{"id":25165,"date":"2021-08-19T17:09:49","date_gmt":"2021-08-19T15:09:49","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=25165"},"modified":"2021-08-11T06:26:03","modified_gmt":"2021-08-11T04:26:03","slug":"25165","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=25165","title":{"rendered":"Za gar\u015b\u0107 z\u0142ot\u00f3wek"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/polska.newsweek.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/newsweek.jpg\" alt=\"\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/polska.newsweek.pl\/za-garsc-zlotowek,3343,1,1.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Za gar\u015b\u0107 z\u0142ot\u00f3wek<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>YT &nbsp;[<\/strong><\/span>11-05-2008]<\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>W latach okupacji szanta\u017cowanie \u017byd\u00f3w i denuncjowanie tych, kt\u00f3rzy szanta\u017cowi nie ulegli by\u0142o w Polsce powszechniejsze, ni\u017c si\u0119 uwa\u017ca.<\/strong><\/span><\/p>\n<div style=\"width: 705px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><img decoding=\"async\" class=\"mainPhotoImg\" src=\"http:\/\/ocdn.eu\/images\/pulscms\/MTg7MDQsMCwzYSw4NDYsNGE4OzA2LDMyMCwxYzI_\/fa2c22743ff4eb0f207b1b631846a19a.jpg\" alt=\"Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w nie mog\u0142a w czasie niemieckiej okupacji liczy\u0107 na pomoc Pokak\u00f3w, fot. Getty Images\/FPM\" width=\"695\" data-item-uuid=\"73fd767f-98a8-41a5-a797-8c0d8032af92\"><p class=\"wp-caption-text\"><span style=\"color: #000080;\">Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w nie mog\u0142a w czasie niemieckiej okupacji liczy\u0107 na pomoc Pokak\u00f3w, fot. Getty Images\/FPM<\/span><\/p><\/div>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na niespe\u0142na dwa miesi\u0105ce przed ostatecznym zamkni\u0119ciem getta w Warszawie, 19 pa\u017adziernika 1940 roku, do drzwi w\u0142a\u015bcicielki kamienicy przy Krakowskim Przedmie\u015bciu zapuka\u0142 m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna i wr\u0119czy\u0142 jej napisany kaligraficznie list o nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci: &#8220;Szanowni Pa\u0144stwo: Na podstawie przeprowadzonych \u015bcis\u0142ych dochodze\u0144 ustalili\u015bmy<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">semicki rodow\u00f3d Pa\u0144stwa. Wobec powy\u017cszego zwracamy si\u0119 o dor\u0119czenie okazicielowi niniejszego sumy 2000 z\u0142 (s\u0142ownie dwa tysi\u0105ce z\u0142otych) w zamkni\u0119tej kopercie na nazwisko Ewald Reimes. W zamian zniszczymy b\u0119d\u0105ce w naszym posiadaniu dowody obci\u0105\u017caj\u0105ce. W przeciwnym wypadku spraw\u0119 przeka\u017cemy niezw\u0142ocznie w\u0142adzom niemieckim&#8221;.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Szanta\u017cysta nie otrzyma\u0142 pieni\u0119dzy, gdy\u017c, jak si\u0119 okaza\u0142o, jego &#8220;\u015bcis\u0142e dochodzenie&#8221; zawiera\u0142o zasadniczy b\u0142\u0105d. \u017bydem by\u0142 bowiem zmar\u0142y przed wojn\u0105 m\u0105\u017c szanta\u017cowanej kobiety, sama za\u015b w\u0142a\u015bcicielka kamienicy by\u0142a Polk\u0105, katoliczk\u0105 i Aryjk\u0105, na co przedstawi\u0142a policji liczne dowody: akty urodzenia i zgonu cz\u0142onk\u00f3w rodziny, metryki chrztu rodzic\u00f3w i \u015bwiadectwo \u015blubu katolickiego. Szmalcownik wpad\u0142 i zosta\u0142 zatrzymany przez policj\u0119. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 trudni\u0105cych si\u0119 tym procederem mia\u0142a jednak wi\u0119cej szcz\u0119\u015bcia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wedle powszechnie panuj\u0105cej opinii szmalcownictwo i akty szanta\u017cu dokonywane w czasach okupacji przez Polak\u00f3w na \u017bydach nie by\u0142y zjawiskiem cz\u0119stym. Pot\u0119pia\u0142 je te\u017c bezwarunkowo og\u00f3\u0142 polskiego spo\u0142ecze\u0144stwa. Wieloletni dyrektor \u017bydowskiego Instytutu Historycznego prof. Feliks Tych stwierdza jednak bez ogr\u00f3dek: &#8220;Jako \u015bwiadek wydarze\u0144 i historyk, kt\u00f3ry ma za sob\u0105 lektur\u0119 setek \u015bwiadectw z epoki Zag\u0142ady &#8211; zar\u00f3wno polskich, jak i \u017cydowskich &#8211; musz\u0119 uzna\u0107, \u017ce te twierdzenia nie odpowiadaj\u0105 prawdzie. Ratuj\u0105cych by\u0142a zdecydowana mniejszo\u015b\u0107, a denuncjanci nie wywodzili si\u0119 tylko ze \u015brodowisk przest\u0119pczych&#8221;. (Feliks Tych, &#8220;D\u0142ugi cie\u0144 zag\u0142ady. Szkice historyczne&#8221;, Warszawa 1999).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W\u015br\u00f3d szmalcownik\u00f3w, jak notuje w niepublikowanej pracy &#8220;Tzw. szmalcownicy &#8211; Warszawa i okolice (1940-1944)&#8221; Anita Rodek, byli ludzie o r\u00f3\u017cnym statusie spo\u0142ecznym i materialnym: dozorcy, doro\u017ckarze, fryzjerzy i ch\u0142opi, ale tak\u017ce inteligenci: lekarze, prawnicy, osoby zatrudnione na kierowniczych stanowiskach, urz\u0119dnicy, a nawet przedstawiciele ziemia\u0144stwa (znany jest przypadek pewnego hrabiego szmalcownika, kt\u00f3ry po wojnie by\u0142 dzia\u0142aczem niepodleg\u0142o\u015bciowym we Francji, podaj\u0105cym si\u0119 w swych pami\u0119tnikach za ofiar\u0119 gestapo). Przedwojenni kryminali\u015bci stanowili w ich szeregach nik\u0142y procent. Szmalcownik\u00f3w, denuncjator\u00f3w i innych dopuszczaj\u0105cych si\u0119 niegodziwo\u015bci wobec \u017byd\u00f3w nie wyr\u00f3\u017cnia\u0142o specjalnie ani pochodzenie, ani status spo\u0142eczny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong><span style=\"color: #333333;\">Dla dobra Polski<\/span><\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Denuncjowaniem Zyd\u00f3w zajmowali sie nader czesto polscy granatowi policjanci, teoretycznie odpowiedzialni za pilnowanie spolecznego porzadku i walke z kryminalistami. Nadz\u00f3r nad publicznym ladem i sciganie przestepc\u00f3w rozumieli oni jednak niejednokrotnie jako polowanie na Zyd\u00f3w niestosujacych sie do okupacyjnego prawa niemieckiego. W aktach okupacyjnego sadu w dystrykcie warszawskim zachowalo sie np. nastepujace doniesienie zlozone przez plutonowego J\u00f3zefa Bozyka z X Komisariatu Policji w Warszawie: &#8220;Dnia 19.9.1940 o godz. 12 na ulicy Nowy Swiat 25 przed sklepem niemieckim &gt;&gt;Juliusz Meinl&lt;&lt; zauwazylem 2 chlopc\u00f3w majacych wyglad, ze sa zydami, lecz opasek nie posiadali na rekawach. Wobec tego zwr\u00f3cilem sie do jednego z nich z zapytaniem, czy jest on zydem, na co odpowiedzial, ze nie jest zydem i ze ja sie myle. Gdy zazadalem dowodu odpowiedzial ze nie posiada. Doprowadzeni do komisariatu podali sie za 1) Borenszteina Mojzesza s. Szmula-Joska i Mindli u. 18.5.1926, wyzn. mojzeszowego, handlujacy, zam. ul. Wolynska 19 m. 26, 2) Borenszteina Icka s. Szmula-Joska i Mindli ur. 11.9.1924 handl. wyznania mojzeszowego zam. ul. Wolynska 19 m. 26. W\/w bedac bez opasek i podajac sie za Polak\u00f3w czynili zakupy w firmie&gt;&gt;J. Meinl&lt;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Stawki za zycie konkretnego czlowieka ksztaltowaly sie r\u00f3znie: od kilku zlotych, ubran, futer, az po ogromne kilkusetysieczne kwoty, akty wlasnosci posesji, sklep\u00f3w i fabryk. Czasami kusily tez nagrody wyznaczone przez hitlerowc\u00f3w za zlapanie Zyda i os\u00f3b go ukrywajacych. To m\u00f3gl byc nawet worek maki, pare kilogram\u00f3w soli, kilka butelek w\u00f3dki czy zdobyte ubranie. Szmalcownicy nie byli jednak tylko chciwi. Wielu z nich moglo odczuwac nawet dume z tytulu tych niegodziwosci, bo &#8211; w ich pojeciu &#8211; wystepujac przeciw Zydom, dzialali na rzecz polskosci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Takze i ci, kt\u00f3rzy potepiali okrucienstwo Niemc\u00f3w wzgledem Zyd\u00f3w, dostrzegali w nim jednoczesnie swoiscie pojmowane dobro dla Polski. Franciszek Wyszynski, emerytowany inzynier i urzednik, w dzienniku okupacyjnym pod data 25 lipca 1942 zanotowal: &#8220;Likwidacja getta trwa nadal. Musza sie tam dziac straszne rzeczy (&#8230;). Niemcy biora ciezki grzech na swoje sumienie, ale po wojnie potega zydowska u nas w znacznym stopniu bedzie zlamana i zycie bedzie lzejsze&#8221;. Nie bylo to stanowisko odosobnione, a przeciez to wlasnie w zwiazku z akcja likwidacyjna zaczelo sie wtedy pojawiac po aryjskiej stronie coraz wiecej uciekinier\u00f3w z getta. Nie przypadkiem wtedy tez, jak zauwaza Alina Skibinska z Centrum Badan nad Zaglada Zyd\u00f3w PAN, nastapilo najwieksze nasilenie szmalcownictwa i szantaz\u00f3w dokonywanych na Zydach przez Polak\u00f3w w Warszawie. Proceder ten rozkwital r\u00f3wniez w czasie powstania w getcie i po jego zlikwidowaniu (kwiecien &#8211; maj 1943 r.). Wtedy wszyscy Zydzi pozostali przy zyciu musieli wlasciwie zejsc do podziemia. Paradoksalnie w getcie, gdzie czyhalo na nich niebezpieczenstwo smierci z powodu glodu i chor\u00f3b, mogli sie czuc mimo wszystko bezpieczniej niz po aryjskiej stronie. Mur getta oddzielal bowiem Zyd\u00f3w od niechetnych im Polak\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong><span style=\"color: #333333;\">Na aryjskich papierach<\/span><\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dr Emanuel Ringelblum, zydowski historyk z getta warszawskiego, tw\u00f3rca slynnego archiwum, kt\u00f3ry kr\u00f3tko przed powstaniem wyszedl na aryjska strone, gorzko pisal o tym, co Polacy m\u00f3wili na temat Zyd\u00f3w w czasie likwidacji getta wiosna 1943 r.: &#8220;W rozmowach miedzy Polakami na temat wypadk\u00f3w w getcie panowala na og\u00f3l nuta antysemicka, zadowolenie, ze Warszawa stala sie nareszcie Judenfrei, ze najsmielsze marzenia antysemit\u00f3w polskich o Warszawie bez Zyd\u00f3w spelnily sie. Jedni glosno, drudzy dyskretnie wyrazali swe zadowolenie, ze Niemcy wykonali brudna robote wymordowania Zyd\u00f3w. Wyrazano wsp\u00f3lczucie w tym sensie, ze &gt;&gt;<span style=\"color: #333333;\"><em>wprawdzie zamordowani sa Zydami, ale przeciez sa ludzm<\/em>i<\/span>&lt;&lt;&#8220;. Ringelblum nie doczekal konca wojny. <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Schron, w kt\u00f3rym ukrywal sie wraz z innymi Zydami (okolo 35 os\u00f3b), wskazal Niemcom 18-letni Polak Jan Lakinski. W marcu 1944 r. Ringelbluma wraz z towarzyszami i Polakami, kt\u00f3rzy dali im schronienie, rozstrzelali Niemcy. Niedlugo potem polskie podziemie wydalo na Lakinskiego wyrok smierci. Byl to jeden z nielicznych wykonanych wyrok\u00f3w na Polaku, kt\u00f3ry denuncjowal Zyd\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W Warszawie szmalcownicy dzialali przede wszystkim w poblizu mur\u00f3w getta, w punktach, gdzie najczesciej jego mieszkancy pr\u00f3bowali opuscic niebezpieczny teren. Bylo ich bardzo wielu &#8211; niejednokrotnie tworzyli gangi &#8211; a ich dzialalnosc spotykala sie najczesciej z obojetnoscia Polak\u00f3w. Marek Edelman wspominal: &#8220;To bylo tak: wychodzil Zyd z getta, stal tlum ludzi, a w nim dw\u00f3ch szmalcownik\u00f3w. Tylko dw\u00f3ch ich bylo i tylko dw\u00f3ch zrobilo, co zrobilo, pozostali odwracali glowy i nie chcieli tego widziec. Bo to bardzo przykra rzecz. A jednak pozostali swiadkami. A bierny swiadek staje sie wsp\u00f3lwinny. W ekstremalnych sytuacjach biernosc jest przestepstwem&#8221;.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"> Anita Rodek twierdzi, ze szmalcownicy opracowali wiele sposob\u00f3w rozpoznawania Zyd\u00f3w po aryjskiej stronie. Najczesciej zatrudniali Zyd\u00f3w, poniewaz umieli oni najlepiej odnalezc w tlumie swojego rodaka. Jednak takze i Polacy &#8211; w przeciwienstwie do Niemc\u00f3w &#8211; potrafili czesto bezblednie rozpoznac ukrywajacych sie Zyd\u00f3w. Zyda zdradzic moglo, jak pisze w swej ksiazce &#8220;Zaglada i tozsamosc&#8221; Malgorzata Melchior, &#8220;nieuczeszczanie do kosciola, nieznajomosc praktyk religijnych i modlitw, nieobchodzenie swiat katolickich czy niewiedza na temat tradycyjnej obyczajowosci polskiej&#8221;. <\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Jedna z ocalonych z Zaglady wspomina: &#8220;Zaczepilam takiego mlodego czlowieka i zapytalam o pociag do Bolechowa. On tak [dziwnie] na mnie spojrzal, pokazal mi [skad odjezdza pociag]. Stanal kolo mnie i powiedzial, ze mnie poprowadzi. I on zaczyna mnie pytac: co robi ksiadz w srode popielcowa i r\u00f3zne inne pytania dotyczace rytualu, katechizmu &#8211; o czym prawie nie mialam zielonego pojecia. Popatrzylam na niego i powiedzialam: nie wiem. On: to bardzo zle, trzeba sie bylo tego nauczyc. Krzyczal na mnie. Podprowadzajac mnie do pociagu, dawal mi odpowiedz na kazde pytanie. Potem to swietnie pamietalam. Jest takie pytanie &#8211; trzeba odpowiedziec tak. I m\u00f3wi: jak sie czlowiek decyduje na taka historie [zycie na aryjskich papierach], to trzeba byc do tego porzadnie przygotowanym. Wsiadl ze mna do pociagu. Przejechal dwie stacje i powiedzial: &gt;&gt;No, teraz niech pani jedzie do Bolechowa, niech pani uwaza. Zeby sie pani przez glupote nie zdradzila&lt;&lt;. To byl calkiem przypadkowo spotkany czlowiek&#8221;. W tym wypadku potencjalny oprawca okazal sie wspomozycielem. Jednak zdradzana wsr\u00f3d Polak\u00f3w nieznajomosc katechizmu i obrzedowosci katolickiej bardzo czesto konczyla sie tragicznie dla ukrywajacych sie po aryjskiej stronie Zyd\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Takze biegla znajomosc jezyka polskiego byla dla Zyd\u00f3w &#8211; obok wygladu &#8211; sprawa kluczowa. Zdradzic m\u00f3gl nieodpowiedni akcent, zaspiew (specyficzna intonacja), uzywanie pewnych zwrot\u00f3w, nieodpowiednie stosowanie innych lub nieznajomosc wyrazen scisle zwiazanych z wiara katolicka lub przyjetych w srodowisku (np. chlopskim), w kt\u00f3re chciano sie wtopic. I wreszcie zdradzal niedobry wyglad: czarne lub krecone wlosy, ksztalt nosa, obrzezanie, ale nade wszystko &#8211; smutne czy przestraszone oczy. Ataki na zydowskich mezczyzn byly bardzo czeste. Nagabywano ich w miejskich bramach i poza miastem, ponizano, sciagano spodnie. O takich bezwzglednych szantazystach pisze Izaak Klajman: &#8220;Gdy tylko stanalem nad brzegiem, przyszli chlopcy, jakos poznali we mnie Zyda i azeby sie o tym dokladnie przekonac, dopadlo mnie trzech lobuz\u00f3w. Sciagneli ze mnie spodenki i zaczeli krzyczec na glos: &gt;&gt;Zyd, Zyd, Zyd&lt;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Bardzo niebezpieczne moglo sie tez okazac przypadkowe spotkanie znajomych sprzed wojny. Prof. Jan Grabowski przytacza nastepujaca relacje jednego z ocalonych Zyd\u00f3w: &#8220;Kiedys na Bielanach spotkalem w tramwaju kolege z klasy, sprzed wojny. On mnie zlapal za reke i wola: &gt;&gt;Ja tego Zyda znam!&lt;&gt;Jude&lt;&lt;&#8220;.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>Scigani w dzien i w nocy<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong><span style=\"color: #333333;\">Choc w Warszawie zagrozenie szantazem bylo najwieksze, to z relacji ocalonych wynika, ze spotykali sie oni z aktami agresji dokonywanymi przez Polak\u00f3w wlasciwie wszedzie na terenach okupowanych przez Niemc\u00f3w. Na prowincji polskiej Zydzi nie mogli opuszczac miasteczek, w kt\u00f3rych mieszkali, ale mogli sie po nich swobodnie poruszac wlasciwie az do poczatk\u00f3w 1942 r., gdy ostatecznie wszystkie getta zamknieto. Odtad za opuszczenie getta i przechowywanie Zyda grozila kara smierci. Do tego momentu jednak szmalcownictwo na prowincji nie mialo racji bytu. Sytuacja zmienila sie radykalnie po wielkiej akcji likwidacyjnej w 1942 r.<\/span><\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong><span style=\"color: #333333;\">Wedlug niemieckich wladz okupacyjnych od jesieni 1942 r. Zydzi nie powinni juz byli istniec. Alina Skibinska twierdzi, ze wszedzie, gdzie ukrywali sie Zydzi, kt\u00f3rzy unikneli akcji deportacyjnej do oboz\u00f3w zaglady, dochodzilo do szantazu. Zar\u00f3wno Zydzi, jak i przechowujacy ich Polacy doswiadczali tego lub przynajmniej odczuwali nieustanne nim zagrozenie. Czasami Polacy ukrywajacy Zyd\u00f3w zaczynali zastraszac tych, kt\u00f3rych ukrywali. Argumentowali, ze sami padli ofiara szantazu ze strony innych Polak\u00f3w. W wiekszosci relacji Zyd\u00f3w ocalonych z Holocaustu mozna znalezc twierdzenie, ze byli zastraszani wielokrotnie.<\/span><\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Jak pisze Jacek Leociak z Instytutu Badan Literackich PAN: &#8220;W niezliczonych doprawdy swiadectwach zydowskich spotykamy staly motyw: opowiesc o powtarzajacych sie szantazach, wykupywaniu sie, zmianach mieszkania, zmianach dokument\u00f3w i nowych wpadkach. Rytm zycia ukrywajacych sie Zyd\u00f3w wyznaczaja kolejne dekonspiracje. Trzeba natychmiast uciekac z miejsca, kt\u00f3re jest spalone. Trzeba szukac nowego lokum, kiedy dozorca zaczyna natarczywie pytac o meldunek, sasiedzi stawiaja ultimatum, opiekunowie kaza sie wyprowadzac. Zyd staje wtedy na ulicy, bezdomny, tuz przed godzina policyjna, nie wiedzac, dokad isc. Albo wychodzi z wiejskiej chaty na droge, majac przed soba puste pole czy majaczacy w oddali las&#8221;.<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333333;\"><strong>Zydzi dostrzegali wsr\u00f3d Polak\u00f3w najr\u00f3zniejsze postawy. Czasem zaskakujace skrajnosci spotykaly sie w jednej osobie. Ofiary Holocaustu widzialy w polskich sasiadach heroizm i podlosc, szlachetnosc i brutalna agresje, raniaca obojetnosc i dajaca nadzieje solidarnosc, chciwosc i bezinteresownosc. Bez watpienia jednak Zaglada Zyd\u00f3w nie wstrzasnela zdecydowana wiekszoscia polskiego spoleczenstwa. Niedlugo przed swoja smiercia Emanuel Ringelblum zanotowal: &#8220;Nar\u00f3d polski i rzad Rzeczpospolitej nie mogli odwr\u00f3cic od swych obywateli zydowskich miazdzacego walca hitlerowskiego. Ale wolno sie zapytac, czy postawa narodu polskiego byla odpowiednia do ogromu nieszczesc, jakie spadly na Zyd\u00f3w? Czy wtedy, kiedy &gt;&gt;pociagi smierci&lt;&lt; pedzily w r\u00f3znych dzielnicach kraju do Treblinki czy innych miejsc kazni, ostatnie ich spojrzenia na swiat Bozy musialy pasc na obojetne czy nawet zadowolone twarze sasiad\u00f3w? (&#8230;). Od nastawienia spoleczenstwa polskiego zalezy w duzej mierze, czy ta nieliczna resztka ostanie sie wobec fali nienawisci niemieckiej i biernej obojetnosci spoleczenstwa polskiego&#8221;.<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong><span style=\"color: #333333;\">Niepodpisane cytaty za: Jan Grabowski, &#8220;Ja tego Zyda znam! Szantazowanie Zyd\u00f3w w Warszawie 1939-1943&#8221;, Warszawa 2004; Malgorzata Melchior, &#8220;Zaglada a tozsamosc&#8221;, Warszawa 2004<\/span><\/strong><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div id=\"content\" class=\"content-alignment\">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za gar\u015b\u0107 z\u0142ot\u00f3wek YT &nbsp;[11-05-2008] W latach okupacji szanta\u017cowanie \u017byd\u00f3w i denuncjowanie tych, kt\u00f3rzy szanta\u017cowi nie ulegli by\u0142o w Polsce powszechniejsze, ni\u017c si\u0119 uwa\u017ca. Na niespe\u0142na dwa miesi\u0105ce przed ostatecznym zamkni\u0119ciem getta w Warszawie, 19 pa\u017adziernika 1940 roku, do drzwi w\u0142a\u015bcicielki kamienicy przy Krakowskim Przedmie\u015bciu zapuka\u0142 m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna i wr\u0119czy\u0142 jej napisany kaligraficznie list o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/25165"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=25165"}],"version-history":[{"count":56,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/25165\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":88226,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/25165\/revisions\/88226"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=25165"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=25165"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=25165"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}