{"id":78527,"date":"2020-05-27T17:09:28","date_gmt":"2020-05-27T15:09:28","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=78527"},"modified":"2020-05-26T16:41:00","modified_gmt":"2020-05-26T14:41:00","slug":"04-09-48","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=78527","title":{"rendered":"MI\u0118DZY PRAWD\u0104 A FIKCJ\u0104"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" width=\"35%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/powszechny.png\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/miedzy-prawda-a-fikcja-163466?smclient=a00eba2c-71b9-4437-b6df-33f370ef1f65&amp;utm_source=salesmanago&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=NWSLTR+Weekend+10\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">MI\u0118DZY PRAWD\u0104 A FIKCJ\u0104<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>GRZEGORZ JANKOWICZ<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<h4 style=\"text-align: center;\"><em>Najwa\u017cniejsza ksi\u0105\u017cka na temat epidemii powsta\u0142a najprawdopodobniej na zlecenie w\u0142adz. Jej autor by\u0142 szpiegiem, nie do\u015bwiadczy\u0142 zarazy na w\u0142asnej sk\u00f3rze, cz\u0119\u015b\u0107 wydarze\u0144 zmy\u015bli\u0142, a dzie\u0142o wyda\u0142 anonimowo.<\/em><\/h4>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" width=\"100%\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/files\/styles\/660x420\/public\/2f95608c-60bd-4ea9-9aa9-7f30196190a6.jpg?itok=XlTmHrNs\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Zaraza w Londynie, 1665 r. Autor i data powstania ilustracji nieznana, reprodukcja z pocz\u0105tku XX w. HISTORICAL IMAGES ARCHIVE \/ ALAMY \/ BEW<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Co \u0142\u0105czy nast\u0119puj\u0105ce utwory: \u201eD\u017cum\u0119\u201d Alberta Camusa, \u201eMur zarazy\u201d Andr\u00e9 Brinka, \u201eMsz\u0119 za miasto Arras\u201d Andrzeja Szczypiorskiego, \u201eZaraz\u0119\u201d Jerzego Ambroziewicza, \u201eD\u017cum\u0119 w Neapolu\u201d Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego oraz \u201eMiasto \u015blepc\u00f3w\u201d Jos\u00e9 Saramago? Wszystkie powsta\u0142y w XX w. i opowiadaj\u0105 o r\u00f3\u017cnych epidemiach, to oczywiste. Ale posiadaj\u0105 jeszcze jedn\u0105 \u2013 mniej lub bardziej jawn\u0105 \u2013 cech\u0119 wsp\u00f3ln\u0105. Przedstawione w nich zdarzenia nawi\u0105zuj\u0105 do wydanego w 1722 r. \u201eDziennika roku zarazy\u201d Daniela Defoe. W zasadzie ka\u017cde nowoczesne dzie\u0142o po\u015bwi\u0119cone epidemii \u2013 nawet nieoczywista w tym zestawieniu \u201eWojna \u015bwiat\u00f3w\u201d Herberta George\u2019a Wellsa \u2013 zawiera jaki\u015b element, kt\u00f3ry przez jego autora zosta\u0142 zaczerpni\u0119ty z \u201eDziennika&#8230;\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dlaczego akurat ta ksi\u0105\u017cka z tak\u0105 moc\u0105 oddzia\u0142a\u0142a na literatur\u0119 i zaw\u0142adn\u0119\u0142a wyobra\u017ani\u0105 zachodnich spo\u0142ecze\u0144stw? Nie jest przecie\u017c \u201etekstem zero\u201d (na wz\u00f3r \u201epacjenta zero\u201d), od kt\u00f3rego wszystko si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Wcze\u015bniej by\u0142 cho\u0107by Giovanni Boccaccio z \u201eDekameronem\u201d czy Ben Jonson z \u201eAlchemikiem\u201d, by\u0142y liczne traktaty po\u015bwi\u0119cone d\u017cumie i kroniki \u015bwiadk\u00f3w epidemii. Defoe nigdy nie zetkn\u0105\u0142 si\u0119 z zaraz\u0105 bezpo\u015brednio, na dodatek cz\u0119\u015b\u0107 przedstawionych wypadk\u00f3w sfabrykowa\u0142, a jednak to w\u0142a\u015bnie do jego opowie\u015bci wci\u0105\u017c warto powraca\u0107. Nie tylko z literackich powod\u00f3w.<\/span><\/p>\n<h4><strong>Szpieg<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Defoe urodzi\u0142 si\u0119 oko\u0142o 1660 r. w rodzinie londy\u0144skiego rze\u017anika Jamesa Foe (pisarz zmieni\u0142 p\u00f3\u017aniej nazwisko, by nie brzmia\u0142o pospolicie). Odebra\u0142 przyzwoit\u0105 edukacj\u0119, cho\u0107 pocz\u0105tkowo nie wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 ani talentem, ani pracowito\u015bci\u0105. Nie brakowa\u0142o mu jednak zaci\u0119cia polemicznego, kt\u00f3re do\u015b\u0107 wcze\u015bnie zacz\u0105\u0142 wykorzystywa\u0107 w celu zjednania sobie wp\u0142ywowych ludzi, w tym przedstawicieli dworu, na czele z samym kr\u00f3lem. Publikowa\u0142 pamflety i teksty propagandowe, stronnictwa za\u015b zmienia\u0142 w zale\u017cno\u015bci od politycznej koniunktury.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na pocz\u0105tku walczy\u0142 po stronie wig\u00f3w, zajadle atakuj\u0105c torys\u00f3w, zw\u0142aszcza ich frakcj\u0119 ko\u015bcieln\u0105, za co zosta\u0142 skazany na pr\u0119gierz. Gdy dosz\u0142o do zmiany na szczytach w\u0142adzy, Defoe zaoferowa\u0142 swe us\u0142ugi dawnym wrogom. Wigowie nie mogli mu tej zniewagi wybaczy\u0107, ale po kolejnym politycznym przetasowaniu postanowili jeszcze raz skorzysta\u0107 z jego perswazyjnych umiej\u0119tno\u015bci. Jawna wsp\u00f3\u0142praca nie wchodzi\u0142a w gr\u0119, gdy\u017c w wyniku kolejnych wolt Defoe mia\u0142 doszcz\u0119tnie zszargan\u0105 reputacj\u0119. Powierzono mu zatem rol\u0119 szpiega. Mia\u0142 dzia\u0142a\u0107 pod przykrywk\u0105, dyskretnie realizuj\u0105c propagandowe zam\u00f3wienia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czyni\u0142 to m.in. na \u0142amach wydawanej przez siebie gazety \u201eReview\u201d. Komentowa\u0142 aktualne wydarzenia polityczne, pisa\u0142 te\u017c o zjawiskach naturalnych i cywilizacyjnych, m.in. plagach nawiedzaj\u0105cych Europ\u0119. D\u017cuma rzadko atakowa\u0142a znienacka, a jednak w czasach, o kt\u00f3rych mowa, trudno by\u0142o zatrzyma\u0107 jej ekspansj\u0119. Gdy Defoe by\u0142 dzieckiem, epidemia wybuch\u0142a w samym Londynie (bakcyl przyby\u0142 z Holandii na statkach kupieckich). Ojciec Daniela postanowi\u0142 w\u00f3wczas schroni\u0107 si\u0119 z rodzin\u0105 na wsi. Przysz\u0142y pisarz nie mia\u0142 wi\u0119c okazji zobaczy\u0107 skutk\u00f3w epidemii na w\u0142asne oczy. Ale zaraza mia\u0142a przemo\u017cny wp\u0142yw na mieszka\u0144c\u00f3w Europy \u2013 temat powraca\u0142 wi\u0119c w rozmowach doros\u0142ych.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W 1704 r. epidemia zacz\u0119\u0142a rozprzestrzenia\u0107 si\u0119 na Ba\u0142kanach. Przesuwa\u0142a si\u0119 najpierw na wsch\u00f3d, a potem w stron\u0119 port\u00f3w ba\u0142tyckich. Co roku o mniej wi\u0119cej 150 km. Defoe pisa\u0142 o niej, streszczaj\u0105c doniesienia kupc\u00f3w oraz pos\u0142a\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rzy przekazywali wie\u015bci za po\u015brednictwem list\u00f3w. Przez jego teksty przebija strach \u2013 o w\u0142asne \u017cycie, losy miasta i kraju \u2013 oraz bezsilno\u015b\u0107. Epidemi\u0119 wyobra\u017ca\u0142 sobie na podobie\u0144stwo diabelskiego wojska dokonuj\u0105cego inwazji na kolejne terytoria. 6 wrze\u015bnia 1712 r. napisa\u0142, \u017ce przygotowuje si\u0119 na s\u0105dny dzie\u0144, kt\u00f3ry wedle jego obserwacji zbli\u017ca si\u0119 wielkimi krokami. Przed plag\u0105, konkludowa\u0142, nie ma ucieczki.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jednak temat zarazy pojawia\u0142 si\u0119 w jego pismach r\u00f3wnie\u017c z innego powodu. Jako tajny wsp\u00f3\u0142pracownik w\u0142adz Defoe mia\u0142 za zadanie wp\u0142ywa\u0107 na opini\u0119 publiczn\u0105. Gdy w 1720 r. d\u017cuma pojawi\u0142a si\u0119 w Marsylii, londy\u0144ski rz\u0105d postanowi\u0142 wprowadzi\u0107 zapobiegawcze obostrzenia. Prowadzenie dzia\u0142a\u0144 prewencyjnych by\u0142o uzasadnione, ale \u2013 jak zawsze w takich przypadkach \u2013 spotka\u0142o si\u0119 z oporem ze strony cz\u0119\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa, przede wszystkim kupc\u00f3w oraz tych przedsi\u0119biorc\u00f3w, kt\u00f3rych interesy by\u0142y uzale\u017cnione od rozwoju mi\u0119dzynarodowego handlu. W lipcu 1721 r. Defoe opublikowa\u0142 materia\u0142, w kt\u00f3rym krytykowa\u0142 kupc\u00f3w sprzeciwiaj\u0105cych si\u0119 ustawie o obowi\u0105zkowej kwarantannie. W lutym 1722 r. ukaza\u0142a si\u0119 jego ksi\u0105\u017cka zatytu\u0142owana \u201eO przygotowaniach na zaraz\u0119, tak duchowych, jak i cielesnych\u201d, w kt\u00f3rej dzieli\u0142 si\u0119 przemy\u015bleniami na temat niezb\u0119dnych \u015brodk\u00f3w zapobiegawczych.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Fikcyjna autobiografia<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nieco ponad miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej wyszed\u0142 \u201eDziennik roku zarazy\u201d z d\u0142ugim podtytu\u0142em: \u201eOparty na obserwacjach lub zapiskach najwa\u017cniejszych wydarze\u0144 zar\u00f3wno publicznych, jak prywatnych, kt\u00f3re zasz\u0142y w Londynie podczas wielkiego nawiedzenia w 1665 r.\u201d. Dopisek informowa\u0142, \u017ce autorstwo tekstu nale\u017cy przypisa\u0107 obywatelowi, kt\u00f3ry w czasie epidemii przebywa\u0142 w mie\u015bcie. Na ko\u0144cu ksi\u0105\u017cki widnia\u0142y inicja\u0142y \u201eH. F.\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przez kilkadziesi\u0105t lat czytelnicy \u201eDziennika&#8230;\u201d byli przekonani, \u017ce jest to relacja \u015bwiadka tamtych wydarze\u0144. Dopiero w 1780 r. w \u201eBritish Topography\u201d Richarda Gougha pojawi\u0142a si\u0119 oficjalna wzmianka, \u017ce prawdziwym autorem jest Daniel Defoe.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dlaczego pisarz postanowi\u0142 wyda\u0107 w tym samym niemal czasie dwie ksi\u0105\u017cki po\u015bwi\u0119cone zarazie? By\u0107 mo\u017ce chcia\u0142 zrealizowa\u0107 zam\u00f3wienie, kt\u00f3re przysz\u0142o ze strony w\u0142adz. Najpierw przed\u0142o\u017cy\u0142 czytelnikom publikacj\u0119 zawieraj\u0105c\u0105 instrukcje post\u0119powania na wypadek wybuchu epidemii, p\u00f3\u017aniej za\u015b wystylizowan\u0105 na autentyk opowie\u015b\u0107 o jej katastrofalnych skutkach, kt\u00f3ra mia\u0142a poruszy\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Londynu i sk\u0142oni\u0107 ich do zaakceptowania obostrze\u0144 narzuconych przez rz\u0105d. Mo\u017ce kierowa\u0142 si\u0119 te\u017c pobudkami merkantylnymi. Wydarzenia marsylskie, o kt\u00f3rych obficie informowa\u0142y gazety, wykreowa\u0142y popyt na ksi\u0105\u017cki o d\u017cumie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pseudoautentyk by\u0142 jego ulubion\u0105 form\u0105 literack\u0105. Pracuj\u0105c przez lata jako propagandzista, nauczy\u0142 si\u0119 przedstawia\u0107 cudze pogl\u0105dy w sugestywny spos\u00f3b. Wciela\u0142 si\u0119 w r\u00f3\u017cne postaci, zmienia\u0142 styl i argumenty. Granic\u0119 oddzielaj\u0105c\u0105 prawd\u0119 od fikcji postrzega\u0142 jako umown\u0105. Nieustannie j\u0105 przekracza\u0142, dbaj\u0105c jednak o to, by ko\u0144cowy efekt by\u0142 przekonuj\u0105cy dla odbiorcy. Do mistrzostwa opanowa\u0142 sztuk\u0119 pos\u0142ugiwania si\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142ami stworzonymi przez innych. \u017bonglowa\u0142 nimi z wielk\u0105 wpraw\u0105, nigdy nie pozwalaj\u0105c sobie na ca\u0142kowit\u0105 dezynwoltur\u0119. Jeden z krytyk\u00f3w nazwa\u0142 ten rodzaj pisania \u201eliterack\u0105 aeronautyk\u0105\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pierwsze wydanie jego doskonale znanej powie\u015bci \u201ePrzypadki Robinsona Crusoe\u201d (ukaza\u0142a si\u0119 trzy lata przed \u201eDziennikiem&#8230;\u201d) r\u00f3wnie\u017c zosta\u0142o zaprezentowane jako autentyczna relacja marynarza, kt\u00f3ry trafi\u0142 na bezludn\u0105 wysp\u0119. Fikcyjna autobiografia \u2013 takim mianem mo\u017cna by okre\u015bli\u0107 gatunek uprawiany cz\u0119sto przez Defoe.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pod t\u0119 kategori\u0119 podpada r\u00f3wnie\u017c \u201eDziennik roku zarazy\u201d. Jego narratorem jest bezdzietny rymarz. Gdy pojawiaj\u0105 si\u0119 pierwsze informacje na temat epidemii, brat namawia go na wsp\u00f3lny wyjazd. H. F. waha si\u0119, ale ostatecznie odrzuca propozycj\u0119, t\u0142umacz\u0105c, \u017ce musi pozosta\u0107 na miejscu, by zadba\u0107 o swoje sprawy, poza tym zdaje si\u0119 na wol\u0119 Boga. Przede wszystkim jednak kieruje nim ciekawo\u015b\u0107. Za wszelk\u0105 cen\u0119, cz\u0119sto wbrew zdrowemu rozs\u0105dkowi, z nara\u017ceniem \u017cycia spaceruje po mie\u015bcie, by gromadzi\u0107 obserwacje. Przyjmuje rol\u0119 \u015bwiadka, zak\u0142adaj\u0105c, \u017ce kto\u015b musi spisa\u0107 histori\u0119 nawiedzenia. Wierzy, a wiar\u0105 t\u0105 dzieli si\u0119 z czytelnikiem, \u017ce tylko w ten spos\u00f3b mo\u017cliwa b\u0119dzie w przysz\u0142o\u015bci skuteczna walka z epidemi\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><em>rekomendowa\u0142: <strong>Leon Rozenbaum<\/strong><\/em><\/span><img decoding=\"async\" width=\"15%\" class=\"center alignleft\" alt=\"\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/ico\/leon-r.jpg\"><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Historycy uwa\u017caj\u0105, \u017ce H. F. to najprawdopodobniej Henry Foe, wuj Daniela, kt\u00f3ry ca\u0142y okres zarazy z 1665 r. sp\u0119dzi\u0142 w Londynie. Na pocz\u0105tku XIX w. pojawi\u0142y si\u0119 w Anglii g\u0142osy, \u017ce Henry by\u0142 autorem zapisk\u00f3w na temat plagi, kt\u00f3re Daniel przej\u0105\u0142, a nast\u0119pnie zredagowa\u0142, uzupe\u0142ni\u0142 i poda\u0142 do druku. Nie ma na to \u017cadnych dowod\u00f3w, ale narratora kroniki rzeczywi\u015bcie mo\u017cemy uto\u017csami\u0107 z wujem pisarza. Autentyczna posta\u0107, by\u0107 mo\u017ce wci\u0105\u017c pami\u0119tana przez starszych londy\u0144czyk\u00f3w, by\u0142a wygodn\u0105 mask\u0105 literack\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Metoda pisarska autora \u201eDziennika&#8230;\u201d polega\u0142a na analizie pisanych i m\u00f3wionych \u017ar\u00f3de\u0142, kt\u00f3re nast\u0119pnie czyni\u0142 podstaw\u0105 swej opowie\u015bci. Zadba\u0142 o wszystko. Narracja jest prowadzona konsekwentnie, cho\u0107 ma chaotyczny charakter, tak jak przysta\u0142o na zapiski dziennikowe. Obserwacje przeplatane s\u0105 komentarzami, kt\u00f3re nie przes\u0142aniaj\u0105 warstwy \u201efaktograficznej\u201d. Pos\u0142uguj\u0119 si\u0119 tym s\u0142owem ostro\u017cnie, gdy\u017c niekt\u00f3re wypadki przedstawione w kronice zosta\u0142y sfabrykowane.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nie znaczy to, \u017ce s\u0105 czystym wymys\u0142em. Przeciwnie, najcz\u0119\u015bciej maj\u0105 \u017ar\u00f3d\u0142o w rzeczywisto\u015bci, tak jak ona zosta\u0142a zaprezentowana przez \u015bwiadk\u00f3w, ale na kartach \u201eDziennika&#8230;\u201d pojawiaj\u0105 si\u0119 \u2013 by tak rzec \u2013 w modelowej formie. Pisarzowi zale\u017ca\u0142o na tym, by uchwyci\u0107 \u201elogik\u0119\u201d zarazy, czyli powtarzaj\u0105ce si\u0119 zdarzenia i najcz\u0119stsze reakcje ludzi. W taki spos\u00f3b rozumia\u0142 prawd\u0119 wydarzenia. W\u0142a\u015bnie dlatego jego dzie\u0142o cieszy si\u0119 nies\u0142abn\u0105cym zainteresowaniem pisarzy i czytelnik\u00f3w. Ci pierwsi szukaj\u0105 w nim inspiracji, gdy\u017c jest gotow\u0105 matryc\u0105 fabularn\u0105. Ci drudzy za\u015b mog\u0105 na jego stronach spotka\u0107 samych siebie, znale\u017a\u0107 w\u0142asne l\u0119ki, uprzedzenia i odruchy.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Lekcje zarazy<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czego zatem uczy nas Daniel Defoe w tym osobliwym dziele? Wybra\u0142em kilka zagadnie\u0144, kt\u00f3re wydaj\u0105 mi si\u0119 najwa\u017cniejsze.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przede wszystkim zaraza zmienia spos\u00f3b, w jaki zazwyczaj wyobra\u017camy sobie up\u0142yw czasu. Nagle dalekosi\u0119\u017cne plany zostaj\u0105 uniewa\u017cnione, co sprawia, \u017ce horyzont czasowy, w kt\u00f3rym funkcjonujemy, zostaje maksymalnie zaw\u0119\u017cony. Epidemia ustanawia sw\u00f3j w\u0142asny czas, w kt\u00f3rym wszystko dzieje si\u0119 z chwili na chwil\u0119, z dnia na dzie\u0144. Nawet je\u015bli spodziewamy si\u0119 pewnych wydarze\u0144, nawet je\u015bli zmiany nie s\u0105 ca\u0142kowicie nieprzewidywalne, to jednak zachodz\u0105 gwa\u0142townie, a to sprawia, \u017ce podstawow\u0105 miar\u0105 czasu staje si\u0119 chwila.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><img decoding=\"async\" width=\"50%\" class=\"alignleft\" src=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/files\/styles\/foto_tresc\/public\/article\/bceabedb-9367-4835-b1f9-45840fb9c7ad.jpg?itok=cmQ0zaK0\"><strong><span style=\"color: #808080;\"><em>Daniel Defoe<\/em><\/span><\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pierwsz\u0105 reakcj\u0105 spo\u0142eczno\u015bci na doniesienia o nadci\u0105gaj\u0105cym niebezpiecze\u0144stwie jest oboj\u0119tno\u015b\u0107. Londy\u0144czycy, kt\u00f3rzy ju\u017c w grudniu 1664 r. wiedzieli, \u017ce na obrze\u017cach miasta wyst\u0105pi\u0142y pierwsze przypadki d\u017cumy, reaguj\u0105 opieszale, jakby ich to nie dotyczy\u0142o. Zak\u0142adaj\u0105, \u017ce zagro\u017cenie nie jest a\u017c tak wielkie, i zamiast przygotowa\u0107 si\u0119 na konfrontacj\u0119 z chorob\u0105, wiod\u0105 beztroskie \u017cycie. Postawa ta jest wed\u0142ug autora konsekwencj\u0105 dw\u00f3ch czynnik\u00f3w: ignorancji oraz dezinformacji. Pierwsze przypadki, mimo \u017ce rozpoznane przez lekarzy, s\u0105 ukrywane zar\u00f3wno przez dotkni\u0119tych chorob\u0105 mieszka\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rzy obawiaj\u0105 si\u0119 ostracyzmu ze strony s\u0105siad\u00f3w, jak i przez niekt\u00f3rych przedstawicieli w\u0142adz, kt\u00f3rzy \u2013 z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w \u2013 nie chc\u0105 niepokoi\u0107 spo\u0142eczno\u015bci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na pocz\u0105tku pojawia si\u0119 zatem zaniechanie, kt\u00f3re bardzo szybko \u2013 gdy epidemia si\u0119 rozwija i nie da si\u0119 jej ju\u017c ukry\u0107 \u2013 przechodzi w panik\u0119 i chaos. W\u0142adze wkraczaj\u0105 w\u00f3wczas do gry, wydaj\u0105c rozporz\u0105dzenia. Pr\u00f3buj\u0105 opanowa\u0107 sytuacj\u0119. W\u0142a\u015bnie w tym momencie ujawnia si\u0119 pewien mechanizm, kt\u00f3ry determinuje los ludzi dotkni\u0119tych zaraz\u0105. Epidemia ujawnia wszystkie podzia\u0142y spo\u0142eczne. Owszem, w pewnym sensie podzia\u0142y te zostaj\u0105 wywr\u00f3cone do g\u00f3ry nogami, gdy\u017c choruj\u0105 i umieraj\u0105 zar\u00f3wno bogaci, jak i biedni, jednak ostatecznie zamo\u017cni zawsze s\u0105 w uprzywilejowanej pozycji. Dzi\u0119ki posiadanym \u015brodkom finansowym mog\u0105 np. b\u0142yskawicznie zorganizowa\u0107 wyjazd z miasta. Tak podczas epidemii z 1665 r. post\u0105pi\u0142 m.in. dw\u00f3r kr\u00f3lewski, kt\u00f3ry \u2013 jak pisze Defoe \u2013 nie by\u0142 w wydarzenia zwi\u0105zane z zaraz\u0105 w \u017caden spos\u00f3b zaanga\u017cowany. Usun\u0105\u0142 si\u0119 w cie\u0144 i zaszy\u0142 w bezpiecznym Oksfordzie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ci\u0119\u017ckich prac zwi\u0105zanych z epidemi\u0105 wykonuj\u0105 ludzie najbiedniejsi. Oni piel\u0119gnuj\u0105 chorych (niezwyk\u0142a postawa piel\u0119gniarek, kt\u00f3re zajmowa\u0142y si\u0119 zara\u017conymi nawet wtedy, gdy nie chcia\u0142a tego robi\u0107 \u2013 w obawie przed zara\u017ceniem \u2013 najbli\u017csza rodzina), grzebi\u0105 zmar\u0142ych, dostarczaj\u0105 do miasta niezb\u0119dne towary. Chwytaj\u0105 si\u0119 ka\u017cdej pracy, gdy\u017c przetrwa\u0107 mog\u0105 tylko wtedy, gdy zdob\u0119d\u0105 pieni\u0105dze. Gdyby postanowili si\u0119 przed zaraz\u0105 skry\u0107, rezygnuj\u0105c z interakcji spo\u0142ecznych, i tak grozi\u0142aby im \u015bmier\u0107. Zajmuj\u0105c si\u0119 chorymi, nara\u017caj\u0105 si\u0119 jednak na niebezpiecze\u0144stwo. Jeden z najbardziej pora\u017caj\u0105cych fragment\u00f3w \u201eDziennika&#8230;\u201d to ten, w kt\u00f3rym Defoe ubolewa nad sytuacj\u0105 najbiedniejszych, a zarazem zauwa\u017ca, \u017ce gdyby nie pomarli w trakcie nawiedzenia, ich p\u00f3\u017aniejszy los okaza\u0142by si\u0119 jeszcze gorszy, gdy\u017c w\u0142adze, mimo \u017ce \u0142o\u017cy\u0142y spore kwoty na przeciwdzia\u0142anie skutkom epidemii, nie by\u0142yby w stanie si\u0119 nimi zaopiekowa\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ludzie dotkni\u0119ci zaraz\u0105 pr\u00f3buj\u0105 skanalizowa\u0107 swoje skrajne emocje, pr\u00f3buj\u0105 sobie z tymi emocjami poradzi\u0107, wybieraj\u0105c koz\u0142a ofiarnego, wskazuj\u0105c jednostk\u0119 lub grup\u0119, kt\u00f3ra jest odpowiedzialna za rozprzestrzenianie si\u0119 choroby. Napi\u0119tnowani zazwyczaj s\u0105 niewinni. Defoe pisze, \u017ce nikt tak naprawd\u0119 nie wiedzia\u0142, sk\u0105d przysz\u0142a zaraza, ale wszyscy chcieli to wiedzie\u0107, wszyscy chcieli pozna\u0107 winowajc\u00f3w, cho\u0107 do walki z epidemi\u0105 nie mog\u0142o im si\u0119 to przyda\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Walec zarazy zagarnia nie tylko ludzi, ale te\u017c zwierz\u0119ta. W\u0142adze wydaj\u0105 dekret, na mocy kt\u00f3rego wszystkie koty i psy oraz inne zwierz\u0119ta domowe maj\u0105 zosta\u0107 zabite, by nie roznosi\u0107 d\u017cumy. Ale nawet bez tego rozporz\u0105dzenia ludno\u015b\u0107 Londynu natychmiast zaczyna pozbywa\u0107 si\u0119 swoich pupili.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Defoe nie ma najmniejszych w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce konsekwencj\u0105 epidemii jest przynajmniej czasowy rozpad wi\u0119zi spo\u0142ecznych. W\u0142adze zarz\u0105dzaj\u0105 kwarantann\u0119 chorych i ich rodzin, kt\u00f3rych cz\u0142onkowie mog\u0105 by\u0107 nosicielami \u015bmierciono\u015bnego bakcyla. Przed ka\u017cdym z zamkni\u0119tych dom\u00f3w zostaje postawiony stra\u017cnik, kt\u00f3ry ma pilnowa\u0107 przebywaj\u0105cych w nim os\u00f3b, uniemo\u017cliwiaj\u0105c im ucieczk\u0119, ale te\u017c pomagaj\u0105c im w codziennych dzia\u0142aniach, np. dostarczaj\u0105c prowiant. Skuteczno\u015b\u0107 tego systemu jest ograniczona, ale z za\u0142o\u017cenia ma on funkcjonowa\u0107 przez ca\u0142y okres trwania zarazy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ci, kt\u00f3rzy mog\u0105 si\u0119 swobodnie porusza\u0107 po mie\u015bcie, te\u017c ograniczaj\u0105 kontakty z innymi. Pojawia si\u0119 nieufno\u015b\u0107 i pot\u0119\u017cne napi\u0119cie. Defoe prezentuje ca\u0142\u0105 gam\u0119 ludzkich reakcji: od po\u015bwi\u0119cenia i pe\u0142nego zaanga\u017cowania, przez wyrastaj\u0105ce ze strachu niepewno\u015b\u0107 i szale\u0144stwo, a\u017c po lekkomy\u015blno\u015b\u0107, egoizm i nikczemno\u015b\u0107. Wszystkie one wyst\u0119puj\u0105 w postaciach skrajnych, dlatego rujnuj\u0105 relacje mi\u0119dzyludzkie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zaraza jest czasem walki, kt\u00f3r\u0105 prowadzi si\u0119 na wielu polach. Zdrowy rozs\u0105dek walczy z zabobonami i nieprawdziwymi informacjami, kt\u00f3re \u2013 mimo zaniku relacji \u2013 b\u0142yskawicznie roznosz\u0105 si\u0119 w\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w. Pojawiaj\u0105 si\u0119 fa\u0142szywe doniesienia o rozwoju epidemii, o \u015brodkach (tak\u017ce medycznych), za pomoc\u0105 kt\u00f3rych mo\u017cna zneutralizowa\u0107 chorob\u0119, o dodatkowych zagro\u017ceniach etc. Przera\u017ceni i zdesperowani ludzie zaczynaj\u0105 robi\u0107 zapasy, by m\u00f3c si\u0119 na d\u0142u\u017cszy czas odizolowa\u0107. I cho\u0107 izolacja rzeczywi\u015bcie jest potrzebna, to jednak nadmierne gromadzenie r\u00f3\u017cnych produkt\u00f3w, mimo \u017ce zdaje si\u0119 racjonalne, ma na celu przede wszystkim przeciwdzia\u0142anie poczuciu bezsilno\u015bci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Defoe by\u0142 cz\u0142owiekiem wierz\u0105cym i uwa\u017ca\u0142, \u017ce cho\u0107 choroba roznosi si\u0119 poprzez bezpo\u015bredni kontakt z zara\u017conymi, to jednak wy\u0142\u0105cznie wola Boga mo\u017ce zahamowa\u0107 jej rozw\u00f3j, podobnie jak wola Boga zes\u0142a\u0142a j\u0105 na ludno\u015b\u0107 Londynu w postaci kary za grzechy. A jednak udaje mu si\u0119 pokaza\u0107 zjawiska, kt\u00f3re \u015bwiadcz\u0105 o jego krytycznym dystansie. Przede wszystkim ma \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce wierni, gromadz\u0105cy si\u0119 w ko\u015bcio\u0142ach i szukaj\u0105cy tam pociechy, zara\u017caj\u0105 si\u0119 nawzajem. Podkre\u015bla, \u017ce zaufanie do w\u0142adz, kt\u00f3re nie jest powszechne, to klucz do walki z epidemi\u0105, zw\u0142aszcza w obliczu bezradno\u015bci medycyny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z czasem dana spo\u0142eczno\u015b\u0107 zaczyna si\u0119 przyzwyczaja\u0107 do sytuacji zagro\u017cenia, nawet je\u015bli zaraza przyjmuje najstraszniejsz\u0105 posta\u0107. Skutkuje to przede wszystkim zanikiem instynkt\u00f3w, kt\u00f3re mog\u0105 nas ochroni\u0107 przed chorob\u0105. Pojawiaj\u0105 si\u0119 ryzykowne zachowania. Przedwcze\u015bnie uznaje si\u0119, \u017ce niebezpiecze\u0144stwo min\u0119\u0142o, wywo\u0142uj\u0105c w ten spos\u00f3b drug\u0105 fal\u0119 epidemii. Ale \u2013 przekonuje Defoe \u2013 jest to nieuchronne, gdy\u017c ludzie s\u0105 w stanie oswoi\u0107 ka\u017cde, nawet najwi\u0119ksze niebezpiecze\u0144stwo, a robi\u0105 to dlatego, \u017ce chc\u0105 jak najszybciej powr\u00f3ci\u0107 do naturalnej dla nich spo\u0142ecznej formy \u017cycia.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Historia naturalna plagi<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Od publikacji \u201eDziennika roku zarazy\u201d up\u0142yn\u0119\u0142o bez ma\u0142a trzysta lat, a jednak czytaj\u0105c go, mamy wra\u017cenie, \u017ce autor wie co\u015b na temat naszych prze\u017cy\u0107. Defoe kilka razy wspomina, \u017ce jego celem jest spisanie kroniki, a nie zwyk\u0142ej opowie\u015bci, dlatego musi trzyma\u0107 si\u0119 fakt\u00f3w, by\u0107 blisko zdarze\u0144, nie mo\u017ce odsun\u0105\u0107 si\u0119 od rzeczywisto\u015bci, bo je\u015bli to zrobi, umknie mu co\u015b wa\u017cnego, a jego przyszli odbiorcy nie pojm\u0105 istoty tego do\u015bwiadczenia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Relacjonuj\u0105c reakcje na wygasanie epidemii, pisze tak oto: \u201eGdybym powiedzia\u0142, \u017ce by\u0142 to widomy znak wzywaj\u0105cy nas do g\u0142\u0119bokiej wdzi\u0119czno\u015bci, nas zw\u0142aszcza, kt\u00f3rzy prze\u017cyli\u015bmy groz\u0119 wzrastaj\u0105cego niebezpiecze\u0144stwa, mog\u0142oby to by\u0107 uwa\u017cane przez niejednych, kiedy ju\u017c najgorsze min\u0119\u0142o, za moralizatorskie gl\u0119dzenie \u015bwi\u0119toszka, za wyg\u0142aszanie kaza\u0144 zamiast pisania historii, robienie z siebie mentora zamiast dzielenia si\u0119 obserwacjami, i to hamuje moje wywody, od kt\u00f3rych bym si\u0119 w przeciwnym razie nie powstrzyma\u0142\u201d (t\u0142um. Jadwiga Dmochowska).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W.G. Sebald, kt\u00f3ry Danielowi Defoe zawdzi\u0119cza bardzo wiele, cho\u0107 o tym d\u0142ugu nie zawsze si\u0119 pami\u0119ta, powiedzia\u0142by, \u017ce \u201eDziennik roku zarazy\u201d to fragment historii naturalnej zniszczenia. Fragment po\u015bwi\u0119cony pladze, a napisany beznami\u0119tnie i rzeczowo nie dlatego, \u017ce jego autor pozostaje oboj\u0119tny wobec ludzkiej krzywdy, lecz w\u0142a\u015bnie dlatego, i\u017c owa krzywda jest tak przyt\u0142aczaj\u0105ca i domaga si\u0119 przedstawienia w najprecyzyjniejszy z mo\u017cliwych sposob\u00f3w, w czym \u2013 jak si\u0119 okazuje \u2013 istotn\u0105 rol\u0119 odgrywa r\u00f3wnie\u017c fikcja. \u00a9\u2117<\/span><\/p>\n<hr>\n<p><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" width=\"56\" height=\"56\" class=\"alignleft\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/files\/styles\/56x56\/public\/authors\/grzegorzjankowicz_foto_grazynamakara_tygodnikpowszechny.jpg?itok=L9MVCd2u\"> <strong><span style=\"color: #808080;\"><em>GRZEGORZ JANKOWICZ<\/em><\/span><\/strong><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div class=\"content-alignment\" id=\"content\">\n<div class=\"yt-uix-button-panel\" id=\"watch-description\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>MI\u0118DZY PRAWD\u0104 A FIKCJ\u0104 GRZEGORZ JANKOWICZ Najwa\u017cniejsza ksi\u0105\u017cka na temat epidemii powsta\u0142a najprawdopodobniej na zlecenie w\u0142adz. Jej autor by\u0142 szpiegiem, nie do\u015bwiadczy\u0142 zarazy na w\u0142asnej sk\u00f3rze, cz\u0119\u015b\u0107 wydarze\u0144 zmy\u015bli\u0142, a dzie\u0142o wyda\u0142 anonimowo. Zaraza w Londynie, 1665 r. Autor i data powstania ilustracji nieznana, reprodukcja z pocz\u0105tku XX w. HISTORICAL IMAGES ARCHIVE \/ ALAMY \/ [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78527"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=78527"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78527\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":78573,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78527\/revisions\/78573"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=78527"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=78527"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=78527"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}