Tag Archive | Najwiekszy blog emigracji marca’68

78.rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Wydarzenia towarzyszące online


78.rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Wydarzenia towarzyszące online

Zachęcamy do zapoznania się z programem wydarzeń towarzyszących obchodom 78. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim.

Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce przygotowało cykl wydarzeń towarzyszących, które prezentowane będą w przestrzeni wirtualnej (na Facebooku oraz kanale You Tube Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce) w dniach 19-26 kwietnia 2021 r.


19 kwietnia (poniedziałek) 2021 r. godz.19:00

„Fotoplastykon marzeń” – spektakl muzyczny w wykonaniu: Ewy Makomaskiej i Antoniego Ostroucha, akompaniament: Aldona Krasucka.
„piosenka, żart, ironia, sarkazm… często były jedyną bronią pozwalającą na walkę z codziennością toczącą się w zamkniętej dzielnicy. Występy artystyczne i wizyty w teatrze dawały oddech oraz pozwalały śmiechem odreagować tragizm gettowej rzeczywistości.  „Fotoplastykon marzeń” to spektakl muzyczny pokazujący jak ważna dla ludzi zamkniętych w getcie była kultura, sztuka i muzyka. W programie pojawiają się m.in. utwory wykonywane niegdyś przez Wierę Gran czy wiersze poety i tekściarza Władysława Szlengla.” 

W spektaklu występują aktorzy związani z Teatrem Polskim w Warszawie – Ewa Makomaska i Antoni Ostrouch, za oprawę muzyczną odpowiedzialna jest Aldona Krasucka. Scenariusz: Ewa Makomaska

Organizator: Oddział Warszawski TSKŻ

21 kwietnia (środa) 2021 . godz. 18:00

Wykład dr. Tomasza Cebulskiego „W walce o godną śmierć – bunt Sonderkommando w Auschwitz-Birkenau 1944”.

dr Tomasz Cebulski – Politolog, genealog, przewodnik po miejscach pamięci. Autor książki „Auschwitz po Auschwitz” o polityce pamięci, oraz licznych tekstów naukowych i popularnonaukowych. Od roku 2002 zarządza firmą genealogiczną Polin Travel, a od 2020 roku nowym projektem wizualnym w miejscach pamięci o nazwie Sky Heritage Pictures. Stypendysta Fundacji Alfreda Landeckera, pomysłodawca i zarządzający projektem Latającego Uniwersytetu Młodzieży.

Organizator: TSKŻ Oddział w Krakowie

22 kwietnia (czwartek) 2021 r. godz. 19:00

Koncert „Pustka” w wykonaniu: Kamili Klimczak, Haliny Jarczyk, Jacka Bylicy.

Koncert- impresja od wspomnienia przedwojennej Warszawy w Tuwimowskim „Pokoiku na Hożej” i przedwojennej pieśni miłosnej „Schein vi di levone” („Jesteś piękny jak księżyc” przez hebrajską modlitwę „Avinu malkeinu” i tradycyjną pieśń „Szpil Klezmer”, aż po współcześnie napisane historie o bohaterach tamtych tragicznych czasów.

Nam mieszkającym w Krakowie, ta twórczość jest szczególnie bliska, a tymi piosenkami chcemy złożyć hołd bohaterom żydowskim, mając nadzieję że wszystkich nas ukoi muzyka. Dla tych którzy pamiętają i chcą pamiętać. Heveniu Scholem Alehem. A pokój niech będzie z nami.

Organizator: TSKŻ Oddział w Krakowie

26 kwietnia (poniedziałek) 2021 r. godz. 19:00

Recital „Gdzie jest ta ulica?” („Vu is dos gesele?”): Darek Wójcik vel Davidek, Rafał Lewandowski.

Koncert najpiękniejszych pieśni żydowskich w języku jidysz i polskim w wykonaniu Darka Wójcika – aktora i śpiewaka (bas), byłego solisty Teatru Muzycznego w Gdyni. Podczas koncertu będzie można usłyszeć takie utwory jak: „Vu is dos gesele ?”, „Mamele”, „Warszawo Ma”, „Kinder jorn”

Organizator: TSKŻ Oddział w Częstochowie


Zmiana adresu ZG TSKŻ


POLUB “DNI PAMIĘCI” NA FACEBOOKU

Wybrane aktualności

Pobierz spacerowniki “pod flagą biało-czerwoną”

Pobierz spacerowniki “Zanim przyszedł Marzec”, “Warszawski Marzec ’68”

Video


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Nowa, lepsza definicja antysemityzmu


Nowa, lepsza definicja antysemityzmu


Elder of Ziyon
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Jak się wydaje, ostatnio wszyscy chcą definiować antysemityzm.

Przez lata, od kiedy International Holocaust Remembrance Alliance (IHRA) stworzył Roboczą Definicję Antysemityzmu, która precyzyjnie włączyła przykłady antysemityzmu objawiającego się jako nienawiść do Izraela, antysyjoniści ją atakowali. Ostatnio jednak to towarzystwo próbowało przedstawić własną definicję  – Jerozolimską Deklarację o Antysemityzmie (JDA).

Tymczasem inna grupa – Nexus Task Force – próbowała zastąpić definicję IHRA bardziej rozwodnioną wersją, która, podobnie jak JDA, skupia się w niemal równym stopniu na tym, co antysemityzmem nie jest(krytyka Izraela) zamiast na tym, czym jest.

Te trzy definicje mają składnik podstawowy, niemniej nie są one pełne i stąd potrzeba każdej z nich na dodanie wyjaśnień i przykładów.

IHRA:

Antysemityzm to określone postrzeganie Żydów, które może się wyrażać jako nienawiść do nich. Antysemityzm przejawia się zarówno w słowach, jak i czynach skierowanych przeciwko Żydom lub osobom, które nie są Żydami, oraz ich własności, a także przeciw instytucjom i obiektom religijnym społeczności żydowskiej.

To nie jest pełne. Nie jest oczywiste, że obejmuje to ataki na Izrael jako żydowskie państwo – bowiem byłoby naciąganiem powiedzenie, że Izrael jest instytucją lub obiektem religijnym. Przykłady IHRA są znakomite, ale definicja sama w sobie ich nie obejmuje.

JDA:

Antysemityzm jest dyskryminacją, uprzedzeniami, wrogością i przemocą wobec Żydów jako Żydów (lub żydowskich instytucji jako żydowskich).

To jest gorsze. Nie obejmuje ataków na judaizm. Choć wyliczenie „dyskryminacji, uprzedzeń, wrogości i przemocy” jest lepsze od „nienawiści” w definicji IHRA.

Nexus Task Force:

Antysemityzm to antyżydowskie przekonania, działania lub warunki systemowe. Obejmuje negatywne przekonania i uczucia wobec Żydów, wrogie zachowania skierowane przeciwko Żydom (ponieważ są Żydami) i warunki, które dyskryminują Żydów i znacząco hamują ich możliwość uczestniczenia jako równi w życiu politycznym, religijnym, kulturalnym, ekonomicznym lub społecznym.

Jako ucieleśnienie kolektywnej żydowskiej organizacji i działania Izrael może być celem antysemityzmu i antysemickiego zachowania. Tak więc, jest ważne dla Żydów i ich sojuszników zrozumienie, co jest, a co nie jest antysemityzmem w stosunku do Izraela.

To jest długawe, a także traktuje nienawiść do Izraela jako specjalny przypadek antysemityzmu i jest tu podstawowym przykładem.

Postanowiłem wkroczyć do tego boju.

Chciałem stworzyć definicję, która może ostać się sama, bez przykładów, i która byłaby wystarczająco krótka, by zmieścić się w tweecie, definicję, która obejmuje wszystkie rodzaje antysemityzmu i wyklucza to, co antysemityzmem nie jest, która nie traktuje nienawiści do Izraela jako specjalnego przypadku antysemityzmu z innymi regułami niż inne rodzaje.

Tutaj jest moja propozycja. (Podział tekstu jest świadomy, by było łatwiej go czytać i zrozumieć.)

Antysemityzm to
wrogość wobec,
oczernianie lub
dyskryminacja
Żydów
jako indywidualnych Żydów,
jako narodu,
jako religii,
jako grupy etnicznej lub
jako kraju (tj. Izraela.)

Jedni Żydzi identyfikują się jako część żydowskiej religii, inni są ateistami, ale identyfikują się z narodem żydowskim, jeszcze inni z grupą etniczną, a kolejni określają się jako syjoniści – część narodu żydowskiego. Wszystko to są pełnoprawne aspekty żydowskości i atakowanie każdego z nich jest antysemickie, niezależnie od tego, jak identyfikują się poszczególni Żydzi.

Judaizm jest wieloaspektowy i niesprawiedliwy atak na którykolwiek z tych aspektów jest antysemityzmem, niezależnie od tego, co odczuwa jednostka.

Atakowanie Żydów jako grupy religijnej jest wyraźnie antysemickie także dla Żydów, którzy nie wyznają tej religii. Podobnie, atakowanie żydowskiego państwa jest tak samo antysemickie, jak atakowanie Żydów jako narodu. Po co rozróżniać między różnymi aspektami żydowskości? Całkowicie świecki Izraelczyk, który identyfikuje się jako Żyd tylko poprzez swój syjonizm, jest w równym stopniu Żydem – i w równym stopniu celem  antysemickich ataków – co ateistyczny Żyd w Ameryce, którego związki z Żydami ograniczają się do wędzonego łososia i bajgli. Atak na jednego jest atakiem na wszystkich.

Ludzie, którzy odrzucają Izrael jako państwo żydowskie, nie mają większego prawa do wykluczenia Izraela jako wyrazu żydowskości i do kierowania na niego antyżydowskiej nienawiści, niż ludzie, którzy odrzucają judaizm jako religię do wykluczenia religijnych Żydów z definicji tego, co obejmuje żydowskość. Mniej więcej połowa wszystkich Żydów żyje obecnie w Izraelu, a olbrzymia większość pozostałych popiera żydowski ruch narodowy, a więc odrzucenie syjonizmu przez nieliczną mniejszość nie ma znaczenia dla faktu, że Izrael jest dzisiaj w równym stopniu składnikiem żydowskości, co dochowywanie szabatu lub mówienie w jidysz.

Słowo “oczernianie” jest ważne. Oczernianie znaczy niesłuszna krytyka. Wyłącza uprawnioną krytykę – nie tylko Izraela, ale judaizmu jako religii lub Żydów jako ludzi. Izrael nie jest specjalnym przypadkiem – jest konkretnym przejawem żydowskości dzisiaj i nie powinien być traktowany ani lepiej, ani gorzej niż jakikolwiek inny przejaw żydowskości. Żadne dalsze zastrzeżenia ani przykłady nie są potrzebne.

Wrogość wobec Izraela jako państwa nie jest bardziej uprawniona niż wrogość wobec Żydów jako narodu lub wrogość wobec indywidualnych Żydów. Wrogość wobec Izraela nie dotyczy uprawnionych zażaleń – jakimi byłby gniew na decydentów lub przywódców, ale nie na całe państwo.

Dyskryminacja Izraela nie różni się od dyskryminacji Żydów jako grupy etnicznej lub jako narodu. Powiedzenie, że Izrael nie może być w pewnych komisjach ONZ lub że nie można go uważać za część Azji na forach międzynarodowych, lub że jest jedynym krajem, którego rzekome zbrodnie czynią z niego i jego ludności przedmiot bojkotu, lub że w jakiś sposób żydowskie uczucia narodowe są szkodliwe, podczas gdy uczucia narodowe każdej innej grupy etnicznej są akceptowane – wszystko to jest dyskryminacją i ksenofobią. Kiedy widzi się to w ten sposób, jest oczywiste, że wszystko to są antysemickie ataki na państwo żydowskie, ponieważ jest żydowskie.

Może nie spędziłem miesięcy z dziesiątkami ekspertów, żeby stworzyć tę definicję, ale sądzę (skromnie), że ma wielkie przewagi nad pozostałymi.

Chętnie przyjmę każdą konstruktywną krytykę.


Elder of Ziyon – Amerykański bloger, którego blog pod tym tytułem jest znakomitym źródłem pozwalającym na śledzenie antysemityzmu w zachodnich mediach i w polityce.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


American Jewry consider themselves more American than they do Jews’

American Jewry consider themselves more American than they do Jews’

Boaz Bismuth , Caroline B. Glick and Ariel Kahana


In this excerpt of an exclusive interview with Israel Hayom, Jonathan Pollard discusses why his arrest created such a problem for US Jews and tackles a demon that many would prefer to ignore: Accusations of dual loyalty.

Jonathan and Esther Pollard in Jerusalem (Eric Sultan) | Photo: Eric Sultan

EXCLUSIVE:

The Jonathan Pollard affair embarrassed Israel, enraged the US, and caused American Jews shame, as well as raising a sense of threat. Pollard’s decision to spy for Israel, especially the ideological justification for the act, hit the deepest and most sensitive nerves of US Jewry and awakened the most frightening demons.

In those years, Jews in influential positions were suspect of using their position to favor Israel’s interests over those of the US, so many Jews saw Pollard as supplying ammunition to those who sought to hurt them. Not only did US Jewry not defend him, but they also avoided him like the plague. Even when the Israeli government started to acknowledge its responsibility, Jewish leaders didn’t lift a finger to help him. The Israeli spy didn’t do much to help himself when he and his wife voiced their opinion about them.

“Their attitude was, ‘Get the hell out of our face. You already showed where your loyalty was.’ And I always have an argument with these people. I said my loyalty is to the Jewish people and the Jewish state. And they said, ‘Well, you don’t belong here.’ I said, ‘Barur [obviously]. I don’t belong here, I said neither do you. You should go home.’ Their answer was, ‘We are home. This isn’t exile, this is the United States.'”

Pollard says that after he was arrested, the FBI gave him a book of names of prominent pro-Jewish individuals, their addresses and phone numbers. “It reminded me of the book the Nazis had for the invasion of England with names of Jews. I was told to put a checkmark next to a name if I suspected they had connections to Israeli intelligence. [They said], ‘You won’t have to give evidence, you won’t have to give testimony in court, nothing, just put a checkmark next to their name.’ I didn’t touch it.”

Q: Do you remember the names?

“Of course. I remember because at the time they were screaming and yelling for my head. They said they had no problem with my life sentence. No one in the Jewish community had a problem with the life sentence.”

Pollard says he once asked a Jewish leader who came to visit him in prison what would have happened if he had brought the evidence of danger to Israel to him, rather than to [handler] Aviem Sella. He said, ‘I would have offered you coffee, and I would have kept you there and would have had the FBI come and arrest you as an agent provocateur.’ What? When people say ‘Never again,’ do they understand what that means? No. No. They don’t understand what that means.”

Q: Jews in the US accuse you of having dual loyalties.

“If you don’t like the accusation of double loyalty, then go the F*** home. It’s as simple as that. If you live in a country where you are constantly under that charge, then you don’t belong there. You go home. You come home. If you outside Israel, then you live in a society in which you are basically considered unreliable. The bottom line on this charge of dual loyalty is, I’m sorry, we’re Jews, and if we’re Jews, we will always have dual loyalty.

“American Jewry has one major problem – they consider themselves more American than they do Jews,” Pollard asserted.

“My father was a very highly decorated army officer during World War II. He graduated from college with a veterinary degree and he was in the US Cavalry, and he got accepted into Yale medical school.

“So he traveled with my mother to Yale, to New Haven, in uniform. He walked into the admissions office and the dean of admissions took one look at him, and said, ‘What’s your real name?’ My father said ‘Pollard.’ ‘No,’ the dean said, ‘What’s your real name?’ So my father said ‘Polanski.’ So the dean said, ‘Jew, huh?’ He said they had one too many and my father would not be admitted. My father said he’d already been accepted. The dean said, ‘One too many.'”

Subscribe to Israel Hayom’s daily newsletter and never miss our top stories!

Q: If a young Jewish naval intelligence officer today is asked by the Mossad to work for Israel, and calls to ask for your advice, what would you tell him?

“I’d tell him, not doing anything is unacceptable. So simply going home is not acceptable. Making aliyah is not acceptable. You have to make a decision whether your concern for Israel and loyalty to Israel and loyalty to your fellow Jews, is more important than your life.

“Because you know what would probably happen to you if you get caught. It will be hell. But you have to look at yourself every morning in the mirror, and you have to live with yourself. If you do nothing, and you turn your back, or simply make aliyah, and go on with your life, you’ll be no better than those Jews who before and after the destruction of the Temple said, ‘It’s not my responsibility.'”

Q: So you recommend that he should do what you did, and pay the price.

“I need him to go in with his eyes open.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Natalie Portman Shares Literary Favorites by Israeli, Jewish Authors in Elle Magazine Questionnaire

Natalie Portman Shares Literary Favorites by Israeli, Jewish Authors in Elle Magazine Questionnaire

Shiryn Ghermezian


Natalie Portman. Photo: Wikimedia Commons.

In a new literary questionnaire published by Elle magazine on Tuesday, Jewish actress Natalie Portman named a number of books by Israeli and Jewish authors that have left a lasting impression on her.

The Jerusalem-born Oscar winner, 39, who became a New York Times-bestselling author with the fall publication of “Natalie Portman’s Fables,” said the book that helped shape her worldview is “Sapiens: A Brief History of Humankind,” the Israeli author Yuval Noah Harari’s bestseller about humanity’s creation and evolution.

When asked which text she has “re-read the most,” Portman answered “Poems of Jerusalem, by Yehuda Amichai. She also said the book with the recipe to her favorite dish of falafel is “Israeli Soul” by Michael Solomonov and Steven Cook.

The “Thor: Love and Thunder” star shared that the book currently sitting on her nightstand is “The Cost of Living: A Working Autobiography” by Deborah Levy, and that Nora Ephron’s novel “I Feel Bad About My Neck: And Other Thoughts on Being a Woman” made her roar with laughter. When asked what she would gift a new graduate, the mother-of-two said “Men Explain Things to Me” by Rebecca Solnit, a collection of seven essays that discuss gender, feminism and power. She added that Solnit’s “Hope in the Dark: Untold Histories, Wild Possibilities” fills her with optimism about the future.

Portman also revealed that as a child, she once asked for a Hanukkah gift of “The Baby-sitter’s Club Super Special 1: Baby-sitters on Board!” by Ann M. Martin.

Portman will be the honorary chair of National Library Week 2021 from April 4–10 with the theme of “Welcome to Your Library.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dlaczego arabscy posłowie do Knesetu nienawidzą państwa

Arabski poseł do Knesetu Sami Abou Shahadeh, który odmówił złożenia obowiązującej przysięgi


Dlaczego arabscy posłowie do Knesetu nienawidzą państwa


Vic Rosenthal Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


We wtorek w Izraelu odbyło się zaprzysiężenie posłów 24. Knesetu. Posłów poproszono o złożenie przysięgi, że “…będą wierni państwu Izrael i z oddaniem będą wypełniać [swoje] zadanie w Knesecie”. Większość odpowiedziała: “Przysięgam”, ale czterech posłów arabskich i jeden żydowski komunista nie zrobili tego. Arabowie, członkowie partii Hadasz (komunistycznej) i Balad (“ziemi”) powiedzieli że przysięgają walczyć przeciwko „okupacji i apartheidowi” lub „rasizmowi i rasistom”. Te oświadczenia nie zostały przyjęte i pięciu posłów wyprowadzono z sali. Stracą zapewne przywileje posłów do Knesetu do momentu złożenia poprawnej przysięgi, jak nakazuje Prawo Podstawowe w tej sprawie. Nie udało mi się ustalić, czy również zostaną pozbawieni poselskich uposażeń, ale nie czekam na to z zapartym tchem.

Nie jest to nic nowego. Arabscy posłowie w 2013 roku wyszli z ceremonii przed odśpiewaniem narodowego hymnu izraelskiego, Hatikwa. Ówczesna posłanka, Hanin Zoabi z partii Balad, wyjaśniła, że “jako Arabkę urodzoną w tym kraju, ten hymn uciska mnie i poniża”. Pieśń wyraża “nadzieję Żydów… na bycie wolnym narodem we własnym kraju, ziemi Syjonu i Jerozolimy”. Zoabi i inni palestyńscy nacjonaliści odrzucają ideę żydowskiego państwa; ich oficjalna platforma wzywa do palestyńskiego państwa w Judei/Samarii i “powrotu” potomków arabskich uchodźców z 1948 roku na teren Izraela sprzed 1967 roku i założenia tam dwunarodowego państwa. Uważają siebie za “prawdziwych właścicieli ziemi”, a więc słowa Hatikwy są dla nich obraźliwe.

Wszystkie partie arabskie i arabsko-żydowska partia komunistyczna są otwarcie antysyjonistyczne. Balad jest finansowana przez Katar; partia Ra’am Mansoura Abbasa (która, jak na ironię, może poprzeć koalicję Netanjahu swoimi głosami), jest związana z Bractwem Muzułmańskim, rodzicem i patronem Hamasu. Prawo Podstawowe dla Knesetu mówi, że “negowanie istnienia państwa Izraela jako państwa żydowskiego i demokratycznego” dyskwalifikuje osobę chcącą kandydować w wyborach do Knesetu. Gdyby to prawo było egzekwowane, prawdopodobnie żaden z dzisiejszych arabskich posłów nie mógłby kandydować.

Około 20% obywateli Izraela jest Arabami, głównie potomkami Arabów, którzy nie uciekli z tego terenu, kiedy stał się on Izraelem w 1948 roku. Część jest mieszkańcami wschodniej Jerozolimy, którzy zaakceptowali izraelskie obywatelstwo, kiedy oferowano je im po wojnie 1967 roku (chociaż większość odmówiła i pozostaje stałymi rezydentami, którzy mogą głosować w wyborach lokalnych, ale nie w wyborach krajowych). Arabowie są istotną częścią gospodarki i życia kulturalnego Izraela. 

I nigdzie się nie wybierają. Meir Kahane twierdził, że jeśli nie usunie się ich z kraju, demograficznie przeważą nad Żydami; w miarę jednak upływu czasu stopa urodzeń Żydów i Arabów zbiegła się i ten niepokój osiadł.  Z drugiej strony, jeśli polityczne stanowisko arabskich posłów do Knesetu jest reprezentatywne dla arabskiej populacji, to obecność dużej mniejszości, która sprzeciwia się istnieniu żydowskiego państwa, jest niezmiernie niebezpieczna. Czy naprawdę istnieje taka mniejszość?

Nie jest to proste pytanie. Kilka sondaży w ostatnich latach pokazywało, że znaczna większość arabskich obywateli Izraela jest zadowolona za swojego życia w tym kraju i nie chciałaby żyć w żadnym innym – z pewnością nie w Autonomii Palestyńskiej ani w Gazie. Zaskakująco, niedawny sondaż pokazał, że jedna trzecia spośród nich także aprobuje działania premiera Netanjahu, którego żydowska lewica nieustannie oskarża o antyarabski rasizm.  

Z drugiej strony, znaczna większość twierdzi, że sprzeciwia się definicji Izraela jako narodowego państwa narodu żydowskiego, co deklaruje Prawo Państwa Narodowego, i wolałaby państwo dwunarodowe. Wydaje się jednak – i anegdotyczne dowody to potwierdzają – że ekonomiczne i fizyczne bezpieczeństwo, jakie mają w Izraelu, przeważa nad względami ideologicznymi.

Ta sytuacja nie jest idealna, ale jest prawdopodobnie najlepsza, jakiej można oczekiwać. Ideologiczny spór wypływa z tradycyjnej narracji palestyńskiej, w której widzą oni siebie jako rdzennych mieszkańców kraju, których fala europejskich najeźdźców żydowskich  zapchnęła i ukradła ich ziemię przemocą. Ta opowieść zadaje poważny cios honorowi arabskiej społeczności, który to honor – jak część z nich wierzy – można odzyskać tylko przez wygnanie najeźdźców siłą. Czasami jest to rozumiane jako utrata honoru również muzułmańskiej ummah, a w tym wypadku dochodzi silny religijny imperatyw odzyskania honoru. Połączenie tych przekonań może skłonić ich wyznawców do popełniania aktów terroru, także do zamachów samobójczych.

Choć większość Arabów w Izraelu nie jest ekstremistami, ta narracja ma olbrzymi wpływ na ich kolektywną świadomość. Czasami wyraża się to w sposób, który nas szokuje, jak w niedawnym gorącym powitaniu zgotowanym terroryście, którego uwolniono po 35 latach spędzonych w więzieniu za makabryczne torturowanie i zamordowanie młodego żydowskiego żołnierza.

Palestyńską narrację przekazuje izraelsko-arabski system szkolny i lewicowi żydowscy i arabscy nauczyciele uniwersyteccy. Przenika ona arabską kulturę: teatr, poezję i muzykę. Choć nienawiść do Żydów i gloryfikacja męczeństwa w służbie sprawy nie są przedmiotem oficjalnego program nauczania, jak to jest w Gazie i Autonomii Palestyńskiej, jest częścią obiegowej mądrości w arabskich społecznościach, że antyizraelscy terroryści są bohaterami i bohaterkami, nawet jeśli ich działania uznaje się za niepraktyczne. Palestyńska narracja jest zasadniczą częścią ideologii arabskich intelektualistów, włącznie z członkami Knesetu, w powiązaniu lub bez powiązania z przesłaniem religijnym, nacjonalistycznym lub panarabskim.

Czy może istnieć arabska mentalność, która w pełni akceptuje fakt żydowskiego państwa, mentalność, która rozumie, że nie ma niczego fundamentalnie bezprawnego w państwie narodowym i która potrafi uznać decyzję życia jako mniejszość w kraju należącym do kogoś innego jako nie haniebną?  

Wymagałoby to nauczania nowego zrozumienia historii państwa, która ostro zaprzecza istniejącej palestyńskiej narracji. Musiałoby się przedstawiać rzeczywistą historię żydowskiego narodu i palestyńskich Arabów w regionie, zamiast mitów, które stworzono dla celów politycznych. Trzeba byłoby opisywać migracje różnych grup, które składają się na dzisiejszych Palestyńczyków i nie wymyślać historyjek o Filistynach i Kananejczykach. Trzeba byłoby zaakceptować, że Żydzi żyli w tym regionie przez tysiące lat i zbudowali Świątynię w Jerozolimie (a, nawiasem mówiąc, że Jezus był Żydem z Judei). Wreszcie, trzeba byłoby porzucić koncepcję, że Palestyńczycy są ofiarami żydowskiego kolonializmu i że są tu rdzenni, a my nie jesteśmy.

Niestety, niezmiernie rzadko zdarzają się nauczyciele akademiccy, którzy nauczaliby tej wersji historii, którą mogą zaakceptować zarówno Żydzi, jak Arabowie – ponieważ jest prawdą. Postmodernistyczny pogląd, że wszystkie narracje są równie prawdziwe (lub fałszywe) jest dzisiaj powszechny. Politycy, którzy przyjęliby prawdziwą wersję historii, byliby zmuszeni do zrezygnowania z politycznej korzyści nawoływania do nienawiści, co postawiłoby ich w gorszej sytuacji w stosunku do tych, którzy by tego nie zrobili (i dlatego wszyscy arabscy posłowie do Knesetu co najmniej powtarzają slogany w służbie palestyńskiego nacjonalizmu).

Nie oczekuję, że to się zdarzy, przynajmniej nie przy dzisiejszej obsadzie głównych bohaterów, zarówno żydowskich, jak arabskich. Najlepsze więc, na co możemy mieć nadzieję, jest wzrost pragmatyzmu, zrozumienie, że codzienne życie jest ważniejsze od ideologii. Nie jest to doskonałe, ale możemy z tym żyć.


Vic Rosenthal

Urodzony w Stanach Zjednoczonych, studiował informatykę i filozofię na University of Pittsburgh. Zajmował się rozwijaniem programów komputerowych. Mieszka obecnie w Izraelu. Publikuje w izraelskiej prasie. Jego artykuły często zamieszcza Elder of Ziyon.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com