{"id":66832,"date":"2019-01-17T17:09:05","date_gmt":"2019-01-17T15:09:05","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=66832"},"modified":"2019-01-16T07:42:32","modified_gmt":"2019-01-16T05:42:32","slug":"21-09-35","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=66832","title":{"rendered":"Jak si\u0119 pisze o Annie Frajlich"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/akcentpismo.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><img decoding=\"async\" width=\"30%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/akcent.png\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/akcentpismo.pl\/spis-tresci-numeru-42018\/jerzy-swiech-jak-sie-pisze-o-annie-frajlich\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Jak si\u0119 pisze o Annie Frajlich<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>JERZY \u015aWI\u0118CH<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\">\n<p><a href=\"http:\/\/akcentpismo.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/akcent4.18.jpg\"><img decoding=\"async\" width=\"50%\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/akcentpismo.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/akcent4.18.jpg\"><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jest rzecz\u0105 trudn\u0105 dla recenzenta prze\u015bledzi\u0107, cho\u0107by z grubsza, a nast\u0119pnie zreferowa\u0107, cho\u0107by og\u00f3lnie, tre\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki po\u015bwi\u0119conej dorobkowi pisarza, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie w tym roku obchodzi sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciolecie swojej tw\u00f3rczo\u015bci, cieszy si\u0119 nieprzerwanym powodzeniem w\u015br\u00f3d czytelnik\u00f3w i na kt\u00f3rego temat istnieje ju\u017c wcale bogata literatura przedmiotu\u2026 Trudno\u015b\u0107 dodatkowa tkwi w tym, \u017ce chodzi o ksi\u0105\u017ck\u0119 zawieraj\u0105c\u0105 a\u017c trzydzie\u015bci jeden szkic\u00f3w krytycznych napisanych przez przedstawicieli wielu \u015brodowisk polonistycznych z kraju i zza granicy. Jakby reprezentanci r\u00f3\u017cnych, cz\u0119sto sk\u0142\u00f3conych w swej orientacji \u015brodowisk po\u0142\u0105czyli si\u0119 w uznaniu dla dzie\u0142a wybitnej pisarki, bez kt\u00f3rej obraz tego, co si\u0119 dzi\u015b dzieje w literaturze polskiej poza krajem, by\u0142by niepe\u0142ny. Tom jest pok\u0142osiem konferencji, jaka na temat tw\u00f3rczo\u015bci Anny Frajlich odby\u0142a si\u0119 niedawno na Uniwersytecie Rzeszowskim, jakby wi\u0119c ostatecznym wyrazem uznania dla niej by\u0142a zgoda w\u015br\u00f3d badaczy zajmuj\u0105cych si\u0119 s\u0142owem pisanym. Okazuje si\u0119, \u017ce Frajlich po wielu latach budzi zainteresowanie nie tylko ze strony zwyk\u0142ych krytyk\u00f3w bie\u017c\u0105cej tw\u00f3rczo\u015bci (cokolwiek takie okre\u015blenie mog\u0142oby znaczy\u0107), ale i grupy ekspert\u00f3w. Sprawi\u0107 to powinno pisarce satysfakcj\u0119, gdy\u017c sama, przebywaj\u0105c w Ameryce, od lat by\u0142a aktywna na jednym z presti\u017cowych uniwersytet\u00f3w i dobrze wie, na czym polega opinia znawc\u00f3w (pracom naukowym autorki po\u015bwi\u0119cone s\u0105 dwa szkice: Jacka Hajduka i Ronalda Meyera).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Warto ju\u017c teraz powiedzie\u0107, by do sprawy nie wraca\u0107, \u017ce celem organizator\u00f3w sesji rzeszowskiej by\u0142o ukaza\u0107 dzia\u0142alno\u015b\u0107 Anny Frajlich na wielu polach, nie tylko poezji, kt\u00f3ra stanowi jej gatunek koronny, ale te\u017c prozy (Ewa Ko\u0142odziejczyk) oraz krytyki, gdy\u017c pisarka wypowiada\u0142a si\u0119 ca\u0142kiem po prostu na temat poszczeg\u00f3lnych ksi\u0105\u017cek, kt\u00f3re j\u0105 zainteresowa\u0142y, cz\u0119sto g\u0142\u00f3wnie ze wzgl\u0119du na czytelnika, do kt\u00f3rego by\u0142y adresowane. Historyk \u017cycia literackiego i kulturalnego na emigracji znajdzie w tej publikacji wiele ciekawych informacji na r\u00f3\u017cnorodne tematy (Anna Wal, Jan Wolski), cho\u0107 najbli\u017csze autorce pozostaje \u015brodowisko emigracji \u201epomarcowej\u201d, wywo\u0142anej przez wydarzenia roku 1968, kt\u00f3rych jubileusz w\u0142a\u015bnie obchodzili\u015bmy. Wszystko to znajduje sw\u00f3j wyraz w omawianej ksi\u0105\u017cce, ale wobec mnogo\u015bci temat\u00f3w i spraw szczeg\u00f3\u0142owych wydaje si\u0119 uzasadniona selekcja zagadnie\u0144 pod k\u0105tem poezji, gdy\u017c to w\u0142a\u015bnie na tym obszarze ukrywaj\u0105 si\u0119 najbardziej istotne problemy dla recepcji tw\u00f3rczo\u015bci Anny Frajlich. Dyskusje dotycz\u0105 tego, jak si\u0119 ow\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 czyta, komentuje, interpretuje, reklamuje itd.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A zatem \u2013 powt\u00f3rzmy \u2013 poezja staje si\u0119 polem batalii o uznanie, ona decyduje ostatecznie o tym, kim ta pisarka jest dzisiaj dla publiczno\u015bci. Poezja Frajlich komentowana jest w \u015bcis\u0142ym zwi\u0105zku z jej biografi\u0105, co mo\u017cna powiedzie\u0107 o ka\u017cdej poezji, ale w tym przypadku relacja ta zdaje si\u0119 nabiera\u0107 charakteru intymnego, osobistego, niemal prywatnego, skoro tak cz\u0119sto o tym mowa, skoro sama autorka podsuwa czytelnikowi odpowiedni trop interpretacyjny, zaopatruj\u0105c swoje wiersze w daty. Ale je\u015bli jest to tak oczywiste w odniesieniu do Anny Frajlich, to r\u00f3wnie oczywista jest inna prawda, \u017ce w poezji m\u00f3wi nie ona, lecz zawsze jej poetycki sobowt\u00f3r, postacie, kt\u00f3rym udziela g\u0142osu. Gdy si\u0119 czyta wypowiedzi na temat wierszy Frajlich, przychodzi na my\u015bl klasyczny esej Eliota z roku 1953 o trzech g\u0142osach poezji, gdy\u017c wszystkie owe g\u0142osy: do siebie, do innych, w\u0142o\u017cone w usta tworzonej persony, odzywaj\u0105 si\u0119 te\u017c w tej poezji.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Odzywaj\u0105 si\u0119 \u0142\u0105cznie \u2013 powt\u00f3rzmy \u2013 z tym, kt\u00f3ry ten klasyk nowoczesno\u015bci ceni\u0142 najbardziej: wtedy gdy m\u00f3wi posta\u0107 wyposa\u017cona we w\u0142asny g\u0142os, by m\u00f3c nawi\u0105za\u0107 dialog z domy\u015blnym, niewyra\u017conym wprost g\u0142osem autora. Autobiografizm, o kt\u00f3ry zwykle pos\u0105dza si\u0119 Frajlich poetk\u0119, ukazuje swoje prawdziwe oblicze jako pewien \u201estyl lektury\u201d, o jakim przed laty pisa\u0142 Micha\u0142 G\u0142owi\u0144ski; styl, kt\u00f3ry ogranicza zawarto\u015b\u0107 utwor\u00f3w poetyckich, staje si\u0119 metod\u0105, zw\u0142aszcza tam, gdzie wypowiedzi autorki na w\u0142asny temat traktuje si\u0119 jako komentarz do wierszy. To pokusa, jakiej czasami trudno si\u0119 oprze\u0107 wsp\u00f3\u0142autorom omawianej ksi\u0105\u017cki, cho\u0107 przecie\u017c nawet je\u015bli autorka m\u00f3wi wsz\u0119dzie o tym samym, to nie m\u00f3wi wsz\u0119dzie tego samego. Komentarz biograficzny \u2013 jakkolwiek wa\u017cny i potrzebny \u2013 jednocze\u015bnie sp\u0142aszcza troch\u0119 sens wypowiedzi, prowadzi\u0107 mo\u017ce do niedocenienia wagi s\u0142\u00f3w pod k\u0105tem wieloznaczno\u015bci, sugestii, metafory, ironii, paradoksu, czyli tego, co zn\u00f3w \u2013 by wr\u00f3ci\u0107 do Eliota \u2013 bywa nazywane dykcj\u0105 lub g\u0142osem poety. Nie przypisuj\u0119 bynajmniej tego b\u0142\u0119du wsp\u00f3\u0142autorom tomu, wszak chodzi o ludzi wtajemniczonych w ten proceder, krytyk\u00f3w na co dzie\u0144 obcuj\u0105cych z poezj\u0105 nowoczesn\u0105 (Zbigniew Trzaskowski, Wojciech Lig\u0119za, Kazimierz Adamczyk i inni), ale w szczeg\u00f3\u0142owych przypadkach przychodzi ochota, by pewne prawdy przypomina\u0107 i zobaczy\u0107, jak w poezji Frajlich dzia\u0142a ca\u0142y ten teatr mowy i jak nadaje s\u0142owom inne znaczenie; jak o wszystkim decyduje kontekst, z kt\u00f3rego s\u0142owa owe zosta\u0142y gwa\u0142tem wyrwane, aby by\u0107 z osobna ogl\u0105dane jako osobliwo\u015b\u0107; jak dzia\u0142a mechanizm cenzury wewn\u0119trznej w doborze s\u0142\u00f3w, w ich konstrukcji, by nie ulec pokusie zbyt jednoznacznej lektury.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wi\u0105\u017ce si\u0119 z tym druga sprawa, a mianowicie, \u017ce operowanie w stosunku do poezji takimi okre\u015bleniami jak \u201edokument\u201d, \u201ezapis\u201d, \u201enotatka\u201d, \u201edziennik\u201d ma sens jedynie jako metafora, czego oczywi\u015bcie wszyscy s\u0105 \u015bwiadomi, ale nie zawsze wyprowadzaj\u0105 st\u0105d wnioski, kt\u00f3re nada\u0142yby \u201edziennikowi\u201d i \u201enotatce\u201d w\u0142a\u015bciwy sens, oddaj\u0105c honor pisarce jako artystce. Nale\u017ca\u0142oby wr\u00f3ci\u0107 do sprawy fundamentalnej: co nadaje s\u0142owom w poezji ten wymiar znaczeniowy, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c umyka, nie pozwala si\u0119 przygwo\u017adzi\u0107 obiegowym okre\u015bleniom, eksploduje czym\u015b, wobec czego czytelnik staje nagle bezradny, nie pozwala znale\u017a\u0107 synonim\u00f3w. Decyduje o tym idiolekt poety, jego w\u0142asna mowa, to, co tak ch\u0119tnie podkre\u015blaj\u0105 przy wielu okazjach wsp\u00f3\u0142autorzy ksi\u0105\u017cki, kiedy pisz\u0105, \u017ce poetka manifestuje swoj\u0105 osobno\u015b\u0107 (s. 12), \u017ce chodzi o \u015bwiat poetycki naprawd\u0119 w\u0142asny (s. 41) itp. Najwy\u017cszym komplementem dla poety bywa orzeczenie krytyk\u00f3w lub czytelnik\u00f3w, \u017ce posiada on ten rodzaj talentu \u2013 i taki te\u017c jest przypadek Anny Frajlich.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ale je\u015bli czasami czego\u015b mi brakuje w tych ciekawych interpretacjach, to zdania sobie sprawy z kwestii absolutnie pierwszoplanowej: na czym polega idiom poetycki autorki, na jakich warto\u015bciach j\u0119zyka si\u0119 wspiera itd. Pisz\u0105cy te s\u0142owa pozwala sobie wyrazi\u0107 swoje stanowisko w tej wa\u017cnej, cho\u0107 niewypowiedzianej do ko\u0144ca sprawie, \u017ce w obecnych czasach, kt\u00f3re og\u0142oszono jako zerwanie z awangard\u0105, poezja Frajlich wyrasta faktycznie z jej korzeni, co si\u0119 wyra\u017ca przede wszystkim w po\u0142o\u017ceniu nacisku na walory samej konstrukcji utwor\u00f3w, na to, \u017ce mi\u0119dzy linijkami wiersza jest ostatecznie wi\u0119cej \u015bwiat\u0142a ni\u017c mroku, cho\u0107 temat bywa ciemny, \u017ce segmentacja wypowiedzi na wersy przydaje ka\u017cdemu walor samodzielnych orzecze\u0144, \u017ce im mniej s\u0142\u00f3w, tym lepiej i taka diction wyrasta z potrzeby obrony hierarchii znacze\u0144, roli, jak\u0105 pe\u0142ni tu nieopuszczaj\u0105cy poetki zmys\u0142 kontroli, z gruntu racjonalny, kt\u00f3ry nadaje sens rozumowaniu i sens ca\u0142o\u015bci. Sygnalizuj\u0119 tu jedynie my\u015bl, kt\u00f3ra wymaga\u0142aby rozwini\u0119cia. Chodzi mi jednak o to, \u017ce bez dookre\u015blenia zjawiska mowy poety, od kt\u00f3rej zale\u017cy jego poetycka wiarygodno\u015b\u0107, nie da si\u0119 okre\u015bli\u0107 walor\u00f3w poezji jako dokumentu czy \u015bwiadectwa. Wiersz Frajlich bywa ju\u017c na oko \u201eprzybosiowski\u201d, co wcale nie znaczy, by tym samym przypisywa\u0107 poetce zale\u017cno\u015b\u0107 od jakiego\u015b wzorca, cho\u0107 z pewno\u015bci\u0105 Przybosia ona ceni, podobnie jak innych przywo\u0142ywanych poet\u00f3w: Mirona Bia\u0142oszewskiego, Tymoteusza Karpowicza, nie wspominaj\u0105c o Mi\u0142oszu. Ale to, co ukrywa si\u0119 za sposobem m\u00f3wienia w poezji, jakie warto\u015bci za tym stoj\u0105, na czym \u2013 powt\u00f3rzmy \u2013 wspiera si\u0119 ca\u0142a konstrukcja, jest pytaniem najwa\u017cniejszym. Jest wiele powod\u00f3w, dla kt\u00f3rych dziedzictwo awangardy, w tej postaci, w jakiej znane jest u nas, traktuje si\u0119 jako faz\u0119 zamkni\u0119t\u0105, ale idee \u0142adu i porz\u0105dku maj\u0105 d\u0142u\u017cszy \u017cywot i Frajlich \u2013 naszym zdaniem \u2013 gotowa jest ich broni\u0107, tak jak konieczna jest obrona cz\u0142owiecze\u0144stwa przed inwazj\u0105 z\u0142ych mocy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wszyscy pisz\u0105cy na temat Frajlich kiedy\u015b i obecnie podkre\u015blaj\u0105 (je\u015bli s\u0142owo \u201epodkre\u015bla\u0107\u201d co\u015b tu w og\u00f3le znaczy), \u017ce poezja jest dla niej przede wszystkim form\u0105 samopoznania. S\u0142owo \u201eto\u017csamo\u015b\u0107\u201d w tych komentarzach nale\u017cy do najcz\u0119stszych, a wiadomo, \u017ce o to\u017csamo\u015bci m\u00f3wi si\u0119 najch\u0119tniej, kiedy jest zagro\u017cona. Tak si\u0119 dzieje w przypadku wygna\u0144c\u00f3w wszelkiej ma\u015bci i orientacji. Ca\u0142kiem s\u0142usznie tedy sprawa ta urasta do g\u0142\u00f3wnych w sytuacji, gdy pisarka \u2013 i to niezale\u017cnie od nacisk\u00f3w, jakie p\u0142yn\u0119\u0142y z zewn\u0105trz \u2013 musia\u0142a samej sobie odpowiedzie\u0107 na pytanie, proste, ale i najtrudniejsze: \u201ekim jestem?\u201d. To pytanie umieszczone zosta\u0142o ju\u017c w samym tytule ksi\u0105\u017cki, a jest to cytat z jednego z wierszy: \u201eTu jestem \/ zamieszkuj\u0119 w\u0142asne \u017cycie\u201d. Warto przypomnie\u0107, \u017ce dok\u0142adnie od takiego pytania rozpoczynaj\u0105 si\u0119 dwie ksi\u0105\u017cki Mi\u0142osza, b\u0119d\u0105ce rodzajem jego duchowej autobiografii, Ziemia Ulro i Widzenia nad zatok\u0105 San Francisco: \u201eTu jestem. Kim by\u0142em? Kim jestem teraz\u201d \u2013 ksi\u0105\u017cki poety, kt\u00f3remu Frajlich oddaje ho\u0142d, \u015bwiadoma, ile j\u0105 z nim \u0142\u0105czy. Jest wi\u0119c nadal tak, jakby nie mo\u017cna by\u0142o niczego wa\u017cnego powiedzie\u0107 na temat tw\u00f3rczo\u015bci Frajlich bez stanowczej odpowiedzi na to pytanie. Czy faktycznie? Niew\u0105tpliwie, ale zarazem nie bez zastrze\u017ce\u0144, bo kiedy jedna z autorek (Agnieszka N\u0119cka), m\u00f3wi\u0105c o \u201eminiaturach prozatorskich\u201d Frajlich, twierdzi, \u017ce s\u0105 one swego rodzaju dope\u0142nieniem i uzupe\u0142nieniem poezji, to zak\u0142ada, \u017ce z zestawienia poezji z proz\u0105 \u2013 a dotyczy to te\u017c innych wypowiedzi poetki na w\u0142asny temat \u2013 wyp\u0142ywaj\u0105 identyczne wnioski, a tak przecie\u017c nie jest. W poezji, b\u0119d\u0105cej koronnym gatunkiem tw\u00f3rczo\u015bci Frajlich, owszem, wracaj\u0105 te same sprawy, tematy, motywy, te same s\u0142owa, ale znacz\u0105 inaczej, za ka\u017cdym razem otwieraj\u0105 perspektywy na inne odczytanie, kt\u00f3re z poprzednim mo\u017ce wchodzi\u0107 w otwarty konflikt, a nawet by\u0107 sprzeczne.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Polska to\u017csamo\u015b\u0107 autorki jest bezdyskusyjna w \u015bwietle jej wyzna\u0144, spowiedzi, do jakiej bywa zmuszana, i nie mamy powodu, by nie wierzy\u0107 w prawdziwo\u015b\u0107 s\u0142\u00f3w ch\u0119tnie cytowanych niemal przez wszystkich. Ale kiedy mowa o tym w wierszach, s\u0142owa niespodziewanie nabieraj\u0105 innego znaczenia, staj\u0105 si\u0119 jakby bezradne wobec nat\u0142oku skojarze\u0144, opuszczone przez inne, kt\u00f3re mog\u0142yby ich sens dookre\u015bli\u0107. I tak dzieje si\u0119 w ka\u017cdej prawdziwej poezji. Wszelkie deklaracje na ten temat staj\u0105 si\u0119 ubogie i puste wobec przypomnianych s\u0142\u00f3w z popularnej w swoim czasie piosenki, zapami\u0119tanej jeszcze ze Szczecina, o bia\u0142ych mewach. Tylko poezja dowodzi, \u017ce to\u017csamo\u015b\u0107 poety jest ostatecznie ugruntowana w j\u0119zyku, jakiego u\u017cywa w wierszach i z pewno\u015bci\u0105 te\u017c na co dzie\u0144. Tylko w jej \u015bwietle mo\u017cemy si\u0119 dowiedzie\u0107, jak g\u0142\u0119boka wi\u0119\u017a \u0142\u0105czy Frajlich z krajem, kt\u00f3ry zmuszona by\u0142a opu\u015bci\u0107, bowiem jedynie poezja operuje takim potencja\u0142em znacze\u0144, kt\u00f3rym wszelkie \u201euzupe\u0142nienia\u201d i \u201edope\u0142nienia\u201d nie pomagaj\u0105, a cz\u0119sto wr\u0119cz szkodz\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tak samo jest z to\u017csamo\u015bci\u0105 \u017cydowsk\u0105, o czym bezpo\u015brednio mowa w dw\u00f3ch szkicach (S\u0142awomira Jacka \u017burka, Agnieszki \u017bmudy), z kt\u00f3rych jeden interpretuje cykl wierszy izraelskich, powsta\u0142ych p\u00f3\u017ano, jako echo pierwszej wizyty autorki w tym kraju (w roku 1991), czyli stanowi\u0105cych rodzaj poetyckiego dziennika podr\u00f3\u017cy spisanego przez kogo\u015b, kogo urzek\u0142a atmosfera miejsca, jego duch, zabytki itd., a drugi po\u015bwi\u0119cony jest kwestii \u017cydowskiego pochodzenia rozpatrywanej z uwagi nie tyle na to\u017csamo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3wki, ile wygna\u0144ca. Opuszczenie Polski w roku 1968 i dalsze losy \u201epomarcowej emigrantki\u201d s\u0105 na trwa\u0142e i jednoznacznie wpisane w biografi\u0119 Frajlich, tak\u017ce i poetyck\u0105 (od nich naprawd\u0119 wszystko wa\u017cne dla niej jako pisarki si\u0119 zaczyna), co nie znaczy, by \u015bwiadectwo poezji by\u0142o tu wolne od dwuznaczno\u015bci, zreszt\u0105 jak wszystko, co podmiot m\u00f3wi\u0105cy wk\u0142ada w tre\u015b\u0107 zaimka \u201eja\u201d. Wracaj\u0105c do wspomnianych wierszy izraelskich: mo\u017ce si\u0119 komu\u015b wyda\u0107 dziwne, \u017ce poetka wyst\u0119puje tu jakby w przebraniu turystki, cho\u0107 utwory owe sk\u0142aniaj\u0105 do znacznie g\u0142\u0119bszego namys\u0142u nad tym, jak do\u015bwiadczenie refleksyjnie nieprze\u017cyte, kt\u00f3remu brakuje konkret\u00f3w, toruje sobie drog\u0119 po latach odosobnienia w\u015br\u00f3d ludzi. Frajlich sama m\u00f3wi\u0142a o nieprze\u017cytym dziedzictwie \u017cydowskim, kt\u00f3re k\u0142adzie si\u0119 cieniem na \u017cyciu, ale i w poezji dzia\u0142a wspomniana cenzura wewn\u0119trzna, by nie powiedzie\u0107 za wiele w sprawie obros\u0142ej stereotypami, kt\u00f3re dla niej samej stanowi\u0105 przedmiot ci\u0105g\u0142ych eksploracji nieukoronowanych jednoznacznym sukcesem. Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce pisz\u0105cy o tych najwa\u017cniejszych dla niej sprawach si\u0119gaj\u0105 do wspomnie\u0144 snutych przy innych okazjach, do deklaracji, w kt\u00f3rych poetka stara si\u0119 u\u0142atwi\u0107 lektur\u0119 swoich wierszy, \u015bwiadoma, \u017ce dostarcza jedynie pewnych punkt\u00f3w orientacyjnych, kt\u00f3re nie mog\u0105 zast\u0105pi\u0107 \u201ewniosk\u00f3w\u201d, do jakich po powa\u017cnej lekturze mo\u017ce doj\u015b\u0107 czytelnik.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">S\u0142owo \u201ewygnanie\u201d znajduje si\u0119 w tytule trzech szkic\u00f3w (Mariana Kisiela, J\u00f3zefa Wr\u00f3bla i Agnieszki \u017bmudy). Podobnie trzykrotn\u0105 reprezentacj\u0119 ma Nowy Jork, miasto, w kt\u00f3rym Anna Frajlich mieszka od roku 1970 i kt\u00f3re ma pe\u0142ne prawo uzna\u0107 za miasto w\u0142asne (Joanna Bierejszyk-Kubiak, Katarzyna Niesporek, Kazimierz Adamczyk). Dochodzi tu do analogicznego zjawiska upodobnienia i zarazem odpodobnienia miejsca, kt\u00f3re zbyt wiele dla autorki znaczy, by da\u0142a si\u0119 ona porwa\u0107 pokusie jednoznacznych orzecze\u0144. Chodzi zreszt\u0105 nie tylko o Nowy Jork, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 dla Frajlich twarz\u0105 Ameryki, lecz o kraj, kt\u00f3ry dla wielu polskich emigrant\u00f3w by\u0142 mitycznym miejscem niespodziewanych a cudownych odrodzin do nowego \u017cycia, jak Argentyna dla Gombrowicza, a Neapol dla Herlinga-Gudzi\u0144skiego, szans\u0105 dla nowej poezji, o czym w swoich Notach o wygnaniu pisa\u0142 przed laty Mi\u0142osz, dlatego cytuje si\u0119 te s\u0142owa przy podobnych okazjach nader ch\u0119tnie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ilekro\u0107 autorzy szkic\u00f3w pr\u00f3buj\u0105 oswoi\u0107 poezj\u0119 Frajlich, por\u00f3wnuj\u0105c j\u0105 z innymi, co jest zrozumia\u0142e i jako metoda s\u0142uszne, tylekro\u0107 traci troch\u0119 na tym w\u0142asny g\u0142os poetki. Im cz\u0119\u015bciej przypisuje si\u0119 jej s\u0142owom znaczenia, w \u015bwietle kt\u00f3rych wynika, \u017ce m\u00f3wi ona w czyim\u015b imieniu: Polki-\u017byd\u00f3wki, Amerykanki, tym bardziej grozi takim konstatacjom, \u017ce lekcewa\u017c\u0105 to, co autorka ma do powiedzenia wy\u0142\u0105cznie od siebie samej. O Mi\u0142oszu ledwo napomkn\u0119li\u015bmy, co oczywi\u015bcie sprawy nie za\u0142atwia, bo temat jest szerszy i wymaga szczeg\u00f3\u0142owej uwagi (Janusz Pasterski), gdy\u017c w Ameryce poetka wesz\u0142a te\u017c w \u015brodowisko dawnej, wojennej emigracji i racj\u0119 maj\u0105 ci spo\u015br\u00f3d pisz\u0105cych na ten temat, kt\u00f3rzy stwierdzaj\u0105, \u017ce ceni\u0142a i stara\u0142a si\u0119 zrozumie\u0107 ten kapita\u0142 do\u015bwiadcze\u0144, jaki sta\u0142 si\u0119 udzia\u0142em na przyk\u0142ad J\u00f3zefa Wittlina, pochodz\u0105cego z tego samego miasta co jej rodzice, z Lwowa (zredagowa\u0142a tom prac po\u015bwi\u0119conych temu pisarzowi), ale nie by\u0142y to przecie\u017c jej w\u0142asne do\u015bwiadczenia. Dlatego m\u00f3wi\u0105c o emigracji, a my\u015bl\u0105c o Polakach, Frajlich u\u017cywa tego s\u0142owa ze zbyt daleko posuni\u0119t\u0105 rezerw\u0105, \u017ceby mia\u0142o stanowi\u0107 podstaw\u0119 jej to\u017csamo\u015bci w\u0142asnej; owszem, zg\u0142asza\u0142a w trybie lu\u017anych napomknie\u0144 przynale\u017cno\u015b\u0107 do tzw. pokolenia 68, ale nie wysnuwa\u0142a z tego jakich\u015b wa\u017cnych wniosk\u00f3w dla siebie.<\/span><\/p>\n<p><em><span style=\"color: #808080;\">rekomendowa\u0142: <\/span><strong><span style=\"color: #808080;\">Leon Rozenbaum<\/span><br \/>\n<img decoding=\"async\" width=\"15%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/ico\/leon-r.jpg\"><\/strong><\/em><span style=\"color: #000080;\">Wsp\u00f3\u0142autorzy ksi\u0105\u017cki do\u015b\u0107 cz\u0119sto odwo\u0142uj\u0105 si\u0119 do takich formacyjnych (wygnanie) i pokoleniowych por\u00f3wna\u0144, ale warto\u015b\u0107 wszelkich konstatacji na ten temat bywa ograniczona. \u201eEmigracja\u201d i \u201ewygnanie\u201d, cho\u0107 s\u0105 mi\u0119dzy nimi r\u00f3\u017cnice, bywaj\u0105 zaopatrzone w cudzys\u0142\u00f3w. Jak wyj\u015b\u0107 z inflacji s\u0142\u00f3w niepotwierdzanych w\u0142asnym do\u015bwiadczeniem, skazanych na obs\u0142ugiwanie sytuacji, w kt\u00f3rych samemu nie mia\u0142o si\u0119 udzia\u0142u \u2013 to pytanie cz\u0119sto pada w ksi\u0105\u017cce. Tak jest z Holocaustem, faktem, z kt\u00f3rego zaledwie echem przysz\u0142o si\u0119 osobi\u015bcie pisarce spotka\u0107 i jako\u015b wobec niego okre\u015bli\u0107. I kiedy pytamy o rol\u0119 Nowego Jorku i Ameryki, czym sta\u0142y si\u0119 one dla pisarki, to spraw\u0119, przynajmniej cz\u0119\u015bciowo, wyra\u017ca tytu\u0142 g\u0142o\u015bnej w swoim czasie ksi\u0105\u017cki innej Polki i \u017byd\u00f3wki, Ewy Hofman: Zagubiona w t\u0142umaczeniu (Lost in Translation). O tym \u201e\u017cyciu w przek\u0142adzie\u201d, czyli na kraw\u0119dzi kultur, j\u0119zyk\u00f3w, obyczaj\u00f3w itd., jakie by\u0142o te\u017c udzia\u0142em Anny Frajlich, nale\u017ca\u0142oby mo\u017ce napisa\u0107 w tej pr\u00f3bie monografii wi\u0119cej. Ono nauczy\u0142o Frajlich ceni\u0107 wag\u0119 s\u0142\u00f3w, skoro dos\u0142owny przek\u0142ad niewiele znaczy, kaza\u0142o dobiera\u0107 s\u0142owa, by nie powiedzie\u0107 za du\u017co, kiedy podj\u0119\u0142o si\u0119 decyzj\u0119 pisania po polsku \u2013 jednym z dwustu j\u0119zyk\u00f3w u\u017cywanych w Nowym Jorku. Typowe problemy polskiego pisarza emigranta, kt\u00f3rym Frajlich nadaje w\u0142asne znami\u0119. \u017bycie w przek\u0142adzie wystawia pisarza na widok publiczny, ale jednocze\u015bnie skrywa przed okiem ciekawskich; uczy pokory, a zarazem stanowi kapita\u0142 b\u0119d\u0105cy wy\u0142\u0105czn\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105 wygna\u0144ca.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eAmeryka\u0144sko\u015b\u0107\u201d wierszy Frajlich to osobny temat, z jakim \u2013 moim zdaniem \u2013 zbyt rzadko mierz\u0105 si\u0119 wsp\u00f3\u0142autorzy tomu. Jak ka\u017cdy wielki temat i ten jest ukryty za mas\u0105 rzeczy pozornie drugorz\u0119dnych; nie chodzi o to, by wy\u0142apywa\u0107 \u201ewp\u0142ywy i zale\u017cno\u015bci\u201d, lecz wydoby\u0107 istotny wp\u0142yw pewnej atmosfery intelektualnej na osob\u0119 maj\u0105c\u0105 sta\u0142y kontakt z akademi\u0105, a wiadomo, ile uniwersytet w Stanach znaczy, jakie obowi\u0105zuj\u0105 tu standardy, wzory zachowa\u0144. Wyznam, \u017ce cz\u0119sto, gdy czyta\u0142em, co si\u0119 na ten temat pisze w zwi\u0105zku z Frajlich, przychodzi\u0142 mi na my\u015bl inny wygnany: opromieniony tytu\u0142em Harvardu Palesty\u0144czyk Edward Said, i jego przenikliwe uwagi na temat wygnania jako oblicza kondycji nowoczesnej \u2013 my\u015bli, kt\u00f3re i polskiej poetce cz\u0119sto ka\u017c\u0105 z nieufno\u015bci\u0105 odnosi\u0107 si\u0119 do s\u0142\u00f3w-hase\u0142 w rodzaju emigracji i jej pochodnych. Wygnanie stanowi dla pisarki t\u0142o, na kt\u00f3rym okre\u015bla ona w\u0142asn\u0105 kondycj\u0119, i dlatego takie s\u0142owa eksploduj\u0105 przy byle okazji mn\u00f3stwem nieoczekiwanych znacze\u0144. M\u00f3wimy przecie\u017c o jednej z \u201erepatriantek\u201d ze Wschodu, kt\u00f3ra znalaz\u0142a si\u0119 w Szczecinie, uchod\u017aczyni Marca, \u017byd\u00f3wce, kt\u00f3ra do swego pochodzenia i tradycji dopiero wyrasta \u2013 wszystko to mie\u015bci si\u0119, ale przecie\u017c nie zamyka, w nazbyt pojemnej formule czucia si\u0119 wsz\u0119dzie out of place. Ma ona w przypadku Anny Frajlich, w \u015bwietle jej poezji, wymiar do\u015bwiadczenia, w kt\u00f3rym kumuluje si\u0119 to, co najwa\u017cniejsze. Dlatego nad t\u0105 poezj\u0105 rozpi\u0119ta jest od pocz\u0105tku g\u0119sta i nierozwik\u0142ana sie\u0107 znacze\u0144 osnutych wok\u00f3\u0142 poj\u0119\u0107, kt\u00f3rym \u0142atwo \u2013 gdy cenzura wewn\u0119trzna zawodzi \u2013 obsun\u0105\u0107 si\u0119 w stereotyp, gotow\u0105 formu\u0142\u0119, szablon.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Konferencja rzeszowska i dokumentuj\u0105cy j\u0105 tom dostarczaj\u0105 wiele okazji do przyjrzenia si\u0119 temu, jak wa\u017cny bywa g\u0142os poety w dobie inflacji s\u0142\u00f3w czy kryzysu tzw. wielkich narracji, co niekoniecznie prowadzi do ponowoczesnych wniosk\u00f3w na ten temat, \u017ce liczy si\u0119 osobiste do\u015bwiadczenie, skoro i ono wyra\u017ca si\u0119 za spraw\u0105 formu\u0142 og\u00f3lnie dost\u0119pnych mediom, a przede wszystkim j\u0119zyka debaty publicznej. G\u0142os wygna\u0144ca wynosz\u0105cego z kraju kapita\u0142, kt\u00f3ry w przysz\u0142o\u015bci ma procentowa\u0107 w poezji. Wsp\u00f3\u0142autorzy tomu, ka\u017cdy inaczej, pr\u00f3buj\u0105 rozwik\u0142a\u0107 tajemnic\u0119, jak\u0105 stanowi dla autorki wygnanie, jak dos\u0142owne przeplata si\u0119 nieustannie z uniwersalnym i metaforycznym, zw\u0142aszcza wtedy gdy wielkie tematy jej pisarstwa zawarte s\u0105 w tych samych s\u0142owach, kiedy s\u0142owo \u201ewygnanie\u201d, wdzieraj\u0105c si\u0119 niespodziewanie do poezji, zadziwia mn\u00f3stwem paradoks\u00f3w i przeciwie\u0144stw. Jak to si\u0119 dzieje, \u017ce elegijny ton, kt\u00f3ry w przypadku polskiej \u017byd\u00f3wki mia\u0142 a\u017c tyle konkretnych uzasadnie\u0144, ust\u0119puje pod naporem melancholii, cieniem Saturna, kt\u00f3ry boleje nad niemo\u017cliwo\u015bci\u0105 odzyskania straty? Ka\u017cdej straty. Dlaczego bohaterem elegii Frajlich jest nie \u017byd, lecz Polak? To niekt\u00f3re z pyta\u0144 mno\u017c\u0105cych si\u0119 wraz z post\u0119pem lektury.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przecinaj\u0105 si\u0119 w tych opowie\u015bciach o \u017cyciu, a wi\u0119c i tw\u00f3rczo\u015bci Anny Frajlich r\u00f3\u017cne punkty odniesie\u0144: polski, \u017cydowski, emigracyjny, wygna\u0144czy, pokoleniowy, ale przecie\u017c \u017caden si\u0119 w nich nie zamyka. To stanowi fundamentalny rys jedno\u015bci tego dzie\u0142a, jak\u0105 wyznacza dynamika sta\u0142o\u015bci i zmiany (Bogus\u0142aw Wr\u00f3blewski, Wojciech Lig\u0119za). Kiedy patrzymy na s\u0142owa-klucze Frajlich, wida\u0107, jakim zmianom podlegaj\u0105 zale\u017cnie od kontekstu wydarze\u0144, do jakich si\u0119 odnosz\u0105, ale nie trac\u0105 na znaczeniu jako punkt odniesienia. Na dobr\u0105 spraw\u0119, ka\u017cde \u201ewygnanie\u201d czy \u201etraum\u0119\u201d w tych komentarzach nale\u017ca\u0142oby uj\u0105\u0107 w cudzys\u0142\u00f3w z uwagi na przemieszczanie si\u0119 tych s\u0142\u00f3w z jednego kontekstu w drugi, z drugiego w trzeci itd. Dlaczego zwyk\u0142y proceder krytyka, o jakim by\u0142a ju\u017c mowa \u2013 poszukiwanie \u201ewp\u0142yw\u00f3w i zale\u017cno\u015bci\u201d \u2013 nie m\u00f3wi wi\u0119cej, ni\u017c sam zak\u0142ada? Tom przynosi wiele okazji do przyjrzenia si\u0119 ambiwalencji, jaka towarzyszy kondycji polskiego emigranta, gdy pr\u00f3buje si\u0119 wysnu\u0107 z niej g\u0142\u0119bsze wnioski (i wtedy celowe staje si\u0119 pytanie o zwi\u0105zki tego pisarstwa z klasycznym kanonem emigracyjnym). Ale ksi\u0105\u017cka pokazuje te\u017c, jak w przypadku autorki \u017cydowskiego pochodzenia, kt\u00f3ra do swych korzeni wraz z wiekiem dochodzi (niespodziewana gra s\u0142\u00f3w), sprawa tego rodowodu nie jest czym\u015b danym, od pocz\u0105tku \u015bwiadomym, gdy\u017c za ka\u017cdym razem jest zadaniem dopiero do rozwi\u0105zania. By\u0107 mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie mia\u0142a Anna Frajlich na my\u015bli, kiedy w wyk\u0142adzie na jednym z uniwersytet\u00f3w swoje do\u015bwiadczenie Zag\u0142ady wyrazi\u0142a w s\u0142owach \u201ethe unprocessed Holocaust\u201d (Alice-Catherine Carls).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ojczyzn\u0119 wygna\u0144ca, co wcale metafor\u0105 nie jest, stanowi j\u0119zyk, dla Frajlich poetki wy\u0142\u0105cznie polski, z ca\u0142ym bogactwem znacze\u0144, podtekst\u00f3w, aluzji, symboli, ech, reminiscencji literackich, j\u0119zyk, kt\u00f3rego obroty \u015bledzi ze znawstwem wielu autor\u00f3w w ksi\u0105\u017cce. Z przekonaniem, \u017ce dla ustalenia to\u017csamo\u015bci poetyckiej jest to wa\u017cniejsze ni\u017c poleganie na deklaracjach, kt\u00f3rych w tych wierszach pojawia si\u0119 ma\u0142o. Ma to zwi\u0105zek z t\u0105 to\u017csamo\u015bci\u0105 tak\u017ce i tam, gdzie pozornie m\u00f3wi si\u0119 o czym\u015b innym, \u201etropach cielesno\u015bci i feminizmie\u201d (Ewa Bartos) czy \u201eobrazach przyrody\u201d (Alicja Jakubowska-O\u017c\u00f3g) itp.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Szczeg\u00f3lnego znaczenia nabieraj\u0105 w tym kontek\u015bcie dwa szkice omawiaj\u0105ce przek\u0142ady wierszy Anny Frajlich: na angielski (Arkadiusz Lubo\u0144) i w\u0142oski (Marcin Wyrembelski) \u2013 w drugim przypadku, co czyni t\u0119 spraw\u0119 jeszcze ciekawsz\u0105, s\u0105 to wyznania samego t\u0142umacza, m\u00f3wi\u0105cego o problemach translatorskich w przypadku poezji pozornie \u0142atwej, kt\u00f3ra dla znaj\u0105cego dwa j\u0119zyki okazuje si\u0119 niezmiernie trudna. Pisz\u0105cy te s\u0142owa mia\u0142by ochot\u0119 powiedzie\u0107 na ten temat wi\u0119cej, prowadzi\u0142oby to jednak do zachwiania proporcji. Do\u015b\u0107 przypomnie\u0107 prawd\u0119 dla znaj\u0105cych si\u0119 na rzeczy banaln\u0105, \u017ce prawdziwy przek\u0142ad poetycki ocala poetycko\u015b\u0107 orygina\u0142u w spos\u00f3b, kt\u00f3ry nie da si\u0119 przewidzie\u0107 przez podr\u0119czniki poetyki. Wymaga \u015bmia\u0142ego wtargni\u0119cia w materi\u0119 ulotn\u0105, kt\u00f3ra kusi mn\u00f3stwem scenariuszy.<\/span><\/p>\n<hr>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><span style=\"text-align: justify; text-transform: none; text-indent: 0px; letter-spacing: normal; font-family: 'PT Serif',serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-weight: 300; word-spacing: 0px; display: inline !important; white-space: normal; orphans: 2; widows: 2; float: none; -webkit-text-stroke-width: 0px;\">\u201e<\/span><span style=\"margin: 0px; padding: 0px; border: 0px; text-align: justify; text-transform: none; line-height: inherit; text-indent: 0px; letter-spacing: normal; font-family: 'Minion Pro',serif; font-size: 16px; font-style: normal; font-weight: 300; word-spacing: 0px; vertical-align: baseline; white-space: normal; orphans: 2; widows: 2; font-stretch: inherit; -webkit-text-stroke-width: 0px;\"><i>Tu jestem \/ zamieszkuj\u0119 w\u0142asne \u017cycie\u201d. Studia i szkice o tw\u00f3rczo\u015bci Anny Frajlich<\/i>. Pod red. Wojciecha Lig\u0119zy i Jolanty Pasterskiej. Ksi\u0119garnia Akademicka, Krak\u00f3w 2018, ss. 433.<\/span><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 710px;\">\n<div class=\"content-alignment\" id=\"content\">\n<div class=\"yt-uix-button-panel\" id=\"watch-description\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 710px;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak si\u0119 pisze o Annie Frajlich JERZY \u015aWI\u0118CH Jest rzecz\u0105 trudn\u0105 dla recenzenta prze\u015bledzi\u0107, cho\u0107by z grubsza, a nast\u0119pnie zreferowa\u0107, cho\u0107by og\u00f3lnie, tre\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki po\u015bwi\u0119conej dorobkowi pisarza, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie w tym roku obchodzi sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciolecie swojej tw\u00f3rczo\u015bci, cieszy si\u0119 nieprzerwanym powodzeniem w\u015br\u00f3d czytelnik\u00f3w i na kt\u00f3rego temat istnieje ju\u017c wcale bogata literatura przedmiotu\u2026 Trudno\u015b\u0107 dodatkowa tkwi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/66832"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=66832"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/66832\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":66851,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/66832\/revisions\/66851"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=66832"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=66832"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=66832"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}