{"id":57516,"date":"2017-11-13T18:09:42","date_gmt":"2017-11-13T16:09:42","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=57516"},"modified":"2017-11-13T15:54:08","modified_gmt":"2017-11-13T13:54:08","slug":"22-09-17","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=57516","title":{"rendered":"Tuwim Marian Hemar [ 07.02.1954 ]"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/retropress.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/retropress.pl\/wp-content\/uploads\/retropress-logo.jpg\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/retropress.pl\/wiadomosci\/tuwim\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Tuwim<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Marian Hemar<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"https:\/\/upload.wikimedia.org\/wikipedia\/commons\/thumb\/d\/d0\/Marian_Hemar.png\/177px-Marian_Hemar.png\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em><strong>Marian Hemar<\/strong> \/ wikipedia<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wiele czasu przeminie, zanim z czarnoziemu poezji polskiej urodzi si\u0119 znowu kwiat tak ol\u015bniewaj\u0105cy. Wiele wody up\u0142ynie w Wi\u015ble, zanim w jej toni ciemnej odbije si\u0119 znowu blask gwiazdy tak wielkiej, tak \u015blicznej i tak jaskrawej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gdyby okresy historyczne mierzy\u0107 i ocenia\u0107 polotem poezji kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142y \u2013 a kto wie, czy taki miernik nie by\u0142by najm\u0105drzejszy \u2013 dwudziestolecie niepodleg\u0142o\u015bci polskiej sta\u0142oby pod zodiakalnym znakiem poezji tuwimowskiej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Byli\u015bmy zawsze, albo niemal zawsze, bogaci w poezj\u0119 i poet\u00f3w. Mnogo\u015b\u0107 talent\u00f3w poetyckich, kt\u00f3rymi obrodzi\u0142y lata niepodleg\u0142o\u015bci, by\u0142a jednak urodzajem nawet w naszych dziejach wyj\u0105tkowo rzadkim. Ale od pierwszego tomu swych wierszy, od \u201eCzyhania na Boga\u201d, nad wszystkimi g\u00f3rowa\u0142 jeden. Ka\u017cdy kolejny jego tom, ka\u017cdy niemal nowy jego wiersz, by\u0142 wydarzeniem literackim. On, z poezji, kt\u00f3ra wsz\u0119dzie na \u015bwiecie musi ko\u0142ata\u0107 do zamykanych przed ni\u0105 drzwi i prosi\u0107 aby jej raczy\u0142y s\u0142ucha\u0107 uszy oboj\u0119tne, w Polsce znowu zrobi\u0142 lektur\u0119 poszukiwan\u0105, poch\u0142anian\u0105, pon\u0119tn\u0105, pokupn\u0105. Jego wiersze nie szuka\u0142y czytelnika. Czytelnik szuka\u0142 i czeka\u0142 ich, jak kiedy\u015b szuka\u0142 i czeka\u0142 wierszy Kochanowskiego, Krasickiego, Mickiewicza, Tetmajera. Poet\u0105 owym by\u0142 syn \u017cydowskiej, drobnomieszcza\u0144skiej rodziny \u0142\u00f3dzkiej, wychowanek szko\u0142y rosyjskiej, szczup\u0142y, smuk\u0142y, neurasteniczny, zarazem pyszny i pokorny, zarazem osch\u0142y i czu\u0142y Julian Tuwim.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">By\u0142 takim w poezji, jakimi cz\u0119sto bywaj\u0105 \u017bydzi w muzyce. By\u0142 wirtuozem wersyfikacji, kt\u00f3ry \u2013 pozornie \u2013 nie wiedzia\u0142 co to s\u0105 trudno\u015bci i mozo\u0142y rzemios\u0142a. By\u0142 mistrzem form i rytm\u00f3w, rym\u00f3w i metafor, alchemikiem poetyckich barwistan\u00f3w, \u017conglerem fajerwerk\u00f3w, czarnoksi\u0119\u017cnikiem prostoty. On \u2013 sam jeden \u2013 przewag\u0105 swej klarownej prostoty i jasno\u015bci wygra\u0142 w Polsce batali\u0119 ze snobizmem \u201eekspresjonistycznego\u201d niezrozumialstwa, uodporni\u0142 poezj\u0119 polsk\u0105 przeciw tej grypie, kt\u00f3ra zarazi\u0142a poezj\u0119 ca\u0142ej Europy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Przed pokusami i niebezpiecze\u0144stwem wirtuozerstwa, kt\u00f3re tak cz\u0119sto staje si\u0119 celem samym w sobie, \u015blepym zau\u0142kiem, lub b\u0142\u0119dnym ko\u0142em tw\u00f3rczo\u015bci, broni\u0142o Tuwima nieustaj\u0105ce napi\u0119cie prawdziwego natchnienia. Natchnienie jego nie podlega\u0142o prawom cykliczno\u015bci \u2013 porom urodzaju i okresom hibernacji. Nie zna\u0142 prawie owych tragicznych w \u017cyciu ka\u017cdego pisarza okres\u00f3w, gdy wysycha \u017ar\u00f3d\u0142o i wygasa wulkan inspiracji i wydaje si\u0119 \u017ce \u0142aska sztuki pisania ulecia\u0142a i nigdy ju\u017c nie powr\u00f3ci. By\u0142 jakby tropikalny w swym wiecznie p\u0142odnym natchnieniu, w swej niewyczerpanej \u017cyzno\u015bci. Przez dwadzie\u015bcia lat wyrzuca\u0142 z siebie i tomy wierszy, i czaruj\u0105ce piosenki, i prze\u015bliczne wierszyki dla dzieci, i setki utwor\u00f3w pisanych dla kabaretu wysokiej klasy, i przer\u00f3bki sztuk teatralnych, i drapie\u017cne satyry i humoreski. Mia\u0142 zawsze czas na podniecaj\u0105ce studia szperacza, filologa i etymologa, zakochanego w s\u0142ownikach. Jego przys\u0142owiowy dowcip i wspania\u0142e poczucie humoru nie by\u0142y zaprzeczeniem sztuki lirycznej, przeciwnie, by\u0142y jej uzupe\u0142nieniem, by\u0142y inn\u0105 p\u0142aszczyzn\u0105 tego samego roziskrzonego brylantu. Nie ma w poezji krewnych bli\u017cszych ni\u017c wzruszenie i humor.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">W ka\u017cdym wielkim poecie powtarza si\u0119, jakby w skr\u00f3cie, proces narodzin i rozwoju mowy \u2013 podobnie jak w \u0142onie matki, w okresie dojrzewania p\u0142odu, powtarza si\u0119 ewolucyjny skr\u00f3t ludzko\u015bci. W poezji Tuwima, rodzi\u0142a si\u0119 na nowo, ros\u0142a, dojrzewa\u0142a, zieleni\u0142a si\u0119 i kwit\u0142a, \u201ew\u0119z\u0142em korzeni zaros\u0142a w ziemi\u201d \u2013 Mowa Polska. Tryumfem tego zdumiewaj\u0105cego s\u0142owor\u00f3dztwa by\u0142y \u201eS\u0142opiewnie\u201d, muzyczny dystylat, esencja r\u00f3\u017cana polszczyzny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Od pierwszych dni mego przyjazdu do Warszawy, w lecie 1925, do ostatniego dnia na ziemi polskiej, by\u0142em z Tuwimem bardzo blisko. Stanowili\u015bmy przez lata sp\u00f3\u0142k\u0119 autorsk\u0105 w warszawskich kabaretach, w politycznych szopkach, w Teatrze Polskim. Widywali\u015bmy si\u0119 po 365 razy w roku. Bywa\u0142em \u015bwiadkiem, i nieraz powiernikiem, jego tw\u00f3rczych sekret\u00f3w, deliberacji i trud\u00f3w. A mog\u0119 szczerze stwierdzi\u0107 \u017ce poufa\u0142o\u015b\u0107 przyja\u017ani ani na chwil\u0119 nie os\u0142abi\u0142a we mnie \u015bwiadomo\u015bci, i\u017c obcuj\u0119 z geniuszem, z cz\u0142owiekiem, w kt\u00f3rym siedzi co\u015b nie z tego \u015bwiata.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Ostatnia ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142em w Polsce, w r. 1936, \u201eKo\u0144 troja\u0144ski\u201d, zawiera drukowan\u0105 dedykacj\u0119: \u201eJulianowi Tuwimowi, z nieustaj\u0105c\u0105 wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 za jego przyja\u017a\u0144 i w nieustaj\u0105cym ho\u0142dzie dla jego geniuszu\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Co sta\u0142o si\u0119 przyczyn\u0105 powrotu Tuwima do Polski sowieckiej i zdrady jak\u0105 pope\u0142ni\u0142 \u2013 okrutnej zdrady siebie samego, ca\u0142ej swojej przesz\u0142o\u015bci i swej istoty?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Ta \u201emi\u0142o\u015b\u0107 do Cz\u0142owieka\u201d \u2013 przez wielkie C \u2013 kt\u00f3r\u0105 rzekomo tak g\u0142\u0119boko i \u017cywo poczu\u0142 w sobie Tuwim i kt\u00f3ra go zawiod\u0142a na stron\u0119 bolszewik\u00f3w \u2013 jakie\u017c to \u017cenuj\u0105ce k\u0142amstwo. Tuwim by\u0142 prawdziwym mizantropem, nie lubi\u0142 ludzi, nie znosi\u0142 ludzi, nudzili go, dra\u017cnili, przeszkadzali mu. Na palcach jednej r\u0119ki mo\u017cna by\u0142o policzy\u0107 jego przyjaci\u00f3\u0142, a i przed tymi cz\u0119sto zamyka\u0142 si\u0119 i ucieka\u0142. \u201eSzary cz\u0142owiek\u201d by\u0142 przedmiotem jego pogardy i drwin, \u201et\u0142um\u201d widzia\u0142 jako rozbestwione bydl\u0119. Nadskakiwa\u0142 sanacyjnym b\u00f3stwom i bogatym \u017bydom, i na tym koniec tej mi\u0142o\u015bci do Cz\u0142owieka, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 dzi\u015b zachwycaj\u0105 re\u017cymowe po nim nekrologi.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Os\u0142awiony wiersz, w kt\u00f3rym \u201edo prostego cz\u0142owieka\u201d wo\u0142a\u0142 \u201eR\u017cnij karabinem w bruk ulicy!\u201d \u2013 (poeta Broniewski pisze dzi\u015b: \u201eNie pochwala\u0142em tego wiersza, bo wola\u0142em zachowa\u0107 karabin do walki klasowej\u2026\u201d \u2013 c\u00f3\u017c to za kwiatek! jak niemi\u0142osiernie by\u0142by go wykpi\u0142 Tuwim przedwojenny!) \u2013 by\u0142 bardziej wynikiem sztubackiej arogancji i przekornego epatowania uwielbianego Wieniawy, ni\u017c odruchem zbuntowanego pacyfizmu. Tuwim z pacyfizmu podrwiwa\u0142, jak z wszystkich -izm\u00f3w, uwielbia\u0142 drapie\u017cno\u015b\u0107, krwisto\u015b\u0107, bojowo\u015b\u0107 i \u201ehojractwo\u201d \u2013 wiersze jego roj\u0105 si\u0119 od motyw\u00f3w i przymiotnik\u00f3w tego uwielbienia \u2013 dlatego te\u017c uwielbia\u0142 projekcj\u0119 owych przymiotnik\u00f3w: Wieniaw\u0119. Pami\u0119tam, jak wchodzi\u0142 do Ziemia\u0144skiej i aby dokuczy\u0107 pacyfi\u015bcie S\u0142onimskiemu, zamiast s\u0142\u00f3w \u201eDzie\u0144 dobry\u201d, wita\u0142 si\u0119 prowokacyjnym zapewnieniem: \u201eA wojny b\u0119d\u0105!\u201d Komunizm mierzi\u0142 go i przera\u017ca\u0142 chamstwem i barbarzy\u0144stwem. Z \u017cargonu sowieckiego kpi\u0142, maj\u0105c dowcip i ucho wyostrzone na \u201ed\u0119tos\u0107\u201d wszelkiej frazeologii. \u201eIndus \u2013 rozumiem. Trializacja \u2013 ju\u017c mniej\u201d. Tak napisa\u0142 w wierszu \u2013 do kogo? Do Broniewskiego w\u0142a\u015bnie. W tych pi\u0119ciu s\u0142owach by\u0142 najprawdziwszy, metafizycznie prawdziwy Tuwim.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">\u0141obodowskiemu, kt\u00f3ry si\u0119 skr\u0119ca\u0142 w swoich \u0142amaniach z komunizmem, da\u0142 kiedy\u015b szczer\u0105 rad\u0119: \u201ePanie J\u00f3zefie, czemu si\u0119 pan zajmuje tymi rzeczami, zamiast pisa\u0107 wiersze o ptakach, kwiatach i pszczo\u0142ach?\u201d<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">Mi\u0142o\u015b\u0107 do Cz\u0142owieka\u2026 Rzecz w tym \u017ce w og\u00f3le nie ma \u017cadnego t.zw. \u201eCz\u0142owieka\u201d. To tylko znak algebraiczny, bez odpowiednika, tylko ludzie \u2013 konkretni, rzeczywi\u015bci, prawdziwi. Je\u015bli si\u0119 tych rzeczywistych ludzi nie lubi, nie jest si\u0119 \u017cadnym \u201espo\u0142ecznikiem\u201d. Spo\u0142ecznictwo bez humanitaryzmu jest k\u0142amstwem. Fikcyjny, wyimaginowany \u201eCz\u0142owiek\u201d jest tylko wykr\u0119tem samolubstwa i mizantropii, wykr\u0119tem straszliwie niebezpiecznym. W imi\u0119 dobra tego nieistniej\u0105cego \u201eCz\u0142owieka\u201d mordercy bolszewiccy wytaczaj\u0105 krew z milion\u00f3w ludzi prawdziwych, a zak\u0142amany sobek oboj\u0119tnie patrzy na m\u0119k\u0119 milion\u00f3w ludzi rzeczywistych. Najwi\u0119ksze zbrodnie w historii \u015bwiata pope\u0142niali zawsze ci, dla kt\u00f3rych \u201eCz\u0142owiek\u201d by\u0142 wa\u017cniejszy, ni\u017c ludzie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #333399;\">W lichym, zak\u0142amanym wierszu \u201eDo c\u00f3reczki\u201d, powojenny Tuwim nakazuje jej, aby w Zakopanem, w g\u00f3rach, zawsze pami\u0119ta\u0142a o Cz\u0142owieku. Wielu znajomych Tuwima zamordowali bolszewicy w Katyniu. By\u0142 mi\u0119dzy nimi i weterynarz warszawski, poczciwy dokt\u00f3r \u0141ab\u0119d\u017a, kt\u00f3ry opiekowa\u0142 si\u0119 ulubionym pieskiem pa\u0144stwa Tuwim\u00f3w, uwiecznionym w poezji \u201eD\u017co\u0144ciem\u201d , i wykonawca tuwimowskich piosenek, czaruj\u0105cy Marian Rentgen. O jakim\u017ce\u017c to \u201eCz\u0142owieku\u201d my\u015bla\u0142 Tuwim, pisz\u0105c \u00f3w wykr\u0119tny wiersz? Czemu nie o tych dw\u00f3ch?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><strong><span style=\"color: #808080;\"><em>Julian Tuwim \/ Witkacy<\/em><\/span><\/strong><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignright\" src=\"https:\/\/upload.wikimedia.org\/wikipedia\/commons\/thumb\/6\/6c\/Witkacy_Julian_Tuwim.jpg\/250px-Witkacy_Julian_Tuwim.jpg\" width=\"50%\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ale \u2013 i tu jest ta druga strona paskudnego medalu k\u0142amstwa \u2013 gdyby nawet przyj\u0105\u0107, \u017ce wstrz\u0105s wojenny otworzy\u0142 Tuwimowi oczy na grzech poetyckiego sobiepa\u0144stwa i samolubstwa, na niedol\u0119 ludzk\u0105, zmieni\u0142 go i kaza\u0142 mu stan\u0105\u0107 w szeregach walcz\u0105cej demokracji \u2013 gdzie\u017c, po kt\u00f3rej stronie powinien by\u0142 znale\u017a\u0107 si\u0119 gorliwy neofita-demokrata? Po stronie morderc\u00f3w Ehrlicha i Altera? Po stronie handlarzy niewolnikami? Po stronie czrezwyczajek, \u0142agr\u00f3w, czystek i zsy\u0142ek? Po stronie, po kt\u00f3rej nie ma praw cz\u0142owieka i obywatela, nie ma zwi\u0105zk\u00f3w zawodowych, prawa strajku, wolno\u015bci s\u0142owa i sumienia? Tam, z Ameryki, zobaczy\u0142 demokrata, libera\u0142, anglofil, pi\u0142sudczyk \u2013 pole dla siebie i klimat dla swej mi\u0142o\u015bci?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ten sam powojenny Tuwim, kt\u00f3ry nazwa\u0142 Pi\u0142sudskiego \u201elegionerskim upiorem\u201d, napisa\u0142 przed wojna dla Qui Pro Quo piosenk\u0119, \u015bpiewa\u0142a j\u0105 Ordon\u00f3wna. W piosence tej, Kopernik i Mickiewicz, z pomnik\u00f3w swych id\u0105 do Belwederu, do Komendanta, ze skarg\u0105 \u017ce \u017ale traktuje sejm. A Komendant m\u00f3wi im: \u201ePoca\u0142ujcie mnie w d\u2026\u201d I \u015bmiechom nie by\u0142o ko\u0144ca. Mickiewicz i Kopernik\u2026 ba\u2026<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I nie w tym rzecz, \u017ce poeta, kt\u00f3ry gorza\u0142 uwielbieniem Pi\u0142sudskiego i odda\u0142 mu na us\u0142ugi swe nami\u0119tne pi\u00f3ro w spos\u00f3b a\u017c nadto s\u0142u\u017calczy \u2013 \u201ezdradzi\u0142\u201d swego \u201eKomendanta\u201d i swych<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\"> umar\u0142ych przyjaci\u00f3\u0142. Ka\u017cdemu wolno odej\u015b\u0107 od bo\u017ck\u00f3w m\u0142odo\u015bci. By\u0107 mo\u017ce \u017ce tylko durnie zostaj\u0105 im na zawsze wierni. Ka\u017cdemu wolno zmieni\u0107 idea\u0142y, znienawidzie\u0107 co si\u0119 kocha\u0142o. Chodzi o styl, w jakim to si\u0119 robi. Chodzi o spos\u00f3b, w jaki cz\u0142owiek si\u0119 oczyszcza i jak si\u0119 z tej zmiany frontu ludziom t\u0142umaczy. Je\u015bli dwudziestoma latami swej pracy wp\u0142ywa\u0142 na ludzi i namawia\u0142 ich na swoj\u0105 wiar\u0119 a sam wiar\u0119 zmieni\u0142 \u2013 trzeba by im dok\u0142adnie powiedzia\u0142, \u017ce by\u0142 w b\u0142\u0119dzie i dlaczego by\u0142 w b\u0142\u0119dzie i \u017ce ich przeprasza. Chodzi o to, aby w \u0142a\u0144cuchu moralnego czy umys\u0142owego rozwoju nie brak\u0142o tego wa\u017cnego ogniwa zmiany i prze\u0142omu. Chodzi o to by si\u0119 nie wykr\u0119ca\u0142 jak kurek na ko\u015bciele, bo to znowu co innego.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dlaczego Tuwim tak si\u0119 w\u0142a\u015bnie wykr\u0119ci\u0142?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Geniusz Tuwima by\u0142 niepomiernie wi\u0119kszy ni\u017c jego charakter. Inny by\u0142 materia\u0142 jego geniuszu; inny -charakteru. Nawet z drobnych pr\u00f3b, w \u0142atwym i pogodnym \u017cyciu w szcz\u0119\u015bliwej Polsce, Tuwim nie zawsze wychodzi\u0142 zwyci\u0119sko. Nie sprosta\u0142 pr\u00f3bie trudniejszej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ataki antysemickie, kt\u00f3re go spotyka\u0142y w Polsce ze strony zazdrosnych p\u00f3\u0142grafoman\u00f3w i antysanator\u00f3w, zapada\u0142y mu w dusz\u0119 bardzo g\u0142\u0119boko. I Tuwim i S\u0142onimski byli najz\u0142o\u015bliwszymi \u017cydo\u017cercami w swych wierszach, satyrach, czy kabaretowych humoreskach. Obaj tak w\u0142a\u015bnie bronili si\u0119 przed antysemityzmem, tak go chcieli odparowa\u0107, tak na\u0144 byli czuli, tak przeze\u0144 cierpieli. W obu zosta\u0142a ta zadra, ta niem\u0105dra ch\u0119\u0107 odp\u0142acenia \u201efaszystom\u201d \u2013 jakby mo\u017cna porachunki takie za\u0142atwi\u0107 sposobem Radziejowskiego.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tuwim ba\u0142 si\u0119 wegetowania na uchodztwie, gdzie dla poet\u00f3w nie ma innych miejsc, pr\u00f3cz \u201ehonorowych\u201d, to znaczy bezp\u0142atnych. Londy\u0144ski rz\u0105d emigracyjny nie m\u00f3g\u0142 da\u0107 mu wiele, nic mu nie przyrzeka\u0142. Komitet lubelski dawa\u0142 mu wszystko. Obskoczy\u0142y go pro\u015bby i b\u0142agania rodziny, naciski, pokusy i zach\u0119ty, aby wraca\u0142 do Kraju, gdzie go powitaj\u0105 chlebem i sol\u0105, gdzie mu zamieni\u0105 beznadziejno\u015b\u0107 egzystencji i sk\u0105py chleb wygnania na z\u0142ote \u017cycie, gdzie mu dadz\u0105 ordery i w\u0142asny teatr i pieni\u0119dzy w br\u00f3d i wieniec laurowy, gdzie nik\u0142 mu \u017bydem w oczy nie za\u015bwieci. \u0141atwo uwierzy\u0142 samemu sobie, \u017ce zawsze by\u0142 takim, jskim go chc\u0105. \u017be zawsze kocha\u0142 \u201eCz\u0142owieka\u201d i Stalina i nienawidzi\u0142 \u201elegionerskiego upiora\u201d i jego faszyzmu. Pogodzi\u0142 si\u0119 z Katyniem. Nie zauwa\u017cy\u0142, w\u015br\u00f3d koleg\u00f3w-komunist\u00f3w, by\u0142ych \u201eoenerowc\u00f3w\u201d, kt\u00f3rzy go kiedy\u015b antysemityzmem tak zrazili do polskiego faszyzmu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">K\u0142amstwo zem\u015bci\u0142o si\u0119 na nim, jak si\u0119 zawsze m\u015bci na poetach. Julian Tuwim umar\u0142 w chwili, kiedy wst\u0105pi\u0142 na statek wioz\u0105cy go na bierutow\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119. By\u0142 umar\u0142y w chwili, kiedy w Gdyni wita\u0142a go \u201eradziecka czo\u0142\u00f3wka artyst\u00f3w baletu\u201d. Zbrodnia jego zdrady jest w tym, \u017ce po przyje\u017adzie do Kraju nie napisa\u0142 ani jednego wiersza dobrego, ani jednego wiersza, kt\u00f3rego by nie potrafi\u0142 napisa\u0107 byle kto, byle wierszokleta, byle sowiecki cha\u0142upnik.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jest co\u015b straszliwego, co\u015b okrutnego w tym samob\u00f3jstwie Ikara, w tym zaga\u015bni\u0119ciu wulkanu, w tryumfie k\u0142amstwa, w tryumfie s\u0119pa, kt\u00f3ry po\u017car\u0142 Prometeusza.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><em>rekomendowa\u0142a<\/em><\/span><br \/>\n<strong><span style=\"color: #808080;\"><em> Lusia Holcman Vogel<\/em><\/span><\/strong><br \/>\n<img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/lusia.jpg\" alt=\"\" width=\"20%\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Geniusz Tuwima by\u0142 bowiem niepomiernie wi\u0119kszy, ni\u017c jego charakter. Geniusz Tuwima nie wr\u00f3ci\u0142 do Kraju, na s\u0142u\u017cb\u0119 u wroga.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na szcz\u0119\u015bcie, pami\u0119\u0107 potomno\u015bci jest zarazem kr\u00f3tka i d\u0142uga. Kr\u00f3tka \u2013 gdy chodzi o cz\u0142owieka. D\u0142uga \u2013 gdy idzie o jego dzie\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Cz\u0142owiek smutny i s\u0142aby, \u201ejeden z najbogatszych w Polsce\u201d, jak o tym nieomieszka\u0142 wspomnie\u0107 nekrolog w \u201eTimes\u201die \u2013 utraci\u0142 wszystkie bogactwa i ordery bierutowe, misk\u0119 soczewicy i trzydzie\u015bci srebrnik\u00f3w, zapad\u0142 si\u0119 w mrok i mr\u00f3z grobu, ukara\u0142 sam siebie \u015bmierci\u0105 tragiczn\u0105. Kr\u00f3tka pami\u0119\u0107 potomno\u015bci zapomni o tym i kiedy\u015b mu przebaczy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">D\u0142uga pami\u0119\u0107 potomno\u015bci, oby zachowa\u0142a jego Rzecz Czarnolesk\u0105 i Bibli\u0119 Cyga\u0144sk\u0105, Si\u00f3dm\u0105 Jesie\u0144 i Lutni\u0119 Puszkina, Czyhanie na Boga i wiersze dla dzieci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eNa ga\u0142\u0105zce usiad\u0142 ptak: zaszczebiota\u0142, zatrzepota\u0142, ostry dzi\u00f3bek w pi\u00f3rka otar\u0142, rozko\u0142ysa\u0142 ca\u0142y krzak. Potem z \u015bwirem frun\u0105\u0142 w lot! A ga\u0142\u0105zka rozhu\u015btana jeszcze dr\u017cy, uradowana \u017ce j\u0105 tak rozpl\u0105sa\u0142 trzpiot\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wiele czasu przeminie, zanim z czarnoziemu poezji polskiej urodzi si\u0119 znowu kwiat tak ol\u015bniewaj\u0105cy. Wiele wody up\u0142ynie w Wi\u015ble, zanim w jej toni ciemnej odbije si\u0119 znowu blask gwiazdy tak wielkiej, tak \u015blicznej i tak jaskrawej, jak\u0105 by\u0142 ten poeta.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><span style=\"color: #808080;\"><em><strong>Marian Hemar<\/strong>.<\/em><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\">\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"> twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: <span style=\"color: #000080;\"><strong><span style=\"text-decoration: underline;\"><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\">webmaster@reunion68.com<\/a><\/span><\/strong><\/span><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tuwim Marian Hemar Marian Hemar \/ wikipedia Wiele czasu przeminie, zanim z czarnoziemu poezji polskiej urodzi si\u0119 znowu kwiat tak ol\u015bniewaj\u0105cy. Wiele wody up\u0142ynie w Wi\u015ble, zanim w jej toni ciemnej odbije si\u0119 znowu blask gwiazdy tak wielkiej, tak \u015blicznej i tak jaskrawej. Gdyby okresy historyczne mierzy\u0107 i ocenia\u0107 polotem poezji kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142y \u2013 a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/57516"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=57516"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/57516\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":57522,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/57516\/revisions\/57522"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=57516"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=57516"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=57516"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}