{"id":15949,"date":"2015-03-12T19:10:22","date_gmt":"2015-03-12T17:10:22","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=15949"},"modified":"2015-03-12T10:31:09","modified_gmt":"2015-03-12T08:31:09","slug":"15949","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=15949","title":{"rendered":"1968&#8230; O ROKU UFF!"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/www.zwoje-scrolls.com\/\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/zwoje.png\" alt=\"\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.zwoje-scrolls.com\/zwoje22\/text14p.htm\" target=\"_blank\">1968&#8230; O ROKU UFF!<\/a><\/strong><\/span><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000080;\"><strong>BRANLEY ZEICHNER<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\" \/>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"center alignright\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/bralek.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>By\u0142em wtedy (1967-1968) studentem III roku Matematyki UWrBB [Uniwersytetu Wroc\u0142awskiego imienia Boles\u0142awa Bieruta]. Podkre\u015blam, \u017ce by\u0142em studentem, bo na nauk\u0119 za du\u017co czasu nie mia\u0142em. III rok by\u0142 bardzo trudny dla mnie i mnie-podobnych. &#8220;Wojsko&#8221; na III roku by\u0142o w pi\u0105tki, co dla aktywnych g\u00f3ro\u0142az\u00f3w by\u0142o wyst\u0119pkiem przeciw naturze i jawnym pogwa\u0142ceniem praw cz\u0142owieka. Ale by\u0142y to czasy jeszcze przed konferencj\u0105 w Helsinkach i nie bardzo wiedzieli\u015bmy gdzie si\u0119 skar\u017cy\u0107. Zamiast si\u0119 skar\u017cy\u0107, po prostu wyje\u017cd\u017cali\u015bmy w g\u00f3ry ju\u017c w czwartek po po\u0142udniu, tworz\u0105c sobie d\u0142ugi weekend.<\/strong><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Po kilku takich nie umundurowanych pi\u0105tkach sta\u0142o si\u0119 jasne, \u017ce tego roku nie zalicz\u0119 i zacz\u0105\u0142em powa\u017cnie planowa\u0107 dzieka\u0144ski urlop. Na zaj\u0119cia powoli przesta\u0142em chodzi\u0107, pracowa\u0142em w r\u00f3\u017cnych fuchach, jak mycie okien, porz\u0105dkowanie magazyn\u00f3w, wrzucanie w\u0119gla do piwnic. W domu ju\u017c nie mieszka\u0142em, kr\u0119ci\u0142em si\u0119 po &#8220;pokojach&#8221; &#8211; by\u0142em sobie panem. Co tylko zarobi\u0142em, sz\u0142o na kino, ksi\u0105\u017cki i g\u00f3ry. W ko\u0144cu semestru zamiast szykowa\u0107 si\u0119 do sesji z\u0142o\u017cy\u0142em pro\u015bb\u0119 o &#8220;dzieka\u0144ski.&#8221; Nie bardzo zgadzali si\u0119 (przez &#8220;wojsko&#8221;), poda\u0142em jeszcze raz i czeka\u0142em na spotkanie z dziekanem.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">W mi\u0119dzyczasie, chyba w ko\u0144cu stycznia [1968], dosz\u0142a do mnie petycja w sprawie zamkni\u0119cia przedstawienia Dziad\u00f3w w Warszawie. Kolega, by\u0142y harcerz z Mokasyn\u00f3w, z Zielonej G\u00f3ry (to by\u0142 taki elitarny szczep, troch\u0119 przypominaj\u0105cy &#8220;Walterowc\u00f3w,&#8221; tyle \u017ce ich nie rozwi\u0105zali), dosta\u0142 t\u0119 petycj\u0119 od kumpla studiuj\u0105cego w Warszawie. Poniewa\u017c mia\u0142em czas i wielu koleg\u00f3w, pokr\u0119ci\u0142em si\u0119 po akademikach i zebra\u0142em dosy\u0107 du\u017co podpis\u00f3w. Przekaza\u0142em t\u0119 petycj\u0119 z powrotem i o sprawie zapomnia\u0142em&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">W Dzie\u0144 Kobiet (8 marca, pi\u0105tek o ile pami\u0119tam) ju\u017c by\u0142em w g\u00f3rach. Wr\u00f3ci\u0142em do cywilizacji i us\u0142ysza\u0142em, \u017ce w Warszawie co\u015b si\u0119 dzia\u0142o. Zaj\u0119ty by\u0142em r\u00f3\u017cnymi sprawami, by\u0142em w kierownictwie Rajdu Marzanny (studencka impreza turystyczna), zosta\u0142o oko\u0142o miesi\u0105c do imprezy i trzeba by\u0142o si\u0119 spieszy\u0107. Ja, jako ten swobodny cz\u0142owiek, tym si\u0119 zajmowa\u0142em. Tymczasem i we Wroc\u0142awiu zacz\u0119\u0142o si\u0119 gotowa\u0107, petycje popieraj\u0105ce student\u00f3w Warszawy, komitety studenckie. Ciekawe czasy&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Dok\u0142adnie ju\u017c nie pami\u0119tam, ale chyba 12 marca wieczorem poszli\u015bmy z koleg\u0105, te\u017c &#8220;rajdowcem&#8221;, na zupk\u0119 do studenckiej sto\u0142\u00f3wki. Tam znale\u017ali\u015bmy maszynopis z &#8220;dziadowsk\u0105&#8221; ballad\u0105, jedn\u0105 z wielu jakie p\u00f3\u017aniej \u015bpiewano. Spodoba\u0142a nam si\u0119. Byli\u015bmy akurat przed zebraniem kierownictwa rajdu, w biurach Zrzeszenia Student\u00f3w Polskich, w tzw. &#8220;wie\u017cy.&#8221; By\u0142a tam maszyna do pisania i postanowili\u015bmy przepisa\u0107 kilka (sze\u015b\u0107, bo wi\u0119cej kalki nie znale\u017ali\u015bmy) kopii ballady, dla koleg\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Poniewa\u017c byli\u015bmy bardzo m\u0105drzy i panowa\u0142a atmosfera studenckiej solidarno\u015bci, bez namys\u0142u da\u0142em jedn\u0105 z odbitek koledze z Komitetu Uczelnianego ZMS [Zwi\u0105zku M\u0142odzie\u017cy Socjalistycznej]. On zabra\u0142 to na posiedzenie KU [Komitetu Uczelnianego] w s\u0105siednim pokoju. My zeszli\u015bmy na wiec matematyk\u00f3w i tam rozdali\u015bmy pozosta\u0142e kopie ballady, jedn\u0105 zostawi\u0142em dla siebie. Po wiecu wr\u00f3cili\u015bmy z reszt\u0105 aktywu turystycznego na zebranie w sprawach rajdu. By\u0142a nas czw\u00f3rka &#8220;turyst\u00f3w&#8221; i jeszcze jeden kolega, chemik, kt\u00f3ry czeka\u0142 na nas, bo mieszkali\u015bmy w tej samej okolicy i nie chcia\u0142o mu si\u0119 samemu i\u015b\u0107 do domu. Ju\u017c zbierali\u015bmy si\u0119 do odej\u015bcia, gdy do pokoju wpad\u0142o dw\u00f3ch cz\u0142onk\u00f3w KU partii. Zacz\u0119li si\u0119 nas dopytywa\u0107, rozgl\u0105da\u0107 si\u0119, przegl\u0105dali papiery, spisali nasze nazwiska i poszli. My tak\u017ce.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Nast\u0119pnego dnia w po\u0142udnie na wroc\u0142awskich uczelniach zacz\u0105\u0142 si\u0119 strajk okupacyjny. Mimo, \u017ce rodzice twierdzili, ze nie mam tam co szuka\u0107, to ja jako doros\u0142y i wolny cz\u0142owiek oczywi\u015bcie tam by\u0142em. Nie udziela\u0142em si\u0119, bo ju\u017c jasne by\u0142o ze syjoni\u015bci s\u0105 winni, ale by\u0107 tam, by\u0142em. Pi\u0119kne czasy &#8220;bycia razem.&#8221; Budynek Uniwerku otoczony milicj\u0105, to samo na innych uczelniach. Mimo kordon\u00f3w, \u0142\u0105cznicy kr\u0119c\u0105 si\u0119, przynosz\u0105 wiadomo\u015bci. Z zak\u0142ad\u00f3w pracy &#8211; Pafawagu, Elwro &#8211; przynosz\u0105 nam \u017cywno\u015b\u0107, pieni\u0105dze i s\u0142owa poparcia. Chodzi\u0142y pog\u0142oski o poparciu elew\u00f3w obu wroc\u0142awskich wojskowych Szk\u00f3\u0142 Oficerskich. Czuli\u015bmy si\u0119 wspaniale.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Rektorzy wroc\u0142awscy nie zgodzili si\u0119 na zaproszenie milicji na uczelnie, wielu pracownik\u00f3w naukowych by\u0142o z nami, szczeg\u00f3lnie z wydzia\u0142\u00f3w \u015bcis\u0142ych.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Drugiego dnia strajku szukali\u015bmy oczywi\u015bcie co &#8220;prasa k\u0142amie&#8221; o strajku. Nic nie by\u0142o. Za to by\u0142 du\u017cy artyku\u0142 o wykryciu na Uniwersytecie grupy wichrzycieli, syjonist\u00f3w, bananowej m\u0142odzie\u017cy itp. To by\u0142o w\u0142a\u015bnie nasze zebranie turystyczne sprzed dw\u00f3ch dni. Ta publikacja tylko jeszcze bardziej wzburzy\u0142a m\u0142odzie\u017c na uczelniach.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Strajk sko\u0144czy\u0142 si\u0119 nast\u0119pnego dnia, w wyniku porozumienia rektor\u00f3w z komitetem wojew\u00f3dzkim partii. Milicja odst\u0105pi\u0142a od obl\u0119\u017cenia, obiecano powo\u0142a\u0107 komisj\u0119 do zbadania &#8220;wypadk\u00f3w&#8221; i \u017c\u0105da\u0144 student\u00f3w, a strajkuj\u0105cy opu\u015bcili budynki. Wr\u00f3ci\u0142em do domu rodzic\u00f3w, aby ich uspokoi\u0107. Tam znalaz\u0142em wezwanie na \u015bwiadka do Komendy Wojew\u00f3dzkiej Milicji Obywatelskiej. Szukano mnie w domu ju\u017c kilka razy&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Przebra\u0142em si\u0119 w czyst\u0105 odzie\u017c, szczotki do z\u0119b\u00f3w nie wzi\u0105\u0142em ze sob\u0105. Powiedzia\u0142em &#8220;Cze\u015b\u0107&#8221; rodzicom i poszed\u0142em. Komenda MO by\u0142a prawie naprzeciw domu. Przy wej\u015bciu sta\u0142o dw\u00f3ch milicjant\u00f3w w kaskach. Pokaza\u0142em wezwanie i legitymacj\u0119 studenck\u0105. Jeden z nich wskaza\u0142 mi, po ojcowsku, pa\u0142k\u0105 kierunek. Mia\u0142em grub\u0105 sk\u00f3rzan\u0105 kurtk\u0105, dlatego za bardzo si\u0119 tym nie wzruszy\u0142em.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Po kilku minutach oczekiwania zjawi\u0142 si\u0119 jaki\u015b facet, cywil, i zabra\u0142 mnie ze sob\u0105. W\u0119drowali\u015bmy przez d\u0142ugie korytarze, a\u017c weszli\u015bmy do jakiego\u015b pokoju. Facet wyszed\u0142 i wr\u00f3ci\u0142 po p\u00f3\u0142 godzinie. Przedstawi\u0142 si\u0119 jako porucznik K., o\u015bwiadczy\u0142 mi \u017ce jestem \u015bwiadkiem i musz\u0119 m\u00f3wi\u0107 prawd\u0119. Nie przej\u0105\u0142em si\u0119, bo nie mia\u0142em nic do ukrycia. Tak przynajmniej my\u015bla\u0142em. Pyta\u0142 mnie o zebranie opisane w gazecie. Wyja\u015bni\u0142em, \u017ce to by\u0142 komitet organizacyjny rajdu studenckiego, wyja\u015bni\u0142em co to rajd, jakie funkcje pe\u0142ni\u0105 uczestnicy zebrania i my\u015bla\u0142em, \u017ce sko\u0144czyli\u015bmy. Wtedy K. wyci\u0105gn\u0105\u0142 kopi\u0119 ballady. Studiowa\u0142em matematyk\u0119, nie prawo, nie wiedzia\u0142em jaka jest r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy \u015bwiadkiem a podejrzanym. Poza tym nie uwa\u017ca\u0142em, \u017ce mia\u0142em co\u0107 do ukrycia. Ballada by\u0142a jedn\u0105 z \u0142agodniejszych, s\u0142ysza\u0142em podczas strajku rzeczy o wiele ostrzejsze. Wyja\u015bni\u0142em, \u017ce j\u0105 znalaz\u0142em, \u017ce przepisa\u0142em z koleg\u0105 (widzia\u0142 to ten dzia\u0142acz ZMS, kt\u00f3ry dosta\u0142 ode mnie jej odbitk\u0119) i nie pami\u0119ta\u0142em komu odda\u0142em reszt\u0119 kopii. Po kilku godzinach przekomarzania si\u0119 por. K. o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce poniewa\u017c nie pomagam mu doj\u015b\u0107 do prawdy, zostawia mnie do wyja\u015bnienia w areszcie. Odprowadzi\u0142 mnie do podziemi i tam przekaza\u0142 dy\u017curnemu. Opr\u00f3\u017cni\u0142em kieszenie, odda\u0142em sznur\u00f3wki, rewizja osobista, i do celi. Ma\u0142e pomieszczenie z ma\u0142ym okienkiem pod sufitem. Dwie trzecie celi to drewniane podium. Na tym si\u0119 \u015bpi w nocy, by\u0142o tam ciep\u0142o i jeden koc mi wystarczy\u0142. Po tym, jak spa\u0142em w g\u00f3rach na kamieniach, brak materaca nie przeszkadza\u0142 mi zasn\u0105\u0107. Po jakim\u015b czasie otworzy\u0142y si\u0119 drzwi i wprowadzono kogo\u015b w \u015brednim wieku. On tylko powiedzia\u0142 &#8220;Dobry wiecz\u00f3r&#8221; i poszed\u0142 spa\u0107. Zrozumia\u0142em \u017ce by\u0142 ju\u017c w tej celi przede mn\u0105.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Rano o 8:00 przyniesiono nam \u015bniadanie. M\u00f3j nowy znajomy wyja\u015bni\u0142 mi, \u017ce tak p\u00f3\u017an\u0105 pobudk\u0119 zawdzi\u0119czamy niedzieli, normalnie wstaje si\u0119 o 6:00. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce mog\u0105 mnie tak trzyma\u0107 do 48 godzin, a p\u00f3\u017aniej musz\u0119 dosta\u0107 nakaz aresztu potwierdzony przez prokuratora. Tak, \u017ce za jakie\u015b 40 godzin p\u00f3jd\u0119 do domu. Jednego nie wzi\u0105\u0142em pod uwag\u0119. Moje imi\u0119, nazwisko, imiona rodzic\u00f3w, mama pracuj\u0105ca jako nauczycielka w \u017cydowskiej szkole, tato z partyjn\u0105 rent\u0105, wszystko to w roku 1968 bardzo pasowa\u0142o do stereotypu wichrzyciela. Dlatego te\u017c sta\u0142o si\u0119 tak, jak w owym starym \u017cydowskim dowcipie:<\/span><\/p>\n<p style=\"padding-left: 30px; text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"><em>Znasz Jo\u015bka?<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"><em> Jakiego Jo\u015bka?<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"><em> Tego co mieszka naprzeciw wi\u0119zienia?<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"><em> Aaah, tego Jo\u015bka! A co z nim?<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"><em> A nic. On teraz mieszka naprzeciwko swojego domu&#8230;<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"><em> Budynek Komendy Wojew\u00f3dzkiej i areszt \u015bledczy w budynku S\u0105d\u00f3w sta\u0142y po drugiej strony fosy, naprzeciwko mieszkania rodzic\u00f3w na W\u0142odkowica&#8230;<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"> W po\u0142udnie znowu \u015bledztwo. Dalej szukamy brakuj\u0105cych odbitek. Por. K. dziwi si\u0119, jakim sw\u0119dem dochrapa\u0142em si\u0119 pi\u0105tki z polskiego na maturze. Przecie\u017c m\u00f3j polski jest do niczego. On by mnie na matematyk\u0119 nie przyj\u0105\u0142 ze wzgl\u0119du na polszczyzn\u0119 mojego podania na studia (podanie zreszt\u0105 podyktowano nam wszystkim w liceum). Na takich przekomarzaniach czas mija\u0142 nam mi\u0142o i szybko. O drugiej nad ranem wr\u00f3ci\u0142em do celi. Rano pobudka by\u0142a rzeczywi\u015bcie o 6:00. Po \u015bniadaniu wolno tylko siedzie\u0107, dy\u017curny dba \u017ceby\u015bmy nie spali. W po\u0142udnie znowu \u015bledztwo. Po kilku godzinach wracam do celi. Zosta\u0142o ju\u017c nied\u0142ugo.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pi\u0119\u0107 minut po up\u0142yni\u0119ciu ustawowych 48 godzin, wywo\u0142uj\u0105 mnie z celi. W biurze czeka na mnie mi\u0142y facet. Przedstawia si\u0119 jako dy\u017curny prokurator, wyja\u015bnia mi \u017ce przestaj\u0119 by\u0107 \u015bwiadkiem, a staj\u0119 si\u0119 podejrzanym, wi\u0119\u017aniem \u015bledczym na 30 dni. Obja\u015bnia mi moje prawa i obowi\u0105zki. O adwokacie mowy nie ma. Zreszt\u0105 nie uwa\u017ca\u0142em \u017ce jest potrzebny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jeszcze dwa dni odsiedzia\u0142em w tej celi. Podczas spotka\u0144 ze \u015bledczym zrozumia\u0142em, \u017ce i reszta naszej szajki wichrzycieli by\u0142a przes\u0142uchiwana. Ale nowych pyta\u0144 nie by\u0142o. Tylko gro\u017aby por. K., \u017ce on ju\u017c wie wszystko, bo inni s\u0105 m\u0105drzejsi ode mnie&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po dw\u00f3ch dniach wywo\u0142ano mnie z celi. Oddano mi wszystko z depozytu i przekazano por. K. i jeszcze jednemu smutnemu panu. Ten pan wyci\u0105gn\u0105\u0142 z kieszeni pistolet, zarepetowa\u0142 go i ostrzeg\u0142 mnie, \u017ce w razie pr\u00f3by mojej ucieczki b\u0119dzie strzela\u0107 bez ostrze\u017cenia. Nie wiem dlaczego, ale nie przej\u0105\u0142em si\u0119. Na wszelki wypadek nie ucieka\u0142em. Na wszelki wypadek by\u0142em te\u017c bez sznur\u00f3wek&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wyszli\u015bmy z budynku. Na zewn\u0105trz by\u0142 \u0142adny wiosenny dzie\u0144. Przeszli\u015bmy, nie spiesz\u0105c si\u0119 oko\u0142o100 metr\u00f3w do budynku S\u0105d\u00f3w. Tam zn\u00f3w zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 za mn\u0105 ci\u0119\u017ckie drzwi aresztu \u015bledczego.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po rewizji wprowadzono mnie do przestronnej s\u0142onecznej celi. Trzy \u0142\u00f3\u017cka, pojedynka i pi\u0119tr\u00f3wka, muszla, nie jaki\u015b kibel, zlew, st\u00f3\u0142 i trzy krzes\u0142a. Wolne bylo tylko to g\u00f3rne \u0142\u00f3\u017cko i z przyjemno\u015bci\u0105 je zaj\u0105\u0142em. Moi wsp\u00f3\u0142towarzysze byli ode mnie starsi, gdzie\u015b powy\u017cej trzydziestki. Jeden z nich, recydywista, by\u0142 kierowc\u0105 z zawodu i siedzia\u0142 za r\u00f3\u017cne kradzie\u017ce. Drugi by\u0142 zaopatrzeniowcem i poniewa\u017c mia\u0142 na liczniku ponad 100,000 z\u0142, czeka\u0142o go co najmniej 8 lat. Obaj byli spokojni, uporz\u0105dkowani, lubili opowiada\u0107, tak \u017ce czas mija\u0142. Od czasu do czasu wo\u0142ano kogo\u015b na \u015bledztwo, p\u00f3\u0142 godziny spaceru, raz na tydzie\u0144 fryzjer przynosi\u0142 ploteczki. Ten fryzjer szczeg\u00f3lnie mi si\u0119 spodoba\u0142, bo nigdy nie przepada\u0142em za goleniem si\u0119. A tu nie musia\u0142em si\u0119 skroba\u0107 samemu. Za paczk\u0119 &#8220;Sport\u00f3w&#8221; robi\u0142 to delikatnie i nawet dezynfekowa\u0142 brzytw\u0119 (AIDS jeszcze wtedy nie wymy\u015blili).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Id\u0105c na jedno ze \u015bledztw uda\u0142o mi si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce na innym pi\u0119trze siedzi m\u00f3j kumpel, ten z kt\u00f3rym znale\u017ali\u015bmy ow\u0105 ulotk\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po miesi\u0105cu m\u00f3j areszt zosta\u0142 oczywi\u015bcie przed\u0142u\u017cony. Mniej wi\u0119cej wtedy \u015bledztwo zrobi\u0142o si\u0119 ciekawsze. Por. K. dowiedzia\u0142 si\u0119 gdzie\u015b o petycji &#8220;Dziadowskiej.&#8221; Ja w mi\u0119dzyczasie oczywi\u015bcie zapomnia\u0142em sk\u0105d j\u0105 mia\u0142em i komu odda\u0142em. Po kilku dniach mia\u0142em &#8220;uciech\u0119.&#8221; Przyni\u00f3s\u0142 mi on album ze zdj\u0119ciami warszawskich aresztowanych. Koniecznie chcia\u0142, \u017cebym wskaza\u0142 znajomych. A ja nie mog\u0142em mu nic pom\u00f3c. Zna\u0142em tam tylko jednego, ale ju\u017c by\u0142em do\u015bwiadczonym wi\u0119\u017aniem i kolegi z kolonii letniej w Gda\u0144sku-Przer\u00f3bce te\u017c nie pozna\u0142em.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">1 czerwca, w Dzie\u0144 Dziecka, dowiedzia\u0142em si\u0119 z gazety, \u017ce \u015bledztwo zosta\u0142o zako\u0144czone i akt oskar\u017cenia przeciw nam dw\u00f3m zosta\u0142 przekazany do s\u0105du. Oskar\u017cono nas z \u00a722 MKK (&#8220;Ma\u0142y Kodeks Karny,&#8221; uchwalony w latach stalinowskich do walki z &#8220;reakcj\u0105&#8221;) &#8211; rozpowszechnianie wiadomo\u015bci mog\u0105cych zak\u0142\u00f3ci\u0107 spok\u00f3j publiczny. Kara minimalna &#8211; 3 lata.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po kilku dniach zjawi\u0142 si\u0119 prokurator i da\u0142 mi do przeczytania ten akt oskar\u017cenia. Paragraf zosta\u0142 zmieniony na zwyk\u0142y kodeks karny, rozpowszechnianie fa\u0142szywych wiadomo\u015bci, kara do 2 lat. Ucieszy\u0142em si\u0119 t\u0105 zmian\u0105. W &#8220;mojej&#8221; balladzie nie by\u0142o \u017cadnej fa\u0142szywej wiadomo\u015bci. Wszystko zosta\u0142o potwierdzone w przem\u00f3wieniu Gomu\u0142ki z 19 marca. Teraz s\u0105d b\u0119dzie musia\u0142 nas uniewinni\u0107&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">S\u0105d nas nie uniewinni\u0142. Ze wzgl\u0119du na szkodliwo\u015b\u0107 tre\u015bci, s\u0119dzia nie zgodzi\u0142 si\u0119 na odczytanie ballady i dyskutowanie na temat zawartych w niej wiadomo\u015bci. Nasz adwokat, op\u0142acony przez nasze rodziny, te\u017c ba\u0142 si\u0119 podj\u0105\u0107 tak\u0105 lini\u0119 obrony. Po dwudniowej rozprawie dostali\u015bmy po 10 miesi\u0119cy wi\u0119zienia. Ale przynajmniej na sali s\u0105dowej widzieli\u015bmy, \u017ce mamy wielu prawdziwych przyjaci\u00f3\u0142.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A g\u0142\u00f3wnymi poszkodowanymi byli nasi rodzice. Oni nie spali po nocach. Ojciec mojego &#8220;wsp\u00f3lnika&#8221; zosta\u0142 zwolniony z pracy. Moja matka mia\u0142a dyscyplinark\u0119, dosta\u0142a nagan\u0119 za z\u0142e wychowanie syna i poda\u0142a si\u0119 do dymisji z pracy. Ojcu odebrano pensj\u0119 dla zas\u0142u\u017conych. Nasi rodzice byli Prawdziwymi Bohaterami w ca\u0142ej tej historii.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czas mija\u0142. Adwokat odwo\u0142ywa\u0142 si\u0119 od wyroku. Nie wiedzieli\u015bmy kiedy nasza sprawa dojdzie do apelacji. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 wakacje. Mimo zako\u0144czenia sprawy pozostali\u015bmy na statusie wi\u0119\u017ani\u00f3w \u015bledczych. Nie dano nam wi\u0119ziennej odzie\u017cy, mogli\u015bmy dostawa\u0107 i wysy\u0142a\u0107 listy bez ograniczenia adresat\u00f3w, oczywi\u015bcie po zatwierdzeniu przez cenzur\u0119 wi\u0119zienn\u0105. Ale te\u017c spacery by\u0142y tylko p\u00f3\u0142godzinne (wi\u0119zie\u0144 karny mia\u0142 prawo do godziny), wizyty rodziny tylko raz na miesi\u0105c (karni &#8211; co dwa tygodnie), ograniczenie gazet i oczywi\u015bcie ca\u0142y czas &#8220;na&#8221; celi.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W nocy 20 sierpnia 1968 s\u0142yszeli\u015bmy ci\u0105g\u0142y szum przelatuj\u0105cych nad miastem ci\u0119\u017ckich samolot\u00f3w. Rano przez g\u0142o\u015bnik dowiedzieli\u015bmy si\u0119 o &#8220;bratniej pomocy&#8221; udzielonej Czechos\u0142owacji. Nie mog\u0142em doczeka\u0107 si\u0119 gazet. Wykry\u0142em ciekaw\u0105 rzecz. Na temat tych wydarze\u0144 najbardziej prawdom\u00f3wna by\u0142a Prawda (t\u0119 gazet\u0119 dawali nam bez ogranicze\u0144, wraz z Trybun\u0105 Ludu). Po jakim\u015b czasie w wi\u0119zieniu na Kleczkowskiej spotka\u0142em \u017co\u0142nierzy, kt\u00f3rych skazano za odmow\u0119 spe\u0142niania rozkaz\u00f3w w Czechos\u0142owacji.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Siedzenie w celi bywa uci\u0105\u017cliwe. Szczeg\u00f3lnie latem, gdy dostaje si\u0119 widok\u00f3wki z wakacji. Bardzo szybko dostaje si\u0119 choroby nazywanej &#8220;kurwic\u0105 wi\u0119zienn\u0105.&#8221; Zewn\u0119trznym jej objawem jest szybkie chodzenie od \u015bciany do \u015bciany. Cztery kroki w jedn\u0105 stron\u0119, ostry zwrot, cztery kroki z powrotem. Samotnie, cz\u0119sto parami. Ten krok wyr\u00f3\u017cnia by\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w na wolno\u015bci. Potem widzia\u0142em to r\u00f3wnie\u017c w Izraelu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Poprosi\u0142em o wyj\u015bcie do pracy. Po kilku odmowach postanowi\u0142em walczy\u0107 o swoje prawa wi\u0119\u017ania karnego. Og\u0142osi\u0142em g\u0142od\u00f3wk\u0119 i&#8230; zadzia\u0142a\u0142o. Po dw\u00f3ch dniach wezwa\u0142 mnie naczelnik i obieca\u0142 pozytywne za\u0142atwienie sprawy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W pierwszej po\u0142owie wrze\u015bnia wywo\u0142ano mnie z celi, razem z rzeczami. Noc sp\u0119dzi\u0142em z ca\u0142\u0105 grup\u0105 w przej\u015bci\u00f3wce. Wszyscy pr\u00f3bowali zgadn\u0105\u0107 dok\u0105d pojedziemy. Wed\u0142ug sk\u0142adu grupy wszystko by\u0142o mo\u017cliwe. Byli tam i z lekkimi wyrokami i r\u00f3wnie\u017c z do\u017cywociem, ma\u0142olaty i zgredy. Rano oddali nam nasze rzeczy (dosta\u0142em swoj\u0105 zimow\u0105 odzie\u017c z marca), ale bez sznur\u00f3wek, pask\u00f3w, scyzoryk\u00f3w. Przeszli\u015bmy dok\u0142adn\u0105 rewizj\u0119, bo ka\u017cdy wi\u0119zie\u0144 powoli dorabia si\u0119 r\u00f3\u017cnych nielegalnych rzeczy, jak zaostrzone \u0142y\u017cki, improwizowane grza\u0142ki, zapalniczki itp.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I do &#8220;suki,&#8221; specjalnie przystosowanej do przewozu wi\u0119\u017ani\u00f3w &#8220;nyski.&#8221; Konwojuj\u0105cy nas klawisze nie chc\u0105 nic powiedzie\u0107 o kierunku jazdy. Okien w naszej cz\u0119\u015bci &#8220;nyski&#8221; oczywi\u015bcie nie ma, ale powoli zgadujemy, \u017ce jedziemy na zach\u00f3d, w kierunku Legnicy. Bywalcy szybko zgaduj\u0105 pierwsz\u0105 stacj\u0119 &#8211; Wilk\u00f3w, ob\u00f3z pracy ko\u0142o Z\u0142otoryi. Lekki re\u017cym, dla tych z kr\u00f3tkimi wyrokami, lub ju\u017c po odbyciu wi\u0119kszo\u015bci kary.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nast\u0119pn\u0105 stacj\u0105 b\u0119dzie Wo\u0142\u00f3w, centralne wi\u0119zienie. Gdzie ja wpadn\u0119?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mam szcz\u0119\u015bcie. Wysiadam w Wilkowie. Po sze\u015bciu miesi\u0105cach na celi, to jak sanatorium&#8230;, albo kolonia letnia&#8230; S\u0142oneczny dzie\u0144, trawnik z klombami, drzewa. Wi\u0119\u017aniowie kr\u0119c\u0105 si\u0119 po ca\u0142ym terenie bez eskorty.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zn\u00f3w rewizja, prysznic i po raz pierwszy dostaj\u0119 wi\u0119zienne ubranie i buty. Jeden z funkcyjnych wi\u0119\u017ani\u00f3w odprowadza nas do przej\u015bciowej sali. Sala w baraku, nikt nie zamyka drzwi na klucz, mog\u0119 wyj\u015b\u0107 kiedy chc\u0119 na zewn\u0105trz, jest \u015bwietlica z ping-pongiem i telewizja, biblioteka. Jest te\u017c i pogorszenie warunk\u00f3w. Sko\u0144czy\u0142 si\u0119 &#8220;room service.&#8221; Na posi\u0142ki trzeba si\u0119 pofatygowa\u0107 do sto\u0142\u00f3wki&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nast\u0119pnego dnia mam rozmow\u0119 z &#8220;wychowawc\u0105.&#8221; To takie skrzy\u017cowanie politruka z &#8220;socjalnym.&#8221; Pyta si\u0119, czy ju\u017c \u017ca\u0142uj\u0119 swoich grzech\u00f3w. Ja, jak ka\u017cdy do\u015bwiadczony recydywista, odpowiadam, \u017ce ja, tego, tak niewinnie, nie wiem za co mnie tu trzymaj\u0105, nic z\u0142ego nie zrobi\u0142em. Wychowawca obiecuje, \u017ce jeszcze ze mn\u0105 porozmawia i ma nadziej\u0119, \u017ce do ko\u0144ca wyroku zrozumiem. To taka aluzja, bo za miesi\u0105c nale\u017cy mi si\u0119 skr\u00f3cenie kary za dobre zachowanie. Poniewa\u017c ju\u017c co nieco nauczy\u0142em si\u0119, to nawet nie z\u0142o\u017cy\u0142em pro\u015bby. (M\u00f3j wsp\u00f3lnik zosta\u0142 do ko\u0144ca w celi we Wroc\u0142awiu i poda\u0142 pro\u015bb\u0119 o skr\u00f3cenie. Zwolnili go na Sylwestra, dwa tygodnie przed ko\u0144cem, i te dwa tygodnie wisia\u0142y mu potem nad g\u0142ow\u0105 przez kilka lat.)<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po dw\u00f3ch dniach &#8220;aklimatyzacji&#8221; dosta\u0142em przydzia\u0142 do pracy. Kopalnia miedzi &#8220;Konrad,&#8221; druga szychta (zmiana). Strasznie by\u0142em ciekawy jak tam b\u0119dzie. Kiedy\u015b, w og\u00f3lniaku, by\u0142em na wycieczce w kopalni w\u0119gla, z Wa\u0142brzycha przecie\u017c jestem, ale mimo wszystko czeka\u0142o mnie co\u015b nowego. Zabra\u0142em swoje manele i przenios\u0142em si\u0119 do odpowiedniego baraku. Od razu zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce to niez\u0142a fucha. Pobudka codziennie o 8:00 rano, potem \u015bniadanie, o godzinie 12 obiad, o 13:00 wyjazd do pracy. Powr\u00f3t oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy, kolacja i spa\u0107. W odr\u00f3\u017cnieniu od innych brygad, g\u00f3rnicy, jako czo\u0142\u00f3wka klasy robotniczej, dostawali codziennie mi\u0119so na obiad, (inni tylko raz w tygodniu) i 40% wyp\u0142aty kopalnianej (inni tylko 25%) na prywatne konto.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ale najwi\u0119ksza frajd\u0105 by\u0142o otarcie si\u0119 o wolno\u015b\u0107. Po rewizji i liczeniu wychodzi\u0142o si\u0119 przez bram\u0119 obozu (ob\u00f3z by\u0142 otoczony podw\u00f3jnym ogrodzeniem &#8211; wysoki drewniany parkan i p\u0142ot z kolczastego drutu, wie\u017ce stra\u017cnicze z ckm-ami &#8211; normalny standard). Wsiada\u0142o si\u0119 do normalnego autokaru, z prze\u017aroczystymi oknami i prawie godzin\u0119 jechali\u015bmy przez wolny \u015bwiat. Na kopalni przy wej\u015bciu do szatni zostawiali\u015bmy klawiszy i do wyj\u015bcia, po sko\u0144czeniu szychty, byli\u015bmy na r\u00f3wnych prawach z &#8220;normalnymi cywilami.&#8221; W szatni ka\u017cdy mia\u0142 sw\u00f3j hak na ubranie i buty. Po przebraniu si\u0119 w robocze ubranie, gumiaki, kask z lampk\u0105, zjecha\u0142em wind\u0105 500 metr\u00f3w po ziemi\u0119. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce by\u0142a tam sta\u0142a temperatura, ponad 20oC, co przy nadchodz\u0105cej zimie by\u0142o bardzo istotne.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Praca nie by\u0142a za ci\u0119\u017cka. By\u0142em tzw. konwojentem. Je\u017adzi\u0142em kolejk\u0105 po kopalni i by\u0142em odpowiedzialny za pod\u0142\u0105czanie i od\u0142\u0105czanie wagonik\u00f3w. Praca weso\u0142a, chocia\u017c czasami niebezpieczna, je\u015bli si\u0119 nie uwa\u017ca\u0142o i na czas nie wyci\u0105gn\u0119\u0142o r\u0119ki, czy g\u0142owy spomi\u0119dzy w\u00f3zk\u00f3w. Tak mija\u0142o siedem godzin. Po wyje\u017adzie na wierzch gor\u0105ce prysznice i szklanka mleka, jak w sanatorium, i autokarem do &#8220;domu&#8221;. Troch\u0119 by\u0142o mi szkoda traconych program\u00f3w TV, ale filmy by\u0142y powtarzane rano. Z czasem mogli\u015bmy nad ranem ogl\u0105da\u0107 Olimpiad\u0119 w Meksyku. Kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, kolonia letnia, tylko ten p\u0142ot by\u0142 wy\u017cszy. Po sze\u015bciu miesi\u0105cach na celi, by\u0142a to na pewno poprawa na lepsze.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jad\u0105c do Wilkowa \u017cywi\u0142em r\u00f3\u017cne obawy. P\u00f3ki by\u0142em w zamkni\u0119tych celach, mia\u0142em do czynienia z wi\u0119\u017aniami tzw. &#8220;gospodarczymi&#8221; albo innymi, troch\u0119 bardziej cywilizowanymi. W celi by\u0142o nas tylko dw\u00f3ch &#8211; trzech. Nie wiedzia\u0142em jak to b\u0119dzie mi\u0119dzy &#8220;urkami.&#8221; Mimo wszystko jestem \u017bydem, i to nie kulturyst\u0105. S\u0142ysza\u0142em te\u017c ju\u017c wcze\u015bniej jak to czasami odnosz\u0105 si\u0119 do nowicjuszy. Tak wi\u0119c, pierwszy raz na og\u00f3ln\u0105 sal\u0119 wszed\u0142em z dusz\u0105 na ramieniu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Grupowy pokaza\u0142 mi wolne \u0142\u00f3\u017cko. Przedstawi\u0142em si\u0119 s\u0105siadom, oni mnie. W\u0142o\u017cy\u0142em rzeczy do szafki. Inni &#8220;koloni\u015bci,&#8221; ciekawi wiadomo\u015bci ze \u015bwiata, zacz\u0119li wypytywa\u0107, sk\u0105d, ile, za co. Ale g\u0142\u00f3wne pytanie by\u0142o co m\u00f3wi\u0105 we Wroc\u0142awiu (w wi\u0119zieniu, oczywi\u015bcie) o amnestii. Rok 1969 by\u0142 rokiem 25-lecia PRL-u i wszyscy mieli nadziej\u0119. Przyznam si\u0119, \u017ce na wolno\u015bci ten temat w og\u00f3le przez my\u015bl mi nie przeszed\u0142, ale za murem to jest g\u0142\u00f3wny nurt rozm\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jako &#8220;polityczny&#8221; (oficjalnie nie by\u0142o w PRL-u takiego statusu) nie musia\u0142em przestrzega\u0107 wszystkich niuans\u00f3w urkowskiej grypsery (j\u0119zyka z\u0142odziejskiego, wymy\u015blonego zreszt\u0105 przez \u017byd\u00f3w, z dintojr\u0105, mojr\u0105, i jarusami z hebrajskiego). Po kilku dniach kto\u015b mnie zagadn\u0105\u0142, czy przypadkiem nie jestem \u017bydem. Zrobi\u0142 to przy innych, z u\u015bmieszkiem czekaj\u0105c na zaprzeczenie. Oczywi\u015bcie rozczarowa\u0142em go, wiedz\u0105c, \u017ce z moj\u0105 g\u0119b\u0105 nie mam co udawa\u0107 &#8220;aryjczyka.&#8221; I na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Raz tylko, dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej, jaki\u015b nowoprzyby\u0142y wi\u0119zie\u0144 pr\u00f3bowa\u0142 mnie przegna\u0107 z obrz\u0119du picia herbaty, m\u00f3wi\u0105c: &#8211; &#8220;Co ten \u017bydek tu szuka?&#8221;. Nie zd\u0105\u017cy\u0142em zareagowa\u0107, gdy g\u0142\u00f3wny urka wyp\u0119dzi\u0142 go z kr\u0119gu, a inni go zakrzyczeli, \u017ce ja to niby \u017byd, ale lepszy Polak od niego, bo przeciw Ruskim walczy\u0142em. Tak, tam w wi\u0119zieniu, nas, marcowych, widzieli jako bojownik\u00f3w o wolno\u015b\u0107 nasz\u0105 i wasz\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Poniewa\u017c jeszcze si\u0119 nie urodzi\u0142 taki sk&#8230;syn, co by m\u00f3g\u0142 zatrzyma\u0107 czas, dziesi\u0119\u0107 miesi\u0119cy te\u017c min\u0119\u0142o. \u017begnaj\u0105c si\u0119 ze mn\u0105, &#8220;wychowawca&#8221; da\u0142 mi &#8220;przyjacielsk\u0105&#8221; rad\u0119: &#8220;Macie obywatelu taki pi\u0119kny kraj, po co wam tu w Polsce siedzie\u0107.&#8221; Odrzek\u0142em, \u017ce mnie i w Karkonoszach si\u0119 podoba i wyszed\u0142em za bram\u0119. Czeka\u0142a tam na mnie matka i jak ma\u0142e dziecko zabra\u0142a do domu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po drodze opowiedzia\u0142a mi nowo\u015bci z ostatnich dziesi\u0119ciu miesi\u0119cy, te kt\u00f3rych nie odwa\u017cy\u0142a si\u0119 opowiedzie\u0107 na widzeniach, lub listownie. Podsumowa\u0142a m\u00f3wi\u0105c, \u017ce jak najszybciej powinienem wyjecha\u0107. Nie bardzo mi si\u0119 to widzia\u0142o. Uzna\u0142em, \u017ce przesadza. To, \u017ce na studia nie mog\u0119 wr\u00f3ci\u0107, nie przeszkadza\u0142o mi. My\u015bla\u0142em znale\u017a\u0107 sobie prac\u0119 jako przewodnik g\u00f3rski, lub prowadzi\u0107 jakie\u015b dalekie schronisko&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W nast\u0119pnych dniach zacz\u0105\u0142em spotyka\u0107 koleg\u00f3w, starych, jak i nowych. Pojawi\u0142o si\u0119 troch\u0119 takich, kt\u00f3rych przedtem zna\u0142em tylko z widzenia, a teraz demonstracyjnie przysiadali si\u0119 do mojego stolika w Kwancie, kawiarence Mat-Fiz-Chemu w Rynku. Mia\u0142em w planie odrobi\u0107 zaleg\u0142o\u015bci kinowe, jak i znale\u017a\u0107 prac\u0119. Z wi\u0119zienia wyszed\u0142em z pewn\u0105 sumk\u0105, ale \u017ce siedzia\u0142em tylko 10 miesi\u0119cy, a nie dziesi\u0119\u0107 lat, du\u017co tego nie by\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Szybko wykry\u0142em jeszcze jeden problem. Moi rodzice zmienili si\u0119. Bali si\u0119 za ka\u017cdym razem, gdy wychodzi\u0142em z domu. Wieczorami w og\u00f3le nie wolno mi si\u0119 by\u0142o sp\u00f3\u017ani\u0107 o minut\u0119. Zastawa\u0142em mam\u0119 blad\u0105 jak \u015bciana&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ja r\u00f3wnie\u017c si\u0119 zmieni\u0142em. Rok wcze\u015bniej takimi drobiazgami nie przejmowa\u0142em si\u0119. By\u0142em pe\u0142noletnim i nikt mnie nie b\u0119dzie uczy\u0107. Ja mam w\u0142asne \u017cycie. Teraz zrozumia\u0142em, \u017ce za moje chojractwo rodzice zap\u0142acili wysok\u0105 cen\u0119. Nie mog\u0142em sobie pozwoli\u0107 na to. Nawet w g\u00f3ry bali si\u0119 mnie pu\u015bci\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po dw\u00f3ch-trzech tygodniach wezwano mnie na milicj\u0119. M\u00f3j stary znajomy, por. K., przypomnia\u0142 sobie o mnie. Pogadali\u015bmy sobie o tym i owym, o moich planach na przysz\u0142o\u015b\u0107, o moich mo\u017cliwo\u015bciach. Mi\u0119dzy innymi, obywatel porucznik przypomnia\u0142 mi, \u017ce po tym jak ju\u017c jako syjonista odsiedzia\u0142em, to jako syjonista mog\u0119 wyjecha\u0107. Przypomnia\u0142 mi, \u017ce moja siostra jest przed matur\u0105, i pewnie b\u0119dzie jej baaaardzo trudno dosta\u0107 si\u0119 na studia. Jego argumenty by\u0142y takie same, jak mojej mamy. Jakby si\u0119 zgadali. Ale nadal by\u0142o mi ci\u0119\u017cko zdecydowa\u0107 si\u0119. Wyje\u017cd\u017caj\u0105c, zdradzi\u0142bym moich przyjaci\u00f3\u0142, koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy mnie tak dobrze przyj\u0119li.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W drugiej po\u0142owie lutego, miesi\u0105c po wyj\u015bciu, poda\u0142em si\u0119 na wyjazd. \u017beby nie by\u0107 darmozjadem, zapisa\u0142em si\u0119 w urz\u0119dzie zatrudnienia, ale wiedzia\u0142em, \u017ce nie b\u0119d\u0119 pracowa\u0107. Mia\u0142em r\u00f3\u017cne dorywcze prace, na lewo przez sp\u00f3\u0142dzielnie studenck\u0105, zapisywane na koleg\u00f3w. Ale trzeba by\u0107 u\u017cytecznym obywatelem. Zacz\u0105\u0142em chodzi\u0107 od jednego zak\u0142adu do drugiego. By\u0142y instytucje, kt\u00f3re mi si\u0119 nie spodoba\u0142y, w innych nie by\u0142o dla mnie miejsca.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zauwa\u017cy\u0142em jednak ciekaw\u0105 rzecz. Wsz\u0119dzie, oddaj\u0105c podania, wyja\u015bnia\u0142em &#8220;kadrowym,&#8221; \u017ce ja akurat wyszed\u0142em z wi\u0119zienia, i siedzia\u0142em &#8220;za marzec.&#8221; I w wielu wypadkach stosunek do mnie si\u0119 zmienia\u0142. Nagle by\u0142o dla mnie miejsce. A ja akurat chcia\u0142em osi\u0105gn\u0105\u0107 odwrotny skutek.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z pocz\u0105tkiem kwietnia dosta\u0142em odpowied\u017a. Musia\u0142em wyjecha\u0107 do 15 maja. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 zbieranie papierk\u00f3w. Uczelnia, urz\u0119dy podatkowe, rada narodowa, ambasada holenderska (kt\u00f3ra reprezentowa\u0142a Izrael w Polsce), itd. Zacz\u0105\u0142em \u017cegna\u0107 si\u0119 z tymi, kt\u00f3rzy zostawali. Niekt\u00f3rzy rozumieli, inni mniej. To by\u0142y te najci\u0119\u017csze dni. Rodzice te\u017c na razie zostawali, a\u017c siostra zda matur\u0119 w czerwcu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/dokument-1.jpg\" alt=\"\" \/><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wyje\u017cd\u017ca\u0142em 10 maja, w niedziel\u0119, dzie\u0144 wybor\u00f3w do Sejmu. Od po\u0142udnia zacz\u0119li zjawia\u0107 si\u0119 harcerze, aby mi przypomnie\u0107, \u017ce jeszcze nie spe\u0142ni\u0142em obywatelskiego obowi\u0105zku. Z dum\u0105 pokazywa\u0142em m\u00f3j dokument podr\u00f3\u017cy, w kt\u00f3rym pisa\u0142o, \u017ce to ju\u017c nie m\u00f3j obowi\u0105zek&#8230; Wieczorem na dworcu \u017cegna\u0142em si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi. M\u00f3j &#8220;wsp\u00f3lnik&#8221; odprowadzi\u0142 mnie a\u017c do Katowic, a mama do granicy. Przej\u015bcie granicy przesz\u0142o bez problem\u00f3w. Po kilku godzinach w Bratys\u0142awie, czeski pogranicznik, ogl\u0105daj\u0105c m\u00f3j nie-paszport, rzuci\u0142, ze jad\u0119 mordowa\u0107 arabskie dzieci. Nie mog\u0142em odm\u00f3wi\u0107 sobie tej przyjemno\u015bci i odpyskowa\u0142em, \u017ce przynajmniej nie przyjd\u0119 mu z bratni\u0105 pomoc\u0105&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jeszcze w Polsce postanowi\u0142em \u017ce pojad\u0119 do Izraela. Takie to ju\u017c g\u0142upie polskie wychowanie, \u017ce cz\u0142owiek musi mie\u0107 ojczyzn\u0119. Je\u015bli ju\u017c nie Polska, to ojczyzn\u0105 najbardziej wydawa\u0142 si\u0119 Izrael.<br \/>\n15 maja 1969 wyl\u0105dowa\u0142em w Lod, w Izraelu.<br \/>\n<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000080;\">* * *<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em><span style=\"color: #808080;\">P.S. Niestety, nie mia\u0142em w tamtych latach aparatu fotograficznego. Chocia\u017c k\u0142ami\u0119&#8230; Mia\u0142em &#8220;Druha,&#8221; ale zepsu\u0142 si\u0119 kilka lat wcze\u015bniej. Dopiero na wyjazd rodzice kupili mi aparat &#8220;Zorkij-4,&#8221; abym mia\u0142 co sprzeda\u0107 w Izraelu na drobne wydatki.<\/span><\/em><br \/>\n<em><span style=\"color: #808080;\"> Kilka zdj\u0119\u0107 kt\u00f3re mia\u0142em z kolegami z rajd\u00f3w w g\u00f3rach, rodzice w panice zniszczyli po moim aresztowaniu, boj\u0105c si\u0119, \u017ce kto\u015b m\u00f3g\u0142 by\u0107 trefny, gdyby bezpieka znalaz\u0142a je podczas mo\u017cliwej rewizji.<\/span><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><span style=\"color: #000080;\"><em>Branley Zeichner<\/em><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\"  content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><span style=\"color: #808080; text-decoration: underline;\"><a href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/span><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>1968&#8230; O ROKU UFF! BRANLEY ZEICHNER By\u0142em wtedy (1967-1968) studentem III roku Matematyki UWrBB [Uniwersytetu Wroc\u0142awskiego imienia Boles\u0142awa Bieruta]. Podkre\u015blam, \u017ce by\u0142em studentem, bo na nauk\u0119 za du\u017co czasu nie mia\u0142em. III rok by\u0142 bardzo trudny dla mnie i mnie-podobnych. &#8220;Wojsko&#8221; na III roku by\u0142o w pi\u0105tki, co dla aktywnych g\u00f3ro\u0142az\u00f3w by\u0142o wyst\u0119pkiem przeciw naturze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[4],"tags":[24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/15949"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=15949"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/15949\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15967,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/15949\/revisions\/15967"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=15949"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=15949"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=15949"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}