{"id":60802,"date":"2018-04-14T17:09:07","date_gmt":"2018-04-14T15:09:07","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=60802"},"modified":"2018-04-13T09:05:05","modified_gmt":"2018-04-13T07:05:05","slug":"21-09-27","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=60802","title":{"rendered":"[DWIE RODZINY RATUJ\u0104CE \u017bYD\u00d3W.] &#8211; W Ko\u017aminku anio\u0142ki przysz\u0142y na herbat\u0119"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/chidusz.png\" alt=\"\" width=\"30%\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/w-kozminku-aniolki-przyszly-na-herbate-zaglada-kalisz-getto-sprawiedliwi-wsrod-narodow-swiata\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">W Ko\u017aminku anio\u0142ki przysz\u0142y na herbat\u0119<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>KATARZYNA ANDERSZ<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Sabinar009-1.jpg\" width=\"100%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em>Posta\u0107 w czarnej sukience to Chana Matusiakowa. W tle cegielnia nale\u017c\u0105ca do rodziny Berent\u00f3w. \/Fot. Archiwum rodzinne<\/em><\/span><\/p>\n<p><span class=\"run-in\"><b>DWIE RODZINY RATUJ\u0104CE \u017bYD\u00d3W. RODZE\u0143STWO, KT\u00d3RE DONOSI\u0141O NA SWOJEGO BRATA I JEGO \u017bYDOWSK\u0104 \u017bON\u0118. PRZYZWOITY NIEMIECKI KOMENDANT, ZABITY PO WOJNIE. \u017bYD\u00d3WKI, KT\u00d3RE ZAGIN\u0118\u0141Y RAZEM ZE SWOIMI KOSZTOWNO\u015aCIAMI.<\/b><\/span><\/p>\n<p><b><span class=\"run-in\">FRAGMENTARYCZNY, ZBUDOWANY Z OPOWIE\u015aCI \u017bYJ\u0104CYCH \u015aWIADK\u00d3W OBRAZ ZAG\u0141ADY W KO\u0179MINKU POD KALISZEM RATUJE OD ZAPOMNIENIA GRUPA JEGO MIESZKA\u0143C\u00d3W.<\/span><\/b><\/p>\n<p><b>BOHATEROWIE HISTORII<\/b><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">W ka\u017cdym ma\u0142ym mie\u015bcie historie poszczeg\u00f3lnych rodzin \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 ze sob\u0105. Nie inaczej jest w Ko\u017aminku, w kt\u00f3rym jedna opowie\u015b\u0107 prowadzi do drugiej, od czas\u00f3w wojny, do dnia dzisiejszego.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Bohater\u00f3w opowiedzianej tu historii jest wielu. S\u0105 ci, kt\u00f3rzy podczas wojny musieli si\u0119 ukrywa\u0107. To Szlamek Bruks i jego ojciec Chaim, a tak\u017ce Sabina (z domu Berent) i jej matka Chana (z domu Matusiak). S\u0105 ci, kt\u00f3rzy, ryzykuj\u0105c w\u0142asne \u017cycie, im pomagali. To Stanis\u0142awa i W\u0142adys\u0142aw Umerle oraz Stanis\u0142awa i J\u00f3zef Kap\u0142onek wraz ze swoimi rodzinami. A w ich historiach, jak to bywa, mn\u00f3stwo jest zar\u00f3wno bohater\u00f3w, jak i ludzi pod\u0142ych.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Opowie\u015b\u0107 jednak nie ko\u0144czy si\u0119 na wojnie. Jej bohaterkami s\u0105 te\u017c trzy kobiety zwi\u0105zane wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie z Ko\u017aminkiem, kt\u00f3re odkrywaj\u0105 \u017cydowsk\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 miasta, a przy tym poznaj\u0105 histori\u0119 w\u0142asnych rodzin. Kap\u0142onkowie, ukrywaj\u0105cy pod swoim dachem Szlamka i Chaima Bruks\u00f3w, to rodzina Donaty, kt\u00f3ra o ko\u017amineckich \u017bydach nakr\u0119ci\u0142a wraz z m\u0119\u017cem film. Justyna przewodniczy stowarzyszeniu \u201eSpotkajmy si\u0119\u201d, kt\u00f3re dzia\u0142a na rzecz budowy lapidarium na zniszczonym cmentarzu \u017cydowskim. Iza, kt\u00f3rej dziadek okaza\u0142 si\u0119 jedynym ocala\u0142ym z Zag\u0142ady bratem Chany Matusiakowej, o historii swojej rodziny zdecydowa\u0142a si\u0119 napisa\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><b>PRZED WOJN\u0104<\/b><\/p>\n<p><b>Ko\u017aminek<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przed wojn\u0105 w Ko\u017aminku rytualne zabicie krowy kosztowa\u0142o cztery z\u0142ote, zabicie cielaka nieco ponad p\u00f3\u0142tora z\u0142otego, a poder\u017cni\u0119cie gard\u0142a kurze wyceniano tylko na trzydzie\u015bci groszy. Gminie \u017cydowskiej przewodzi\u0142 rabin Konsztam. W mie\u015bcie znajdowa\u0142a si\u0119 bo\u017cnica, \u017cydowska szko\u0142a, rze\u017ania, \u0142a\u017ania i cmentarz, za\u0142o\u017cony najprawdopodobniej na pocz\u0105tku XIX wieku. W latach dwudziestych XX wieku sze\u015b\u0107dziesi\u0105t dwa zak\u0142ady handlowe na sto pi\u0119\u0107 w ca\u0142ym mie\u015bcie nale\u017ca\u0142y do \u017byd\u00f3w. Mieszka\u0142a tam te\u017c liczna grupa ewangelik\u00f3w. O historiach ko\u017ami\u0144skich \u017byd\u00f3w nie wiemy jednak prawie nic. Prze\u017cy\u0107 uda\u0142o si\u0119 nielicznym.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Kap\u0142onkowie i Bruksowie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">J\u00f3zef Kap\u0142onek zajmowa\u0142 si\u0119 transportem, mia\u0142 sze\u015b\u0107 koni. Sz\u0142o mu dobrze, obs\u0142ugiwa\u0142 wszystkich \u017byd\u00f3w w okolicy, zlece\u0144 mu nie brakowa\u0142o. Czasem pracy by\u0142o tak du\u017co, \u017ce trzeba by\u0142o wynajmowa\u0107 furmana. Z wieloma \u017bydami by\u0142 zaprzyja\u017aniony, co rusz zapraszano go na wesela dzieci jego klient\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Chaim Bruks handlowa\u0142 ko\u0144mi. Tak pozna\u0142 J\u00f3zefa, zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce razem brali jakie\u015b zlecenie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I J\u00f3zef, i Chaim mieli syn\u00f3w. Ryszard urodzi\u0142 si\u0119 w 1936, Szlamek w 1931 roku. Poznali si\u0119 jednak dopiero w trakcie wojny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Berentowie i Matusiakowie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wszyscy, kt\u00f3rzy znaj\u0105 t\u0119 histori\u0119, m\u00f3wi\u0105, \u017ce to by\u0142a wielka mi\u0142o\u015b\u0107. On, Bertold, by\u0142 o trzyna\u015bcie lat starszy i pochodzi\u0142 z zamo\u017cnej ewangelickiej rodziny. W Ko\u017aminku m\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce s\u0105 Niemcami, bo nie byli katolickiego wyznania i mieli niepolskie nazwisko Berent (po przodku, kt\u00f3ry osiedli\u0142 si\u0119 w mie\u015bcie przesz\u0142o czterysta lat wcze\u015bniej). Ona, Chana, z domu Matusiak, pochodzi\u0142a z \u017cydowskiej rodziny, cho\u0107 mia\u0142a polskie nazwisko.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Znali si\u0119 zaledwie rok, kiedy urodzi\u0142a si\u0119 Sabina. Chana mia\u0142a wtedy 17 lat, to by\u0142o w 1927 roku. Matusiakom ca\u0142a sytuacja oczywi\u015bcie si\u0119 nie podoba\u0142a, ale co si\u0119 sta\u0142o, to si\u0119 nie odstanie, nie mieli nic do powiedzenia. Babka Matusiakowa zadecydowa\u0142a tylko, \u017ce to ona zajmie si\u0119 dzieckiem, bo Chana sama sobie nie poradzi. Sabina do uko\u0144czenia sz\u00f3stej klasy wychowywa\u0142a si\u0119 wi\u0119c u dziadk\u00f3w w Kaliszu. Bardzo j\u0105 kochali. Chodzi\u0142a z nimi do synagogi, ale w domu rozmawiali po polsku, a nie po \u017cydowsku. Na jidysz dziadek z babci\u0105 przechodzili tylko wtedy, kiedy musieli powiedzie\u0107 sobie co\u015b w tajemnicy albo w trakcie sprzeczki. Matka z ojcem mieszkali w Ko\u017aminku, bez \u015blubu, a Sabina przyje\u017cd\u017ca\u0142a do nich na wakacje.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Berentowie mieli z tym niepoprawnym zwi\u0105zkiem o wiele wi\u0119cej problem\u00f3w ni\u017c Matusiakowie. Matka ojca, Melinda Berent, niby przyj\u0119\u0142a ich pod sw\u00f3j dach, ale synowa si\u0119 jej nie podoba\u0142a. Bracia byli jeszcze bardziej pow\u015bci\u0105gliwi, bali si\u0119, \u017ce Chana uszczknie co\u015b z ich maj\u0105tku. \u201eDziadek ich kocha\u0142, ale oni go nienawidzili. Nie mogli na niego patrze\u0107\u201d \u2013 m\u00f3wi syn Sabiny. Do wojny jako\u015b to by\u0142o, jeszcze si\u0119 hamowali.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W 1939 roku, przed wybuchem wojny, Sabina przeprowadzi\u0142a si\u0119 do rodzic\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Sabina021.jpg\" width=\"60%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em><strong>Bertold Berent<\/strong>. Data wykonania fotografii nieznana. \/Fot. Archiwum rodzinne<\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\"><b>WOJNA<\/b><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\"><b>Berentowie<\/b><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Ledwo zacz\u0119\u0142a si\u0119 wojna, a bracia Bertolda ju\u017c zacz\u0119li kombinowa\u0107, co by tu zrobi\u0107 z \u017byd\u00f3wk\u0105 w rodzinie. Wszyscy dobrze sytuowani, najbardziej Ole\u015b z Kalisza, rejent z wysok\u0105 pensj\u0105. Pewnego dnia na \u0142awce pod domem odbywa\u0142o si\u0119 rodzinne zebranie. Bertold nie chcia\u0142 si\u0119 miesza\u0107, ale skoro przyszed\u0142 tam nawet Ole\u015b, Chana wypchn\u0119\u0142a m\u0119\u017ca, \u017ceby pos\u0142ucha\u0142, o co chodzi. Zszed\u0142 na d\u00f3\u0142 i po jakim\u015b czasie us\u0142ysza\u0142 troskliwe pytanie: \u201eS\u0142uchaj, czy ta twoja \u017cona ci w \u017cyciu nie zaszkodzi?\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Chana postanowi\u0142a przeczeka\u0107 zagro\u017cenie we w\u0142asnym domu. Za trzydrzwiow\u0105 szaf\u0105 ukryte by\u0142o przej\u015bcie do pokoju, w kt\u00f3rym chowa\u0142a si\u0119, kiedy w okolicy pojawiali si\u0119 \u017candarmi. By\u0107 mo\u017ce prze\u017cy\u0142aby wojn\u0119, gdyby nie nienawidz\u0105ca jej rodzina m\u0119\u017ca.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">W sierpniu 1941 roku urodzi\u0142a drugie dziecko. Po jakim\u015b czasie ma\u0142y Berek ci\u0119\u017cko zachorowa\u0142 na zapalenie p\u0142uc. Lekarz Nurkowski przychodzi\u0142 tylko pod wiecz\u00f3r, bo, wed\u0142ug Sabiny, \u201etak pod\u0142\u0105 ojciec mia\u0142 rodzin\u0119\u201d, \u017ce wszystko musia\u0142o odbywa\u0107 si\u0119 w najwi\u0119kszej tajemnicy. Nie by\u0142o tygodnia, \u017ceby w pobli\u017cu domu Berent\u00f3w nie pojawi\u0142 si\u0119 gestapowiec. Jeden z niemieckich \u017candarm\u00f3w mia\u0142 tu\u017c po wojnie wyzna\u0107 Bertoldowi: \u201ePanie Berent, drzwi si\u0119 nie zamyka\u0142y, bo tak przychodzili na posterunek w pana sprawie. Niech pan nie ma do mnie pretensji, ja musia\u0142em obowi\u0105zek wykona\u0107\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Pierwszego pa\u017adziernika Bertold wraca\u0142 z pola, siali akurat zbo\u017ce przed zim\u0105. Przyszed\u0142 \u017candarm i zapyta\u0142, gdzie \u017cona i dzieci. Wiadomo by\u0142o, \u017ce si\u0119 nie ukryj\u0105, zw\u0142aszcza \u017ce Berek ca\u0142y czas kaszla\u0142. Chana, po kilku policzkach wymierzonych przez Niemca, w ko\u0144cu przynios\u0142a synka. Aresztowali ca\u0142\u0105 czw\u00f3rk\u0119: Chan\u0119, Bertolda i ich dzieci. Bertold pr\u00f3bowa\u0142 negocjowa\u0107, \u017ceby chocia\u017c dziecku dali spok\u00f3j, ale \u017candarm nie by\u0142 w nastroju na licytacje. \u201eDieses Schwein auch mit\u201d, \u201eta \u015bwinia te\u017c\u201d \u2013 powiedzia\u0142 tylko. Zabrano ich do aresztu w Kaliszu i nast\u0119pnego dnia przes\u0142uchano.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Kaszel chorego dziecka irytowa\u0142 \u017candarma. Wzi\u0105\u0142 poduszk\u0119 i na oczach matki i ojca przytrzymywa\u0142 j\u0105 na twarzy Berka tak d\u0142ugo, a\u017c przesta\u0142 oddycha\u0107.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Sabin\u0119 wypu\u015bcili, rodzic\u00f3w zatrzymali. Berka trzeba by\u0142o pochowa\u0107, ale bracia ojca sprzeciwiali si\u0119, \u017ceby le\u017ca\u0142 na cmentarzu ewangelickim. Sabina musia\u0142a sama zorganizowa\u0107 pogrzeb, mia\u0142a wtedy czterna\u015bcie lat. Stolarz Lange zbi\u0142 trumienk\u0119, organista Fischer pom\u00f3g\u0142 w organizacji poch\u00f3wku. Na \u00a0cmentarzu ewangelickim.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">\u201eTo wszystko rodzina zrobi\u0142a, \u017ceby nie rodzina, to mo\u017ce matka by si\u0119 jako\u015b ukry\u0142a, Berek by prze\u017cy\u0142\u201d \u2013 \u00a0wspomina Sabina.<\/span><\/p>\n<p><b>Bruksowie<\/b><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Bruksowie na wiosn\u0119 1941 roku trafili do wyznaczonego w Ko\u017aminku getta, kt\u00f3rego granic\u0119 z jednej strony stanowi\u0142a rzeka Sw\u0119drnia. Podczas akcji likwidacyjnej Szlamek razem z ojcem uciekli przez rzek\u0119 do pobliskiej osady Tymianek. Przeczekali tam kr\u00f3tki czas, a potem ju\u017c do ko\u0144ca wojny ukrywali si\u0119 u dw\u00f3ch rodzin: Umerle i Kap\u0142onk\u00f3w. Pozosta\u0142ych mieszka\u0144c\u00f3w getta Niemcy wywie\u017ali do \u0141odzi, do Che\u0142mna nad Nerem albo zagazowali w ci\u0119\u017car\u00f3wkach i zakopali cia\u0142a na obrze\u017cach niedalekiego Go\u0142uchowa. Najstarsi mieszka\u0144cy Ko\u017aminka pami\u0119taj\u0105 widok dzieci wrzucanych na samochody i p\u0142acz ich matek.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Szlamek i Chaim najpierw ukrywali si\u0119 u rodziny Umerle. Gospodarstwo sta\u0142o na uboczu, otoczone polami, by\u0142o dobrym miejscem na kryj\u00f3wk\u0119. W dzie\u0144 Bruksowie siedzieli w stajni albo w stodole. \u00a0Wieczorami przychodzili do domu, \u017ceby si\u0119 naje\u015b\u0107 i umy\u0107. Po dziesi\u0119ciu miesi\u0105cach do W\u0142adys\u0142awa Umerle przyszed\u0142 funkcjonariusz gminny i zawiadomi\u0142, \u017ce musi odda\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 stajni do dyspozycji wojska niemieckiego. Musieli ucieka\u0107. Stodo\u0142y, w kt\u00f3rej si\u0119 ukrywali, dzi\u015b ju\u017c nie ma, ale po jej rozbi\u00f3rce rodzina na pami\u0105tk\u0119 zostawi\u0142a deski, z kt\u00f3rych wybudowa\u0142a p\u0142ot, stoj\u0105cy do tej pory przed ich domem.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Polami Szlamek i Chaim przedostali si\u0119 do Kap\u0142onk\u00f3w, gdzie zostali a\u017c do ko\u0144ca wojny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ryszard Kap\u0142onek nie pami\u0119ta momentu, kiedy si\u0119 zjawili. Na pocz\u0105tku rodzice nic mu nie powiedzieli. Od Szlamka dowiedzia\u0142 si\u0119 ju\u017c d\u0142ugo po wojnie, \u017ce J\u00f3zef nawet przed w\u0142asnym bratem trzyma\u0142 wszystko w tajemnicy. Szlamek przytoczy\u0142 rozmow\u0119, kt\u00f3rej by\u0142 \u015bwiadkiem. Do stajni, gdzie siedzia\u0142 w sianie, przyszed\u0142 brat J\u00f3zefa i zacz\u0105\u0142 go wypytywa\u0107, gdzie ukrywaj\u0105 si\u0119 Bruksowie, bo ludzie gadaj\u0105. J\u00f3zef uda\u0142, \u017ce nic nie wie. Brat wyszed\u0142, a on zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Chaima: \u201eUpije si\u0119, b\u0119dzie chodzi\u0142 po wsi i opowiada\u0142, \u017ce ukrywam \u017byd\u00f3w. Takich rzeczy si\u0119 nie m\u00f3wi\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ryszard nie wiedzia\u0142, \u017ce jego rodzice ukrywaj\u0105 \u017byd\u00f3w, dop\u00f3ki przez przypadek podczas zabawy w chowanego nie znalaz\u0142 w sianie Chaima. Raz zosta\u0142 wieczorem sam, z dziesi\u0119\u0107 lat starsz\u0105 siostr\u0105. Na zewn\u0105trz wielki mr\u00f3z, a ona z jakim\u015b garneczkiem szykuje si\u0119 do wyj\u015bcia. Zaciekawi\u0142o go to i spyta\u0142, co robi. Odpowiedzia\u0142a, \u017ce niesie herbat\u0119, bo anio\u0142ki przysz\u0142y i musi im zanie\u015b\u0107 na rozgrzanie. By\u0142 zbyt m\u0142ody, \u017ceby nie uwierzy\u0107. Potem rodzice nauczyli go, \u017ceby nikomu s\u0142owa nie pisn\u0105\u0142. Trzyma\u0142 si\u0119 tego jak najwi\u0119kszej \u015bwi\u0119to\u015bci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Szlamek us\u0142ysza\u0142 od swojego ojca, \u017ce nawet, gdyby Niemcy, przeczesuj\u0105c zbo\u017ce, wbili mu wid\u0142y w serce, nie wolno mu pisn\u0105\u0107. Zabij\u0105 wtedy nie tylko ich, ale ca\u0142\u0105 rodzin\u0119 Kap\u0142onk\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eTu by\u0142o spokojnie, nikogo nie ruszali, nie wysiedlali\u201d, wspomina Ryszard. Obok ich domu mieszka\u0142 komendant niemieckiej \u017candarmerii, przyzwoity cz\u0142owiek. Ziemi\u0119, \u017ceby si\u0119 na niej pobudowa\u0107, kupi\u0142 od J\u00f3zefa Kap\u0142onka. Komendant do niczego si\u0119 nie wtr\u0105ca\u0142, rzadko si\u0119 pokazywa\u0142. Mia\u0142 jedn\u0105 c\u00f3rk\u0119, troch\u0119 niepe\u0142nosprawn\u0105, wiejscy ch\u0142opcy nieraz dali jej w ko\u015b\u0107, ale ani komendant, ani komendantowa nigdy nikogo za to nie upominali. \u201eInna matka od razu by pogoni\u0142a\u201d, m\u00f3wi Ryszard. S\u0105dzi, \u017ce takie s\u0105siedztwo dzia\u0142a\u0142o jak parasol ochronny. Nikt nie podejrzewa\u0142, \u017ce tak blisko komendanta mog\u0105 ukrywa\u0107 si\u0119 \u017bydzi.<\/span><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/prenumerata\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><span style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\"><strong>PRENUMERATA<\/strong><\/span><br \/>\n<img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/konstanty-gebert-marzec-1968-emigracja-marcowa-teresa-bogucka-ewa-kurek-wyklad-deborah-lipstadt-denial-nela-i-artur-rubinsteinow-michael-schudrich-rabin-chidusz.jpg\" width=\"35%\" \/><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W dyngusa 1944 roku zmar\u0142a siostra Ryszarda, Salomea, ta, kt\u00f3ra dawa\u0142a herbat\u0119 anio\u0142kom. Posz\u0142a obla\u0107 s\u0105siad\u00f3w, zacz\u0119li j\u0105 goni\u0107, ucieka\u0142a co si\u0142 w nogach. Dobieg\u0142a do domu, usiad\u0142a i dosta\u0142a zawa\u0142u. Mia\u0142a siedemna\u015bcie lat.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Weszli Rosjanie. Wojna si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, \u017cona komendanta przybieg\u0142a z krzykiem do J\u00f3zefa Kap\u0142onka, \u017ceby przyszed\u0142, da\u0142 dobre s\u0142owo. Ale z Rosjanami nie by\u0142o dyskusji. Zabrali niemieckiego komendanta, wywie\u017ali jakie\u015b dwadzie\u015bcia kilometr\u00f3w dalej. Nie wiadomo jednak, kto go rozstrzela\u0142, podobno nie Rosjanie. \u017bonie i c\u00f3rce dali spok\u00f3j. Zosta\u0142y na zawsze w Polsce. C\u00f3rka mieszka\u0142a w Kaliszu, zmar\u0142a nie dalej ni\u017c pi\u0119\u0107 lat temu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Sabina<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201ePrze\u017cy\u0142am dosy\u0107. W nocy sz\u0142am z grubym kijem, bo psy by\u0142y puszczone. Boso, \u017ceby nikt mnie nie s\u0142ysza\u0142\u201d \u2013 wspomina Sabina.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jej rodzice zostali w areszcie, mieli wyznaczony proces na listopad. Nie wiadomo, co dzia\u0142o si\u0119 potem z matk\u0105. Mo\u017cliwe, \u017ce Chana trafi\u0142a do getta w \u0141odzi i tam zgin\u0119\u0142a. W rejestrze wi\u0119\u017ani\u00f3w Auschwitz jej nie ma. Ale to wszystko tylko tropy. Ojciec przez trzy lata by\u0142 w obozie w Sonnenburgu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Sabina pami\u0119ta sen. \u201eCzy to mo\u017cliwe, \u017ceby taki sen by\u0142?\u201d \u2013 pyta. \u201eMatka moja, Chana, m\u00f3wi do swojej kole\u017canki: \u2018Frania, przy\u015blij mi kawa\u0142ek chleba, bo jestem taka g\u0142odna, nie mam co je\u015b\u0107\u2019. Tak mi si\u0119 \u015bni\u0142o, jakby gdzie\u015b by\u0142a w jakim\u015b zgromadzeniu, ale to nie by\u0142o getto\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Sabinie zabrano nazwisko ojca i wpisano do dokument\u00f3w polsko brzmi\u0105ce nazwisko jej matki, przyznaj\u0105c kategori\u0119 \u201ePolka\u201d. Normalnie mo\u017ce zagwarantowa\u0142oby to jej bezpiecze\u0144stwo, ale kiedy bracia Bertolda pozbyli si\u0119 ju\u017c dw\u00f3ch k\u0142opot\u00f3w, chcieli i j\u0105 wyko\u0144czy\u0107. By\u0142aby przecie\u017c jedyn\u0105 spadkobierczyni\u0105 maj\u0105tku, gdyby nie wr\u00f3ci\u0142 z obozu. Kto\u015b ostrzega\u0142, \u017ce nie powinna da\u0107 si\u0119 z\u0142apa\u0107 na roboty do Niemiec, bo je\u015bli wyda si\u0119, \u017ce jest \u017byd\u00f3wk\u0105, to zamiast do Niemiec, trafi do Auschwitz. A w Ko\u017aminku Berentowie przecie\u017c donios\u0105. Ucieka\u0142a wi\u0119c z miejsca na miejsce. Trzy razy zbieg\u0142a z obozu przej\u015bciowego, po drodze trac\u0105c wszystko, co przy sobie mia\u0142a, cho\u0107 i tego nie by\u0142o wiele. Schronienia udzieli\u0142a jej dalsza rodzina ojca, Hornowie z Radliczyc, kt\u00f3rzy ubrali j\u0105 i wykarmili. Przez pewien czas pracowa\u0142a w warsztacie u Niemca K\u00fchna w Ko\u017aminku, ale szybko interweniowali bracia ojca, \u017ceby j\u0105 aresztowa\u0107. Szef, kt\u00f3ry wiedzia\u0142 o jej \u017cydowskim pochodzeniu, zachowa\u0142 si\u0119 na tyle przyzwoicie, \u017ce kaza\u0142 im odej\u015b\u0107 i oficjalnie zarejestrowa\u0142 Sabin\u0119 w urz\u0119dzie pracy. Wszystko jako\u015b by sz\u0142o, gdyby nie przyjaci\u00f3\u0142ka, Niemka, kt\u00f3ra jej pomaga\u0142a. Do czasu. Gdy jej m\u0105\u017c by\u0142 w wojsku, zabawia\u0142a si\u0119 z przelotnymi kochankami. Zapewne jednemu z nich sprzeda\u0142a pewnego razu buty m\u0119\u017ca. Kiedy wr\u00f3ci\u0142 do domu i zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce znikn\u0119\u0142y, oskar\u017cy\u0142a o kradzie\u017c Sabin\u0119, kt\u00f3ra przez to trafi\u0142a na pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy do wi\u0119zienia w Kaliszu. Jeden z kuzyn\u00f3w, mniej do niej uprzedzony, \u201eVolksdeutsch siedem razy ranny na wojnie\u201d, pr\u00f3bowa\u0142 nawet si\u0119 o ni\u0105 upomnie\u0107. \u201eUkrad\u0142a, to musi za to odpowiedzie\u0107\u201d \u2013 us\u0142ysza\u0142. I tak \u017byd\u00f3wka podczas wojny siedzia\u0142a w wi\u0119zieniu za kradzie\u017c but\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Skrzynie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kiedy Szlamek i stary Bruks siedzieli w stodole, do drzwi Kap\u0142onk\u00f3w zapuka\u0142y dwie \u017byd\u00f3wki. Wystraszy\u0142y si\u0119 jednak blisko\u015bci domu komendanta i poprosi\u0142y, \u017ceby pom\u00f3c im w przeniesieniu si\u0119 do gospodarza, z kt\u00f3rym wcze\u015bniej by\u0142y ju\u017c w kontakcie. O ukrywaj\u0105cych si\u0119 Bruksach nie wiedzia\u0142y. Mia\u0142y ze sob\u0105 dwie skrzynie, do dzi\u015b plotkuje si\u0119, \u017ce pe\u0142ne z\u0142ota. Ojciec Ryszarda naj\u0105\u0142 trzech zaufanych tragarzy i przenie\u015bli skrzynie do gospodarstwa w s\u0105siedniej wsi. I skrzynie, i \u017byd\u00f3wki przepad\u0142y bez \u015bladu. Nie wiadomo, co dok\u0142adnie si\u0119 sta\u0142o, ale ludzie gadaj\u0105, \u017ce niedawno z\u0142oto odkopa\u0142 syn gospodarza.<\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><b>PO WOJNIE<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b><br \/>\n<\/b><b>Ko\u017aminek<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dzi\u015b ko\u017ami\u0144ska synagoga i mykwa s\u0105 domami mieszkalnymi, kt\u00f3re niczym nie przypominaj\u0105 swojej pierwotnej funkcji. Na cmentarzu nie zosta\u0142y \u017cadne macewy. Kilka, odnalezionych na terenie boiska szkolnego, a umieszczonych tam po wojnie dla umocnienia terenu, sk\u0142adowanych jest obecnie w Sp\u00f3\u0142dzielni K\u00f3\u0142ek Rolniczych. Dwadzie\u015bcia dom\u00f3w \u017cydowskich rozebrali podczas wojny niemieccy \u017co\u0142nierze. Do pozosta\u0142ych wprowadzili si\u0119 po wojnie Polacy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Bruksowie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Szlamek i jego ojciec Chaim, kiedy sko\u0144czy\u0142a si\u0119 wojna, chcieli wr\u00f3ci\u0107 do swojego domu. Okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce jest ju\u017c zaj\u0119ty. \u201eBieda by\u0142a, pracy nie by\u0142o, nic nie by\u0142o\u201d \u2013 m\u00f3wi Ryszard Kap\u0142onek. \u201eNo wi\u0119c wprowadzi\u0142 si\u0119 tam lokator, zasiedzia\u0142 i nie chcia\u0142 wpu\u015bci\u0107 Chaima\u201d. Sprawa sko\u0144czy\u0142a si\u0119 tak, \u017ce po interwencji u w\u00f3jta Bruksom pozwolono zaj\u0105\u0107 po\u0142ow\u0119 w\u0142asnego domu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Berentowie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kamieniczk\u0119, w kt\u00f3rej niewielkie mieszkanie zajmuje teraz Sabina, postawi\u0142 jej dziadek ze strony ojca w 1906 roku. Rodzina mia\u0142a ponadto 35 hektar\u00f3w ziemi i uchodzi\u0142a za jedn\u0105 z dw\u00f3ch najbogatszych w Ko\u017aminku. Kiedy sko\u0144czy\u0142a si\u0119 wojna, Sabina z ojcem zaj\u0119li si\u0119, jak za dawnych czas\u00f3w, gospodark\u0105. Tak by\u0142o do maja 1945 roku, kiedy aresztowano Bertolda, a maj\u0105tek zakwalifikowano jako opuszczony. U progu z walizkami pojawili si\u0119 repatrianci ze Wschodu. Powiedzieli do Sabiny i jej babci Melindy, kt\u00f3ra ju\u017c wtedy nie wstawa\u0142a z \u0142\u00f3\u017cka, \u017ce nie maj\u0105 czego szuka\u0107 we w\u0142asnym domu. Przyszed\u0142 kto\u015b z gminy i pr\u00f3bowa\u0142 uspokaja\u0107, \u017ce jakie\u015b mieszkanie na pewno sobie za\u0142atwi\u0105. Sabina wzi\u0119\u0142a sprawy w swoje r\u0119ce, pojecha\u0142a do Kalisza, do partii, i dosta\u0142a pismo, \u017ce nie wolno jej wyrzuci\u0107. Stan\u0119\u0142o na tym, \u017ce z ca\u0142ego maj\u0105tku Berentom zosta\u0142o ma\u0142e mieszkanko, hektar ziemi i chlewik.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po sze\u015bciu tygodniach ojciec Sabiny zosta\u0142 zwolniony z wi\u0119zienia. S\u0119dzia z Poznania przes\u0142ucha\u0142 go i stwierdzi\u0142, \u017ce w czasie wojny by\u0142 lepszy ni\u017c niejeden Polak. Zupe\u0142nie tak, jakby Polakiem nie by\u0142. Pr\u00f3bowali jeszcze walczy\u0107 o zwrot maj\u0105tku, ale bez skutku. \u201eWszystko zagrabili, posprzedawali, a my jeste\u015bmy dziady\u201d \u2013 m\u00f3wi Sabina.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Bruksowie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po zako\u0144czeniu wojny Chaim Bruks zn\u00f3w zacz\u0105\u0142 handlowa\u0107 ko\u0144mi. Jego \u017cona, matka Szlamka, wr\u00f3ci\u0142a p\u00f3\u017aniej. Sabina przypomina sobie spotkanie, podczas kt\u00f3rego opowiedzia\u0142a jej, \u017ce w Theresienstadt pracowa\u0142a w fabryce amunicji. Jesieni\u0105 1944 roku pewien Niemiec pociesza\u0142 j\u0105, \u017ce wojna zaraz si\u0119 sko\u0144czy i dla niej jeszcze te\u017c za\u015bwieci s\u0142o\u0144ce. Szlamek i Ryszard przez kr\u00f3tki czas chodzili razem do szko\u0142y. Pewnej nocy w 1946 roku do Bruks\u00f3w przyszed\u0142 kto\u015b z ostrze\u017ceniem, \u017ce musz\u0105 ucieka\u0107. Z nikim si\u0119 nie po\u017cegnali, wyjechali.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Berentowie<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jedna z niewielu \u017cydowskich znajomych Sabiny, kt\u00f3ra prze\u017cy\u0142a, powiedzia\u0142a jej: \u201eWiesz co, my b\u0119dziemy wyje\u017cd\u017ca\u0107, bo tu w Kaliszu ju\u017c na nas patrze\u0107 nie mog\u0105\u201d. Ona nie my\u015bla\u0142a o wyje\u017adzie. Zacz\u0119\u0142a pracowa\u0107 w ogrodnictwie, potem chcia\u0142a zosta\u0107 salow\u0105, ale nie mog\u0142a wytrzyma\u0107 widoku ludzkiego cierpienia. Rodzina jej ojca, opr\u00f3cz babci Berentowej, podpisa\u0142a Volkslist\u0119 i wyjecha\u0142a do Niemiec. Ojciec zmar\u0142 w 1976 roku, dwa lata p\u00f3\u017aniej odszed\u0142 m\u0105\u017c Sabiny. \u201ePrze\u017cy\u0142am dosy\u0107 dramat\u00f3w. Pracowa\u0142am wtedy w fabryce mebli przy maszynie, nieraz przez \u0142zy nic nie widzia\u0142am. Trzech syn\u00f3w mia\u0142am, jak ja sobie z nimi poradz\u0119, my\u015bla\u0142am. Znowu taka kl\u0119ska mnie w \u017cyciu spotka\u0142a. Ale jako\u015b da\u0142am sobie rad\u0119, pracowa\u0142am, jak mog\u0142am, tak wszystkich wyszkoli\u0142am\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Po latach: Wroc\u0142aw<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po wojnie pastor do ko\u015bcio\u0142a ewangelickiego w Ko\u017aminku przyje\u017cd\u017ca\u0142 raz na miesi\u0105c. Sabina czasami chodzi\u0142a na nabo\u017ce\u0144stwo. W synagodze ostatni raz by\u0142a w 1939 roku, kiedy jeszcze mieszka\u0142a z dziadkami w Kaliszu. Pami\u0119ta listek, cytryn\u0119 i kuczk\u0119 na podw\u00f3rzu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Trzy lata temu Sabina z Iz\u0105 zosta\u0142y zaproszone na \u015bwi\u0119ta do wroc\u0142awskiej synagogi. \u201eDosta\u0142y\u015bmy modlitewniki\u201d \u2013 wspomina Iza. \u2013 \u201eCiocia zacz\u0119\u0142a czyta\u0107 tekst, po czym od\u0142o\u017cy\u0142a sidur i po prostu si\u0119 modli\u0142a. Pami\u0119ta\u0142a wszystko sprzed wojny\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Ko\u017aminek dzi\u015b<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Te historie by\u0107 mo\u017ce zosta\u0142yby zapomniane, gdyby nie zaanga\u017cowanie trzech os\u00f3b. Donata, Justyna i Iza w ma\u0142ym Ko\u017aminku przywracaj\u0105 pami\u0119\u0107 o jego \u017cydowskich mieszka\u0144cach.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Donata ze swoim m\u0119\u017cem Andrzejem, poruszeni historiami, kt\u00f3re poznawali, nakr\u0119cili film. Rozmawiali z mieszka\u0144cami Ko\u017aminka, kt\u00f3rzy pami\u0119tali swoich \u017cydowskich s\u0105siad\u00f3w, szukali dokument\u00f3w. Pojechali do Izraela, \u017ceby pos\u0142ucha\u0107 historii Szlamka i Miriam, innej ko\u017amineckiej \u017byd\u00f3wki, kt\u00f3rej uda\u0142o si\u0119 prze\u017cy\u0107 wojn\u0119. Projekt finansowali pocz\u0105tkowo w wi\u0119kszo\u015bci sami, potem, pieni\u0119dzmi pochodz\u0105cymi z funduszy unijnych, wspar\u0142a ich te\u017c gmina. Powsta\u0142 dokument \u201eKo\u017aminek. Historia nieznana\u201d. Jednym z jego g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w jest Ryszard Kap\u0142onek, wujek Donaty. Film pokazywany by\u0142 w Johannesburgu jako przyk\u0142ad opowiadania o lokalnej \u017cydowskiej historii.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Iza, kt\u00f3rej dziadek by\u0142 jedynym ocala\u0142ym bratem matki Sabiny, o losach swojej rodziny\u00a0<span class=\"glossaryLink \" data-cmtooltip=\"a to definicja pisania\">pisze<\/span>\u00a0ksi\u0105\u017ck\u0119. Do niedawna nie zna\u0142a tej historii w og\u00f3le, bo w domu na takie tematy si\u0119 nie rozmawia\u0142o. \u201eDziwi\u0142 mnie przede wszystkim brak grob\u00f3w w naszej rodzinie. Nie trzeba by\u0142o wielkiej filozofii, \u017ceby zgadn\u0105\u0107, czemu tak jest\u201d \u2013 m\u00f3wi. Zacz\u0119\u0142a zbiera\u0107 opowie\u015bci Sabiny i konfrontowa\u0107 je ze \u017ar\u00f3d\u0142ami historycznymi, zgadza\u0142o si\u0119 wszystko. Jej dziadek mia\u0142 na imi\u0119 Zelman, ale w 1934 roku, \u017ceby o\u017ceni\u0107 si\u0119 z katoliczk\u0105, przyj\u0105\u0142 chrzest i sta\u0142 si\u0119 Zygmuntem. Iza, tak jak wielu polskich \u017byd\u00f3w, do prawdy o historii swojej rodziny dochodzi\u0142a sama, bazuj\u0105c na hipotezach.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Justyna po kilku latach podr\u00f3\u017cy po \u015bwiecie postanowi\u0142a zaj\u0105\u0107 si\u0119 tym, co interesowa\u0142o j\u0105 od dawna. Uko\u0144czy\u0142a kurs historii i relacji polsko-\u017cydowskich. Postawi\u0142a sobie za cel sprowadzenie do Ko\u017aminka projektu Muzeum Historii \u017byd\u00f3w Polskich POLIN \u201eMuzeum na k\u00f3\u0142kach\u201d. Mimo \u017ce miasto nie spe\u0142nia\u0142o wszystkich wymog\u00f3w formalnych, uda\u0142o si\u0119. \u201eKiedy roznosi\u0142am ulotki informacyjne\u201d \u2013 m\u00f3wi \u2013 \u201eba\u0142am si\u0119 wypowiedzie\u0107 s\u0142owo \u017byd. Obawia\u0142am si\u0119 reakcji ludzi, tych konotacji, \u017ce kto\u015b przyjdzie i b\u0119dzie chcia\u0142 odbiera\u0107 Polakom domy. Okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce wszyscy byli nam bardzo przychylni\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Justyna i Donata dzia\u0142aj\u0105 w stowarzyszeniu \u201eSpotkajmy si\u0119\u201d. \u201eDziesi\u0119\u0107 os\u00f3b z Ko\u017aminka stwierdzi\u0142o, \u017ce skoro przed wojn\u0105 po\u0142owa mieszka\u0144c\u00f3w tego miasta by\u0142a \u017bydami, a teraz nie ma po nich \u017cadnego \u015bladu, to trzeba to upami\u0119tni\u0107\u201d \u2013 opowiada Justyna. Zabiegaj\u0105 o to, \u017ceby z odnalezionych w 2004 roku na terenie boiska szkolnego macew ze zniszczonego w czasie wojny cmentarza utworzy\u0107 lapidarium. Projekt popieraj\u0105 lokalni radni i wroc\u0142awska gmina \u017cydowska.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><b>Medal<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zar\u00f3wno rodzina Kap\u0142onk\u00f3w, jak i Umerle, utrzymywa\u0142y kontakt ze Szlamkiem po jego wyje\u017adzie z Polski. Po wojnie Szlamek nigdy jednak nie odwiedzi\u0142 rodzinnej miejscowo\u015bci, ale kilka lat temu do Ko\u017aminka przyjecha\u0142a jego \u017cona i c\u00f3rki. Ryszard Kap\u0142onek na zaproszenie Szlamka pojecha\u0142 na kilka dni do Izraela. Szlamek narzeka\u0142, \u017ce to za ma\u0142o czasu na zwiedzanie, ale Ryszard nie m\u00f3g\u0142 zosta\u0107 d\u0142u\u017cej. Telefonuj\u0105 do siebie regularnie, Ryszard ju\u017c podczas naszego spotkania planowa\u0142, co opowie Szlamkowi w kolejn\u0105 niedziel\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eOgl\u0105dam w telewizji, jak odznaczaj\u0105 medalami Sprawiedliwych ksi\u0119\u017cy, in\u017cynier\u00f3w, doktor\u00f3w jakich\u015b. A m\u00f3j ojciec by\u0142 prostym rolnikiem. Skoro przychodz\u0105 tu dziennikarze i opisuj\u0105 jego histori\u0119, to czemu nie wyznacz\u0105 ojca do nagrody?\u201d \u2013 m\u00f3wi Ryszard.<\/span><\/p>\n<p class=\"end-of-article\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jednak \u017ceby Yad Vashem mog\u0142o zacz\u0105\u0107 procedur\u0119 przyznania tytu\u0142u Sprawiedliwych W\u015br\u00f3d Narod\u00f3w \u015awiata dla Stanis\u0142awy i W\u0142adys\u0142awa Umerle oraz Stanis\u0142awy i J\u00f3zefa Kap\u0142onk\u00f3w, potrzebne jest zeznanie uratowanego. Szlamek kr\u00f3tki opis wojennych prze\u017cy\u0107 z\u0142o\u017cy\u0142 w 1992 roku w polskiej ambasadzie w Tel Awiwie, nie zrobi\u0142 tego jednak nigdy w Yad Vashem.<\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>12 kwietnia 2018<\/em><\/span><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/category\/historia\/\" rel=\"category tag\">\u00a0<\/a><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Ko\u017aminku anio\u0142ki przysz\u0142y na herbat\u0119 KATARZYNA ANDERSZ Posta\u0107 w czarnej sukience to Chana Matusiakowa. W tle cegielnia nale\u017c\u0105ca do rodziny Berent\u00f3w. \/Fot. Archiwum rodzinne DWIE RODZINY RATUJ\u0104CE \u017bYD\u00d3W. RODZE\u0143STWO, KT\u00d3RE DONOSI\u0141O NA SWOJEGO BRATA I JEGO \u017bYDOWSK\u0104 \u017bON\u0118. PRZYZWOITY NIEMIECKI KOMENDANT, ZABITY PO WOJNIE. \u017bYD\u00d3WKI, KT\u00d3RE ZAGIN\u0118\u0141Y RAZEM ZE SWOIMI KOSZTOWNO\u015aCIAMI. FRAGMENTARYCZNY, ZBUDOWANY Z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/60802"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=60802"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/60802\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":60817,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/60802\/revisions\/60817"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=60802"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=60802"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=60802"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}