Archive | 2021/11/24

NASŁUCH: KOŚCIÓŁ, LEWICA, DIALOG

TOMASZ CYZ
Ur. 1977, reżyser, eseista, redaktor naczelny dwutygodnik.com w latach 2009-2013, w latach 2013-2019 redaktor naczelny „Ruchu Muzycznego”. Członek zespołu redakcyjnego „Zeszytów Literackich”. Autor książek: „Arioso”, „Powroty Dionizosa”, „Pasja 20, 21. Powroty Chrystusa”. Jako T. napisał libretto opery „Fedra” Dobromiły Jaskot. Dramaturg Mariusza Trelińskiego i Teatru Wielkiego-Opery Narodowej (2005-2006). Absolwent reżyserii AT w Warszawie, autor przedstawień operowych, dramatycznych, słuchowisk i spektakli dla dzieci.


NASŁUCH:
KOŚCIÓŁ, LEWICA, DIALOG

TOMASZ CYZ


Najpierw fakty. Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN w Lublinie od nowego roku akademickiego planuje we współpracy z Instytutem Filologii Polskiej KUL cykl zajęć pod hasłem „teksty kultury i animacja sieci”. Studenci mieliby się uczyć o wykorzystaniu internetu w szeroko pojętej kulturze. Nauki nigdy dość, nauki o wykorzystaniu internetu tym bardziej. Przypomnijmy, że Teatr NN rozpoczął swoją działalność na początku lat 90. od upamiętniania żydowskiego dziedzictwa Lublina, a dziś realizuje wiele innych projektów kulturalnych, w tym także dotyczących multimedialnych przewodników po mieście czy wirtualnych makiet Lublina (m.in. portal Leksykon Lublin czy portal internetowy o historii Żydów w Europie). To jedno z tych nielicznych w Polsce miejsc, które ponad podziałami, ideologiami i izmami stara się budować mosty między przeszłością i teraźniejszością, między kulturami, tradycjami i religiami – nawiązując do symbolicznego i historycznego znaczenia swojej siedziby, Bramy Grodzkiej, zwanej też Bramą Żydowską – miejsca przejścia między miastem chrześcijańskim i żydowskim.

Teraz fakty po faktach. Jakiś miesiąc temu portal Polonia Christiana wykrył w programie wspomnianych wyżej studiów wykład gender: feminizm, queer studies, men’s studies. „Gender – pisał dziennikarz pch24.pl – to przecież nowa, lewacka ideologia, która traktuje płeć jako role, cechy i zachowania, które są kształtowane przez społeczeństwo i kulturę, nie zaś przez biologię i tradycję”. Okej, lepiej dmuchać na zimne, albo lepiej nie dmuchać, nie znamy (się), boimy się, nie było o tym na (lekcjach) religii, a może wszystko naraz.

Ale to jeszcze nic. Jakiś tydzień temu ordynariusz włocławski bp Wiesław Mering zwrócił się z oficjalnym pytaniem do władz uniwersyteckich o wyjaśnienie oferty wykładów na temat gender na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim: „Czcigodny Księże Rektorze, w związku z doniesieniami prasowymi o wprowadzeniu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oferty wykładu GENDER: feminizm, queer studies, men’s studies, uprzejmie proszę o pilne wyjaśnienie sprawy, a zwłaszcza o odpowiedź, czy program został przygotowany we współpracy z ośrodkiem Brama Grodzka – Teatr NN, czyli środowiskiem bliskim «Krytyce Politycznej» i skrajnej lewicy. Będę zobowiązany za dołączenie programu planowanych wykładów. Oczekuję odpowiedzi, gdyż chcę poruszyć problem na najbliższym zebraniu Konferencji Episkopatu Polski w Krakowie. Łączę wyrazy szacunku…”.

Na szczęście dość szybko dyrektor Instytutu Filologii Polskiej KUL napisał oświadczenie, w którym odpowiada bp. Wiesławowi Meringowi na jego pytania odnośnie współpracy KUL z Bramą Grodzką przy uruchamianiu serii wykładów na temat gender. Czytamy tam m.in.: „Projekt studiów Teksty kultury i animacja sieci wyrasta z rozpoznania nieuchronnych i bardzo poważnych wyzwań społeczno-kulturowych, jakie stają przed polską humanistyką, i roli, jaką w podjęciu tych wyzwań powinien odegrać Katolicki Uniwersytet Jana Pawła II. […] Pragniemy, by nasi absolwenci byli zdolni do przyjęcia odpowiedzialności za ludzki wymiar kultury XXI wieku, w tym także kultury cyfrowej, by – zadomowieni w niej – umieli ją przekształcać, najdosłowniej humanizować, by wreszcie umieli pomnażać jej zasoby dla pożytku «małych ojczyzn» i szeroko rozumianego dziedzictwa narodowego. […] Chcemy wreszcie, by w tych poczynaniach byli ludźmi dialogu, by rozumieli źródła doświadczenia chaosu, który nęka współczesną kulturę, i by w tym zrozumieniu umieli proponować – lecz nie narzucać – wartości humanistyczne, tych zaś, o czym jesteśmy przekonani, nie można oderwać od chrześcijaństwa. Człowiek bowiem, jak uczył Jan Paweł II, jest drogą Kościoła. A nie można człowieka zrozumieć bez Chrystusa”. Nic dodać, nic.

Wszystko to nie przeszkadza jednak w powtarzaniu bredni zwłaszcza o skrajnej lewicowości Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN. Dość przypomnieć wywiad, którego „Do Rzeczy” udzielił Piotr Semka. Zacytujmy jedno zdanie: „Mnie Ośrodek Brama Grodzka kojarzy się z tym nurtem, który wytycza «Krytyka Polityczna» i uważam go za skrajną lewicę”.
Czytajmy dalej: „Każdy kto kliknie na stronę «KP» zobaczy, że OBG jest pod wieloma względami bardzo podobne do środowiska «KP». Według wielu znanych mi opinii ludzie, którzy gromadzą się na spotkaniach «KP» to jest mniej więcej to samo środowisko, które już na terenie kultury bardzo często uczestniczy w imprezach OBG. […] Instytut Filologii Polskiej może twierdzić, że im się nie kojarzy – różnica opinii. Natomiast jeżeli tego typu środowisko ma uczyć o ideologii «gender», to jestem tym zdumiony”.
I jeszcze: „Dla mnie argument, że biskup Życiński współpracował z OBG jest żadnym argumentem, ponieważ projekty, o których wspomina oświadczenie Instytutu Filologii Polskiej dotyczyły kwestii archeologii pamięci polsko-żydowskiej i tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. […] Za czasów ks. abp Życińskiego, któremu bardzo zależało na akceptacji salonu, takie formy współpracy, które mogły być ryzykowne i wątpliwe miały się jak najlepiej. Ostatni okres posługi biskupa Życińskiego obfitował w bardzo, ale to bardzo wątpliwe zaproszenia, deklaracje i zwroty ideowe”. (Szkoda że Piotr Semka nie pamięta słynnej z ducha chrześcijańskiej maksymy: „De mortuis nihil nisi bonum”.)
Wreszcie: „Nie jestem jedynym absolwentem KUL, który zwrócił uwagę na tę sprawę. Np. Marian Piłka wyraźnie i publicznie na facebooku powiedział, że jeżeli tego typu eksperymenty wymkną się spod kontroli, to on nie zamierza uczestniczyć w zbiórkach na KUL. A to jest człowiek, który powinien być dla tej uczelni ważnym punktem odniesienia”.

Przepraszam za te cytaty, i ich ilość, ale metodologia zobowiązuje. Może jeszcze przypomnienie jednego fragmentu: „Marian Piłka wyraźnie i publicznie na facebooku powiedział, że…”. A można na facebooku niewyraźnie i niepublicznie? Być może właśnie ten fragment dowodzi konieczności takiego kierunku na KUL – wśród niemal 2 tysięcy godzin zajęć 30-godzinny (!) wykład o gender stanowi tylko kroplę w morzu potrzeb. O co więc kruszyć kopię?

Jeszcze kilka słów wyjaśnienia. Marian Piłka jest absolwentem Wydziału Nauk Humanistycznych KUL. Poza tym był posłem na Sejm I, III, IV i V kadencji, prezesem ZChN, wiceprzewodniczącym AWS, współtwórcą Przymierza Prawicy, członkiem PIS, wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych oraz przewodniczącym Polsko-Tajwańskiego Zespołu Parlamentarnego, członkiem Prawicy Rzeczypospolitej. Nic dziwnego, że „powinien być dla tej uczelni ważnym punktem odniesienia”, zwłaszcza że „nie zamierza uczestniczyć w zbiórkach na KUL”.

Strachy na lachy, ale wywiad z Piotrem Semką – opublikowany także na portalu fronda.pl – jest groźny z innego powodu. Pokazuje bowiem prawdę tkwiącą w słynnym powiedzeniu Josefa Goebbelsa: „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. Wystarczy bowiem, że powtórzymy w różnych miejscach i w różnym czasie (jakbyśmy ukończyli jedno szkolenie z zakresie nowoczesnego pijaru à la Piotr Tymochowicz), iż Ośrodek Brama Grodzka jest skrajną lewicą, porównywalną z diabłem w rogatej skórze „Krytyki Politycznej”, a uwierzą nam. I poprą nas w najbliższych wyborach do rady osiedla czy dzielnicy, do rady parafialnej, do kraju rad. I stanie się to prawdą, jak słowo stało się ciałem.

Tylko że ci wszyscy ideolodzy w sutannie czy bez po jednym kursie PR nie byli nigdy w Ośrodku Brama Grodzka – Teatrze NN w Lublinie. Bo gdybyli byli, wiedzieliby, że to szczególny instytut pamięci narodowej. Szczególny, bo poświęcony tylko pamięci. Pamięci o tym, co zginęło i szuka imienia. Po którym można chodzić tak po prawej, jak po lewej stronie schodów. A nawet środkiem.


Tekst dostępny na licencji Creative Commons BY-NC-ND 3.0 PL.

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Biblical warfare: How did the Assyrians conquer Judean Lachish?

Biblical warfare: How did the Assyrians conquer Judean Lachish?

ROSSELLA TERCATIN


Archaeologists uncovered how King Sennacherib’s army built the massive siege ramp that allowed them to defeat the city some 2,700 years ago.

Siege scene with two massive L-shaped shields protecting Assyrian soldiers, in a relief from the palace of Tiglath-Pileser III at Nimrud
(photo credit: Courtesy of the British Museum)

About 2,700 years ago, Assyrian King Sennacherib conquered the Judean city of Lachish in one of the most documented battles of ancient history, as described in the Bible, in Assyrian records and even in artwork that has survived until today.

A group of Israeli and American archaeologists have now shed light on how that dramatic war was conducted, specifically how the conquering troops built the siege ramp that allowed them to capture the city. The results of their research, which combined analysis of the biblical and historical sources with the study of archaeological remains and the landscape, were recently published in the Oxford Journal of Archaeology.

“In the fourteenth year of King Hezekiah, King Sennacherib of Assyria marched against all the fortified towns of Judah and seized them,” reads a passage from the 36th chapter of the Book of Isaiah. “From Lachish, the king of Assyria sent the Rabshakeh, with a large force, to King Hezekiah in Jerusalem.”

“The area had already emerged as a clear site of a battlefield,” said Hebrew University of Jerusalem Prof. Yosef Garfinkel, lead author of the paper. “The top was excavated around 40 years ago and hundreds of flint stones and arrow heads were found. In addition, around 40% or 50% of the ramp has survived. Now we understand how it was built.”

In order to achieve the result, the researchers developed a theoretical model and then checked it against the evidence, employing techniques such as the photogrammetric analysis of aerial photographs to create a detailed digital map of the relevant landscape.

Once a prominent Canaanite city, according to the biblical text, Lachish was among the centers conquered by Joshua after the Israelites entered the Land of Israel. It later became an important city of the Kingdom of Judah, second only to Jerusalem.

A vivid depiction of its siege at the hands of the Assyrians in 701 BCE is offered by several stone panels found in a palace in the Assyrian capital of Nineveh, which portray the battle and the warfare technique used – weapons but also the siege ramp and the battery rams – which allowed the conquering army to breach the city wall.

“In order to build the ramp, the Assyrians could have used either sediment or stones,” Garfinkel said. “However, containers are needed in order to move sediment, which was not very practical, while a stone can be passed from a man to another very quickly.”

The six locations on the Assyrian siege ramp where stones were retrieved and weighed in Lachish (credit: Dr. M. Pytlik)

The Assyrians, however, needed an incredible amount of boulders in order to build such a massive structure.

“At the side of the cliff, we found a quarry,” the archaeologist noted.
Researchers estimated that the ramp was built using some three million stones, weighing on average around 6.5 kilos each.

“I believe that at least 1,000 men worked for the project,” Garfinkel said.
These men were likely not soldiers but rather prisoners of war, forced to labor around the clock to complete the siege ramp. According to Garfinkel, some 160,000 stones were passed in a human chain each day and the project could have taken as little as 25 days.

“In ancient times, wars could not be waged in winter, so the Assyrian army was in a rush to conclude their campaign in the summer months,” Garfinkel said.

In order to ensure that Lachish’s defenders would not be able to prevent the construction of the ramp, the work likely began some 80 meters from the wall, with the workers progressively building higher and dumping the stones down to move forward.“

This way, they could only be targeted from the city in the last few meters,” Garfinkel said.

When the ramp was completed, the Assyrian army breached the city wall with heavy battery rams, disseminating death and destruction.

For the future, Garfinkel is hoping to conduct further excavation in the quarry area in Lachish, at the far edge of the ramp, to find further material to shed light on Assyrian warfare techniques.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


10 stunning Crusader ruins to visit in Israel

10 stunning Crusader ruins to visit in Israel

21 See


Come along on our virtual tour of monumental castles and fortresses built in the Holy Land by Christian warriors in the 11th to 13th centuries.

 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com