{"id":51411,"date":"2017-04-11T15:17:47","date_gmt":"2017-04-11T13:17:47","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=51411"},"modified":"2017-04-11T15:37:44","modified_gmt":"2017-04-11T13:37:44","slug":"ostoja-pamietnik-2-katarzyna-jerzak-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=51411","title":{"rendered":"Ostoja &#8211; Pami\u0119tnik 2, Katarzyna Jerzak &#8211; recenzja."},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/public\/frontend\/image_v4\/logo-top--dark.png\" alt=\"Dwutygodnik - strona kultury\" width=\"40%\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/artykul\/5726-ostoja.html\" target=\"_blank\">Ostoja &#8211; Pami\u0119tnik 2, Katarzyna Jerzak -recenzja.<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Katarzyna Jerzak<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/public\/media\/article\/image_center\/5726.jpg\" alt=\"Ostoja\" width=\"100%\" \/><br \/>\n<span style=\"color: #000000;\"><strong>W \u201ePami\u0119tniku 2\u201d Grynberga sarny nie s\u0105 romantyczne ani kiczowate. Za\u0142atwiaj\u0105 si\u0119 na jego backyardzie, bo czuj\u0105 si\u0119 jak w domu. Wyznaczaj\u0105 rytm obecno\u015bci i nieobecno\u015bci. Pojawiaj\u0105 si\u0119 jako uciele\u015bnienie tych, kt\u00f3rzy odeszli<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201ePami\u0119tnik 2\u201d Henryka Grynberga przeczyta\u0142am z zapartym tchem, momentami bez tchu, tak jak si\u0119 biegnie, gdy wie si\u0119, \u017ce mo\u017cna nie dobiec, a wszystko od tego zale\u017cy. Zacz\u0119\u0142am czyta\u0107 wieczorem, czyta\u0142am do drugiej w nocy, a potem od rana. Nie ubra\u0142am si\u0119, dzieciom da\u0142am tylko chleb (z mas\u0142em), nie wysz\u0142am, nie dzwoni\u0142am do nikogo, a e-mail sprawdzi\u0142am tylko po to, by zobaczy\u0107, czy Henryk Grynberg ju\u017c wsta\u0142 i czy \u017cyje. Jako t\u0142umaczka jego esej\u00f3w i autorka tekst\u00f3w o jego tw\u00f3rczo\u015bci od lat by\u0142am z nim w kontakcie mailowym, ale czytanie \u201ePami\u0119tnika 2\u201d wytworzy\u0142o mi\u0119dzy nami gor\u0105c\u0105 lini\u0119. Znaj\u0105c jego regularny rytm nocy i dni w McLean, VA, wiedzia\u0142am, \u017ce oko\u0142o godziny 14.00 mojego czasu si\u0105dzie do komputera, i, je\u015bli nie b\u0119dzie akurat saren, to kwadrans p\u00f3\u017aniej powinna by\u0107 od niego wiadomo\u015b\u0107. Nie by\u0142o. Przerazi\u0142am si\u0119 \u2013 a nu\u017c w\u0142a\u015bnie teraz, gdy ca\u0142\u0105 noc go czyta\u0142am, on poczu\u0142 si\u0119 s\u0142abo i potrzebuje pomocy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W \u201ePami\u0119tniku 2\u201d chodzi przede wszystkim w\u0142a\u015bnie o to, \u017ce g\u0142\u00f3wny bohater jeszcze \u017cyje, bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 ju\u017c nie \u017cyje, a ci, co \u017cyj\u0105, zapominaj\u0105, \u017ce inni \u017cyli i \u017cycia nie ceni\u0105. Lektura najnowszego tekstu Grynberga wywo\u0142uje instynktown\u0105 reakcj\u0119: chcia\u0142oby si\u0119 broni\u0107 \u017cycia. Ca\u0142o\u015b\u0107 \u201ePami\u0119tnika\u201d, mimo elegancji i erudycji, a tak\u017ce ogromnej pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci, wysy\u0142a sygna\u0142 S.O.S., czyli Save Our Souls. Nie chodzi tu jednak o zagro\u017cenie osobiste, w ameryka\u0144skim McLean Grynbergowi jest jak u Pana Boga za piecem. Chodzi o ratowanie duszy ludzi, kt\u00f3rych ju\u017c nie ma.<\/span><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/public\/media\/image\/00b50d6b.jpg\" width=\"50%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em><strong>Henryk Grynberg<\/strong>, \u201ePami\u0119tnik 2\u201d, \u015awiat Ksi\u0105\u017cki, 656 stron, w ksi\u0119garniach od listopada 2014<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Cz\u0119sto spotykany u \u017co\u0142nierzy oraz os\u00f3b cywilnych, kt\u00f3re prze\u017cy\u0142y traum\u0119 Post Traumatic Stress Disorder, czyli zesp\u00f3\u0142 stresu pourazowego, u Grynberga objawia si\u0119 jako narracja posttraumatyczna, czyli w przeciwie\u0144stwie do \u201edisorder\u201d, staje si\u0119 swego rodzaju \u201eorder\u201d \u2013 nakazem moralnym pisania o tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o i co jeszcze si\u0119 wydarza, oraz nadawania tym wydarzeniom i ich znaczeniu pewnego porz\u0105dku. Grynberg nigdy nie rozk\u0142ada r\u0105k bezradnym gestem, nie powtarza za Theodorem Adorno, \u017ce poezja po Auschwitz by\u0142aby barbarzy\u0144stwem \u2013 odwrotnie, pisze i poezj\u0119, i proz\u0119 przeciw barbarzy\u0144stwu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>\u201ePami\u0119tnik 2\u201d to tylko cztery lata \u017cycia Grynberga (2010\u20132014), i to nie wojenne, wi\u0119c z pozoru niewiele si\u0119 tam dzieje.<\/strong><\/span> <span style=\"color: #000080;\">Trudno w pierwszej chwili zrozumie\u0107, dlaczego ksi\u0105\u017cka trzyma czytelnika w niewiarygodnym napi\u0119ciu: zapiski starszego pana, kt\u00f3ry mieszka sam i przez okno swego ameryka\u0144skiego domu popatruje na sarny i lisy \u2013 je\u015bli akurat pojawiaj\u0105 si\u0119 na scenie jego panoramicznego okna. To ten sam dom, w kt\u00f3rym racoon z opowiadania w tomie \u201eSzkice rodzinne\u201d pr\u00f3bowa\u0142 walczy\u0107 o \u017cycie, osmaliwszy si\u0119 w kominku, a narrator, jego pobratymiec, jego alter ego i Mitmensch, je\u015bli tak o racoonie mo\u017cna powiedzie\u0107, wypu\u015bci\u0142 go frontowymi drzwiami na wolno\u015b\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pozornie nic si\u0119 nie dzieje, ale odczuwamy niepok\u00f3j. Autor \u201ePami\u0119tnika 2\u201d \u017cyje niebezpiecznie, czyli na skraju \u017cycia. Czasem budzi si\u0119 w nocy bez powietrza, a w dzie\u0144 miewa zawroty g\u0142owy. Kiedy podr\u00f3\u017cuje, czuje si\u0119 osaczony i szczuty. \u015ani o koszmarnych podr\u00f3\u017cach donik\u0105d \u2013 troch\u0119 jakby do Polski, ale najcz\u0119\u015bciej do krainy, gdzie znajduj\u0105 si\u0119 ju\u017c jego zmarli: Matka, Braciszek, Ojczym, C\u00f3rka. Czekaj\u0105 na niego, przywo\u0142uj\u0105, przytulaj\u0105, nalewaj\u0105 nap\u00f3j, kt\u00f3ry jest na pewno napojem Z Tamtej Strony, i je\u015bli si\u0119 go napije, nie obudzi si\u0119 ju\u017c i nie wr\u00f3ci do nas, aby o \u015bnie opowiedzie\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Grynberg pisze, \u017ce nie czeka ju\u017c na przysz\u0142o\u015b\u0107, ale nie chcia\u0142by te\u017c wr\u00f3ci\u0107 do przesz\u0142o\u015bci. \u201eZatem matnia\u201d. Jednak z matni udaje mu si\u0119 wyrwa\u0107 \u2013 do matecznika. Obserwuj\u0105c odwiedzaj\u0105ce jego \u201ema\u0142y rezerwat\u201d sarny i koz\u0142y, przenosi si\u0119 gdzie indziej. On, kt\u00f3ry lata najwcze\u015bniejszego dzieci\u0144stwa, lata dos\u0142ownie sielskie, sp\u0119dzi\u0142 na wsi, teraz wraca do sielanki wprawdzie zagro\u017conej naporem cywilizacji (d\u0119by wycinane, domy rozbudowywane, coraz mniej lasu, a coraz wi\u0119cej dr\u00f3g), ale jeszcze prawdziwej, cudem \u017cywej, dzikiej zwierzyny. Jest w tym ostoja i dla tych zwierz\u0105t, i przede wszystkim dla niego. Gdy poeta francuski Saint-John Perse pracowa\u0142 jako dyplomata w Pekinie w latach 1917\u20131920, by\u0142 tak samotny, \u017ce \u2013 jak pisa\u0142 w listach do swojej matki \u2013 zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 z psem, z koniem oraz z komarem, kt\u00f3ry w dzie\u0144 spa\u0142 w oprawie nigdy nieotwieranego s\u0142ownika Petit Larousse, a wieczorem odwiedza\u0142 go przy biurku. Sam czuj\u0105c si\u0119 w Chinach jak na wygnaniu, poeta nazwa\u0142 komara Ulisses i naznaczy\u0142 go czerwonym atramentem, aby by\u0107 pewnym, \u017ce to ten sam.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nie jest to pami\u0119tnik w sensie lu\u017anych zapisk\u00f3w. Podobnie jak poprzedni \u201ePami\u0119tnik\u201d (\u015awiat Ksi\u0105\u017cki, 2011) jest to dzie\u0142o orkiestralne, symfoniczne, napisane na wiele instrument\u00f3w. Polifonia g\u0142os\u00f3w, kt\u00f3re s\u0142ycha\u0107 by\u0142o r\u00f3wnie\u017c w \u201eDzieciach Syjonu\u201d (g\u0142os\u00f3w przywr\u00f3conych dzieciom, kt\u00f3re indagowane przez urz\u0119dnik\u00f3w nie mog\u0142y wypowiedzie\u0107 si\u0119 swobodnie), powraca w obu \u201ePami\u0119tnikach\u201d, gdzie jest jeszcze bardziej rozbudowana. Pami\u0119tnik jako forma literacka to jednak najcz\u0119\u015bciej monolog, a Grynberg zawsze pisze do kogo\u015b \u2013 najlepszym tego przyk\u0142adem jest jego zbi\u00f3r esej\u00f3w \u201eMonolog polsko-\u017cydowski\u201d, kt\u00f3ry, jak sam autor t\u0142umaczy w \u201ePami\u0119tniku 2\u201d, jest raczej dialogiem. Ka\u017cdy jego utw\u00f3r to wo\u0142anie lub odpowied\u017a. W obydwu \u201ePami\u0119tnikach\u201d s\u0105 g\u0142osy z wielu czas\u00f3w, wielu miejsc, ale wszystko jest sp\u00f3jne dzi\u0119ki zdyscyplinowanej formie. Wtr\u0119ty o pogodzie i sarnach nie s\u0105 dygresjami ani przerywnikami. Kontemplacja saren i pr\u00f3by utrwalenia ich na zdj\u0119ciu to rodzaj kontrapunktu, kt\u00f3ry towarzyszy tematowi g\u0142\u00f3wnemu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>A jaki jest temat g\u0142\u00f3wny? Stary jak \u015bwiat. Jak pisa\u0142 Marcel Reich Ranicki, tematy literatury s\u0105 tylko dwa: cierpienie i przemijanie.<\/strong><\/span> <span style=\"color: #000080;\">U Grynberga s\u0105 one obecne nieustannie i przeplataj\u0105 si\u0119 ze sob\u0105, pocz\u0105wszy od \u201eEkipy Antygona\u201d a\u017c po \u201ePami\u0119tnik 2\u201d, ich wersja \u017cydowska, umiejscowiona w konkretnym i pisarzowi najbli\u017cszym miejscu i czasie \u2013 Radoszyna, Mi\u0144sk Mazowiecki, Stanis\u0142aw\u00f3w, Dobre \u2013 jest r\u00f3wnocze\u015bnie uniwersalna, ludzka, i dlatego moi nie\u017cydowscy i niepolscy studenci z g\u0142\u0119bokiego Po\u0142udnia Stan\u00f3w Zjednoczonych o nikim nie napisali tylu dobrych prac, a jeden przez trzy dni nie jad\u0142 po przeczytaniu \u201e\u017bydowskiej wojny i Zwyci\u0119stwa\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jak zatem nazwa\u0107 t\u0119 ksi\u0119g\u0119? To epos. Jak przysta\u0142o na ten gatunek, mie\u015bci w sobie wszystkie inne: epik\u0119, liryk\u0119 i dramat. Dramatyczne jest wszystko, \u0142\u0105cznie z bukolicznym pojawianiem si\u0119 saren na backyardzie i z ich niewyt\u0142umaczonym znikaniem. Pojawiaj\u0105 si\u0119 te\u017c lisy, jako ostrze\u017cenia, zwiastuny niewiadomego losu, jako pos\u0142a\u0144cy niewiadomej \u2013 lub niewidomej \u2013 wyroczni. Lis to z\u0142odziej i morderca, ale wychudzony lis to survivor, ocalony. Nawet ma\u0142y chipmunk (wiewi\u00f3rka ziemna) ma swoj\u0105 rol\u0119 dramatyczn\u0105, bo raz si\u0119 pojawia na parapecie, a innym razem nie, i jak ju\u017c si\u0119 do niego przyzwyczai\u0107, to nagle przepada bez wie\u015bci, by\u0107 mo\u017ce zg\u0142adzony przez kota s\u0105siad\u00f3w, po to tylko, by nagle zmartwychwsta\u0107 i przywr\u00f3ci\u0107 jedynemu widzowi rado\u015b\u0107. Chipmunk skacze po murku, bo \u017cyje, a Grynberg cieszy si\u0119, \u017ce go widzi, bo to znaczy, \u017ce obaj jeszcze \u017cyj\u0105. Natomiast gdy czyta Jana Grabowskiego ksi\u0105\u017ck\u0119 o polowaniu na \u017byd\u00f3w, \u0142omocze mu serce i skacze ci\u015bnienie, nie mo\u017ce spa\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Poluje, ale nie po to, aby zabi\u0107, wr\u0119cz przeciwnie, strzela tylko zdj\u0119cia zwierzyny na pami\u0105tk\u0119, bo chce je uwieczni\u0107, nie chce, aby odesz\u0142y bez \u015bladu, zgin\u0119\u0142y na zawsze. Sarny to uciekinierzy, nie s\u0105 u siebie, nie nale\u017c\u0105 do \u015bwiata ludzi, s\u0105 inne. Ale maj\u0105 swoje zwyczaje, godno\u015b\u0107, \u017cycie rodzinne. Gdy przychodzi matka z c\u00f3rk\u0105, Grynberg jest wzruszony. Gdy przychodzi sama c\u00f3rka, martwi si\u0119, czy aby nie za wcze\u015bnie ma\u0142a jest puszczana samopas i czy co\u015b nie sta\u0142o si\u0119 matce. Czy prze\u017cyj\u0105, gdy jego i jego rezerwatu nie b\u0119dzie? Martwi si\u0119 niepotrzebnie. Jak napisze w ostatnim akapicie ksi\u0105\u017cki, mimo \u017ce on postrzega je jako bezdomne, saren jest teraz w Stanach wi\u0119cej ni\u017c za czas\u00f3w Krzysztofa Kolumba.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czeka na powr\u00f3t kulawej sarny, kt\u00f3r\u0105 \u015bledzi z niepokojem i trosk\u0105. Gdy d\u0142ugo nie wraca, my\u015bli, \u017ce ju\u017c jej nie ma. Czeka na wizyty zmar\u0142ej C\u00f3rki, kt\u00f3ra za \u017cycia nie okazywa\u0142a mu czu\u0142o\u015bci, a teraz, nie\u015bwiadoma swej \u015bmierci, przychodzi si\u0119 przytuli\u0107 i sprawia, \u017ce Ojciec t\u0119skni za ni\u0105 z roku na rok coraz mocniej, zamiast powoli o niej zapomina\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z niepokojem obserwuje wydarzenia w Polsce i \u015bwiecie. Cytuje tak\u017ce na przyk\u0142ad to, co przytacza \u017cydowski tygodnik \u201eForward\u201d sprzed 75 lub 50 lat. Czytelnik cz\u0119sto daje si\u0119 nabra\u0107, \u017ce s\u0105 to \u015bwie\u017ce newsy, bo historia si\u0119 powtarza i to z przewrotn\u0105 \u2013 lub przera\u017caj\u0105c\u0105 \u2013 ironi\u0105. Czeka na listy i kartki, bo gdy na kt\u00f3re\u015b \u015bwi\u0119ta przychodz\u0105 o dwie mniej, oznacza to, \u017ce dwie osoby uby\u0142y z jego laickiej, ale u\u015bwi\u0119conej wsp\u00f3lnoty, minjanu tych, kt\u00f3rych nie spalono, tylko osmalono.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Sarny Grynberga nie s\u0105 romantyczne \u00e0 la Emerson czy Thoreau, ani kiczowate. Za\u0142atwiaj\u0105 si\u0119 na jego backyardzie, \u201ebo czuj\u0105 si\u0119 jak w domu\u201d.<\/strong><\/span> <span style=\"color: #000080;\">Sarny Grynberga to realizm \u2013 bo w Ameryce faktycznie podchodz\u0105 tak blisko i pas\u0105 si\u0119 na trawnikach \u2013 ale i czysta poezja. Pojawiaj\u0105 si\u0119 w pami\u0119tniku jak refren, liryczne powt\u00f3rzenie. Wyznaczaj\u0105 rytm obecno\u015bci i nieobecno\u015bci. Pojawiaj\u0105 si\u0119 jak \u201ezjawy realne\u201d, namacalne uciele\u015bnienie tych, kt\u00f3rzy odeszli na zawsze. Narrator \u201eW poszukiwaniu straconego czasu\u201d pisa\u0142: \u201eBardzo rozs\u0105dna wydaje mi si\u0119 wiara celtycka, \u017ce dusze tych, kt\u00f3rych stracili\u015bmy, uwi\u0119zione s\u0105 w jakiej\u015b ni\u017cszej istocie, w zwierz\u0119ciu, ro\u015blinie, rzeczy nieo\u017cywionej, stracone w istocie dla nas, a\u017c do dnia \u2014 dla wielu nie przychodzi on nigdy \u2014 gdy nam si\u0119 zdarzy przej\u015b\u0107 ko\u0142o drzewa, wej\u015b\u0107 w posiadanie przedmiotu b\u0119d\u0105cego ich wi\u0119zieniem. W\u00f3wczas dr\u017c\u0105, wo\u0142aj\u0105 nas, i skoro\u015bmy je tylko poznali, czar pryska. Oswobodzone przez nas, zwyci\u0119\u017cy\u0142y \u015bmier\u0107 i wracaj\u0105, aby \u017cy\u0107 z nami\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W pierwszym tomie \u201ePami\u0119tnika\u201d, na samym pocz\u0105tku, pod dat\u0105 12.III.1959 Grynberg notuje: \u201eJa nosz\u0119 w sobie powie\u015b\u0107 pt. \u00ab\u017bydzi\u00bb, ale nikomu nie m\u00f3wi\u0119. (\u2026) Brak mi szczeg\u00f3\u0142\u00f3w dokumentalnych (\u2026). Zreszt\u0105 znaczna cz\u0119\u015b\u0107 akcji musi si\u0119 rozgrywa\u0107 poza Polsk\u0105, wi\u0119c nie napisz\u0119, dop\u00f3ki nie wyjad\u0119\u201d. Mo\u017cna \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce jego ca\u0142a tw\u00f3rczo\u015b\u0107 to ta powie\u015b\u0107, rozpisana na g\u0142osy, tomy. W\u0142a\u015bnie j\u0105 ko\u0144czy. S\u0105 ju\u017c materia\u0142y dokumentalne i ten niezb\u0119dny pobyt za granic\u0105. Wszystko ju\u017c jest, oby tylko \u017cycia \u2013 i \u017byd\u00f3w \u2013 starczy\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Grynberg nawet za \u017cycia czuje si\u0119 chwilami kim\u015b, kogo nie ma: \u201eCzasem uwa\u017ca\u0142em si\u0119 nawet za umar\u0142ego pisarza. Wygl\u0105da\u0142o to tak, jakby moje ksi\u0105\u017cki ukazywa\u0142y si\u0119 po mojej \u015bmierci. Nie widzia\u0142em recenzji, reakcji czytelnik\u00f3w, nie korzysta\u0142em z honorari\u00f3w, z u\u015bmiech\u00f3w kobiet\u201d. Gdy dwa i po\u0142 roku temu byli\u015bmy z Henrykiem Grynbergiem na cmentarzu \u017cydowskim w Sopocie, m\u00f3j siedmioletni wtedy synek zauwa\u017cy\u0142, \u017ce przed cmentarzem katolickim jest mn\u00f3stwo stragan\u00f3w z kwiatami i zniczami \u2013 a przed \u017cydowskim \u2013 pusto. \u201eTo dlatego, \u017ce \u017bydzi ju\u017c nie umieraj\u0105\u201d, powiedzia\u0142 z u\u015bmiechem Henryk. Dajenu. Ju\u017c si\u0119 do\u015b\u0107 naumierali.<\/span><\/p>\n<hr \/>\n<p><strong><span style=\"color: #808080;\"><em>KATARZYNA JERZAK<\/em><\/span><\/strong><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><em> Studiowa\u0142a literatur\u0119 por\u00f3wnawcz\u0105 w Brown University (B.A.) i Princeton University (M.A. i Ph.D). W latach 1995\u20132012 wyk\u0142ada\u0142a literatur\u0119 por\u00f3wnawcz\u0105 w University of Georgia w Athens, GA (USA). Laureatka Rome Prize z historii sztuki Akademii Ameryka\u0144skiej w Rzymie. Publikuje teksty na temat wygnania w literaturze i sztuce. W 2013 wyda\u0142a w Pary\u017cu ksia\u017ck\u0119 \u201eThe Golden Age\u201d napisan\u0105 wsp\u00f3lnie z Yoannem Lemoine (znanym jako Woodkid). Obecnie jest profesorem nadzwyczajnym w Instytucie Neofilologii Akademii Pomorskiej w S\u0142upsku. Mieszka w Sopocie.<\/em><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <span style=\"color: #000080;\"><strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/strong><\/span><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostoja &#8211; Pami\u0119tnik 2, Katarzyna Jerzak -recenzja. Katarzyna Jerzak W \u201ePami\u0119tniku 2\u201d Grynberga sarny nie s\u0105 romantyczne ani kiczowate. Za\u0142atwiaj\u0105 si\u0119 na jego backyardzie, bo czuj\u0105 si\u0119 jak w domu. Wyznaczaj\u0105 rytm obecno\u015bci i nieobecno\u015bci. Pojawiaj\u0105 si\u0119 jako uciele\u015bnienie tych, kt\u00f3rzy odeszli \u201ePami\u0119tnik 2\u201d Henryka Grynberga przeczyta\u0142am z zapartym tchem, momentami bez tchu, tak jak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/51411"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=51411"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/51411\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":51414,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/51411\/revisions\/51414"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=51411"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=51411"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=51411"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}