{"id":79414,"date":"2020-07-06T17:09:38","date_gmt":"2020-07-06T15:09:38","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=79414"},"modified":"2020-07-05T07:19:25","modified_gmt":"2020-07-05T05:19:25","slug":"13-09-38","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=79414","title":{"rendered":"20 lat temu zmar\u0142 Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/dzieje.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/dzieje_logo.png\" alt=\"\" width=\"30%\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><span style=\"text-decoration: underline;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/dzieje.pl\/wiadomosci\/20-lat-temu-zmarl-gustaw-herling-grudzinski\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">20 lat temu zmar\u0142 Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski<\/a><\/strong><\/span><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>jiw<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/dzieje.pl\/sites\/default\/files\/202007\/Gustaw%20Herling_Grudzi%C5%84ski.jpg%202.jpg%20kronikarz.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Warszawa, 23.05.2000. Pisarz Gustaw Herling Grudzi\u0144ski podczas spotkania w warszawskim klubie Czytelnik. Fot. PAP\/P. Wierzchowski<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><strong>20 lat temu, 4 lipca 2000 r., zmar\u0142 Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski \u2013 konspirator, wi\u0119zie\u0144 \u0142agr\u00f3w, \u017co\u0142nierz gen. Andersa, a zarazem jedna z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych na \u015bwiecie osobowo\u015bci polskiej literatury emigracyjnej drugiej po\u0142owy XX w.<\/strong><\/p>\n<div class=\"field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item\">\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przysz\u0142y pisarz urodzi\u0142 si\u0119 20 maja 1919 r. w Kielcach i kto wie, mo\u017ce w\u0142a\u015bnie z tego powodu od dziecka ceni\u0142 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Stefana \u017beromskiego, a zw\u0142aszcza jego \u201e\u015bwi\u0119tokrzyskie\u201d powie\u015bci: \u201eEcha le\u015bne\u201d i \u201ePuszcz\u0119 jod\u0142ow\u0105\u201d. To nie bez znaczenia, bo praktycznie ca\u0142e \u017cycie Herlinga-Grudzi\u0144skiego rozgrywa\u0142o si\u0119 w\u015br\u00f3d ksi\u0105\u017cek i dla ksi\u0105\u017cek \u2013 bardziej nawet tych, kt\u00f3re nieustannie czyta\u0142, ni\u017c tych, kt\u00f3re sam tworzy\u0142, bo nawet te przez niego napisane s\u0105 w du\u017cej mierze literack\u0105 zabaw\u0105, gr\u0105 cytatami i aluzjami, \u017conglerk\u0105 formami odnalezionymi na kartach innych tw\u00f3rc\u00f3w. Analizuj\u0105c jego pisarstwo, Jerzy Paszek zauwa\u017ca\u0142:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eGustaw Herling-Grudzi\u0144ski jest po\u017ceraczem i prze\u017cuwaczem ksi\u0105\u017cek [\u2026] Dzie\u0142a literackie Herlinga s\u0105 bogato inkrustowane mottami, cytatami, parafrazami, pastiszami r\u00f3\u017cnorodnych tekst\u00f3w historycznych (autentycznych i zmy\u015blonych) i beletrystycznych. Je\u015bli nawet ma k\u0142opoty z tworzeniem fabu\u0142y, to stokrotnie potrafi to sobie powetowa\u0107 kreacj\u0105 anegdot i fakt\u00f3w, kt\u00f3re nie maj\u0105 zbyt wielkiej styczno\u015bci z rzeczywisto\u015bci\u0105 czy prawd\u0105 historyczn\u0105\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">O jego nieustannej potrzebie pisania najwi\u0119cej m\u00f3wi jednak to, \u017ce tu\u017c po wyj\u015bciu z sowieckiego \u0142agru, kiedy jedynym \u017ar\u00f3d\u0142em jego utrzymania by\u0142o \u017cebranie, pierwszym, co kupi\u0142, by\u0142y przybory do pisania. Jak wspomina\u0142: \u201eJeszcze jednym dowodem mojego szybkiego powrotu do zdrowia by\u0142 fakt, \u017ce natychmiast po przyje\u017adzie do Swierd\u0142owska przysz\u0142a mi ochota do pisania i za ostatnie kopiejki kupi\u0142em notes z o\u0142\u00f3wkiem\u201d. To dzi\u0119ki nim kilka lat p\u00f3\u017aniej powsta\u0142o dzie\u0142o jego \u017cycia, \u201eInny \u015bwiat. Zapiski sowieckie\u201d.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Z \u0142am\u00f3w do \u0142agr\u00f3w<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Miejsce, w kt\u00f3rym si\u0119 urodzi\u0142, musia\u0142o jednak odcisn\u0105\u0107 na nim silne pi\u0119tno nie tylko z powodu sentymentu do \u017beromskiego. Od pocz\u0105tku stanowi\u0142o po\u017cywk\u0119 literack\u0105 dla tw\u00f3rczo\u015bci. Ju\u017c jako szesnastoletni ucze\u0144 kieleckiego Pa\u0144stwowego Gimnazjum M\u0119skiego im. Miko\u0142aja Reja zadebiutowa\u0142 Herling-Grudzi\u0144ski reporta\u017cem \u201e\u015awi\u0119tokrzy\u017cczyzna\u201d opublikowanym na \u0142amach \u201eKu\u017ani M\u0142odych\u201d. A W\u0142odzimierz Bolecki, bodaj najwybitniejszy znawca tej\u017ce tw\u00f3rczo\u015bci, pisa\u0142 wprost:&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eZ pami\u0119ci o Ciemnym Stawie i Olchowej Grobli w Suchedniowie uczyni\u0142 Herling mikrokosmos prywatnej mitologii, z figury Kamiennego Pielgrzyma \u2013 makrokosmos historii ludzko\u015bci, symboliczny skr\u00f3t losu cz\u0142owieka. W obu odnalaz\u0142 formu\u0142\u0119 w\u0142asnej tw\u00f3rczo\u015bci, sens i powo\u0142anie literatury\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Znalaz\u0142 je szybko. Kiedy dwa lata p\u00f3\u017aniej, w 1937 r., rozpocz\u0105\u0142 studia na polonistyce Uniwersytetu Warszawskiego, niemal natychmiast podj\u0105\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z takimi pismami jak \u201eArka\u201d, \u201eAteneum\u201d, \u201eNasz Wyraz\u201d, \u201eOrka na Ugorze\u201d (by\u0142 tu kierownikiem literackim), \u201ePion\u201d i \u201ePi\u00f3ro\u201d. Lista ta musi robi\u0107 wra\u017cenie. Wynika z niej bowiem, \u017ce m\u0142ody Herling pisa\u0142 niemal bez przerwy. Cho\u0107 wynika\u0142o to z pewno\u015bci\u0105 r\u00f3wnie\u017c z powod\u00f3w finansowych, to chyba jednak nie tylko.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Od pierwszych miesi\u0119cy studi\u00f3w wykazywa\u0142 du\u017c\u0105 aktywno\u015b\u0107 w uniwersyteckich, i nie tylko, \u015brodowiskach literackich. Nale\u017ca\u0142 np. do Ko\u0142a Polonist\u00f3w prowadzonego przez Ludwika Frydego, gdzie wykuwa\u0142y si\u0119 osobowo\u015bci p\u00f3\u017aniejszych krytyk\u00f3w literackich. i to wykuwa\u0142y od razu w wysokiej temperaturze, bo na warsztat brano tam tak powa\u017cne i gor\u0105ce w\u00f3wczas tematy, jak Czes\u0142aw Mi\u0142osz, Witold Gombrowicz, Maria D\u0105browska czy Bruno Schulz. W ci\u0105gu dw\u00f3ch lat, jakie dzieli\u0142y go od wybuchu wojny, zd\u0105\u017cy\u0142 opublikowa\u0107 oko\u0142o trzydziestu tekst\u00f3w krytyczno-literackich. Sam m\u00f3wi\u0142 o nich lekcewa\u017c\u0105co, ale raczej przesadza\u0142. Wnikliwie analizowa\u0142 Mi\u0142osza, ciekawie recenzowa\u0142 \u201eFerdydurke\u201d Gombrowicza, pracowa\u0142 te\u017c nad studium o polskiej literaturze ludowej, przygotowane dla \u201eWiedzy i \u017bycia\u201d. A mia\u0142 w\u00f3wczas zaledwie dwadzie\u015bcia lat.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">T\u0119 do\u015b\u0107 b\u0142yskotliwie rozpoczynaj\u0105c\u0105 si\u0119 karier\u0119 przerwa\u0142 wybuch wojny. Z nie do ko\u0144ca jasnych powod\u00f3w nie bra\u0142 udzia\u0142u w wojnie obronnej 1939 r., nie znaczy to jednak, \u017ce nie zamierza\u0142 walczy\u0107. Przeciwnie, ju\u017c w po\u0142owie pa\u017adziernika wraz z kolegami za\u0142o\u017cy\u0142 jedn\u0105 z pierwszych konspiracyjnych organizacji niepodleg\u0142o\u015bciowych PLAN, czyli Polsk\u0105 Ludow\u0105 Akcj\u0119 Niepodleg\u0142o\u015bciow\u0105; wsp\u00f3\u0142redagowa\u0142 pierwsze numery jej organu prasowego: \u201eBiuletynu Polskiego\u201d. Chyba jednak nie do ko\u0144ca mia\u0142 temperament konspiratora. Ju\u017c w grudniu tamtego roku podj\u0105\u0142 pr\u00f3b\u0119 ucieczki z okupowanego kraju na Zach\u00f3d, gdzie \u2013 jak za\u0142o\u017cy\u0142 \u2013 mia\u0142oby mu si\u0119 uda\u0107 wst\u0105pi\u0107 do kt\u00f3rej\u015b z walcz\u0105cych z Niemcami armii. Wiedzia\u0142, \u017ce ucieczka bezpo\u015brednio w kierunku zachodnim nie b\u0119dzie mo\u017cliwa z oczywistych powod\u00f3w; zdecydowa\u0142, \u017ce droga okr\u0119\u017cna, przez tereny zaj\u0119te przez Rosjan, b\u0119dzie mniej szczelna \u2013 poza tym na wschodzie, a konkretnie we Lwowie, mia\u0142 swoje kontakty, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, zorganizowane przez Mari\u0119 D\u0105browsk\u0105. Niemal nikt te\u017c jeszcze w\u00f3wczas nie przypuszcza\u0142, \u017ce rosyjska okupacja mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie mordercza jak niemiecka.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pocz\u0105tkowo pomys\u0142 si\u0119 sprawdza\u0142. Granic\u0119 przekroczy\u0142 bez problem\u00f3w, r\u00f3wnie \u0142atwo dosta\u0142 si\u0119 do Bia\u0142egostoku, a nast\u0119pnie do Lwowa, gdzie pozna\u0142 osobi\u015bcie Mari\u0119 D\u0105browsk\u0105. Jak zanotowa\u0142:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eMieszka\u0142a ze Stanis\u0142awem Stempowskim u swojej przyjaci\u00f3\u0142ki Stanis\u0142awy Blumenfeldowej, kobiety uroczej i inteligentnej, energii przedwojennego Lwowa literackiego. D\u0142uga rozmowa z D\u0105browsk\u0105 i Stempowskim by\u0142a dla mnie balsamem w \u00f3wczesnym Lwowie, na sowieckim poligonie +literackim+, kt\u00f3ry nowa w\u0142adza stworzy\u0142a z zamiarem selekcji ludzi +dyspozycyjnych+, zal\u0119knionych, gotowych lub przynajmniej sk\u0142onnych do serwilizmu, zoboj\u0119tnia\u0142ych na kl\u0119sk\u0119 wrze\u015bniow\u0105, zerkaj\u0105cych coraz otwarciej ku +Czerwonemu Sztandarowi+ zatkni\u0119temu na +trupie sanacyjnej Polski+\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ze Lwowa przedosta\u0142 si\u0119 do Grodna. W tym mie\u015bcie zabawi\u0142 d\u0142u\u017cej, usi\u0142uj\u0105c zorganizowa\u0107 sobie przerzut na Litw\u0119, a nast\u0119pnie dalej na p\u00f3\u0142noc, zapewne w kierunku Skandynawii.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eZnalaz\u0142em wreszcie dzi\u0119ki po\u017cyczkom dw\u00f3ch przemytnik\u00f3w gotowych do przerzucenia mnie na Litw\u0119. Jeden z nich nazywa\u0142 si\u0119 Mickiewicz. Pod takimi auspicjami zacz\u0119\u0142a si\u0119 moja +Droga do Rosji+. Nasza furka wymin\u0119\u0142a rogatki Grodna o p\u00f3\u0142nocy i ujecha\u0142a zaledwie dziesi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w. Samoch\u00f3d policyjny dogna\u0142 j\u0105 w pustym polu, gdzie podobne operacje nie zwraca\u0142y niczyjej uwagi. M\u00f3j Mickiewicz by\u0142 na us\u0142ugach NKWD\u201d \u2013 pisa\u0142 w opowiadaniu \u201eGodzina cieni\u201d. W innym miejscu dopowiada\u0142 dalszy ci\u0105g tej historii:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eDopiero pod koniec pa\u017adziernika z celi, licz\u0105cej dwie\u015bcie os\u00f3b, wywo\u0142ano pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu wi\u0119\u017ani\u00f3w na odczytanie wyrok\u00f3w. Szed\u0142em do kancelarii oboj\u0119tnie, bez \u015blad\u00f3w podniecenia. \u015aledztwo w mojej sprawie zako\u0144czy\u0142o si\u0119 ju\u017c dawniej, w wi\u0119zieniu grodzie\u0144skim; nie zachowa\u0142em si\u0119 na nim wzorowo, o nie! \u2013 i do dzi\u015b jeszcze podziwiam moich wi\u0119ziennych znajomych, kt\u00f3rzy mieli odwag\u0119 prowadzi\u0107 z sowieckimi s\u0119dziami \u015bledczymi finezyjn\u0105 szermierk\u0119 dialektyczn\u0105, pe\u0142n\u0105 celnych uk\u0142u\u0107 i b\u0142yskawicznych ripost. Odpowiada\u0142em na pytania kr\u00f3tko i wprost, nie czekaj\u0105c, a\u017c rozgor\u0105czkowana wyobra\u017ania heroiczna podsunie mi na schodach, w drodze powrotnej do celi, dumne wersety z katechizmu m\u0119cze\u0144stwa polskiego. Jedyne, czego pragn\u0105\u0142em, to spa\u0107, spa\u0107 i jeszcze raz spa\u0107. Nie umiem fizycznie opanowa\u0107 dw\u00f3ch rzeczy: przerwanego snu i pe\u0142nego p\u0119cherza. Obie grozi\u0142y mi jednocze\u015bnie, gdy przebudzony w\u015br\u00f3d nocy siada\u0142em na twardym sto\u0142ku naprzeciwko s\u0119dziego \u015bledczego, zwr\u00f3ciwszy twarz prosto w kierunku \u017car\u00f3wki o niesamowitej mocy\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W ca\u0142ym tym nieszcz\u0119\u015bciu mia\u0142 i tak sporo szcz\u0119\u015bcia. Je\u015bli wierzy\u0107 jego wspomnieniom, pocz\u0105tkowo z powodu oficerskich but\u00f3w, kt\u00f3re mia\u0142 na nogach, a tak\u017ce zbie\u017cno\u015bci brzmienia nazwiska z nazwiskiem pewnego niemieckiego genera\u0142a, uznano go za \u201epolskiego oficera na us\u0142ugach niemieckiego wywiadu\u201d. By\u0142 to jednak zarzut zbyt absurdalny nawet dla sowieckich \u015bledczych i ostatecznie oskar\u017cenie zredukowano do nielegalnego przekroczenia granicy. A konkretnie: \u201eZamiaru przekroczenia granicy sowiecko-litewskiej, aby prowadzi\u0107 walk\u0119 ze Zwi\u0105zkiem Sowieckim\u201d. Kiedy zapyta\u0142, czy nie da\u0142oby si\u0119 zmieni\u0107 w oskar\u017ceniu Zwi\u0105zku Sowieckiego na Niemcy, odpowiedziano mu: \u201eTo wychodzi na jedno\u201d. Zas\u0105dzono mu pi\u0119\u0107 lat \u0142agru.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Z Jercewa pod Monte Cassino<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pocz\u0105tkowo siedzia\u0142 w Witebsku, nast\u0119pnie przez Leningrad trafi\u0142 do Wo\u0142gogradu, do obozu w Jercewie w systemie oboz\u00f3w kargopolskich. To w\u0142a\u015bnie tam obserwowa\u0142 stopniow\u0105 degradacj\u0119 ludzkiej natury, pod wp\u0142ywem nieludzkich warunk\u00f3w prowadz\u0105c\u0105 go do konkluzji, \u017ce cz\u0142owiek pozostaje ludzki tylko do tego momentu, gdy pozwala mu si\u0119 po ludzku \u017cy\u0107. Inaczej m\u00f3wi\u0105c \u2013 nie istnieje \u017cadne obiektywne z\u0142o, a ocena moralna zawsze zale\u017cy wy\u0142\u0105cznie od miejsca obserwacji. Ponur\u0105 puent\u0105 tych rozmy\u015bla\u0144 jest epilog \u201eInnego \u015bwiata\u201d, w kt\u00f3rym \u2013 ju\u017c po uwolnieniu \u2013 pewien wsp\u00f3\u0142wi\u0119zie\u0144 opowiada mu o tym, jak wyda\u0142 na \u015bmier\u0107 czterech towarzyszy, by samemu zachowa\u0107 \u017cycie. Prosi Herlinga tylko o to, by powiedzia\u0142 jedno s\u0142owo: \u201eRozumiem\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eMo\u017ce wym\u00f3wi\u0142bym bez trudu to jedno s\u0142owo nazajutrz po zwolnieniu z obozu. Mo\u017ce\u2026 Mia\u0142em ju\u017c jednak za sob\u0105 trzy lata wolno\u015bci, trzy lata w\u0119dr\u00f3wek wojennych, udzia\u0142u w bitwach, normalnych uczu\u0107, mi\u0142o\u015bci, przyja\u017ani, \u017cyczliwo\u015bci\u2026 Dni naszego \u017cycia nie s\u0105 podobne do dni naszej \u015bmierci i prawa naszego \u017cycia nie s\u0105 r\u00f3wnie\u017c prawami naszej \u015bmierci. Wr\u00f3ci\u0142em z takim trudem mi\u0119dzy ludzi i mia\u0142bym teraz od nich dobrowolnie ucieka\u0107? Nie, nie mog\u0142em wym\u00f3wi\u0107 tego s\u0142owa\u201d \u2013 wspomina\u0142, cho\u0107 w ostatnim zdaniu wyra\u017anie brakowa\u0142o innego s\u0142owa: \u201eju\u017c\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po podpisaniu w Londynie uk\u0142adu Sikorski-Majski 30 lipca 1941 r. tak jak wszystkich Polak\u00f3w w Rosji obj\u0119\u0142a go amnestia. W\u0142a\u015bciwie nie do ko\u0144ca wszystkich \u2013 jedynie Polak\u00f3w narodowo\u015bci polskiej, nie za\u015b polskiego obywatelstwa; w \u0142agrach pozostali wi\u0119c urodzeni w Polsce \u017bydzi, Ukrai\u0144cy, Litwini i inni. Herling nale\u017ca\u0142 jednak do pierwszej kategorii, wi\u0119c teoretycznie powinien zosta\u0107 zwolniony natychmiast. Kiedy wi\u0119c zwolnienie nie nadchodzi\u0142o, on i kilku innych Polak\u00f3w w podobnej sytuacji zdecydowa\u0142o si\u0119 na rozpocz\u0119cie g\u0142od\u00f3wki. Mieli szcz\u0119\u015bcie. W nowym uk\u0142adzie politycznym Rosjanie naprawd\u0119 zmienili nastawienie wobec Polak\u00f3w \u2013 w przeciwnym razie z pewno\u015bci\u0105 zostaliby bezceremonialnie rozstrzelani. Tymczasem po tygodniu g\u0142odu, 20 stycznia 1942 r., uda\u0142o im si\u0119 uzyska\u0107 zwolnienie.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Byli schorowani, os\u0142abieni i nie mieli grosza przy duszy. Musieli wi\u0119c \u017cebra\u0107, liczy\u0107 na przypadkowy pocz\u0119stunek, sypia\u0107 w halach dworcowych i na peronach. A by\u0142 to \u015brodek rosyjskiej zimy. Po trwaj\u0105cej p\u00f3\u0142tora miesi\u0105ca podr\u00f3\u017cy w takich warunkach uda\u0142o si\u0119 jednak Grudzi\u0144skiemu dotrze\u0107 do miejscowo\u015bci \u0141ugowoje w po\u0142udniowym Kazachstanie, gdzie zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 do 10. Pu\u0142ku Artylerii Armii Polskiej gen. W\u0142adys\u0142awa Andersa.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201e2 kwietnia spa\u0142em ju\u017c na piaszczystej pla\u017cy w Pahlevi, poza granicami kraju, w kt\u00f3rym \u2013 jak czytam w moim dzienniczku \u2013 mo\u017cna zw\u0105tpi\u0107 w cz\u0142owieka i sens walki o to, aby mu by\u0142o lepiej na ziemi\u201d \u2013 zapisa\u0142.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kolejne lata jego \u017cycia tym tylko r\u00f3\u017cni\u0142y si\u0119 od \u017cycia innych \u017co\u0142nierzy armii Andersa, \u017ce zacz\u0105\u0142 zn\u00f3w publikowa\u0107 w pismach wojskowych: \u201eKurierze Polskim w Bagdadzie\u201d, jerozolimskim miesi\u0119czniku \u201eW Drodze\u201d, w \u201eDzienniku \u017bo\u0142nierza APW\u201d oraz w \u201eOchotniczce\u201d. Walczy\u0142 w Iraku, Palestynie i Egipcie, by stamt\u0105d przedosta\u0107 si\u0119 do W\u0142och. Mimo udzia\u0142u w bitwach uda\u0142o mu si\u0119 unikn\u0105\u0107 powa\u017cniejszych ran \u2013 znacznie gorszy okaza\u0142 si\u0119 dla niego tyfus, kt\u00f3rym zarazi\u0142 si\u0119 na pocz\u0105tku 1944 r. i po kt\u00f3rego wyleczeniu rekonwalescencja zaj\u0119\u0142a mu kilka miesi\u0119cy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To prawdopodobnie wtedy w\u0142a\u015bnie zakocha\u0142 si\u0119 we W\u0142oszech, kt\u00f3re na d\u0142ugie lata sta\u0142y si\u0119 jego drug\u0105 ojczyzn\u0105. Tymczasem jednak czeka\u0142a go jeszcze jedna wielka bitwa, pod Monte Cassino, w kt\u00f3rej bra\u0142 udzia\u0142 jako telegrafista 3. Dywizji Strzelc\u00f3w Karpackich. Walczy\u0142 z pewno\u015bci\u0105 dzielnie, skoro otrzyma\u0142 Order Virtuti Militari \u2013 ale chyba bez wi\u0119kszego przekonania. Herling-Grudzi\u0144ski bi\u0142 si\u0119 jako prosty \u017co\u0142nierz, ale w rzeczywisto\u015bci by\u0142 bystrym obserwatorem sytuacji mi\u0119dzynarodowej. W Polsce nikt zapewne nie wiedzia\u0142 o ustaleniach konferencji w Teheranie, z kt\u00f3rych wynika\u0142o, \u017ce po pokonaniu Niemiec Polska i tak pozostanie w strefie \u015bcis\u0142ych wp\u0142yw\u00f3w sowieckiej Rosji \u2013 \u017co\u0142nierze armii Andersa zdawali sobie jednak z tego spraw\u0119. Jak wspomina\u0142 Herling-Grudzi\u0144ski:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eKiedy dowiedzieli\u015bmy si\u0119 o naszych kl\u0119skach politycznych, to znaczy po Teheranie i po Ja\u0142cie, wtedy zacz\u0119li\u015bmy sobie zdawa\u0107 spraw\u0119, \u017ce ju\u017c nie wr\u00f3cimy do kraju. Jeszcze przed bitw\u0105 pod Monte Cassino pojawi\u0142 si\u0119 ten problem. A mianowicie, czy mamy bi\u0107 si\u0119 nadal, czy w og\u00f3le ju\u017c si\u0119 nie bi\u0107? My\u015bmy bardzo pilnowali, \u017ceby nie sta\u0107 si\u0119 p\u0142atnymi kondotierami\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jak wiadomo, zdecydowali si\u0119 walczy\u0107 dalej, ale robili to ju\u017c ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce nawet w przypadku zwyci\u0119stwa pozostan\u0105 emigrantami. Dla Herlinga by\u0142o ju\u017c jasne, \u017ce w takim przypadku pozostanie we W\u0142oszech. Nigdy nie \u017ca\u0142owa\u0142 tego wyboru.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eWa\u017cne by\u0142o to, \u017ce ja po prostu zakocha\u0142em si\u0119 we W\u0142oszech. To by\u0142 m\u00f3j wybrany kraj. Gdy w nim zosta\u0142em po wojnie z moj\u0105 pierwsz\u0105 \u017con\u0105 Krystyn\u0105, i gdy z Giedroyciem za\u0142o\u017cyli\u015bmy tu +Kultur\u0119+, by\u0142em po prostu szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce mieszkam we W\u0142oszech\u201d \u2013 wspomina\u0142 po latach.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Kultura na emigracji<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Herling-Grudzi\u0144ski pisa\u0142 o Jerzym Giedroyciu i rzeczywi\u015bcie wraz z nim ju\u017c w 1946&nbsp;r. w Rzymie za\u0142o\u017cy\u0142 Instytut Literacki i wsp\u00f3\u0142redagowa\u0142 pierwsze numery s\u0142ynnej p\u00f3\u017aniej \u201eKultury\u201d (pocz\u0105tkowo, od 1947 r., ukazywa\u0142a si\u0119 jako kwartalnik). Jednocze\u015bnie zarabia\u0142, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c z londy\u0144skimi \u201eWiadomo\u015bciami\u201d, a zw\u0142aszcza organem prasowym 2. Korpusu \u201eOr\u0142em Bia\u0142ym\u201d. Jak pisa\u0142:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eIrak, Palestyna, W\u0142ochy \u2013 to by\u0142 okres \u015bwietno\u015bci +Or\u0142a+. Pami\u0119tam, z jak\u0105 niecierpliwo\u015bci\u0105 oczekiwano ka\u017cdego nowego numeru w oddzia\u0142ach, jak podawano go sobie w namiotach z r\u0105k do r\u0105k, dyskutuj\u0105c wa\u017cniejsze artyku\u0142y. Tygodnik by\u0142 \u017cywy, wojowniczy, niezale\u017cny\u201d.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W 1947 r. zdecydowa\u0142 si\u0119 opu\u015bci\u0107 Rzym \u2013 wiadomo, \u017ce dosz\u0142o w\u00f3wczas do jakiego\u015b konfliktu mi\u0119dzy nim a Giedroyciem, kt\u00f3ry spowodowa\u0142, \u017ce na kilka lat zerwali wsp\u00f3\u0142prac\u0119, a nawet kontakty osobiste. Jak opowiada\u0142 Herling:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eTo by\u0142 czas, gdy powstawa\u0142 w Rzymie Instytut Literacki i gdy wyszed\u0142 pierwszy rzymski numer +Kultury+, w kt\u00f3rej pracach za\u0142o\u017cycielskich bra\u0142em udzia\u0142. Wkr\u00f3tce potem, pomi\u0119dzy mn\u0105 a Jerzym Giedroyciem zarysowa\u0142 si\u0119 \u2013 nazwijmy to tak \u2013 konflikt. W du\u017cym stopniu sta\u0142o si\u0119 to z mojej winy i w du\u017cym stopniu zadecydowa\u0142y tu sprawy osobiste. W rezultacie wyjecha\u0142em do Londynu i moja wsp\u00f3\u0142praca z Jerzym usta\u0142a na kilka lat. W 1955 r., po trzech latach pobytu w Monachium i pracy w Rozg\u0142o\u015bni Polskiej Radia Wolna Europa, przenios\u0142em si\u0119 do Neapolu. I w\u00f3wczas moim pierwszym utworem napisanym w Neapolu by\u0142o opowiadanie +Ksi\u0105\u017c\u0119 niez\u0142omny+. Pos\u0142a\u0142em je do Jerzego Giedroycia i w ten spos\u00f3b nawi\u0105zali\u015bmy na nowo wsp\u00f3\u0142prac\u0119\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Grudzi\u0144ski sam stre\u015bci\u0142 tu kolejne lata swojego \u017cycia. W 1947 r. wyjecha\u0142 do Londynu, co jednak finalnie okaza\u0142o si\u0119 pomys\u0142em chybionym. Po pierwsze, emigracja polska jak zwykle by\u0142a niezno\u015bnie sk\u0142\u00f3cona, a niezale\u017cnie my\u015bl\u0105cy Herling zupe\u0142nie nie m\u00f3g\u0142 wpasowa\u0107 si\u0119 w jej atmosfer\u0119. Po drugie za\u015b \u2013 w Londynie po prostu brakowa\u0142o pieni\u0119dzy, nawet je\u015bli wci\u0105\u017c publikowa\u0142 w \u201eWiadomo\u015bciach\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201ePolski Londyn by\u0142 strasznie biedny. Podkre\u015blam to zawsze, gdy por\u00f3wnuj\u0119 nas z emigracj\u0105 po roku 1968. My\u015bmy \u017cyli w wielkiej, niekiedy strasznej n\u0119dzy\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mimo to sp\u0119dzi\u0142 w Londynie pi\u0119\u0107 kolejnych lat. Jeszcze w 1947 r. opublikowa\u0142 w \u201eWiadomo\u015bciach\u201d tekst \u201eZab\u00f3jca Stalina\u201d \u2013 b\u0119d\u0105cy fragmentem \u201eInnego \u015bwiata\u201d (nosz\u0105cego pierwotnie tytu\u0142 \u201eMartwi za \u017cycia\u201d), ca\u0142a za\u015b ksi\u0105\u017cka, pod angielskim tytu\u0142em \u201eA World Apart: a Memoir of the Gulag\u201d, ukaza\u0142a si\u0119 tam w roku 1951 w t\u0142umaczeniu Andrzeja Cio\u0142kosza. Z miejsca wzbudzi\u0142a sensacj\u0119.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\">&nbsp;<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\">\u201eWed\u0142ug mnie ksi\u0105\u017cka ta powinna zosta\u0107 wydana i czytana we wszystkich krajach, i to zar\u00f3wno ze wzgl\u0119du na to, co stanowi jej temat, jak i na jej wymow\u0119\u201d \u2013 pisa\u0142 w li\u015bcie do autora Albert Camus, kt\u00f3ry osobi\u015bcie podejmowa\u0142 si\u0119 znale\u017a\u0107 dla niej francuskiego wydawc\u0119. Jeszcze wi\u0119cej napisa\u0142 o niej Bertrand Russell (autor przedmowy do pierwszego wydania):<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eZar\u00f3wno komuni\u015bci, jak i hitlerowcy wykazali tragicznie, \u017ce w du\u017cym od\u0142amie ludzko\u015bci istnieje impuls do zadawania tortur, kt\u00f3ry wymaga tylko sposobno\u015bci, aby si\u0119 ods\u0142oni\u0107 w ca\u0142ej, nagiej potworno\u015bci. Ale nie s\u0105dz\u0119, by mo\u017cna by\u0142o to z\u0142o uleczy\u0107 \u015blep\u0105 nienawi\u015bci\u0105 do jego sprawc\u00f3w. Doprowadzi\u0142oby to nas tylko do tego, \u017ce staliby\u015bmy si\u0119 tacy sami jak oni. I cho\u0107 wysi\u0142ek nie jest \u0142atwy, trzeba spr\u00f3bowa\u0107 \u2013 czytaj\u0105c tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 jak ta \u2013 zrozumie\u0107 warunki, kt\u00f3re obracaj\u0105 ludzi w potwory\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Powie\u015b\u0107 wkr\u00f3tce doczeka\u0142a si\u0119 wielu wyda\u0144 w t\u0142umaczeniach na r\u00f3\u017cne j\u0119zyki, szybko wchodz\u0105c do kanonu literatury obozowej. Bo pocz\u0105tkowo to w\u0142a\u015bnie doceniono w niej najbardziej \u2013 dokument okrucie\u0144stwa systemu sowieckiego, w tamtych latach jeszcze w zasadzie nieznany i gin\u0105cy w tle hitlerowskich oboz\u00f3w zag\u0142ady. Dopiero po pewnym czasie doceniono jego psychologiczn\u0105 wielowarstwowo\u015b\u0107 i fakt, \u017ce jest w zasadzie reporta\u017cem z dehumanizacji jednostki w zetkni\u0119ciu z nieludzkim systemem. Z zupe\u0142nie innej perspektywy, ale relacja Herlinga-Grudzi\u0144skiego dobrze korespondowa\u0142a z teori\u0105 o \u201ebanalno\u015bci z\u0142a\u201d Hannah Arendt. A dopiero p\u00f3\u017aniej, znacznie p\u00f3\u017aniej, doceniono warto\u015b\u0107 czysto literack\u0105 dzie\u0142a: lekko\u015b\u0107 opowiadania historii i mistrzowskie \u017conglowanie odniesieniami do takich klasyk\u00f3w jak Dostojewski, Dante, Remarque i, rzecz jasna, \u017beromski.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I zw\u0142aszcza to ostatnie stanie si\u0119 bardzo charakterystyczn\u0105 cech\u0105 pisarstwa Herlinga-Grudzi\u0144skiego. By\u0142 \u2013 jak wspomina\u0142 Jerzy Paszek \u2013 \u201eprze\u017cuwaczem ksi\u0105\u017cek\u201d. Nigdy nie sta\u0142 si\u0119 pisarzem, kt\u00f3ry ufa\u0142 w si\u0142\u0119 w\u0142asnej wyobra\u017ani. By\u0142 raczej nieprawdopodobnym erudyt\u0105, kt\u00f3ry swoje historie kompilowa\u0142 z zapo\u017cycze\u0144 i mrugni\u0119\u0107 okiem do innych dzie\u0142 literackich, fakt\u00f3w historycznych, realnych biografii. By\u0142 troch\u0119 reporterem w bibliotece \u2013 tak jak reporter nie opisuje w stu procentach wszystkiego, co zobaczy i us\u0142yszy, lecz daje czytelnikowi materia\u0142 ju\u017c przetworzony; czasem podkoloryzowany, czasem udramatyzowany, kiedy indziej kilka historii sklei w jedn\u0105, by celniej odda\u0107 uniwersalny sens opowie\u015bci. Tak samo Herling-Grudzi\u0144ski \u2013 mia\u0142 co\u015b do powiedzenia, a j\u0119zykiem tej opowie\u015bci by\u0142a literatura ca\u0142ego \u015bwiata, kt\u00f3rej znawc\u0105 by\u0142 wybitnym. I pewnie w\u0142a\u015bnie dlatego, cho\u0107 jego ksi\u0105\u017cki i opowiadania powstawa\u0142y w taki, a nie inny spos\u00f3b, pozostaj\u0105 dzie\u0142ami oryginalnymi.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Totalitarna dominanta<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W 1951 r. pisa\u0142 jeszcze niewiele d\u0142u\u017cszych form. Nie mia\u0142 pieni\u0119dzy, czas wype\u0142nia\u0142o mu wi\u0119c pisanie zarobkowe: eseje, recenzje\u2026 Wszystko to, co mog\u0142o mu przynie\u015b\u0107 szybki dop\u0142yw got\u00f3wki. Sytuacja ta nie zmieni\u0142a si\u0119 bynajmniej po wydaniu \u201eInnego \u015bwiata\u201d. Prawdopodobnie w\u0142a\u015bnie z powod\u00f3w finansowych zdecydowa\u0142 si\u0119 wyjecha\u0107 z Londynu i na trzy kolejne lata osi\u0105\u015b\u0107 w Monachium, gdzie dosta\u0142 prac\u0119 w sekcji polskiej Radia Wolna Europa. Nie wiadomo, czy planowa\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do Londynu, ale z pewno\u015bci\u0105 tego nie zrobi\u0142 \u2013 kilka tygodni po jego wyje\u017adzie do Monachium jego \u017cona Krystyna pope\u0142ni\u0142a samob\u00f3jstwo. Nic tam na niego ju\u017c nie czeka\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Okres monachijski nie przyni\u00f3s\u0142 wa\u017cnych literackich objawie\u0144. Te zacz\u0119\u0142y si\u0119 pojawia\u0107 dopiero, gdy pisarz ponownie i ostatecznie przeprowadzi\u0142 si\u0119 do W\u0142och, do Neapolu. Tam wkr\u00f3tce o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Lidi\u0105 \u2013 c\u00f3rk\u0105 w\u0142oskiego filozofa Benedetta Crocego \u2013 a jego sytuacja finansowa sta\u0142a si\u0119 zapewne na tyle stabilna, by m\u00f3g\u0142 pozwoli\u0107 sobie na tworzenie. Efektem tego by\u0142o oparte na motywie Z\u0142o\u017cenia do Grobu opowiadanie \u201eWie\u017ca\u201d, kt\u00f3re w po\u0142\u0105czeniu z \u201ePiet\u00e0 dell\u2019Isola\u201d tworzy dyptyk wydany pod t\u0142umacz\u0105cym tak\u0105 w\u0142a\u015bnie form\u0119 tytu\u0142em \u201eSkrzyd\u0142a o\u0142tarza\u201d (to drugie opiera si\u0119 na motywie Zmartwychwstania). Kolejnym wa\u017cnym dzie\u0142em literackim opublikowanym przez Herlinga-Grudzi\u0144skiego by\u0142o opowiadanie \u201eKsi\u0105\u017c\u0119 niez\u0142omny\u201d podejmuj\u0105ce temat emigracji, zar\u00f3wno tej dos\u0142ownej, jak i wewn\u0119trznej. Wszystkie te teksty by\u0142y wielokrotnie nagradzane i sprawi\u0142y, \u017ce nazwisko Herlinga-Grudzi\u0144skiego stawa\u0142o si\u0119 coraz g\u0142o\u015bniejsze. Po wydaniu \u201eWie\u017cy\u201d Jerzy Stempowski pisa\u0142:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eWyj\u015bcie z zaczarowanego ko\u0142a konwencji literackiej sta\u0142o si\u0119 w obecnych warunkach niezb\u0119dnym krokiem wst\u0119pnym do stworzenia jakiej\u015b metody opisu i porz\u0105dkowania naszych do\u015bwiadcze\u0144 [pokolenia, kt\u00f3re prze\u017cy\u0142o wojn\u0119 \u2013 przyp. red.] Nie jest te\u017c zapewne rzecz\u0105 przypadku, \u017ce poszukiwaniem takiej metody zaj\u0105\u0142 si\u0119 Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski, kt\u00f3ry, zanim zacz\u0105\u0142 pisa\u0107, by\u0142 na zes\u0142aniu w Rosji i wojowa\u0142 w r\u00f3\u017cnych krajach, usi\u0142uj\u0105c wci\u0105\u017c notowa\u0107 i porz\u0105dkowa\u0107 swe wra\u017cenia\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eWie\u017ca\u201d oceniana by\u0142a wy\u017cej, ale \u201eKsi\u0105\u017c\u0119 niez\u0142omny\u201d mia\u0142 jeszcze ten atut, \u017ce dzi\u0119ki niemu pisarz nawi\u0105za\u0142 ponownie wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z Jerzym Giedroyciem. W prowadzonej przez niego \u201eKulturze\u201d publikowa\u0142 regularnie, od 1966 r. za\u015b raz na dwa miesi\u0105ce, przez miesi\u0105c, przebywa\u0142 w Pary\u017cu, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c przy redagowaniu pisma. I to w\u0142a\u015bnie na \u0142amach \u201eKultury\u201d w czerwcu 1971 r. rozpocz\u0105\u0142 publikowanie swojego \u201eDziennika pisanego noc\u0105\u201d, kt\u00f3rego kolejne tomy (pi\u0119\u0107) sta\u0142y si\u0119 drugim, po \u201eInnym \u015bwiecie\u201d \u2013 cho\u0107 niekt\u00f3rzy przyznaj\u0105 jemu w\u0142a\u015bnie palm\u0119 pierwsze\u0144stwa \u2013 \u017cyciowym osi\u0105gni\u0119ciem Herlinga. Jak pisa\u0142 Jerzy Paszek:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eTo wielogatunkowe dzie\u0142o (diariusz, esej, fikcja) niew\u0105tpliwie wzbogaca obraz autora +Innego \u015bwiata+ i +Skrzyde\u0142 o\u0142tarza+. M\u00f3wi czytelnikowi o Europie ostatniego \u0107wier\u0107wiecza widzianej oczami kogo\u015b, kto na w\u0142asnej sk\u00f3rze zazna\u0142 Wielkiej Przemiany, jak\u0105 Europie szykowa\u0142a komunistyczna Utopia. Nic dziwnego, \u017ce w esejach i w +Dzienniku+ temat rosyjski i sowiecki jest najwyra\u017aniejsz\u0105 dominant\u0105, najdobitniejszym g\u0142osem\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zgadza si\u0119 z t\u0105 opini\u0105 r\u00f3wnie\u017c Barbara Zieli\u0144ska, kt\u00f3ra jednak rozszerza kanon obsesji pisarza:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eJest to przede wszystkim totalitaryzm, i to w wersji nie tyle +brunatnej+, co +czerwonej+, komentarze do socjalizmu realnego, do koncepcji +historycznej konieczno\u015bci&lt;+ [przewidywanego zwyci\u0119stwa komunizmu na \u015bwiecie i daremnej walki z t\u0105 ideologi\u0105], dalej \u2013 w\u0142oski terroryzm wsp\u00f3\u0142czesny, rosyjski terroryzm XIX wieku, nihilizm, wreszcie kwestia determinizmu i odpowiedzialno\u015bci\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Cho\u0107 dla Polski robi\u0142 wiele, zar\u00f3wno samym rozwijaniem polskiej kultury emigracyjnej, jak i czysto praktycznie \u2013 po\u015brednicz\u0105c w kontaktach mi\u0119dzy zachodnimi dziennikarzami a polsk\u0105 opozycj\u0105 polityczn\u0105 \u2013 w Polsce do ko\u0144ca lat siedemdziesi\u0105tych pozostawa\u0142 niemal nieznany. Dopiero w 1978 r. w ofercie wydawnictw drugiego obiegu, m.in. Niezale\u017cnej Oficynie Wydawniczej czy Krakowskiej Oficynie Student\u00f3w, zacz\u0119\u0142y pojawia\u0107 si\u0119 tomy jego opowiada\u0144 i esej\u00f3w. Uruchomi\u0142o to lawin\u0119 herlingowsk\u0105. Od 1983 r. jego opowiadania drukuje pismo \u201eW Drodze\u201d, a w roku 1985 krakowski kwartalnik \u201eArka\u201d przyzna\u0142 mu honorow\u0105 nagrod\u0119 z okazji pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciolecia pracy pisarskiej. Od 1988 r. wszystkie jego dzie\u0142a zaczynaj\u0105 stopniowo si\u0119 ukazywa\u0107 w obiegu ju\u017c oficjalnym. Bardzo znamienne, \u017ce \u201eInny \u015bwiat\u201d ukaza\u0142 si\u0119 w roku 1989.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Od tego momentu Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski by\u0142 ju\u017c stale obecny w krajobrazie polskiej literatury, i to z miejsca na dw\u00f3ch poziomach. Na jednym z nich by\u0142 uznanym klasykiem, kt\u00f3rego \u201eInny \u015bwiat\u201d by\u0142 szkoln\u0105 lektur\u0105, a \u201eDziennik pisany noc\u0105\u201d i opowiadania stawa\u0142y si\u0119 podstaw\u0105 uniwersyteckich analiz, na drugim za\u015b wci\u0105\u017c p\u0142odnym autorem: \u201ePortret wenecki\u201d, \u201eGor\u0105cy oddech pustyni\u201d czy \u201ePodzwonne dla dzwonnika\u201d by\u0142y nad Wis\u0142\u0105 ca\u0142kiem popularnymi lekturami.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ta ostatnia ksi\u0105\u017cka ukaza\u0142a si\u0119 w roku \u015bmierci pisarza. Zmar\u0142 4 lipca 2000 r. w swoim ukochanym Neapolu.<\/span><\/p>\n<hr>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><strong>Na podstawie:<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><em>J. Paszek, \u201eGustaw Herling-Grudzi\u0144ski\u201d, Katowice 1992<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><em>W. Bolecki, \u201eCiemna mi\u0142o\u015b\u0107. Szkice do portretu Gustawa Herlinga-Grudzi\u0144skiego\u201d, Krak\u00f3w 2005<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><em>G. Herling-Grudzi\u0144ski, W. Bolecki, \u201eRozmowy w Dragonei\u201d, Warszawa 1997<\/em><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><em>K. Janowska, P. Mucharski, \u201eRozmowy na koniec wieku\u201d, t. 2, Krak\u00f3w 1998<\/em><\/span><\/p>\n<\/div>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div id=\"content\" class=\"content-alignment\">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>20 lat temu zmar\u0142 Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski jiw Warszawa, 23.05.2000. Pisarz Gustaw Herling Grudzi\u0144ski podczas spotkania w warszawskim klubie Czytelnik. Fot. PAP\/P. Wierzchowski 20 lat temu, 4 lipca 2000 r., zmar\u0142 Gustaw Herling-Grudzi\u0144ski \u2013 konspirator, wi\u0119zie\u0144 \u0142agr\u00f3w, \u017co\u0142nierz gen. Andersa, a zarazem jedna z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych na \u015bwiecie osobowo\u015bci polskiej literatury emigracyjnej drugiej po\u0142owy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79414"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=79414"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79414\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":79422,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79414\/revisions\/79422"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=79414"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=79414"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=79414"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}