{"id":54462,"date":"2017-07-31T17:09:12","date_gmt":"2017-07-31T15:09:12","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=54462"},"modified":"2017-08-01T07:04:27","modified_gmt":"2017-08-01T05:04:27","slug":"05-09-18","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=54462","title":{"rendered":"HENRYK GRYNBERG &#8211; OPOWIE\u015a\u0106 O DW\u00d3CH \u017bYDOWSKICH MIASTACH"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/dwutygodnik.png\" alt=\"\" width=\"35%\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/artykul\/7291-opowiesc-o-dwoch-zydowskich-miastach.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">OPOWIE\u015a\u0106 O DW\u00d3CH \u017bYDOWSKICH MIASTACH<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>HENRYK GRYNBERG<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/public\/media\/article\/image_full\/7291.jpg\" width=\"100%\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Antysemityzm literacki u \u017beromskiego i Uni\u0142owskiego by\u0142 przypuszczalnie nie\u015bwiadomy. By\u0142 w modzie i udziela\u0142 si\u0119. Nawet rycerzom post\u0119pu i sprawiedliwo\u015bci. Trudno by\u0142o si\u0119 oprze\u0107<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Studium Aliny Molisak \u201e\u017bydowska Warszawa \u2013 \u017cydowski Berlin. Literacki portret miasta w pierwszej po\u0142owie XX wieku\u201d ukazuje podobie\u0144stwo \u017cydowskich dzielnic obu metropolii. Bra\u0142o si\u0119 ono z tego, \u017ce w berli\u0144skiej Scheunenviertel mieszkali przewa\u017cnie imigranci i uchod\u017acy z ziem historycznie polskich w\u0142\u0105cznie z Litw\u0105, Galicj\u0105 i zachodni\u0105 Ukrain\u0105, cz\u0119sto z wizami tranzytowymi, czekaj\u0105c na mo\u017cliwo\u015b\u0107 dalszej ucieczki przez Hamburg i Amsterdam do Ameryki. Nawet \u201eich dzieciom, urodzonym ju\u017c w Niemczech, nie przys\u0142ugiwa\u0142o prawo obywatelstwa\u201d \u2013 przypomina autorka. Co u\u0142atwi\u0142o ich deportacj\u0119 w 1938 roku do Polski lub na graniczn\u0105 ziemi\u0119 niczyj\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Egzotyka okre\u015blana w ksi\u0105\u017cce jako \u201ewschodnioeuropejska\u201d, ale g\u0142\u00f3wnie polska, oznacza\u0142a obco\u015b\u0107 nawet w Warszawie. Dlatego Wanda Melcer zatytu\u0142owa\u0142a sw\u00f3j zbi\u00f3r reporta\u017cy o \u017cydowskiej dzielnicy p\u00f3\u0142nocnej \u201eCzarny l\u0105d\u201d. Autorka z post\u0119powego kr\u0119gu \u201eWiadomo\u015bci Literackich\u201d widzia\u0142a tam \u201eciemn\u0105 mas\u0119 ortodoks\u00f3w\u201d, \u201eciemnot\u0119, ob\u0142ud\u0119 i wstecznictwo\u201d oraz \u201edzikie obyczaje obrzezania, mykwy, rytualnego uboju&#8230;\u201d (wszystkie cytaty za ksi\u0105\u017ck\u0105 Molisak, je\u015bli nie zaznaczono inaczej). Podobnie, je\u015bli nie gorzej, patrzyli na \u017cydowsk\u0105 Warszaw\u0119 luminarze literatury: \u201eroi\u0142o si\u0119 tam mrowisko \u017cydowskie\u201d, kt\u00f3re \u201ep\u0119dzi tam \u017cywot na szwargotaniu i pr\u00f3\u017cniactwie\u201d. Krochmalna by\u0142a \u201erynsztokiem w kszta\u0142cie ulicy\u201d; dzieci \u201esame brudne nad wyraz\u201d; \u201ew g\u0142\u0119bi izby siedzia\u0142 zazwyczaj jaki\u015b ojciec rodziny, zielonkawy melancholik, kt\u00f3ry od \u015bwitu do nocy [&#8230;] trawi czas na marzeniach o szwindlach\u201d. Nawet ze\u015bwiecczeni \u017bydzi psuli widok: \u201eKu wieczorowi [do Saskiego Ogrodu] nadci\u0105ga\u0107 zacz\u0119\u0142y istne hordy \u017byd\u00f3w&#8230;\u201d, kt\u00f3rzy \u201efason modnych ubra\u0144 doprowadzili do stanu wulgarno\u015bci, przesady i absurdu\u201d. To \u017beromski w \u201eLudziach bezdomnych\u201d. U Uni\u0142owskiego by\u0142 to \u201eropie\u0144 wielkomiejski\u201d, w kt\u00f3rym \u201emikroby pos\u0119pnego getta [&#8230;] t\u0142ocz\u0105 si\u0119, targuj\u0105, k\u0142\u00f3c\u0105\u201d, a modl\u0105cy si\u0119 stary \u017byd \u201ezawodzi lepkim, jakby be\u0142kotliwym g\u0142osem\u201d (\u201eMoja Warszawa\u201d). Nie empatia, lecz odraza i wzgarda, nie humanizm, lecz dehumanizacja. Oraz skrajna ksenofobia, jak u socjalistki Marii D\u0105browskiej: \u201eMiasta nasze (cz\u0119\u015bciowo dlatego, \u017ce nie by\u0142y nasze) wychowa\u0142y poza gar\u015bci\u0105 warto\u015bciowych robotnik\u00f3w \u2013 tylko \u015bmierdz\u0105ce m\u0119ty\u201d (\u201ePary\u017ce innej Europy\u201d).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left; padding-left: 120px;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Egzotyka oznacza\u0142a obco\u015b\u0107 nawet w Warszawie.<br \/>\nNie empatia, lecz odraza i wzgarda, nie humanizm,<br \/>\nlecz dehumanizacja. Oraz skrajna ksenofobia<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u017be to nieprawda, wskaza\u0142a Maria Kuncewiczowa: \u201eWe wn\u0119ce jednego z podw\u00f3rzy niskie, szerokie okno bez firanki. Ubogi st\u00f3\u0142 z ryb\u0105 po \u015brodku, rodzina, ma\u0142e dzieci i \u015bwiece. [&#8230;] male\u0144kie szabasowe \u015bwieczki\u201d. Dla Kuncewiczowej ten obrazek znaczy\u0142, \u017ce i \u201ena Nalewkach s\u0105 kwiaty\u201d (\u201eDyli\u017cans warszawski\u201d). Do sprawiedliwych nale\u017ca\u0142a tak\u017ce Pola Gojawiczy\u0144ska, kt\u00f3ra w wielokrotnie cytowanych w tym studium \u201eDziewcz\u0119tach z Nowolipek\u201d przedstawia\u0142a \u017cydowsk\u0105 ezgzystencj\u0119 i polsko-\u017cydowsk\u0105 koegzystencj\u0119 bez warto\u015bciowania i uprzedze\u0144. Oraz dobroduszny, wyrozumia\u0142y Wiech (Stefan Wiechecki), w kt\u00f3rego felietonach mieszka\u0144cy wszystkich dzielnic byli lud\u017ami o zabawnych nawykach bez wzgl\u0119du na r\u00f3\u017cnice etniczne. Molisak dodaje, \u017ce jego \u201ekr\u00f3tkie obja\u015bnienia narratorskie, dotycz\u0105ce np. \u015bwi\u0105t i obyczaj\u00f3w \u017cydowskich\u201d \u015bwiadczy\u0142y \u201eo pewnej znajomo\u015bci kultury nowoczesnego judaizmu\u201d, a ja bym doda\u0142, \u017ce \u2013 co najwa\u017cniejsze \u2013 o dobrej woli. Po stronie rzeczywisto\u015bci zosta\u0142o r\u00f3wnie\u017c \u015bwiadectwo zagranicznego obserwatora, Alfreda D\u00f6blina, kt\u00f3ry podczas swojej \u201ePodr\u00f3\u017cy po Polsce\u201d (1925) dostrzeg\u0142 w \u017cydowskiej Warszawie m\u0119\u017cczyzn \u201ew czystych cha\u0142atach z \u017conami w modnych strojach, uszminkowanymi z polsk\u0105 pikanteri\u0105&#8230;\u201d i dziewcz\u0119ta, kt\u00f3re \u201e\u015bmiej\u0105 si\u0119, rozmawiaj\u0105 w jidysz, nosz\u0105 si\u0119 z polska a\u017c po cienkie po\u0144czochy\u201d, okazywa\u0142 wra\u017cliwo\u015b\u0107 na ekstatyczne mod\u0142y chasyd\u00f3w oraz respekt dla starej tradycji i si\u0142y \u017cydowskiego ducha.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com\/public\/media\/image\/917e0993-thumb.jpg\" width=\"40%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em><strong>Alina Molisak<\/strong>, \u201e<strong>\u017bydowska Warszawa \u2013 \u017cydowski Berlin<\/strong>. Literacki portret miasta w\u00a0pierwszej po\u0142owie XX wieku\u201d. Wydawnictwo IBL PAN, 365 stron, w\u00a0ksi\u0119garniach od listopada 2016<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na warszawskim \u201eczarnym l\u0105dzie\u201d kwit\u0142a w tym czasie poezja Pereca. Na Krochmalnej, \u201erynsztoku w kszta\u0142cie ulicy\u201d, dojrzewa\u0142y talenty Izraela Joszuy i Icchaka Baszewisa Singer\u00f3w i sta\u0142 tam najlepszy, najbardziej kulturalny i post\u0119powy sierociniec Janusza Korczaka. \u201eMikroby\u201d, kt\u00f3re \u201et\u0142ocz\u0105 si\u0119, targuj\u0105, k\u0142\u00f3c\u0105\u201d, wype\u0142nia\u0142y widowni\u0119 teatru Estery Rachel i Idy Kami\u0144skich. \u201eCzy to ma jaki\u015b sens, aby \u017cyj\u0105c obok siebie, tak ma\u0142o wiedzie\u0107 o sobie, tak zupe\u0142nie si\u0119 nie zna\u0107? Grywa si\u0119 u nas sztuki z ca\u0142ego \u015bwiata, cz\u0119sto b\u0142ahe i liche, a nie czynimy nic, ale absolutnie nic, dla poznania duszy narodu, z kt\u00f3rym jest nam przeznaczone wsp\u00f3\u0142\u017cy\u0107\u201d. To Boy-\u017bele\u0144ski po obejrzeniu sztuki Pereca w teatrze Idy Kami\u0144skiej (cytat za: Adolf Rudnicki, \u201eTeatr zawsze grany\u201d).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W \u201eciemnej masie ortodoks\u00f3w\u201d \u2013 w przeciwie\u0144stwie do \u201eja\u015bniejszych\u201d mas miasta \u2013 prawie nie by\u0142o analfabet\u00f3w i czytano tam literatur\u0119 \u017cydowsk\u0105, polsko-\u017cydowsk\u0105 i polsk\u0105. \u201eNa Nowolipiu i wszystkich s\u0105siednich ulicach mieszkali sami \u017bydzi i s\u0142ysza\u0142o si\u0119 tylko \u017cydowski. W szkole uczono nas po polsku, ale chodzi\u0142y do niej tylko \u017cydowskie dzieci i wszyscy nauczyciele byli \u017bydzi. Ja bardzo d\u0142ugo my\u015bla\u0142am, \u017ce w og\u00f3le wszyscy ludzie to \u017bydzi. U nas w domu m\u00f3wi\u0142o si\u0119 po \u017cydowsku, rosyjsku i niemiecku, ale ja po polsku. Moja wychowawczyni, pani Maria Zagraniczna, by\u0142a doskona\u0142\u0105 polonistk\u0105 i nauczy\u0142a mnie zami\u0142owania do ksi\u0105\u017cek. Mama skar\u017cy\u0142a jej si\u0119, \u017ce ja ci\u0105gle czytam\u201d. Tak opowiada Lea \u201eLodka\u201d Grosman, bohaterka mojego autentycznego opowiadania \u201eNiebieskooka Maria\u201d. Czytano tak\u017ce w warszawskim getcie, bo \u201eksi\u0105\u017cek w getcie nie brakowa\u0142o. Ja bra\u0142am z dw\u00f3ch wypo\u017cyczalni \u2013 najlepsza by\u0142a na Lesznie, r\u00f3g \u017belaznej \u2013 i po dwie dziennie czyta\u0142am\u201d. Asymetria polega\u0142a na tym, \u017ce \u201eo ile \u017cydowscy mieszka\u0144cy Warszawy (i Polski) poznaj\u0105 polsk\u0105 kultur\u0119, maj\u0105 szanse zapozna\u0107 si\u0119 z tekstami literackimi, nawet nie znaj\u0105c dobrze j\u0119zyka (na jidysz t\u0142umaczono w\u0142a\u015bciwie wi\u0119kszo\u015b\u0107 dorobku polskich autor\u00f3w), o tyle s\u0142abe by\u0142y mo\u017cliwo\u015bci odbioru tekst\u00f3w \u017byd\u00f3w przez Polak\u00f3w (o wiele mniej t\u0142umacze\u0144 by\u0142o z jidysz czy hebrajskiego na polski); r\u00f3wnie\u017c zainteresowanie kultur\u0105 \u017cydowsk\u0105 ze strony polskiej mo\u017cna oceni\u0107 jako do\u015b\u0107 nik\u0142e\u201d \u2013 podkre\u015bla badaczka. Analogicznie jednostronny by\u0142 wk\u0142ad \u017byd\u00f3w do polskiej literatury i kultury, kt\u00f3ry si\u0119 cz\u0119sto podkre\u015bla, przy niemal zupe\u0142nym braku wzajemno\u015bci, o kt\u00f3rym si\u0119 najcz\u0119\u015bciej milczy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left; padding-left: 120px;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Jednostronny by\u0142 wk\u0142ad \u017byd\u00f3w do polskiej literatury i kultury,<br \/>\nkt\u00f3ry si\u0119 cz\u0119sto podkre\u015bla, przy niemal zupe\u0142nym braku wzajemno\u015bci,<br \/>\no kt\u00f3rym si\u0119 najcz\u0119\u015bciej milczy<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u017bydowska Warszawa niew\u0105tpliwie mia\u0142a swoje naprawd\u0119 ciemne strony. W Teatrze \u017bydowskim, gdzie pracowa\u0142em w latach 1959-1967, opowiadano o starym \u017bydzie z prowincji, kt\u00f3rego zatrzyma\u0142a na ulicy \u017cydowska prostytutka: \u2013 Wus wilsty (Czego chcesz?) \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119. \u2013 Jach bin a kurwo (Ja jestem kurw\u0105) \u2013 wyja\u015bni\u0142a mu typowo warszawskim dialektem. \u2013 Gaj, gaj, byst a jidysz kind (Id\u017a, id\u017a, jeste\u015b \u017cydowskie dziecko) \u2013 odp\u0119dzi\u0142 j\u0105 stary \u017byd. Molisak pisze, \u017ce najwi\u0119cej ulicznych prostytutek spotyka\u0142o si\u0119 na Krochmalnej, ale \u201ecentrum prostytucji dzielnicy p\u00f3\u0142nocnej mie\u015bci\u0142o si\u0119 w rejonie Muranowa, na ulicach Stawki, Niska, Dzika, Pawia\u201d. Pewno tak\u017ce na pobliskiej Mi\u0142ej, kt\u00f3r\u0105 wprowadzi\u0142 do literatury wiersz Broniewskiego (\u201eulic\u0105 Mi\u0142\u0105 nie chod\u017a moja mi\u0142a\u201d), a rozs\u0142awi\u0142 bestseller Leona Urisa \u201eMila 18\u201d, bo tam pad\u0142a i jest pogrzebana najdzielniejsza m\u0142odzie\u017c \u017cydowskiej Warszawy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W mieszanych etnicznie, przytulnych uliczkach Starego Miasta, jak Zapiecek, Piekarska, Rycerska, Kapitulna, Bugaj i Dunaj \u201eburdele dzia\u0142a\u0142y w ka\u017cdym prawie domu\u201d. Jeszcze ciemniejsz\u0105 plam\u0105 by\u0142 \u201ehandel \u017cywym towarem\u201d. Molisak przywo\u0142uje z jidyszowskiej literatury posta\u0107 \u201ecz\u0142owieka z Buenos Aires\u201d, zamo\u017cnie ubranego przybysza, kt\u00f3ry przyrzeka\u0142 biednym dziewczynom ma\u0142\u017ce\u0144stwo i w razie potrzeby po\u015bpiesznie bra\u0142 z nimi \u015blub, \u017ceby je wywie\u017a\u0107 i sprzeda\u0107. G\u0142\u00f3wnym portem docelowym by\u0142o Buenos Aires, gdzie prawo nie \u015bciga\u0142o prostytucji ani tego rodzaju handlu. Na prze\u0142omie XIX i XX wieku w Buenos Aires by\u0142o cztery tysi\u0105ce zarejestrowanych \u017cydowskich prostytutek \u201eg\u0142\u00f3wnie ze wschodnioeuropejskiej diaspory\u201d. Autorka przytacza artyku\u0142 polskiego ministra zdrowia z 1935 roku o tym, \u017ce w Buenos Aires dzia\u0142a \u201epot\u0119\u017cna organizacja \u017cywym towarem [&#8230;] z\u0142o\u017cona przewa\u017cnie z \u017byd\u00f3w polskich, kt\u00f3ra nosi\u0142a do niedawna nazw\u0119 \u00abVarsovia\u00bb\u201d i \u017ce rz\u0105d polski interweniowa\u0142 przeciwko tej nazwie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Aby nie zanadto cieszy\u0107 antysemit\u00f3w, dodajmy, \u017ce \u2013 jak pisze Molisak \u2013 \u201eprzest\u0119pczo\u015b\u0107 w\u015br\u00f3d \u017byd\u00f3w w Polsce mi\u0119dzywojennej by\u0142a mniejsza ni\u017c w\u015br\u00f3d ludno\u015bci chrze\u015bcija\u0144skiej\u201d. Przest\u0119pczo\u015b\u0107 fizyczna, jak morderstwa, gwa\u0142ty, rabunki to nie by\u0142 \u017cydowski genre. W fa\u0142szowaniu weksli i wszelkich oszustwach gospodarczych wska\u017aniki by\u0142y zbli\u017cone, istnia\u0142y \u201emieszane bandy z\u0142odziejskie lub przemytnicze\u201d i etnicznie polscy z\u0142odzieje \u201ekorzystali z us\u0142ug \u017cydowskich paser\u00f3w\u201d. St\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 szlager o melinie \u201eu grubego Joska na ulicy Gnojnej\u201d, gdzie zbiera\u0142 si\u0119 \u201eferajny kwiat\u201d z tekstem nafaszerowanym jidyszyzmami, jak \u201eferajna\u201d, \u201emojra\u201d (\u201ekto zna\u0142 Antka, ten mia\u0142 mojr\u0119\u201d) i rymuj\u0105ca si\u0119 z ni\u0105 \u201edin-tojra\u201d. Tak\u017ce \u201ew\u0142amywaczy i kasiarzy \u017cydowskich by\u0142o sporo, cenili ich wysoko polscy koledzy po fachu, kt\u00f3rzy nierzadko wsp\u00f3\u0142pracowali z nimi przy wi\u0119kszych akcjach&#8230;\u201d (Marian Fuks, \u201e\u017bydzi w Warszawie\u201d). Nie ma powodu nie wierzy\u0107 mi\u0119dzywojennej literaturze, \u017ce przest\u0119pstwa w \u017cydowskiej dzielnicy Berlina by\u0142y, tak jak jej mieszka\u0144cy, przewa\u017cnie \u201ewschodniego\u201d pochodzenia. Zw\u0142aszcza przemyt. Ostjuden \u201epotrafili ka\u017cdy towar bez k\u0142opot\u00f3w przemyci\u0107 przez granic\u0119\u201d \u2013 pisa\u0142 Adolf Sommerfeld w \u201eDas Ghetto von Berlin\u201d. Ja bym tu doda\u0142, \u017ce w \u017cydowskiej diasporze przemyt nie by\u0142 uwa\u017cany za wyst\u0119pek, ale konieczno\u015b\u0107 \u017cyciow\u0105. Tak jak p\u00f3\u017aniej w Polsce Ludowej, gdzie uprawiano go powszechnie, bez \u017cadnych r\u00f3\u017cnic etnicznych, a nawet klasowych.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Opr\u00f3cz brodatych cha\u0142aciarzy w Warszawie i w Berlinie mieszka\u0142o wielu zakompleksionych asymilant\u00f3w, kt\u00f3rzy unikali swoich \u201eegzotycznych\u201d wsp\u00f3\u0142braci, a nawet twierdzili, \u017ce \u201eto przez nich antysemityzm\u201d, ale w Niemczech \u2013 jak przypomina autorka \u2013 pojawi\u0142 si\u0119 pod koniec XIX wieku fenomen \u201efascynacji wschodnioeuropejskim judaizmem\u201d i \u201educhowo\u015bci\u0105 chasydyzmu, postrzeganego przez niekt\u00f3rych niemieckich \u017byd\u00f3w jako szansa powrotu do \u017ar\u00f3de\u0142\u201d. Powrotu albo ucieczki z powrotem, gdy asymilacja okaza\u0142a si\u0119 nieskuteczna przeciw wzmo\u017conemu antysemityzmowi. Tak rozumiem neomistycyzm Martina Bubera i Gerschoma Szolema. Wra\u017cliwo\u015b\u0107 religijna D\u00f6blina, cho\u0107 niew\u0105tpliwie pod wp\u0142ywem tego\u017c pr\u0105du, by\u0142a raczej ekumeniczna, bo ju\u017c w \u201ePodr\u00f3\u017cy po Polsce\u201d wykazywa\u0142 sk\u0142onno\u015b\u0107 do \u201eUkrzy\u017cowanego\u201d, a kilkana\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej przyj\u0105\u0142 chrzest \u2013 ca\u0142kiem szczerze w odr\u00f3\u017cnieniu od licznych w\u00f3wczas dezerter\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left; padding-left: 120px;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>W Warszawie i w Berlinie mieszka\u0142o wielu zakompleksionych asymilant\u00f3w,<br \/>\nkt\u00f3rzy unikali swoich \u201eegzotycznych\u201d wsp\u00f3\u0142braci, a nawet twierdzili,<br \/>\n\u017ce \u201eto przez nich antysemityzm\u201d<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Duch czasu przyci\u0105ga\u0142 do \u201e\u017ar\u00f3de\u0142\u201d niemieckich \u017byd\u00f3w, kt\u00f3rzy znale\u017ali si\u0119 na ziemiach polskich podczas I wojny \u015bwiatowej. Ida Kami\u0144ska wspomina, \u017ce afisze drukowano w jidysz i po niemiecku, \u201eponiewa\u017c Niemcy [&#8230;] cz\u0119sto bywali w \u017cydowskich teatrach\u201d. S\u0142ysza\u0142a nawet w tramwaju ich komentarze o roli, kt\u00f3r\u0105 gra\u0142a, i zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce rozpoznaj\u0105c j\u0105 na ulicy, \u201eniemieccy \u017co\u0142nierze salutowali\u201d. \u201eTak, tacy byli Niemcy z czas\u00f3w piewszej wojny \u015bwiatowej!\u201d\u2013 konkluduje artystka (\u201eMoje \u017cycie, m\u00f3j teatr\u201d), lecz bardzo mo\u017cliwe \u017ce byli to niemieccy \u017bydzi. W Polsce, a zw\u0142aszcza w Warszawie, owa fascynacja i ch\u0119\u0107 powrotu pojawi\u0142a si\u0119 ze stuletnim op\u00f3\u017anieniem, bo dopiero pod koniec XX wieku, gdy prawie nic tam nie zosta\u0142o po judaizmie, chasydyzmie i w og\u00f3le \u017bydach.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pocz\u0105tek ko\u0144ca \u017cydowskiego Berlina zasygnalizowali dwaj warszawscy wys\u0142annicy: Bernard Singer z \u201eNaszego Przegl\u0105du\u201d i Antoni Soba\u0144ski z \u201eWiadomo\u015bci Literackich\u201d. Singer od razu skojarzy\u0142 system hitlerowski z sowieckim: poch\u00f3d pierwszomajowy, przem\u00f3wienia z trybuny, owacje t\u0142um\u00f3w, portrety wodz\u00f3w, sztandary. \u201eGdziekolwiek obywatel spojrzy, ma natychmiast jaki\u015b dow\u00f3d istnienia i panowania re\u017cimu\u201d. Analogicznie Soba\u0144ski zauwa\u017cy\u0142, \u017ce \u201erewolucja hitlerowska spowodowa\u0142a tyle zjazd\u00f3w, obchod\u00f3w, demonstracji itp.\u201d i \u017ce \u201ejest te\u017c ci\u0105gle mowa o sabota\u017cu i kontrrewolucji\u201d. \u201eAntysemityzm jeszcze do mas nie przesi\u0105k\u0142. Ale czynniki u w\u0142adzy agituj\u0105, jak mog\u0105. \u017badne k\u0142amstwo ani oszczerstwo nie jest dla nich zbyt niskie\u201d \u2013 pisa\u0142 Soba\u0144ski w 1933 roku, a w nast\u0119pnej podr\u00f3\u017cy do Berlina, w 1936 roku, zauwa\u017cy podobie\u0144stwo \u201etamtejszego dyskursu politycznego do dyskursu obecnego w Polsce\u201d i antysemickiej demagogii w prasie ju\u017c nie tylko endeckiej, lecz i sanacyjnej, gdy\u017c antysemicka moda sta\u0142a si\u0119 ju\u017c zaraz\u0105. Warto przypomnie\u0107, \u017ce slogan \u201e\u017bydzi s\u0105 nieszcz\u0119\u015bciem, kl\u0119sk\u0105 Polski\u201d, kt\u00f3ry Molisak okre\u015bla jako \u201efundament antysemickiego mitu za\u0142o\u017cycielskiego\u201d, by\u0142 wiern\u0105 kopi\u0105 histerii Hitlera: \u201eJuden sind unser Umgl\u0171ck!\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czystka etniczna w Niemczech mia\u0142a nieoczekiwane skutki. \u201ePrzesz\u0142o dwadzie\u015bcia teatr\u00f3w stoi bezczynnie. W innych, do kt\u00f3rych zachodzi\u0142em na kilka minut [&#8230;] szmira nieprawdopodobna. W ci\u0105gu paru miesi\u0119cy osi\u0105gni\u0119to poziom niskoprowincjonalny. [&#8230;] Sprawa filmu nie przedstawia si\u0119 lepiej\u201d \u2013 pisa\u0142 Soba\u0144ski. Singer stwierdzi\u0142, \u017ce zniemczeni \u017bydzi, kt\u00f3rzy przedtem \u201eboczyli si\u0119 na \u017byd\u00f3w wschodnich, wspomagaj\u0105c ich, lecz \u017cycz\u0105c im w duszy jak najszybszej emigracji z tego kraju\u201d, teraz u\u015bwiadomili sobie wsp\u00f3lnot\u0119 losu \u201ez lekcewa\u017conymi dotychczas Ostjuden, a nie z niemieckim spo\u0142ecze\u0144stwem\u201d. Podobna by\u0142a \u201ekonsekwencja odrzucenia\u201d \u2013 termin autorki studium \u2013 w Polsce. Nie tylko wtedy, lecz i 30 lat p\u00f3\u017aniej podczas czystki moczarowskiej. \u201eOdbywa si\u0119 dobrowolny powr\u00f3t do getta\u201d oraz przy\u015bpieszona emigracja m\u0142odzie\u017cy do Palestyny \u2013 pisa\u0142 Singer, ale Soba\u0144ski twierdzi\u0142, \u017ce \u201eogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w niemieckich tylko czeka z upragnieniem na chwil\u0119, kiedy im znowu wolno b\u0119dzie sta\u0107 si\u0119 stuprocentowo lojalnymi Niemcami\u201d. Takie przekonanie o niemieckich \u017bydach mia\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 polskich \u017byd\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Molisak traktuje Scheunenviertel jako \u201erodzaj terytorium tranzytowego\u201d mi\u0119dzy Wschodem a Zachodem w sensie nie tylko przestrzennym, lecz i czasowym (przed dalsz\u0105 emigracj\u0105), ale w Berlinie wytworzy\u0142a si\u0119 tak\u017ce po\u015brednia kategoria \u017byd\u00f3w, kt\u00f3rzy zd\u0105\u017cyli zaawansowa\u0107 do lepszej strefy. Paul, kt\u00f3ry si\u0119 urodzi\u0142 w Berlinie w 1929 roku, mieszka\u0142 ze swoimi rodzicami i m\u0142odsz\u0105 siostr\u0105 na Unter den Linden, lecz jesieni\u0105 1938 roku wygnano ich jak tamtych z Scheunenviertel. \u201eWyci\u0105gn\u0119li mnie w nocy z \u0142\u00f3\u017cka i jechali\u015bmy w nocy poci\u0105giem\u201d \u2013 wspomina\u0142 w pami\u0119tniku. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 zatrzymano na pogranicznej ziemi niczyjej, bo Polska ich te\u017c nie chcia\u0142a, Paula rodzin\u0119 wpuszczono, bo jego ojciec mia\u0142 w Polsce bliskich, kt\u00f3rzy ich przygarn\u0119li. Ojciec m\u00f3wi\u0142 po polsku, matka po niemiecku, babka w jidysz. Paul zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 nauczy\u0107 pisa\u0107 po polsku i zostawi\u0142 po sobie pami\u0119tnik datowany od marca 1940 do sierpnia 1942 roku.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left; padding-left: 120px;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>O losie \u017cydowskiej Warszawy, \u017cydowskiego Berlina i tysi\u0119cy innych<br \/>\n\u017cydowskich miast i miasteczek przes\u0105dzi\u0142a powszechna kultura,<br \/>\nkt\u00f3ra z pokolenia na pokolenie przyk\u0142ada\u0142a r\u0105czk\u0119 do mitu i dehumanizacji<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>poleci\u0142:<\/em><\/span><br \/>\n<strong><span style=\"color: #808080;\"><em> Leon Rozenbaum<\/em><\/span><\/strong><br \/>\n<img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/ico\/leon-r.jpg\" alt=\"\" width=\"15%\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zosta\u0142y r\u00f3wnie\u017c wspomnienia Erwina Leisera \u201eThe Scheunenviertel in Berlin: Remembering Vanished People and Streets\u201d (Scheunenviertel w Berlinie. Pami\u0119\u0107 o ludziach i ulicach, kt\u00f3rych ju\u017c nie ma). Ostatnim duszpasterzem tego ludu by\u0142 Abraham Mordechai Grynberg, znany jako Bizojner raw \u2013 pisownia nazwiska, jak i przydomka jest zdecydowanie polska. Jego b\u00f3\u017cnicza izba pad\u0142a pod ci\u0119\u017ckimi butami \/ lecz Bizojnera B\u00f3g schroni\u0142 \/ wi\u0119c tylko jego szat\u0119 cielesn\u0105 \/ (jeszcze ciep\u0142\u0105) znale\u017ali w mieszkaniu i Scheuenenviertel jeszcze zd\u0105\u017cy\u0142o odprowadzi\u0107 go na drugi \u015bwiat. Shimon Attie wykona\u0142 do tego slajdy ze starych fotografii i rzutuj\u0105c je na miejsca, gdzie je zrobiono, przywo\u0142ywa\u0142 milczenie po b\u00f3\u017cnicznej izbie \/ na Grenadier- (teraz Almstadtstrasse) \/ sk\u0105d Bizojner raw \u201eodprawia\u0142 mod\u0142y do nieba, \u015bwiece w oknach, w\u00f3zek po dziecku \/ za szklan\u0105 \u015bcian\u0105 Rucherstrasse 4, ch\u0142opc\u00f3w przed czytelni\u0105, kt\u00f3rzy zostali \/ na zawsze ch\u0142opcami, oraz konkurencyjne jatki na Mulackstrasse 32 i 37, sp\u00f3\u0142k\u0119 Gebr\u0171der Kat zn\u00f3w dobrym punkcie Kleine August i Linienstrasse, a nawet sklep z go\u0142\u0119biami Tauben Handlung 1933. To by\u0142a dzielnica, gdzie Mehring ujrza\u0142 kupca berli\u0144skiego \/ D\u00f6blin sw\u00f3j Berlin-Alexanderplatz \/ a Joseph Roth najsmutniejsz\u0105 ulic\u0119 \/ gdzie najweselsze melodie p\u0142acz\u0105, ale Felice Bauer pisa\u0142a do Kafki \/ \u017ce wi\u0119cej tu nektaru ni\u017c w kwiatach Marienbadu. Kursyw\u0105 oznaczone s\u0105 cytaty z mojego wiersza \u201ePami\u0119\u0107\u201d, kt\u00f3ry napisa\u0142em po przeczytaniu wspomnie\u0144 Erwina Leisera i obejrzeniu albumu Shimona Attiego pod tytu\u0142em \u201eThe Writing on the Wall: Projections in Berlin\u2019s Jewish Quarter\u201d (\u201ePismo na \u015bcianie. Projekcje w \u017cydowskiej dzielnicy Berlina\u201d). Po przeczytaniu ksi\u0105\u017cki Aliny Molisak poprawiam wers: [tutaj] Martin Buber i Gerschom Scholem rozdawali ubogim wiar\u0119 na Martin Buber i Gerschom Scholem czerpali tu wiar\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Niezb\u0119dne jest r\u00f3wnie\u017c wyja\u015bnienie. Antysemityzm literacki u \u017beromskiego i Uni\u0142owskiego by\u0142 przypuszczalnie nie\u015bwiadomy. By\u0142 w modzie i udziela\u0142 si\u0119. Nawet rycerzom post\u0119pu i sprawiedliwo\u015bci. Nawet tak dzielnym, jak Theodore Dreiser, Sinclair Lewis i antyfaszysta Hemingway (wczesna powie\u015b\u0107 \u201eS\u0142o\u0144ce te\u017c wschodzi\u201d). Trudno by\u0142o si\u0119 oprze\u0107. O losie \u017cydowskiej Warszawy, \u017cydowskiego Berlina i tysi\u0119cy innych \u017cydowskich miast i miasteczek przes\u0105dzi\u0142a powszechna kultura, kt\u00f3ra z pokolenia na pokolenie przyk\u0142ada\u0142a r\u0105czk\u0119 do mitu i dehumanizacji, u\u0142atwiaj\u0105cej zbrodni\u0119.<\/span><\/p>\n<hr \/>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em><strong>HENRYK GRYNBERG<\/strong> Prozaik, poeta, eseista i dramaturg urodzony w 1936 roku. Od roku 1967 mieszka w Stanach Zjednoczonych. Utwory Grynberga t\u0142umaczono na wiele j\u0119zyk\u00f3w. Autor otrzyma\u0142 m.in. nagrody im. Tadeusza Borowskiego (1966), Fundacji Ko\u015bcielskich (1966) oraz Stanis\u0142awa Vincenza (1991). Stale wsp\u00f3\u0142pracuje z dwutygodnik.com.<\/em><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <span style=\"color: #000080;\"><strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/strong><\/span><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>OPOWIE\u015a\u0106 O DW\u00d3CH \u017bYDOWSKICH MIASTACH HENRYK GRYNBERG Antysemityzm literacki u \u017beromskiego i Uni\u0142owskiego by\u0142 przypuszczalnie nie\u015bwiadomy. By\u0142 w modzie i udziela\u0142 si\u0119. Nawet rycerzom post\u0119pu i sprawiedliwo\u015bci. Trudno by\u0142o si\u0119 oprze\u0107 Studium Aliny Molisak \u201e\u017bydowska Warszawa \u2013 \u017cydowski Berlin. Literacki portret miasta w pierwszej po\u0142owie XX wieku\u201d ukazuje podobie\u0144stwo \u017cydowskich dzielnic obu metropolii. Bra\u0142o si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/54462"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=54462"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/54462\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":54512,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/54462\/revisions\/54512"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=54462"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=54462"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=54462"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}