{"id":19320,"date":"2015-05-03T18:05:30","date_gmt":"2015-05-03T16:05:30","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=19320"},"modified":"2015-05-03T07:54:47","modified_gmt":"2015-05-03T05:54:47","slug":"19320","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=19320","title":{"rendered":"Jak Polacy \u017byd\u00f3w w Gniewoszowie mordowali [cz. II ]"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/chidusz.com\/\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/chidusz.png\" alt=\"\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/chidusz.com\/swiadectwo-mordu-na-zydach-w-gniewoszowie\/\" target=\"_blank\">Jak Polacy \u017byd\u00f3w w Gniewoszowie mordowali [cz. II ]<br \/>\n\u015awiadectwo mordu na \u017bydach w Gniewoszowie<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>Micha\u0142 Bojanowski<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\" \/>\n<table width=\"100%\">\n<tbody>\n<tr>\n<td bgcolor=\"#d0d0d0\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>\u015awiadectwo mordu na \u017bydach w Gniewoszowie<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wsz\u0119dzie wesz\u0142am, na front chodzi\u0142am i nigdy nie by\u0142am ranna.\u00a0Szcz\u0119\u015bcie mia\u0142am takie.\u00a0W czasie wojny rodzice wywie\u017ali nas z Warszawy do Gniewoszowa.\u00a0Tam widzia\u0142am ofensyw\u0119. Za firan\u0105 w Garbatce.\u00a0Jak utworzyli getto \u017cydowskie, to tyfus straszny panowa\u0142.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Mamusia umar\u0142a w 1942 roku na tyfus. I dlatego to pami\u0119tam.\u00a0Przyjecha\u0142y\u015bmy do dziadka. Tam by\u0142o pi\u0119\u0107 pokoi, po s\u0105siedzku z Wajnbergami. Tak mieszkali\u015bmy. To okno i tamto okno po dw\u00f3ch stronach w\u0105skiej ulicy.\u00a0<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Bardzo niedaleko.\u00a0S\u0142ysza\u0142am wszystko, jak krzyczeli, jak do nich strzelali.\u00a0Gdy Niemcy zrobili getto \u017cydowskie, p\u0142ot przechodzi\u0142 po \u015brodku naszej ulicy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wajnberg\u00f3w odgrodzili do getta. Czym by\u0142o getto, nie musz\u0119 opowiada\u0107.\u00a0Mia\u0142am 12 lat. Wsz\u0119dzie wesz\u0142am, wsz\u0119dzie by\u0142am.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A na dole u Wajnberg\u00f3w by\u0142a poczta, posterunek w jednym wej\u015bciu od ulicy, a co by\u0142o w drugim, to nie pami\u0119tam, teraz jest apteka. Jak Janek by\u0142 par\u0119 lat temu w Gniewoszowie, to by\u0142a tam apteka.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wajnbergowa mia\u0142a b\u0142awatny sklep. Nie pami\u0119tam, czy mieszkali na dole, czy na g\u00f3rze, bo ma\u0142o do nich chodzi\u0142am, a oni zawsze zaj\u0119ci prac\u0105.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Widzia\u0142am, jak brody r\u017cn\u0105\u0142 Niemiec, razem z cia\u0142em. Na ulicy z\u0142apa\u0142 kogo\u015b. \u017bydzi nie wychodzili, wiedzieli, \u017ce Niemcy s\u0105, to nie wychodzili. Ale jaki\u015b si\u0119 widocznie pl\u0105ta\u0142 i Niemiec bagnetem, a to t\u0119pe jest, razem ze sk\u00f3r\u0105 z po\u0142owy policzka zgoli\u0142 mu brod\u0119. Tyle krwi po nim lecia\u0142o, \u017ce a\u017c upad\u0142.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Du\u017co widzia\u0142am wypadk\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>\u0141apank\u0119 robi\u0105 Niemcy w domach \u017cydowskich i polskich. Ludzie m\u00f3wi\u0105: id\u017acie, zobaczcie, co tam si\u0119 robi z tymi jatkami, bo jatki \u017cydowskie tam na placu pobudowane by\u0142y. Zaczym posz\u0142am tam zobaczy\u0107. Widz\u0119, \u017ce Niemcy id\u0105, paru Niemc\u00f3w i jeden \u017byd niesie tablic\u0119, na kt\u00f3rej napisano: Kiepskie mi\u0119so sprzedawa\u0142em. By\u0142 zakrwawiony, nie m\u00f3g\u0142 i\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Id\u0105 z nim na koniec Gniewoszowa, gdzie pobudowane by\u0142y stodo\u0142y, kilka, trzy, cztery, jedna przy drugiej. Widzia\u0142am to z ogrodu dziadka, z sadu, gdzie du\u017ce orzechy ros\u0142y. Z\u0142apali kilku \u017byd\u00f3w, i kazali im wynosi\u0107 ze stodo\u0142y snopki siana. Ja stoj\u0119 na uboczu, nieco na g\u00f3rce, a oni na dole, w nizinie. Kazali im do\u0142y kopa\u0107, tym \u017bydom. A jeszcze innym, co po\u0142apali, kazali wykopa\u0107 jeden czy dwa do\u0142y i wej\u015b\u0107 do \u015brodka. Te\u017c temu, co kiepskie mi\u0119so sprzedawa\u0142, kazali wej\u015b\u0107. Ja wszystko obserwowa\u0142am.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A reszta, bo by\u0142o wi\u0119cej \u017byd\u00f3w, wynosi\u0142a s\u0142om\u0119 ze stodo\u0142y, i podpalali j\u0105 w tym dole.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Widzia\u0142am, jak wyskakiwali. Ca\u0142y czas sta\u0142am i patrzy\u0142am.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Nie pami\u0119tam, czy odesz\u0142am, czy mnie Niemcy p\u00f3\u017aniej wygonili.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ten, co to kiepskie mi\u0119so sprzedawa\u0142, wyskoczy\u0142 opalony. P\u00f3\u017aniej zacz\u0119li rozbiera\u0107 \u017cydowskie jatki. Przynie\u015bli m\u0142otki, siekiery. Po\u0142apali \u017byd\u00f3w. Ilu tylko mogli, z mieszka\u0144 wyci\u0105gn\u0119li. A by\u0142o ich du\u017co. Kazali rozbiera\u0107 te jatki, deski wyrywa\u0107 z gwo\u017adziami. Ma\u0142o tego. Kazali bi\u0107 tego, co z ognia wyskoczy\u0142. Bi\u0107 tymi deskami; jak kt\u00f3ry za ma\u0142o bi\u0142, to Niemcy jego. I zabrali go, i zmar\u0142. Rodzina go zabra\u0142a, jak Niemcy ju\u017c odeszli.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I gwo\u017adziami, i dechami.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ja by\u0142am do ko\u0144ca.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Do getta chodzi\u0142am warkocze podcina\u0107, ale do kogo\u015b to nie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>\u017bydzi byli bardzo za\u0142amani. Byli bardzo dobrzy dla Polak\u00f3w, chc\u0119 o tym opowiada\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wajnbergowa prosi\u0142a, \u017ceby mamusia ukrywa\u0142a ich w kom\u00f3rkach.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Mamusia nie mog\u0142a. M\u00f3wi\u0142a do ojca, do dziadka, \u017ce u nas to za du\u017cy ruch.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Boj\u0119 si\u0119 was przyj\u0105\u0107, m\u00f3wi\u0142a.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Rodzice musieli dobrze \u017cy\u0107 z Wajnbergami. Jeszcze w getcie Wajnbergowa pulpety rybne przez s\u0142u\u017c\u0105ce przekazywa\u0142a nam.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ju\u017c wi\u0119cej nie pr\u00f3bowali. Ju\u017c nawet nie widzieli\u015bmy si\u0119 z nimi wi\u0119cej.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Dowiedzia\u0142am si\u0119 od ludzi, \u017ce \u017bydzi przyjechali do Gniewoszowa, \u017ce gdzie\u015b prze\u017cyli, \u017ce wr\u00f3cili po wojnie, tak jak my przyjechali.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Jad\u0119 wi\u0119c.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wchodz\u0119 do Wajnberg\u00f3w. Szyby powybijane, bo to by\u0142a frontowa linia, powywracane, spalone podw\u00f3rka, kom\u00f3rki.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wchodz\u0119. Na parterze Wajnberg, ko\u015bciotrup, cera ciemna, ko\u015bci wystaj\u0105ce.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wajnbergowa nie, chustk\u0119 ma tak\u0105, i z t\u0105 chustk\u0105 j\u0105 p\u00f3\u017aniej zabili. We\u0142niana chusta. Nie\u017ale wygl\u0105da\u0142a.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Pami\u0119tam, rur\u0119 naprawia\u0142. Oj, ko\u015bciotrup. Piecyk jaki\u015b wstawali, to by\u0142 \u00f3smy miesi\u0105c, nie, a mo\u017ce to by\u0142o wcze\u015bniej, po \u00f3smym maja ju\u017c tam je\u017adzi\u0142am. Wesz\u0142am do mieszkania.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>On nic.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Tylko Wajnbergowa, oj, Helcia, sk\u0105d wy si\u0119 tu wzi\u0119li\u015bcie, gdzie wy jeste\u015bcie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A ja m\u00f3wi\u0119, a gdzie wy\u015bcie byli?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Oj, Helcia, ja ci nie mog\u0119 m\u00f3wi\u0107 wszystkiego.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I pytam, pani Wajnbergowa, a Janek, Danusia? Oj, Helcia, Janek \u017cyje.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A w mi\u0119dzyczasie jeszcze, podczas wojny, to dwa, trzy razy si\u0119 z Wajnbergow\u0105 widzia\u0142am, ale to nie by\u0142o takie proste, bo jak jest pusto i idzie si\u0119 ulic\u0105, to wszystko s\u0142ycha\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ja ci dam pieni\u0105dze, to przynie\u015b mi co\u015b.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A ja m\u00f3wi\u0119, co pani chce?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>No, chleb mo\u017ce, mo\u017ce by\u0107 stary.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Okr\u0119ca\u0142am si\u0119 wi\u0119c kromkami chleba. Ale i tego, gdzie ona by\u0142a, to nie wiem.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wajnberdzy brali wod\u0119 od mojego dziadka. Dziadek mia\u0142 studni\u0119, a oni pomp\u0119. Przychodzi\u0142a Wajnbergowa po wod\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Zobaczy\u0142am kiedy\u015b, \u017ce idzie, wychodzi z domu.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Gdzie byli\u015bcie, pyta.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>My w Garbatce, niedaleko st\u0105d, m\u00f3wi\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A pani gdzie by\u0142a?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Oj, Helcia! Marchewka trzyma przy \u017cyciu, ju\u017c mieli\u015bmy wyliczone marchewki.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Musia\u0142a z nim widocznie by\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Co dalej b\u0119dziecie robi\u0107, pytam.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Oj, Helcia, przyszli do nas, nie chce ci m\u00f3wi\u0107 brzydko, tacy bandyci, wiem, \u017ce ty nic nie powiesz nikomu, przyszli i powiedzieli, \u017ce za kilka dni ma nas nie by\u0107. Spotkamy si\u0119 kiedy\u015b, bo mam du\u017co do za\u0142atwienia, musz\u0119 do \u0141odzi jecha\u0107. Nie mam czasu, bo m\u0105\u017c odwi\u00f3z\u0142 wczoraj Janka, czekam dzisiaj na niego, bo wyje\u017cd\u017camy do \u0141odzi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Janek, trzy lata m\u0142odszy ode mnie, by\u0142 o kulach, mia\u0142 dwie podp\u00f3rki, ale ja nie podchodzi\u0142am do niego, jak wr\u00f3ci\u0142 do Gniewoszowa. Sk\u0105d\u015b go sprowadzili. Mo\u017ce mnie nie pozna\u0142. On nic, ja tak samo nic. Widzia\u0142am go mo\u017ce dwa razy, zanim odjecha\u0142.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Oj, Helcia, m\u00f3wi Wajnbergowa, Danusia \u017cyje.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Nie powiedzia\u0142a mi wcze\u015bniej, \u017ce podrzuci\u0142a j\u0105 m\u0142ynarzowi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I popatrz, ta kobieta nie chce nam odda\u0107 dziecka, a Januszek powiedzia\u0142, \u017ce on musi mie\u0107 siostr\u0119. I koniecznie jutro jak pojedziemy, to trzeba spraw\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I zabierzemy jej Danusi\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wyje\u017cd\u017camy jutro, przyjecha\u0142y kole\u017canki.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Dwie \u017byd\u00f3wki z drugiej cz\u0119\u015bci miasteczka, jedna z nich to by\u0142a Chawa, tak, Chawa, wiem, gdzie mieszka\u0142a, bo p\u00f3\u017aniej ludzi si\u0119 pyta\u0142am, gdzie ona mieszka\u0142a, widzia\u0142am jej dom w Gniewoszowie. Ja z nimi nie rozmawia\u0142am, a mo\u017ce rozmawia\u0142am, mo\u017ce si\u0119 chcia\u0142am spyta\u0107 co\u015b. Przyjecha\u0142y z dziewczynk\u0105 pi\u0119cioletni\u0105, przystojne dwie \u017byd\u00f3wki, bardzo przystojne, dobrze wygl\u0105da\u0142y.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wajnbergowa czeka\u0142a na m\u0119\u017ca, \u017ceby wraz z nim i znajomymi pojecha\u0107 do \u0141odzi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>By\u0142am wtedy w Gniewoszowie par\u0119 dni, te\u017c nied\u0142ugo, bo chodzi\u0142o o to, \u017ceby zarobi\u0107 10, 20 z\u0142otych, \u017ceby co\u015b wywie\u017a\u0107 i sprzeda\u0107, czy zamian\u0119 za kartofle zrobi\u0107, d\u0142ugo tam nie by\u0142am. Przyjecha\u0142 brat m\u00f3j tego dnia.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Pytam go, czy wie, \u017ce s\u0105 \u017bydzi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>On m\u00f3wi, \u017ce rozmawia\u0142 z Elim.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Eli to by\u0142 brat Wajnbergowej. Mia\u0142 20 czy 22 lata. Dobrze wygl\u0105da\u0142. Siedzieli\u015bmy z bratem na schodach. Przychodzi\u0142 i rozmawia\u0142 z nami.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Eli, m\u00f3wi\u0142 brat, zabiera nas do Lublina. Helcia, ty b\u0119dziesz chodzi\u0107 do szko\u0142y, a my b\u0119dziemy jako\u015b pracowa\u0107 i uczy\u0107 si\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>No i Wajnbergowa posz\u0142a z t\u0105 wod\u0105. Zatrzymali j\u0105 oko\u0142o si\u00f3dmej, \u00f3smej. Wtedy przychodzi\u0142 poci\u0105g. Siedli\u015bmy z bratem na schodach. Nie chcieli\u015bmy tam chodzi\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Nie ma co tu siedzie\u0107, m\u00f3wi brat, bo to jeszcze nas zastrzel\u0105, albo powiedz\u0105, \u017ce my\u015bmy oskar\u017cali, chowamy si\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ja na to, a czego ja si\u0119 boj\u0119? Ja si\u0119 nie boj\u0119, m\u00f3wi\u0119, a co oni mi zrobi\u0105?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ju\u017c si\u0119 szar\u00f3wka zrobi\u0142a, widno, ale szar\u00f3wka, bo jak strzelali, to te\u017c by\u0142a szar\u00f3wka.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Prowadzi Maniek R., brat piekarza, te \u017byd\u00f3wki dwie przystojne, bez dziewczynki id\u0105 szos\u0105, a ja na schodach.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>M\u00f3wi\u0105, Panie Marianie, co to b\u0119dzie?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A brat m\u00f3j m\u00f3wi, choroba ci\u0119\u017cka, \u2018Panie Marianie\u2019 m\u00f3wi, do szko\u0142y razem chodzili! I teraz prowadzi je zastrzeli\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>S\u0142ysza\u0142am, par\u0119 razy powtarza\u0142a ta \u017byd\u00f3wka, jak j\u0105 prowadzi\u0142, nie trzyma\u0142 broni, nic w r\u0119ku, prowadzi\u0142 z miasta ich do Wajnberg\u00f3w, a odzywa\u0142a si\u0119 wci\u0105\u017c.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Panie Marianie, co b\u0119dzie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Id\u017a, \u017byd\u00f3wo! Krzycza\u0142.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Panie Marianie, co b\u0119dzie?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I siedzimy na schodach. I brat, jak zobaczy\u0142, \u017ce prowadzi Marian te \u017byd\u00f3wki, ju\u017c musia\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce b\u0119d\u0105 je strzela\u0107.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Choroba, uciekajmy, chowajmy si\u0119. M\u00f3wi\u0142. By\u0142y takie jakby okiennice, klapy na szklane drzwi, kt\u00f3re z jednej strony nie mia\u0142y szyb, bo to linia frontowa by\u0142a, a z drugiej mia\u0142y okiennice drewniane. Szyb nigdzie nie by\u0142o.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A mo\u017ce ja ju\u017c nie pami\u0119tam?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Siedzimy nadal, nikt nie wychodzi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wychodzi, ale przed bram\u0119 u Wajnberg\u00f3w, bo brama by\u0142a w poprzek, p\u00f3\u017aniej za czas\u00f3w getta chyba drug\u0105 zrobili, tak, \u017ce jak z bramy wychodzi\u0142, to wida\u0107 go by\u0142o.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Brat m\u00f3wi. Choroba, ja uciekam, jedziemy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Czekaj, m\u00f3wi\u0119, zobaczymy, co oni z tymi \u017bydami zrobi\u0105.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Co zrobi\u0105?! Pyta. Ja nie chc\u0119 s\u0142ysze\u0107, nie chc\u0119 wiedzie\u0107, m\u00f3wi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Bro\u0144 Bo\u017ce, nie chc\u0119 wiedzie\u0107!<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Siedz\u0119, podszed\u0142 tam jeden obcy, nie zna\u0142am go. Wsta\u0142am, i chcia\u0142am i\u015b\u0107 przez t\u0119 dr\u00f3\u017ck\u0119 kawa\u0142eczek do nich zobaczy\u0107, co to b\u0119dzie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wsta\u0142am, a on do mnie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ty, Helcia, j\u0119zyk za z\u0119bami, bo wiesz co ci\u0119 czeka!<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Par\u0119 razy powt\u00f3rzy\u0142. A brat w mi\u0119dzyczasie, jak on m\u00f3wi\u0142, ju\u017c si\u0119 schowa\u0142 za drzwi. Uchylili\u015bmy drzwi, okiennice, brat nie chcia\u0142 wychodzi\u0107, bo nieraz ci bandyci, jeden czy drugi, wychodzili na podw\u00f3rko.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Cisza jest.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Przymkni\u0119te, to wszystko s\u0142ycha\u0107. I szpar\u0105 to te\u017c si\u0119 widzi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Cisza. Nie ma nic.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Dwoma wozami chyba przyjechali, do dzisiaj nie pami\u0119tam. Doko\u0144cz\u0119 tylko to strzelanie, jak ich zabijali, a potem b\u0119d\u0119 opowiada\u0107 o tych koniach. Dwie furmanki przyjecha\u0142y. I musia\u0142o by\u0107 po dwa konie przy jednej furmance.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>No i s\u0142yszymy strza\u0142.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Raz, dwa.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Siedzimy na schodach, a strza\u0142y by\u0142y u nich w domu, w \u015brodku.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Szyb nie by\u0142o, bo to linia frontowa, to s\u0142ycha\u0107 wszystko.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>I potem krzyk: giwa\u0142t, giwa\u0142t, i kilka strza\u0142\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Brat m\u00f3j. Ty, Helka, jedziemy, wyje\u017cd\u017camy, na Zach\u00f3d jedziemy!<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A ja, \u017ce nie jad\u0119, \u017ce jestem ciekawa, co tam by\u0142o.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Brat uciek\u0142. W nocy chyba poszed\u0142 na dworzec, a poci\u0105g przecie\u017c tylko raz dziennie odchodzi\u0142. Ba\u0142 si\u0119, \u017ce go pos\u0105dz\u0105, bo to koledzy byli. On si\u0119 kolegowa\u0142 z bandyty bratem m\u0142odszym i dlatego wszystko wiedzia\u0142, ale z Ma\u0144kiem nie chodzi\u0142, tylko z jego bratem. A du\u017co ich tam by\u0142o.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Mnie m\u00f3wi\u0142. Daj spok\u00f3j teraz, mo\u017ce przed \u015bmierci\u0105, daj spok\u00f3j, bo po co ci to?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>My\u015bl\u0119 sobie, jak tu wsta\u0107, \u017ceby dziadek nie wiedzia\u0142. Tak wykombinowa\u0142am, \u017ce dziadek nie s\u0142ysza\u0142, \u017ce ja chc\u0119 rano wej\u015b\u0107 do Wajnberg\u00f3w. Zobaczy\u0107 tam, co by\u0142o. Jak ich pozabijali i odjechali, to pilnowa\u0142am woz\u00f3w, w kt\u00f3rym kierunku. Czy od Wysokiego Ko\u0142a, czy tam od dworca, czy z drugiego ko\u0144ca. Gdzie\u015b z wiosek ko\u0142o Pu\u0142aw byli.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wysz\u0142am z domu.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Dziadek nie wiedzia\u0142. Po s\u0105siedzku stoi murowany domek przy wej\u015bciu do Wajnberg\u00f3w. Wdowa czy stara panna, niby s\u0142ysza\u0142a wszystko. By\u0142o oko\u0142o pi\u0105tej, sz\u00f3stej rano. Otworzy\u0142am drzwi od podw\u00f3rka, w przedpokoju le\u017ca\u0142 Eli i Pini Wajnberg.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Le\u017celi. Stan\u0119\u0142am i obserwuj\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Do dzisiaj pami\u0119tam, jakby wczoraj by\u0142o. Gulki wysz\u0142y od kuli, jeszcze si\u0119 nie schowa\u0142y. Musieli ich z ty\u0142u g\u0142owy. Bo mieli po dwa strza\u0142y w okolicach skroni. Jeszcze nie wsi\u0105k\u0142o. Jeszcze by\u0142a gulka, w czaszce widocznie krew ju\u017c zastygni\u0119ta. Stoj\u0119. Przekroczy\u0142am pr\u00f3g. W razie potrzeby, pomy\u015bla\u0142am, to ja wiem, Pini Wajnberg przyjecha\u0142, samodzia\u0142ow\u0105 marynark\u0119 mia\u0142 now\u0105, bo robili samodzia\u0142 na wiosce i szyli i pami\u0119tam, jakie nitki, taka pepitka by\u0142a, rzekomo czarne nitki, paski w kratk\u0119 i buty zapami\u0119ta\u0142am. But, wykrzywi si\u0119 sk\u00f3ra, ale dojd\u0105, br\u0105zowe, jasny br\u0105z, sznurowane nowe buty, z mosi\u0119\u017cnymi \u017c\u00f3\u0142tymi dziurkami na sznurowad\u0142a. Eli by\u0142 w pantoflach, modnie by\u0142 ubrany, trzy czwarte kurtka i spodnie czarne. Sta\u0142am, przygl\u0105da\u0142am si\u0119, b\u0119d\u0119 pami\u0119ta\u0107, my\u015bla\u0142am, tego Pini, jak on ubrany by\u0142. Po ubraniu dojd\u0105. We\u0142na zmieni kolor, sk\u00f3ra si\u0119 wykr\u0119ci, ale poznaj\u0105.<\/em><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\" alignright\" src=\"http:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/chidusz-kwiecien-magazyn-zydowski-rocznica-powstania-w-getcie-mord-na-\u017cydach-w-gniewoszowie-szul-ma\u0142a-synagoga-wroc\u0142aw-pomnik-sprawiedliwych-alex-epstein.jpg\" alt=\"\" width=\"350\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Id\u0119 patrze\u0107 dalej.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Przez kuchni\u0119, jakie\u015b inne pomieszczenie. Tutaj inne trupy po prawej stronie le\u017ca\u0142y. Wesz\u0142am. Musieli ich po \u015bmierci rusza\u0107. Wzd\u0142u\u017c po prawej stronie le\u017c\u0105 te dwie, to nie przygl\u0105da\u0142am si\u0119 wiele. I Piniowa, Wajnbergowa w chustce by\u0142a zawini\u0119ta. Krwi nie widzia\u0142am, musia\u0142a by\u0107 zawini\u0119ta, trzyma\u0142a r\u0119ce na brzuchu. Kazali na pewno po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 na ziemi. Bo jakby oni, to by by\u0142o mocniej. A jak Pini le\u017ca\u0142 z Elim, to wida\u0107, \u017ce nog\u0105 chcia\u0142 wsta\u0107, to mia\u0142 zgi\u0119t\u0105 t\u0119 nog\u0119, tote\u017c te musieli po\u0142o\u017cy\u0107 r\u00f3wno.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Wysz\u0142am. Posz\u0142am do dziadka. Po\u0142o\u017cy\u0142am si\u0119 i nigdzie nie by\u0142am.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>A brat jeszcze m\u00f3wi\u0142 mi, nie wtr\u0105caj si\u0119, bo dostaniesz w \u0142eb. I ja si\u0119 ba\u0142am komukolwiek m\u00f3wi\u0107. P\u00f3\u017aniej, tutaj na Zachodzie, wiele razy to ludziom opowiada\u0142am.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ale nawet dzisiaj, mieli\u015bcie przyjecha\u0107 w po\u0142udnie, a byli\u015bcie dwie godziny p\u00f3\u017aniej. Martwi\u0142am si\u0119, \u017ce mo\u017ce kto\u015b gdzie\u015b co\u015b pods\u0142ucha\u0142 i mo\u017ce mnie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Ale szybko policzy\u0142am, mieliby przesz\u0142o sto lat.<\/em><br \/>\n<em> To ju\u017c mi nic nie zrobi\u0105.<\/em><\/p>\n<\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\"  content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><span style=\"color: #808080; text-decoration: underline;\"><a href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/span><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak Polacy \u017byd\u00f3w w Gniewoszowie mordowali [cz. II ] \u015awiadectwo mordu na \u017bydach w Gniewoszowie Micha\u0142 Bojanowski \u015awiadectwo mordu na \u017bydach w Gniewoszowie Wsz\u0119dzie wesz\u0142am, na front chodzi\u0142am i nigdy nie by\u0142am ranna.\u00a0Szcz\u0119\u015bcie mia\u0142am takie.\u00a0W czasie wojny rodzice wywie\u017ali nas z Warszawy do Gniewoszowa.\u00a0Tam widzia\u0142am ofensyw\u0119. Za firan\u0105 w Garbatce.\u00a0Jak utworzyli getto \u017cydowskie, to tyfus [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[4],"tags":[24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19320"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=19320"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19320\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19333,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19320\/revisions\/19333"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=19320"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=19320"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=19320"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}