Archive | 2023/04/13

„ZŁOTE PSZCZOŁY. ŻYDZI MIĘDZYWOJENNEJ WARSZAWY. ANTOLOGIA KOMIKSÓW”

„Złote pszczoły. Żydzi międzywojennej Warszawy. Antologia komiksów”. Tekst Monika Powalisz, rysunki: Anna Czarnota, Zofia Dzierżawska, Joanna Jurczak, Malwina Konopacka, Agata „Endo” Nowicka, Olga Wróbel; Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, 2011


„ZŁOTE PSZCZOŁY. ŻYDZI MIĘDZYWOJENNEJ WARSZAWY. ANTOLOGIA KOMIKSÓW”

JOANNA OSTROWSKA


„Złote pszczoły” można potraktować jako komiksowy bibelot. Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka uwodzi czytelnika, ale ostatecznie pozostawia niedosyt.

.

Komiks historyczny brzmi dumnie, szczególnie jeśli przedstawiana w nim przeszłość dotyczy tematów żydowskich, holocaustowych, czy też „drugowojennych”. Gdyby nie medialna awantura z 2001 roku dotycząca klasycznego już „Mausa” Arta Spiegelmana, komiks jako forma zapisu doświadczenia przeszłości byłby prawdopodobnie szerzej nierozpoznany. Wojny o „polską twarz” i „świński rodowód” w „Mausie”, czy też standardowe do dziś przepychanki dotyczące „złych Polaków”, którzy muszą być zrównoważeni przedstawieniami tych „dobrych” – były tylko początkiem wielkiej batalii o pamięć.

Kilka lat później, w 2009 roku, Wydawnictwo K&L Press we współpracy z Muzeum Auschwitz-Birkenau rozpoczęło projekt pod tytułem „Epizody z Auschwitz”. Seria komiksów historycznych opartych na relacjach byłych więźniów kompleksu obozowego Auschwitz-Birkenau miała być pomocna przede wszystkim w edukacji młodych ludzi. Kluczowi bohaterowie tej serii to oczywiście postaci znane: Mala Zimetbaum i Edek Galiński, ojciec Maksymilian Kolbe, oraz Witold Pilecki. Wszystko w duchu narracji patriotycznej, oczywiście wbrew „szkodliwym stereotypom” i „ideologicznemu zacietrzewieniu”.

Antologia komiksów autorstwa Moniki Powalisz i sześciu rysowniczek to kolejna próba zmierzenia się z formą komiksu historycznego. Jako autorka scenariuszy wszystkich sześciu historii Powalisz zdecydowała się skoncentrować na wybranych biografiach osób żydowskiego pochodzenia, które były związane z Warszawą dwudziestolecia międzywojennego. Wszystko w duchu odzyskiwania żydowskiej przeszłości przedwojennej, która została całkowicie „zawłaszczona” przez pamięć Zagłady.

Każdy z komiksów narysowała inna rysowniczka. Dobór biografii bohaterów/bohaterek do autorek rysunków był prawdopodobnie czysto losowy. Obok „bywalczyni warszawskich salonów”, Izabeli Stachowicz „Czajki”, wśród komiksowych postaci mamy m.in.: warszawskich architektów Gelbarda i Sigalina, wydawcę Jakóba Mortkowicza, czy rzeźbiarza Natana Rapaporta. Odzyskane i narysowane historie to przede wszystkim epizody, krótkie impresje. W przypadku Ity Kalisz, córki otwockiego cadyka Mendla Kalisza, komiks koncentruje się dosłownie na pojedynczym wydarzeniu w jej życiu – śmierci ojca (tytułowe „Złote pszczoły”). Podobnie została przedstawiona historia Guty Berliner, zawodniczki „Maccabi Warszawa”, która pozowała Adamowi Rubinowi i pośrednio również Natanowi Rapaportowi w jego pracowni rzeźby („Dziewczyna z fotografii”).

„Złote pszczoły” można potraktować jako komiksowy bibelot. Rzeczywiście na pierwszy rzut oka uwodzi czytelnika, ale ostatecznie pozostawia niedosyt. Świetnie przygotowane wydawnictwo, w którym – a to nie zdarza się często – oprócz przedmowy Belli Szwarcman-Czarnoty z odwołaniami do innych „żydowskich komiksów” – takich jak choćby „wizualna relacja” autorstwa berlińskiej Żydówki Charlotte Salomon („Leben? Oder Theater?”), czy serii „Wonder Woman” – znajduje się również tekst samej Powalisz, a także historyczne posłowie i bibliografia pomocna w tworzeniu scenariuszy. We wszystkich tych elementach dominuje jeden głos – przywracanie historii przedwojennych Żydów, które koniec końców, już w samych komiksach, zostaje ograniczone jedynie do wyżej wspomnianych pojedynczych impresji. Oczywiście „Złote pszczoły” mogłyby być początkiem serii, ale, niestety, prawdopodobnie nie jest to zamiarem autorek.

rys. Agata Nowicka Endo

Jeśli skonfrontować komiks Moniki Powalisz i jej rysowniczek z „Berlinem” Jasona Lutesa, niedosyt staje się wręcz nie do zniesienia. Oczywiście wizualna historia ostatnich lat Republiki Weimarskiej to jeden z najlepszych anglojęzycznych komiksów na świecie (zgodnie z listą tygodnika „Time” z 2005 roku), ale mimo wszystko warto go w tym przypadku przywołać. Już pierwszy tom „Berlin. Miasto z kamienia”, który składa się z ośmiu rozdziałów, to historia przeplatających się losów kilku bohaterów różnych opcji politycznych, różnego pochodzenia, z różnym życiowym doświadczeniem. Fabuła pierwszej części kończy się masakrą robotników 1 maja 1929 roku, która staje się punktem wyjścia dla kolejnej części. Społeczeństwo niemieckie wyłaniające się z komiksu Lutesa to skomplikowany twór, w którym tożsamości religijnej i narodowej, ideologii, czy klasy społecznej nie można zamknąć w naiwnym „obrazku” antysemickiego odrzucenia.

W przypadku „Złotych pszczół”, mimo mocnych deklaracji pokazania „różnorodności” żydowskiego świata dwudziestolecia międzywojennego, mamy do czynienia jedynie ze zbiorem luźno połączonych epizodów. Podobnie jak w książkach dla dzieci przekonują one, że Żydzi istnieli, przyjaźnili się z polskimi twórcami kultury, byli narażeni na antysemityzm i czasami udawało im się wyjechać do „Ziemi Świętej”.

„Złote pszczoły”, stworzone w szczytnym celu „przypominania”, stanowią jedynie punkt wyjścia dla większej narracji, która mogłaby mieć podtytuł: „Żydzi Międzywojennej Warszawy”.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israel’s Genius, and Its Bad Shepherds

Israel’s Genius, and Its Bad Shepherds

BERNARD-HENRI LÉVY


The Jewish state is an idea, which is why it will survive its present crisis.
.

Protests in Rehovot, Israel, March 18, 2023AMIR GOLDSTEIN/ANADOLU AGENCY VIA GETTY IMAGES

I love Israel.

I’ve loved it since day one, just after the 1967 war, when I discovered this unknown land where everything spoke to me in secret.

I love the miracle of this country, born of a publicist’s passion for a history that he knew very little about; baptized with a name from psalmists and poets who knew nothing of what makes a nation; built by practical dreamers who, while resuscitating Hebrew, realized this other miracle, which was the invention of one of the only true social contracts in history (“we decide to be a republic, therefore we are one”—who else dared, except maybe America?).

I love Israel when I feel it’s a refuge for persecuted Jews, and I love it when it’s being menaced, stigmatized or demonized by adversaries who, by arms or words, intend to weaken or destroy it.

And, unlike France, which after six years of war with Algeria suspended some of its fundamental liberties, or the United States, which needed only six weeks after September 11 to pass their Patriot Act, I love that Israel, even at war, not after six years or six weeks, but since the very day of its birth, i.e., for 75 years, has never removed its freedoms or ceased to be a democracy.

Which brings me to my worry, and my anger, before the political and moral crisis currently shaking the country.

Here, we see a minister, Itamar Ben-Gvir, who wishes to install the death penalty, thereby showing his ignorance of elementary Talmudic principles (“Bloody is the Sanhedrin that passes a death sentence once every 70 years”).

Here we have a representative, chair of the National Security Commission, who proposes criminal immunity for active soldiers, thereby insulting the very idea of Tohar HaNeshek, the purity of arms, which is the honor of the men and women of the IDF, and which they have never—as I’ve witnessed from the first Lebanese war to the conflict with Hamas—accepted to renounce.

And there is the minister Bezalel Smotrich, whose hatred of the LGBT community, Arab citizens, and secular Jews knows no bounds (without mentioning his desire to “wipe out” the Palestinian village of Huwara, where a terrorist had assassinated two civilians and where punitive expeditions had already ransacked the place).

And now, as I write, there is the desire to destroy the keystone of the political system, the Supreme Court.

From David Ben-Gurion to the early Benjamin Netanyahu through Menachem Begin, Yitzhak Shamir, Yitzhak Rabin, Shimon Peres, Ehud Barak, Ariel Sharon, I’ve known almost all of the prime ministers of Israel.

Some because they were heirs to the Enlightenment, others because they had learned from the French and American revolutions that no power is intended to be absolute (even that of the people), and still others because they had true biblical culture and knew the history of the Hebrew kingdoms and their sovereignty shared between judges and monarchs—none would have ever seriously considered infringing on the fundamental laws of the state.

So will today’s sorcerer’s apprentices reach their goals?

Happily, nothing is less certain.

The winds of revolt are rising, from within Israel, against these suicidal tendencies.

IDF fighter pilots who refuse to participate in trainings …

Marine reservists who, to state their rejection of a democracy in the style of Poland or Hungary, block the port of Haifa …

Higher ranks of the Mossad who aren’t afraid to speak, at times openly, of the risk of a constitutional putsch …

So many heroes and defenders of the country who, one after the other, make known that they would disobey orders that might put the security, identity, and democratic regime of their country in jeopardy …

And then the hundreds of thousands of Israelis who take to the streets to recall that their parents and grandparents had liberated a people that was, until then, defenseless before the slings and the arrows of man—and that they did not make their sacrifices for the tale to end with the caricature of the Jewish genius that are today’s “religious parties” …

That is the spirit of Zionism.

Here is the magnificent civil society that is the beating heart of Israel.

And it is these living forces that Jews and their friends everywhere must, at all costs, encourage.

For this, we must keep two convictions in mind.

First, that Israel has overcome so many crises that there is little doubt about the outcome of this one, and also that in the long history of this young nation, the evil shepherds have amounted to little.

Second, that if I happen to be wrong, and the winds of nihilism should blow for a time, if Herzl’s metaphysics would seem to be engulfed in the most dire politics, then we should neither give in to discouragement nor fall into the slyly laid trap set by those of bad faith. There is an idea of the United States. Or of France. Or of Italy. Or of any other country. It always survives its disfigurations. And so would Israel. Outraged, yes. Abused. Damaged. But ever alive.


Translated from the French by Matthew Fishbane.

Bernard-Henri Lévy is a philosopher, activist, filmmaker, and author of more than 30 books including The Genius of Judaism, American Vertigo, Barbarism with a Human Face, Who Killed Daniel Pearl?, and The Empire and the Five Kings. His most recent book, The Will to See: Dispatches from a World of Misery and Hope, was published on October 25, 2021 by Yale University Press.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Iran Exploits Quake Relief Mission to Fly Weapons to Syria

Iran Exploits Quake Relief Mission to Fly Weapons to Syria

Reuters and Algemeiner Staff


People ride a motorbike past buildings damaged by an earthquake that hit Syria on February 6, in the rebel-held town of Jandaris, Syria March 29, 2023. Photo: REUTERS/Mahmoud Hassano/File Photo

Iran has used earthquake relief flights to bring weapons and military equipment into its strategic ally Syria, nine Syrian, Iranian, Israeli and Western sources said.

The sources told Reuters that the goal was to buttress Iran’s defenses against Israel in Syria and to strengthen Syrian President Bashar al-Assad. Reuters is the first to report this development.

After the Feb. 6 earthquake in northern Syria and Turkey, hundreds of flights from Iran began landing in Syria’s Aleppo, Damascus and Latakia airports bringing supplies, and this went on for seven weeks, the sources said. More than 6,000 people died in all of Syria, according to the United Nations.

The supplies included advanced communications equipment and radar batteries and spare parts required for a planned upgrade of Syria’s Iran-provided air defense system in its civil war, said the sources, two regional sources and a Western intelligence source said.

Reuters spoke to Western intelligence officials, sources close to the Iranian and Israeli leadership as well as a Syrian military defector and a serving Syrian officer about the flights for this article.

When asked if Iran had used humanitarian relief planes after the earthquakes to move military equipment to Syria to enhance its network there and help Assad, Iran’s mission to the United Nations in New York said: “That’s not true.”

Syria’s government did not respond to a request for comment.

Regional sources told Reuters that Israel quickly became aware of the flow of weapons into Syria and mounted an aggressive campaign to counter it.

Brigadier General Yossi Kuperwasser, an insider and former head of research in the Israel army as well as ex-general director of the Ministry of Strategic Affair said Israeli air strikes against the shipments relied on intelligence so specific that Israel’s military knew which truck in a long convoy to target.

‘SIGNIFICANT MOVEMENTS’

An Israeli defense official, who asked to remain anonymous, told Reuters: “Under the guise of shipments of earthquake aid to Syria, Israel has seen significant movements of military equipment from Iran, mainly transported in parts.”

He said the aid was mainly delivered to Syria’s northern Aleppo airport. Shipments were organized, he said, by the Unit 18000 Syrian division of the Quds Force, the foreign espionage and paramilitary arm of Iran’s Revolutionary Guards, led by Hassan Mehdoui.

Ground transportation was handled by the Quds Force’s Transport Unit 190 led by Bahanem Shahariri, he said. Reuters was unable to reach Mehdoui and Shahariri for comment. The Revolutionary Guards declined comment.

“Israel’s strikes also targeted a meeting of commanders of Iranian militias and shipments of electronic chips to upgrade weapons systems,” said Syrian military defector Colonel Abduljabbar Akaidi, who retains army contacts. Akaidi did not say where the meeting was held.

Aleppo’s runway was hit by Israel just hours after two Iranian cargo planes had landed with arms shipments under the pretext of aid relief, said a regional source, information that was confirmed by two other Western intelligence sources.

Brigadier General Esmail Qaani, head of the Revolutionary Guards’ Quds Force, was the first foreign official to set foot in Syria’s quake zone, a few days before Assad himself arrived. Reuters could not reach Qaani for comment. The Revolutionary Guards declined comment.

In the event of a humanitarian catastrophe, UN relief planes are allowed to seek landing rights from local authorities and humanitarian goods are exempt from sanctions. In this case Syrian authorities have granted landing rights to direct flights coming from Russia and Iran.

“The quake was a sad disaster but at the same time it was God’s help to us to help our brothers in Syria in their fight against their enemies. Loads of weapons were sent to Syria immediately,” said a regional source close to Iran’s clerical leadership.

PINPOINT ISRAELI INTELLIGENCE

Israel has for years carried out attacks against what it has described as Iran-linked targets in Syria, where Tehran’s influence has grown since it began supporting Assad in the civil war that began in 2011.

A Syrian army officer who asked not to be named said the Israelis were stepping up efforts to defeat Iran in Syria.

“Why now? Simply because they have information that something is being developed quickly. They must stop it and hit it to slow it. The quake created the right conditions. The chaos that ensued allowed Iranian jets to land with ease,” he said.

In the aftermath of further earthquakes on April 3, Israeli targets have included weapons warehouses in the Jabal Manea Kiswa mountain range south of Damascus where Iranian troops and Lebanon’s Hezbollah have built what is probably their most fortified military site in Syria, a regional security source and two Western intelligence sources said.

A radar station used for drones was also hit on April 3, the regional source added, corroborating what two Western intelligence sources had told Reuters.

“We believe that Iranian militias have transferred huge quantities of ammunition – they have restocked quantities lost in previous Israeli drone strikes,” a Western intelligence source said, referring to Iranian flights since the Feb. 6 earthquake.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com