{"id":21719,"date":"2015-06-14T18:09:35","date_gmt":"2015-06-14T16:09:35","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=21719"},"modified":"2015-06-08T15:10:23","modified_gmt":"2015-06-08T13:10:23","slug":"21719","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=21719","title":{"rendered":"Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze \u2013 historia \u017bZW [4]"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/www.jewish.org.pl\/\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/jop-big.gif\" alt=\"\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.jewish.org.pl\/index.php\/wiadomopci-mainmenu-57\/4790-ziarenko-prawdy-po-kilku-tygodniach.html\" target=\"_blank\">Ziarenko prawdy&#8230;<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>Anna Cia\u0142owicz<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\" \/>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" class=\" alignright\" src=\"http:\/\/www.jewish.org.pl\/images\/stories\/ZZW-okladka.jpg\" alt=\"\" width=\"350\" \/><span style=\"color: #333333;\"><strong>Nie tyle wa\u017cne, co kto m\u00f3wi, ile \u2013 kto co m\u00f3wi (m\u0105dro\u015b\u0107 ludowa). A m\u00f3wi Bernard Mark, dyrektor \u017bydowskiego Instytutu Historycznego w latach 1949-1966, autor ksi\u0105\u017cki &#8220;Powstanie w getcie warszawskim na tle ruchu ruchu oporu w Polsce. Geneza i przebieg&#8221; (Warszawa 1953). G\u0142osu udzielaj\u0105 mu Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum, autorzy ksi\u0105\u017cki &#8220;Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze. Wok\u00f3\u0142 \u017bydowskiego Zwi\u0105zku Wojskowego&#8221; (Warszawa 2011), kt\u00f3ra jest przedmiotem niniejszego wywodu.<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eZgodnie z obowi\u0105zuj\u0105c\u0105 wyk\u0142adni\u0105 powstanie mia\u0142o by\u0107 dzie\u0142em \u017cydowskiej lewicy \u015bci\u015ble wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cej z polskimi komunistami\u201d \u2013 to teza, kt\u00f3r\u0105 Mark lansowa\u0142 w swojej monografii o warszawskim getcie (odniesienia do innych ni\u017c \u017bydowska Organizacja Bojowa grup zbrojnych zosta\u0142y tu \u201ezmanipulowane lub w najlepszym wypadku zakamuflowane\u201d; w artykule opublikowanym dwa lata wcze\u015bniej w \u201eBiuletynie \u017bydowskiego Instytutu Historycznego\u201d Mark wspomnia\u0142 o \u017bydowskim Zwi\u0105zku Wojskowym). W 1959 roku ukaza\u0142a si\u0119 nowa wersja monografii (Walka i zag\u0142ada warszawskiego getta), prostuj\u0105ca \u201ewiele wcze\u015bniejszych niedorzeczno\u015bci i przek\u0142ama\u0144\u201d. I dalej: \u201eAutor z\u0142o\u017cy\u0142 te\u017c co\u015b w rodzaju samokrytyki, przyznaj\u0105c si\u0119 do \u00bbb\u0142\u0119dnej interpretacji kilku podstawowych zagadnie\u0144\u00ab\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pierwsza praca Bernarda Marka o powstaniu w warszawskim getcie ukaza\u0142a si\u0119 w Moskwie w 1944 roku, ale \u2013 jak pisz\u0105 autorzy \u2013 nie ma ona wi\u0119kszej warto\u015bci poznawczej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mark okres okupacji sp\u0119dzi\u0142 w ZSRR, nie zna\u0142 getta i okupacyjnej Warszawy. Nie by\u0142 te\u017c \u2013 o czym pisz\u0105 autorzy \u2013 zawodowym historykiem. Kolejna, trzecia edycja ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ra ukaza\u0142a si\u0119 w 1963 roku, przynios\u0142a kolejny zwrot akcji: w cz\u0119\u015bci po\u015bwi\u0119conej \u017bydowskiemu Zwi\u0105zkowi Wojskowemu by\u0142a pisana wyra\u017anie pod dyktando cz\u0142onk\u00f3w polskich organizacji konspiracyjnych wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych jakoby z \u017bZW (o hochsztaplerach, kt\u00f3rym Mark da\u0142 wiar\u0119, traktuje du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki Libionki i Weinbauma).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>\u201eEkonomiczne obchodzenie si\u0119 z prawd\u0105\u201d<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Co wi\u0119c ma nam do przekazania badacz, kt\u00f3ry, powiedzmy, \u201eekonomicznie obchodzi\u0142 si\u0119 z prawd\u0105\u201d? Owszem, cytuj\u0105c Bernarda Marka, autorzy w wielu miejscach odnotowuj\u0105 gini\u0119cie dokument\u00f3w, przytaczanie bez nazwiska, ignorowanie \u015bwiadectw. W jednej jednak kwestii ufaj\u0105 mu bezgranicznie \u2013 w sprawie dziennika Hilela Seidmana. Na potrzeby tego wywodu pos\u0142uguj\u0119 si\u0119 wydaniem w jidysz, kt\u00f3re pod tytu\u0142em Togbuch fun warszewer geto (Dziennik z getta warszawskiego) ukaza\u0142o si\u0119 w Buenos Aires w 1947 roku. A wi\u0119c ju\u017c w pierwszym zdaniu na temat Seidmana \u2013 b\u0142\u0105d. Autorzy pisz\u0105, \u017ce \u201ezapiski\u201d Seidmana, \u201eopublikowane pierwotnie w j\u0119zyku hebrajskim\u201d, ukaza\u0142y si\u0119 w 1946 roku w Argentynie. Nie. W 1946 roku ukaza\u0142a si\u0119 wersja hebrajska \u2013 w Palestynie (wcze\u015bniej dziennik by\u0142 drukowany w odcinkach w wydawanej w Palestynie gazecie \u201eHaBoker\u201d).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pisz\u0105 autorzy, \u017ce dziennik przedwojennego dzia\u0142acza Agudy, kt\u00f3ry w getcie warszawskim by\u0142 \u201ezatrudniony w Judenracie, gdzie zajmowa\u0142 si\u0119 archiwami\u201d [pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 kierownika archiwum Gminy Wyznaniowej \u017bydowskiej \u2013 A.C.], by\u0142 \u201ejednym z pierwszych tekst\u00f3w powsta\u0142ych poza kr\u0119giem rewizjonist\u00f3w, w kt\u00f3rym doceniono ich wk\u0142ad w wysi\u0142ek zbrojny getta\u201d. Dalej: \u201eDo dzi\u015b wiarygodno\u015b\u0107 relacji Seidmana pozostaje kwesti\u0105 sporn\u0105. Nie m\u00f3g\u0142 on by\u0107 uczestnikiem wielu opisywanych zdarze\u0144, jako \u017ce wydosta\u0142 si\u0119 z getta jeszcze w czasie trwania wielkiej akcji lub kr\u00f3tko po jej zako\u0144czeniu [tym odkrywczym stwierdzeniem zajm\u0119 si\u0119 p\u00f3\u017aniej \u2013 A.C.]. W wielu miejscach Seidman wyolbrzymia swoj\u0105 rol\u0119 [jako \u017cywo, nie odnios\u0142am takiego wra\u017cenia \u2013 A.C.], natomiast dzia\u0142ania, w kt\u00f3rych niew\u0105tpliwie uczestniczy\u0142 \u2013 przemilcza\u201d. W przypisie mamy wyja\u015bnienie, \u017ce chodzi o wsp\u00f3\u0142prac\u0119 Seidmana z \u201eGazet\u0105 \u017bydowsk\u0105\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z\u0142y Seidman \u2013 samochwa\u0142a, a w dodatku kolaborant (mniejsza z tym, \u017ce nie mo\u017cna por\u00f3wnywa\u0107 \u201eGazety \u017bydowskiej\u201d z polskimi gadzin\u00f3wkami). Faktu wsp\u00f3\u0142pracy z \u201eGazet\u0105 \u017bydowsk\u0105\u201d nie ukrywa Guta Sternbuch, kole\u017canka Seidmana jeszcze sprzed wojny, kt\u00f3ra we wspomnieniowej ksi\u0105\u017cce pt. Gutta: Memories of a Vanished World (Jerusalem 2005) pisze: \u201eHilel Seidman i ja pisali\u015bmy do \u00bbGazety \u017bydowskiej\u00ab. [\u2026] W rezultacie niekt\u00f3rzy \u017bydzi oskar\u017cali nas o kolaboracj\u0119. My\u015bmy jednak pisali, cho\u0107 z pewn\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105, poniewa\u017c uwa\u017cali\u015bmy, \u017ce si\u0142a s\u0142owa mo\u017ce rozproszy\u0107 mrok\u201d (s. 88).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">U\u017cywaj\u0105c j\u0119zyka autor\u00f3w, Seidman \u201eprzemilcza\u201d jeszcze wiele rzeczy. Gdyby nie dedykacja na pocz\u0105tku ksi\u0105\u017cki, w kt\u00f3rej wymienia on pomordowanych w Holokau\u015bcie cz\u0142onk\u00f3w rodziny i swoich najbli\u017cszych, nie wiedzieliby\u015bmy nawet, \u017ce Seidman mia\u0142 narzeczon\u0105. A przecie\u017c kocha\u0142, pewnie t\u0119skni\u0142, martwi\u0142 si\u0119. I co \u2013 zmilcza\u0142 to wszystko.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Kto fa\u0142szuje histori\u0119<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eBernard Mark ca\u0142kowicie odrzuci\u0142 \u015bwiadectwo Seidmana jako \u00bbpe\u0142ne fantazji i nieprawdziwych fakt\u00f3w\u00ab\u201d (w ksi\u0105\u017cce Walka i zag\u0142ada&#8230;). Po pierwsze, autorzy najwidoczniej nie wiedz\u0105, \u017ce ju\u017c przed Markiem kto\u015b (kto?) zarzuci\u0142 relacji Seidmana, \u017ce nie mo\u017cna w niej odr\u00f3\u017cni\u0107 prawdy od \u201eca\u0142ej masy fantazji, \u017curnalistyki i dygresji, kt\u00f3re nie maj\u0105 \u017cadnej warto\u015bci faktograficznej\u201d. Skoro nie wiedz\u0105 (w ka\u017cdym razie nic o tym nie pisz\u0105), to i nie mog\u0105 polemizowa\u0107 z wysuwanymi przeciwko Seidmanowi argumentami.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Spu\u015b\u0107my na to zas\u0142on\u0119 milczenia. To nie przeszkadza autorom pisa\u0107 jednocze\u015bnie, \u017ce 1) \u201e\u017ar\u00f3d\u0142o to potraktowa\u0142 powa\u017cnie\u201d Raul Hilberg (Sources of the Holocaust Research: An Analysis, Chicago 2001); 2) \u201eo autentyczno\u015bci zapis\u00f3w Seidmana przekonany by\u0142 r\u00f3wnie\u017c przedwojenny literat i zwi\u0105zany z rewizjonistami Ruben Feldschuh\u201d (na marginesie: powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na Feldschuha, autorzy cytuj\u0105 drukowane fragmenty jego dziennika z warszawskiego getta; w ksi\u0105\u017cce nie znalaz\u0142am informacji, by korzystali z licz\u0105cego kilkaset stron orygina\u0142u, zapisanego drobnym maczkiem po hebrajsku, kt\u00f3ry dalej kurzy si\u0119 w archiwach Yad Vashem). I trzeci \u201enaiwny\u201d: Mosze Zylberberg. W 1948 roku opublikowa\u0142 on na \u0142amach ukazuj\u0105cego si\u0119 w Monachium rewizjonistycznego pisma \u201eUnzer Weg\u201d artyku\u0142 pod wiele m\u00f3wi\u0105cym tytu\u0142em Wer falszt di geszichte (Kto fa\u0142szuje histori\u0119). \u201eAutor, przedwojenny rewizjonista z Lublina [\u2026], podejmowa\u0142 polemik\u0119 z tekstami os\u00f3b neguj\u0105cych rol\u0119 Betaru z pozycji lewicowych i komunistycznych. W ocenie Zylberberga zamiast prawdy serwuj\u0105 oni co\u015b w rodzaju \u00bbopowie\u015bci z 1001 nocy\u00ab\u201d. Nast\u0119pnie autorzy sami przyznaj\u0105, \u017ce \u201edo zabrania g\u0142osu sk\u0142oni\u0142a Zylberberga konieczno\u015b\u0107 obrony autentyczno\u015bci dziennika Hilela Seidmana\u201d&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>Wierna orygina\u0142owi edycja angloj\u0119zyczna<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dziennik Seidmana jest przywo\u0142any jeszcze kilkakrotnie, zwykle z odpowiednim zastrze\u017ceniem: \u201ezasygnalizowany wcze\u015bniej problem z wiarygodno\u015bci\u0105 Seidmana\u201d (s. 60), \u201enie licz\u0105c w\u0105tpliwej warto\u015bci dziennika Seidmana\u201d (s. 326). Albo takie zdanie: \u201eO kontaktach z Polakami na dworcu Warszawa Wschodnia wspomina r\u00f3wnie\u017c Mosze Zylberberg, a za nim Hilel Seidman\u201d (s. 367). Natomiast chronologia jest nast\u0119puj\u0105ca: dziennik Seidmana ukazuje si\u0119 w roku 1946 (po hebrajsku) i w 1947 (w jidysz). Relacja Zylberberga \u2013 Wer falszt di geszichte \u2013 zosta\u0142a opublikowana w roku 1948. Jak wida\u0107, dla autor\u00f3w czas p\u0142ynie wstecz. Dalej autorzy zajmuj\u0105 si\u0119 przyst\u0105pieniem rewizjonist\u00f3w do g\u0142\u00f3wnego nurtu oporu. Odwo\u0142uj\u0105 si\u0119 do zapisku Seidmana z 6 stycznia 1943 roku (w wersji hebrajskiej to samo zapisano pod dat\u0105 7 stycznia). Wcze\u015bniej cytuj\u0105, \u017ce rozdzia\u0142 ten nosi u Seidmana tytu\u0142: \u201eThe Revisionist Army\u201d. Wcale tak nie jest. W edycji w j\u0119zyku jidysz tytu\u0142 brzmi: \u201eRewizionistn farejnikt in widersztand\u201d (Przyst\u0105pienie rewizjonist\u00f3w do [g\u0142\u00f3wnego nurtu] ruchu oporu).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Uprzednio autorzy zastrzegli, \u017ce korzystali \u201ez wiernej orygina\u0142owi edycji angloj\u0119zycznej The Warsaw Ghetto Diaries\u201d (t\u0142um. Yosef Israel Southfield, MI 1997). C\u00f3\u017c, korzystanie z tej edycji i niesi\u0119ganie do orygina\u0142u daje rezultaty wcale zabawne. Wr\u00f3\u0107my wi\u0119c do tego, co Seidman pisze o zebraniu z udzia\u0142em rewizjonist\u00f3w. Autorzy prezentuj\u0105 ten fragment \u201epomimo w\u0105tpliwo\u015bci co do wiarygodno\u015bci autora\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201ePo d\u0142ugich negocjacjach ustalono, by dr R. Feldschuh i dr Wodubinski [sic!] powinni organizowa\u0107 i prowadzi\u0107 wsp\u00f3lny front z g\u0142\u00f3wnym nurtem oporu. Niestety, odk\u0105d obaj zostali zatrudnieni poza gettem, trudno jest do nich dotrze\u0107. Ostatecznie zdecydowano, aby Aleksander Rozenfeld [\u2026] podj\u0105\u0142 negocjacje z tymi dwoma liderami. W mi\u0119dzyczasie Rodal Liewh [Lejb] i jego brat powinni zaj\u0105\u0107 miejsca w \u017bKN\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po pierwsze, w wersji angielskiej zapis brzmi: \u201eRodal, Liweh, and his brother\u201d. Po drugie, zaznaczenie b\u0142\u0119du w nazwisku Wdowi\u0144ski ma \u2013 jak rozumiem \u2013 przemawia\u0107 na niekorzy\u015b\u0107 Seidmana, kt\u00f3ry nawet po \u015bmierci w roku 1995 odpowiada za b\u0142\u0119dy i nie\u015bcis\u0142o\u015bci w t\u0142umaczeniu, jakie ukaza\u0142o si\u0119 dwa lata po jego zgonie. A nie\u015bcis\u0142o\u015bci w przytaczanym cytacie jest kilka (dodam, \u017ce w wersji jidysz nazwisko Wdowi\u0144ski podane jest poprawnie). Tak brzmi \u00f3w fragment w t\u0142umaczeniu z jidysz:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201ePo d\u0142u\u017cszych deliberacjach postanowiono, \u017ceby zwr\u00f3ci\u0107 si\u0119 do dra Reuwena Feldschuha i dra Wdowi\u0144skiego: niech zarz\u0105dz\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 tzw. grupy rewizjonistycznej z komitetem og\u00f3lnym. Wymienieni maj\u0105 te\u017c by\u0107 przyw\u00f3dcami tej grupy. Brakuje bowiem kadry dow\u00f3dczej. Doktor Feldschuh i dr Wdowi\u0144ski przebywaj\u0105 gdzie\u015b w szopach, a nie w &#8216;ma\u0142ym getcie&#8217;, gdzie koncentruje si\u0119 robota, i dlatego kontakt z nimi jest utrudniony. Postanowiono, \u017ce Aleksander Rozenfeld, kt\u00f3ry jest \u00bbwerkshutzmannem\u00ab (pr\u00f3cz tego pracuje w piekarni Kagana [prof. Nathan Weinstock pisze, \u017ce s\u0142yn\u0119\u0142a z dobrej reputacji, nie by\u0142o w\u0105tpliwo\u015bci co do jej koszerno\u015bci \u2013 A.C.]) i mo\u017ce swobodnie si\u0119 przemieszcza\u0107, ma nawi\u0105za\u0107 kontakt z wy\u017cej wspomnianymi\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zabawiwszy si\u0119 w gr\u0119 \u201eznajd\u017a r\u00f3\u017cnice\u201d, przytaczam ostatnie zdanie z inkryminowanego fragmentu: \u201eTymczasem zostaje ustalone, \u017ce bracia Rodal i Seweryn Liwa maj\u0105 przychodzi\u0107 na posiedzenia og\u00f3lnego komitetu oporu\u201d. Widzimy wi\u0119c, \u017ce b\u0142\u0119dy w edycji angielskiej Autorzy nie tylko powtarzaj\u0105, ale i tw\u00f3rczo rozwijaj\u0105. Na marginesie: Seidman okre\u015bla Liw\u0119 jako \u201em\u0142odego, utalentowanego pisarza\u201d. Jest to zapewne ta sama posta\u0107, kt\u00f3ra w relacji Laskiera pojawia si\u0119 \u2013 jako \u201eLiba\u201d \u2013 w\u015br\u00f3d przyw\u00f3dc\u00f3w Betaru zgromadzonych u niego na zako\u0144czenie sziwy [tygodniowej \u017ca\u0142oby po \u015bmierci] \u017baboty\u0144skiego (zmar\u0142 4 sierpnia 1940 roku). Na relacj\u0119 Laskiera powo\u0142uj\u0105 si\u0119 Libionka i Weinbaum. A wi\u0119c nie Rodal Liewh [Lejb], tylko bracia Rodal i Seweryn Liwa. I nie \u017bydowski Komitet Narodowy, tylko \u201eog\u00f3lny komitet oporu\u201d (jid. \u201ealgemejner widersztand-komitet\u201d).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Po kilku tygodniach&#8230;<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dalej pisz\u0105 autorzy, \u017ce \u201eSeidman pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 paragwajskim paszportem przes\u0142anym ze Szwajcarii na nazwisko ojca jego przyjaci\u00f3\u0142ki Guty Eizenzweig (po m\u0119\u017cu: Sternbuch) i na jego podstawie uda\u0142o mu si\u0119 trafi\u0107 na Pawiak w charakterze \u00bbobcokrajowca\u00ab\u201d. Dalej: \u201eJego twierdzenie, jakoby to on by\u0142 organizatorem zagranicznych dokument\u00f3w za po\u015brednictwem znajomo\u015bci w Szwajcarii, jest ca\u0142kowicie wyssane z palca\u201d. Oczywi\u015bcie, Seidman wyssa\u0142 to sobie z palca. Dalej: \u201eR\u00f3wnie dobrze tak samo mo\u017ce by\u0107 w wypadku jego kontakt\u00f3w z rewizjonistami, zw\u0142aszcza \u017ce na Pawiaku znalaz\u0142 si\u0119 w czasie akcji likwidacyjnej lub kr\u00f3tko po jej zako\u0144czeniu\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na czym autorzy opieraj\u0105 swoje twierdzenie, \u017ce Seidman od dawna by\u0142 na Pawiaku? Dowiadujemy si\u0119 tego z przypisu: \u201eW swojej autobiografii Guta stwierdza: \u00bbKilka tygodni po moim uwi\u0119zieniu [17 VII 1942 r.] moja matka i dr Hilel Seidman zostali internowani na Pawiaku\u00ab\u201d. Si\u0119gn\u0119 na p\u00f3\u0142k\u0119 po ksi\u0105\u017ck\u0119 Guty. Jest! Na stronie 107 czytamy: \u201eAnd a number of weeks [podkre\u015blenie A.C.] after my imprisonment, my mother and Dr. Hilel Seidman were interned in Pawiak\u201d. A wi\u0119c \u2013 \u201enumber of weeks\u201d! Wiele tygodni, a nie \u201ekilka tygodni\u201d (ang., few weeks).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Chc\u0105c poprze\u0107 swoj\u0105 \u015bmia\u0142\u0105 tez\u0119, autorzy powo\u0142uj\u0105 si\u0119 tak\u017ce na wywiad, kt\u00f3ry z Gut\u0105 Strenbuch przeprowadzi\u0142a Barbara Engelking. By\u0142oby wi\u0119c dobrze opublikowa\u0107 ten wywiad z 2002 roku (bardziej niecierpliwi mog\u0105 zatelefonowa\u0107 do Nowego Jorku, licz\u0105c, \u017ce pani Guta \u2013 ir cu lange jorn \u2013 sama im opowie).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Ziarenko prawdy<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dalej wszystko jest jak w dowcipie o pewnej \u017byd\u00f3wce, kt\u00f3r\u0105 s\u0105siadka oskar\u017cy\u0142a przed s\u0105dem rabinackim o kradzie\u017c naczynia. \u201ePanie rabinie! \u2013 m\u00f3wi pozwana. \u2013 Ja od niej \u017cadnego garnka nie po\u017cycza\u0142am, a poza tym ten garnek by\u0142 dziurawy i ja go ju\u017c dawno jej zwr\u00f3ci\u0142am!\u201d. Seidman jest wi\u0119c niewiarygodny, od dawna nie ma go w getcie, ale autorzy usi\u0142uj\u0105 jednak doszuka\u0107 si\u0119 \u2013 jak pisz\u0105 \u2013 \u201eziarenka prawdy\u201d. Cytuj\u0119: \u201eWymieniony w tej relacji Aleksander Rozenfeld podobnie jak Seidman by\u0142 wsp\u00f3\u0142pracownikiem \u00bbGazety \u017bydowskiej\u00ab. Jego udzia\u0142 w pracach \u017bZW jest kilkakrotnie wzmiankowany; jego nazwisko pojawia si\u0119 zar\u00f3wno u Halperina, jak te\u017c, co mniej istotne, u Grynblatta. I znowu w naszej opowie\u015bci pojawia si\u0119 Ben Szem [R. Feldschuh \u2013 A.C.] (w jego relacji cytowanej przez Lazara wyst\u0119puje nazwisko Seidmana \u2013 jest oczywiste, \u017ce jego dziennik by\u0142 mu znany). W jego nekrologu podano, \u017ce by\u0142 \u00bbdow\u00f3dc\u0105 oddzia\u0142\u00f3w bojowych w getcie\u00ab. Nie jest to prawd\u0105, nie dlatego, \u017ce nie mia\u0142, a przynajmniej nigdzie nie ma o tym mowy, jakiegokolwiek do\u015bwiadczenia wojskowego, a do walki nie predystynowa\u0142 go do\u015b\u0107 zaawansowany przecie\u017c wiek. W\u0105tpliwo\u015bci s\u0105 du\u017co powa\u017cniejsze. Przeciwko twierdzeniom Seidmana wyst\u0105pi\u0142 niezwykle ostro Dawid Wdowi\u0144ski w [\u2026] li\u015bcie do Lazara z marca 1969 r. Od\u017cegnywa\u0142 si\u0119 od wszelkich kontakt\u00f3w z Feldschuhem: \u00bbTo kompletny fa\u0142sz [chodzi o opis Seidmana \u2013 D.L., L.W.]. Nigdy [podkre\u015blenie Wdowi\u0144skiego \u2013 D.L., L.W.] nie widzia\u0142em Feldschuha w getcie ani nie mia\u0142em z nim kontaktu\u00ab. [\u2026] Czyni\u0142 te\u017c Lazarowi wyrzuty, \u017ce \u015bwiadectwo Seidmana przedk\u0142ada\u0142 ponad jego w\u0142asne\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A w kt\u00f3rym miejscu Seidman napisa\u0142, \u017ce Wdowi\u0144ski widzia\u0142 si\u0119 z Feldschuhem? Seidman napisa\u0142, \u017ce \u201epostanowiono, \u017ceby zwr\u00f3ci\u0107 do dra Reuwena Feldschuha i dra Wdowi\u0144skiego\u201d. Nic nie pisze o tym, jaki by\u0142 efekt tego postanowienia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Pawe\u0142 (Aszer?) (Aron?)<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Autorzy poddaj\u0105 my\u015bl, \u017ce Pawe\u0142 Frenkel mo\u017ce by\u0107 to\u017csamy z Aszerem Frenklem. Mi\u0142o mi, bo te\u017c wpad\u0142am na ten pomys\u0142 (dodam, \u017ce nie jestem historykiem, a zw\u0142aszcza nie zajmuj\u0119 si\u0119 tematem Holokaustu; jestem natomiast dociekliwa, kiedy widz\u0119, \u017ce kto\u015b pr\u00f3buje wystrychn\u0105\u0107 mnie na dudka). Pisz\u0105 te\u017c, \u017ce nawet w kr\u0119gach zasymilowanych \u017byd\u00f3w imi\u0119 \u201ePawe\u0142\u201d by\u0142o rzadkie. Aszer \u2013 mo\u017ce by\u0107. Moshe Arens, lansuj\u0105cy Frenkla na przyw\u00f3dc\u0119 oporu w getcie warszawskim (Anielewicz jest ju\u017c pass\u00e9), w rozmowie, jak\u0105 mieli\u015bmy latem ubieg\u0142ego roku, przyzna\u0142, \u017ce imi\u0119 Frenkla pozostaje zagadk\u0105. A poniewa\u017c nie wypada, \u017ceby patron coraz wi\u0119kszej liczby ulic w Izraelu mia\u0142 na imi\u0119 Pawe\u0142, wcielono w \u017cycie pomys\u0142, aby nazwa\u0107 go Abrahamem, gdy\u017c wszyscy \u017bydzi to Abrahamowe dzieci. Cytuj\u0119: \u201e[&#8230;] rewizjonista Mosze Zylberberg utrzymuje, \u017ce w\u015br\u00f3d rzecznik\u00f3w idei zbrojnego oporu, kt\u00f3ra zakie\u0142kowa\u0142a latem 1942 roku, byli Strykowski, Aaron Frenkel [tak w tek\u015bcie \u2013 nie wiadomo, czy chodzi o Paw\u0142a, czy o Aszera Frenkla \u2013 D.L., L.W.], Bia\u0142obarow oraz kompletnie nam nieznany Mordechaj Unzer\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Strykowskiego i Arona Frenkla wymienia Seidman w\u015br\u00f3d uczestnik\u00f3w spotkania opisywanego w rozdziale \u201eThe Revisionist Army\u201d. Pojawia si\u0119 tam tak\u017ce niejaki Mordechaj Unger, kt\u00f3ry \u2013 jak przypuszczam \u2013 mo\u017ce by\u0107 Mordechajem Unzerem. Z t\u0142umaczenia angielskiego, kt\u00f3remu zawierzyli autorzy, lista uczestnik\u00f3w spotkania, niestety, wypad\u0142a (t\u0142umacz musia\u0142 doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce po co wymienia\u0107 nazwiska i pseudonimy, kt\u00f3re nikomu nic nie m\u00f3wi\u0105).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Obrze\u017ca<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W podrozdziale o znamiennym tytule \u201eObrze\u017ca\u201d autorzy pisz\u0105 o trzech marginalnych grupach bior\u0105cych udzia\u0142 w zbrojnym oporze. S\u0105 to: grupa Walewskiego, grupa \u201ePiki\u201d (szmuglerzy i p\u00f3\u0142\u015bwiatek) oraz \u017bydzi ortodoksyjni. Fragment dotycz\u0105cy tych ostatnich zajmuje w ksi\u0105\u017cce ca\u0142e p\u00f3\u0142 strony (na ponad 600), wi\u0119c zacytuj\u0119 go w ca\u0142o\u015bci, z kr\u00f3tkim komentarzem.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eChaim Lazar podaje, \u017ce w orbicie \u017bydowskiego Zwi\u0105zku Wojskowego znale\u017ali si\u0119 te\u017c ortodoksyjni \u017bydzi. Na podstawie, jak pisze, \u00bbnaszych informacji\u00ab (niewykluczone, \u017ce zaczerpn\u0105\u0142 je od Rubena Feldschuha) dowodzi, \u017ce w bunkrze przy ulicy Nowolipie 30 znajdowa\u0142a si\u0119 grupa ortodoksyjnych \u017byd\u00f3w (\u00bbBreslaw Chasidim\u00ab) \u2013 niekt\u00f3rzy z nich, kierowani przez jakiego\u015b Ungiera, nauczyciela Talmudu, wst\u0105pili do \u017bZW\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Komentarz: Szymon Huberband podaje, \u017ce chasydzi brac\u0142awscy mieli sw\u00f3j \u201ekibuc\u201d na Nowolipiu 28. Sk\u0105din\u0105d wiadomo, \u017ce pod tym adresem chasydzi brac\u0142awscy mieli przed wojn\u0105 swoj\u0105 modlitewni\u0119. \u201eJaki\u015b Ungier, nauczyciel Talmudu\u201d mo\u017ce by\u0107 owym tajemniczym Ungerem (Unzerem). Dalej: \u201eW najnowszej publikacji na temat religijnych \u017byd\u00f3w pojawia si\u0119 posta\u0107 rabina Josefa Alexandra Zemelmana\u201d. Komentarz: nie trzeba by\u0142o czeka\u0107 na \u201enajnowsz\u0105 publikacj\u0119\u201d (autorzy nie podaj\u0105, o jaki tytu\u0142 chodzi; przypuszczam, \u017ce o ksi\u0105\u017ck\u0119 Chaima Shalema Et la&#8217;asot l&#8217;hacalat Israel \u2013 Agudat Israel l&#8217;nochach haSzoa, Beer Szewa 2007), bo ju\u017c u Seidmana posta\u0107 rabina Zemelmana przewija si\u0119 wielokrotnie. Dalej. \u201eBy\u0142 on jednym z m\u0142odych lider\u00f3w Agudy w Polsce i sympatykiem syjonizmu, pe\u0142ni\u0142 rol\u0119 rabina w Przedeczu, nieodleg\u0142ym od obozu zag\u0142ady w Che\u0142mnie nad Nerem. Mia\u0142 przyby\u0107 do Warszawy jako uchod\u017aca w listopadzie 1942 r. i uczestniczy\u0107 w naradzie rewizjonist\u00f3w, podczas kt\u00f3rej podj\u0119to decyzj\u0119 o przyst\u0105pieniu do przygotowa\u0144 obronnych\u201d. Komentarz: Seidman nie wymienia rabina Zemelmana w\u015br\u00f3d uczestnik\u00f3w narady, pisze natomiast, \u017ce wra\u017ceniami ze spotkania podzieli si\u0119 m.in. z rabinami Zemelmanem i Horowicem. A kim jest ten Horowic? To rabin z O\u0142yki (w angielskim t\u0142umaczeniu: \u201eof Ulica\u201d), dzia\u0142acz Mizrachi, kt\u00f3ry \u2013 zgodnie z relacj\u0105 Seidmana \u2013 razem z Zemelmanem walczy\u0142 na barykadach powstania.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dlaczego autorzy pomin\u0119li rabina Horowica? Bo by\u0142 \u201ez ulicy\u201d? (G&#8217;woli sprawiedliwo\u015bci dodam, \u017ce profesor Nathan Wienstock, kt\u00f3ry w roku 1998 wyda\u0142 francuskie t\u0142umaczenie pami\u0119tnika Seidmana \u2013 Du fond de l&#8217;ab\u00eeme \u2013 nie zdo\u0142a\u0142 rozszyfrowa\u0107 to\u017csamo\u015bci obu rabin\u00f3w). I najwa\u017cniejsze: dlaczego autorzy przemilczeli rol\u0119 gaona Menachema Ziemby, kt\u00f3ry (o tej sprawie, znanej z wielu relacji, powszechnie wiadomo na \u015bwiecie, tylko nie w Polsce) da\u0142 teologiczn\u0105 wyk\u0142adni\u0119 motywuj\u0105c\u0105 do oporu zbrojnego: skoro nie mo\u017cna ocali\u0107 \u017cycia kosztem wyrzeczenia si\u0119 wiary, to dobrowolne p\u00f3j\u015bcie na Umschlagplatz jest samob\u00f3jstwem; poniewa\u017c odbieranie sobie \u017cycia jest w judaizmie zakazane, w takiej sytuacji prawdziwym kidusz Haszem jest \u2013 walka zbrojna. Dalej: \u201eBracia Zylberbergowie mieli wykorzystywa\u0107 go do szmuglowania broni. Ca\u0142a ta sprawa jest jednak ca\u0142kowicie niejasna\u201d. Niejasna? Sam Adolf Berman pisa\u0142, \u017ce \u201ew getcie chodzi\u0142y pog\u0142oski, i\u017c dzia\u0142acz Agudy, rektor jeszywy na Pradze, rabin Menachem Ziemba opowiedzia\u0142 si\u0119 pozytywnie za [podkre\u015blenie Bermana \u2013 A.C.] zbrojnym powstaniem\u201d (nie podam, gdzie tak napisa\u0142, bo taka ze mnie z\u0142o\u015bliwa ma\u0142pa). Koniec rozdzia\u0142u o \u017bydach ortodoksyjnych.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Aszer Frenkel ucieka z programu<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Aszer Frenkel i Pawe\u0142 Frenkel. Przypominaj\u0105c jeszcze raz, \u017ce \u201eSeidmana najprawdopodobniej ju\u017c w getcie nie by\u0142o\u201d, autorzy zn\u00f3w cytuj\u0105 rozdzia\u0142 \u201eThe Revisionist Army: \u201eDw\u00f3ch m\u0142odych lider\u00f3w Betaru, Aszer Frenkel (kt\u00f3ry uciek\u0142 z pogromu w Hrubieszowie) i Paula Fried (kt\u00f3ra zajmowa\u0142a si\u0119 dystrybucj\u0105 rewizjonistycznego biuletynu \u00bbAf-Al-Pi-Ken\u00ab) \u2013 zamieszkali w moim mieszkaniu przy placu Grzybowskim 22. Teraz oboje zostali deportowani\u201d. Gdyby autorzy nie opierali si\u0119 jedynie na \u201ewiernej orygina\u0142owi\u201d edycji angloj\u0119zycznej, wiedzieliby, \u017ce Seidman napisa\u0142: \u201ew tym samym domu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142em, tj. przy Grzybowskiej 22, zajmowali lokal r\u00f3wnie\u017c m\u0142odzi dzia\u0142acze Bejtaru: Aszer Frenkel i Pola Fried\u201d. Fakt, \u017ce Seidman mieszka\u0142 przy ul. Grzybowskiej 22, znajduje potwierdzenie w dzienniku Adama Czerniakowa. Za\u015b Aszer Frenkel nie \u201euciek\u0142 z pogromu w Hrubieszowie\u201d, tylko \u201eza\u0142o\u017cy\u0142 i prowadzi\u0142 syjonistyczny kibuc-hachszar\u0119\u201d. Ale, ale! W angielskim t\u0142umaczeniu brzmi to tak: \u201eAsher Frankel [sic!] (who ran the Hachsharah program at Rubishov [sic!])\u201d. Czy to program do automatycznego t\u0142umaczenia zinterpretowa\u0142 \u201eran\u201d (ang., bieg\u0142) i \u201eprogram\u201d (podobne do \u201epogrom\u201d) jako: \u201euciek\u0142 z pogromu\u201d? Chyba nie, bo dalej czytamy: \u201ein my apartment block in 22 Grzybowska Street\u201d. Nie chodzi o mieszkanie i nie przy placu Grzybowskim. \u201eStreet\u201d to jednak nie plac. Program Google Translate nie jest tak inteligentny, \u017ceby zamieni\u0107 \u201eulic\u0119\u201d na \u201eplac\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Konkluduj\u0105c, je\u017celi celem publikacji by\u0142o \u201erzetelne i zgodne z wymogami warsztatu historyka opracowanie zafa\u0142szowanej i pe\u0142nej luk historii \u017bydowskiego Zwi\u0105zku Wojskowego\u201d, to w zakresie wsp\u00f3\u0142pracy \u017bZW (pod t\u0105 nazw\u0105 kryj\u0105 si\u0119 te\u017c Irgun Cwai Leumi, Betar, rewizjoni\u015bci) z \u017bydami ortodoksyjnymi otrzymali\u015bmy obraz niepe\u0142ny, zmanipulowany i wypaczony. Sta\u0142o si\u0119 tak m.in. dlatego, \u017ce autorzy przyj\u0119li na wiar\u0119 s\u0142owa Bernarda Marka na temat Seidmana. Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum cytuj\u0105 Seidmana tam, gdzie jest im to na r\u0119k\u0119. Podobnie post\u0105pi\u0142 ju\u017c Marian Apflebaum w ksi\u0105\u017cce pt. Dwa sztandary. Rzecz o powstaniu w getcie warszawskim (Krak\u00f3w 2003), kt\u00f3ry powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na Seidmana i cytuj\u0105c wybrane fragmenty, pisa\u0142 jednocze\u015bnie, \u017ce: \u201eopozycja \u015brodowisk \u017cydowskich w stosunku do jakiegokolwiek projektu walki zbrojnej by\u0142a opozycj\u0105 z zasady\u201d (s. 108). Zreszt\u0105, manipulacj\u0105 dokonan\u0105 w tej ksi\u0105\u017cce, by\u0107 mo\u017ce, nie nale\u017cy si\u0119 wcale przejmowa\u0107. Przecie\u017c Libionka i Weinbaum dowodz\u0105, \u017ce Mieczys\u0142aw Apfelbaum, od 2004 roku patron jednego z warszawskich skwer\u00f3w, kreowany przez Mariana Apfelbauma na komendanta \u017bydowskiego Zwi\u0105zku Wojskowego, jest postaci\u0105 fikcyjn\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wnioski nasuwaj\u0105 si\u0119 dwa: idee Bernarda Marka s\u0105 wiecznie \u017cywe; spo\u015br\u00f3d trzech kronikarzy warszawskiego getta (ciekawe, \u017ce wszyscy byli Galicjanami, krajanami z wojew\u00f3dztwa tarnopolskiego) ka\u017cdy odgrywa przypisan\u0105 mu od dawna rol\u0119: Feldschuh jest kronikarzem zapomnianym (dotarcie do jego oryginalnych notatek jest jednak mo\u017cliwe, skoro ten trud zada\u0142a sobie rebecyn Esther Farbstein, autorka ksi\u0105\u017cki pt. Hidden in Thunder. Perspectives on Faith, Halachah and Leaderschip during the Holocaust, Jerusalem 2007), Seidman jest kronikarzem wykl\u0119tym, za\u015b Emanuel Ringelblum to wyrocznia, a jego s\u0142owa s\u0105 prawd\u0105 objawion\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><span style=\"color: #000080;\">Anna Cia\u0142owicz<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze. Wok\u00f3\u0142 \u017bydowskiego Zwi\u0105zku Wojskowego<\/strong><br \/>\n<strong>Dariusz Libionka, Laurence Weinbaum<\/strong><br \/>\n<strong>wyd. Stowarzyszenie Centrum Bada\u0144 nad Zag\u0142ad\u0105 \u017byd\u00f3w<\/strong><br \/>\n<strong>Warszawa 2011<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em>Artyku\u0142 opublikowano w <strong>Biuletynie Gminy Wyznaniowej \u017bydowskiej w Warszawie, nr 1(66)\/2012<\/strong><\/em><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\"  content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><span style=\"color: #808080; text-decoration: underline;\"><a href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/span><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ziarenko prawdy&#8230; Anna Cia\u0142owicz Nie tyle wa\u017cne, co kto m\u00f3wi, ile \u2013 kto co m\u00f3wi (m\u0105dro\u015b\u0107 ludowa). A m\u00f3wi Bernard Mark, dyrektor \u017bydowskiego Instytutu Historycznego w latach 1949-1966, autor ksi\u0105\u017cki &#8220;Powstanie w getcie warszawskim na tle ruchu ruchu oporu w Polsce. Geneza i przebieg&#8221; (Warszawa 1953). G\u0142osu udzielaj\u0105 mu Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum, autorzy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/21719"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=21719"}],"version-history":[{"count":28,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/21719\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21721,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/21719\/revisions\/21721"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=21719"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=21719"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=21719"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}