Archive | 2020/03/11

Palestyńczycy powtarzają oszczerstwa o rytuale krwi, podczas gdy Izrael ratuje ich życie

Palestyńczycy powtarzają oszczerstwa o rytuale krwi, podczas gdy Izrael ratuje ich życie


Khaled Abu Toameh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Zdjęcie: Betlejem, po informacji o wykryciu 7 przypadków zakażenia koronowirusem.

Izrael dokonuje olbrzymich wysiłków, by pomóc Palestyńczykom w zatrzymaniu epidemii koronawirusa po tym, jak testy wykazały u kilku Palestyńczyków w Betlejem obecność wirusa. Tymczasem Palestyńczycy kontynuują szerzenie oszczerstw przeciwko Izraelowi i Żydom.

5 marca izraelskie ministerstwo obrony oznajmiło, że od dwóch tygodni pomaga Autonomii Palestyńskiej w „ograniczeniu i zapobieżeniu epidemii koronawirusa” na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

Władze izraelskie przekazały Palestyńczykom 250 zestawów do badania obecności koronawirusa. Ponadto organizowane są wspólne szkolenia dla izraelskiego i palestyńskiego personelu medycznego do profesjonalnego badania wirusa, ochrony personelu medycznego oraz testowania pacjentów podejrzanych o to, że są nosicielami wirusa.

“Będziemy nadal pomagać władzom palestyńskim w ograniczaniu szerzenia się wirusa zarówno w imieniu izraelskich interesów, jak z powodów humanitarnych – powiedziała koordynatorka Izraelskiej Cywilnej Administracji Opieki Zdrowotnej, Dalia Basa. – Rozszerzymy medyczne szkolenie palestyńskiego personelu tak bardzo, jak to możliwe, jak również przekazywanie wyposażenia medycznego do palestyńskiego systemu opieki zdrowotnej”.

Wcześniej władze izraelskie ogłosiły, że w ostatnim tygodniu lutego pomogły w 105 495 przekroczeniach granicy z powodów humanitarnych na leczenie w Izraelu.

A jednak, zamiast okazać wdzięczność władzom izraelskim za ich pomoc, Autonomia Palestyńska i jej media oraz funkcjonariusze nie ustają w kampanii podżegania przeciwko Izraelowi. Kontynuują także podżeganie Palestyńczyków przeciwko Izraelowi przez szerzenie kłamstw, które propagują antysemityzm, a także narażają życie Żydów na całym świecie.

Podczas gdy izraelscy medycy oferowali pomoc swoim palestyńskim kolegom, palestyńskie ministerstwo spraw zagranicznych wydało oświadczenie ostro potępiając Izrael za zburzenie domów dwóch palestyńskich terrorystów, którzy brali udział w zamordowaniu izraelskiej nastolatki, Riny Shnerb, na Zachodnim Brzegu w sierpniu 2019 roku. Innymi słowy, Palestyńczycy bardziej troszczą się o prawa terrorystów i ich rodzin niż o prawa 17-letniej Żydówki, którą zamordowali podczas rodzinnej wycieczki tylko z jednego powodu: bo była Żydówką.

Ministerstwo potępiło również „trwający napad” Izraela na meczet Al-Aksa w Jerozolimie – chodzi o decyzję władz izraelskich zakazania na tydzień wstępu do tego miejsca świętego pewnej liczbie palestyńskich aktywistów, zaangażowanych w antyizraelskie podżeganie.

Kontekstem tego izraelskiego posunięcia jest próba powstrzymania palestyńskiego podżegania przeciwko Żydom, którzy odwiedzają Wzgórze Świątynne. Palestyńscy funkcjonariusze i aktywiści prowadzą kampanię przeciwko tym wizytom, powtarzając fałszywie stare oszczerstwo o rytuale krwi, zainicjowane przez muftiego Jerozolimy, Hadż Amina al Husseiniego, sojusznika Adolfa Hitlera: że Żydzi „siłą wdzierają się do meczetu Al-Aksa” pod ochroną izraelskiej policji. To podżeganie doprowadziło w ostatnich latach do wielu ataków nożowniczych i ataków z bronią palną na Izraelczyków.

7 marca, kiedy Izrael pomagał dziesiątkom zagranicznych turystów opuścić Betlejem po odkryciu 19 przypadków koronawirusa w tym mieście, Palestyńczycy ożywili jedno z ich starych oszczerstw przeciwko Izraelowi i Żydom: twierdzenie, że Izraele używa dzików, by wypędzić Palestyńczyków z ich pól uprawnych.

To oszczerstwo opublikowała palestyńska gazeta „Al-Kuds” pod tytułem: Stada dzików: nowe narzędzie osadników do przejęcia ziemi rolnej.

W artykule jest twierdzenie, że izraelscy żołnierze i żydowscy osadnicy wypuszczają na wolność dziki w częściach Zachodniego Brzegu, by zniszczyć uprawy Palestyńczyków i zastraszyć palestyńskich wieśniaków i farmerów.

Cytują jednego z farmerów, Fadela Tamimiego, który mówi: “Kilku mieszkańców zobaczyło ciężarówkę z izraelską tablicą rejestracyjną, jak wypuszczali dziki na pola w pobliżu wsi Der Nizam. Potem zwierzęta niszczą nasze plony i powodują fizyczne rany wieśniakom”.

Inny farmer, Munal Zeidan, powiedział, że używanie dzików było częścią “intrygi” żydowskich osadników.

Murad Isztawi, przewodniczący Palestyńskiej Komisji Oporu Przeciwko Murowi (izraelskiej barierze bezpieczeństwa) i Osiedlom na Północnym Zachodnim Brzegi, powiedział: “Żydowscy osadnicy prowadzą wojnę dzikami przeciwko [palestyńskim] mieszkańcom. Przywieźli tutaj dziki i wypuszczają je na nasze pola, żeby wygnać farmerów. To jest forma wojny”.

Nie trzeba mówić, że żadnemu z Palestyńczyków wypowiadających się dla gazety nie udało się dostarczyć żadnego dowodu, że izraelscy żołnierze lub osadnicy stoją za pojawieniem się dzików na Zachodnim Brzegu. Trudno znaleźć choćby jednego Palestyńczyka, który nie ma przy sobie smartfona, żeby dokumentować rzekome praktyki żołnierzy i osadników. Warto zauważyć, że palestyńscy wieśniacy systematycznie dokumentują działania izraelskich żołnierzy i osadników na Zachodnim Brzegu jako część kampanii podżegania do nienawiści wobec Izraela.

Ponadto, dziesiątki palestyńskich i zagranicznych dziennikarzy codziennie przemierzają ulice Zachodniego Brzegu, by notować wszelkie wydarzenia. Gdyby, jak twierdzą Palestyńczycy, Żydzi mieli używać dzików przez ostatnich dwadzieścia lat, dlaczego nikt nie zrobił choćby jednego zdjęcia izraelskiej ciężarówki wiozącej te zwierzęta do palestyńskich wsi?

A co z setkami tysięcy Żydów, którzy żyją na Zachodnim Brzegu? Jak to możliwe, że oni nie byli atakowani przez dziki? I jak te dziki są w stanie odróżnić Arabów i Żydów?

Inne stare, palestyńskie oszczerstwo o rytuale krwi dotyczy szczurów w Jerozolimie. W 2008 roku agencja informacyjna Autonomii Palestyńskiej, Wafa, twierdziła, że żydowscy osadnicy używają szczurów, by wygnać Arabów z ich domów na Starym Mieście w Jerozolimie. Według doniesienia “dziesiątki osadników zgromadziły się w alejkach i na ulicach Starego Miasta, niosąc żelazne klatki pełne szczurów. Wypuszczają te szczury na Starym Mieście”.

Biuro prasowe palestyńskie rządu urządziło także w tym samym roku konferencję prasową w Ramallah, żeby dalej szerzyć fałszywą historię o szczurach. Na konferencji prasowej palestyńscy funkcjonariusze twierdzili, że wypuszczenie na wolność szczurów na Starym Mieście w Jerozolimie miało na calu „wzmożenie cierpień mieszkańców, zamieniając ich życie w prawdziwą tragedię i zmuszając ich do opuszczenia swoich domów i miasta”.

Palestyńscy funkcjonariusze zapomnieli powiedzieć, że setki żydowskich rodzin mieszka w różnych częściach Starego Miasta w Jerozolimie, włącznie z Dzielnicą Żydowską, Dzielnicą Muzułmańską i Dzielnicą Chrześcijańską. Także tutaj jest zadziwiające, jak te szczury potrafią atakować tylko Arabów.

Przez nieustanne szerzenie fałszywych doniesień i oszczerstw o rytuale krwi przeciwko Izraelowi i Żydom, szczególnie gdy Izrael pracuje okrągłą dobę, by uratować życie Palestyńczyków przed koronawirusem, Palestyńczycy raz jeszcze pokazują, jak odpłacają tym, którzy im pomagają. Zwłaszcza, że jest to ten rodzaj podżegania, który niemal codziennie skłania niektórych Palestyńczyków do podejmowania ataków terrorystycznych na Izraelczyków.

Izrael szkoli palestyński personel medyczny w zwalczaniu szerzenia się niebezpiecznej choroby w tym samym czasie, w którym palestyńscy przywódcy kontynuują zatruwanie serc i umysłów swojej ludności przeciwko ludziom, którzy trudzą się, by im pomóc. Choć ten rodzaj perwersyjnej zapłaty nie jest niczym nowym, niemniej powinien zainteresować każdego w społeczności międzynarodowej, kto rozważa popieranie „sprawy palestyńskiej”.


Khaled Abu Toameh – urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w “The Jerusalem Post”, “Wall Street Journal”, “Sunday Times”, “U.S. News”, “World Report”, “World Tribune”, “Daily Express” i palestyńskim dzienniku “Al-Fajr”. Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Jersey City’s kosher supermarket is reopening after deadly shooting

Jersey City’s kosher supermarket is reopening after deadly shooting

BEN SALES / JTA


JC Kosher, which caters to the 100 or so Hasidic families who have moved to the Greenville neighborhood here in recent years, was the site of a shooting on Dec. 10

Hasidim, government officials and police officers stand in front of the K’hal Adas Greenville synagogue next door to JC Kosher Supermarket in Jersey City, N.J., the site of a deadly shooting, Dec. 11, 2019 / (photo credit: LAURA E. ADKINS/JTA)

JERSEY CITY, N.J. — Two months after his wife was murdered in the attack on this city’s only kosher grocery store, owner Moshe Ferencz was back behind the counter this week.

The store, which has partially reopened in a new location, still doesn’t have regular hours. But the reopening signals an important moment for Jersey City’s small but growing community of Orthodox Jews.

“Everyone was shocked beyond belief,” said Chesky Deutsch, a member of the local Hasidic community who acts as an informal spokesman, describing the atmosphere following the shooting. “For the first few weeks there was a little paralysis. They lost a friend, the kids were under trauma, the grocery was not open. But now life goes on.”

JC Kosher, which caters to the 100 or so Hasidic families who have moved to the Greenville neighborhood here in recent years, was the site of a shooting on Dec. 10. The two assailants killed a police officer nearby before riding in a van to the store, where they killed Leah Mindel Ferencz, who ran the store with her husband. They also shot dead Douglas Miguel Rodriguez, an employee, and Moshe Deutsch, a customer.

The attackers, who were not from the neighborhood, also died in a shootout with police that lasted for hours. Police discovered a powerful bomb in the shooters’ van and believe they targeted the store in an anti-Semitic attack. JC Kosher was adjacent to a yeshiva for the neighborhood’s Jewish children.

Now the market is beginning to reopen two blocks from its original location on the same side of the same street, Martin Luther King Jr. Drive. It’s not fully stocked and caters only to kosher-keeping customers based on necessity. Deutsch said it will be open fully in the coming weeks.

On Monday, the store was bright and clean while still a work in progress. The shelves were stocked with food — with canned goods on one aisle, refrigerated products such as hummus in another and bags of pretzels piled in another display — but open boxes, a ladder and unassembled racks also dotted the space.

Deutsch said that Ferencz had been planning to relocate anyway, squeezed by his original store’s tight quarters. Because he would have needed to do a full renovation after the shooting, he decided it was time to move to a new space, Deutsch said.

(Ferencz, who is grieving his wife, asked not to be interviewed or photographed.)
cessity for people over here,” Deutsch said. “They can’t wait until it’s fully, fully stocked. So what he did is he opens it and he’s still unpacking it.”

The original location has been closed since the shooting, its shuttered doors now covered by a mural of a bridge over a heart and three roses. An artist who goes by True Heart Art on Instagram painted the mural shortly after the shooting and titled it “Bridging Worlds.”

At the base of the closed doors are a row of cut-out five-pointed stars featuring a smiley face, an American flag, a heart, a peace sign and an inspirational quote from Albus Dumbledore, the Hogwarts headmaster in the “Harry Potter” series.


In loving memory of the innocent lives lost on that tragic day of 12 – 10 – 2019.
Title: Bridging Worlds. One city, one community…Jersey city. One of the things that struck me most was the amount of children’s in the neighborhood. There was a school next door and a school across the street. With the amount of shooting that took place that day this could’ve been a whooooole lot worse. (Thank God it wasn’t.) I must say that Jersey city law enforcement and all those who aided them that day did an amazing job. They really did. Thank you. (When I arrived today to paint this mural it was cloudy and really cold out. I was concerned that my water based buff paint wouldn’t dry in time but decided to paint anyway. As soon as I set up to paint the sun came out and warmed up the surface A LOT. It took me 3 hours to complete the mural and LITERALLY as soon as I was done the clouds come in and it started to snow. )


While the store was closed, this city’s Hasidic community received twice weekly free deliveries from Peppermint, a kosher grocery store in the upstate New York Hasidic town of Kiryas Joel, more than an hour’s drive away. People also would trek to Brooklyn and other Jewish neighborhoods for food.

Deutsch is happy to have a local grocery and community hub open again.
“You’re used to a lifestyle of buying every day, every few days,” he said. “It’s not like we live in a desert, but we’re spoiled in that way. All of us are used to having our basic necessities handy, close by.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Sanders’s Snub of AIPAC, Slam of Israel’s Premier an Outrage for Many Conference Attendees

Sanders’s Snub of AIPAC, Slam of Israel’s Premier an Outrage for Many Conference Attendees

Heather Robinson / JNS.org


Democratic US presidential candidate Senator Bernie Sanders is accompanied by his wife Jane O’Meara Sanders and other relatives as he speaks at his New Hampshire primary night rally in Manchester, NH, US, February 11, 2020. Photo: REUTERS/Rick Wilking.

The general consensus at this year’s annual policy conference of the American Israel Public Affairs Committee (AIPAC) was that Democratic frontrunner Sen. Bernie Sanders’s (I-Vt.) decision to snub the event—a requisite stop for US presidential contenders on the campaign trail—was a big disappointment. Attendees also expressed concern that the some of the senator’s recent remarks could spur antisemitism.

Although the mood exiting the Walter E. Washington Convention Center in Washington, DC, on Monday was largely upbeat, with attendees, who travel to the nation’s capital to lobby their members of Congress on behalf of the US-Israel alliance, generally pleased about Benjamin Netanyahu’s decisive election victory that day (although it remains uncertain if he can still form a government), when asked their feelings about Sanders’s decision to shun this year’s AIPAC policy conference, many expressed outrage.

“I’m thrilled about Bibi’s re-election,” said Michael Elman, 64, a retina surgeon from Baltimore. “Hopefully, he’ll be able to form a government. I support his policies. We think it’s a good move for the Jewish people, and hopefully, they can get out of this paralysis.”

He added that “Bernie is a wolf in sheep’s clothing. With friends like that, we don’t need enemies.”

Sanders’s decision to skip the conference, as well as his recent characterization on Twitter of the historically bipartisan advocacy group as providing a “platform … for leaders who express bigotry,” coupled with his characterization of Netanyahu as a “reactionary racist” in last week’s Democratic presidential debate in South Carolina, comes at a time when many Jewish-Americans are distressed about a rise in antisemitism associated with extremism at both ends of the political spectrum, and what they perceive as a Democratic Party increasingly populated by members who are hostile to Israel.

Both his comments and his absence reverberated throughout this year’s event, with speakers ranging from US Vice President Mike Pence to House Minority leader Kevin McCarthy (R-Calif.), to former New York City Mayor and Democratic presidential contender Michael Bloomberg making reference to them.

In his speech on Monday, Pence said if elected, Sanders would be “the most anti-Israel president in the history of this nation.” And in reference to Sanders’s remarks, he said, “it is wrong to boycott and slander Israel. It is wrong to boycott and slander AIPAC.”

Bloomberg called Sanders “dead wrong” to describe AIPAC as a “racist platform.”

Attendees by and large strongly echoed these sentiments, although there were a small number of dissenters.

“To associate pro-Israel advocacy with bigotry, [Sanders] is advancing antisemitism,” said Robin Hanerfeld of Bethesda, Md. “He’s emboldening antisemites to start using the word to describe us.”

Anne Brody Elovic, 58, a homemaker from the heavily Jewish village of Skokie, Ill., said “Bernie Sanders is a putz. If you want to run this country, have the chutzpah to come stand here and tell us what you think.”

Some who expressed disappointment in Sanders self-identified as Democrats.

“Among this crowd, there’s a resounding agreement that Bernie made a bad decision,” said Gaby Cosgrove, a dentist from Los Angeles. “As a very devoted Democrat, I feel he’s embarrassed me.”

Referring to Democratic candidates who either spoke or addressed the conference by satellite, Cosgrove added that she thought Vice President Joe Biden and Sen. Amy Klobuchar (D-Minn.) “were wonderful.” She said the same of Bloomberg, who was there in person.

‘Extremism tends not to be good for minorities’

Among those taking strong exception to Sanders’s recent statements claiming AIPAC provides a “platform for leaders who express bigotry” were non-Jewish African-American and Hispanic Israel-supporters in attendance. Many had traveled from across the country at their own expense to show their support for Israel and the values they believe Israel upholds.

“If AIPAC promotes bigotry, then why am I here? Why is there a whole constituency group led by African-Americans here?” said London Camel, 20, a student at Florida Agricultural Mechanical University in Tallahassee, Fla.

“The organization is bipartisan and about dialogue, so why not come, Senator Sanders?” posed Landen Coles, 19, a student at the University of Miami.

Older African-American Israel-supporters echoed the younger generation’s sentiments and added some of their own. “Senator Sanders should keep in mind that extremism tends not to be good for minorities,” said Eric McLendon, 56, of New York, who works in commercial real estate.

Nonetheless, two of about two-dozen AIPAC attendees interviewed expressed some degree of qualified support for Sanders, saying that although they disagreed with his recent statements about Netanyahu and AIPAC, they supported his right to make them and would consider voting for him to be the next president.

“Israel’s important to me, but I’m not a one issue voter,” said Jonah Dubin, 21, a student at Carnegie Mellon University in Pittsburgh, Pa. “Bloomberg is standing in a better place on Israel, [but] lot of people feel Sanders would be better on health care.”

But, added Dubin, “It influences my decision to vote for Sanders in a negative way that he didn’t come here.”

Some cited the values of debate and discussion in voicing their disapproval of Sanders’s choice to rebuff AIPAC.

Originally from Venezuela, Veronica Figoli of Denver, Colo., said life back home “became broken” when people ceased being able to have civil conversations. A lifelong Democrat, she said she disagrees with Sanders’s characterization of AIPAC and decision not to attend, emphasizing that she believes “the most dangerous conversation is the one which never happens.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com