Archive | 2019/09/01

Małżeństwo mieszane – największy grzech judaizmu?

Małżeństwo mieszane – największy grzech judaizmu?

RABIN SEYMOUR ROSENBLOOM
Tłumaczenie: Katarzyna Andersz


„Żydowskie wesele”, Marco Marcuola, Wenecja, ok. 1780 roku

LATEM 2014 ROKU RABIN SEYMOUR ROSENBLOOM UDZIELIŁ ŚLUBU SWOJEJ PRZYBRANEJ CÓRCE I JEJ NIEŻYDOWSKIEMU NARZECZONEMU. OTWARCIE WYRAZIŁ PRZEKONANIE, ŻE TAKIE CEREMONIE SĄ DOPUSZCZALNE, ORAZ ŻE NIE ZAMIERZA ODMAWIAĆ PAROM W PODOBNEJ SYTUACJI. SKUTKIEM BYŁO JEDNOGŁOŚNE WYKLUCZENIE GO ZE ZGROMADZENIA RABINICZNEGO, ORGANIZACJI ZRZESZAJĄCEJ KONSERWATYWNYCH RABINÓW W STANACH ZJEDNOCZONYCH.

Zostałem wykluczony ze Zgromadzenia Rabinicznego, organizacji zrzeszającej rabinów związanych z konserwatywnym judaizmem.

W zeszłym roku ośmieliłem się wkroczyć na grząski grunt, gdy zdecydowałem się udzielić ślubu Żydówce i nie-Żydowi. O swojej decyzji napisałem artykuł, który szerokim echem odbił się w całym żydowskim świecie. Sprawa stała się na tyle głośna, że Zgromadzenie Rabiniczne uznało, że powinno ją zakwestionować i ukarać mnie. W momencie, w którym zapadła decyzja o moim wydaleniu, byłem członkiem Zgromadzenia od czterdziestu czterech lat, kierowałem jego dwoma lokalnymi filiami i zasiadałem w kilku komisjach.

Rabini konserwatywni w rozstrzyganiu większości spraw mają pełną autonomię i mogą kierować się własnymi przekonaniami. Pewne kwestie podlegają jednak „zasadom praktyki rabinicznej”, a ich nieprzestrzeganie grozi wydaleniem ze Zgromadzenia. Jedna z tych zasad mówi, że nie wolno nam udzielać ślubów, w żaden sposób uczestniczyć ani nawet gościć na ceremonii, podczas której zawierane jest małżeństwo pomiędzy Żydem czy Żydówką a osobą innej wiary.

Nigdy nie myślałem o sobie jako o buntowniku. Przez wiele lat, kiedy pracowałem w kongregacjach w Detroit i Filadelfii, przestrzegałem zasady dotyczącej małżeństw mieszanych. Z czasem jednak zaczęła mnie ona uwierać, bo stawała się coraz bardziej odległa od realiów panujących współcześnie w gminach żydowskich.

Przełomem był dla mnie moment, gdy moja pasierbica, Stefanie, zaręczyła się z Danem, który nie jest Żydem. Początkowo chciałem, aby to jeden z moich kolegów, rabinów związanych z nurtem reformowanym, udzielił im ślubu. W przeszłości takie rozwiązanie sugerowałem zresztą wielu członkom mojej kongregacji. W tym jednak przypadku, Stefanie i Dan nalegali, żebym to był ja. Nie chcieli, aby stał przed nimi ktoś obcy, ktoś, z kim nie są emocjonalnie związani. To miała być dla nich wyjątkowa chwila.

Jak pokazują badania Pew Research Center, w społecznościach nieortodoksyjnych około 70% stanowią małżeństwa między wyznawcami różnych religii. Gminy konserwatywne zastanawiają się więc, jaką powinny przyjąć politykę. Nie jest rzadkością, że konserwatywni rabini publicznie błogosławią taką parę przed zawarciem związku małżeńskiego, a po ślubie z otwartymi ramionami przyjmują ją do swoich wspólnot. Najlepszym tego przykładem jest Związek Synagog Konserwatywnych [The United Synagogue of Conservative Judaism, zrzeszający większość gmin konserwatywnych w Ameryce Północnej – red.], który od niedawna pozwala na członkostwo w gminach także nieżydowskim partnerom.

Samo jednak udzielenie ślubu parze mieszanej wciąż jest sprzeczne z obowiązującymi zasadami.

Przepisy, którymi rabini konserwatywni zostali objęci w 1972 roku, mówią, że sama już obecność rabina lub kantora na ślubie między wyznawcami różnych religii sugeruje aprobatę. Czy zatem utrzymanie zakazu udzielania i uczestniczenia w takich ślubach oznacza, że judaizm konserwatywny uznaje małżeństwa międzywyznaniowe za niedozwolone? Czy w takim razie jednoczesna zachęta, żeby rabin udzielił młodej parze błogosławieństwa i przyjął nieżydowskiego małżonka do społeczności, jest nieszczera i zakrawa na hipokryzję?

Sprzeciw wobec udzielania ślubów parom mieszanym bierze się z przekonania, że takie związki stanowią zagrożenie dla przyszłości żydowskiej społeczności. Pojawiają się argumenty o tym, że dzieci par dwuwyznaniowych mają małe szanse na to, żeby zostały wychowane w żydowskiej wierze. Mówi się, że jeśli pozostawimy te kwestie bez regulacji, to żydowska społeczność będzie narażona na rozpad. Jeśli więc rabin udzieli ślubu osobie, która decyduje się związać z nie-Żydem, zniknie ostatnie narzędzie zapobiegania małżeństwom międzywyznaniowym.

Prawda jest jednak nieco inna. Wiele dzieci pochodzących z małżeństw mieszanych wybiera żydowską tożsamość. Jednak to nie jest najważniejszy argument. Zasadnicze pytanie brzmi: czy ktokolwiek naprawdę sądzi, że brak zgody rabina na udzielenie ślubu sprawi, że zakochani w sobie ludzie zmienią zdanie i postanowią się nie pobierać? A także, że odmowa rabina będzie miała pozytywny wpływ na to, czy będą w przyszłości przestrzegać żydowskiej tradycji?

Wiem, że wielu spośród moich kolegów rabinów uważa, że udzielenie ślubu osobie, której wybrankiem lub wybranką nie jest Żydówka bądź Żyd, byłoby sprzeczne z ich zasadami. Według nich prawo żydowskie stanowi przeszkodę, która nie pozwala im podjąć takiego kroku. Nie chcą tego podważać i robić czegoś, co jest niezgodne z ich sumieniem.

Szanuję ten pogląd. Chciałbym jednak, aby moi koledzy zrozumieli, że decyzja o udzieleniu takiego ślubu jest właśnie kwestią sumienia. Uważam bowiem, że odmowa skutkuje oddaleniem nowo poślubionej pary od społeczności, rodziny i przyjaciół. Sprawia, że czują się przez nas niekochani i nieszanowani, podczas gdy to właśnie miłości i szacunku od nas oczekują. Staje się mniej prawdopodobne, że, kiedy założą własną rodzinę, będą prowadzić żydowskie życie.

Gdy Stefanie i Dan poprosili mnie o udzielenie ślubu, nadszedł czas na to, żebym podążył za swoim sercem i sumieniem i zrobił to, co uważam za dobre dla mojej rodziny i całej społeczności. Kocham Stefanie i Dana, więc chciałem okazać im szacunek – dla nich samych, ich związku i decyzji, którą podjęli. Po ich ceremonii udzieliłem jeszcze kilku ślubów osobom, które są mi bliskie ze względu na przyjaźń, lojalność i miłość, jakie nas łączą.

Rabini muszą zrozumieć, że jeśli para, która ma się pobrać, prosi ich o udzielenie ślubu, robi to z miłości i szacunku. Chce, żebyśmy towarzyszyli im w tej świętej ceremonii, bo judaizm jest dla nich czymś ważnym. To właśnie nas wybrali na jego przedstawicieli w tej podniosłej chwili.

Odmowa, niezależnie od tego, jak zostanie wyrażona i wyjaśniona, będzie interpretowana jako odrzucenie. To właśnie ją zapamięta młoda para. Uraza nie popadnie w niepamięć, jeśli wkrótce potem przyjmiemy małżonków do naszych społeczności, albo w momencie, kiedy będą rozważali, czy w ogóle chcą zostać częścią tej społeczności.

Prenumerata
Wiem, że wielu moich kolegów, którzy stoją na straży przepisów mówiących o nieudzielaniu międzyreligijnych ślubów, wierzy, że robi to dla dobra swoich społeczności i podtrzymania ich żydowskości. Ja jednak wierzę w to, że jeśli para będzie miała żydowski ślub, który poprowadzi rabin, zwiększy to prawdopodobieństwo, że w przyszłości zbudują swój dom i rodzinę, kierując się żydowskimi wartościami. Taki zresztą wniosek wypływa z niedawnych badań opublikowanych przez Uniwersytet Brandeis.

Wiem, że nie jestem w swoich poglądach odosobniony. Wielu rabinów życzyłoby sobie więcej autonomii w podejmowaniu decyzji o udzielaniu ślubów parom mieszanym. Odstrasza ich jednak zapora ogniowa, którą zbudowało Zgromadzenie, grożąc wydaleniem każdemu, kto, tak jak ja, odważy się ją przekroczyć. Dla mnie wydalenie ma wymiar jedynie symboliczny, jednak zdaję sobie sprawę, że dla wielu młodych rabinów taka kara spowodowałaby spore problemy w dalszej karierze – to w końcu Zgromadzenie Rabiniczne przydziela rabinów do pracy w poszczególnych kongregacjach.

Przypuszczam, że zakaz udzielania ślubów parom mieszanym zostanie w końcu zniesiony i to w całkiem niedalekiej przyszłości. Nie ma on bowiem nic wspólnego z zasadami, jakimi kierują się społeczności konserwatywne, ani z ich potrzebami. Jest niespójny z nadrzędną zasadą przyjmowania nieżydowskich małżonków do naszych kongregacji, powoduje odwrót rodzin od żydowskiej ścieżki życia oraz ogranicza wpływ rabinów na to,  czy para nowożeńców zdecyduje się wieść życie zgodne z tradycją żydowską. Musimy zatem postarać się, aby być bardziej otwartymi, akceptującymi, rozumiejącymi oraz kochającymi.


Tekst ukazał się 24 kwietnia 2017 roku w „The Washington Post” pod tytułem I performed an intermarriage. And then I got expelled.

Rabin Seymour Rosenbloom otrzymał rabinacką smichę w 1972 roku po studiach w Żydowskim Seminarium Teologicznym w Nowym Jorku. W 1997 roku uczelnia przyznała mu honorowy tytuł doktora. Przez trzydzieści sześć lat pracował w Kongregacji Adath Jeshurun w Elkins Park w Pensylwanii. W 2014 roku przeszedł na emeryturę. W listopadzie 2016 roku Zgromadzenie Rabiniczne jednogłośnie zadecydowało o jego wydaleniu ze swoich szeregów. Miało mu wtedy zostać postawione ultimatum: nigdy więcej ślubów między osobami różnych wyznań albo wykluczenie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


ON THE 80TH ANNIVERSARY OF THE OUTBREAK OF WORLD WAR II

ON THE 80TH ANNIVERSARY OF THE OUTBREAK OF WORLD WAR II

ANATOLY VIKTOROV


To get an unbiased picture of the true causes and culprits of the bloodiest conflict in human history, Russia’s ambassador to Israel takes a closer look at the period following the Munich Agreement.

THE MUNICH agreement paved the way for the Second World War. (photo credit: REUTERS)

The 80th anniversary of the outbreak of World War II is approaching. Today one can regrettably notice how a politicized propaganda campaign sharing equal responsibility for this global catastrophe between both Nazi Germany and the Soviet Union is gaining momentum. Its ultimate goal is to slander modern Russia, and doubt the legitimacy of its role in international affairs as one of the permanent members of the UN Security Council.

In order to get an unbiased picture of the true causes and culprits of the bloodiest conflict in human history, I suggest taking a closer look at the period which followed the Munich Agreement on the division of Czechoslovakia, signed by Great Britain, Germany, Italy and France on September 29-30, 1938.

The Munich Agreement marked the climax of the policy of appeasement of Hitler conducted by London and Paris in the 1930s, while increasing the international isolation of the USSR, particularly taking into account all non-aggression pacts signed by both Great Britain and France with Nazi Germany (September 30 and December 6, 1938). Nevertheless, the Soviet government was eager to establish a collective security system in Europe along with the British and French in order to retaliate against Nazi Germany.

Up until the second half of August 1939, trilateral Anglo-Franco-Soviet negotiations were held. The draft agreement proposed by the USSR required immediate military assistance to be provided by Great Britain and France in case of a Nazi attack. However, London and Paris followed their own way. Negotiations were being delayed by endless amendments and farfetched discussions regarding the definition of “indirect” and “direct” German aggression. The breakdown of talks was the eventual result. 

Now, 80 years later, one can come to an unambiguous conclusion: These were British and French approaches toward negotiations – considered as a pressure tool to achieve yet another compromise with Germany – which led to such a failure.

The disastrous outcome was also caused by secret Anglo-German contacts, of which the USSR was aware while receiving detailed intelligence information. Britain offered Hitler an agreement at the expense of Poland. On August 22-23, 1939, Hermann Göring was planning to visit London.

The final breakdown of trilateral negotiations was fueled by the Polish factor. Moscow proceeded from the assumption that collective security arrangements in Europe could only make sense if Warsaw was part of them. Soviet representatives tried to convince their allies of this – and especially during the visit of deputy People’s Commissar for Foreign Affairs VP Potemkin to Poland on May 10 –  however, to no avail.

THE ANTI-SOVIET and even Russophobic attitude of the Polish ruling circles, who were ready to negotiate with any country except the Soviet Union, played its role. This is even despite the fact that the existence of an independent Polish state – which severed the USSR from Nazi Germany and therefore excluded direct German aggression – could have been the best option for Moscow. Eventually, the shortsighted position of Warsaw predetermined the development of events according to the well-known scenario.

Under the existing circumstances in early August, the Soviet leadership agreed to begin negotiations with Germany. The Nonaggression Pact between Germany and the USSR turned out to be a stern necessity for the Soviet Union. This decision was made only when the futility of trilateral negotiations with the British and French was fully revealed, and the possibility of rapprochement in London and Paris with Berlin on an anti-Soviet basis became increasingly real.

It is also necessary to take into account the Japanese factor. Military tension in relations between Moscow and Tokyo persisted. The USSR could not afford to wage war on two fronts: in the East with Japan and in the West with Germany.

Whereas the Munich Agreement of 1938 made it possible to slaughter a whole country in Europe – Czechoslovakia, and its population, including Jews, who were subject to mass executions – the Soviet-German Nonaggression Pact of August 23, 1939, on the contrary, removed vast areas of modern Ukraine and Belarus from the German sphere of influence.

On September 17, 1939, the Red Army entered Polish territory and was instructed not to use weapons against the Polish Army until any military actions took place. During the Polish campaign, only the areas occupied by Poland in 1920-21 as a result of the Soviet-Polish war were captured.

In the aftermath of the events of September 1939, the famous British statesman D. Lloyd George emphasized the following: “The USSR captured territories that were not Polish, but were occupied by Poland after the First World War… It would be madness to put Russian advancement on a par with the advancement of Germany.” Not less significant is the statement of Winston Churchill: “In favor of the Soviets, it must be said that it was vital for the Soviet Union to push the initial positions of the German armies as far as possible to the West so that the Russians would gain time and be able to gather forces from all over their colossal empire… If their policy was prudent coldly, then at that moment it was highly realistic.”

I believe that any event of the past should be considered in the context of a particular era. After Hitler came to rule, the USSR remained the only power for a long period of time that insisted on uniting the efforts of European countries in order to maintain peace. For Hitler – who used the principles of Nazism as the basis of his state policy and planned the extermination of Jews, Gypsies and Slavs – Soviet internationalism seemed to be an absolute evil, and the Soviet Union was perceived as the main enemy of the Third Reich. 


The writer is the Russian ambassador to Israel.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Palestinian Who Assassinated Robert Kennedy for His Support for Israel Stabbed in Prison

Palestinian Who Assassinated Robert Kennedy for His Support for Israel Stabbed in Prison

Reuters and Algemeiner Staff


Robert Kennedy in 1964. Photo: Wikicommons.

Sirhan Sirhan, the Palestinian found guilty of shooting US presidential candidate Robert F. Kennedy to death in 1968, was wounded in a stabbing at a California prison on Friday, according to media reports.

Celebrity website TMZ, citing unnamed sources, was first to report that Sirhan, 75, had been stabbed.

Replying to a request for confirmation that Sirhan was wounded, Jeffrey Callison, a spokesman for the California Department of Corrections and Rehabilitation, said an inmate had been stabbed at the Richard J. Donovan Correctional Facility near San Diego.

The wounded inmate was taken to a hospital outside the prison and is listed in stable condition, Callison said in a statement, and a suspect has been identified in the assault.

In a follow-up email, Callison declined to identify the wounded inmate as Sirhan, citing department policy on not naming victims.

A jury in 1969 found Sirhan guilty of assassinating Kennedy the previous year by opening fire with a .22-caliber pistol into a small crowd surrounding the Democratic candidate in the pantry of the Ambassador Hotel in Los Angeles.

Kennedy, a US senator from New York, was hit three times and died the next day. He was later buried at Arlington Cemetery near his brother President John F. Kennedy, who was assassinated in 1963.

Sirhan has said he murdered Kennedy because he was enraged by Kennedy’s support for Israel.

Sirhan was sentenced to death, but the sentence was changed to life in prison after California banned the death penalty for a time.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com