{"id":63592,"date":"2018-08-26T17:08:09","date_gmt":"2018-08-26T15:08:09","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=63592"},"modified":"2018-08-25T18:44:10","modified_gmt":"2018-08-25T16:44:10","slug":"30-09-22","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=63592","title":{"rendered":"Ginczanka to poetka, nie nowa woda mineralna!"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/wyborcza.png\" alt=\"\" width=\"30%\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,75517,23820223,ginczanka-to-poetka-nie-nowa-woda-mineralna-rudnicki-odkrywa.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Ginczanka to poetka, nie nowa woda mineralna! Rudnicki odkrywa najja\u015bniejsz\u0105 gwiazd\u0119 przedwojennej literatury<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Janusz Rudnicki<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/4b\/b7\/16\/z23821643V,Zuzanna-Ginczanka.jpg\" width=\"100%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em>Zuzanna Ginczanka (East News)<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Okrzyki: &#8220;\u017b\u0105damy ghetta dla \u017byd\u00f3w!&#8221;, przyjmuje z dumn\u0105 wy\u017cszo\u015bci\u0105. Potrafi te\u017c by\u0107 cool, na bal maskowy do Hotelu Europejskiego przychodzi z walizk\u0105 z napisem &#8220;Jutro na Madagaskar&#8221;. Na szmalcowniczce zem\u015bci si\u0119 w ostatnim, genialnym wierszu. Zuzanna Ginczanka, poetka, kt\u00f3r\u0105 zachwyca\u0142 si\u0119 Tuwim.<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Parodiuj\u0119 styl autorki: Kochany Czytelniczku m\u00f3j. Masz teraz pod pach\u0105 sobotni numer \u201eGazety Wyborczej\u201d. Zmierzasz z nim do domu, aby w jego zaciszu odda\u0107 si\u0119 lekturze. Ju\u017c jeste\u015b prawie pod klatk\u0105, kiedy wpada na ciebie s\u0105siad i rad nierad przystajesz. S\u0105siad jest rozpromieniony jak nigdy i m\u00f3wi, widz\u0119, co s\u0105siad ma pod pach\u0105, polecam, polecam gor\u0105co lektur\u0119 tekstu pi\u00f3ra Janusza Rudnickiego. Co\u015b tam jeszcze m\u00f3wi o pogodzie, ale ty dzi\u0119kujesz i p\u0119dzisz do mieszkania i w jego zaciszu otwierasz \u201eWyborcz\u0105\u201d na tej stronie w\u0142a\u015bnie, na kt\u00f3rej teraz jeste\u015b. Dzie\u0144 dobry, to ja. Teraz usi\u0105dziesz na roz\u0142o\u017cystym fotelu i b\u0119dziesz czyta\u0142 o czytaniu \u201eMusisz tam wr\u00f3ci\u0107\u201d. Koniec parodii.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przyznam si\u0119 od razu, \u017ce wstyd si\u0119 przyzna\u0107, jak p\u00f3\u017ano si\u0119 o niej dowiedzia\u0142em. Znasz Ginczank\u0119, zapyta\u0142 kto\u015b, a ja, \u017ce nie, nie pi\u0142em. My\u015bla\u0142em, \u017ce chodzi o now\u0105 wod\u0119 mineraln\u0105. Przeczyta\u0142em jej \u201eNon omnis moriar\u201d, czyli \u201enie wszystek umr\u0119\u201d, ten powalaj\u0105cy wiersz-testament do dozorczyni (Horacy i S\u0142owacki jako trop), kt\u00f3ra wyda\u0142a jej kryj\u00f3wk\u0119 Niemcom i kiedy tylko wysz\u0142a ksi\u0105\u017cka z Ginczank\u0105 w tytule, rzuci\u0142em si\u0119 na ni\u0105 jak pies na ko\u015b\u0107. I&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I zakrztusi\u0142em si\u0119. Wpad\u0142a mi w \u017cydowsk\u0105 uliczk\u0119, jak mawiali goje, w mie\u015bcie R\u00f3wne, sk\u0105d pochodzi\u0142y Zuzanna Ginczanka i jej przyjaci\u00f3\u0142ka Lusia Gelmont. Tre\u015b\u0107 jak najbardziej, ksi\u0105\u017cka wa\u017cna, ksi\u0105\u017cka istotna. Nie tylko ze wzgl\u0119du na sam\u0105 Ginczank\u0119 i jej wiadomy los, ale tak\u017ce kadry z \u017cycia polskich \u017byd\u00f3w pod okupacj\u0105 niemieck\u0105 i pod czujnym okiem polskich szmalcownik\u00f3w, a forma? No taka, \u017ce co teraz, recenzencie? Da\u0107 si\u0119 zaszanta\u017cowa\u0107, bo chodzi o to, co wy\u017cej? Z\u0142o\u017cy\u0107 bro\u0144 i napisa\u0107, \u017ce cel u\u015bwi\u0119ca \u015brodki, nawet wtedy kiedy te s\u0105 tak rzewne jak tu w\u0142a\u015bnie? Czy broni nie z\u0142o\u017cy\u0107, a niepodleg\u0142o\u015bci literatury broni\u0107 do krwi ostatniej? No, bo jak prze\u0142kn\u0105\u0107 to nieszcz\u0119sne w \u201eMusisz tam wr\u00f3ci\u0107\u201d apostrofowanie? Kt\u00f3re ju\u017c jako takie ma w sobie zaprogramowany kicz? A tu jeszcze zwr\u00f3cone do osoby drugiej, jakby by\u0142o ma\u0142o. I jakby by\u0142o ma\u0142o \u2013 c\u00f3rka do matki, Maria Stauber to bowiem Lusi c\u00f3rka.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tak to si\u0119 mniej wi\u0119cej wije: Lusie\u0144ko, matko moja, masz dzi\u015b sto prawie lat i straci\u0142a\u015b pami\u0119\u0107. Mylisz mnie, twoj\u0105 c\u00f3rk\u0119, z twoj\u0105 siostr\u0105, dlatego opowiem ci twoje \u017cycie. Przyrzekam ci, mamo, \u017ce b\u0119dziemy st\u0105pa\u0107 ostro\u017cnie, na czubkach palc\u00f3w, omija\u0107 z daleka miny b\u00f3lu, trz\u0119sawiska niedopowiedze\u0144. Cisz\u0119 wok\u00f3\u0142 tych, co zgin\u0119li, rozpostar\u0142a\u015b jak ca\u0142un. Dzielnie pe\u0142ni\u0142a\u015b swoj\u0105 rol\u0119 matki. Codziennie ulatuj\u0105 twoje si\u0142y, ulatuje \u017cycie, wi\u0119c teraz ja, twoja c\u00f3rka, stoj\u0119 na jego stra\u017cy, wdmuchuj\u0119 w ciebie ciep\u0142o moich uczu\u0107, od kt\u00f3rych o\u017cywiasz si\u0119&#8230;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Autorka o tym, co lubi\u0142a najbardziej ma\u0142a Ginczanka.\u00a0<i>Lubi\u0142a klucze z babcinej szuflady, gwi\u017cd\u017ce na nich r\u00f3\u017cne smutne melodyjki, bo piszcz\u0105 tak \u015bmiesznie: ciiiieniiiiutko, leciiiiutko<\/i>. Autorka o tym, co czuje, kiedy dzi\u015b w Warszawie na Szpitalnej 5 odwiedza mieszkanie, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a Ginczanka.\u00a0<i>Czuje jej oddech, kt\u00f3ry \u0142askocze jej kark.<\/i>\u00a0Dobra, to jeszcze nie boli, ale to ju\u017c tak \u2013 ot\u00f3\u017c wie Maria Stauber, co Zuza chce jej powiedzie\u0107, a mianowicie:\u00a0<i>Id\u017a. Prosz\u0119 ci\u0119. Id\u017a dalej. Tak trzeba.<\/i>\u00a0I w tym momencie obowi\u0105zkiem moim jest napisa\u0107, co nast\u0119puje: tak jak istnieje karp po \u017cydowsku, tak istnieje w literaturze kicz po \u017cydowsku.<\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/qtQQT_QwFko\" width=\"680\" height=\"400\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I jeszcze gdyby ta rzecz mia\u0142a indeks nazwisk i nazw miejscowo\u015bci, to mia\u0142by on&#8230; No, nie tyle stron co sama ksi\u0105\u017cka, ale d\u0142ugi by\u0142by jak rozci\u0105gni\u0119ty miech akordeonu. Ja rozumiem, \u015bwiadectwo pami\u0119ci, ale na mi\u0142o\u015b\u0107 Bosk\u0105, naprawd\u0119 trzeba poda\u0107 wszystkie nazwy wszystkich sk\u0142ad\u00f3w aptecznych z ul. 3 Maja w R\u00f3wnem?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: left;\"><strong>Paradoks inteligentki zasymilowanej<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dobra, wystarczy tego gl\u0119dzenia. Tym bardziej \u017ce im dalej w ksi\u0105\u017ck\u0119, tym lepiej, bo wi\u0119cej drzew. Teraz o tym, co jest jej zalet\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105, czyli o tym, czego bym nie wiedzia\u0142, gdybym \u201eMusisz tam wr\u00f3ci\u0107\u201d nie przeczyta\u0142.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Sierotka Ginczanka. Jedynaczka. Naprz\u00f3d opuszcza j\u0105 ojciec, za wielki orygina\u0142 na tak ma\u0142e miasto, Ameryka dla niego jak ula\u0142. Pono\u0107 zostaje tam aktorem, wysy\u0142a jej swoje zdj\u0119cia, plakaty filmowe, ale nie ma po nim jako aktorze \u015bladu do dzi\u015b. Potem z domu zabiera si\u0119 matka, \u017cycia \u017c\u0105dna i przyg\u00f3d z czeskim in\u017cynierem, specjalist\u0105 od dro\u017cd\u017cy, wyje\u017cd\u017ca do Hiszpanii. Dostawa\u0107 listy z Ameryki, dostawa\u0107 listy z Hiszpanii, z takich pi\u0119knych, dalekich kraj\u00f3w! Doprawdy, dzieci\u0144stwo i wczesna m\u0142odo\u015b\u0107 jak z bajki, jej kole\u017canki i koledzy nie maj\u0105 takiego szcz\u0119\u015bcia i takich list\u00f3w nie dostaj\u0105, bo rodzice uparli si\u0119, \u017ceby ich nie opu\u015bci\u0107. Ginczanka przestaje by\u0107 c\u00f3rk\u0105, a staje si\u0119 wnuczk\u0105, opiekuje si\u0119 ni\u0105 babcia. Mieszka za to w dw\u00f3ch domach, drugim jest poezja. Siedzi w niej tak mocno, \u017ce siedzie\u0107 musi drugi rok w tej samej klasie, przez matematyk\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Debiut w gazetce szkolnej, lat 14:\u00a0<i>Wgryzam si\u0119 z\u0119bami uczu\u0107 w kra\u015bne\u00a0<span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a class=\"external_link\" style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/myfitness.pl\/fitness\/1,107702,11545473,Owoce_a_kalorie__jablka.html\">jab\u0142ka<\/a><\/strong><\/span>\u00a0dni czerwonych\/ I do kosza\u00a0<span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a class=\"external_link\" style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/zdrowie.gazeta.pl\/Zdrowie\/7,145744,18035823,Serce__budowa_i_choroby_serca.html\">serca<\/a><\/strong><\/span>\u00a0chowam sk\u00f3rki wspomnie\u0144 ju\u017c zjedzonych.<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pierwsza mi\u0142o\u015b\u0107, starszy o cztery lata gimnazjalista:\u00a0<i>&#8230;a teraz zaci\u015bnij usta i ch\u0142odno, twardo mnie pot\u0119p:\/ oto masz moje noce, go\u0142e, wy\u0142uskane jak groch.<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Lat 17, takie co\u015b:\u00a0<i>\u017ce niby: lat siedemna\u015bcie, \u017ce niby: jestem szcz\u0119\u015bliwa, a przecie\u017c jestem nadziana na pal, na w\u0142asny kr\u0119gos\u0142up.<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jej oczy, jedno niebieskie, drugie br\u0105zowe. W innym miejscu, \u017ce jedno zielonkawe, drugie piwne, ale nie b\u0119d\u0119 ma\u0142ostkowy, Stauber napisze, \u017ce jasne to s\u0142owia\u0144skie, a ciemne \u017cydowskie. \u0141adne, ale z tym ciemnym na wyrost. Jedyne, co j\u0105 \u0142\u0105czy\u0142o z \u017cydostwem, to to, \u017ce urodzi\u0142a si\u0119 jako \u017byd\u00f3wka i jako \u017byd\u00f3wka zgin\u0119\u0142a. Mi\u0119dzy startem a met\u0105 Polska, tylko i wy\u0142\u0105cznie Polska.<\/span><\/p>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">&#8220;Wszystko jest poezj\u0105&#8221;: Katarzyna Herman czyta wiersz &#8220;Maj 1939&#8221; Zuzanny Ginczanki<video controls=\"controls\" width=\"680\" height=\"400\"><source src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/temp\/ginczanka.mp4\" type=\"video\/mp4\" \/><\/video><\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Napisa\u0142a,<i>\u00a0moja mowa jest dla mnie krajem.<\/i>\u00a0Cha\u0142aciarze, pejsy i brody budzi\u0142y w niej niech\u0119\u0107, ich gard\u0142owa mowa te\u017c. Ma\u0142o, w stolicy omija \u017cydowskie dzielnice, \u017ale si\u0119 w nich czuje, na ich religijno\u015b\u0107 reaguje pytaniem,<i>\u00a0to ma by\u0107 moja nacja?<\/i>\u00a0W Warszawie, w kt\u00f3rej jedna trzecia mieszka\u0144c\u00f3w to \u017bydzi i wychodzi 129 pism, 48 tygodnik\u00f3w i 26 dziennik\u00f3w w j\u0119zyku \u017cydowskim, ona nie ma o nich poj\u0119cia. Jej codzienn\u0105 lektur\u0105 jest \u201eSkamander\u201d, \u201eWiadomo\u015bci Literackie\u201d i \u201eSygna\u0142y\u201d, a Talmudem wiersze S\u0142owackiego, potem Le\u015bmiana, Tuwima&#8230; No w\u0142a\u015bnie, oto paradoks polskich \u017byd\u00f3w, kompletnie zasymilowana inteligentka polska sta\u0142a si\u0119 ni\u0105 ze wzgl\u0119du na mi\u0142o\u015b\u0107 do polskiej poezji tworzonej przez polskich zasymilowanych \u017byd\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ma\u0142a Ziemia\u0144ska na Mazowieckiej, Skamandryci, Broniewski, Gombrowicz, niebo literackie Warszawy, ona jako jego gwiazda. Tak j\u0105 nazywaj\u0105 starcy, Gwiazda Syjonu. O wilgotnych oczach sarny. Pi\u0119kna i niedost\u0119pna, subtelna i tajemnicza, m\u0119\u017cczy\u017ani j\u0105 poci\u0105gaj\u0105, ale niekoniecznie fizycznie, czeka na wielk\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 i wtedy spe\u0142nienie. Ziemia\u0144ska ma \u015blinotok, kiedy przechodzi mi\u0119dzy stolikami. Zuzanna i starcy, to komentarz Tuwima, kto\u015b tam rzuca pomys\u0142, \u017ceby odegra\u0107 z ni\u0105 scen\u0119 z obrazu Rembrandta. M\u0119czy j\u0105 ta spro\u015bna admiracja, te pytania, czy jeste\u015b jeszcze dziewic\u0105, ta oble\u015bna samczo\u015b\u0107, te lubie\u017cne dowcipy w rodzaju,\u00a0<i>przy\u0142\u00f3\u017cmy jej zapa\u0142k\u0119 do ust, sprawdzimy, czy si\u0119 pali.<\/i>\u00a0Tego akurat nie rozumiem, o co chodzi? Zapalon\u0105 zapa\u0142k\u0119 czy niezapalon\u0105? I co w zwi\u0105zku z tym?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tuwim zachwyca si\u0119 jej wierszami, debiutuje tytu\u0142em \u201eO centaurach\u201d, pytana w Ziemia\u0144skiej, dlaczego w\u0142a\u015bnie centaury, odpowiada,\u00a0<i>bo oto g\u0142osz\u0119 nami\u0119tno\u015b\u0107 i m\u0105dro\u015b\u0107 ciasno w pasie zro\u015bni\u0119te jak centaur.<\/i>\u00a0Druga po\u0142owa lat 30., z\u0142y czas dla poezji, dobry czas dla ultrapolskich \u0142owc\u00f3w \u017cydowskich g\u0142\u00f3w. Ten jej fragmencik jakby wyj\u0119ty z dobrej piosenki Jacka Kleyffa:\u00a0<i>P\u0119dz\u0105 my\u015bliwi w zamierzch\u0142e dzieje,\/ gdzie \u015blad porasta i trop czernieje,\/ w g\u0105szczach przesz\u0142o\u015bci z uporem mr\u00f3wki\/babki szukaj\u0105, babki \u2013 \u017cyd\u00f3wki\u2026<\/i>\u00a0(\u201e\u0141owy\u201d, 1937). Coraz cz\u0119\u015bciej opuszcza wyk\u0142ady, w bramie uniwersytetu w dniach patriotycznych rocznic stoj\u0105 boj\u00f3wkarze M\u0142odzie\u017cy Wszechpolskiej, pilnuj\u0105, \u017ceby \u017bydzi nie wchodzili na teren uczelni. Okrzyki: \u201ePrecz z \u017bydami! \u017b\u0105damy ghetta dla \u017byd\u00f3w!\u201d, przyjmuje z dumn\u0105 wy\u017cszo\u015bci\u0105. Potrafi te\u017c by\u0107 cool, na bal maskowy do Hotelu Europejskiego przychodzi z ma\u0142\u0105 walizk\u0105 z napisem \u201eJutro na Madagaskar\u201d. M\u0142odzie\u017c ma laski, laski maj\u0105 ukryte \u017cyletki, je\u015bli jaki\u015b student rasy polskiej ma romans z \u017byd\u00f3wk\u0105, zdarza si\u0119, \u017ce mu kiereszuj\u0105 twarz. Wychodz\u0105 nowe zarz\u0105dzenia:<i>\u017bydzi musz\u0105 sta\u0107 w czasie wyk\u0142ad\u00f3w,<\/i>\u00a0to \u017cyczenie niekt\u00f3rych profesor\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Rok 1940, Lw\u00f3w. Jej pierwsza mi\u0142o\u015b\u0107 jest wysoka, chuda, ma okulary, jest grafikiem, nazywa si\u0119 Janusz, przynosi jej sk\u0105d\u015b racuchy (w tym czasie!), uczy si\u0119 na pami\u0119\u0107 jej wierszy i trzyma j\u0105 za r\u0119k\u0119, kiedy wchodz\u0105 na Wysoki Zamek. Ale oto pojawia si\u0119 druga pierwsza mi\u0142o\u015b\u0107, nie jest wysoka, ani chuda, jest prawnikiem i pasjonatem sztuki,na imi\u0119 ma si\u0119 Micha\u0142 i pochodzi z dobrej \u017cydowskiej rodziny. Nie przynosi racuch\u00f3w, ale kwiaty, r\u00f3\u017ce herbaciane, sztuk 50. Kl\u0119ka i si\u0119 o\u015bwiadcza, i wygl\u0105da na to, \u017ce panna Zuzanna godzi si\u0119 na ma\u0142\u017ce\u0144stwo z rozs\u0105dku, bo on je\u015bli ksi\u0105\u017c\u0119, to przecie\u017c nie z jej bajki.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: left;\"><strong>Hujowa G\u00f3rka, Cipowy Do\u0142ek<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dozorczyni, polska r\u0119ka sprawiedliwo\u015bci niemieckiej. Po wojnie aresztowana, syn r\u00f3wnie\u017c. Jednym z dowod\u00f3w na procesie by\u0142 do\u0142\u0105czony przez matk\u0119 autorki wiersz \u201eNon omnis moriar\u201d, w kt\u00f3rym Chominow\u0105 uwieczni\u0142a Ginczanka. Uwaga, wiersz jako dow\u00f3d w aktach sprawy. Poezja jako \u015bwiadectwo prawdy. Poni\u017cej do\u0142\u0105czam\u00a0<i>dokument<\/i>\u00a0nast\u0119pny, to, co oskar\u017cona mog\u0142aby powiedzie\u0107 w ostatnim s\u0142owie. Tako pierdoli Chominowa\u2026<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Prawdziwa Polka jestem, z dziada, proces mi robicie, a medal musia\u0142abym dosta\u0107, za to, \u017ce \u017bydy w portki przede mn\u0105 robi\u0142y ze strachu, kamienic\u0105 na Jab\u0142onowskich rz\u0105dzi\u0142am, ma\u0142o takich we Lwowie, same najwa\u017cniejsze parchy tam, z samym diab\u0142em bym si\u0119 zada\u0142a, \u017ceby odebra\u0107 im to, co nagrabili, i wyt\u0119pi\u0107, wszystkie schowki tych szczur\u00f3w pokaza\u0142am, ja, Chominowa Zofia, i co z tego, \u017ce moja c\u00f3rka doro\u017ck\u0105 z Niemcami je\u017adzi\u0142a, co z tego, \u017ce syn w mundurze Niemcom s\u0142u\u017cy\u0142, jak najgorszym wrogiem jest \u017byd, a jak Niemiec si\u0119 za niego wzi\u0105\u0142, to pomaga\u0107 trzeba by\u0142o, spe\u0142ni\u0142am tylko m\u00f3j obowi\u0105zek prawdziwej Matki Polki, wi\u0119c za co wsadzacie mnie na cztery lata, pytam si\u0119, za t\u0119 wychudzon\u0105 szczap\u0119? Jak j\u0105 z m\u0119\u017cem wyprowadzali Ukrai\u0144cy, to tylko splun\u0119\u0142am i powiedzia\u0142am,<i>dobrze wam tak, \u017bydom,<\/i>\u00a0ale oni zaraz wr\u00f3cili, bo przekupili tych g\u0142upich Ukrai\u0144c\u00f3w, to tylko powiedzia\u0142am,<i>\u00a0ja was, parszywych \u017byd\u00f3w, jeszcze wyt\u0119pi\u0119,<\/i>\u00a0na polskiej krzywdzie si\u0119 wzbogacili, wszy, co nasz\u0105 krew pili, to co, nie mog\u0142am ja wzbogaci\u0107 si\u0119 na nich samych? Powiem na koniec tak, powiem o sprawiedliwo\u015bci, kiedy ja j\u0105 widz\u0119, widz\u0119 j\u0105 wtedy, jak id\u0119 do lustra.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Je\u015bli \u201eNon omnis moriar\u201d powsta\u0142o w\u0142a\u015bnie wtedy, to mo\u017cliwe, \u017ce pisa\u0142a go w wannie, bo w \u0142azience by\u0142o najcieplej i le\u017ca\u0142a w niej bez przerwy. K\u0142opot, bo wszyscy dobijali si\u0119 za potrzeb\u0105. Pukanie w drzwi,\u00a0<i>Ginczanka otw\u00f3rz!,<\/i>\u00a0a Ginczanka skrobie na papierze,\u00a0<i>Chominowo, lwowianko, dzielna \u017cono szpicla,\/ Donosicielko chy\u017ca, matko folksdojczera.<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To nie przez Chominow\u0105 jednak ginie, jak si\u0119 zwyk\u0142o uwa\u017ca\u0107. Nast\u0119pn\u0105 i ostatni\u0105 jej stacj\u0105 i kryj\u00f3wk\u0105 jest\u00a0<a class=\"external_link\" style=\"color: #000080;\" href=\"http:\/\/www.goldenline.pl\/praca\/krakow\/\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong>Krak\u00f3w<\/strong><\/span><\/a>, aresztuj\u0105 j\u0105, o ironio losu, przez zakochanego w niej ci\u0105gle Janusza. W swoim mieszkaniu trzyma w schowku trefne dokumenty, bibu\u0142\u0119, pisma, ulotki, gdyby nauczy\u0142 si\u0119 ich na pami\u0119\u0107, tak jak jej wierszy, mog\u0142aby prze\u017cy\u0107 wojn\u0119, rok zosta\u0142 do ko\u0144ca. Do wi\u0119zienia trafia z \u0142apanki, torturowany, nie wydaje nikogo, ale gestapo przechwytuje jego greps, podczas rewizji znajduj\u0105 schowek, aresztuj\u0105 te\u017c m\u0119\u017ca Ginczanki, kt\u00f3ry si\u0119 tam ukrywa. W kolejnym grepsie do przyjaci\u00f3\u0142, te\u017c przechwyconym, nie maj\u0105c ju\u017c szans na prze\u017cycie, prosi, \u017ceby opiekowali si\u0119 Ginczank\u0105, podaje jej adres i has\u0142o, po kt\u00f3rym otwierano drzwi i ju\u017c zaraz jego zaszczuta i wyniszczona dozgonna mi\u0142o\u015b\u0107 w celi, na s\u0142omie, jak ksi\u0119\u017cniczka na ziarnku grochu, bo sieczka k\u0142uje j\u0105 w plecy. \u015amiertelnie boj\u0105c si\u0119 o jej \u017cycie, wydaje j\u0105 na \u015bmier\u0107, Romeo i Julia po polsku.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W\u0142osy d\u0142ugie, to mo\u017cna je wyrywa\u0107, mo\u017cna ci\u0105gn\u0105\u0107 za nie po ziemi. Wytrzyma to, bardziej boi si\u0119 bicia, tego nie wytrzyma. Przenosz\u0105 j\u0105 na Czarneckiego, na oddzia\u0142 na terenie by\u0142ego ju\u017c getta, par\u0119 \u015bcian od Janusza i m\u0119\u017ca Micha\u0142a. M\u0119\u017cczyzn rozstrzeliwuje si\u0119 w obozie w P\u0142aszowie, w miejscu zwanym w\u015br\u00f3d wi\u0119\u017ani\u00f3w Hujowa G\u00f3rka, od nazwiska nadzoruj\u0105cego egzekucje esesmana Alberta Hujara, dzi\u015b na mapach Google oznaczona jako H-G\u00f3rka. Od\u00a0<a class=\"external_link\" style=\"color: #000080;\" href=\"http:\/\/kalendarz.gazeta.pl\/kalendarz\/luty-1944\/m\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong>lutego 1944<\/strong><\/span><\/a>\u00a0r. zmiana lokalizacji, rozstrzeliwania na drugim sza\u0144cu obozu, w miejscu zwanym w\u015br\u00f3d wi\u0119\u017ani\u00f3w Cipowy Do\u0142ek, dzi\u015b na mapach Google oznaczony jako C-Do\u0142ek. 6 kwietnia 1944 r. ginie tam dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn jej \u017cycia. Klasyk, skok z ci\u0119\u017car\u00f3wki, rozbieranie si\u0119 do naga, zej\u015bcie do rowu i na przemian twarz\u0105 do ziemi, i strza\u0142 w kark. Potem nast\u0119pni na nich. Potem sm\u0119tny technik dentystyczny z obc\u0119gami w r\u0119ku, \u017cniwo w postaci z\u0142otych z\u0119b\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Z celi do Polskiego Komitetu Opieku\u0144czego (\u017ce takowy by\u0142?) pisze podania o pomoc. Chce \u017cy\u0107, ma lat tyle, ile cz\u0142onkowie Klubu 27. Starannie wype\u0142nia rubryki, po polsku i po niemiecku. Prosi o grzebie\u0144, g\u0119sty, bo w\u0142osy d\u0142ugie, nie mo\u017ce mie\u0107 spinek, dlatego rozpuszczone. I \u015brodek przeciwko wszom, pe\u0142no ich w tych w\u0142osach, ci\u0105gle musi iska\u0107. Ig\u0142y chce, szpilki chce i nici, nie chce paradowa\u0107 po celi i spacerniku w podartej sukience. I\u00a0<a class=\"external_link\" style=\"color: #000080;\" href=\"http:\/\/avanti24.pl\/zakupy\/c-skarpetki+damskie\/1\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong>skarpetki<\/strong><\/span><\/a>\u00a0we\u0142niane, i reformy, i szalik, bo jeszcze przymrozki, a przecie\u017c cele nieogrzewane. I \u017cywno\u015b\u0107, na przyk\u0142ad jab\u0142ka, i higiena, myd\u0142o, pasta do z\u0119b\u00f3w, lignina, r\u0119cznik. I jasna pasta do but\u00f3w. Powt\u00f3rz\u0119, jasna pasta do but\u00f3w. Co za klasa. I wszystko to dostaje, Ordnung muss sein.<\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/3fMiiDN3kXY\" width=\"680\" height=\"400\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Wiosna, drzewa kwitn\u0105, wida\u0107 przez kraty. Ostatnia jej pro\u015bba, jak wiosna, to mo\u017ce buty wiosenne? Na sznurkowej podeszwie? Numer 38.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">5 maja 1944 r. Przed egzekucj\u0105 wi\u0119\u017aniarki musia\u0142y si\u0119 rozebra\u0107, wi\u0119c wzi\u0119li i ukatrupili j\u0105 nag\u0105. Ale zanim si\u0119 rozebra\u0142a, jaka godno\u015b\u0107 w Cipowym Dole! Doprawdy, jak Pani Wiosna, sukienka zacerowana, z\u0119by wymyte, butki wypastowane, tylko we w\u0142osach troch\u0119 gnid, ale nie by\u0142o wida\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong>Maria Stauber, \u201eMusisz tam wr\u00f3ci\u0107. Historia przyja\u017ani Lusi Gelmont i Zuzanny Ginczanki\u201d, wyd. Marginesy, Warszawa<\/strong><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/9c\/b7\/16\/z23820700Q.jpg\" width=\"100%\" \/><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\" content-alignment&lt;br \/&gt;&lt;br \/&gt; \">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<hr style=\"width: 710px;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ginczanka to poetka, nie nowa woda mineralna! Rudnicki odkrywa najja\u015bniejsz\u0105 gwiazd\u0119 przedwojennej literatury Janusz Rudnicki Zuzanna Ginczanka (East News) Okrzyki: &#8220;\u017b\u0105damy ghetta dla \u017byd\u00f3w!&#8221;, przyjmuje z dumn\u0105 wy\u017cszo\u015bci\u0105. Potrafi te\u017c by\u0107 cool, na bal maskowy do Hotelu Europejskiego przychodzi z walizk\u0105 z napisem &#8220;Jutro na Madagaskar&#8221;. Na szmalcowniczce zem\u015bci si\u0119 w ostatnim, genialnym wierszu. Zuzanna [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63592"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=63592"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63592\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":63598,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63592\/revisions\/63598"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=63592"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=63592"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=63592"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}