{"id":75697,"date":"2020-01-21T17:09:03","date_gmt":"2020-01-21T15:09:03","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=75697"},"modified":"2020-01-18T21:18:12","modified_gmt":"2020-01-18T19:18:12","slug":"20-09-46","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=75697","title":{"rendered":"W 1941 r. m\u00f3j ojciec zabi\u0142 16-letni\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0119."},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/wyborcza.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" width=\"30%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/wyborcza-duzy.png\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"\/\/wyborcza.pl\/duzyformat\/7,127290,25581261,pogrom-w-radzilowie-w-1941-r-moj-ojciec-zabil-16-letnia-zydowke.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Pogrom w Radzi\u0142owie. W 1941 r. m\u00f3j ojciec zabi\u0142 16-letni\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0119. Po latach obwini\u0142 za to Ko\u015bci\u00f3\u0142<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Miros\u0142aw Tryczyk<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" width=\"100%\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/b6\/65\/18\/z25581494V,Tadeusz-Rolke--zdjecie-z-cyklu--Lekcja-pamieci--zr.jpg\"><span style=\"color: #999999;\"><em>Tadeusz Rolke, zdj\u0119cie z cyklu &#8216;Lekcja pami\u0119ci&#8217; zrealizowanego w 16 miejscowo\u015bciach Podlasia. Inspiracj\u0105 do ich wykonania by\u0142 tekst Miros\u0142awa Tryczyka &#8216;Twarde sumienie&#8217; (&#8216;Karta&#8217;, 85\/2015) (Fot. Tadeusz Rolke)<\/em><\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: center;\">Zaprowadzili j\u0105 na pole, kazali kopa\u0107 d\u00f3\u0142. Zacz\u0119li bi\u0107. Skrodzki kijem, Kosmaczewski kamieniem. Zasypali j\u0105 w p\u0142ytkim dole &#8211; by\u0142 nie g\u0142\u0119bszy ni\u017c p\u00f3\u0142 metra.<\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">By\u0142a wiosna 1940 roku \u2013 w Radzi\u0142owie stacjonowali ju\u017c Sowieci \u2013 gdy 31-letni Antoni Kosmaczewski, stoj\u0105c na podw\u00f3rku przed swoim domem, us\u0142ysza\u0142, jak furmanka skr\u0119ca z g\u0142\u00f3wnej radzi\u0142owskiej ulicy w boczn\u0105 uliczk\u0119, obok jego domu. Furmanem by\u0142 Polak. Wtem kto\u015b zeskoczy\u0142 z wozu i krzykn\u0105\u0142: \u201eRuki wwierch!\u201d. Dopiero wtedy Kosmaczewski zobaczy\u0142 enkawudzist\u0119, kt\u00f3ry mierzy\u0142 do niego z karabinu. Na wozie siedzieli \u017byd Milberg i 15-letnia \u017byd\u00f3wka Dora Dorogoj, zwana przez wszystkich Dor\u0105, oraz Polak z Radzi\u0142owa. Sowieci przeszukali go, zabrali na furmank\u0119 i razem z pozosta\u0142ymi podejrzanymi o wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z partyzantami odwie\u017ali do Jedwabnego, na posterunek NKWD.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kosmaczewskiemu zarzucono szpiegostwo na rzecz Niemc\u00f3w i dzia\u0142alno\u015b\u0107 w antykomunistycznej partyzantce, kt\u00f3r\u0105 w regionie powo\u0142a\u0142 ksi\u0105dz Szumowski z Jedwabnego. W ko\u0144cu jednak uznano go za niegro\u017anego i po czterech dniach wypuszczono.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kiedy w 1941 roku wesz\u0142y wojska niemieckie i w Radzi\u0142owie zacz\u0105\u0142 si\u0119 pogrom zako\u0144czony spaleniem stodo\u0142y, Antoni zacz\u0105\u0142 szuka\u0107 Dory, bo chcia\u0142 si\u0119 na niej zem\u015bci\u0107. Zna\u0142 j\u0105 od dziecka, \u017cyli po s\u0105siedzku, widywali si\u0119 niemal codziennie. Rodzina Dorogoj\u00f3w \u2013 ma\u0142\u017ce\u0144stwo z sz\u00f3stk\u0105 dzieci \u2013 zajmowa\u0142a si\u0119 szewstwem. Szuka\u0142 jej dwa dni. Kto\u015b mu doni\u00f3s\u0142, \u017ce ukrywa si\u0119 na kolonii nieopodal Radzi\u0142owa. Wzi\u0105\u0142 ze sob\u0105 polskiego krawca Zygmunta Skrodzkiego. Zobaczyli j\u0105, jak w stodole skrobie kartofle. By\u0142a \u0142adn\u0105 dziewczyn\u0105 z ciemnymi w\u0142osami. Skrodzki wygoni\u0142 j\u0105 na podw\u00f3rze, bi\u0142 pi\u0119\u015bciami. Nie krzycza\u0142a, tylko powtarza\u0142a: \u201eProsz\u0119, prosz\u0119, prosz\u0119, prosz\u0119\u2026\u201d. Skrodzki da\u0142 jej do r\u0119ki szpadel i kaza\u0142 i\u015b\u0107. Wyj\u0119cza\u0142a: \u201eJu\u017c ja wiem, gdzie id\u0119\u201d. Skrodzki odpar\u0142: \u201ePowinna\u015b wiedzie\u0107\u201d.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zaprowadzili j\u0105 na pole, kazali kopa\u0107 d\u00f3\u0142. Zacz\u0119li bi\u0107. Skrodzki kijem, Kosmaczewski kamieniem. Zasypali j\u0105 w p\u0142ytkim dole \u2013 by\u0142 nie g\u0142\u0119bszy ni\u017c p\u00f3\u0142 metra.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W lutym 1945 roku Kosmaczewski spotka\u0142 si\u0119 z krawcem Skrodzkim na tej samej kolonii, gdzie zabili Dor\u0119. W spotkaniu bra\u0142 te\u017c udzia\u0142 niejaki Ramotowski. Powiedzieli Kosmaczewskiemu, \u017ce stary Dorogoj \u201echce go kropn\u0105\u0107 z zemsty za c\u00f3rk\u0119\u201d. Matka Dory i jeden z jej braci zgin\u0119li w Treblince. Ojciec z drugim bratem, Akiw\u0105, doczekali wyzwolenia w ukryciu.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eCzym ma mnie zabi\u0107 stary Dorogoj?\u201d \u2013 spyta\u0142 Kosmaczewski. Odpowiedzieli mu, \u017ce naganem, kt\u00f3ry ma po ruskim partyzancie. Kosmaczewski si\u0119 przestraszy\u0142. Poszed\u0142 do dow\u00f3dcy kompanii, bo nale\u017ca\u0142 do Armii Krajowej, zrelacjonowa\u0142 rozmow\u0119 ze Skrodzkim i zapyta\u0142, co zrobi\u0107 z tymi \u017bydami. \u201eJe\u015bli masz \u015bwiadk\u00f3w na to, co m\u00f3wisz, to ich kropnij\u201d \u2013 poradzi\u0142 Antoni Bujnarowski, pseudonim \u201eTorf\u201d.<\/span><\/p>\n<div id=\"banC1\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nast\u0119pnego dnia Kosmaczewski zabi\u0142 siekier\u0105 ojca i brata Dory, a cia\u0142a porzuci\u0142 w lesie, gdzie je rozszarpa\u0142y zwierz\u0119ta. Po zlikwidowaniu Dorogoj\u00f3w zosta\u0142 wezwany do spokrewnionego z nim dow\u00f3dcy miejscowego batalionu AK Teofila Kosmaczewskiego \u201eKosy\u201d. Ten spisa\u0142 protok\u00f3\u0142. Wynika\u0142o z niego, \u017ce by\u0142a to \u201eudana akcja likwidacyjna szpicli sowieckich\u201d maj\u0105ca chroni\u0107 podziemn\u0105 organizacj\u0119. \u201eKosa\u201d opisa\u0142 mord jako wykonanie wyroku. Kosmaczewski i Skrodzki po wojnie nie ponie\u015bli kary. Ale wina pozosta\u0142a. W rodzinie.<\/span><\/div>\n<h2 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: center;\">***<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ma dzi\u015b 84 lata. Z dokument\u00f3w wynika, \u017ce urodzi\u0142 si\u0119 rok p\u00f3\u017aniej, ni\u017c m\u00f3wi, w Radzi\u0142owie. Przyje\u017cd\u017cam do jego mieszkania w Gda\u0144sku.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Ojciec mnie rok p\u00f3\u017aniej zani\u00f3s\u0142 do ksi\u0119dza Do\u0142\u0119gowskiego i tak mi zosta\u0142o, widzi pan? Same k\u0142amstwa. Od samego pocz\u0105tku. Moja \u017cona nie chce mi wierzy\u0107, jak jej opowiadam, co si\u0119 dzia\u0142o w Radzi\u0142owie w wojn\u0119. M\u00f3wi, \u017ce to niemo\u017cliwe, \u017ceby tak by\u0142o, i \u017ce to nieprawda. Nawet ona nie dowierza.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Rozgl\u0105dam si\u0119. Na \u015bcianach pami\u0105tki z dalekomorskich podr\u00f3\u017cy. Jan Skrodzki jest in\u017cynierem okr\u0119towym i ca\u0142e \u017cycie pracowa\u0142 w Stoczni Gda\u0144skiej, ale jego \u017cyciow\u0105 pasj\u0105 by\u0142o \u017ceglowanie. Na szafce w du\u017cym pokoju, gdzie mnie sadza przy stole, stoi popiersie Pi\u0142sudskiego. Obok przedwojenny zegar, kt\u00f3ry co p\u00f3\u0142 godziny b\u0119dzie odmierza\u0142 kurantami czas naszej rozmowy. Na \u015bcianie nad sto\u0142em wisz\u0105 wyryte w miedzi p\u0142askorze\u017aby \u2013 postacie dw\u00f3ch \u017byd\u00f3w, jeden z nich trzyma Tor\u0119. Obok znaczek z Lechem Wa\u0142\u0119s\u0105, a na p\u00f3\u0142ce ksi\u0105\u017cka o Irenie Sendlerowej. P\u00f3\u017aniej mi powie, \u017ce w czasie strajk\u00f3w w Sierpniu \u201980 dzia\u0142a\u0142 w zak\u0142adowej \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Na \u015brodku niewysokiej szafki stoi w z\u0142otej ramce zdj\u0119cie m\u0119\u017cczyzny, na oko 50-letniego. D\u0142onie zaci\u015bni\u0119te w pi\u0119\u015bci opiera o st\u00f3\u0142, ma okulary w rogowej oprawie, twarde spojrzenie. To jego ojciec Zygmunt Skrodzki, krawiec z Radzi\u0142owa, kt\u00f3ry zabi\u0142 Dor\u0119.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Postawi\u0142em go tam, \u017ceby ca\u0142y czas na mnie patrzy\u0142 \u2013 m\u00f3wi gospodarz, widz\u0105c, \u017ce przypatruj\u0119 si\u0119 fotografii.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Sadowi si\u0119 na wersalce naprzeciwko mnie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 A teraz niech pan pyta.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Prosz\u0119, by powiedzia\u0142, co spotka\u0142o \u017byd\u00f3w w Radzi\u0142owie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 By\u0142em \u015bwiadkiem tego, co si\u0119 dzia\u0142o w miasteczku. Urodzi\u0142em si\u0119 tam, a gdy by\u0142 pogrom, mia\u0142em siedem lat, ale te\u017c potem przez lata s\u0142ucha\u0142em, co si\u0119 w domu o tym m\u00f3wi\u0142o, co m\u00f3wi\u0142a matka, ciotki\u2026 Uk\u0142ada\u0142em to sobie w g\u0142owie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Milknie na chwil\u0119.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: center;\">***<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 W Radzi\u0142owie spalono \u017byd\u00f3w. Kto to zrobi\u0142? Polacy. Niemcy z tym nie mieli nic wsp\u00f3lnego. To po wojnie s\u0142ysza\u0142em dopiero o Niemcach w Radzi\u0142owie. Najwa\u017cniejszym z\u0142oczy\u0144c\u0105 tego wszystkiego by\u0142 proboszcz Do\u0142\u0119gowski z Radzi\u0142owa. M\u00f3wi\u0142: \u201e\u017bydzi zamordowali Chrystusa\u201d, i ca\u0142y czas wzbudza\u0142 w tym ciemnym spo\u0142ecze\u0144stwie, nieraz p\u00f3\u0142analfabetycznym, poczucie, jacy to \u017bydzi straszni! Wpaja\u0142 to nam! To by\u0142 cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nastawia\u0142 spo\u0142ecze\u0144stwo radzi\u0142owskie przeciwko \u017bydom. A radzi\u0142owiacy byli mocno religijni. On powiedzia\u0142, \u017ce za to, co Polacy zrobili z \u017bydami, \u017ce spalili ich tam, to on rozgrzesza tych, kt\u00f3rzy w tym uczestniczyli. Rozgrzesza! To wiadomo by\u0142o, o tym si\u0119 m\u00f3wi\u0142o po wojnie, ca\u0142y czas by\u0142a o tym gadka\u2026 Zaraz po wojnie s\u0142u\u017cy\u0142em do mszy \u015bwi\u0119tej w ko\u015bciele. By\u0142em ministrantem. Ksi\u0105dz Do\u0142\u0119gowski by\u0142 taki, \u017ce gdy odprawia\u0142 msz\u0119, potrafi\u0142 przerwa\u0107 celebr\u0119, bra\u0142 tac\u0119 i sam szed\u0142, aby zebra\u0107 ofiar\u0119 w\u015br\u00f3d wiernych. Bo uwa\u017ca\u0142, \u017ce ko\u015bcielny, kt\u00f3ry normalnie zbiera\u0142 ofiar\u0119, podkrada pieni\u0105dze na tac\u0119 i nie przynosi mu ich do zakrystii. Ksi\u0105dz Do\u0142\u0119gowski by\u0142 twardy i rz\u0105dzi\u0142 Radzi\u0142owem razem z komendantem przedwojennej policji i lekarzem Mazurkiem. To by\u0142y najwa\u017cniejsze osoby w mie\u015bcie. Ten Mazurek to nie by\u0142 do ko\u0144ca wykszta\u0142cony lekarz, felczer raczej, na pewno po jakiej\u015b szkole, ale nie po studiach. Tak to przed wojn\u0105 by\u0142o, \u017ce studi\u00f3w nie trzeba by\u0142o mie\u0107, by leczy\u0107.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Znowu milknie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 \u017bydzi zajmowali si\u0119 handlem i rzemios\u0142em, Polacy im zazdro\u015bcili. M\u00f3j ojciec prowadzi\u0142 zak\u0142ad krawiecki. Mia\u0142 czeladnik\u00f3w, wy\u0142\u0105cznie Polak\u00f3w. A jak wybudowa\u0142 dom przy ulicy Pi\u0119knej, to na \u015bcianie szczytowej tego domu od strony rynku, gdzie by\u0142o jedno okno na pi\u0119trze, napisa\u0142: \u201ePracownia krawiecka chrze\u015bcija\u0144ska\u201d. Bo by\u0142y w Radzi\u0142owie cztery pracownie, z czego trzy prowadzone przez \u017byd\u00f3w. I oni si\u0119 zwalczali, m\u00f3j ojciec i \u017bydzi. A na dole, na tej \u015bcianie domu od ulicy Pi\u0119knej, by\u0142o napisane: \u201ePiekarnia chrze\u015bcija\u0144ska\u201d, prowadzi\u0142 j\u0105 Polak, pan Odyniec z Wizny. Przeciwko \u017bydom. W ka\u017cdy czwartek by\u0142 targ w Radzi\u0142owie i na ten targ przyje\u017cd\u017cali z okolicznych wiosek ch\u0142opi na zakupy, i wi\u0119kszo\u015b\u0107 stoisk handlowych to by\u0142y stoiska \u017cydowskie\u2026 A rynek by\u0142 pi\u0119kny w Radzi\u0142owie, czworok\u0105tny\u2026 i te\u017c wszystkie mieszkania, domy, sklepy przy rynku by\u0142y \u017cydowskie. W bocznych uliczkach, kt\u00f3re dochodzi\u0142y do rynku, dzia\u0142a\u0142y pojedyncze sklepiki polskie, ale by\u0142o ich ma\u0142o. Pami\u0119tam dwa. Tak \u017ce ksi\u0105dz Do\u0142\u0119gowski mia\u0142 temat do dyskusji z tym spo\u0142ecze\u0144stwem\u2026<\/span><\/p>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\">Zreszt\u0105 to byli prymitywni ludzie, wielu nie umia\u0142o ani pisa\u0107, ani czyta\u0107. Szko\u0142y nie by\u0142y tak dost\u0119pne jak teraz. A \u017bydzi byli bogatsi\u2026 Mieli na szko\u0142y, a nawet na studia dla swoich dzieci. Z\u0142oto! Z\u0142oto si\u0119 przewija\u0142o, wszyscy gadali o \u017cydowskim z\u0142ocie\u2026<\/p>\n<\/blockquote>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wzdycha.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 W Radzi\u0142owie by\u0142 Ob\u00f3z Narodowo-Radykalny. To by\u0142y ch\u0142opaki, kt\u00f3re sta\u0142y z pa\u0142ami przed \u017cydowskimi sklepami, szczeg\u00f3lnie w czwartki, gdy by\u0142 ten targ, i rozbija\u0142y \u017cydowskie stoiska. Ci ONR-owcy pr\u00f3bowali robi\u0107 ba\u0142agan. Nie nosili specjalnych mundur\u00f3w, tylko pa\u0142ki mieli. A policja z Radzi\u0142owa te\u017c by\u0142a jako\u015b z nimi powi\u0105zana i patrzy\u0142a na to, co robi\u0105, oboj\u0119tnie. Nie bronili \u017byd\u00f3w i nie reagowali. Jak mieli reagowa\u0107\u2026 bo \u017byda bij\u0105?! Przecie\u017c \u017byd nie powinien tu by\u0107! O to chodzi\u0142o. Policja przymyka\u0142a oko. M\u00f3j ojciec jako kawaler nale\u017ca\u0142 przed wojn\u0105 do ONR-u. M\u00f3wi\u0142 mi, \u017ce szefem ONR-u w Radzi\u0142owie by\u0142 przez jaki\u015b czas wikary z Radzi\u0142owa, ksi\u0105dz Kami\u0144ski. I zawsze mi powtarza\u0142, \u017ce jak przychodzi\u0142o co do czego, gdy \u017byd\u00f3w bili czy inne rzeczy, to on nie by\u0142 g\u0142upi cz\u0142owiek, ten m\u00f3j ojciec, zawsze si\u0119 chowa\u0142 za plecami wikarego z Radzi\u0142owa. To by\u0142a walka, a\u017c czasami trudno by\u0142o uwierzy\u0107, \u017ce co\u015b takiego si\u0119 dzia\u0142o. A \u017bydzi\u2026 Co oni mogli zrobi\u0107? Ceny tylko obni\u017cali w tych swoich sklepikach, \u017ceby si\u0119 jako\u015b utrzyma\u0107. Oni nic innego nie mogli zrobi\u0107. Ch\u0142opacy \u017cydowscy nie bili si\u0119 z naszymi, bo byli na to za s\u0142abi. Przecie\u017c ta nasza \u0142obuzeria to by\u0142a niesamowita! Oczywi\u015bcie czasem dochodzi\u0142o do scysji, do bijatyk, ale \u017bydzi je przegrywali.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Milczymy.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: center;\">***<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po chwili Skrodzki podnosi si\u0119 z wersalki i m\u00f3wi, \u017ce trzeba si\u0119 napi\u0107.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Ja od 50 lat robi\u0119 dla siebie nalewki. Tak \u017ce zaraz pana pocz\u0119stuj\u0119 kieliszeczkiem. A mam akurat zrobion\u0105. Robi\u0119 je na spirytusie, czystym, rektyfikowanym. Spr\u00f3buje pan naleweczki i b\u0119dziemy rozmawia\u0107 dalej\u2026<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wraca z karafk\u0105 z r\u017cni\u0119tego kryszta\u0142u wype\u0142nion\u0105 wi\u015bniowym p\u0142ynem.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 U nas w domu, cho\u0107 ojciec nie by\u0142 alkoholikiem, zawsze alkohol by\u0142.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wychylamy po pierwszym kieliszku. Nalewka pali w gardle. Bije zegar. Rozmawiamy ju\u017c p\u00f3\u0142 godziny.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Gdy weszli Rosjanie, bo u nas ponad rok by\u0142a najpierw okupacja sowiecka, to niekt\u00f3rzy \u017bydzi poszli do nich na wsp\u00f3\u0142prac\u0119. Ale moja matka dobrze \u017cy\u0142a z \u017bydami i s\u0105siad \u017byd, nazwiskiem Konopko, powiadomi\u0142 moj\u0105 matk\u0119, \u017ce znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na li\u015bcie do wyw\u00f3zki na Sybir. Bo Rosjanie takich bardziej znacz\u0105cych obywateli w miasteczkach, gdzie mieli w\u0142adz\u0119, tak likwidowali, \u017ce wywozili ich na Syberi\u0119. Ale ten \u017byd s\u0105siad dowiedzia\u0142 si\u0119 o tym i ostrzeg\u0142 matk\u0119 i nas, \u017ceby\u015bmy uciekali. Tak ocaleli\u015bmy. My z matk\u0105, bo ojciec m\u00f3j ju\u017c si\u0119 ukrywa\u0142 w tym czasie przed Ruskimi z tego wzgl\u0119du, \u017ce od samego pocz\u0105tku, od 1939 roku, by\u0142 w konspiracji. To by\u0142a konspiracja do walki z bolszewikami. Ci, co w Radzi\u0142owie razem z nim byli w tej konspirze: Kosmaczewscy, Mordasiewicze, Walewscy, to wszystko kumple ojca. Spo\u0142ecze\u0144stwo by\u0142o pod wzgl\u0119dem patriotycznym aktywne, a potem wszyscy zabrali si\u0119 do palenia \u017byd\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Antoniego Kosmaczewskiego pan zna\u0142?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Uuu\u2026 To by\u0142 bliski przyjaciel mojego ojca. Jego bliski kumpel. On by\u0142 szewcem w Radzi\u0142owie. Moja matka z domu by\u0142a Kosmaczewska, wi\u0119c to by\u0142a te\u017c rodzina.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przedwojenny zegar znowu bije. Pijemy. Skrodzki proponuje, \u017ceby\u015bmy przeszli na ty, \u015bciskamy sobie d\u0142onie, twardo, mocno.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 To, co widzia\u0142em w dniu spalenia, to jeszcze nic w por\u00f3wnaniu z tym, co widzia\u0142em w dniach poprzedzaj\u0105cych. Bo nim \u017byd\u00f3w zap\u0119dzono do stodo\u0142y, od kilku dni wyp\u0119dzano ich z dom\u00f3w, szczeg\u00f3lnie tych mieszkaj\u0105cych przy rynku, tych, co mieli tam sklepy. Na tych szczeg\u00f3lnie postawiono, bo byli najbogatsi. O tych chodzi\u0142o. O t\u0119 biedot\u0119 \u017cydowsk\u0105, co mieszka\u0142a po uliczkach w g\u0142\u0119bi Radzi\u0142owa, nie tak bardzo. Wi\u0119c tych sklepikarzy wyp\u0119dzano na rynek. Kto to robi\u0142? Nasi. Rynek w Radzi\u0142owie by\u0142 wybrukowany kamieniami i pomi\u0119dzy tymi kamieniami ros\u0142a trawa. Wi\u0119c nasi wyp\u0119dzali \u017byd\u00f3w z rynku, \u017ceby \u017bydzi wyrywali t\u0119 traw\u0119. Pozwolono \u017bydom bra\u0107 \u0142y\u017cki, widelce, no\u017ce i oni d\u0142ubali t\u0119 traw\u0119 mi\u0119dzy kamieniami.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Bili ich?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Oczywi\u015bcie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Czym?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Pa\u0142 wtedy nie mieli, jak ci \u017bydzi pielili rynek. Mieli baty, rzemienie\u2026 Chodzi\u0142o o to, \u017ceby tych \u017byd\u00f3w pomaltretowa\u0107 jak najd\u0142u\u017cej. Gwa\u0142cili. Jak pi\u0119kna \u017byd\u00f3wka by\u0142a, to pierwsza sprawa to by\u0142 gwa\u0142t. R\u00f3\u017cnie to by\u0142o. Raczej publicznie nie gwa\u0142cono, bo to nie tylko \u017byd\u00f3wka by\u0142a oceniana, ale te\u017c ch\u0142opak, kt\u00f3ry jej to robi\u0142, tak \u017ce robili to gdzie\u015b za stodo\u0142ami, za miastem, za\u0142atwiali te sprawy pok\u0105tnie. To by\u0142o co\u015b niesamowitego te dni przed spaleniem, to wyp\u0119dzanie na rynek, to bicie, te gwa\u0142ty\u2026 A\u017c w ko\u0144cu znudzi\u0142o si\u0119 to tym naszym organizatorom i postanowili zap\u0119dzi\u0107 \u017byd\u00f3w na peryferie Radzi\u0142owa. Tam by\u0142a stodo\u0142a, kt\u00f3ra by\u0142a opuszczona, bo to by\u0142a stodo\u0142a faceta, kt\u00f3ry wyjecha\u0142 do Ameryki. Poniewa\u017c ojciec wybudowa\u0142 dom ceglany, pi\u0119trowy, na parterze by\u0142a piekarnia, kt\u00f3r\u0105 wynajmowa\u0142 piekarzowi Ody\u0144cowi, a na pi\u0119trze my\u015bmy mieszkali. I z tego pi\u0119tra 7 lipca 1941 roku patrzy\u0142em, jak prowadzili \u017byd\u00f3w z Radzi\u0142owa na spalenie ulic\u0105 Pi\u0119kn\u0105. To do dzi\u015b pami\u0119tam. I jeszcze, \u017ce matka krzycza\u0142a na mnie: \u201eJasiu, nie wychylaj si\u0119! Jasiu, tylko nie wypadnij! Tylko si\u0119 trzymaj parapetu!\u201d. Matka nie chcia\u0142a mnie wypu\u015bci\u0107 na ulic\u0119, bo by\u0142o niespokojnie w zwi\u0105zku z tym, co si\u0119 dzia\u0142o. Tych \u017byd\u00f3w by\u0142o gdzie\u015b oko\u0142o trzystu. By\u0142o gwarnie, no bo i dzieci sz\u0142y i p\u0142aka\u0142y, i ci nasi z pejczami woko\u0142o\u2026 Jak si\u0119 kt\u00f3ry nie spodoba\u0142, to jeszcze w czasie tego pochodu go obili. Ludzie krzyczeli. P\u0119dzili to\u2026 Ksi\u0105dz Do\u0142\u0119gowski nie szed\u0142 wtedy. On nie by\u0142 taki g\u0142upi, \u017ceby tak si\u0119 zachowywa\u0107. By\u0142 cwany. On robi\u0142 swoje, ale w spos\u00f3b ukryty. A \u017bydzi przeci\u0105gali ten przemarsz, to przystawali gdzie\u015b na uboczu, to pr\u00f3bowali zawraca\u0107, odchodzi\u0107 w boczne uliczki, ale ci nasi pilnowali. Poganiali. Krzyczeli. \u017beby jak najszybciej do stodo\u0142y! To wygl\u0105da\u0142o na bardzo smutn\u0105 spraw\u0119. \u017bydzi wiedzieli, gdzie ich p\u0119dz\u0105, ja, dziecko w tym oknie, wtedy te\u017c wiedzia\u0142em. Wiadomo by\u0142o, \u017ce do stodo\u0142y na spalenie. A gdy przeszli, to na ulicy zosta\u0142y po nich \u0142y\u017cki, widelce, no\u017ce, to, co mieli do wyd\u0142ubywania trawy, i jak wyszed\u0142em na ulic\u0119, gdy matka mnie wypu\u015bci\u0142a, to widzia\u0142em to.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: center;\">***<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Niemcy tam byli?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Ale\u017c sk\u0105d! Ani wtedy, gdy p\u0119dzili, ani wcze\u015bniej na rynku nie widzia\u0142em Niemc\u00f3w. By\u0142o za to du\u017co ludzi z okolicznych wiosek. Bo ju\u017c by\u0142o wiadomo w dniu, kiedy p\u0119dzono \u017byd\u00f3w do stodo\u0142y, \u017ce te domy po nich wkr\u00f3tce zostan\u0105 bez w\u0142a\u015bcicieli. I z W\u0105sosza nawet towarzystwo na piechot\u0119 zapieprza\u0142o do Radzi\u0142owa, \u017ceby nakra\u015b\u0107, z okolicznych wsi, \u017ceby co\u015b wzi\u0105\u0107. To biedota i n\u0119dza, tam si\u0119 wszystko przyda\u0142o, wszystko. Z wyposa\u017cenia mieszkania, kuchennego, n\u00f3\u017c, widelec, buty i ubranie. Zabierali wszystko z \u017cydowskich dom\u00f3w i potem sprzedawali.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 S\u0142ysza\u0142e\u015b krzyki, gdy si\u0119 zapali\u0142o?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Nie, nie\u2026 Ju\u017c ja nie by\u0142em wtedy w oknie, bo nim ich zap\u0119dzono do stodo\u0142y, to sko\u0144czy\u0142 si\u0119 dla mnie widok tego p\u0119dzenia, bo nasz dom sta\u0142 blisko rynku. Jak zacz\u0119to pali\u0107, to nic nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107. Nie czu\u0142em te\u017c smrodu, by\u0142em zamkni\u0119ty w \u015brodku, stodo\u0142a sta\u0142a na uboczu miasteczka. Ojca wtedy w domu nie by\u0142o. Nie wiem, gdzie by\u0142\u2026<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zegar na komodzie wybija nast\u0119pne p\u00f3\u0142 godziny. Jan wznosi kieliszek.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Ja mam siostr\u0119 cioteczn\u0105 Jank\u0119. I tam, w Radzi\u0142owie za stodo\u0142\u0105, by\u0142y pastwiska. Mi\u0119dzy innymi pastwisko Kosmaczewskich, z mojej rodziny od strony matki. Ojcem tej Janki by\u0142 kierowca autobusu, dlatego j\u0105 nazywali \u201eSzofer\u00f3wna\u201d. Mieszkali na co dzie\u0144 w \u0141om\u017cy, ale ta Janka na wakacje przyje\u017cd\u017ca\u0142a do Radzi\u0142owa, do naszej rodziny, do Kosmaczewskich, do wuja. Wyobra\u017a sobie, \u017ce ona w dniu palenia \u017byd\u00f3w posz\u0142a z jedzeniem dla pastucha, kt\u00f3ry pas\u0142 tam ich krowy. Wtedy jak wp\u0119dzono \u017byd\u00f3w do stodo\u0142y, to Janka akurat wraca\u0142a z pastwiska, gdzie zanios\u0142a pastuchowi jedzenie. I nagle powsta\u0142o zamieszanie. Niekt\u00f3rzy \u017bydzi zacz\u0119li ucieka\u0107 spod stodo\u0142y w stron\u0119 tego pastwiska. I jak ta Janka wraca\u0142a, to ci organizatorzy, co gonili za \u017bydami, dorwali j\u0105 i my\u015bleli, \u017ce to \u017byd\u00f3wka. Zacz\u0119li j\u0105 prowadzi\u0107 do stodo\u0142y. Ale znalaz\u0142 si\u0119 jaki\u015b facet, kt\u00f3ry pozna\u0142 Jank\u0119 i wydar\u0142 si\u0119 na nich: \u201eA wy co robicie?! Przecie\u017c to jest Szofer\u00f3wna! To \u017cadna \u017byd\u00f3wka!\u201d. I zobacz, jak niewiele brakowa\u0142o\u2026 Teraz jak si\u0119 widzimy na spotkaniach rodzinnych i m\u00f3wimy o tym wszystkim, to Janka m\u00f3wi do mnie: \u201eJasiu, nie przypominaj mi o tym, bo niewiele brakowa\u0142o, a sp\u0142on\u0119\u0142abym w tej stodole\u201d.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: center;\">***<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zegar wygrywa kuranty. Pijemy.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 S\u0142uchaj, wszystkich \u017byd\u00f3w nie spalono. Przecie\u017c oni si\u0119 rozbiegli, pr\u00f3bowali prze\u017cy\u0107. Liczyli, \u017ce to kr\u00f3tko potrwa, to, co si\u0119 dzieje w miasteczku. Cz\u0119\u015b\u0107 zbieg\u0142a, zanim ich sp\u0119dzili na rynek. Cz\u0119\u015b\u0107 si\u0119 poukrywa\u0142a. I tych, kt\u00f3rych dorwano potem gdzie\u015b w mie\u015bcie, to nie by\u0142o ju\u017c szansy, \u017ceby si\u0119 tam upiekli, to ich zabijano przy lodowni\u2026 To by\u0142y do\u0142y. Zabijania nad lodowni\u0105 nie widzia\u0142em, mnie tam rodzice nie pu\u015bcili, ale s\u0142ysza\u0142em o tym w domu od koleg\u00f3w ojca. Bo ca\u0142y czas po wojnie m\u00f3wiono w Radzi\u0142owie o \u017cydowskich sprawach\u2026 O tym, jak rozbierano trupy, bo ka\u017cdy ciuch si\u0119 liczy\u0142, ka\u017cdy but. A jeszcze zdawali sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce \u017bydzi to bogaci ludzie, wi\u0119c o z\u0119bach w jamie ustnej rozmawiano, o z\u0142ocie gdzie\u015b pochowanym\u2026 Ja nad lodowni\u0119 specjalnie nie chodzi\u0142em, tylko widzia\u0142em to miejsce potem, bo my\u015bmy mieli swoj\u0105 krow\u0119 u wuja Kosmaczewskiego, na pastwisku za stodo\u0142\u0105. Chodzi\u0142em na to pastwisko, inaczej nie mog\u0142e\u015b przej\u015b\u0107, tylko przy tych do\u0142ach lodowych i przy stodole, w kt\u00f3rej nast\u0105pi\u0142o spalenie \u017byd\u00f3w. Jak ja tam poszed\u0142em, to do\u0142y by\u0142y ju\u017c zasypane, cia\u0142 nie widzia\u0142em. Widzisz, wszyscy w tym uczestniczyli, przecie\u017c m\u00f3j ojciec, kt\u00f3ry by\u0142 w konspiracji ca\u0142y czas, od wej\u015bcia Sowiet\u00f3w\u2026 I by\u0142a \u017byd\u00f3wka\u2026 Nazwiska Dorogoj.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Dora?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Dora\u2026 No wi\u0119c jak przyszli Niemcy, to ludzie, kt\u00f3rzy za Sowiet\u00f3w nale\u017celi do konspiracji, postanowili ukara\u0107 tych \u017byd\u00f3w, kt\u00f3rzy poszli na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z Sowietami, i co\u015b pierdoln\u0119\u0142o do g\u0142owy mojemu ojcu! \u017be poszed\u0142 w\u0142a\u015bnie z Kosmaczewskim, zgwa\u0142cili j\u0105 i zamordowali. Dziewczyn\u0119, no\u2026 \u2013 g\u0142os mu si\u0119 \u0142amie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Wiesz to od niego? \u2013 pytam, patrz\u0105c w kartki, kt\u00f3re mam na kolanach.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Tak\u2026 \u2013 m\u00f3wi cicho. \u2013 Ojciec potem, jakie\u015b pi\u0119\u0107 lat przed \u015bmierci\u0105\u2026 S\u0142uchaj, cokolwiek on zrobi\u0142, to by\u0142y trudne czasy\u2026 Tam w tych czasach trudno si\u0119 by\u0142o znale\u017a\u0107! Nie wiadomo, co ze sob\u0105 zrobi\u0107, a chcia\u0142o si\u0119 by\u0107 aktywnym! I czegokolwiek by\u015b si\u0119 ima\u0142, to by\u0142o albo z\u0142e, albo dobre, i trudno by\u0142o ocenia\u0107! \u2013 prawie krzyczy. \u2013 Tutaj ojciec te\u017c si\u0119 znalaz\u0142 w takiej sytuacji, nie wiedzia\u0142, co ze sob\u0105 zrobi\u0107. Ale jednak zrobi\u0142 to, co zrobi\u0142\u2026 I jakie\u015b pi\u0119\u0107 lat przed \u015bmierci\u0105 znienawidzi\u0142 za to Ko\u015bci\u00f3\u0142! Bo powiedzia\u0142, \u017ce to, co si\u0119 dzia\u0142o, i to, co on robi\u0142, to by\u0142a sprawa Ko\u015bcio\u0142a! Ko\u015bci\u00f3\u0142 tak go przygotowa\u0142 do tego! Ko\u015bci\u00f3\u0142 m\u00f3wi\u0142 o tym! Ko\u015bci\u00f3\u0142 krytykowa\u0142 \u017byd\u00f3w! Za tego Chrystusa\u2026 I za to, co zrobi\u0142, ojciec przed \u015bmierci\u0105 obwinia\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142! Dlatego odst\u0105pi\u0142 od Ko\u015bcio\u0142a. I powiedzia\u0142 w domu: \u201eJak umr\u0119, to \u017ceby nie wo\u0142a\u0107 \u017cadnego ksi\u0119dza na m\u00f3j pogrzeb!\u201d. Matka go pos\u0142ucha\u0142a, zadecydowa\u0142a i tak zrobi\u0142a, jak \u017cyczy\u0142 sobie ojciec. Wyobra\u017a sobie, \u017ce na ten jego pogrzeb w Otwocku, bo tam si\u0119 przenie\u015bli\u015bmy z Radzi\u0142owa, gdy dom nam si\u0119 spali\u0142 w latach 50., zwali\u0142o si\u0119 p\u00f3\u0142 miasta, na ten cmentarz. \u017beby po\u017cegna\u0107 ojca. I wszyscy si\u0119 zastanawiali, dlaczego nie ma ksi\u0119dza.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Uspokaja si\u0119. Cichnie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Ojciec by\u0142 krawcem w Otwocku, wszyscy znali go bardzo dobrze jako \u015bwietnego faceta, kt\u00f3ry z nimi rozmawia\u0142, jak przychodzili szy\u0107 ubrania. Lubiany by\u0142 bardzo. I dlatego potem tyle os\u00f3b przysz\u0142o na pogrzeb i nikt nie rozumia\u0142, dlaczego nie ma ksi\u0119dza. A ja, zobacz, o\u2026 wstawi\u0142em go w ramki. Bo on jako ojciec by\u0142 wspania\u0142y cz\u0142owiek, uwa\u017ca\u0142 mnie, najstarszego syna, zawsze. I dba\u0142, \u017cebym wyszed\u0142 na dobrego cz\u0142owieka. To by\u0142a ojca sprawa, \u017ce finansowa\u0142 mnie, gdy chodzi\u0142em na studia, przedtem do technikum w \u0141om\u017cy, on dba\u0142 o mnie, gdy w \u0141om\u017cy mieszka\u0142em u ciotki, on p\u0142aci\u0142 jej pieni\u0105dze! Dba\u0142 o to, \u017cebym ja wszystko mia\u0142! Rozumiesz? Ja by\u0142em jak panisko dzi\u0119ki niemu! Dba\u0142 o to, \u017cebym sko\u0144czy\u0142 studia, tak jak ja p\u00f3\u017aniej dba\u0142em, \u017ceby moje c\u00f3rki poko\u0144czy\u0142y. By\u0142em zabezpieczony, bo on zawsze powtarza\u0142: \u201eJasiu musi wyj\u015b\u0107 na cz\u0142owieka\u201d.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: center;\">***<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Jak to wszystko pogodzi\u0107?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 No wiesz\u2026 By\u0142 najpierw zauroczony Ko\u015bcio\u0142em, tym, co Ko\u015bci\u00f3\u0142 m\u00f3wi. No bo wychowany w rodzinie chrze\u015bcija\u0144skiej. Tradycje chrze\u015bcija\u0144skie i narodowe. Potem ten ONR na niego wp\u0142yn\u0105\u0142. Oni m\u00f3wili przecie\u017c, \u017ce \u017byd to kara boska. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce po wojnie \u017bydzi, kt\u00f3rzy prze\u017cyli, zrozumieli to i si\u0119 wyprowadzili. Bo wiedzieli, \u017ce w tym kraju nie ma dla nich szansy\u2026<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wyci\u0105gam kartki i czytam mu fragment zezna\u0144 Kosmaczewskiego o tym, jak z jego ojcem poszli do S\u0142ucza, do Kopa\u0144skich, gdzie ukrywa\u0142a si\u0119 Dora, i jak j\u0105 zabili na polu.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 O tym, co zrobi\u0142 ojciec, to matka kilka razy m\u00f3wi\u0142a, matka to przypomina\u0142a\u2026 W domu przy ka\u017cdej okazji nawi\u0105zywa\u0142a do tego. No bo by\u0142a mocno religijna, m\u0119czy\u0142o j\u0105, prze\u017cywa\u0142a to. No wiesz\u2026 k\u0142\u00f3cili si\u0119. Wtedy ta historia wraca\u0142a, w pytaniach, w krzykach: \u201eDlaczego to zrobi\u0142e\u015b, po co, na co? Sk\u0105d w og\u00f3le wiedzieli\u015bcie, \u017ce ona donosi\u0142a? Mo\u017ce to nie ona? Taka m\u0142oda by\u0142a!\u201d. Ca\u0142y czas dyskusje i k\u0142\u00f3tnie. Znam t\u0119 histori\u0119 od dziecka\u2026<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wychodzi do kuchni. Ci\u0119\u017cko suwa stopami w kapciach. S\u0142ysz\u0119, jak si\u0119 krz\u0105ta, otwiera lod\u00f3wk\u0119. Wraca, siada.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zegar bije, nie wiem kt\u00f3ry ju\u017c raz.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czytam mu jeszcze fragment zeznania Kosmaczewskiego, jak zar\u0105ba\u0142 siekier\u0105 ojca i brata Dory w 1945 roku. Pokazuj\u0119 mu te\u017c kopi\u0119 rozkazu podpisanego przez majora Tabortowskiego, pseudonim \u201eBruzda\u201d, dzi\u0119ki kt\u00f3remu zab\u00f3jstwo obu Dorogoj\u00f3w usankcjonowano jako wyrok AK wykonany na szpiclach sowieckich.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Wiedzia\u0142e\u015b o tym?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 S\u0142ysza\u0142em. \u201eBruzda\u201d odwiedza\u0142 mojego ojca po wojnie, rozmawiali. On by\u0142 przyjacielem naszego domu. Lubili si\u0119 z ojcem.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Co ty o tym wszystkim my\u015blisz? Jak potem mo\u017cna z tym \u017cy\u0107?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">U\u015bmiecha si\u0119, ale smutno.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 No co, \u017byd\u00f3w trzeba by\u0142o za\u0142atwi\u0107 i koniec. Tak rozumowano. Oni si\u0119 nad tym nie zastanawiali. \u017byd! \u017bydek\u2026 Nie m\u00f3wili \u017byd, tylko \u017bydek\u2026 Bo to byli \u017bydzi! Rozumiesz?! \u017byd\u00f3w za\u0142atwiono. Tak nale\u017ca\u0142o zrobi\u0107! Tak oni tam poj\u0119li t\u0119 spraw\u0119. I tam nie by\u0142o \u017cadnego prze\u017cywania tragicznego po spaleniu i wymordowaniu \u017byd\u00f3w z Radzi\u0142owa.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 O\u015bmiuset ludzi\u2026<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u2013 Nic si\u0119 nie sta\u0142o. Bo \u017byd\u00f3w trzeba by\u0142o za\u0142atwi\u0107! Teraz mo\u017cesz sobie wyobrazi\u0107, jaki by\u0142 ich stosunek do \u017byd\u00f3w. To by\u0142 wr\u00f3g, kt\u00f3rego trzeba by\u0142o usun\u0105\u0107, koniec! Tak wychowywano od urodzenia tych ludzi. \u017bydzi byli tak znienawidzeni, \u017ce nawet \u201epiekarnia chrze\u015bcija\u0144ska\u201d, \u201epracownia krawiecka chrze\u015bcija\u0144ska\u201d\u2026 Wi\u0119c co tu si\u0119 dziwi\u0107?<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Upewnia si\u0119, czy rozumiem. M\u00f3wi\u0119, \u017ce nie. Odpowiada, \u017ce staram si\u0119 my\u015ble\u0107 po ludzku. I \u017ce to dobrze. Potem si\u0119 \u017cegnamy. Odprowadza mnie do drzwi. M\u00f3wi, \u017ce taka jest tradycja w Radzi\u0142owie, \u017ceby zawsze go\u015bcia odprowadzi\u0107.<\/span><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" alt=\"'Drzazga. K\u0142amstwa silniejsze ni\u017c \u015bmier\u0107', Miros\u0142aw Tryczyk, Znak Literanova\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/bc\/65\/18\/z25581500Q,-Drzazga--Klamstwa-silniejsze-niz-smierc---Mirosla.jpg\"><span style=\"color: #808080;\"><em><span class=\"photoTitle\">&#8216;Drzazga. K\u0142amstwa silniejsze ni\u017c \u015bmier\u0107&#8217;, Miros\u0142aw Tryczyk, Znak Literanova<\/span>&nbsp;Fot. materia\u0142y wydawnictwa<\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #808080;\"><em>Ksi\u0105\u017cka Miros\u0142awa Tryczyka \u201eDrzazga. K\u0142amstwa silniejsze ni\u017c \u015bmier\u0107\u201d uka\u017ce si\u0119 29 stycznia 2020 r. w wydawnictwie Znak Literanova<\/em><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div class=\"content-alignment\" id=\"content\">\n<div class=\"yt-uix-button-panel\" id=\"watch-description\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pogrom w Radzi\u0142owie. W 1941 r. m\u00f3j ojciec zabi\u0142 16-letni\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0119. Po latach obwini\u0142 za to Ko\u015bci\u00f3\u0142 Miros\u0142aw Tryczyk Tadeusz Rolke, zdj\u0119cie z cyklu &#8216;Lekcja pami\u0119ci&#8217; zrealizowanego w 16 miejscowo\u015bciach Podlasia. Inspiracj\u0105 do ich wykonania by\u0142 tekst Miros\u0142awa Tryczyka &#8216;Twarde sumienie&#8217; (&#8216;Karta&#8217;, 85\/2015) (Fot. Tadeusz Rolke) Zaprowadzili j\u0105 na pole, kazali kopa\u0107 d\u00f3\u0142. Zacz\u0119li bi\u0107. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/75697"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=75697"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/75697\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":75754,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/75697\/revisions\/75754"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=75697"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=75697"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=75697"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}