{"id":49574,"date":"2017-01-13T17:09:43","date_gmt":"2017-01-13T15:09:43","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=49574"},"modified":"2017-01-13T14:41:47","modified_gmt":"2017-01-13T12:41:47","slug":"19-06","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=49574","title":{"rendered":"Biedni Polacy patrz\u0105 na getto"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"*******\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/wyborcza-k.png\" alt=\"\" width=\"35%\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"****************\" target=\"_blank\">Biedni Polacy patrz\u0105 na getto<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Prof. Jan B\u0142o\u0144ski<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" title=\"Prof. Jan B\u0142o\u0144ski\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/3\/6261\/z6261203V,Prof--Jan-Blonski.jpg\" alt=\"Prof. Jan B\u0142o\u0144ski\" width=\"100%\" border=\"0\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em>Prof. Jan B\u0142onski<\/em><\/span><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/tygodnik.png\" alt=\"\" width=\"35%\" \/> <em><span style=\"color: #808080;\"><strong>Esej opublikowany w &#8220;Tygodniku Powszechnym&#8221; (nr 2\/1987)<\/strong><\/span><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czes\u0142aw Mi\u0142osz wypowiedzia\u0142 kilkakrotnie osobliwe s\u0142owa o obowi\u0105zku oczyszczenia, kt\u00f3ry ci\u0105\u017cy na polskiej poezji. Oczyszczenia rodzinnej ziemi, kt\u00f3ra jest &#8211; przytaczam &#8211; &#8220;obci\u0105\u017cona, skrwawiona, zbezczeszczona&#8221;. Obci\u0105\u017ca\u0107 mo\u017ce tylko krew cudza. Krew w\u0142asna, krew ofiary podsyca wspomnienie, budzi \u017cal, lito\u015b\u0107, szacunek. Domaga si\u0119 pami\u0119ci, modlitwy, sprawiedliwo\u015bci. Pozwala tak\u017ce na przebaczenie, chocia\u017c przebaczenie to nie przychodzi \u0142atwo. Inaczej ju\u017c z krwi\u0105 cudz\u0105, ale przelan\u0105 w sprawiedliwej walce. Mamy prawo do obrony koniecznej, ale to prawo ju\u017c jest ust\u0119pstwem, Chrystus kaza\u0142 Piotrowi schowa\u0107 miecz&#8230; Zapewne wi\u0119c ka\u017cda przelana krew domaga si\u0119 refleksji i pokuty, nie mo\u017cna jednak powiedzie\u0107, aby ka\u017cda obci\u0105\u017ca\u0142a, bezcze\u015bci\u0142a ziemi\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mi\u0142osz nie my\u015bli ani o krwi rodzimej, ani o krwi najezdnik\u00f3w. Jasne, \u017ce my\u015bli o krwi \u017cydowskiej, o ludob\u00f3jstwie, kt\u00f3rego nar\u00f3d polski nie jest winien, ale kt\u00f3re dokona\u0142o si\u0119 na naszej ziemi i t\u0119 ziemi\u0119 jako\u015b na wiek wiek\u00f3w naznaczy\u0142o. Poezja, literatura &#8211; albo og\u00f3lniej, pami\u0119\u0107, zbiorowa \u015bwiadomo\u015b\u0107 &#8211; nie mo\u017ce o tym krwawym i ohydnym znaku zapomnie\u0107. Nie mo\u017ce zachowa\u0107 si\u0119 tak, jakby go nie by\u0142o&#8230; S\u0142ycha\u0107 jednak czasem g\u0142osy (zw\u0142aszcza m\u0142ode), kt\u00f3rych ten znak nie porusza. Odrzucamy przecie &#8211; powiadaj\u0105 &#8211; zasad\u0119 odpowiedzialno\u015bci zbiorowej&#8230; Je\u015bli tak, nie musimy wraca\u0107 do spraw zapad\u0142ych nieodwracalnie w przesz\u0142o\u015b\u0107. Do\u015b\u0107 b\u0119dzie, je\u015bli zbrodni\u0119 pot\u0119pimy in toto, jak pot\u0119piamy wszelk\u0105 krzywd\u0119, wszelk\u0105 nikczemno\u015b\u0107. Odpowiem tak: kraj ojczysty nie jest hotelem, w kt\u00f3rym do\u015b\u0107 sprz\u0105tn\u0105\u0107 brudy po przypadkowych go\u015bciach. Zbudowany jest przede wszystkim z pami\u0119ci, inaczej m\u00f3wi\u0105c, jeste\u015bmy sob\u0105 tylko dzi\u0119ki pami\u0119ci o przesz\u0142o\u015bci. T\u0105 przesz\u0142o\u015bci\u0105 nie mo\u017cemy dowolnie rozporz\u0105dza\u0107, chocia\u017c &#8211; jako jednostki &#8211; nie jeste\u015bmy za t\u0119 przesz\u0142o\u015b\u0107 bezpo\u015brednio odpowiedzialni. Musimy nosi\u0107 j\u0105 w sobie, chocia\u017c bywa to przykre czy bolesne. I winni\u015bmy d\u0105\u017cy\u0107 do tego, aby j\u0105 oczy\u015bci\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ale jak? Oczy\u015bci\u0107 pole Kaina to &#8211; najpierw &#8211; pami\u0119ta\u0107 o Ablu. \u00d3w Abel nie by\u0142 sam, mieszka\u0142 w naszym domu (na naszej ziemi), a wi\u0119c we wsp\u00f3lnym domu na wsp\u00f3lnej ziemi. Krew zosta\u0142a na \u015bcianach, wsi\u0105k\u0142a w ziemi\u0119 czy chcemy, czy nie. Wsi\u0105k\u0142a w nasz\u0105 pami\u0119\u0107; w nas samych. Wi\u0119c nas samych musimy oczy\u015bci\u0107, czyli zobaczy\u0107 siebie w prawdzie. Bez tego dom, ziemia, my sami pozostaniemy zbrukani. Taki jest sens s\u0142\u00f3w poety, je\u017celi je dobrze rozumiem. Tak w ka\u017cdym razie widzi on sw\u00f3j obowi\u0105zek, wzywaj\u0105c niejako nas wszystkich, aby\u015bmy tak\u017ce swego obowi\u0105zku dope\u0142nili.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jak to jest trudne, dowodzi znany bardzo wiersz Mi\u0142osza, Campo di Fiori. Opowiada o karuzeli, kt\u00f3r\u0105 &#8211; chcia\u0142 traf, ale jaki to znacz\u0105cy, osobliwy traf &#8211; zmontowano w Warszawie, na placu Krasi\u0144skich, tuz przed wybuchem powstania w getcie. Gdy zacz\u0119\u0142y si\u0119 walki, karuzelowy interes nie przesta\u0142 funkcjonowa\u0107, gromadzi\u0142 dalej dzieci, m\u0142odzie\u017c, gapi\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Czasem wiatr z dom\u00f3w p\u0142on\u0105cych<\/em><br \/>\n<em> Przynosi\u0142 czarne latawce,<\/em><br \/>\n<em> \u0141apali p\u0142atki w powietrzu<\/em><br \/>\n<em> Jad\u0105cy na karuzeli.<\/em><br \/>\n<em> Rozwiewa\u0142 suknie dziewczynom<\/em><br \/>\n<em> Ten wiatr od dom\u00f3w p\u0142on\u0105cych,<\/em><br \/>\n<em> \u015amia\u0142y si\u0119 t\u0142umy weso\u0142e<\/em><br \/>\n<em> W czas pi\u0119knej warszawskiej niedzieli.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mi\u0142osz por\u00f3wnuje &#8220;weso\u0142e t\u0142umy&#8221; z rzymskimi przekupniami, kt\u00f3rzy &#8211; w chwil\u0119 po spaleniu Giordana Bruna &#8211; powr\u00f3cili do swoich zaj\u0119\u0107, ciesz\u0105c si\u0119 &#8220;r\u00f3\u017cowymi owocami morza&#8221;, &#8220;koszami oliwek i cytryn&#8221;. I ko\u0144czy refleksj\u0105 o &#8220;samotno\u015bci gin\u0105cych&#8221;, kt\u00f3rej sprzeciwia si\u0119 &#8220;s\u0142owo poety&#8221;. Tylko tak mo\u017ce ono &#8211; zdaje si\u0119 m\u00f3wi\u0107 &#8211; &#8220;ocali\u0107&#8221; to, co mo\u017cna jeszcze ocali\u0107, ocalaj\u0105c za\u015b, oczyszcza nasz\u0105 pami\u0119\u0107 buntem przeciwko mijaniu i &#8220;zapomnieniu&#8221;, co ro\u015bnie &#8220;Nim jeszcze p\u0142omie\u0144 przygasn\u0105\u0142&#8221;.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wspomnienie i westchnienie nie uwalnia jednak od obrazu stosu na targu czy karuzeli na grobie. Dowodem dalsze dzieje wiersza, kt\u00f3ry by\u0142 cz\u0119sto t\u0142umaczony i przytaczany. Rozumiano go nieraz jako oskar\u017cenie. Prze\u0142o\u017cony na przyk\u0142ad na hebrajski, zda\u0107 si\u0119 mo\u017ce dowodem na wrog\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107 wobec zag\u0142ady getta&#8230; Po latach Mi\u0142osz zastanawia si\u0119, &#8220;czy rzeczywi\u015bcie taka by\u0142a wtedy ulica warszawska. I by\u0142a, i nie by\u0142a. By\u0142a, bo w okolicach getta kr\u0119ci\u0142y si\u0119 karuzele i nie by\u0142a, bo w innych momentach, w innych okolicach Warszawa by\u0142a inna, wi\u0119c nie chodzi o jakie\u015b oskar\u017canie&#8221;. Wiersz &#8211; powiada &#8211; jest &#8220;publicystyczny&#8221;, czyli nadto jednoznaczny, za \u0142atwo pozwala wyci\u0105ga\u0107 wnioski. Co\u015b upraszcza, upraszczaj\u0105c za\u015b, uspokaja&#8230; Gorzej: poeta odkrywa, \u017ce napisa\u0142 wiersz &#8220;bardzo niemoralny&#8221;. Dlaczego? Bo &#8211; cytuj\u0119 &#8211; &#8220;pisany o umieraniu z pozycji obserwatora&#8221;. I rzeczywi\u015bcie: tak jest ten wiersz napisany, \u017ce ten, kt\u00f3ry m\u00f3wi &#8211; czyli poeta &#8211; wychodzi obronn\u0105 r\u0119k\u0105. Jedni umieraj\u0105, drudzy si\u0119 bawi\u0105, on za\u015b &#8220;wznieca bunt&#8221; swoim s\u0142owem i odchodzi, zadowolony, \u017ce pi\u0119kny wiersz napisa\u0142&#8230; Czuje wi\u0119c po latach, \u017ce si\u0119 za \u0142atwo wykr\u0119ci\u0142. W zestawieniu z &#8220;horrorem&#8221;, jak m\u00f3wi, pisanie okazuje si\u0119 &#8220;niemoralne&#8221;: Campo di Fiori nie zdo\u0142a\u0142o pokona\u0107 &#8220;konfliktu \u017cycia ze sztuk\u0105&#8221;. Mi\u0142osz dodaje wi\u0119c na usprawiedliwienie, \u017ce wiersz powsta\u0142 &#8220;jako zwyczajny odruch ludzki wiosn\u0105 1943 roku&#8221; i oczywi\u015bcie, zgodzimy si\u0119 ch\u0119tnie, \u017ce by\u0142 to pi\u0119kny, szlachetny odruch. W t\u0119 okropn\u0105 Wielkanoc uratowa\u0142 on &#8211; jak kto\u015b \u0142adnie napisa\u0142 &#8211; &#8220;honor ludzkiej poezji&#8221;. Ale razem z poet\u0105 czujemy, \u017ce ostatnie s\u0142owo nie zosta\u0142o powiedziane.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mo\u017ce te poetyckie udr\u0119ki pomog\u0105 nam zrozumie\u0107, dlaczego nie mo\u017cemy sobie poradzi\u0107 z rozwa\u017ceniem ca\u0142ej \u017cydowsko-polskiej przesz\u0142o\u015bci. Porzuc\u0119 wi\u0119c teraz literatur\u0119 i odwo\u0142am si\u0119 do osobistego do\u015bwiadczenia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A w\u0142a\u015bciwie nie ca\u0142kiem osobistego, bo ka\u017cdy chyba, kto by\u0142 za granic\u0105, powiedzmy, na zachodzie Europy, us\u0142ysza\u0142 pytanie, czy Polacy s\u0105 antysemitami? Albo wyra\u017aniej: dlaczego Polacy s\u0105 antysemitami? Ja sam s\u0142ysza\u0142em to pytanie tyle razy, i tyle razy wdawa\u0142em si\u0119 w wyja\u015bnienia, \u017ce m\u00f3g\u0142bym chyba ze dwadzie\u015bcia takich rozm\u00f3w schematycznie stre\u015bci\u0107. Czy Polacy s\u0105 antysemitami? &#8211; Dlaczego pan tak stawia pytanie? Bywaj\u0105 Polacy antysemici, bywaj\u0105 filosemici, bywaj\u0105 tacy, kt\u00f3rych to nic nie obchodzi, i takich w\u0142a\u015bnie jest coraz wi\u0119cej. &#8211; Oczywi\u015bcie, s\u0105 rozmaici Polacy, ale ja pytam o wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa. Polacy zawsze uchodzili za antysemit\u00f3w, nie mo\u017ce to by\u0107 przypadek? &#8211; Jak to zawsze? Przecie\u017c wtedy, kiedy Anglia, Francja, Hiszpania wygna\u0142y \u017byd\u00f3w, w\u0142a\u015bnie w Polsce znale\u017ali schronienie! &#8211; Zapewne, ale to by\u0142o dawno, w \u015bredniowieczu, wtedy \u017bydami pogardzano wsz\u0119dzie, ale od po\u0142owy osiemnastego wieku, w nowo\u017cytnej Europie, zawsze by\u0142y z polsk\u0105 nietolerancj\u0105 k\u0142opoty &#8211; Ale przecie od ko\u0144ca osiemnastego wieku \u017cadnej Polski nie by\u0142o! &#8211; By\u0142o jednak polskie spo\u0142ecze\u0144stwo, w kt\u00f3rym \u017bydzi nie mogli sobie znale\u017a\u0107 miejsca, dlaczego? &#8211; Byli\u015bmy w niewoli, musieli\u015bmy my\u015ble\u0107 przede wszystkim o sobie &#8211; W\u0142a\u015bnie. Dlaczego nie my\u015bleli\u015bcie o sobie razem z \u017bydami? &#8211; Za wielu ich by\u0142o. Nie mieli\u015bmy szk\u00f3\u0142, s\u0105d\u00f3w, urz\u0119d\u00f3w. \u017bydzi nie m\u00f3wili nawet po polsku. Woleli uczy\u0107 si\u0119 niemieckiego, rosyjskiego&#8230; Ale \u015bwiatli ludzie namawiali do asymilacji, starali si\u0119 zbli\u017cy\u0107 \u017byd\u00f3w do Polak\u00f3w! &#8211; Czemu nie odwrotnie? Czy \u017bydzi nie mogli zosta\u0107 \u017bydami? Urz\u0105dzali\u015bcie pogromy, nie wiadomo dlaczego? &#8211; pierwsze pogromy mia\u0142y miejsce na Ukrainie, sprowokowa\u0142a je carska policja&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I dalej:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">&#8211; Kiedy odzyskali\u015bcie niepodleg\u0142o\u015b\u0107, los \u017byd\u00f3w wcale si\u0119 nie polepszy\u0142. Przeciwnie, antysemityzm stawa\u0142 si\u0119 coraz jadowitszy&#8230; &#8211; W dwadzie\u015bcia lat nie mo\u017cna przerobi\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa, a poza tym, czy w ca\u0142ej Europie nie by\u0142o podobnie? Po pierwszej wojnie przyj\u0119li\u015bmy wielu \u017byd\u00f3w z Rosji, po 1934 roku &#8211; z Niemiec&#8230; &#8211; Mo\u017ce to i prawda, ale traktowali\u015bcie \u017byd\u00f3w jako obywateli drugiej kategorii. A w czasie wojny uchronili\u015bcie bardzo niewielu &#8211; Jest w Izraelu miejsce pami\u0119ci ludzi, kt\u00f3rzy ratowali \u017byd\u00f3w, trzydzie\u015bci procent nazwisk to Polacy. &#8211; Ale procent ocalonych \u017byd\u00f3w by\u0142 w Polsce niski, najni\u017cszy w Europie w stosunku do ca\u0142ej ludno\u015bci kraju &#8211; W 1942 roku, w Warszawie, na o\u015bmiu Polak\u00f3w by\u0142o w mie\u015bcie czterech \u017byd\u00f3w. Jak o\u015bmiu mo\u017ce ukry\u0107 czterech? &#8211; W\u0142a\u015bnie Polacy rozpoznawali \u017byd\u00f3w i wydawali ich Niemcom. Albo policji, kt\u00f3ra przecie\u017c by\u0142a polska&#8230; &#8211; W ka\u017cdym spo\u0142ecze\u0144stwie jest kilka procent ludzi bez sumienia. Pan nie ma poj\u0119cia, czym by\u0142a okupacja niemiecka w Polsce. Za ukrywanie jednego \u017byda rozstrzeliwano ca\u0142e rodziny, z dzie\u0107mi w\u0142\u0105cznie. &#8211; Owszem, tak by\u0142o, ale za konspiracj\u0119 tak\u017ce strasznie karano, a wszyscy podobno konspirowali. \u017bydzie nie chcieli pozosta\u0107 w Polsce&#8230; &#8211; Trudno im by\u0142o \u017cy\u0107 w\u015br\u00f3d wspomnie\u0144. &#8211; Trudno im by\u0142o \u017cy\u0107 w\u015br\u00f3d Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy nie chcieli im zwraca\u0107 sklep\u00f3w, mieszka\u0144, grozili, zabijali, nie s\u0142ysza\u0142 pan o pogromach, w Krakowie, w Kielcach? &#8211; Pogrom w Kielcach by\u0142 prowokacj\u0105 polityczn\u0105 &#8211; No to co? Prowokacja, je\u015bli by\u0142a, to znalaz\u0142a pos\u0142uch. Dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy prowokator\u00f3w? &#8211; \u017bydzi gin\u0119li nieraz nie za to, \u017ce byli \u017bydami, ale za to, \u017ce byli komunistami. &#8211; A w 1968 roku, czy dlatego opuszczali Polsk\u0119, \u017ce byli komunistami?<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"> I tak do ko\u0144ca czy te\u017c raczej, bez ko\u0144ca. Dyskusje historyk\u00f3w wygl\u0105daj\u0105 bardzo podobnie. Powracaj\u0105 &#8211; dok\u0142adniej udokumentowane &#8211; te same opinie i zdarzenia, kt\u00f3re stara\u0142em si\u0119 zebra\u0107 w mojej (na wp\u00f3\u0142) wyimaginowanej rozmowie. Istnieje o tych sprawach ogromna literatura, pami\u0119tnikarska i historyczna, o kt\u00f3rej mamy w Polsce bardzo blade poj\u0119cie&#8230; Tymczasem powinni\u015bmy j\u0105 zna\u0107, cho\u0107by dlatego, \u017ce m\u00f3wi tak\u017ce o nas. Jest w niej znaczny rozrzut stanowisk i wniosk\u00f3w. Trafiaj\u0105 si\u0119 ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3rych autorzy nie kryj\u0105, \u017ce powoduje nami nienawi\u015b\u0107. Lekcewa\u017cy\u0107 ich nie wolno. Zrodzi\u0142y si\u0119 przecie\u017c z osobistych prze\u017cy\u0107, kt\u00f3rych autentyczno\u015bci nie spos\u00f3b podawa\u0107 w w\u0105tpliwo\u015b\u0107. A poza tym &#8211; czy w naszym pi\u015bmiennictwie nie roi si\u0119 od wypowiedzi, pe\u0142nych ob\u0142\u0105kanej wr\u0119cz nienawi\u015bci do \u017byd\u00f3w?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jest tak\u017ce sporo ksi\u0105\u017cek ostro\u017cnych i &#8211; o ile mo\u017cliwe &#8211; obiektywnych. Przypominaj\u0105 one starannie mentalne i materialne uwarunkowania polsko-\u017cydowskiego wsp\u00f3\u0142\u017cycia. Uwzgl\u0119dniaj\u0105 niewyobra\u017calne dzi\u015b niemal nat\u0119\u017cenie okupacyjnego terroru, kt\u00f3ry spowodowa\u0142 moralne zdziczenie spo\u0142eczno\u015bci &#8211; nie tylko polskiej&#8230; Przyjmuj\u0105 milcz\u0105co we wnioskach, \u017ce do nieszcz\u0119\u015b\u0107 \u015brodkowej Europy nie mo\u017cna przyk\u0142ada\u0107 miar, powiedzmy, angielskich. Gdy wali si\u0119 niebo, nawet kopniak mo\u017ce by\u0107 dowodem lito\u015bci i wsp\u00f3\u0142czucia&#8230; Prawda pozostaje jednak i trudna do ustalenia, i trudna do przyj\u0119cia. Przys\u0142uchiwa\u0142em si\u0119 przed dwoma laty dyskusji zagranicznych i polskich specjalist\u00f3w i musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142o to bardzo ci\u0119\u017ckie prze\u017cycie. Dla nas i tak\u017ce, jak s\u0105dz\u0119, dla \u017byd\u00f3w. Do uzgodnienia stanowisk by\u0142o oczywi\u015bcie daleko. Ale te\u017c nie jest ono celem takich konferencji. My\u015bla\u0142em ci\u0105gle o tym, co nie zosta\u0142o tam powiedziane i co w\u0142a\u015bciwie sprawia, \u017ce dyskusje &#8211; przyjacielskie na og\u00f3\u0142 &#8211; \u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 dla wszystkich z przykro\u015bci\u0105 i cierpieniem. Potem doszed\u0142em do wniosku, \u017ce by\u0142o to w\u0142a\u015bnie poczucie ska\u017cenia, zbrukania, zbezczeszczenia, o jakim m\u00f3wi\u0142 Mi\u0142osz.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dlatego pozwol\u0119 sobie jeszcze raz wr\u00f3ci\u0107 do poety. W 1943 roku Mi\u0142osz napisa\u0142 inny jeszcze wiersz o zburzeniu getta. Jest on mniej jednoznaczny, mo\u017ce nawet trudny do zrozumienia? Zaczyna si\u0119 od obrazu niszczenia:<\/span><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Rozpoczyna si\u0119 rozdzieranie, <\/em><br \/>\n<em>deptanie jedwabiu,<\/em><br \/>\n<em>Rozpoczyna si\u0119 t\u0142uczenie szk\u0142a<\/em><br \/>\n<em>Drzewa, miedzi, niklu, srebra, pian<\/em><br \/>\n<em>Gipsowych, blach, strun, tr\u0105bek, li\u015bci,<\/em><br \/>\n<em>kul, kryszta\u0142\u00f3w &#8211;<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>a\u017c:<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Wali si\u0119 w ogniu dach, \u015bciana i \u017car<\/em><br \/>\n<em>ogarnia fundament.<\/em><br \/>\n<em>Jest ju\u017c tylko piaszczysta, zdeptana,<\/em><br \/>\n<em>z jednym drzewem bez li\u015bci &#8211;<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Ziemia.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Zburzone zosta\u0142o miasto, zosta\u0142a ziemia, pe\u0142na skorup i odpadk\u00f3w. Pe\u0142na tak\u017ce cia\u0142 ludzkich. I w tej ziemi czy raczej pod ziemi\u0105<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Powoli, dr\u0105\u017c\u0105c tunel, posuwa si\u0119<\/em><br \/>\n<em> stra\u017cnik-kret<\/em><br \/>\n<em>Z ma\u0142\u0105 czerwon\u0105 latark\u0105 przypi\u0119t\u0105<\/em><br \/>\n<em>na czole.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Dotyka cia\u0142 pogrzebanych, liczy,<\/em><br \/>\n<em>przedziera si\u0119 dalej,<\/em><br \/>\n<em>Rozr\u00f3\u017cnia ludzki popi\u00f3\u0142 po t\u0119czuj\u0105cym<\/em><br \/>\n<em>oparze.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Popi\u00f3\u0142 ka\u017cdego cz\u0142owieka po innej<\/em><br \/>\n<em>barwie t\u0119czy.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Kim jest ten kret, trudno powiedzie\u0107. Jest stra\u017cnikiem, mo\u017ce stra\u017cnikiem pogrzebanych? Ma latark\u0119, a zatem widzi, widzi w ka\u017cdym razie lepiej ni\u017c umarli. A w\u015br\u00f3d tych umar\u0142ych znajduje si\u0119 jakby tak\u017ce sam poeta, czy te\u017c raczej ten, kt\u00f3ry wiersz wypowiada. I on tam le\u017cy, i boi si\u0119. Boi si\u0119 kreta. Osobliwy, zdumiewaj\u0105cy obraz.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>Boj\u0119 si\u0119, tak si\u0119 boj\u0119 stra\u017cnika-kreta.<\/em><br \/>\n<em>Jego powieka obrzmia\u0142a jak u<\/em><br \/>\n<em>patriarchy,<\/em><br \/>\n<em>Kt\u00f3ry siadywa\u0142 du\u017co w blasku \u015bwiec,<\/em><br \/>\n<em>Czytaj\u0105c wielk\u0105 ksi\u0119g\u0119 gatunku.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>A zatem ten kret ma rysy \u017byda, \u015bl\u0119cz\u0105cego nad Talmudem czy Bibli\u0105. Chyba Bibli\u0105, bo ona raczej zas\u0142uguje na nazw\u0119 &#8220;wielkiej ksi\u0119gi gatunku&#8221;, ludzkiego oczywi\u015bcie.<\/em><\/p>\n<p style=\"padding-left: 90px;\"><em>C\u00f3\u017c powiem mu ja, \u017byd Nowego<\/em><br \/>\n<em>Testamentu,<\/em><br \/>\n<em>Czekaj\u0105cy od dwu tysi\u0119cy lat na<\/em><br \/>\n<em>powr\u00f3t Jezusa?<\/em><br \/>\n<em>Moje rozbite cia\u0142o wyda mnie jego<\/em><br \/>\n<em>spojrzeniu<\/em><br \/>\n<em>I policzy mnie mi\u0119dzy pomocnik\u00f3w<\/em><br \/>\n<em>\u015bmierci<\/em><br \/>\n<em>Nieobrzezanych.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Straszny to wiersz, bo pe\u0142en l\u0119ku. Ale s\u0105 w nim jakby dwa strachy. Jeden, to strach przed \u015bmierci\u0105, dok\u0142adnie przed pogrzebaniem \u017cywcem, co przecie zdarzy\u0142o si\u0119 tylu ludziom, zasypanym w podziemiach, tak\u017ce w piwnicach getta. Ale w tym pierwszym strachu jest drugi strach, strach przed stra\u017cnikiem-kretem. Ten kret posuwa si\u0119 pod ziemi\u0105, ale tak\u017ce jakby &#8211; poni\u017cej naszej \u015bwiadomo\u015bci. To poczucie winy, do jakiej nie chcemy si\u0119 przyzna\u0107. Pogrzebany pod ruinami mi\u0119dzy zw\u0142okami \u017byd\u00f3w, &#8220;nieobrzezany&#8221; boi si\u0119, \u017ce zostanie policzony przez morderc\u00f3w. Wi\u0119c l\u0119k przed pot\u0119pieniem, l\u0119k piekielny! L\u0119k nie-\u017byda, kt\u00f3ry patrzy na wal\u0105ce si\u0119 getto. Wyobra\u017ca sobie, \u017ce m\u00f3g\u0142by tu &#8211; przypadkiem &#8211; tak\u017ce zgin\u0105\u0107, i wtedy w oczach kreta, co umie rozr\u00f3\u017cni\u0107 popio\u0142y, wyda si\u0119 &#8220;pomocnikiem \u015bmierci&#8221;. I rzeczywi\u015bcie, wiersz nosi tytu\u0142 Biedny chrze\u015bcijanin patrzy na getto. A zatem jest w tym chrze\u015bcijaninie l\u0119k przed losem, jaki spotka\u0142 \u017byd\u00f3w, ale jest tak\u017ce &#8211; st\u0142umiony, zaszyfrowany przez niego samego &#8211; l\u0119k przed tym, \u017ce zostanie pot\u0119piony. Pot\u0119piony przez kogo? Przez ludzi? Nie, ludzi ju\u017c nie ma. To kret go pot\u0119pia, a raczej mo\u017ce pot\u0119pi\u0107, ten kret, kt\u00f3ry dobrze widzi i zna &#8220;ksi\u0119g\u0119 gatunku&#8221;. W\u0142asne moralne sumienie pot\u0119pia (mo\u017ce pot\u0119pi\u0107) biednego chrze\u015bcijanina. I on chcia\u0142by si\u0119 przed tym kretem-sumieniem ukry\u0107, bo nie wie, co mu powiedzie\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mi\u0142osz, zapytany, co czy kogo ten kret oznacza, uchyli\u0142 si\u0119 od odpowiedzi. Odpar\u0142, \u017ce napisa\u0142 wiersz spontanicznie, nie za\u015b &#8220;programowo&#8221;. Je\u015bli tak, tym lepiej, wiersz by\u0142by bezpo\u015brednim wyrazem grozy, kt\u00f3ra &#8211; jak to bywa we \u015bnie i tak\u017ce w sztuce &#8211; wy\u0142ania z siebie obrazy. Unaocznia to, co nie w pe\u0142ni zrozumiane, to co by\u0142o, a mo\u017ce jeszcze jest, w ludziach, zapewne tak\u017ce w poecie, ale w niejasnym, zamazanym, przyt\u0142umionym kszta\u0142cie. Wczytuj\u0105c si\u0119 w taki wiersz, lepiej siebie rozumiemy, bo to, co niejasne, ogl\u0105damy jakby przed nami. Ja Biednego chrze\u015bcijanina troch\u0119 &#8211; jak ka\u017cdy czytelnik &#8211; uzupe\u0142ni\u0142em, skomentowa\u0142em. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce nie jestem bardzo daleko od odczu\u0107 poety.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ale nie tylko poety. Wracam teraz do fikcyjnej rozmowy. Jest ona &#8211; troch\u0119 uproszczonym &#8211; streszczeniem dziesi\u0105tk\u00f3w spor\u00f3w i polemik. Co w niej uderza? W odpowiedziach mego syntetycznego Polaka rozpozna\u0107 mo\u017cna ten w\u0142a\u015bnie l\u0119k, kt\u00f3ry odzywa si\u0119 w Biednym chrze\u015bcijaninie. L\u0119k, aby nie zosta\u0107 policzonym mi\u0119dzy pomocnik\u00f3w \u015bmierci. Tak on okropny, \u017ce czynimy wszystko, aby go oddali\u0107, aby nie dopu\u015bci\u0107 nawet do jego wyjawienia. Czytamy czy s\u0142uchamy rozwa\u017ca\u0144 o \u017cydowsko-polskiej przesz\u0142o\u015bci i kiedy tylko dojdzie do nas zdarzenie, fakt, kt\u00f3ry nie najlepiej o nas \u015bwiadczy, gor\u0105czkowo staramy si\u0119 go pomniejszy\u0107, wyt\u0142umaczy\u0107, zbagatelizowa\u0107. Nie jest nawet tak, aby\u015bmy go chcieli ukry\u0107 czy zaprzeczy\u0107, \u017ce mia\u0142 miejsce. Czujemy przecie\u017c, \u017ce nie wszystko by\u0142o w porz\u0105dku. Jak\u017ce zreszt\u0105 mog\u0142oby by\u0107 w porz\u0105dku? Wsp\u00f3\u0142\u017cycie spo\u0142eczno\u015bci &#8211; jak wsp\u00f3\u0142\u017cycie jednostek &#8211; nigdy nie jest bez skazy. C\u00f3\u017c dopiero takie burzliwe, nieszcz\u0119\u015bliwe wsp\u00f3\u0142\u017cycie. Nie umiemy jednak rozmawia\u0107 o nim spokojnie. Dlatego, \u017ce &#8211; \u015bwiadomie czy nie\u015bwiadomie &#8211; boimy si\u0119 oskar\u017cenia. Boimy si\u0119, \u017ce odezwie si\u0119 stra\u017cnik-kret i powie, zajrzawszy w swoj\u0105 ksi\u0119g\u0119: ach, wy\u015bcie tak\u017ce s\u0142u\u017cyli \u015bmierci? I wy\u015bcie pomagali zabija\u0107? Albo przynajmniej: patrzyli\u015bcie spokojnie na \u017cydowsk\u0105 \u015bmier\u0107?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pomy\u015blmy jednak uczciwie: takie pytanie musi pa\u015b\u0107. Musi je zada\u0107 ka\u017cdy, kto rozmy\u015bla nad polsko-\u017cydowsk\u0105 przesz\u0142o\u015bci\u0105, niezale\u017cnie od odpowiedzi, jakiej udzieli. Ale my &#8211; \u015bwiadomie czy nie\u015bwiadomie &#8211; nie chcemy, aby to pytanie pad\u0142o. Odsuwamy je od siebie jako niemo\u017cliwe, skandaliczne. Przecie\u015bmy nie stan\u0119li po stronie morderc\u00f3w. Przecie\u017c sami byli\u015bmy nast\u0119pni w kolejce do pieca. Przecie\u017c &#8211; nie najlepiej, ale jednak &#8211; jako\u015b z tymi \u017bydami wsp\u00f3\u0142\u017cyli\u015bmy, oni za\u015b tak\u017ce nie byli w naszych sporach bez winy. Wi\u0119c stale musimy o tym wszystkim przypomina\u0107. Bo co o nas inni pomy\u015bl\u0105? Jak my sami b\u0119dziemy o sobie my\u015ble\u0107? Jak\u017ce to b\u0119dzie z dobrym imieniem naszego kraju, naszego spo\u0142ecze\u0144stwa?&#8230; Ta troska o &#8220;dobre imi\u0119&#8221; jest stale obecna w prywatnych &#8211; a bardziej jeszcze w publicznych &#8211; wypowiedziach. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, rozwa\u017caj\u0105c przesz\u0142o\u015b\u0107, chcemy z tych rozwa\u017ca\u0144 wyci\u0105gn\u0105\u0107 moralny zysk. Nawet wtedy, kiedy pot\u0119piamy, chcemy sami stan\u0105\u0107 ponad &#8211; czy poza &#8211; pot\u0119pieniem. Chcemy znale\u017a\u0107 si\u0119 absolutnie poza oskar\u017ceniem, chcemy by\u0107 zupe\u0142nie czy\u015bci. Chcemy by\u0107 tak\u017ce &#8211; i tylko &#8211; ofiarami&#8230; Ta troska jest wszak\u017ce podszyta l\u0119kiem &#8211; jak w wierszu Mi\u0142osza &#8211; i ten l\u0119k wypacza, zniekszta\u0142ca nasze my\u015blenie o przesz\u0142o\u015bci. Co te\u017c od razu wyczuwaj\u0105 nasi rozm\u00f3wcy&#8230; Nie chcemy mie\u0107 nic wsp\u00f3lnego z okropno\u015bci\u0105. Czujemy jednak, \u017ce kala nas ona jako\u015b, &#8220;bezcze\u015bci&#8221;. Dlatego wolimy o tym wszystkim nie m\u00f3wi\u0107. Albo m\u00f3wimy tylko po to, aby odeprze\u0107 oskar\u017cenie. Oskar\u017cenie, kt\u00f3re niecz\u0119sto pada, ale wisi niejako w powietrzu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czy mo\u017cemy si\u0119 go wyzby\u0107? Czy mo\u017cemy mu zapobiec? Ja my\u015bl\u0119, \u017ce nie, bo ono jest &#8211; na dobr\u0105 spraw\u0119 &#8211; w nas samych. To my sami boimy si\u0119 kreta, kt\u00f3ry dr\u0105\u017cy sumienia. I my\u015bl\u0119 tak\u017ce, ze go nie odp\u0119dzimy. A przynajmniej nie odp\u0119dzimy go, zapominaj\u0105c o przesz\u0142o\u015bci albo przyjmuj\u0105c wobec niej postaw\u0119 obronn\u0105. Musimy ca\u0142kiem szczerze, ca\u0142kiem uczciwie stan\u0105\u0107 wobec pytania o wsp\u00f3\u0142odpowiedzialno\u015b\u0107. Nie ma co ukrywa\u0107: to jest jedno z najbole\u015bniejszych pyta\u0144, przed kt\u00f3rym mo\u017cemy stan\u0105\u0107. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce powinni\u015bmy je koniecznie rozwa\u017cy\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przed tym pytaniem my &#8211; jako Polacy &#8211; nie stoimy sami. I to mo\u017ce nam pom\u00f3c. Nie dlatego, \u017ce ra\u017aniej bi\u0107 si\u0119 w piersi gromadnie. \u017be roz\u0142o\u017cymy tak nasz\u0105 win\u0119, \u017ce si\u0119 ta wina niejako pomniejszy&#8230; Raczej dlatego, \u017ce lepiej b\u0119dziemy j\u0105 mogli zrozumie\u0107. Zrozumie\u0107 zar\u00f3wno nasz\u0105 win\u0119, jak to, dlaczego przed ni\u0105 uciekamy. Czytali\u015bmy niedawno o wizycie, kt\u00f3r\u0105 Ojciec \u015awi\u0119ty z\u0142o\u017cy\u0142 w rzymskiej synagodze. Znamy te\u017c ko\u015bcielne dokumenty, gdzie &#8211; ju\u017c za czas\u00f3w Jana XXIII &#8211; rozwa\u017cono ponownie i miejmy nadziej\u0119, ostatecznie stosunek chrze\u015bcijan do \u017byd\u00f3w, albo raczej: chrze\u015bcija\u0144stwa do judaizmu. W tym przem\u00f3wieniu i w tych dokumentach od razu uderza jedno. Nie zajmuj\u0105 si\u0119 one wywa\u017caniem win ani roztrz\u0105saniem przyczyn (spo\u0142ecznych, ekonomicznych, intelektualnych czy B\u00f3g wie jakich), kt\u00f3re sprawi\u0142y, \u017ce chrze\u015bcijanie patrzyli na \u017byd\u00f3w jak na wrog\u00f3w, szkodnik\u00f3w czy natr\u0119t\u00f3w. Jest natomiast jasno powiedziane: chrze\u015bcijanie (i Ko\u015bci\u00f3\u0142) si\u0119 mylili. Nie mieli prawa ani podstawy, aby uwa\u017ca\u0107 \u017byd\u00f3w za nar\u00f3d &#8220;przekl\u0119ty&#8221;, za nar\u00f3d winien \u015bmierci Chrystusa. Taki zatem nar\u00f3d, kt\u00f3ry &#8220;powinien&#8221; zosta\u0107 odsuni\u0119ty, odosobniony, wy\u0142\u0105czony ze wsp\u00f3lnoty.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Je\u015bli si\u0119 to jednak sta\u0142o, to dlatego, \u017ce chrze\u015bcijanie byli za ma\u0142o chrze\u015bcijanami&#8230; Nie m\u00f3wi si\u0119 zatem: my\u015bmy &#8220;musieli&#8221; si\u0119 broni\u0107, my\u015bmy &#8220;nie mogli&#8221; ratowa\u0107 czy traktowa\u0107 \u017byd\u00f3w jak braci. Nie przypomina si\u0119 nawet danych, kt\u00f3re mog\u0142yby stanowi\u0107 okoliczno\u015b\u0107 \u0142agodz\u0105c\u0105. A troch\u0119 takich danych jest. Przecie\u017c \u017byd\u00f3w (jako monoteist\u00f3w) nie lubi\u0142a ju\u017c staro\u017cytno\u015b\u0107. W \u015bredniowieczu spoiwem Europy by\u0142a jednolito\u015b\u0107 religijna&#8230; Ko\u015bci\u00f3\u0142 bywa\u0142 te\u017c na og\u00f3\u0142 \u0142agodniejszy ni\u017c \u015bwieccy panuj\u0105cy. Ale to wszystko nie zmienia istoty rzeczy. Musi wi\u0119c zosta\u0107 pomini\u0119te. Podkre\u015bla si\u0119 raczej, \u017ce ko\u015bcielna praktyka podnieca\u0142a niech\u0119\u0107 do \u017byd\u00f3w i utrzymywa\u0142a ich w poni\u017ceniu i izolacji&#8230; S\u0142owem, wsp\u00f3\u0142czesne dokumenty nie zmierzaj\u0105 do wybielenia przesz\u0142o\u015bci, nie targuj\u0105 si\u0119 o okoliczno\u015bci \u0142agodz\u0105ce. M\u00f3wi\u0105 jasno o zaniedbaniu obowi\u0105zk\u00f3w braterstwa i mi\u0142osierdzia. Reszt\u0119 pozostawiaj\u0105 historykom. W tym jest w\u0142a\u015bnie chrze\u015bcija\u0144ska wielkoduszno\u015b\u0107 tych wypowiedzi.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">My\u015bl\u0119, \u017ce w naszym stosunku do \u017cydowsko-polskiej przesz\u0142o\u015bci winni\u015bmy t\u0119 postaw\u0119 na\u015bladowa\u0107. Przesta\u0107 si\u0119 broni\u0107, usprawiedliwia\u0107, targowa\u0107. Podkre\u015bla\u0107, czego nie mogli\u015bmy zrobi\u0107, za okupacji czy dawniej. Zrzuca\u0107 win\u0119 na uwarunkowanie polityczne, spo\u0142eczne, ekonomiczne. Powiedzie\u0107 najpierw: tak, jeste\u015bmy winni. Przyj\u0119li\u015bmy \u017byd\u00f3w do naszego domu, ale kazali\u015bmy im mieszka\u0107 w piwnicy. Kiedy chcieli wej\u015b\u0107 na pokoje, obiecywali\u015bmy, \u017ce wpu\u015bcimy, je\u015bli przestan\u0105 by\u0107 \u017bydami, je\u015bli si\u0119 &#8220;ucywilizuj\u0105&#8221;, jak mawiano w XIX wieku, nie tylko w Polsce, rzecz jasna. Tak my\u015bla\u0142y naj\u015bwiatlejsze umys\u0142y, Orzeszkowa, Prus&#8230; Znale\u017ali si\u0119 w\u015br\u00f3d \u017byd\u00f3w tacy, co gotowi byli tej rady pos\u0142ucha\u0107. Ale wtedy zacz\u0119li\u015bmy m\u00f3wi\u0107 o naje\u017adzie \u017byd\u00f3w, o niebezpiecze\u0144stwie, kt\u00f3re nam zagrozi, kiedy przenikn\u0105 w polskie spo\u0142ecze\u0144stwo! Zacz\u0119li\u015bmy &#8211; jak to expressis verbis napisa\u0142 Dmowski &#8211; stawia\u0107 warunki: jak cho\u0107by ten, \u017ce tylko tych \u017byd\u00f3w uzna\u0107 mo\u017cna za Polak\u00f3w, co b\u0119d\u0105 wsp\u00f3\u0142dzia\u0142a\u0107 w ograniczeniu \u017cydowskich wp\u0142yw\u00f3w! M\u00f3wi\u0105c zwyczajnie: tych, co zwr\u00f3c\u0105 si\u0119 przeciw bliskim, przeciw rodzicom! Wreszcie stracili\u015bmy dom i w tym domu okupant zacz\u0105\u0142 \u017byd\u00f3w zabija\u0107. Czy\u015bmy im solidarnie pomogli? Ilu z nas uzna\u0142o, \u017ce to nie ich rzecz! Byli te\u017c tacy (pomijam za\u015b zwyk\u0142ych zb\u00f3j\u00f3w) co si\u0119 po cichu cieszyli, \u017ce Hitler za\u0142atwi\u0142 nam &#8220;problem&#8221; \u017cydowski&#8230; Nie umieli\u015bmy nawet powita\u0107 i uszanowa\u0107 niedobitk\u00f3w, c\u00f3\u017c z tego, \u017ce rozgoryczonych, zb\u0142\u0105kanych, mo\u017ce i dokuczliwych. S\u0142owem, miast si\u0119 targowa\u0107 i usprawiedliwia\u0107, winni\u015bmy najpierw pomy\u015ble\u0107 o sobie, o w\u0142asnym grzechu czy s\u0142abo\u015bci. Taki w\u0142a\u015bnie moralny przewr\u00f3t jest w stosunku polsko-\u017cydowskiej przesz\u0142o\u015bci konieczny. Tylko on mo\u017ce stopniowo oczy\u015bci\u0107 ska\u017con\u0105 ziemi\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Co w s\u0142owach \u0142atwe, w praktyce jednak trudne. Zmieni\u0107 si\u0119 musi bowiem spo\u0142eczna \u015bwiadomo\u015b\u0107 problemu. Domagamy si\u0119 nieraz od \u017byd\u00f3w (albo od ich przyjaci\u00f3\u0142) ostro\u017cnej, sprawiedliwej oceny wsp\u00f3lnych dziej\u00f3w. Powinni\u015bmy jednak najpierw wyzna\u0107 nasz\u0105 win\u0119 i prosi\u0107 o przebaczenie. I w gruncie rzeczy oni tego tylko czekaj\u0105 &#8211; je\u017celi czekaj\u0105. Przypominam sobie wzruszaj\u0105ce przem\u00f3wienie. M\u00f3wca zacz\u0105\u0142 od stwierdzenia, \u017ce stosunek wielu \u017byd\u00f3w do Polski przypomina zawiedzion\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. Mimo cierpie\u0144 i trudno\u015bci &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 &#8211; spo\u0142eczno\u015b\u0107 \u017cydowska by\u0142a istotnie przywi\u0105zana do Polski. Znalaz\u0142a tam bowiem dom i schronienie, mo\u017cliwo\u015b\u0107 &#8220;bycia u siebie&#8221;. \u015awiadomie czy pod\u015bwiadomie oczekiwali, \u017ce jej los b\u0119dzie si\u0119 polepsza\u0107. \u017be zmniejszy si\u0119 ci\u0119\u017car poni\u017cenia, przysz\u0142o\u015b\u0107 stanie si\u0119 ja\u015bniejsza. Sta\u0142o si\u0119 inaczej. Nic si\u0119 ju\u017c &#8211; ko\u0144czy\u0142 &#8211; nie zmieni. \u017bydzi nie maj\u0105 i nie mog\u0105 mie\u0107 \u017cadnej w Polsce przysz\u0142o\u015bci. Powiedzcie wi\u0119c tylko &#8211; wo\u0142a\u0142 &#8211; \u017ce w tym co si\u0119 sta\u0142o nie by\u0142o naszej winy. Niczego innego nie chcemy. Ale z takiego przyznania nie mo\u017cemy zrezygnowa\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Oznacza to &#8211; po polskiej stronie &#8211; przyj\u0119cie winy. Ale tu zjawia si\u0119 po raz ostatni stra\u017cnik-kret i pyta: pe\u0142nej winy? Czy tak\u017ce wsp\u00f3\u0142winy za ludob\u00f3jstwo? S\u0142ysz\u0119 ju\u017c wo\u0142ania: jak to? Przecie\u017c my\u015bmy, na Boga, nie brali w ludob\u00f3jstwie udzia\u0142u! Tak, to prawda, odpowiem. Nikt rozs\u0105dny nie mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce Polacy &#8211; jako nar\u00f3d &#8211; brali w ludob\u00f3jstwie udzia\u0142. Co prawda, odzywaj\u0105 si\u0119 czasem takie g\u0142osy. I nale\u017cy je spokojnie rozwa\u017cy\u0107, nie popadaj\u0105c w gniew &#8211; znak paniki. Uwa\u017cam je wszak\u017ce &#8211; razem ze znaczn\u0105 wi\u0119kszo\u015bci\u0105 &#8211; za nies\u0142uszne. Wi\u0119c dlaczego m\u00f3wi\u0107 o ludob\u00f3jstwie? O wsp\u00f3\u0142-winie? Odpowiem tak: wsp\u00f3\u0142-udzia\u0142 i wsp\u00f3\u0142-wina to nie jest to samo. Mo\u017cna by\u0107 wsp\u00f3\u0142-winnym, nie bior\u0105c udzia\u0142u w zbrodni. Najpierw przez zaniechanie czy przeciwdzia\u0142anie niedostateczne. A kto mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142o ono w Polsce dostateczne? W\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce dostateczne nie by\u0142o, sk\u0142adamy ho\u0142d i otaczamy czci\u0105 tych wszystkich, kt\u00f3rzy to heroiczne ryzyko podj\u0119li&#8230; Chocia\u017c dziwnie to zabrzmi, nie wykluczone, \u017ce ta wsp\u00f3\u0142wina przez zaniechanie jest mniej istotna dla naszego pytania. Gdyby\u015bmy bowiem &#8211; w przesz\u0142o\u015bci &#8211; post\u0119powali m\u0105drzej, szlachetniej, bardziej po chrze\u015bcija\u0144sku, ludob\u00f3jstwo by\u0142oby zapewne &#8220;mniej do pomy\u015blenia&#8221;, by\u0142oby prawdopodobnie utrudnione a ju\u017c niew\u0105tpliwie spotka\u0142oby si\u0119 ze znaczniejszym oporem. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, nie zarazi\u0142oby oboj\u0119tno\u015bci\u0105 i zdziczeniem spo\u0142ecze\u0144stwa (spo\u0142ecze\u0144stw), w przytomno\u015bci kt\u00f3rych mia\u0142o miejsce.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Powstaje zaraz pytanie, czy mo\u017cna to powiedzie\u0107 nie tylko o Polakach, tak\u017ce Francuzach, Rosjanach, o ca\u0142ej Europie, o ca\u0142ym chrze\u015bcija\u0144stwie? Owszem, zgoda. Ta wsp\u00f3\u0142wina jest rzeczywi\u015bcie wsp\u00f3lna. Ale nie spos\u00f3b zaprzeczy\u0107, \u017ce w\u0142a\u015bnie w Polsce by\u0142o \u017byd\u00f3w najwi\u0119cej (wi\u0119cej ni\u017c dwie trzecie \u017byd\u00f3w na \u015bwiecie to \u017bydzi &#8220;polscy&#8221;, w tym znaczeniu, \u017ce ich przodkowie mieszkali na ziemiach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej). Z konieczno\u015bci my\u015bmy wi\u0119c mieli wobec nich najwi\u0119cej moralnych zobowi\u0105za\u0144 (czy by\u0142y one na nasze si\u0142y, niech rozstrzyga Pan B\u00f3g i rozwa\u017caj\u0105 historycy). Wi\u0119c dla nas \u017bydzi byli najbardziej problemem, mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, wyzwaniem czy zadaniem, kt\u00f3re postawi\u0142 los&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Aby na chwil\u0119 wr\u00f3ci\u0107 jeszcze do literatury: rozumia\u0142 to najlepiej nie kto inny jak Mickiewicz. My\u015bl i marzenie najwi\u0119kszego z poet\u00f3w by\u0142y najbardziej dalekowzroczne. Inaczej nawet ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi \u017bydom \u017cyczliwych, Mickiewicz uwa\u017ca\u0142, \u017ce Izrael &#8220;brat starszy&#8221;, winien cieszy\u0107 si\u0119 w Polsce tymi samymi przywilejami co wszyscy, zarazem jednak zachowa\u0107 prawo do swej odr\u0119bno\u015bci religijnej i obyczajowej. Podobna by\u0142a postawa Norwida, nie inaczej, o ile mo\u017cna wyrozumie\u0107, my\u015bla\u0142 S\u0142owacki&#8230; Przynajmniej wi\u0119c najwi\u0119ksi stali po stronie prawdy i sprawiedliwo\u015bci. Marzenie Mickiewicza by\u0142o w istocie prorocze: dostrzeg\u0142 on jakby, \u017ce tylko taki spo\u0142eczny wyb\u00f3r m\u00f3g\u0142 uratowa\u0107 (przynajmniej cz\u0119\u015bciowo) \u017byd\u00f3w od zag\u0142ady, nas za\u015b od moralnego upadku&#8230; By\u0142by to wyb\u00f3r zaiste niezwyk\u0142y, we w\u0142a\u015bciwym znaczeniu s\u0142owa mesja\u0144ski. Sta\u0142o si\u0119 jednak dok\u0142adnie inaczej, bo przecie przyzna\u0107 trzeba, \u017ce w\u0142a\u015bnie w Polsce antysemityzm sta\u0142 si\u0119 &#8211; zw\u0142aszcza w XX wieku &#8211; szczeg\u00f3lnie dokuczliwy i jadowity&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czy doprowadzi\u0142 do wzi\u0119cia udzia\u0142u w ludob\u00f3jstwie? Nie. Kiedy czyta si\u0119 to, co o \u017bydach wypisywano przed wojn\u0105, kiedy si\u0119 odkrywa, ile by\u0142o w polskim spo\u0142ecze\u0144stwie nienawi\u015bci &#8211; mo\u017cna si\u0119 nieraz dziwi\u0107, \u017ce za s\u0142owami nie posz\u0142y czyny. Ale nie posz\u0142y (albo sz\u0142y rzadko). B\u00f3g t\u0119 r\u0119k\u0119 zatrzyma\u0142. Tak, B\u00f3g, bo je\u015bli nie wzi\u0119li\u015bmy udzia\u0142u w tej zbrodni, to dlatego, \u017ce byli\u015bmy jeszcze troch\u0119 chrze\u015bcijanami, \u017ce w ostatniej chwili poj\u0119li\u015bmy, jak szata\u0144skie to by\u0142o przedsi\u0119wzi\u0119cie&#8230; Ale od wsp\u00f3\u0142winy wcale nas to nie uwalnia. Ska\u017cenie, zbezczeszczenie polskiej ziemi mia\u0142o miejsce i dalej ci\u0105\u017cy na nas obowi\u0105zek oczyszczenia. Chocia\u017c &#8211; na tym cmentarzu &#8211; sprowadza si\u0119 ju\u017c tylko do jednego: do obowi\u0105zku zobaczenia naszej przesz\u0142o\u015bci w prawdzie.<\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <span style=\"color: #000080;\"><strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/strong><\/span><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Biedni Polacy patrz\u0105 na getto Prof. Jan B\u0142o\u0144ski Prof. Jan B\u0142onski Esej opublikowany w &#8220;Tygodniku Powszechnym&#8221; (nr 2\/1987) Czes\u0142aw Mi\u0142osz wypowiedzia\u0142 kilkakrotnie osobliwe s\u0142owa o obowi\u0105zku oczyszczenia, kt\u00f3ry ci\u0105\u017cy na polskiej poezji. Oczyszczenia rodzinnej ziemi, kt\u00f3ra jest &#8211; przytaczam &#8211; &#8220;obci\u0105\u017cona, skrwawiona, zbezczeszczona&#8221;. Obci\u0105\u017ca\u0107 mo\u017ce tylko krew cudza. Krew w\u0142asna, krew ofiary podsyca wspomnienie, budzi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/49574"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=49574"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/49574\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":49586,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/49574\/revisions\/49586"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=49574"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=49574"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=49574"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}