{"id":79297,"date":"2020-06-29T17:09:55","date_gmt":"2020-06-29T15:09:55","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=79297"},"modified":"2020-06-29T09:38:53","modified_gmt":"2020-06-29T07:38:53","slug":"07-09-48","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=79297","title":{"rendered":"Widzia\u0142em, jak poczciwy ludek lwowski zacz\u0105\u0142 pogrom \u017cydowskich s\u0105siad\u00f3w"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/wyborcza.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/wyborcza-ale.png\" alt=\"\" width=\"35%\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/wyborcza.pl\/alehistoria\/7,121681,26019712,widzialem-jak-poczciwy-ludek-lwowski-zaczal-pogrom-zydowskich.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Widzia\u0142em, jak poczciwy ludek lwowski zacz\u0105\u0142 pogrom \u017cydowskich s\u0105siad\u00f3w<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Micha\u0142 Sokolnicki<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/3a\/d0\/18\/z26019898V,Michal-Sokolnicki---posel-nadzwyczajny-i-minister-.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Micha\u0142 Sokolnicki &#8211; pose\u0142 nadzwyczajny i minister pe\u0142nomocny Polski w Danii, za biurkiem w swoim gabinecie, 1932-1936 (Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)<\/em><\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: center;\"><strong>Przedar\u0142em si\u0119 do niego natychmiast, by\u0142em po cywilnemu: &#8220;Pa\u0144skie nazwisko? Funkcja? Z kt\u00f3rej kompanii?&#8221;. By\u0142 najzupe\u0142niej oszo\u0142omiony i zatacza\u0142 si\u0119. &#8220;Pan przynosi wstyd! Pan ha\u0144bi mundur oficera!&#8221;<\/strong><\/h4>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000000;\"><i>Micha\u0142 Sokolnicki \u2013 p\u00f3\u017aniejszy dyplomata, ambasador RP w Turcji (1936-45), dzi\u015b posta\u0107 nieco zapomniana, odgrywa\u0142 w latach I wojny bardzo istotn\u0105 rol\u0119 jako zaufany wsp\u00f3\u0142pracownik i realizator polityki J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego. Po aresztowaniu komendanta przez Niemc\u00f3w w lipcu 1917, jako cz\u0142onek zast\u0119puj\u0105cego go Konwentu Organizacji A dwukrotnie wyje\u017cd\u017ca\u0142 \u2013 latem i jesieni\u0105 1918 roku \u2013 do ogarni\u0119tej wrzeniem rewolucyjnym Rosji, gdzie zabiega\u0142 m.in. o organizowanie polskich oddzia\u0142\u00f3w, a tak\u017ce nawi\u0105zanie kontakt\u00f3w z przedstawicielami pa\u0144stw zwyci\u0119skiej Ententy. W rumu\u0144skich Jassach stara si\u0119 uzyska\u0107 wsparcie francuskiej misji wojskowej w tocz\u0105cym si\u0119 od pocz\u0105tku listopada 1918 zbrojnym konflikcie polsko-ukrai\u0144skim o Lw\u00f3w. Nieznana relacja z tych wydarze\u0144 zosta\u0142a niedawno odnaleziona i opublikowana w ksi\u0105\u017cce Micha\u0142a Sokolnickiego&nbsp;<span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a class=\"art_link\" style=\"color: #000000; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/ksiegarnia.karta.org.pl\/produkt\/emisariusz-niepodleglej-wspomnienia-z-lat-1896-1919\/\" rel=\"nofollow\">\u201eEmisariusz Niepodleg\u0142ej. Wspomnienia z lat 1896-1919\u201d<\/a><\/strong><\/span>. Poni\u017cej fragment.<\/i><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">15 listopada 1918 rankiem, w \u015bnie\u017cycy, opu\u015bci\u0142em Jassy, razem z porucznikiem [Henri] Villaimem, udaj\u0105c si\u0119 do Lwowa, wprost przez Botoszany, Czerniowce i Stanis\u0142aw\u00f3w \u2013 ma\u0142ym francuskim automobilem, z szoferem Rumunem w kud\u0142atym ko\u017cuchu i czapie. Po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce naszemu ubraniu! Villaime z dum\u0105 przyni\u00f3s\u0142 \u201eko\u017cuchy\u201d \u2013 cieniutkie baranie ko\u017cuszki bez r\u0119kaw\u00f3w, zapinane na haftki. Ja mia\u0142em palto jesienne, Villaime letnie, obaj byli\u015bmy w miejskich, lekkich kapeluszach. Tak wyjechali\u015bmy w \u015bnieg wiej\u0105cy, w listopadowe dojmuj\u0105ce wiatry, w kraj jak pustynia g\u0142uchy. Sta\u0142y tam jak martwe d\u0142ugie poci\u0105gi, na niechodz\u0105cej \u017celaznej kolei. Czy aby tylko automobil wytrzyma? Czy s\u0142aba maszyna wystarczy? Nie my\u015bla\u0142o si\u0119 o wygodzie \u2013 siedzia\u0142em sam jeden z ty\u0142u, z ogromnym rezerwuarem benzyny w miejscu, gdzie zwykle trzyma si\u0119 nogi; wko\u0142o stukot nat\u0119\u017caj\u0105cego si\u0119 motoru, a przede mn\u0105, na tle \u015bnie\u017cnej mg\u0142y sylwetki Villaime\u2019a i szofera, niby bulwar paryski i Syberia w zimie. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/3d\/d0\/18\/z26019901Q,Jassy--Rumunia--1883-1926.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Jassy, Rumunia, 1883-1926 Fot. Wikimedia Commons<\/em><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kiedy popatrz\u0119 za siebie, na dzieje tych szybkich jak b\u0142yskawica dni, zgroza mnie ogarnia, gdy spostrzegam, jak byli\u015bmy w tamtej chwili sami. G\u0142\u0119bszy sens dziej\u00f3w powie, i\u017c zwyci\u0119stwo Francji wr\u00f3ci\u0142o Polsce niepodleg\u0142y byt; ale zrobi\u0142o si\u0119 to poza wol\u0105 Francuz\u00f3w, jak gdyby na przek\u00f3r im samym, jak si\u0119 to wiele rzeczy z lud\u017ami i z zamierzeniami dzia\u0142o w tej wojnie. Tymczasem, w tamtej chwili, najwi\u0119ksze niebezpiecze\u0144stwo grozi\u0142o Polsce od strony Ententy: rekonstrukcja Rosji. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Chcia\u0142em do Polski jecha\u0107, wioz\u0105c ambasad\u0119 francusk\u0105, my\u015bla\u0142em o Villaimem jako rzeczoznawcy wojskowo-technicznym przy szefie misji. [&#8230;] Cich\u0105 zmow\u0105, wszyscy woleli odj\u0105\u0107 misji charakter polityczny. Wyb\u00f3r pad\u0142 na samego Villaime\u2019a. Ja mia\u0142em mu u\u0142atwi\u0107 pertraktacje z czynnikami polskimi i wydano mi paszport dyplomatyczny francuski. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wyjechali\u015bmy z Jass 15 listopada, [&#8230;] min\u0119li\u015bmy ostatnie brudne domy, wydostali\u015bmy si\u0119 w pustk\u0119 i \u015bniegow\u0105 zamie\u0107. Samoch\u00f3d zarywa\u0142 si\u0119 w zwianych zwa\u0142ach, wiatr ciska\u0142 grud\u0119 w oczy. Sz\u0142o przejmuj\u0105ce zimno. O jakiej\u015b porze znale\u017ali\u015bmy w\u00f3dk\u0119 i twarde mi\u0119siwa na postoju, w karczmie \u017cydowskiej. Otwierano szeroko oczy, zacz\u0119to rozprawy polityczne, pachnia\u0142o tam nieufno\u015bci\u0105 niemieck\u0105, mo\u017ce szpiegostwem. Jakim\u017c dziwem jednak taka okazja \u2013 \u017byd\u00f3wki prosi\u0142y zawie\u017a\u0107 list do Lwowa. Chwila tylko ciep\u0142ego oddechu, napoju \u2013 i zn\u00f3w \u015bnieg bi\u0142, wicher wia\u0142, przestrze\u0144 odlatywa\u0142a.<\/span><\/p>\n<h4 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>Nic o Polsce. Jeszcze nie istnieli\u015bmy<\/strong><\/span><\/h4>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gdy listopadowa szaro\u015b\u0107 wczesnego wieczoru zbli\u017cy\u0142a si\u0119 tu\u017c do nas, a zimno zdzicza\u0142ego krajobrazu przenikn\u0119\u0142o na wskro\u015b, zab\u0142ys\u0142y pierwsze latarnie Botoszan, otworzy\u0142y si\u0119 d\u0142ugie miejskie ulice. Zawahali\u015bmy si\u0119 przed hotelem. O zostaniu rozstrzygn\u0119\u0142y godziny zamkni\u0119cia bukowi\u0144skiej granicy. Niepodobna\u017c by\u0142o my\u015ble\u0107 o noclegu w rumu\u0144skiej wsi. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/3e\/d0\/18\/z26019902Q,Jassy--Rumunia--1911-r-.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Jassy, Rumunia, 1911 r. Fot. Wikimedia Commons<\/em><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Moja \u201eambasada francuska do Polski\u201d? Francuzi\u0105tko-automobil, z trudem przedzieraj\u0105cy si\u0119 w \u015bnie\u017cnej mgle przez karpackie p\u0142askowy\u017ce, to w automobilu lejtnancik, wywiadowca francuski, delegat nieupe\u0142nomocniony, pierwsze zwiady w Polsce. Moje telegramy porozumie\u0144 narodowych, s\u0142ane przez [Auguste] Saint-Aulair\u2019a do Komitetu Narodowego w Pary\u017cu? Gdzie\u015b pogin\u0119\u0142y w zbytecznej d\u0142ugiej drodze, mo\u017ce ugrz\u0119z\u0142y na uczynnym Quai d\u2019Orsay [we francuskim MSZ]. Jak Pi\u0142sudski w Magdeburgu, z rumie\u0144cem wstydu czyta\u0142em w Jassach warunki zawieszenia broni Focha, paragraf za paragrafem: nic o Polsce. Jeszcze nie istnieli\u015bmy.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eWywiadowca\u201d obudzi\u0142 mnie nazajutrz z g\u0142\u0119bokiego snu, nie zanadto rano. By\u0142em zdr\u00f3w. Dojechali\u015bmy w po\u0142udnie do granicy okupowanej Bukowiny; oko\u0142o trzeciej p\u0119k\u0142a nam guma, 2 kilometry od Czerniowiec. W sali hotelowej zobaczy\u0142em pierwsze gazety \u2013 z innego brzegu: \u201eCzernowitzer Zeitung\u201d og\u0142asza\u0142a niejasny telegram o rz\u0105dzie Daszy\u0144skiego, o dyktatorze Pi\u0142sudskim. Miasto, strze\u017cone do\u015b\u0107 silnie przez Rumun\u00f3w, by\u0142o dosadnie austriackie: pe\u0142no w kawiarniach, przed wystawami, oficer\u00f3w w dawnych mundurach, na ulicach j\u0119zyk wy\u0142\u0105cznie niemiecki, chmary \u017cydostwa. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/3c\/d0\/18\/z26019900Q,Legionisci-w-Kielcach-w-sierpniu-1914-r--Sztab-ofi.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Legioni\u015bci w Kielcach w sierpniu 1914 r. Sztab oficer\u00f3w legionowych. Stoj\u0105 od lewej: Ignacy Boerner, Sulistrowski, Aleksander Litwinowicz, dow\u00f3dca patrolu sanitarnego I Kompanii Kadrowej W\u0142adys\u0142aw Stryje\u0144ski, Micha\u0142 Sokolnicki, NN, Kazimierz Sosnkowski, Micha\u0142 Fuksiewicz, J\u00f3zef Pi\u0142sudski, Micha\u0142 Sawicki, W\u0142adys\u0142aw Belina-Pra\u017cmowski, Mieczys\u0142aw Trojanowski, Julian Stachiewicz, Walery S\u0142awek, Horoszkiewicz, Gustaw Dani\u0142owski Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe<\/em><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">17 [listopada] w godzinach rannych min\u0119li\u015bmy ostatnie posterunki rumu\u0144skie. Nie doje\u017cd\u017caj\u0105c \u015aniatynia, zaledwie\u015bmy zauwa\u017cyli ironicznie brak stra\u017cy ruskich, us\u0142yszeli\u015bmy za sob\u0105 krzyki, rozleg\u0142o si\u0119 kilka wystrza\u0142\u00f3w. Za wstrzymanym automobilem gna\u0142o kilku \u017co\u0142nierzy, co nud\u0119 warty uprzyjemniali gr\u0105 czy zabaw\u0105 w przydro\u017cnym domu \u2013 c\u00f3\u017c bowiem za rzadkie zjawisko ten nasz samoch\u00f3d, gnaj\u0105cy przez Rumuni\u0119 w kraj wojny! Opiekunowie nadarzeni powsiadali z karabinami, inni stan\u0119li na stopniach i tak gromadnie dojechali\u015bmy do \u015bniaty\u0144skiej komendy.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">By\u0142a niedziela, wok\u00f3\u0142 nas zwyk\u0142y nieporz\u0105dek skleconej napr\u0119dce wojskowej w\u0142adzy. Powiatowy komendant bardzo si\u0119 nastraszy\u0142, wypisa\u0142 wielowierszowe zezwolenie przejazdu i zatelegrafowa\u0142 do obwodowej komendy w Ko\u0142omyi.<\/span><\/p>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>Tu ju\u017c nas oczekiwano, warty i w\u0142adze by\u0142y zmobilizowane, nie oficer dy\u017curny, lecz wielkorz\u0105dca powsta\u0144czy, starosta ko\u0142omyjski siad\u0142 decydowa\u0107 o losach naszej podr\u00f3\u017cy. Oty\u0142y, niestary, z twarz\u0105 nalan\u0105 i \u015bwidruj\u0105cymi oczami, jak Polak m\u00f3wi\u0142 po polsku.<\/strong><\/p>\n<\/blockquote>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Do\u015b\u0107 mu ju\u017c by\u0142o Francuza Villaime\u2019a, m\u00f3wi\u0105cego na przemian po polsku, po rosyjsku i ukrai\u0144sku. Paszport francuski m\u00f3j wprawi\u0142 go w os\u0142upienie, zacz\u0105\u0142 indagacj\u0119 i kwestionowa\u0142 moj\u0105 podr\u00f3\u017c, pr\u00f3bowa\u0142 \u201edo wyja\u015bnienia\u201d zatrzyma\u0107 mnie w swej w\u0142adzy. Trzeba by\u0142o zimnej rzeczowej stanowczo\u015bci francuskiego oficera, przypomnienia odpowiedzialno\u015bci za niedoj\u015bcie uk\u0142ad\u00f3w, na to, by\u015bmy nareszcie wyszli z opresji.<\/span><\/p>\n<h4 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: left;\"><strong>Wojna o Lw\u00f3w<\/strong><\/h4>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Rozpostar\u0142 si\u0119 znowu woko\u0142o nas kraj najcichszy, jaki zwyczajnie bywa w czasie wojny. Wsie spokojne, czasem szeregi id\u0105ce z ko\u015bcio\u0142a, z rzadka dw\u00f3r opustosza\u0142y, \u017cadnych wojsk, gdzieniegdzie w wioskach ch\u0142opskie \u0107wiczenia. Po wczorajszej \u015bnie\u017cycy roz\u015bwietli\u0142a si\u0119 szerz podkarpacka. Dziwnie by\u0142o spotyka\u0107 si\u0119 z lud\u017ami, m\u00f3wi\u0105cymi tak czysto po polsku, niepewnymi jak zdrajcy. Zn\u00f3w, pod samym Stanis\u0142awowem, p\u0119kni\u0119cie gumy \u2013 podczas godzinnego postoju w op\u0142otkach przedmie\u015b\u0107 coraz to strza\u0142y.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wreszcie, w wieczornej godzinie dobrotliwe \u015bwiat\u0142o, niedzielne wyrojenie t\u0142um\u00f3w na przyniszczonych ulicach, czysty hotel, b\u0142yszcz\u0105ca przytulna kawiarnia. Sprawy urz\u0119dowe za\u0142atwi\u0142 tym razem bez trudno\u015bci Villaime samemu. P\u00f3\u017an\u0105 godzin\u0105, od pos\u0142a Stanis\u0142awa Dzieduszyckiego dostali\u015bmy sk\u0105pe, pierwsze autentyczne wiadomo\u015bci o Lwowie: od 1 [listopada] trwa\u0142a tam bitwa w mie\u015bcie, ze zmiennym szcz\u0119\u015bciem, z drobnymi powodzeniami Polak\u00f3w. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Rozwidni\u0142a si\u0119 droga, warty przepuszcza\u0142y nas niedbale. Przez Ka\u0142usz, Stryj, Miko\u0142aj\u00f3w nad Dniestrem, pod wczesny wiecz\u00f3r zbli\u017cali\u015bmy si\u0119 do niewiadomego Lwowa. Ju\u017c by\u0142 zmrok, kiedy w ostatniej wiosce, niech\u0119tni zatrzymaniom, ofukn\u0119li\u015bmy jaki\u015b jeszcze jeden patrol; dopiero potem, w widzeniu nocy, przypominaj\u0105c ich zdumione twarze, pozna\u0142em polskich \u017co\u0142nierzy. Ma\u0142y ch\u0142opiec, id\u0105cy z tobo\u0142kiem z miasta, powiedzia\u0142 nam pierwszy: dzisiaj (18 listopada) od sz\u00f3stej z rana zawarto dwudniowe zawieszenie broni. Nie strzelano we Lwowie.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Cicho z obszaru p\u00f3l w\u015blizn\u0105\u0142 si\u0119 samoch\u00f3d w rozstajne drogi ogrodu. Naszli\u015bmy wprost na posterunkowego; \u017co\u0142nierz, w mundurze gimnazisty, eskortowa\u0142 st\u0105d, triumfalnie melduj\u0105c na najbli\u017cszej plac\u00f3wce: \u201eDelegaci francuscy, przybyli z Rumunii!\u201d. Pami\u0119tam \u017co\u0142nierskie, przej\u0119te twarze, mi\u0119dzy nimi dzieci [\u2026]. W dzielnicowej komendzie kapitan doby\u0142 dla nas w\u0119grzyna. W naczelnym dow\u00f3dztwie, w tych prostych pokoikach w mieszkaniu na pi\u0119trze, na ulicy Grunwaldzkiej, gdzie si\u0119 rozstrzyga\u0142a wiekowa historia Lwowa, \u015bciska\u0142em wyci\u0105gni\u0119te d\u0142onie, odnajdywa\u0142em \u017co\u0142nierzy spod jednego znaku, oficer\u00f3w I Brygady, komend\u0119 POW Galicji, sztabowc\u00f3w lwowskiego powstania. Dowodz\u0105cy, kapitan [Czes\u0142aw] M\u0105czy\u0144ski prosi\u0142 nas natychmiast na konferencj\u0119, referowa\u0142 po\u0142o\u017cenie. Obecny by\u0142 pan Tadeusz Cie\u0144ski. Uczu\u0142em od razu moj\u0105 czynn\u0105 rol\u0119 sko\u0144czon\u0105: przywioz\u0142em delegata Francji do polskiego obozu we Lwowie. Pozosta\u0142em ju\u017c tylko widzem. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/3b\/d0\/18\/z26019899Q,Sniadanie-u-Jozefa-Pilsudskiego-w-hotelu-w-Warszaw.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>\u015aniadanie u J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego w hotelu w Warszawie w grudniu 1916 r. Siedz\u0105 od lewej: Julian Stachiewicz, Tadeusz Kasprzycki, J\u00f3zef Pi\u0142sudski, Micha\u0142 Sokolnicki (stoi), Walery S\u0142awek, Boles\u0142aw Wieniawa-D\u0142ugoszowski Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe<\/em><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Lw\u00f3w polski by\u0142 nieprzygotowany do wojny. Dawne czynniki polityczne by\u0142y tu w zupe\u0142nym rozk\u0142adzie; mi\u0119dzy nowymi brak\u0142o porozumienia. Dwie organizacje wojskowe, dru\u017cyna narodowodemokratyczna pod moralnym przyw\u00f3dztwem M\u0105czy\u0144skiego i Polska Organizacja Wojskowa dowodzona przez [Ludwika] de Laveaux, rozmaicie ocenia\u0142y po\u0142o\u017cenie. POW namawia\u0142a na pr\u00f3\u017cno do zamachu stanu i obj\u0119cia w\u0142adzy. Porozumiewanie si\u0119, wynik\u0142e z istniej\u0105cego od jesieni&nbsp;<a style=\"color: #000080;\" href=\"https:\/\/wyborcza.pl\/7,101707,25605678,1917-jedno-ujecie-w-ktorym-miesci-sie-wszystko.html#anchorLink\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong>1917<\/strong><\/span><\/a>&nbsp;sta\u0142ego kontaktu obu tajnych organizacji na ca\u0142\u0105 Polsk\u0119, nie doprowadzi\u0142o i tutaj do porozumienia. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wojsko lwowskie by\u0142o improwizowane, a improwizacja oparta na kompromisie. Kompromis m\u00f3g\u0142 w tej chwili istnie\u0107 i sprawa pos\u0142usze\u0144stwa Naczelnemu Dow\u00f3dztwu nie by\u0107 do gruntu wyja\u015bniona, bo obl\u0119\u017cenie ogranicza\u0142o \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z Warszaw\u0105. Gorzej, mniej jasno, wy\u0142\u0105cznie tymczasowo postawiona by\u0142a kwestia rz\u0105du. Lw\u00f3w si\u0119 bi\u0142: w\u0142adza i utrzymanie porz\u0105dku le\u017ca\u0142y na wojsku. [\u2026] Koteria rz\u0105dz\u0105ca nie uznawa\u0142a rz\u0105du warszawskiego, dzia\u0142a\u0142a wr\u0119cz przeciw Pi\u0142sudskiemu, liczy\u0142a na&nbsp;<a style=\"color: #000080;\" href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/10,82983,24263449,zamieszki-we-francji-protesty-zoltych-kamizelek.html#anchorLink\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong>Francj\u0119<\/strong><\/span><\/a>&nbsp;i Dmowskiego.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Takie po\u0142o\u017cenie rzeczy w&nbsp;<span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/wyborcza.pl\/TylkoZdrowie\/1,137474,19601976,prawda-czy-mit-pelnia-sprzyja-szalenstwu.html#anchorLink\">pe\u0142ni<\/a><\/strong><\/span>&nbsp;oceni\u0107 mog\u0142em tego\u017c wieczora, 18 listopada, na przyj\u0119ciu dla Villaime\u2019a u Cie\u0144skich. [&#8230;] Musia\u0142em by\u0107 zaproszony, by\u0142em razem z bratem [Gabrielem]. Villaime mi potem opowiedzia\u0142, jak uporczywie ostrzeg\u0142 go przede mn\u0105 zaraz tutaj Stefan D\u0105browski: \u201eCzy pan wie, kto pana tutaj przywi\u00f3z\u0142? Czy pan zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce to wr\u00f3g Francji, socjalista, wsp\u00f3\u0142pracownik niemiecki?\u201d. Villaime odpar\u0142 podobno, i\u017c wie dobrze, kto go przywi\u00f3z\u0142, albowiem na m\u00f3j wniosek on tutaj zosta\u0142 wys\u0142any, ja za\u015b ciesz\u0119 si\u0119 pe\u0142nym zaufaniem przedstawicielstwa Republiki w Rumunii. W par\u0119 dni potem nie powo\u0142ano mnie na zebranie pe\u0142nego Komitetu Lwowa, gdzie sk\u0142adano ho\u0142d przedstawicielowi Francji i gdzie Villaime zreszt\u0105 lojalnie o naszej wsp\u00f3lnej roli m\u00f3wi\u0142. To wszystko okre\u015bli\u0142o m\u00f3j zakres i granice, w jakich mia\u0142em si\u0119 trzyma\u0107: pozosta\u0142em tylko widzem i po\u015brednikiem.<\/span><\/p>\n<h4 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: left;\"><strong>Dajcie nam strzela\u0107, czyli pertraktacje pokojowe<\/strong><\/h4>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W pertraktacjach rozejmowych polsko-ruskich (19-20 listopada) nie wzi\u0105\u0142em udzia\u0142u. Towarzyszy\u0142em tylko delegacji polskiej do gmachu Banku Krajowego na Akademickiej, gdzie odbywa\u0142y si\u0119 wsp\u00f3lne narady. Polskie automobile z bia\u0142\u0105 flag\u0105 doje\u017cd\u017ca\u0142y przez Sykstusk\u0105 do linii bojowej na ulicy S\u0142owackiego. Na prawo stercza\u0142y ruiny poczty, na lewo le\u017ca\u0142 du\u017cy trup siwego konia, po obu stronach sta\u0142y niskie barykady sklecone z r\u00f3\u017cnego sprz\u0119tu, powi\u0105zane kolczastym drutem; bruk by\u0142 gdzieniegdzie powyrywany, a kamienice woko\u0142o niby rzeszoto zestrzelane kulami. Formalnie salutowa\u0142y posterunki stron obu, po czym oficer ruski odwozi\u0142 nas dalej swymi automobilami. Gdy\u015bmy drugiego dnia, wracaj\u0105c, nie wie\u017ali jeszcze ni pokoju, ni wojny, pomstowali nam \u017co\u0142nierze stron obu. \u201ePany \u2013 m\u00f3wiono nam po stronie ruskiej \u2013&nbsp;<i>w\u017cde nie budem mirit\u2019sia?<\/i>\u201d [przecie\u017c nie b\u0119dziemy si\u0119 godzi\u0107] i stroskane pochyla\u0142y si\u0119 g\u0142owy.<\/span><\/p>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>\u201eA d\u0142ugo\u017c to jeszcze tego gadania? \u2013 oburkiwano nas po stronie polskiej. \u2013 Panie, ta\u017c mi nadojad\u0142o patrzy\u0107 na te g\u0119by&#8230; Dajcie nam strzela\u0107!\u201d.<\/strong><\/p>\n<\/blockquote>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Schodzi\u0142y d\u0142ugie godziny w kuluarach, salach wytwornego gmachu, w kt\u00f3rych cisz\u0119 wnosili\u015bmy fikcyjne \u017cycie, patrzy\u0142em ze wzrastaj\u0105c\u0105 obaw\u0105 na negocjator\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Program Villaime\u2019a stanowi\u0142 przeci\u0119tn\u0105 rozm\u00f3w odbytych w Jassach. Francuzi, referenci spraw rosyjskich, sk\u0142onni byli po\u015bredniczy\u0107 mi\u0119dzy stronami, rezerwuj\u0105c przysz\u0142o\u015b\u0107 Galicji dla Rosji\u2013Ukrainy. [\u2026] Mnie osobi\u015bcie chodzi\u0142o o po\u015bpiech zewn\u0119trznego wstawiennictwa i o zasadnicze uratowanie Lwowa i nafty dla Polski, dlatego godzi\u0142em si\u0119 na wzi\u0119cie za podstaw\u0119 wniosk\u00f3w francuskich zawieszenia broni na linii rzeki Stryj. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jakim b\u0105d\u017a by\u0142, Villaime spotka\u0142 si\u0119 od razu z nieufno\u015bci\u0105 po stronie ruskiej \u2013 liczono tam w\u0142a\u015bnie na zabiegi u Ententy, czynione w Szwajcarii przez [Kosta] Lewickiego. Villaime przyby\u0142 na stron\u0119 polsk\u0105, stara\u0142 si\u0119 wprawdzie t\u0119 okoliczno\u015b\u0107 naprawi\u0107, wysy\u0142aj\u0105c tego\u017c dnia list do komitetu ruskiego z zawiadomieniem o przybyciu i pro\u015bb\u0105 o naznaczenie spotkania. Lecz wcze\u015bniej od tego listu przyby\u0142y do rz\u0105dz\u0105cych Ukrai\u0144c\u00f3w informacje z&nbsp;<i>doprosu<\/i>&nbsp;w Ko\u0142omyi; zaraz wi\u0119c na pierwszych spotkaniach zarzucili oni Villaime\u2019owi sprzeniewierzenie si\u0119 roli po\u015brednika. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Taki stan rzeczy uleg\u0142 w przeci\u0105gu dw\u00f3ch dni niepo\u017c\u0105danej zmianie. Villaime\u2019a ponios\u0142a rola negocjatora; my\u015bla\u0142 ju\u017c o zas\u0142udze niedopuszczenia do ponownego wylewu krwi. Wp\u0142yw niew\u0105tpliwy wywar\u0142y na niego dwie d\u0142ugie rozmowy z metropolit\u0105 [Andrzejem] Szeptyckim, kt\u00f3ry zamkni\u0119ty na g\u00f3rze \u015bw. Jura, poza lini\u0105 bojow\u0105 polsk\u0105, niewidzialny, symboliczny, a daleko dosi\u0119gaj\u0105cy, przewodniczy\u0142 antypolskiemu powstaniu. Villaime wyst\u0105pi\u0142 z pr\u00f3b\u0105 kompromisu,&nbsp;<i>tant bien que mal<\/i>&nbsp;zbudowanego na istniej\u0105cym status quo: wi\u0119c&nbsp;<i>condominium<\/i>&nbsp;polsko-ukrai\u0144skiego we Lwowie, samorz\u0105du polsko-ukrai\u0144skiego we Wschodniej Galicji, rozjemczej opieki francuskiej nad wykonaniem. Pod wp\u0142ywem Francuza sk\u0142oni\u0142y si\u0119 ku kompromisowi chwiejne umys\u0142y delegat\u00f3w polskich. Trudno oceni\u0107, ile w tym by\u0142o s\u0142abo\u015bci, ile wyrachowania \u2013 niew\u0105tpliwie wi\u0119kszo\u015b\u0107 narodowodemokratyczna sk\u0142onna by\u0142a do wszelkiej kombinacji, daj\u0105cej w zysku czynne wtr\u0105cenie si\u0119 si\u0142 francuskich do spraw polskich; jak r\u00f3wnie\u017c \u017cyczy\u0142a sobie utrzymania pozoru, \u017ce Galicji Wschodniej nie pom\u00f3g\u0142 J\u00f3zef Pi\u0142sudski, \u017ce na odsiecz Lwowa nie przyby\u0142y regularne si\u0142y polskie, znajduj\u0105ce si\u0119 pod jego naczelnym dow\u00f3dztwem.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kompromis ustalono w tajnych porozumieniach mi\u0119dzy obozem Cie\u0144skiego [\u2026] a Villaimem; na jego redakcj\u0119 nie mia\u0142em wp\u0142ywu. [\u2026] Na nocnych rozmowach w mieszkaniu u [Karola] Ko\u017ami\u0144skiego, gdzie si\u0119 mie\u015bcili\u015bmy obydwaj, Villaime przeciwstawia\u0142 mojej ogl\u0119dnej, bo bezsilnej, krytyce jeden argument: \u201eId\u017acie \u2013 m\u00f3wi\u0142 \u2013 w ust\u0119pstwach waszych jak najdalej, tym mocniejsza b\u0119dzie wasza sprawa w oczach Francji i Ententy; Rusini za\u015b na \u017caden kompromis si\u0119 nie zgodz\u0105\u201d. Ze wszystkiego rozumia\u0142em, i\u017c Villaime podejmuje, z pomoc\u0105 i mo\u017ce z poduszczenia Szeptyckiego, wszelkie wysi\u0142ki, aby Rusini wymy\u015blony przez niego kompromis przyj\u0119li.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/b8\/6c\/18\/z25609912Q,Arcybiskup-Andrzej-Szeptycki.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Arcybiskup Andrzej Szeptycki Fot. domena publiczna<\/em><\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po 24 godzinach usi\u0142owa\u0144, wieczorem 19 listopada przed\u0142u\u017cono rozejm o dalsze 24 godziny, do sz\u00f3stej rano 21 listopada; jak g\u0142osi\u0142a interpretacja obustronnego komunikatu \u2013 dla dania wys\u0142annikowi francuskiemu mo\u017cno\u015bci dalszego po\u015bredniczenia mi\u0119dzy stronami. Na popo\u0142udniowym (drugim) zebraniu rozejmowym Villaime ponowi\u0142 usi\u0142owanie kompromisu. Zdaje si\u0119, \u017ce wiadomo\u015b\u0107, otrzymana w ci\u0105gu dnia, o rewolucyjnym ukrai\u0144skim rz\u0105dzie niepodleg\u0142o\u015bciowym, powsta\u0142ym w Kijowie i o jego obietnicach pomocy, przewa\u017cy\u0142a rozstrzygni\u0119cie. Uk\u0142adaj\u0105cy z Villaimem ugod\u0119 komisarz spraw zagranicznych musia\u0142 ust\u0105pi\u0107 i kompromis zosta\u0142 odrzucony. Z dr\u017ceniem serca oczekiwali delegaci polscy rusi\u0144skiego rozstrzygni\u0119cia, czuj\u0105c fatalne, dalekono\u015bne skutki ugody. Z oddechem ulgi witali\u015bmy wiadomo\u015b\u0107 o zerwaniu.<\/span><\/p>\n<h4 class=\"art_sub_title\" style=\"text-align: left;\"><strong>Pobiwszy Ukrai\u0144c\u00f3w, b\u0119dziemy bi\u0107 \u017byd\u00f3w<\/strong><\/h4>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tymczasem nadchodzi\u0142a odsiecz. [\u2026] Rano, w ostatnim dniu negocjacji [20 listopada], gdy delegaci polscy sk\u0142onieni przez Villaime\u2019a przyjmowali kompromis, dosz\u0142y do Komendy wie\u015bci o blisko\u015bci bezpo\u015bredniej odsieczy. [\u2026] Gdy\u015bmy wyjechali do Izby Handlowej na rokowania, oko\u0142o godziny trzeciej, poci\u0105g pancerny dotar\u0142 do przedmie\u015b\u0107 Lwowa. Oko\u0142o godziny sz\u00f3stej zacz\u0119to wy\u0142adowywa\u0107 wojsko. Przez ca\u0142y dzie\u0144 grupki mieszka\u0144c\u00f3w Lwowa wychodzi\u0142y patrze\u0107, wyczekiwa\u0142y, jeszcze nie wierz\u0105c.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/05\/c3\/16\/z23870469Q,Gen--Michal-Tokarzewski-Karaszewicz--1893-1964--ja.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Gen. Micha\u0142 Tokarzewski-Karaszewicz (1893-1964) jako oficer legionowy Fot. Archiwum<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z nieopisanym entuzjazmem, z sercami wezbranymi dum\u0105 \u017co\u0142nierze witali \u017co\u0142nierzy. Jedni wyobra\u017cali dwudziestodniow\u0105 nier\u00f3wn\u0105 walk\u0119, powstanie zrodzone z rozpaczy, mierzenie si\u0142 na zamiar, Polsk\u0119 samorzutn\u0105 na ukrai\u0144skiej rubie\u017cy; drudzy reprezentowali si\u0142\u0119 dumn\u0105 przestrzeni i liczby, Polski, staj\u0105cej si\u0119 armii i mocarstwa. Ich bojowe kaski, ekwipunek wojsk regularnych, sforny porz\u0105dek znamionowa\u0142y tworzenie si\u0119 czego\u015b nowego, niewidzianego \u2013 chyba \u017ce tylko w obcych dot\u0105d armiach. Samo ich przybycie oznacza\u0142o zwyci\u0119stwo. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">O zjednoczeniu Lwowa z samorzutnie scalaj\u0105c\u0105 si\u0119 Rzeczpospolit\u0105 zdecydowa\u0142y kategorie wojskowe, z kt\u00f3rych istnieniem nie liczyli si\u0119 intryganci polityczni. Dow\u00f3dca odsieczy, podpu\u0142kownik [Micha\u0142] Tokarzewski-Karaszewicz by\u0142 starszy rang\u0105 od komendanta obrony lwowskiej, kapitana M\u0105czy\u0144skiego. Wahanie mog\u0142o trwa\u0107 tylko kr\u00f3tko, w szczeg\u00f3lno\u015bci przy zdecydowanie bezwzgl\u0119dnym charakterze Karaszewicza; ten\u017ce wi\u0119c obj\u0105\u0142 dow\u00f3dztwo jeszcze wieczorem 20 listopada i kierowa\u0142 bitw\u0105 21 listopada. Tego dnia po po\u0142udniu przyby\u0142 do Lwowa i obj\u0105\u0142 komend\u0119 nad dokonanym ju\u017c zwyci\u0119stwem genera\u0142 Boles\u0142aw Roja. 23 listopada przyby\u0142 na czele dalszych si\u0142 genera\u0142 [Tadeusz] Rozwadowski, mianowany przez Pi\u0142sudskiego dowodz\u0105cym na froncie Galicji Wschodniej. Obecno\u015b\u0107 Roi gwarantowa\u0142a lojalno\u015b\u0107 ze strony ludowc\u00f3w. Znane by\u0142y nie od wtedy zwi\u0105zki Rozwadowskiego z koteri\u0105 Podolak\u00f3w, jego obecno\u015b\u0107 na czele wojska w tej stronie sprowadza\u0142a do minimum szanse rokoszu.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wieczorem 20 listopada w domu brata spotka\u0142em oficera artylerii odsieczy, Tadeusza Dzieduszyckiego. Ci \u017co\u0142nierze promienieli pewno\u015bci\u0105 zwyci\u0119stwa. Z g\u0142\u0119bi przekonania doda\u0142: \u201eZaraz po sko\u0144czeniu z tym paskudztwem rusi\u0144skim zabieramy si\u0119 do \u017byd\u00f3w\u201d. Powsta\u0142a st\u0105d d\u0142u\u017csza dyskusja, przytoczono mi szereg argument\u00f3w i dowod\u00f3w. Niew\u0105tpliwie powszechne by\u0142o rozgoryczenie polskie na \u017cydostwo, bior\u0105ce oficjalnie zbiorowy udzia\u0142 w rz\u0105dach i w walce po stronie ruskiej, na r\u00f3wni z oficerami pruskimi. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Rankiem 22 listopada jeszcze do sz\u00f3stej trwa\u0142y strza\u0142y armatnie, potem powtarza\u0142y si\u0119 nieliczne, cichn\u0105ce w oddaleniu. W mie\u015bcie szerokim zapanowa\u0142o dziwne, uroczyste prawie, milczenie. I w\u00f3wczas w\u0142a\u015bnie, ka\u017cdy, zdr\u00f3w czy chory, stary czy m\u0142ody, wojskowy czy cywilny, kobieta czy dzieci\u0119, wyszed\u0142 na to miasto wolne, na przywitanie s\u0142o\u0144ca, kt\u00f3re po bitwie o\u015bwieci\u0142o wszystko. Rusini noc\u0105 zwin\u0119li obozy, opu\u015bcili Lw\u00f3w. Nasta\u0142 dzie\u0144 ch\u0142odny, przejrzysty, z\u0142oty. Wywieszono sztandary. Miasto wysz\u0142o na ulice.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">O kt\u00f3rej\u015b po\u0142udniowej godzinie poszed\u0142em sam, wiedziony t\u0142umem, poza Wa\u0142y Hetma\u0144skie, w \u015br\u00f3dmiejskie uliczki, mi\u0119dzy kochane barokowe mury. Wsz\u0119dzie by\u0142o jasno, szcz\u0119\u015bliwie, \u015bwi\u0105tecznie. W kilku miejscach zapuszczano z ha\u0142asem ci\u0119\u017ckie \u017caluzje, przymocowywano drzwi i okna, ogl\u0105dano si\u0119 za czym\u015b z niepokojem. Gdym przechodzi\u0142 plac Ratuszowy, spotka\u0142 mnie widok niezwyczajny: wprost z ulicy od placu Mickiewicza p\u0119dzi\u0142 z ha\u0142asem, nieobyczajnym w tym \u015bcich\u0142ym i nieje\u017cd\u017c\u0105cym mie\u015bcie, automobil, platforma wojskowa. Stoj\u0105c, ze dwudziestu \u017co\u0142nierzy krzykiem, \u015bpiewem, machaniem czapkami, kwiatami, emblematami, podkre\u015bla\u0142o niew\u0105tpliwy fakt swej egzystencji. Z nieomyln\u0105 pewno\u015bci\u0105 kierunku i miejsca zatrzymali samoch\u00f3d na rogu i zaraz, \u015bci\u015ble wype\u0142niaj\u0105c zamierzenie, pocz\u0119li rozbija\u0107 sklep naro\u017cny. W tej\u017ce chwili ko\u0142o mnie, za mn\u0105, us\u0142ysza\u0142em przykry trzask t\u0142uczonych szkie\u0142, a z paru sklep\u00f3w ju\u017c wynoszono snopami butelki i rozdawano mi\u0119dzy \u017co\u0142nierzy. \u201eBijcie, bijcie \u017byd\u00f3w! Niech \u017cyj\u0105 nasi!\u201d. Z rozrzewnieniem poczciwy ludek lwowski zacz\u0105\u0142 przyk\u0142ada\u0107 si\u0119 do dzie\u0142a.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tymczasem \u017co\u0142nierze zatrzymanego automobilu ju\u017c powracali, wynosz\u0105c, co wypad\u0142o, ze sklepu. Spostrzeg\u0142em w\u015br\u00f3d nich pijanego oficera. Przedar\u0142em si\u0119 do niego natychmiast, by\u0142em po cywilnemu: \u201ePa\u0144skie nazwisko? Funkcja? Z kt\u00f3rej kompanii?\u201d. By\u0142 najzupe\u0142niej oszo\u0142omiony i zatacza\u0142 si\u0119. \u201ePan przynosi wstyd! Pan ha\u0144bi mundur oficera!\u201d Wydar\u0142 mi si\u0119 pomi\u0119dzy innych, pijanych \u017co\u0142nierzy, ruszy\u0142 samoch\u00f3d.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Uda\u0142em si\u0119 tedy wprost do kwatery g\u0142\u00f3wnej, do genera\u0142a Roi \u2013 opowiedzia\u0142em, co si\u0119 dzieje. U\u015bcisn\u0105\u0142 mnie poczciwie, jak zwykle, mo\u017ce by\u0142 nieco za dumny z nie przez siebie odniesionego zwyci\u0119stwa. Obieca\u0142 wyda\u0107 rozkazy. Spotka\u0142em innych oficer\u00f3w, znajomych; ci, tym razem trze\u017awi, byli nieuleczalnie zachwyceni mot\u0142ochem i uwa\u017cali \u2013 w chwili, gdy ucieka\u0142a i bezkarnie uciek\u0142a wataha ukrai\u0144ska ze Lwowa \u2013 \u017ce nie ma dla wojska nic wa\u017cniejszego, ni\u017c bi\u0107 \u017byd\u00f3w. Od genera\u0142a Roi powtarzano \u2013 sam ich nie s\u0142ysza\u0142em \u2013 s\u0142owa podobne do nastroju przyby\u0142ych oficer\u00f3w: \u201ePobiwszy Ukrai\u0144c\u00f3w, b\u0119dziemy bi\u0107 \u017byd\u00f3w\u201d. Ale rzecz zasadnicza, zapomniana: jeszcze Ukrai\u0144c\u00f3w wtedy nie pobili\u015bmy. Po czym genera\u0142 Roja wszelkie powa\u017cne kroki zaradcze wstrzyma\u0142 przez 24 godziny. [&#8230;]<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I wyda\u0142 mi si\u0119 splamionym jeden z najpi\u0119kniejszych dni polskiego listopada.<\/span><\/p>\n<hr>\n<h4 class=\"art_sub_title\"><strong><span style=\"color: #808080;\"><em>Tematy KARTY<\/em><\/span><\/strong><\/h4>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\">Tematy KARTY to wsp\u00f3lny cykl magazynu &#8220;Ale Historia&#8221; oraz&nbsp;<span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a class=\"art_link\" style=\"color: #808080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/karta.org.pl\/\" rel=\"nofollow\">Fundacji O\u015brodka KARTA<\/a><\/strong><\/span>, kt\u00f3ry prowadzi najwi\u0119ksze w Polsce archiwum spo\u0142eczne XX wieku. B\u0119d\u0105 w nim prezentowane&nbsp;relacje \u015bwiadk\u00f3w historii opowiadaj\u0105cych o jednostkowych losach na tle najwa\u017cniejszych wydarze\u0144 minionego stulecia.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\">KARTA oddaje g\u0142os przewodnikom po czasie minionym \u2013 ich pochodz\u0105cym z pierwszej r\u0119ki \u015bwiadectwom. Historia ma tu przem\u00f3wi\u0107 wprost, bez po\u015brednik\u00f3w i partykularnych interpretacji. W Polsce spolaryzowanej, w kt\u00f3rej u\u017cywa si\u0119 przesz\u0142o\u015bci dla wzmacniania podzia\u0142\u00f3w, odrywanych od rzeczywisto\u015bci, powr\u00f3t do czystych \u017ar\u00f3de\u0142 mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107 odnalezieniu gruntu.<\/span><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\" style=\"text-align: center;\"><span class=\"imageUOM parent-box-label-related\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/bi.im-g.pl\/im\/88\/74\/18\/z25642120Q,Fundacja-Osrodka-KARTA.jpg\" alt=\"Fundacja O\u015brodka KARTA\"><span style=\"color: #808080;\"><em><span class=\"photoAuthor\"><span class=\"photoTitle\">Fundacja O\u015brodka KARTA<\/span>&nbsp;Fot. materia\u0142y prasowe<\/span><\/em><\/span><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div id=\"content\" class=\"content-alignment\">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Widzia\u0142em, jak poczciwy ludek lwowski zacz\u0105\u0142 pogrom \u017cydowskich s\u0105siad\u00f3w Micha\u0142 Sokolnicki Micha\u0142 Sokolnicki &#8211; pose\u0142 nadzwyczajny i minister pe\u0142nomocny Polski w Danii, za biurkiem w swoim gabinecie, 1932-1936 (Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe) Przedar\u0142em si\u0119 do niego natychmiast, by\u0142em po cywilnemu: &#8220;Pa\u0144skie nazwisko? Funkcja? Z kt\u00f3rej kompanii?&#8221;. By\u0142 najzupe\u0142niej oszo\u0142omiony i zatacza\u0142 si\u0119. &#8220;Pan przynosi wstyd! [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79297"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=79297"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79297\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":79315,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79297\/revisions\/79315"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=79297"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=79297"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=79297"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}