{"id":65751,"date":"2018-12-25T17:09:26","date_gmt":"2018-12-25T15:09:26","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=65751"},"modified":"2018-12-19T08:55:56","modified_gmt":"2018-12-19T06:55:56","slug":"14-09-33","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=65751","title":{"rendered":"&#8220;Ty to chyba \u017bydek jeste\u015b?&#8221;"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" width=\"40%\" class=\"center\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/wyborcza-m-s.png\"><\/a><span style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/magazyn\/7,124059,22972871,jerzy-jedlicki-nie-zyje-ty-to-chyba-zydek-jestes-nieznana.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Jerzy Jedlicki nie zyje. &#8220;Ty to chyba Zydek jestes?&#8221; Nieznana rozmowa ze zmarlym wybitnym historykiem<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p><span style=\"color: #000000;\"><strong>Anna Bikont<br \/>\n<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"background: #d0e6fa; width: 710px; height: 15px;\">\n<p><img decoding=\"async\" width=\"100%\" alt=\"Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 - 31 stycznia 2018)\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/31\/e8\/15\/z22972977Q,Jerzy-Jedlicki--14-czerwca-1930---31-stycznia-2018.jpg\"><span style=\"color: #999999;\"><em>Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 &#8211; 31 stycznia 2018) (Fot. Slawomir Kaminski \/ Agencja Gazeta)<\/em><\/span><\/p>\n<p><strong>Najgorsze bylo to, ze wykluczono mnie z podziemnej druzyny. Bylem bardzo patriotycznym chlopakiem. Druzynowy oswiadczyl mi surowo, ze nie ma w polskim harcerstwie miejsca dla Zyd\u00f3w. Mialem juz 13 lat &#8211; i plakalem. Rozmowa z Jerzym Jedlickim w roku 2014. Czytasz ten artykul, bo jestes prenumeratorem Wyborczej. Dziekujemy!<\/strong><\/p>\n<p><em><strong>Jerzego Jedlickiego<\/strong> fascynowaly studia nad polska inteligencja. Od temat\u00f3w zydowskich, jak sam m\u00f3wil, uciekal. Pierwszy raz bodaj wyraziscie zabral publicznie glos w tej sprawie podczas dyskusji poswieconej ksiazce Jana T. Grossa \u201eSasiedzi\u201d w 2000 r. Zglosil pomysl na spotkanie szerokiego grona historyk\u00f3w, a organizatorem byla jego Pracownia Dziej\u00f3w Inteligencji w Instytucie Historii PAN.<\/em><\/p>\n<p><em>Od progu wyczuwalo sie ladunek emocji rzadko spotykany na zebraniach naukowych. Z taka tez emocja m\u00f3wil Jedlicki: \u201eNienawisc do Zyd\u00f3w, pogarda i smiech to czesc XX-wiecznej kultury srodkowoeuropejskiej, w tym polskiej. Nie chce przez to powiedziec, ze kazdy byl got\u00f3w do zbrodni. Ale zagladzie Zyd\u00f3w towarzyszyla uciecha znacznej czesci ich polskiego otoczenia. Te ucieche, ten smiech, kt\u00f3ry towarzyszyl Zagladzie, pamietam, bo bylem wtedy po drugiej, aryjskiej stronie muru. Do dzis nasza postawa, moja tez, byla ucieczka od tego tematu, tch\u00f3rzliwy lek przed tym ciemnym, co sie czai w naszej zbiorowej historii\u201d.<\/em><\/p>\n<p><em>Dziesiatki razy w czasie naszej wieloletniej przyjazni rozmawialismy na temat Holokaustu, Zyd\u00f3w, Polak\u00f3w. Musialam go do tego naklaniac, on sie z reguly opedzal, ale mialam poczucie, ze go to coraz bardziej wciagalo. I nie dlatego, ze z biegiem lat czul rosnaca potrzebe zaglebiania sie w swojej przeszlosci, wynikalo to raczej z fascynacji lekturami, a ksiazek na ten temat przybywalo. Czytal uwaznie publikacje Barbary Engelking, Elzbiety Janickiej, Grossa, Joanny Tokarskiej-Bakir, Jana Grabowskiego, byl czytelnikiem \u201eRocznik\u00f3w Zaglady\u201d.<\/em><\/p>\n<p><em>Jerzy byl osoba wielkiego intelektu i r\u00f3wnie wielkich emocji. Z tych emocji zdecydowal sie opowiedziec cos bardzo osobistego, gdy nie m\u00f3gl zniesc grom\u00f3w, kt\u00f3re posypaly sie na Janicka za jej tekst o \u201eKamieniach na szaniec\u201d \u2013 jak smiala zarzucic antysemityzm harcerzom, kt\u00f3rzy tworzyli zreby Szarych Szereg\u00f3w? Napisal do \u201eWyborczej\u201d tekst na temat, o kt\u00f3rym wspominamy w rozmowie: jak go wykluczono z harcerstwa w czasie wojny, bo polskie harcerstwo nie jest dla Zyda. Rozmawialismy o tym 70 lat p\u00f3zniej, a jego wciaz bolalo. Pisal: \u201eSkad wiec dzis taka wrzawa, szanowni panstwo? Bylo, jak bylo, juz sie tego nie zmieni\u201d.<\/em><\/p>\n<p><strong><em>Anna Bikont <\/em><\/strong><em>(<\/em><em>dziennikarka, pisarka, autorka m.in. \u201eMy z Jedwabnego\u201d oraz \u201eSendlerowa. W ukryciu\u201d )<\/em><\/p>\n<p class=\"art_sub_title\"><strong>Rozmowa z Jerzym Jedlickim przeprowadzona&nbsp; w roku 2014<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>Anna Bikont: Urodzi\u0142e\u015b si\u0119 w 1930 r.<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\"><b>Jerzy Jedlicki:<\/b>&nbsp;I trzeba by\u0142o to potwierdzi\u0107. Czyli zarejestrowa\u0107 mnie za pomoc\u0105 kwitka z urz\u0119du rabinackiego. Ojciec poszed\u0142 do rabina i za\u0142atwi\u0142 kwitek bez obrzezania mnie, za \u0142ap\u00f3wk\u0119. Robi\u0142 to ju\u017c wcze\u015bniej, w sprawie mego o rok starszego brata Witka. Pope\u0142nia\u0142 ci\u0119\u017cki grzech?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>O tak. Nie sprzymierzy\u0142 was z Bogiem. Ciekawe, ile to musia\u0142o kosztowa\u0107.<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Decyzja by\u0142a mamy. Popatrz na jej m\u0105dro\u015b\u0107. Dzi\u0119ki temu prze\u017cyli\u015bmy wojn\u0119.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>\u201eNale\u017celi\u015bmy do rodziny od pokole\u0144 spolszczonej, ca\u0142kowicie zasymilowanej\u201d \u2013 piszesz w tek\u015bcie, kt\u00f3ry ty przygotowa\u0142e\u015b, a twoja mama podpisa\u0142a, do ksi\u0105\u017cki W\u0142adys\u0142awa Bartoszewskiego i Zofii Lewin\u00f3wny o Sprawiedliwych \u201eTen jest z ojczyzny mojej\u201d. Czy zauwa\u017cy\u0142e\u015b mo\u017ce, \u017ce to jest sta\u0142y zwi\u0105zek frazeologiczny u\u017cywany przez wielu \u017byd\u00f3w? M\u00f3wi\u0105, \u017ce pochodz\u0105 z rodziny \u201eca\u0142kowicie zasymilowanej\u201d, taki bilet wprowadzaj\u0105cy do polsko\u015bci. Ile pokole\u0144 si\u0119 asymilowali\u015bcie?<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 M\u00f3j dziadek, ojciec mojej matki, Ignacy Perlis, chirurg w \u0141odzi, by\u0142 niewierz\u0105cy. Mia\u0142 w metryce wpisane imi\u0119 Ignacy, tak jest napisane na jego grobie na cmentarzu \u017cydowskim w \u0141odzi. Mieli\u015bmy rodzin\u0119 \u017cydowsk\u0105, ale nie tak\u0105 te\u017c bardzo \u017cydowsk\u0105, Totenberg\u00f3w, od strony ojca. Wszyscy zgin\u0119li.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>\u015awiat przyjaci\u00f3\u0142 twoich rodzic\u00f3w to by\u0142 \u015bwiat zasymilowanych \u017byd\u00f3w?<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Jak najbardziej, jak najbardziej. Mama by si\u0119 nie przyja\u017ani\u0142a z \u017cadnymi ortodoksami.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>Nie o to pytam. Chodzi mi o to, czy przyja\u017anili si\u0119 te\u017c z Polakami \u201epolskiego pochodzenia\u201d czy tylko z tymi \u201eca\u0142kowicie zasymilowanymi\u201d?<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Moja kole\u017canka z Instytutu Historii PAN Ania Landau-Czajka napisa\u0142a bardzo dobr\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eSyn b\u0119dzie Lech&#8230; Asymilacja \u017byd\u00f3w w przedwojennej Polsce\u201d. Konkluzja z niej jest taka, \u017ce \u017cy\u0142y obok siebie trzy narody: \u017bydzi, Polacy i Polacy zasymilowani.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Moi rodzice prowadzili otwarty dom, par\u0119 razy w roku by\u0142o przyj\u0119cie, wszyscy go\u015bcie byli tego pokroju co my, w\u0142a\u015bnie zasymilowani. Prof. Aleksander Turyn, jeden z najwybitniejszych w Polsce filolog\u00f3w klasycznych, z \u017con\u0105, najbli\u017csz\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 mojej matki, czy Wanda Kopel, po wojnie Sikorska, prawniczka. To by\u0142 ten trzeci nar\u00f3d, kt\u00f3ry si\u0119 trzyma\u0142 razem, towarzysko i matrymonialnie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Nasz dom by\u0142 ca\u0142kowicie bezwyznaniowy i bezreligijny. Zanim poszli\u015bmy do szko\u0142y, matka postanowi\u0142a \u2013 o wszystkim, co dotyczy\u0142o nas, decydowa\u0142a mama \u2013 \u017ce zostaniemy ochrzczeni w obrz\u0105dku ewangelicko-reformowanym, \u017ceby\u015bmy nie szli do szko\u0142y jako \u017bydzi. I tak ja w wieku pi\u0119ciu lat, a Witek sze\u015bciu zostali\u015bmy ewangelikami.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Kiedy wybuch\u0142a wojna, ojciec wys\u0142a\u0142 nas do swojej rodziny do Lwowa. Mama chcia\u0142a, \u017ceby ojciec do nas do\u0142\u0105czy\u0142 i \u017ceby\u015bmy si\u0119 starali wydosta\u0107 przez Rumuni\u0119, ale ojciec nie dojecha\u0142. Mama w sowieckim Lwowie przyj\u0119\u0142a katolicyzm, nie s\u0142ysza\u0142em o takim drugim przypadku.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span class=\"imageUOM parent-box-label-related\" style=\"box-sizing: border-box; margin: 0px 0px 28px; padding: 0px; border: 0px; font: 15px\/18px 'Roboto Condensed', Arial, sans-serif; vertical-align: baseline; display: block;\"><br \/>\n<img decoding=\"async\" width=\"100%\" class=\"aligncenter\" alt=\"Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 - 31 stycznia 2018)\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/30\/e8\/15\/z22972976Q,Jerzy-Jedlicki--14-czerwca-1930---31-stycznia-2018.jpg\"><span style=\"color: #999999;\"><em><span class=\"photoAuthor\"><span class=\"photoTitle\">Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 &#8211; 31 stycznia 2018)<\/span>&nbsp;Fot. S\u0142awomir Kami\u0144ski \/ Agencja Gazeta<\/span><\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>Ale dlaczego przyj\u0119\u0142a?<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Uwa\u017ca\u0142a, \u017ce wojna potrwa d\u0142ugo, nie wiadomo, co b\u0119dzie si\u0119 dzia\u0142o, i trzeba si\u0119 wtopi\u0107, jak najmniej si\u0119 odr\u00f3\u017cnia\u0107. Pami\u0119tam pu\u015bciutki ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Miko\u0142aja, tu\u017c ko\u0142o lwowskiego placu Akademickiego, my dwaj z Witkiem, mama i ksi\u0105dz, kt\u00f3ry jej dawa\u0142 chrzest.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">W jakim\u015b momencie mama uzna\u0142a, \u017ce mo\u017cemy trafi\u0107 na sowieck\u0105 list\u0119 do wyw\u00f3zki, wi\u0119c uciekli\u015bmy do Przemy\u015bla. Par\u0119 dni p\u00f3\u017aniej stryj przekaza\u0142 nam, \u017ce byli po nas. Moja matka uwa\u017ca\u0142a, \u017ce zawsze trzeba si\u0119 szykowa\u0107 na najgorsze. Ale sk\u0105d ona wiedzia\u0142a, z kt\u00f3rej strony mo\u017ce przyj\u015b\u0107 niebezpiecze\u0144stwo, nie wiem. Mia\u0142a na to jaki\u015b oddzielny zmys\u0142 i nieprawdopodobn\u0105 przytomno\u015b\u0107 umys\u0142u. Stan\u0119li\u015bmy przed komisj\u0105 niemieck\u0105, kt\u00f3ra urz\u0119dowa\u0142a w sowieckim Przemy\u015blu. Mo\u017cna by\u0142o legalnie wr\u00f3ci\u0107, je\u017celi si\u0119 mia\u0142o dow\u00f3d osobisty z meldunkiem z obszaru Generalnej Guberni.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Wr\u00f3cili\u015bmy do naszego domu w Warszawie na Narbutta w maju 1940 r., a 15 listopada mija\u0142 termin przymusowego przesiedlenia do getta. Matka nie mia\u0142a w\u0105tpliwo\u015bci: do getta nie idziemy. Nie po to Niemcy wznosz\u0105 mury, by mo\u017cna by\u0142o si\u0119 zza nich wydosta\u0107. Ca\u0142a reszta naszej rodziny uwa\u017ca\u0142a, \u017ce nie ma rady, trzeba i\u015b\u0107. Bardzo nieliczni \u017bydzi si\u0119 zdecydowali zrobi\u0107 tak jak moja mama.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Latem 1940 r. przychodzi\u0142 do nas na Narbutta taki cwaniaczek, kt\u00f3remu mama dyktowa\u0142a dat\u0119 urodzenia, miejsce, gdzie\u015b na Wo\u0142yniu, nazwisko. Jedlicki, bo rodzice w Jedliczu, to jest mi\u0119dzy Krosnem a Jas\u0142em, sp\u0119dzili pierwsze lata po \u015blubie, szcz\u0119\u015bliwe lata. Dostarczy\u0142 nam porz\u0105dne fa\u0142szywe kenkarty. Mogli\u015bmy sobie na to pozwoli\u0107, bo byli\u015bmy zamo\u017cni. Nie bogaci, ale zamo\u017cni. Ojciec przed wojn\u0105 dobrze zarabia\u0142, by\u0142 in\u017cynierem chemikiem, specjalist\u0105 od przetwor\u00f3w naftowych. Mama mia\u0142a du\u017co bi\u017cuterii, za kt\u00f3r\u0105 prze\u017cyli\u015bmy wojn\u0119.<\/span><\/p>\n<blockquote class=\"art_blockquote\"><p><strong>Nasza rodzina sk\u0142ada\u0142a si\u0119 teraz z czterech os\u00f3b, jednego \u017byda, na to nie by\u0142o ju\u017c rady, dw\u00f3ch ewangelik\u00f3w i jednej katoliczki.<\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Ewangelik\u00f3w reformowanych by\u0142o, zdaje si\u0119, kilkuset w ca\u0142ej Warszawie, wszyscy si\u0119 znali i mama uzna\u0142a, \u017ce to zbyt niebezpieczne. Posz\u0142a do jezuit\u00f3w na Rakowieck\u0105, \u017ce synowie s\u0105 ewangelikami i chc\u0105 przyj\u0105\u0107 katolicyzm, zdaje si\u0119, \u017ce powiedzia\u0142a otwarcie, o co chodzi. O\u015bwiadczyli, \u017ce Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki uznaje wa\u017cno\u015b\u0107 chrztu ewangelickiego, i przygotowali nas od razu do pierwszej komunii. Odby\u0142a si\u0119 w pa\u017adzierniku 1940 r., byli\u015bmy z Witkiem \u015blicznie ubrani, wszystko jak si\u0119 patrzy.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">M\u00f3j brat by\u0142 przez rok nies\u0142ychanie gorliwym katolikiem, potem mu ca\u0142kowicie przesz\u0142o. Ja by\u0142em mniej gorliwy, ale trwa\u0142o to przez ca\u0142\u0105 okupacj\u0119 i jeszcze ze dwa lata po wojnie. Nauczy\u0142em si\u0119 ministrantury, \u0142aci\u0144sk\u0105 ministrantur\u0119 znam na pami\u0119\u0107 do tej pory, polskiej nie, to by\u0142 jeszcze Ko\u015bci\u00f3\u0142 trydencki.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Z nowym rokiem szkolnym, we wrze\u015bniu 1941 r., poszli\u015bmy z Witkiem do szko\u0142y. Prywatnej, przy ulicy Seweryn\u00f3w w Warszawie. Prowadzono tam te\u017c tajne nauczanie historii Polski, pisa\u0142em wypracowanie o ksi\u0119ciu J\u00f3zefie.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Kolejni nasi krewni wychodzili na stron\u0119 aryjsk\u0105, ale my byli\u015bmy jedyn\u0105 rodzin\u0105, kt\u00f3rej dzieci chodzi\u0142y po bo\u017cym \u015bwiecie, do szko\u0142y, po ulicach. Tylko ojciec uzna\u0142, \u017ce nie mo\u017ce mieszka\u0107 z nami, bo w ten spos\u00f3b nam zagra\u017ca, i ukrywa\u0142 si\u0119 u przedwojennej kole\u017canki z pracy, pani Daniszewskiej, przy placu Narutowicza. Nie wychodzi\u0142 z domu, mia\u0142 do\u015b\u0107 semicki wygl\u0105d, a poza tym w\u0142a\u015bnie t\u0119 piecz\u0105tk\u0119 m\u0119sk\u0105, ale nam wolno by\u0142o przychodzi\u0107 raz w tygodniu. Jak musia\u0142 opu\u015bci\u0107 to miejsce, przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do znajomej swojej gospodyni, Marii Jab\u0142o\u0144skiej, na ulic\u0119 Jesionow\u0105.<\/span><\/p>\n<blockquote class=\"art_blockquote\"><p><strong>Tr\u00f3jk\u0119 moich kuzyn\u00f3w wyprowadzono z getta latem 1942 r., kiedy trwa\u0142a wielka akcja likwidacyjna.<\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Nasza przedwojenna s\u0142u\u017c\u0105ca Zofia Walas zosta\u0142a z nami i si\u0119 nami opiekowa\u0142a. I to ona razem z mam\u0105 odebra\u0142y te dzieci. Kto\u015b je doprowadzi\u0142 przez s\u0105dy na stron\u0119 tzw. aryjsk\u0105. Przysz\u0142a do nas tr\u00f3jka, umorusane, Wisia, Lutek, Mary\u015b, do naszego sublokatorskiego pokoju wynaj\u0119tego na Saskiej K\u0119pie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Jak to si\u0119 mog\u0142o uda\u0107? Mieszkali\u015bmy na parterze, trudno by\u0142o co\u015b ukry\u0107. Najgorszy wygl\u0105d mia\u0142 Mary\u015b Wrze\u015bniewski. Jego niania Bronia zaj\u0119\u0142a si\u0119 ulokowaniem go, a Wisi\u0105 i Lutkiem zaopiekowa\u0142a si\u0119 moja matka. Lutek, czyli J\u00f3zef Lucjan Meszorer, trafi\u0142 do domu pani Stanis\u0142awy Szaniawskiej na Sadybie. Mama mia\u0142a namiary na ni\u0105 od pani Jab\u0142o\u0144skiej, u kt\u00f3rej by\u0142 ojciec. By\u0142a umieraj\u0105ca i da\u0142a je mamie, tak na wszelki wypadek. Mama si\u0119 do niej uda\u0142a, \u017ce ma k\u0142opoty z siostrze\u0144cem i \u017ceby go przyj\u0119\u0142a, jakby na pensj\u0119. Lutek tam ju\u017c zosta\u0142. Mia\u0142 11 lat i by\u0142 rozumnym ch\u0142opcem, wi\u0119c da\u0142 zna\u0107 mamie, \u017ce pani Stasia go k\u0105pie. Ona nigdy nie da\u0142a mojej mamie do poznania, \u017ce wie o jego pochodzeniu.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Mama tam przynosi\u0142a pieni\u0105dze z \u017begoty [podziemna Rada Pomocy \u017bydom przy Delegaturze Rz\u0105du RP na Kraj] na utrzymanie Lutka. Jej syn, Klemens, p\u00f3\u017aniejszy profesor, uczy\u0142 Lutka i jeszcze jedn\u0105 ukrywan\u0105 dziewczynk\u0119. Szaniawska by\u0142a fantastyczna. Wywozi\u0142a dzieci latem do Przybyszewa nad Pilic\u0105, \u017ceby mia\u0142y wakacje, tam Lutek prze\u017cy\u0142 powstanie warszawskie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Zofia Walas, nasza ostoja w tych czasach, musia\u0142a wr\u00f3ci\u0107 na wie\u015b. Mia\u0142a p\u0142acht\u0119 ziemi, biednej, na Rzeszowszczy\u017anie, dosta\u0142a wiadomo\u015b\u0107, \u017ce zamordowali jej siostr\u0119, kt\u00f3ra gospodarowa\u0142a na swoim kawa\u0142ku i na jej kawa\u0142ku, wi\u0119c wr\u00f3ci\u0142a na wie\u015b. Stamt\u0105d te\u017c nam pomaga\u0142a. Szwagier j\u0105 zadenuncjowa\u0142, \u017ce \u017bydom wysy\u0142a paczki. Wezwali j\u0105 na policj\u0119. Jakim\u015b cudem uda\u0142o si\u0119 jej wykr\u0119ci\u0107.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Na pocz\u0105tku kolejnego roku szkolnego 1942\/43 dyrektorka zaprosi\u0142a nasz\u0105 klas\u0119 do domu i zapyta\u0142a, czy chcemy wst\u0105pi\u0107 do tajnego polskiego harcerstwa. Zapisa\u0142o si\u0119 nas pi\u0119ciu z sze\u015bciu ch\u0142opc\u00f3w w klasie, jedna mama si\u0119 przestraszy\u0142a. Dziewczynki z klasy te\u017c stworzy\u0142y sw\u00f3j zast\u0119p. Ta przynale\u017cno\u015b\u0107, nasze zbi\u00f3rki, zabawy, zdobywanie sprawno\u015bci by\u0142y moim wielkim szcz\u0119\u015bciem.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span class=\"imageUOM parent-box-label-related\" style=\"box-sizing: border-box; margin: 0px 0px 28px; padding: 0px; border: 0px; font: 15px\/18px 'Roboto Condensed', Arial, sans-serif; vertical-align: baseline; display: block;\"><img decoding=\"async\" width=\"100%\" class=\"aligncenter\" alt=\"Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 - 31 stycznia 2018)\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/32\/e8\/15\/z22972978Q,Jerzy-Jedlicki--14-czerwca-1930---31-stycznia-2018.jpg\"><span style=\"color: #999999;\"><em><span class=\"photoAuthor\"><span class=\"photoTitle\">Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 &#8211; 31 stycznia 2018)<\/span>&nbsp;Fot. S\u0142awomir Kami\u0144ski \/ Agencja Gazeta<\/span><\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>Pami\u0119ta\u0142e\u015b w ka\u017cdej chwili, \u017ce jeste\u015b \u017bydem?<\/strong><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Nie. Tyle \u017ce wiedzia\u0142em, \u017ce jestem podw\u00f3jnie zagro\u017cony. Raz jak wszyscy ch\u0142opcy, kt\u00f3rzy chodz\u0105 na tajne nauczanie historii i s\u0105 w harcerstwie, to nie by\u0142o wielkie zagro\u017cenie, ale jakie\u015b tam by\u0142o. A poza tym, \u017ce jestem dodatkowo zagro\u017cony.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>S\u0142ysza\u0142e\u015b j\u0119zyk ulicy?<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 S\u0142ysza\u0142em. Zaczepiali mnie, nie mia\u0142em idealnego wygl\u0105du. Kiedy\u015b w tramwaju zdarzy\u0142a mi si\u0119 podobna historia do tej, kt\u00f3r\u0105 Micha\u0142 G\u0142owi\u0144ski prze\u017cy\u0142 w kawiarni. Wszed\u0142em do tramwaju na platformie. By\u0142 t\u0142ok. Jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna mnie zaczepi\u0142: \u201eTy chyba \u017bydek jeste\u015b?\u201d. M\u00f3wi\u0119, \u017ce nie, do szko\u0142y jad\u0119, dlaczego on tak m\u00f3wi? Zacz\u0119li si\u0119 inni mi przygl\u0105da\u0107 i wywi\u0105za\u0142a si\u0119 dyskusja. Jedni uwa\u017cali, \u017ce \u017bydek, a inni, \u017ce nie. Przewa\u017ca\u0142a opinia, \u017ce wygl\u0105dam. Uda\u0142o mi si\u0119 wyj\u015b\u0107 na najbli\u017cszym przystanku. Kiedy\u015b znowu zaczepi\u0142 mnie granatowy policjant, kt\u00f3ry sta\u0142 razem z \u017candarmem niemieckim. Zacz\u0105\u0142 kiwa\u0107 na mnie i ta sama gadka: \u201e\u017bydek\u201d. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce nie, \u017ce gdzie tam, w ko\u0144cu mnie pu\u015bcili.<\/span><\/p>\n<blockquote class=\"art_blockquote\"><p><strong>W czasie powstania w getcie, gdy wida\u0107 by\u0142o \u0142un\u0119 nad miastem i dochodzi\u0142 zapach spalenizny, nasili\u0142y si\u0119 w szkole dowcipy o \u017bydach przynoszone z domu przez dziewczynki \u2013 harcerki z naszej klasy. Stara\u0142em si\u0119 tego nie s\u0142ucha\u0107.<\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p><span style=\"color: #000080;\">A wcze\u015bniej pojawi\u0142 si\u0119 w klasie ch\u0142opak z mojej starej przedwojennej szko\u0142y, Jurek. Ja by\u0142em wtedy kalwinem, a on luteraninem i razem wychodzili\u015bmy z lekcji religii. By\u0142 chyba niemieckiego pochodzenia, inteligencka rodzina.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Na pierwszej pauzie odci\u0105gn\u0105\u0142em go na bok: \u201eS\u0142uchaj, ja si\u0119 ju\u017c nie nazywam Grossman, trzymaj g\u0119b\u0119 na k\u0142\u00f3dk\u0119\u201d. Wytrzyma\u0142 p\u00f3\u0142 roku. To ja zrobi\u0142em g\u0142upstwo, z rozmowy, kt\u00f3r\u0105 prowadzi\u0142em w klasie, wynik\u0142o, \u017ce my si\u0119 znamy dawniej. Moi koledzy musieli co\u015b ju\u017c podejrzewa\u0107, wzi\u0119li Jurka na bok, przycisn\u0119li do \u015bciany i kazali mu gada\u0107. Gdy opisa\u0142em to zdarzenie w \u201eGazecie\u201d niedawno, Jurek napisa\u0142 do mnie, \u017ce chce si\u0119 ze mn\u0105 spotka\u0107. Odezwa\u0142o si\u0119 te\u017c dw\u00f3ch ch\u0142opc\u00f3w z tej klasy. Nie bardzo m\u0105drze napisali, ale bardzo poczciwie.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Najgorsze by\u0142o dla mnie nie to, \u017ce jestem \u017bydem, za co grozi \u015bmier\u0107, tylko to, \u017ce mnie wykluczono z tego powodu z dru\u017cyny. By\u0142em bardzo patriotycznym ch\u0142opakiem. Odby\u0142em rozmow\u0119 z dru\u017cynowym. O\u015bwiadczy\u0142 mi surowo, \u017ce nie ma w polskim harcerstwie miejsca dla \u017byd\u00f3w. Ju\u017c by\u0142em wyro\u015bni\u0119ty, mia\u0142em 13 lat, a tu taka scena: stoj\u0119 przed nim, becz\u0119, zaklinam, \u017ce jestem Polakiem i katolikiem, jak ca\u0142a moja rodzina od pokole\u0144.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span class=\"imageUOM parent-box-label-related\" style=\"box-sizing: border-box; margin: 0px 0px 28px; padding: 0px; border: 0px; font: 15px\/18px 'Roboto Condensed', Arial, sans-serif; vertical-align: baseline; display: block;\"><img decoding=\"async\" width=\"100%\" alt=\"Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 - 31 stycznia 2018)\" src=\"http:\/\/bi.gazeta.pl\/im\/37\/e8\/15\/z22972983Q,Jerzy-Jedlicki--14-czerwca-1930---31-stycznia-2018.jpg\"><span style=\"color: #999999;\"><em><span class=\"photoAuthor\"><span class=\"photoTitle\">Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 &#8211; 31 stycznia 2018)<\/span>&nbsp;Fot. Bartosz Bobkowski \/ Agencja Gazeta<\/span><\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>\u201eOdcina\u0142em si\u0119 w ten spos\u00f3b od tych, co gin\u0119li za murem\u201d \u2013 napisa\u0142e\u015b po wielu latach. Tak to wtedy czu\u0142e\u015b?<\/strong><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Nie wiem. Wtedy to chyba by\u0142a bardziej rozpacz ni\u017c poczucie, \u017ce ich zdradzam. W drodze \u0142aski da\u0142 mi upokarzaj\u0105c\u0105 propozycj\u0119, kt\u00f3r\u0105 przyj\u0105\u0142em, \u017ce mog\u0119 zosta\u0107 cz\u0142onkiem dru\u017cyny, ale nie b\u0119d\u0119 przychodzi\u0142 na zbi\u00f3rki. Kaza\u0142 mi porz\u0105dkowa\u0107 bibliotek\u0119 dru\u017cyny, kt\u00f3ra by\u0142a schowana na strychu u jednego z przybocznych, zajmowa\u0142em si\u0119 tym latem, a jesieni\u0105 ju\u017c nie wr\u00f3ci\u0142em do szko\u0142y. Mieli\u015bmy szanta\u017c. Dru\u017cynowy Micha\u0142 Wojnicz-Siano\u017c\u0119cki zgin\u0105\u0142 na Star\u00f3wce, walcz\u0105c w powstaniu warszawskim.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">A z szanta\u017cem by\u0142o tak: ze Lwowa przedar\u0142 si\u0119 do Generalnej Guberni m\u00f3j kuzyn Stefan, ze strony rodziny ojca, Totenberg\u00f3w. My mu pomagali\u015bmy, przychodzi\u0142 do nas ogrza\u0107 si\u0119, na obiady. Raz go z\u0142apali w \u0142apance, trafi\u0142 na Majdanek. Uda\u0142o mu si\u0119 stamt\u0105d uciec, zjawi\u0142 si\u0119 u nas o pi\u0105tej rano. Trzeba by\u0142o go rozebra\u0107 do naga i spali\u0107 obozowe \u0142achy pe\u0142ne wszy.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Przychodzi\u0142 do nas dalej, strasznie by\u0142 samotny. Nie zna\u0142 pacierza, wi\u0119c go uczy\u0142em: \u201eW imi\u0119 Ojca i Syna i Ducha \u015bwi\u0119tego\u201d, a on takie \u017carty sobie stroi\u0142: \u201educh \u015bwi\u0119ty, to ten go\u0142\u0105bek, tak?\u201d. Dla mnie to by\u0142y bardzo powa\u017cne sprawy, ale i tak go lubi\u0142em. Kupi\u0142 sobie samouczek j\u0119zyka fi\u0144skiego i uczy\u0142 si\u0119 pilnie.<\/span><\/p>\n<blockquote class=\"art_blockquote\"><p><strong>Mia\u0142 17, mo\u017ce 18 lat, gdy zgin\u0105\u0142 w czasie powstania warszawskiego. Do\u0142\u0105czy\u0142 do jakiego\u015b oddzia\u0142u, mia\u0142 jak na \u017byda pi\u0119kn\u0105 \u015bmier\u0107.<\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Ale tymczasem jeszcze przychodzi\u0142 do nas i kt\u00f3rego\u015b dnia latem 1943 r. szed\u0142 ulic\u0105 Z\u0142ot\u0105 z dwoma osobnikami. Naprzeciwko niego przesz\u0142a akurat moja ciotka Lena, matka Lutka i Wisi, kt\u00f3ra z nami wtedy mieszka\u0142a. Stefan jej si\u0119 uk\u0142oni\u0142, odruchowo.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Z tych dw\u00f3ch natychmiast jeden poszed\u0142 za ciotk\u0105 i w ten spos\u00f3b doszli do nas, na Z\u0142ot\u0105 r\u00f3g Twardej, wynajmowali\u015bmy tam dwa pokoje sublokatorskie. Oni Stefana namierzyli, nie mia\u0142 pieni\u0119dzy, ale gdzie\u015b zdeponowa\u0142 pi\u00f3ra wieczne swego wujka i prowadzi\u0142 ich do tego depozytu. Wykupi\u0142 si\u0119, zostawili go. No, ale mieli ju\u017c nas. Bo ciotka Lena z kolei doprowadzi\u0142a ich do nas. Ju\u017c wiedzia\u0142a, \u017ce id\u0105 za ni\u0105, ale nie umia\u0142a im uciec.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Matka obj\u0119\u0142a komend\u0119. Mog\u0105 zaraz przyj\u015b\u0107 po nas, mam natychmiast si\u0119 ubra\u0107, wyj\u015b\u0107 i jecha\u0107 do innej ciotki, na Pelcowizn\u0119, bez dyskusji. Pojecha\u0142em, ale Witek zosta\u0142 z mam\u0105 i cioci\u0105 w mieszkaniu, widocznie nie mieli dok\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107. Tego samego dnia przyszli szanta\u017cy\u015bci i mama ich wyrzuci\u0142a za drzwi. Z g\u00f3ry postanowi\u0142a, \u017ce nie b\u0119dzie si\u0119 op\u0142aca\u0107. \u201eNie jeste\u015bmy \u017bydami, wyno\u015bcie si\u0119\u201d.<\/span><\/p>\n<blockquote class=\"art_blockquote\"><p><strong>Gestapo przyjecha\u0142o nast\u0119pnego dnia i zgarn\u0119\u0142o ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119 na Szucha. Witka sprawdzali natychmiast, z negatywnym wynikiem.<\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Przedtem uzgodnili wszystkie szczeg\u00f3\u0142y biografii, \u017ceby si\u0119 nie wysypa\u0107. Mama powtarza\u0142a: jak najmniej m\u00f3wi\u0107, ona b\u0119dzie gada\u0107. Mama by\u0142a germanistk\u0105, ale udawa\u0142a, \u017ce nie rozumie ani s\u0142owa po niemiecku. Rozmawiali przez t\u0142umacza, a mama mog\u0142a reagowa\u0107 na to, co m\u00f3wili mi\u0119dzy sob\u0105. Gra\u0142a idiotk\u0119, gosposi\u0119, awanturowa\u0142a si\u0119, \u017ce pan Grodecki, gospodarz, w\u0142a\u015bciciel sklepu \u017celaznego, przyjdzie na obiad \u2013 rzeczywi\u015bcie mu gotowa\u0142a \u2013 i \u017ce musi wraca\u0107 do domu ten obiad gotowa\u0107, a tutaj na takie bzdury czas traci.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Wsadzili ich do tak zwanego tramwaju, pomieszczenia w suterenie na Szucha, z \u0142awkami, gdzie si\u0119 czeka\u0142o na przes\u0142uchania albo na decyzj\u0119, co dalej. Na dole mama, przekonana, \u017ce jest pods\u0142uch, zacz\u0119\u0142a t\u0119 sam\u0105 gadk\u0119, na okr\u0105g\u0142o, \u017ce pan Grodecki przyjdzie, a tu nie ma obiadu. Potrzymali ich kilka godzin i przed wieczorem pu\u015bcili. Matka jeszcze si\u0119 wyk\u0142\u00f3ca\u0142a, \u017ce nie zap\u0142aci za doro\u017ck\u0119, \u017ce maj\u0105 jej zwr\u00f3ci\u0107.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Nast\u0119pnego dnia tylko doczeka\u0142a wizyty Gestapo, kt\u00f3re sprawdzi\u0142o, \u017ce wszyscy s\u0105, i si\u0119 wszyscy wyprowadzili. Mnie przyj\u0119\u0142a Maria Horbatowska, przed wojn\u0105 sekretarka mojego ojca w przedsi\u0119biorstwie naftowym. A kr\u00f3tko potem pani Maria Jab\u0142o\u0144ska ulokowa\u0142a mnie w internacie u ojc\u00f3w marian\u00f3w na Bielanach. Naopowiada\u0142a, \u017ce jestem z wo\u0142y\u0144skiej szlachty; czy w to uwierzyli, w\u0105tpi\u0119.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>Dzi\u0119ki odwadze i m\u0105dro\u015bci twojej matki Wandy Grossman-Jedlickiej uratowa\u0142a si\u0119 pi\u0105tka \u017cydowskich dzieci: ty, tw\u00f3j brat Witek, twoi kuzyni Wisia, Lutek i Mary\u015b. Niesamowity wyczyn.<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Witek potem powiedzia\u0142 matce, \u017ce gdyby drugi raz mia\u0142o si\u0119 powt\u00f3rzy\u0107 naj\u015bcie szmalcownik\u00f3w, on si\u0119 od razu przyzna do wszystkiego, nie wytrzyma tego drugi raz. Na szcz\u0119\u015bcie nie by\u0142o drugiego razu. Ale uwa\u017cam, \u017ce to zdarzenie pozostawi\u0142o na nim skaz\u0119. Nigdy ju\u017c nie mia\u0142em z nim bli\u017cszego kontaktu.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">Ja wyszed\u0142em z tego ca\u0142o, tak mi si\u0119 wydaje. Jak sko\u0144czy\u0142a si\u0119 wojna, mia\u0142em 15 lat i przekonanie, \u017ce teraz si\u0119 zaczyna \u017cycie, tamto jest niewa\u017cne, zamykam ten rozdzia\u0142. Powiedzia\u0142em to sobie: wszystko, co by\u0142o dot\u0105d, przekre\u015blam \u2013 i lata ca\u0142e nie wspomina\u0142em, nie rozmawia\u0142em. Zreszt\u0105 komu mia\u0142em to opowiada\u0107? Mama wszystko prze\u017cy\u0142a razem ze mn\u0105, z bratem w og\u00f3le \u017ce\u015bmy nie rozmawiali. Dopiero mojej \u017conie Hani opowiada\u0142em.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong><span style=\"color: #000080;\">Co si\u0119 sta\u0142o z twoim ojcem?<\/span><\/strong><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Ukrywa\u0142 si\u0119 w domu na Jesionowej, gdzie kwit\u0142a konspiracja. To stamt\u0105d \u2013 ju\u017c po \u015bmierci Marii Jab\u0142o\u0144skiej, kt\u00f3ra gwa\u0142townie zachorowa\u0142a pod koniec 1943 r. \u2013 boj\u00f3wka podziemia wywlek\u0142a Jerzego Makowieckiego. By\u0142 przyjacielem mojego ojca. Dzi\u015b to ju\u017c znana historia. Jerzy Makowiecki i Ludwik Widerszal, cz\u0142onkowie wydzia\u0142u BIP, czyli Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej, z pochodzenia \u017bydzi, zostali 13 czerwca 1944 r. bratob\u00f3jczo zamordowani. Zab\u00f3jcy nie przeszukali mieszkania, jak ju\u017c mieli swoj\u0105 ofiar\u0119.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Ojciec musia\u0142 na gwa\u0142t szuka\u0107 nowego schronienia. Poszed\u0142 do pana Janiczka, mi\u0142ego starszego pana, kt\u00f3rego wcze\u015bniej pozna\u0142, i ten go przyj\u0105\u0142. Jan Janiczek by\u0142 redaktorem naczelnym \u201eBiuletynu Informacyjnego\u201d KG AK, wydania P na powiaty, a jego c\u00f3rka Zosia by\u0142a \u0142\u0105czniczk\u0105 Bartoszewskiego w \u017begocie<\/span>.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><em><span style=\"color: #808080;\">recomendowa\u0142: <strong>Leon Rozenbaum<\/strong><\/span><\/em><br \/>\n<img decoding=\"async\" width=\"15%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/ico\/leon-r.jpg\"><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>W \u015bwiadectwie z\u0142o\u017conym W\u0142adys\u0142awowi Bartoszewskiemu piszecie z mam\u0105, \u017ce \u201ew 1944 roku, kiedy boj\u00f3wki NSZ zacz\u0119\u0142y penetrowa\u0107 i terroryzowa\u0107 ca\u0142e \u015brodowisko\u201d, tw\u00f3j ojciec wyszed\u0142 w ostatni\u0105 swoj\u0105 drog\u0119 \u2013 do Gross-Rosen.<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Wywie\u017ali go w czasie powstania do obozu. Tam wywo\u0142ali jego nazwisko i wi\u0119cej nie wr\u00f3ci\u0142. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce kto\u015b z baraku zadenuncjowa\u0142, \u017ce jest \u017bydem, ale nie mam dowod\u00f3w ani pewno\u015bci.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_interview_question\"><strong>Czu\u0142e\u015b si\u0119 po wojnie obco?<\/strong><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Nie. Przypadkiem tak si\u0119 sta\u0142o, \u017ce mia\u0142em w czasie wojny wi\u0119cej dobrych do\u015bwiadcze\u0144 ni\u017c z\u0142ych.<br \/>\n<\/span><\/p>\n<hr>\n<p class=\"art_sub_title\"><span style=\"color: #808080;\"><strong>Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 \u2013 31 stycznia 2018)<\/strong><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #808080;\"><i>Historyk, od 1989 r. profesor Instytutu Historii PAN. Zajmowa\u0142 si\u0119 histori\u0105 spo\u0142eczn\u0105 i histori\u0105 idei XIX wieku, teksty publicystyczne og\u0142asza\u0142 m.in. w \u201eRes Publice\u201d, \u201eZnaku\u201d, \u201ePolityce\u201d i \u201eWyborczej\u201d. W 2015 r. otrzyma\u0142 Nagrod\u0119 Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (tzw. polskiego Nobla). W czasach PRL-u dzia\u0142acz opozycji demokratycznej, cz\u0142onek za\u0142o\u017cyciel i wyk\u0142adowca niezale\u017cnego Towarzystwa Kurs\u00f3w Naukowych, w stanie wojennym internowany.<\/i><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #808080;\"><i>Wyda\u0142 m.in.: \u201eNieudana pr\u00f3ba kapitalistycznej industrializacji\u201d (1964), \u201eKlejnot i bariery spo\u0142eczne\u201d (1968), \u201eJakiej cywilizacji Polacy potrzebuj\u0105\u201d (1988), \u201e\u0179le urodzeni, czyli o do\u015bwiadczeniu historycznym\u201d (1993), \u201e\u015awiat zwyrodnia\u0142y. L\u0119ki i wyroki krytyk\u00f3w nowoczesno\u015bci\u201d (2000). Redaktor naukowy trzytomowych \u201eDziej\u00f3w inteligencji polskiej do roku 1918\u201d i autor ich tomu II \u201eB\u0142\u0119dne ko\u0142o 1832-1864\u201d.<\/i><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><span style=\"color: #808080;\"><i>\u201ePisze jasno i zajmuj\u0105co, pisze m\u0105drze i przenikliwie, pisze pi\u0119kn\u0105 polszczyzn\u0105 \u2013 podsumowywa\u0142 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Jerzego Jedlickiego z okazji jego 80. urodzin Adam Michnik. \u2013 \u0141\u0105czy wielk\u0105 rzetelno\u015b\u0107 badawcz\u0105 ze sztuk\u0105 pi\u0119knego opowiadania. Dlatego stworzy\u0142 dzie\u0142a wybitne\u201d.<\/i><\/span><\/p>\n<div class=\"art_embed\"><\/div>\n<p><!-- \/wp:paragraph --><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\">\n<div class=\" content-alignment&#10;&#10;\" id=\"content\">\n<div class=\"yt-uix-button-panel\" id=\"watch-description\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 710px;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jerzy Jedlicki nie zyje. &#8220;Ty to chyba Zydek jestes?&#8221; Nieznana rozmowa ze zmarlym wybitnym historykiem Anna Bikont Jerzy Jedlicki (14 czerwca 1930 &#8211; 31 stycznia 2018) (Fot. Slawomir Kaminski \/ Agencja Gazeta) Najgorsze bylo to, ze wykluczono mnie z podziemnej druzyny. Bylem bardzo patriotycznym chlopakiem. Druzynowy oswiadczyl mi surowo, ze nie ma w polskim harcerstwie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/65751"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=65751"}],"version-history":[{"count":34,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/65751\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":65994,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/65751\/revisions\/65994"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=65751"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=65751"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=65751"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}