{"id":72592,"date":"2019-08-24T17:09:24","date_gmt":"2019-08-24T15:09:24","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=72592"},"modified":"2019-08-20T07:30:36","modified_gmt":"2019-08-20T05:30:36","slug":"23-09-41","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=72592","title":{"rendered":"Instrukcja obs\u0142ugi emigracyjnego czasopisma."},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/kulturaliberalna.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" width=\"30%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/k-liberalna.png\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/kulturaliberalna.pl\/2019\/08\/20\/piotr-kiezun-recenzja-herling-grudzinski-giedroyc-korespondencja\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Instrukcja obs\u0142ugi emigracyjnego czasopisma. O pierwszym tomie korespondencji Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego i Jerzego Giedroycia<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Piotr Kie\u017cun<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Warto do tego olbrzymiego tomu zajrze\u0107 z jednej prostej przyczyny: jego lektura pozwala odbr\u0105zowi\u0107 matuzalemowe sylwetki obu pan\u00f3w, do kt\u00f3rych przyzwyczai\u0142y nas media w latach 90. Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego w pozie Katona, i Giedroycia \u2013 w pozie Scypiona Afryka\u0144skiego.<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" width=\"50%\" class=\"alignleft\" src=\"https:\/\/kulturaliberalna.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/08\/GHG-Giedroyc_Dziela_tom12_okladka-524x750.jpg\"><span style=\"color: #000080;\"> Rozmiar pierwszego z trzech zaplanowanych tom\u00f3w korespondencji Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego z Jerzym Giedroyciem troch\u0119 onie\u015bmiela. Siedemset stron tekstu, sto stron przypis\u00f3w, komentarzy i glos, reprodukcje oryginalnych list\u00f3w, noty edytorskie i wreszcie dwa eseje po\u015bwi\u0119cone bohaterom tej ksi\u0105\u017cki. To niew\u0105tpliwie sporo do czytania dla kogo\u015b, kto nie zajmuje si\u0119 zawodowo tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 polskiego pisarza zamieszka\u0142ego w Neapolu lub histori\u0105 paryskiej \u201eKultury\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A jednak warto do tego tomiszcza zajrze\u0107 z jednej prostej przyczyny: jego lektura pozwala odbr\u0105zowi\u0107 matuzalemowe sylwetki obu pan\u00f3w, do kt\u00f3rych przyzwyczai\u0142y nas media w latach 90. Pierwszy surowo rozprawia\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas z polsk\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105 po grubej kresce na \u0142amach \u201eRzeczpospolitej\u201d, feruj\u0105c niewzruszone wyroki; drugi sta\u0142 si\u0119 polityczno-duchowym autorytetem dla przynajmniej po\u0142owy klasy politycznej. Liczba \u201ewychowanych na paryskiej \u00abKulturze\u00bb\u201d ros\u0142a w tym okresie w post\u0119pie geometrycznym.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po \u015bmierci obydwu w 2000 roku ich postacie zastyg\u0142y na dw\u00f3ch osobnych piedesta\u0142ach. Herling-Grudzi\u0144ski w pozie Katona, Giedroyc \u2013 Scypiona Afryka\u0144skiego. Ka\u017cdy z nich z marsowym, gro\u017anym obliczem, bo przecie\u017c \u015bwie\u017cy by\u0142 jeszcze ich sp\u00f3r o dekomunizacj\u0119, kt\u00f3ry spowodowa\u0142, \u017ce w 1996 roku Herling-Grudzi\u0144ski opu\u015bci\u0142 redakcj\u0119 \u201eKultury\u201d. Zreszt\u0105 ten s\u0142ynny konflikt da\u0142 wielu osobom \u0142atwy argument do przeprowadzenia prostego podzia\u0142u. Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego za antykomunizm zacz\u0119\u0142a ho\u0142ubi\u0107 i zagarnia\u0107 prawica, pomimo tego, \u017ce tu\u017c po 1989 roku najbli\u017cszy mu by\u0142 PPS Jana J\u00f3zefa Lipskiego i pomimo jego wielokrotnych krytycznych wypowiedzi w stosunku do Ko\u015bcio\u0142a katolickiego; Giedroyc sta\u0142 si\u0119 z kolei listkiem figowym dla wielu by\u0142ych komunist\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ka\u017cdy, kto uwa\u017cnie \u015bledzi\u0142 relacje redaktora \u201eKultury\u201d i autora \u201eInnego \u015bwiata\u201d, wiedzia\u0142, \u017ce stosunek do siebie obu pan\u00f3w do ko\u0144ca pozosta\u0142 z\u0142o\u017cony i wielowymiarowy. Tu\u017c po rozstaniu Herling-Grudzi\u0144ski \u2013 co prawda z poczuciem krzywdy, ale bez mrugni\u0119cia okiem \u2013 zaliczy\u0142 Giedroycia do najwybitniejszych postaci polskiej emigracji. \u201eChcia\u0142bym, \u017ceby ci, kt\u00f3rzy to przeczytaj\u0105, u\u015bwiadomili sobie, \u017ce ja nie jestem uprzedzony do Giedroycia\u201d, m\u00f3wi\u0142 El\u017cbiecie Sawickiej w wywiadzie dla \u201eRzeczpospolitej\u201d, przeprowadzonym w 1997 roku [1]. C\u00f3\u017c, czterdzie\u015bci lat wsp\u00f3lnej pracy robi swoje. Pierwszy tom ich korespondencji z lat 1944\u20131966 \u015bwietnie pokazuje, jak wykluwa\u0142a si\u0119 ta skomplikowana za\u017cy\u0142o\u015b\u0107 dw\u00f3ch niezwykle trudnych osobowo\u015bci. Przynosi te\u017c par\u0119 niespodzianych odkry\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po pierwsze \u2013 listy doskonale uwypuklaj\u0105 metrykalne r\u00f3\u017cnice. Dopiero one daj\u0105 odczu\u0107 starsze\u0144stwo Giedroycia. W ko\u0144cu Herling-Grudzi\u0144ski, urodzony w 1919 roku, by\u0142 od niego prawie trzyna\u015bcie lat m\u0142odszy. Kiedy w 1944 roku przysz\u0142y autor \u201eInnego \u015bwiata\u201d zaczyna wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z \u201eOr\u0142em bia\u0142ym\u201d, pismem 2 Korpusu wydawanym przez Giedroycia w Rzymie, ma zaledwie dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 lat. Do\u015bwiadczenie \u0142agru przyspiesza co prawda jego dojrzewanie, ale to Giedroyc jest tym stateczniejszym, bardziej obytym i do\u015bwiadczonym redaktorem, kt\u00f3ry zd\u0105\u017cy\u0142 przed wojn\u0105 szefowa\u0107 dw\u00f3m czasopismom i zdoby\u0107 polityczne ostrogi w dw\u00f3ch ministerstwach. Wszystko to odbija si\u0119 w korespondencji, szczeg\u00f3lne tej pisanej w latach 40. oraz tu\u017c po ostatecznym osiedleniu si\u0119 Herlinga-Grudzi\u0144skiego w Neapolu w po\u0142owie lat 50. To ten ostatni pr\u00f3buje zazwyczaj grzecznie przekona\u0107 naczelnego do swojego zdania, a nie odwrotnie. Zreszt\u0105 ton osoby, kt\u00f3ra czuje respekt przed starszym koleg\u0105, pobrzmiewa w jego listach r\u00f3wnie\u017c p\u00f3\u017aniej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po drugie, korespondencja wyra\u017anie pokazuje, w jak r\u00f3\u017cnych obszarach ulokowane by\u0142y ambicje obu redaktor\u00f3w \u201eKultury\u201d. Giedroyc to zwierz\u0119 polityczne, kt\u00f3re \u2013 trawestuj\u0105c Clausewitza \u2013 widzi zagadnienia kulturalne i literatur\u0119 jako polityk\u0119 uprawian\u0105 innymi \u015brodkami. Udostepnienie \u0142am\u00f3w Gombrowiczowi i Mi\u0142oszowi jest niew\u0105tpliwie jego wielk\u0105 zas\u0142ug\u0105 dla polskiej kultury, ale czytaj\u0105c wymian\u0119 zda\u0144 z Herlingiem-Grudzi\u0144skim trudno oprze\u0107 si\u0119 wra\u017ceniu, \u017ce to, co dora\u017ane i oddzia\u0142uj\u0105ce na polsk\u0105 publiczno\u015b\u0107 tu i teraz, cz\u0119sto jest dla Giedroycia wa\u017cniejsze ni\u017c szersze i bardziej zdystansowane spojrzenie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W listach to autor \u201eDziennika pisanego noc\u0105\u201d okazuje si\u0119 tym, kt\u00f3ry trzyma r\u0119k\u0119 na pulsie \u015bwiatowej literatury i stara si\u0119 j\u0105 wci\u0105gn\u0105\u0107 na \u0142amy wsp\u00f3\u0142redagowanego z Giedroyciem pisma. Kiedy w 1958 roku Herling-Grudzi\u0144ski przesy\u0142a do redaktora \u201eKultury\u201d t\u0142umaczenie opowiadania Osamu Dazaia, jednego z najwa\u017cniejszych powojennych japo\u0144skich pisarzy (Herling-Grudzi\u0144ski widzi w nim pokrewie\u0144stwa z H\u0142ask\u0105), ten wci\u0105\u017c przesuwa dat\u0119 publikacji. \u201eNiestety \u00abJapo\u0144czyka\u00bb musia\u0142em od\u0142o\u017cy\u0107 \u2013 pisze w lutym tego samego roku. \u2013 Tym razem literatura przegra\u0142a na rzecz socjologii. Mam b. sensacyjny artyku\u0142 o Polonii australijskiej, kt\u00f3ry zaj\u0105\u0142 mi potworn\u0105 ilo\u015b\u0107 miejsca\u201d [2].<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ograniczenia miejsca, problemy z drukiem, zabieganie o czytelnika. W tej parze to Giedroyc jest buchalterem i si\u0142\u0105 rzeczy jego listy zamieniaj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto w techniczn\u0105 instrukcj\u0119 obs\u0142ugi emigracyjnego czasopisma \u2013 ze wszystkimi ograniczeniami, utrudnieniami i wyzwaniami, jakie niesie redagowanie periodyku z permanentn\u0105 dziur\u0105 bud\u017cetow\u0105. Herling-Grudzi\u0144ski pomaga, jak mo\u017ce. Wykorzystuje swoje w\u0142oskie znajomo\u015bci, pisze podania i petycje, rozmawia z ustosunkowanymi politykami i pisarzami. Ale jego \u017cywio\u0142em jest literatura. Kiedy w 1947 roku komponuje z Giedroyciem drugi numer \u201eKultury\u201d, robi to z i\u015bcie intelektualnym rozmachem: eseje Orwella, Koestlera i Malraux, t\u0142umaczenia Crocego i Eliota. Giedroyc liczy, studzi emocje i patrzy na to, co naprawd\u0119 mo\u017ce zainteresowa\u0107 odbiorc\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dzi\u0119ki korespondencji dostajemy wi\u0119c szczeg\u00f3\u0142owy obraz redaktorskiej roboty w dw\u00f3ch uzupe\u0142niaj\u0105cych si\u0119 wydaniach \u2013 tym bardziej politycznym i bardziej literackim. Miejscami nie\u015bmia\u0142o pojawia si\u0119 jednak inny interesuj\u0105cy w\u0105tek \u2013 pisarstwa samego Herlinga-Grudzi\u0144skiego, mozolnego procesu tw\u00f3rczego. \u201ePisz\u0119 b. wolno \u2013 usprawiedliwia si\u0119 Giedroyciowi w li\u015bcie z pa\u017adziernika 1958 roku \u2013 a co najgorsze \u2013 prze\u017cywam ci\u0105gle to, co Anglicy nazywaj\u0105 up and down, okresy to wzgl\u0119dnego zadowolenia z tego, co pisz\u0119, to waha\u0144 i samoudr\u0119ki\u201d [3].<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ta trudno\u015b\u0107 pisania prozy b\u0119dzie towarzyszy\u0142a Herlingowi-Grudzi\u0144skiemu do ko\u0144ca. Jak sam zreszt\u0105 wyzna\u0142 w kt\u00f3rym\u015b z wywiad\u00f3w, tylko \u201eInny \u015bwiat\u201d napisa\u0142 nieomal na jednym wdechu. Nosi\u0142 w sobie t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 przez kilka lat. Reszt\u0119 tekst\u00f3w kre\u015bli\u0142 z trudem, powoli je cyzelowa\u0142. Dopiero \u201eDziennik pisany noc\u0105\u201d, w kt\u00f3rym po\u0142\u0105czy\u0142 ze sob\u0105 literatur\u0119 faktu, opowiadanie i esej, da\u0142 mu wi\u0119cej pisarskiej swobody, pozwoli\u0142 poluzowa\u0107 form\u0119, kt\u00f3r\u0105 z takim trudem wyciosywa\u0142 w materii s\u0142owa. Z publikacj\u0105 kolejnych ods\u0142on \u201eDziennika\u2026\u201d \u0142\u0105czy si\u0119 zreszt\u0105 bardziej regularna obecno\u015b\u0107 Herlinga-Grudzi\u0144skiego na \u0142amach \u201eKultury\u201d. T\u0119 przygod\u0119 m\u00f3g\u0142 jednak rozpocz\u0105\u0107 dopiero po \u015bmierci Gombrowicza, na pocz\u0105tku lat 70.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Co jeszcze niespecjalista mo\u017ce wyczyta\u0107 z opas\u0142ego pierwszego tomu korespondencji Herlinga-Grudzi\u0144skiego z Giedroyciem? Znane nazwiska, anegdoty, opinie o ludziach (jak ta o Turowiczu: \u201efa\u0142szywie uskromniony\u201d czy Zawieyskim: \u201eprawie grafoman\u201d). Wa\u017cny jest jednak og\u00f3lny ton tej wymiany informacji i opinii, kt\u00f3ry warto por\u00f3wna\u0107 z innymi tekstami. Cho\u0107by z wydanym niedawno sekretnym \u201eDziennikiem 1957\u20131958\u201d, w kt\u00f3rym Herling-Grudzi\u0144ski pozwoli\u0142 sobie na absolutn\u0105 szczero\u015b\u0107. Opisy tych samych spotka\u0144 w \u201eDzienniku\u201d i w listach du\u017co m\u00f3wi\u0105 nie tylko o nim samym, ale te\u017c o stopniu zaufania do Giedroycia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ostatecznie najciekawsze jest jednak to, o czym trudno jeszcze si\u0119 wypowiedzie\u0107: jak ostatecznie zaprezentuje si\u0119 ca\u0142o\u015b\u0107 tej korespondencji? Czy w kolejnych tomach zmieni si\u0119 jej charakter? Czy pojawi\u0105 si\u0119 nieznane nam dotychczas w\u0105tki? I, by zada\u0107 kolejne, by\u0107 mo\u017ce b\u0142ahe, ale nie mniej frapuj\u0105ce pytanie: kiedy Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski i Jerzy Giedroyc przejd\u0105 w ko\u0144cu na ty? Do 1966 roku w ich listach obowi\u0105zuje bowiem serdeczne, aczkolwiek zdystansowane: \u201eSzanowny Panie Jerzy\u201d, \u201eSzanowny Panie Gustawie\u201d.<\/span><\/p>\n<hr>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong><span style=\"color: #808080;\"><em>Przypisy:<\/em><\/span><\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>[1] \u201eD\u017cuma i genera\u0142\u201d [w:] El\u017cbieta Sawicka, \u201eWidok z wie\u017cy. Rozmowy z Gustawem Herlingiem-Grudzi\u0144skim\u201d, Oficyna wydawnicza Most, Warszawa 1997, s. 134.<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>[2] Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski, Jerzy Giedroy\u0107, \u201eKorespondencja. Vol. 1. 1944\u20131966\u201d, tom 12. w serii \u201eDzie\u0142a zebrane\u201d pod red. W\u0142odzimierza Boleckiego, Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2019, s. 110.<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>[3] Tam\u017ce, s. 131.<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Ksi\u0105\u017cka:<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski, Jerzy Giedroy\u0107, \u201eKorespondencja. Vol. 1. 1944\u20131966\u201d, tom 12. w serii \u201eDzie\u0142a zebrane\u201d pod red. W\u0142odzimierza Boleckiego, Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2019.<\/em><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div class=\"content-alignment\" id=\"content\">\n<div class=\"yt-uix-button-panel\" id=\"watch-description\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Instrukcja obs\u0142ugi emigracyjnego czasopisma. O pierwszym tomie korespondencji Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego i Jerzego Giedroycia Piotr Kie\u017cun Warto do tego olbrzymiego tomu zajrze\u0107 z jednej prostej przyczyny: jego lektura pozwala odbr\u0105zowi\u0107 matuzalemowe sylwetki obu pan\u00f3w, do kt\u00f3rych przyzwyczai\u0142y nas media w latach 90. Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego w pozie Katona, i Giedroycia \u2013 w pozie Scypiona Afryka\u0144skiego. Rozmiar pierwszego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/72592"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=72592"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/72592\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":72631,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/72592\/revisions\/72631"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=72592"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=72592"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=72592"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}