{"id":56050,"date":"2017-09-16T17:09:48","date_gmt":"2017-09-16T15:09:48","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=56050"},"modified":"2017-09-15T16:35:42","modified_gmt":"2017-09-15T14:35:42","slug":"17-09-16","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=56050","title":{"rendered":"Sarcia Skarpeciara, Blond Jad\u017aka, Kulawa Dwojra i inne dziewczyny z dzielnicy"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" style=\"background: black;\" src=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/wp-content\/themes\/tnn\/dist\/images\/blog-logo.png\" width=\"20%\" \/><br \/>\n<\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/brama-edukacja-i-animacja\/sarcia-skarpeciara-blond-jadzka-kulawa-dwojra-i-inne-dziewczyny-z-dzielnicy\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Sarcia Skarpeciara, Blond Jad\u017aka, Kulawa Dwojra i inne dziewczyny z dzielnicy<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong> Piotr Nazaruk<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" class=\"alignright\" style=\"background: black;\" src=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/wp-content\/themes\/tnn\/core\/img\/logo-inverse.png\" \/><br \/>\n<strong>\u201eP\u0142e\u0107? \u017be\u0144ska. Ju\u017c niejednokrotnie w mem \u017cyciu \u017ca\u0142owa\u0142am tego\u201d \u2013 tymi s\u0142owami 20-letnia w\u00f3wczas \u201epani Zosia\u201d, wychowawczyni w Ochronce \u017bydowskiej w Krakowie rozpocz\u0119\u0142a swoj\u0105 histori\u0119, nades\u0142an\u0105 w 1934 roku na konkurs autobiografii \u017cydowskiej m\u0142odzie\u017cy. \u017bycie kobiet w przedwojennej Polsce nie by\u0142o us\u0142ane r\u00f3\u017cami, a w mie\u015bcie tak biednym jak Lublin wi\u0119cej ni\u017c szcz\u0119\u015bcia by\u0142o w nim \u0142ez i goryczy. W\u015br\u00f3d \u017byd\u00f3w, szczeg\u00f3lnie tych tradycyjnych, ci\u0119\u017car utrzymania ca\u0142ej rodziny spoczywa\u0142 cz\u0119sto na barkach \u017byd\u00f3wek. Ile te barki mog\u0142y unie\u015b\u0107, nie uni\u00f3s\u0142by \u017caden ze s\u0142awnych przed wojn\u0105 tragarzy. Ale i one z czasem s\u0142ab\u0142y, a coraz to nowe razy i n\u0119dza nierzadko popycha\u0142y je do ostateczno\u015bci.<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/t3_01-1024x444.jpg\" width=\"100%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em>Zniszczone i po\u0142amane fotografie przedstawiaj\u0105ce anonimowe kobiety. Z kolekcji szklanych negatyw\u00f3w z Rynku 4<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Czym sobie na to wszystko zas\u0142u\u017cy\u0142am?<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gorzk\u0105 histori\u0119 pewnej Sarci Skarpeciary z Bychawskiej wiosn\u0105 1928 roku opisa\u0142a gazeta \u201eLubliner Tugblat\u201d. Kiedy Sarci zmar\u0142a matka, a ojciec wyjecha\u0142 do Warszawy, gdzie naj\u0105\u0142 si\u0119 do s\u0142u\u017cby u zast\u0119pcy rabina, ona \u2013 dziewcz\u0105tko pewnie trzynasto, g\u00f3ra czternastoletnie \u2013 przyuczy\u0142a si\u0119 robienia skarpet. Ca\u0142ymi dniami plot\u0142a skarpety i po\u0144czochy, by ze swojej skromnej pensyjki utrzyma\u0107 siebie i dwie m\u0142odsze siostrzyczki. Z czasem zacz\u0119\u0142a doskwiera\u0107 jej jednak samotno\u015b\u0107 i w\u0142a\u015bnie wtedy w jej \u017cyciu pojawi\u0142 si\u0119 niejaki P\u2013N. Nie mia\u0142 \u017cadnego fachu i ka\u017cda praca by\u0142a mu obc\u0105. Twierdzi\u0142, \u017ce robotnik jest nikim i skazany jest na \u017cycie w n\u0119dzy, wi\u0119c nigdy nie zamierza\u0142 pracowa\u0107. Przekonanie to wyni\u00f3s\u0142 z domu i to nie byle jakiego. Pochodzi\u0142 bowiem z \u201ewy\u017cszych sfer\u201d, by\u0142 mo\u017ce wnukiem albo prawnukiem jakiego\u015b rabina, mo\u017ce krewnym rzezaka albo po prostu synem gorliwego chasyda. Tak czy inaczej zawr\u00f3ci\u0142 dziewczynie w g\u0142owie. Dlaczego mia\u0142by nie by\u0107 moim ch\u0142opcem? \u2013 my\u015bla\u0142a sobie Sarcia \u2013 Pochodzi przecie\u017c ze szlachetnej rodziny, a szlachetne serce \u2013 jak stale powtarza\u0142a jej matka \u2013 jest cenniejsze od szlachetnych kamieni. Dziewczyna wzi\u0119\u0142a go do siebie, \u017cywi\u0142a go, \u0142o\u017cy\u0142a na jego utrzymanie i dawa\u0142a mu kieszonkowe. \u201eMa\u0142ego ksi\u0119cia\u201d trzeba by\u0142o przecie\u017c ubra\u0107, wys\u0142a\u0107 czasem do kina czy teatru i zapewni\u0107 wszystko inne, czego potrzeba ch\u0142opcu \u2013 jak s\u0105dzi\u0142a \u2013 w jej wieku. S\u0105siedzi z Bychawskiej plotkowali co prawda, \u017ce \u201ech\u0142opiec\u201d wygl\u0105da raczej na wyro\u015bni\u0119tego \u201ech\u0142opa\u201d, ale serce zakochanej dziewczyny pozostawa\u0142o g\u0142uche na tego rodzaju uwagi.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Min\u0119\u0142o 8 lat. On doskonali\u0142 si\u0119 w szlachetno\u015bci, a ona dalej niestrudzenie plot\u0142a skarpety. Kt\u00f3rego\u015b dnia ch\u0142opak o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce do\u015b\u0107 ju\u017c si\u0119 ze sob\u0105 nachodzili i czas pomy\u015ble\u0107 w ko\u0144cu o \u015blubie. J\u0105 co prawda od dawna uwiera\u0142o ju\u017c to d\u0142ugie narzecze\u0144stwo, ale wstydzi\u0142a si\u0119 przyzna\u0107, \u017ce chcia\u0142aby wyj\u015b\u0107 za m\u0105\u017c. Dziewczyna wy\u0142o\u017cy\u0142a kilkaset ci\u0119\u017cko zarobionych i z trudem zaoszcz\u0119dzonych z\u0142otych. Kilkaset \u2013 odk\u0142adanych latami z pensji s\u0142u\u017c\u0105cego \u2013 przys\u0142a\u0142 jej ojciec i tym sposobem m\u0142ody \u201eszlachcic\u201d dosta\u0142 do kieszeni ca\u0142kiem poka\u017an\u0105 sumk\u0119, za kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 wszystko zorganizowa\u0107. Ale kiedy niedosz\u0142y pan m\u0142ody zacz\u0105\u0142 prowadza\u0107 si\u0119 z tak\u0105 ilo\u015bci\u0105 got\u00f3wki, poczu\u0142 si\u0119 doprawdy jak nie byle kto. Doszed\u0142 do wniosku, \u017ce jest co\u015b na rzeczy w tym, co m\u00f3wi jego m\u0105dra i szlachetna mama, \u017ce czas ju\u017c zerwa\u0107 z t\u0105 pokoj\u00f3wczyn\u0105, c\u00f3rk\u0105 s\u0142u\u017c\u0105cego i n\u0119dzark\u0105. Jest wszak z\u0142otym, szlachetnym m\u0142odzie\u0144cem, a takiego towaru jak on szuka si\u0119 ze \u015bwiec\u0105! Niby dlaczego \u2013 powtarza\u0142 w g\u0142owie s\u0142owa mamy \u2013 ma wyda\u0107 ca\u0142e to \u201ejego\u201d bogactwo na pierwsz\u0105 lepsz\u0105, w dodatku byle skarpeciar\u0119? Powinna raczej dzi\u0119kowa\u0107 Bogu, \u017ce wytrzymywa\u0142 z ni\u0105 przez ostatnie 8 lat.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W lutym 1928 roku szlachetny P\u2013N w tajemnicy przed Sarci\u0105 zar\u0119czy\u0142 si\u0119 w Kurowie. Uzyska\u0142 nareszcie porz\u0105dn\u0105 narzeczon\u0105 i jeszcze porz\u0105dniejszy posag (nie jaki\u015b kilkusetz\u0142otowy bilon), a do tego pok\u00f3j z kuchni\u0105 u te\u015bci\u00f3w, wikt i opierunek i co tylko trzeba na kilka lat z g\u00f3ry. Za pieni\u0105dze od Sarci kupi\u0142 narzeczonej z Kurowa z\u0142oty \u0142a\u0144cuszek, drogi pier\u015bcionek z kolorowym oczkiem i inne prezenty, na kt\u00f3re zas\u0142ugiwa\u0142a porz\u0105dna dziewczyna. Jego mama, kt\u00f3ra mia\u0142a nie tylko g\u0142ow\u0119 na karku, ale i \u017cy\u0142k\u0119 do interesu, poradzi\u0142a \u201ech\u0142opcu\u201d, by pod r\u00f3\u017cnymi pretekstami dalej wyci\u0105ga\u0142 od Sarci pieni\u0105dze, a je\u015bli \u201eskarpeciarzyna\u201d si\u0119 o nie kiedykolwiek upomni, odda jej nawet z procentem po \u015blubie. Rzecz jasna w Kurowie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Intryga w ko\u0144cu wysz\u0142a na jaw. Kiedy uboga Sarcia dowiedzia\u0142a si\u0119, co ch\u0142opak zrobi\u0142 z jej pieni\u0119dzmi i sercem, chwyci\u0142a butelk\u0119 st\u0119\u017conego kwasu octowego \u2013 w\u00f3wczas taniego i \u0142atwo dost\u0119pnego eliksiru samob\u00f3jczy\u0144. Historia potoczy\u0142aby si\u0119 inaczej, gdyby nie m\u0142odsza siostra, kt\u00f3ra w ostatniej chwili powstrzyma\u0142a j\u0105 przed wypiciem esencji. Kiedy Sarcia si\u0119 uspokoi\u0142a i przemy\u015bla\u0142a wszystko, postanowi\u0142a, zamiast pogr\u0105\u017ca\u0107 si\u0119 w rozpaczy, dochodzi\u0107 sprawiedliwo\u015bci. Nast\u0119pnego dnia jej m\u0142odsza siostra przypadkiem spotka\u0142a na ulicy niedosz\u0142ego szwagra i za\u017c\u0105da\u0142a natychmiastowego zwrotu pieni\u0119dzy. Nie\u017ale\u015b urz\u0105dzi\u0142 swoj\u0105 pann\u0119 \u2013 zawo\u0142a\u0142a \u2013 szkoda tylko, \u017ce za pieni\u0105dze mojej siostry! Mog\u0142e\u015b za nie kupowa\u0107 prezenty i jecha\u0107 do Kurowa na zar\u0119czyny, to z posagu mo\u017cesz odda\u0107 siostrze d\u0142ug. Po chwili pojawi\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c Sarcia, kt\u00f3ra rzuci\u0142a pod jego adresem kilka naprawd\u0119 gorzkich obelg. Szlachetnemu P\u2013N bardzo nie w smak by\u0142y te zaczepki, zawo\u0142a\u0142 wi\u0119c na pomoc swoj\u0105 siostr\u0119, kt\u00f3ra pi\u0119\u015bci\u0105 da\u0142a dziewczynom do zrozumienia, \u017ce takich ch\u0142opc\u00f3w bezkarnie si\u0119 nie obra\u017ca. Obie wr\u00f3ci\u0142y do domu z podbitymi oczami, a artyku\u0142, o kt\u00f3ry poprosili redakcj\u0119 \u201eLubliner Tugblat\u201d s\u0105siedzi z Bychawskiej, ukoi\u0142 mo\u017ce cz\u0119\u015b\u0107 ura\u017conej dumy, ale na pewno nie z\u0142amane serce.<\/span><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/t3_02-1024x485.jpg\" width=\"100%\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Prawo po\u017c\u0105dania<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zaledwie kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej prasa \u017cy\u0142a histori\u0105 innej dziewczyny. W lipcu 1928 roku w Warszawie gruchn\u0119\u0142a wiadomo\u015b\u0107, \u017ce zwolniono z aresztu kilku handlarzy kobiet, za kt\u00f3rych por\u0119czy\u0142a niejaka Blond Jad\u017aka. W\u015br\u00f3d aresztowanych a nast\u0119pnie zwolnionych byli Chaim Brudas, Abram Marczyk (herszt szajki, szerzej znany jako Tokarz), Mojsze Aszer (Mojsze Tof) i jego brat Lejzor Aszer (Szczapa), wszyscy na sta\u0142e mieszkaj\u0105cy w Argentynie. Ostatni z nich mia\u0142 by\u0107 \u201ekoszernym\u201d m\u0119\u017cczyzn\u0105 Blond Jad\u017aki, kt\u00f3ry wyratowa\u0142 j\u0105 od nierz\u0105du i uwolni\u0142 od warszawskiego alfonsa Chaima Sapirsztajna, czyli Wysokiego Hermana. Ca\u0142a ta historia by\u0142a zdaje si\u0119 zmy\u015blona lub przekr\u0119cona i s\u0142u\u017cy\u0142a wy\u0142\u0105cznie uwolnieniu bandyt\u00f3w, z kt\u00f3rymi dziewczyna by\u0142a w jaki\u015b niezdrowy spos\u00f3b zwi\u0105zana. Sto\u0142eczny \u201eUnzer Express\u201d donosi\u0142, \u017ce Blond Jad\u017aka by\u0142a w Warszawie znan\u0105 osobisto\u015bci\u0105. Zim\u0105 jej \u201eg\u0142\u00f3wna stacja\u201d znajdowa\u0142a si\u0119 przy ulicy Biela\u0144skiej, a latem obs\u0142ugiwa\u0142a lini\u0119 Otwock-Falenica-Warszawa, gdzie po zawarciu stosownych znajomo\u015bci osi\u0105ga\u0142a przychody za spraw\u0105 swojego cia\u0142a. Dziewczyna, jak pisa\u0142a gazeta, by\u0142a rodem z Lublina. Jej ojciec mia\u0142 by\u0107 bogatym kupcem manufakturowym i chasydem, brat rabinem a szwagier szojchetem. Mimo \u017ce ojciec trzyma\u0142 j\u0105 kr\u00f3tko, dziewczyna w ko\u0144cu uciek\u0142a. Jeszcze w Lublinie pozna\u0142a alfonsa, kt\u00f3ry podawa\u0142 si\u0119 za porz\u0105dnego obywatela Buenos Aires, pragn\u0105cego pozna\u0107 dziewczyn\u0119, p\u00f3j\u015b\u0107 z ni\u0105 pod chup\u0119 i wr\u00f3ci\u0107 do Argentyny. Blond Jad\u017aka uwierzy\u0142a, ukrad\u0142a ojcu bi\u017cuteri\u0119 i uciek\u0142a z narzeczonym do Warszawy. Po trzech miodowych miesi\u0105cach m\u0119\u017cczyzna zacz\u0105\u0142 j\u0105 bi\u0107 i wysy\u0142a\u0107 na ulic\u0119, a od oprawcy uwolni\u0142 j\u0105 w\u0142a\u015bnie Szczapa.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dziennikarze \u201eLubliner Tugblat\u201d podpytali w mie\u015bcie o Blond Jad\u017ak\u0119, a jej historia \u2013 mimo \u017ce mniej spektakularna \u2013 okaza\u0142a si\u0119 w rzeczywisto\u015bci jeszcze smutniejsza. Pochodzi\u0142a z ortodoksyjnej lubelskiej rodziny, ale nie by\u0142o tam ani rabina, ani szojcheta. Jej ojciec, nosz\u0105cy si\u0119 tradycyjnie w d\u0142ugiej brodzie i kapocie, nie by\u0142 \u017cadnym bogaczem i nie handlowa\u0142 wyrobami manufakturowymi, ale czym popad\u0142o. Bi\u017cuterii mu nie ukrad\u0142a, bo niczego takiego w ich domu nie by\u0142o. Mieszkali przy ulicy Bramowej, a Jad\u017aka \u2013 wysoka dziewczyna o blond w\u0142osach i czarnych, po\u0142yskuj\u0105cych oczach \u2013 od dzieci\u0144stwa wymyka\u0142a si\u0119 i w\u0142\u00f3czy\u0142a z okolicznymi prostytutkami. Ju\u017c jako ulicznic\u0119 spotka\u0107 j\u0105 mo\u017cna by\u0142o najcz\u0119\u015bciej pod jej w\u0142asnym domem. Powieki malowa\u0142a na modne kolory, w\u0142osy upina\u0142a nowocze\u015bnie do g\u00f3ry, a klient\u00f3w zaprasza\u0142a do domu publicznego, mieszcz\u0105cego si\u0119 w kamienicy jej ojca. Poniewa\u017c by\u0142a \u0142adna i m\u0142oda, z jej us\u0142ug korzystali najprzystojniejsi mieszczanie. Bywa\u0142a w ich domach, biurach, je\u017adzi\u0142a z nimi na S\u0142awinek albo po hotelach\u2026 Kiedy i w jakich okoliczno\u015bciach wpad\u0142a w sid\u0142a szajki handlarzy kobiet, co tak naprawd\u0119 \u0142\u0105czy\u0142o j\u0105 ze Szczap\u0105 i Wysokim Hermanem, nie wiadomo. Czy to w\u0142a\u015bnie Szczapa nie by\u0142 przypadkiem tym, kt\u00f3ry zwabi\u0142 j\u0105 do Warszawy, a sprawa z Hermanem nie by\u0142a od pocz\u0105tku do ko\u0144ca zmy\u015blona? \u201eW Lublinie \u2013 konstatowali dziennikarze \u00bbTugblatu\u00ab \u2013 Jad\u017aka pe\u0142ni\u0142a rol\u0119 2-z\u0142otowej dziewczyny, ale w Warszawie zosta\u0142a prawdziw\u0105 gwiazd\u0105\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Prostytucja w\u015br\u00f3d ubogich kobiet by\u0142a przed wojn\u0105 ogromnym problemem. Praktycznie wszystkie boczne uliczki lubelskiego Starego Miasta pe\u0142ne by\u0142y dziewczyn, kt\u00f3re z braku innych perspektyw zostawa\u0142y ulicznicami. Pracy nie by\u0142o, za szko\u0142\u0119 trzeba by\u0142o s\u0142ono p\u0142aci\u0107, rodzice cz\u0119sto zostawiali dzieci samym sobie, klient\u00f3w natomiast nie brakowa\u0142o i pieni\u0105dze z prostytucji by\u0142y na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. Dalsze losy Blond Jad\u017aki pozostaj\u0105 nieznane, ale banda, z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 zwi\u0105za\u0142a nale\u017ca\u0142a w owych czasach do jednej z najlepiej zorganizowanych i najgro\u017aniejszych szajek handlarzy \u017cywym towarem. Wspomniany Abram Tokarz pojawi\u0142 si\u0119 w Warszawie z zawrotn\u0105 sum\u0105 80 tysi\u0119cy dolar\u00f3w, za kt\u00f3re mia\u0142 organizowa\u0107 przemyt kobiet do Argentyny na masow\u0105 skal\u0119. On i jego wsp\u00f3lnicy pod pozorem ma\u0142\u017ce\u0144stwa wywozili m\u0142ode dziewczyny za ocean, ale zamiast do lepszego \u017cycia trafia\u0142y do spelun i dom\u00f3w publicznych.<\/span><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/t3_03-1024x489.jpg\" width=\"100%\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Przerwane obj\u0119cia<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W 1938 roku lubelska prasa opisa\u0142a inn\u0105 histori\u0119&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><span style=\"color: #000080;\">czytaj dalej tu:<\/span> <a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/blog.teatrnn.pl\/brama-edukacja-i-animacja\/sarcia-skarpeciara-blond-jadzka-kulawa-dwojra-i-inne-dziewczyny-z-dzielnicy\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><strong>Sarcia Skarpeciara, Blond Jad\u017aka&#8230;.<\/strong><\/a><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <span style=\"color: #000080;\"><strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/strong><\/span><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sarcia Skarpeciara, Blond Jad\u017aka, Kulawa Dwojra i inne dziewczyny z dzielnicy Piotr Nazaruk \u201eP\u0142e\u0107? \u017be\u0144ska. Ju\u017c niejednokrotnie w mem \u017cyciu \u017ca\u0142owa\u0142am tego\u201d \u2013 tymi s\u0142owami 20-letnia w\u00f3wczas \u201epani Zosia\u201d, wychowawczyni w Ochronce \u017bydowskiej w Krakowie rozpocz\u0119\u0142a swoj\u0105 histori\u0119, nades\u0142an\u0105 w 1934 roku na konkurs autobiografii \u017cydowskiej m\u0142odzie\u017cy. \u017bycie kobiet w przedwojennej Polsce nie by\u0142o us\u0142ane [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/56050"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=56050"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/56050\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":56057,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/56050\/revisions\/56057"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=56050"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=56050"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=56050"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}