{"id":79673,"date":"2020-07-27T17:09:22","date_gmt":"2020-07-27T15:09:22","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=79673"},"modified":"2020-07-26T08:56:50","modified_gmt":"2020-07-26T06:56:50","slug":"26-09-48","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=79673","title":{"rendered":"Zbigniew Herbert: \u201eChcia\u0142bym mie\u0107 gr\u00f3b w Jeruzalem\u201d"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/znak-1.png\" alt=\"\" width=\"10%\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/andrzej-franaszek-zbigniew-herbert-chcialbym-miec-grob-w-jeruzalem\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Zbigniew Herbert: \u201eChcia\u0142bym mie\u0107 gr\u00f3b w Jeruzalem\u201d<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong><em>ANDRZEJ FRANASZEK<\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"uk-noscript-hidden uk-cover aligncenter\" src=\"https:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/Israel-2013-Aerial_21-Masada_CC-e1561583089508.jpg\" alt=\"\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>P\u0142askowy\u017c Masady. Domena publiczna<\/em><\/span><\/p>\n<blockquote class=\"wp-block-quote\"><p>Dzi\u0119kuj\u0105c za Nagrod\u0119 Miasta Jerozolimy, Herbert ostatnie zdania przem\u00f3wienia mia\u0142 zapisane wyra\u017anymi, wielkimi literami, czyta\u0142 je bowiem po hebrajsku. Brzmia\u0142y one: \u201ecz\u0142owiek z&nbsp;dalekiej Polski przynosi Wam s\u0142owa i&nbsp;uczucia wielkiej sympatii i&nbsp;solidarno\u015bci, w&nbsp;z\u0142ym i&nbsp;dobrym, w&nbsp;smutku i&nbsp;rado\u015bci. \u017bycz\u0119 wszystkim ludziom dobrej woli mieszkaj\u0105cym na tej pi\u0119knej, um\u0119\u00adczonej \u015bwi\u0119tej ziemi \u2013 pokoju\u201d<sup>1<\/sup>.<br \/>\nAndrzej Franaszek<\/p><\/blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pisz\u0105c o podr\u00f3\u017cy Zbigniewa Herberta do Jerozolimy w kwietniu 1991 roku, wracaj\u0105c do niej my\u015blami w inne kwietniowe dni, gdy obchodzone przez chrze\u015bcijan \u015bwi\u0119to Zmartwychwstania spotyka si\u0119 z pami\u0119ci\u0105 o kolejnej rocznicy powstania w warszawskim getcie, a przede wszystkim chc\u0105c uchwyci\u0107, jakie emocje wi\u0105za\u0142y jednego z najwi\u0119kszych polskich poet\u00f3w, prawodawc\u0119 zbiorowej wyobra\u017ani z narodem \u017cydowskim, mo\u017cemy umie\u015bci\u0107 spraw\u0119 t\u0119 w cokolwiek szerszym kontek\u015bcie. W duchowym obszarze, kt\u00f3remu patronowa\u0107 mog\u0105 s\u0142owa autora&nbsp;<em>Przes\u0142ania Pana Cogito<\/em>, jakie skierowa\u0142 on niegdy\u015b do m\u0142odszego przyjaciela, poety Krzysztofa Karaska, nakazuj\u0105c mu, by pami\u0119ta\u0142, \u017ce \u201edla pisarza s\u0105 dwie najwa\u017cniejsze rzeczy: nigdy nie zab\u0142\u0105dzisz, je\u015bli b\u0119dziesz z tymi, kt\u00f3rych bij\u0105, i z tymi, kt\u00f3rych mniej\u201d. Niew\u0105tpliwie takie w\u0142a\u015bnie przekonanie kierowa\u0142o samym Herbertem w wielu istotnych momentach jego \u017cycia.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>\u201eIzalim ja str\u00f3\u017cem brata mego?\u201d<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jednym z nich, w pa\u015bmie osobistym wyj\u0105tkowo bolesnym, jest II po\u0142owa lat 80., kiedy to poeta wyje\u017cd\u017ca na Zach\u00f3d z Polski sp\u0119tanej stanem wojennym, upokorzonej i zastraszonej. Fragment prozy o tytule&nbsp;<em>Leniwy j\u0119zyk<\/em>&nbsp;pozwala ukaza\u0107 ten aspekt jego \u00f3wczesnej egzystencji, kt\u00f3ry wi\u0105za\u0142 si\u0119 z potrzeb\u0105 reakcji, bezpo\u015brednim zaanga\u017cowaniem, pr\u00f3bami zmiany historii wydarzaj\u0105cej si\u0119 na jego oczach. Pisa\u0142 tu zatem poeta:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eczytam (\u2026) o wielkiej orientalnej rzezi, jak\u0105 Mitrydates Eupator, kr\u00f3l Pontu, zgotowa\u0142 mieszka\u0144com Efezu \u2013 jednego dnia w ci\u0105gu kilku godzin wymordowano osiemdziesi\u0105t tysi\u0119cy m\u0119\u017cczyzn, dzieci, kobiet i starc\u00f3w (\u2026) czytam lamenty \u015bredniowiecznych historiograf\u00f3w opisuj\u0105cych nieopisane okrucie\u0144stwo barbarzy\u0144skich naje\u017ad\u017ac\u00f3w (\u2026); czytam wreszcie \u2013 aby zbli\u017cy\u0107 si\u0119 na odleg\u0142o\u015b\u0107 konkretnego cz\u0142owieka \u2013 wi\u0119zienny list Kamila Desmoulins, p\u0142omiennego rewolucjonisty, przez rewolucj\u0119 skazanego normaln\u0105 kolej\u0105 rzeczy na \u015bmier\u0107, kt\u00f3ry b\u0142aga ukochan\u0105 Lolotte, aby przys\u0142a\u0142a sw\u00f3j miniaturowy portret, a tak\u017ce okulary w stalowej oprawie numer pi\u0119tna\u015bcie, zapewniaj\u0105c na koniec, \u017ce kiedy gilotyna oddzieli g\u0142ow\u0119 od cia\u0142a, jego gasn\u0105ce oczy b\u0119d\u0105 w ni\u0105 utkwione na zawsze. Czytam to wszystko i odczuwam \u2013 uniwersalne wsp\u00f3\u0142czucie. Zaprawia\u0142em si\u0119 w tym od lat. Na pocz\u0105tku by\u0142a to sk\u0142onno\u015b\u0107, potem pasja, w ko\u0144cu rzemios\u0142o, to znaczy wyuczona sztuka obalania granic czasu, uto\u017csamiania si\u0119 z losem innych. My\u015bl\u0119, \u017ce w miar\u0119 mego talentu i wiedzy uda\u0142o mi si\u0119 to w pewnym stopniu. M\u00f3g\u0142bym by\u0107 zadowolony, gdyby nie fakt, \u017ce ca\u0142e owo uniwersalne wsp\u00f3\u0142czucie bli\u017csze jest wodnistej melancholii ni\u017c prawdziwego b\u00f3lu\u201d (GH, 122).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Bardzo to \u0142adne s\u0142owa, znak wra\u017cliwo\u015bci, ale tak\u017ce potrzeby czynu, jednoznacznego, wr\u0119cz dotykalnego faktu. W&nbsp;gruncie rzeczy m\u00f3wimy tu o&nbsp;sprawach intymnych, tworz\u0105cych podwaliny ludzkiego serca. Ma\u0142o komu opr\u00f3cz \u017cony opisa\u0142by Herbert t\u0119 chwil\u0119 z&nbsp;Bo\u017cego Narodzenia 1986 roku, kiedy to b\u0119d\u0105c w&nbsp;Berlinie, pojecha\u0142 w&nbsp;odwiedziny do przyjaci\u00f3\u0142: \u201etaks\u00f3wk\u0105, z&nbsp;ch\u0142opcem, kt\u00f3ry skaka\u0142 przez mur berli\u0144ski i&nbsp;jak zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 o&nbsp;tym, to si\u0119 rozp\u0142aka\u0142 i&nbsp;chcia\u0142 mnie wozi\u0107 za darmo po Berlinie w\u015br\u00f3d sztucznych choinek, \u017car\u00f3wek, kt\u00f3re pal\u0105 si\u0119 Z\u0142otemu Cielcowi \u2013 powiedzia\u0142, \u017ce jest szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce m\u00f3g\u0142 mi to wszystko powiedzie\u0107, bo tutaj nikt go nie chce s\u0142ucha\u0107\u201d. Ju\u017c podczas spotkania ta rozmowa \u201ezrobi\u0142a ze mnie lwa walcz\u0105cego w&nbsp;obronie pokrzywdzonych, nie zrozumianych \u2013 kt\u00f3rzy s\u0105 sol\u0105 ziemi. (\u2026) Wyszed\u0142em smutny, ale umocniony w&nbsp;zarozumia\u0142ym przekonaniu, \u017ce jestem \u2013 jak potrafi\u0119 \u2013 po stronie Pasji i&nbsp;Mi\u0142o\u015bci przeciw Oboj\u0119tno\u015bci i&nbsp;G\u0142upocie\u201d<sup>2<\/sup>. Mniejsza w&nbsp;tej chwili o&nbsp;to, czy rzeczywi\u015bcie bogaci mieszka\u0144cy Zachodu byli oboj\u0119tni na los \u201eskrzywdzonych i&nbsp;poni\u017conych\u201d, jakie by\u0142y w&nbsp;takim os\u0105dzie proporcje s\u0142uszno\u015bci i&nbsp;uproszcze\u0144, wa\u017cne jest to poruszenie serca, kt\u00f3re zmusza\u0142o autora&nbsp;<em>Raportu<\/em>\u2026 do podejmowania najrozmaitszych dzia\u0142a\u0144. Wysy\u0142ania paczek, oddawania pieni\u0119dzy czy wreszcie formu\u0142owania apeli, kt\u00f3re z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 nie wp\u0142yn\u0119\u0142y zbytnio na porz\u0105dek \u015bwiata, ale pozostaj\u0105 \u015bwiadectwem niezgody na \u015bwiata tego nieprawo\u015b\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W maju 1990 roku poeta pr\u00f3buje odnie\u015b\u0107 si\u0119 do politycznej sytuacji Litwy, kt\u00f3ra og\u0142osi\u0142a niepodleg\u0142o\u015b\u0107, przed sob\u0105 za\u015b mia\u0142a jeszcze okres niepewno\u015bci, a&nbsp;nawet szturm \u017co\u0142nierzy Armii Czerwonej na wie\u017c\u0119 telewizyjn\u0105 w&nbsp;Wilnie, kt\u00f3rej broni\u0107 b\u0119d\u0105 nieuzbrojone t\u0142umy. Do Mi\u0142osza \u2013 przezwyci\u0119\u017caj\u0105c osobiste opory \u2013 pisze zatem Herbert: \u201eza ma\u0142o robi si\u0119, aby sprawa Litwy nie przestawa\u0142a by\u0107 \u017cywa w&nbsp;\u015bwiadomo\u015bci mieszka\u0144c\u00f3w wolnego \u015bwiata. Pr\u00f3bowa\u0142em tutaj co\u015b nakr\u0119ci\u0107, ale bez skutku. Dlatego, prosz\u0119 Ci\u0119, gdyby\u015b organizowa\u0142 jaki\u015b list otwarty z&nbsp;paroma podpisami \u2013 umie\u015b\u0107 \u2013 je\u015bli to uznasz za stosowne, moje nazwisko\u201d<sup>3<\/sup>. Nawi\u0105zuje te\u017c kontakt z&nbsp;Tomasem Venclov\u0105, litewskim poet\u0105 i&nbsp;opozycjonist\u0105, od po\u0142owy lat siedemdziesi\u0105tych emigrantem z&nbsp;Sowiet\u00f3w, wysy\u0142a do\u0144 list z&nbsp;\u2013 jak sam to okre\u015bla \u2013 \u201edo\u015b\u0107 dziwaczn\u0105 pro\u015bb\u0105 czy te\u017c propozycj\u0105\u201d: \u201ePonie\u00adwa\u017c to, co dzieje si\u0119 na Litwie i w&nbsp;innych Krajach Ba\u0142tyckich, nie daje mi spo\u00adkoju, pytam Pana, czy nie ma jakiej\u015b rozs\u0105dnej inicjatywy, aby wysma\u017cy\u0107 list otwarty intelektualist\u00f3w domagaj\u0105cy si\u0119 niepodleg\u0142o\u015bci tych Kraj\u00f3w. Gdyby co\u015b takiego zaistnia\u0142o i&nbsp;sam by\u0142by Pan sk\u0142onny podpisa\u0107 tak\u0105 odezw\u0119 \u2013 ja r\u00f3wnie\u017c chcia\u0142bym si\u0119 przy\u0142\u0105czy\u0107\u201d<sup>4<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gdy wspomnimy jedn\u0105 z&nbsp;linii wiersza&nbsp;<em>Raport z&nbsp;obl\u0119\u017conego Miasta<\/em>: \u201eci kt\u00f3rych dotkn\u0119\u0142o nieszcz\u0119\u015bcie s\u0105 zawsze samotni \/ obro\u0144cy Dalajlamy Kurdowie afga\u0144scy g\u00f3rale\u201d, zrozumia\u0142e stanie si\u0119, \u017ce jej autor musia\u0142 zareagowa\u0107, gdy na prze\u0142omie lat osiemdziesi\u0105tych i&nbsp;dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych Saddam Husajn postanowi\u0142 zd\u0142awi\u0107 kurdyjskie d\u0105\u017cenia do zdobycia autonomii. Jego armia dokonywa\u0142a ludob\u00f3jstwa, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 tak\u017ce broni\u0105 chemiczn\u0105, mog\u0142o zgin\u0105\u0107 nawet dwie\u015bcie tysi\u0119cy os\u00f3b, Zach\u00f3d za\u015b d\u0142ugo nie reagowa\u0142, bo Irak potrzebny by\u0142 Stanom Zjednoczonym w&nbsp;rozgrywce z&nbsp;Iranem ajatollaha Chomeiniego. Niewiele te\u017c zmieni\u0142a przegrana przez Husajna wojna o&nbsp;Kuwejt, ameryka\u0144ska interwencja, wspieraj\u0105cy wtedy Stany Kurdowie zn\u00f3w stali si\u0119 obiektem prze\u015bladowa\u0144 i&nbsp;mord\u00f3w. Poeta postanowi\u0142 zatem napisa\u0107 list otwarty do prezydenta George\u2019a Busha, mia\u0142 na tyle znane nazwisko, by jego protest opublikowa\u0142 \u201eThe New York Times\u201d. Stwierdza\u0142 tu stanowczo:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201e\u015bwiat w&nbsp;os\u0142upieniu \u015bledzi tragedi\u0119 Kurd\u00f3w. (\u2026) Nie mo\u017ce Pan pozwoli\u0107, \u017ceby si\u0119 powt\u00f3rzy\u0142 b\u0142\u0105d polityki amery\u00adka\u0144skiej, kt\u00f3ra w&nbsp;historii dwudziestego wieku tak cz\u0119sto nie umia\u0142a obroni\u0107 ani wolno\u015bci, ani demokracji. Prezydent F.D. Roosevelt doskonale wiedzia\u0142, jaki by\u0142 los \u017byd\u00f3w w&nbsp;czasie II wojny \u015bwiatowej, ale nie reagowa\u0142. Jego nast\u0119pca opu\u015bci\u0142 wszystkich swoich sojusznik\u00f3w w&nbsp;Europie \u015arodkowej, kt\u00f3rzy w&nbsp;czasie tej wojny walczyli z&nbsp;faszystami i&nbsp;wyda\u0142 ich na pastw\u0119 stali\u00adnowskiego zdziczenia (\u2026). Nast\u0119pnie, w&nbsp;1951, opu\u015bcili\u015bcie Niemc\u00f3w ze Wschodu, W\u0119gr\u00f3w \u2013 w&nbsp;1956, Cze\u00adch\u00f3w i&nbsp;S\u0142owak\u00f3w \u2013 w&nbsp;1968, Afga\u0144czyk\u00f3w \u2013 w&nbsp;1980 i&nbsp;Ba\u0142t\u00f3w \u2013 w&nbsp;1990. Ma Pan, jak s\u0105dz\u0119, wyj\u0105tkow\u0105 okazj\u0119 historyczn\u0105, \u017ceby zerwa\u0107 z&nbsp;t\u0105 seri\u0105 powa\u017cnych i&nbsp;haniebnych b\u0142\u0119d\u00f3w (\u2026). Nie mo\u017cna ju\u017c zwleka\u0107. W&nbsp;chwili, gdy pisz\u0119 ten list, umieraj\u0105 ludzie\u201d (WG II, 363).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jego wybory, opowiadanie si\u0119 po tej czy innej stronie konflikt\u00f3w, rz\u0105dzi\u0142y si\u0119 nie kalkulacj\u0105, lecz&nbsp;potrzeb\u0105 przeciwstawiania si\u0119 \u2013 jak sam to uj\u0105\u0142 \u2013 oboj\u0119tno\u015bci, kt\u00f3ra jest pot\u0119\u017cn\u0105 si\u0142\u0105, u\u0142atwiaj\u0105c\u0105 zadanie je\u015bli nie diab\u0142u, to ju\u017c na pewno jego licznym ambasadorom. W&nbsp;ko\u0144cu \u2013 jak brzmi genialny w&nbsp;swej ironii fragment jednego z wierszy Herberta \u2013 \u201ejeste\u015bmy mimo wszystko \/ str\u00f3\u017cami naszych braci\u201d. Kiedy wiosn\u0105 1991 roku znalaz\u0142 si\u0119 poeta w&nbsp;Jerozolimie, wkr\u00f3tce po wydrukowaniu przez ameryka\u0144sk\u0105 gazet\u0119 powy\u017cszego apelu, nalega\u0142 \u2013 jak wspomina jego t\u0142umacz David Weinfeld \u2013 \u201e\u017ceby zosta\u0142 on opublikowany tak\u017ce w&nbsp;prasie izraelskiej\u201d. Bardzo mu te\u017c \u201ezale\u017ca\u0142o na zorganizowaniu w&nbsp;Izraelu wieczoru po\u015bwi\u0119conego sprawie Kurd\u00f3w (\u2026). Proponowa\u0142, \u017ceby scena by\u0142a ca\u0142kowicie pusta, a&nbsp;na \u015bcianie mia\u0142 by\u0107 napisany jeden werset biblijny, z&nbsp;Ksi\u0119gi Genesis: \u00abIzalim ja str\u00f3\u017cem brata mego?\u00bb\u201d<sup>5<\/sup>. Jak z&nbsp;wielu zamierze\u0144, tak\u017ce i z&nbsp;tego wieczoru nic nie wysz\u0142o, ale zn\u00f3w mogliby\u015bmy powiedzie\u0107 \u2013 liczy\u0142a si\u0119 ch\u0119\u0107. Ilu europejskich poet\u00f3w, lec\u0105c do Izraela po odbi\u00f3r nagrody literackiej, zamiast planowa\u0107 swoje wyst\u0105pienie, chcia\u0142oby przygotowywa\u0107 spotkanie w&nbsp;obronie mordowanych w&nbsp;jakim\u015b zak\u0105tku globu nieznanych sobie bli\u017cej ludzi?<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Siedziba bezpiecznych<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przyznawana co dwa lata podczas tamtejszych targ\u00f3w ksi\u0105\u017cki Jerusalem Prize for the Freedom of the Individual in Society honoruje \u2013 jak m\u00f3wi jej nazwa \u2013 tych pisarzy, kt\u00f3rzy podejmuj\u0105 w&nbsp;swej tw\u00f3rczo\u015bci kwesti\u0119 praw jednostki w&nbsp;jej zetkni\u0119ciu z&nbsp;narodem i&nbsp;w\u0142adz\u0105, a w\u015br\u00f3d wcze\u015bniejszych laureat\u00f3w byli Isaiah Berlin, Milan Kundera czy John Maxwell Coetzee. Autora&nbsp;<em>Raportu z&nbsp;obl\u0119\u017conego Miasta<\/em>&nbsp;o&nbsp;przyznaniu mu wyr\u00f3\u017cnienia poinformowa\u0142 przewodnicz\u0105cy jury, wybitny historyk Saul Friedlander, pod koniec roku 1990, 28 kwietnia roku nast\u0119pnego poeta cudem zd\u0105\u017cy\u0142 na samolot w&nbsp;Pary\u017cu, w&nbsp;ostatniej chwili na Orly dowi\u00f3z\u0142 go&nbsp;<em>attach\u00e9<\/em>&nbsp;izraelskiej ambasady. Na lotnisku w&nbsp;Tel Awiwie czeka\u0142 za\u015b Weinfeld, kt\u00f3ry kilka lat wcze\u015bniej prze\u0142o\u017cy\u0142 na hebrajski wyb\u00f3r jego wierszy. Urodzi\u0142 si\u0119 niedaleko Nowego S\u0105cza, w&nbsp;Limanowej, wojn\u0119 zdo\u0142a\u0142 przetrwa\u0107 w&nbsp;Zwi\u0105zku Sowieckim, z&nbsp;Polski wyemigrowa\u0142 w&nbsp;1950 roku, a z&nbsp;Herbertem nawi\u0105za\u0142 kontakt poprzez Juliana Stryjkowskiego. Teraz wi\u00f3z\u0142 go do Jerozolimy, gdzie poeta zamieszka\u0142 w&nbsp;domu przeznaczonym dla artyst\u00f3w, nosz\u0105cym \u2013 jak ocenia\u0142 t\u0142umacz \u2013 \u201etroch\u0119 g\u00f3rnolotn\u0105 nazw\u0119 \u00abMishkenot Sha\u2019ananim\u00bb, co znaczy mniej wi\u0119cej \u00abSiedziba bezpiecznych\u00bb\u201d. Wspomina\u0142 te\u017c p\u00f3\u017aniej, \u017ce Herbert mia\u0142 w&nbsp;baga\u017cu ksi\u0105\u017cki idealnie pasuj\u0105ce i&nbsp;do miejsca, w&nbsp;kt\u00f3rym si\u0119 znajdowa\u0142, i&nbsp;do idei przyznawanej mu nagrody, czyli&nbsp;<em>Wojn\u0119 \u017cydowsk\u0105<\/em>&nbsp;J\u00f3zefa Flawiusza oraz wyb\u00f3r esej\u00f3w George\u2019a Orwella<sup>6<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z okien po\u0142o\u017conego na wzg\u00f3rzu Mishkenot poeta widzia\u0142 o&nbsp;\u015bwicie pejza\u017c dogasaj\u0105cych ognisk, gdy \u201epsy wyj\u0105 i&nbsp;po g\u00f3rach chodz\u0105 \/ stra\u017ce\u201d (WZ, 610), umie\u015bci go wkr\u00f3tce w&nbsp;wierszu zatytu\u0142owanym&nbsp;<em>Do Jehudy Amichaja<\/em>&nbsp;[patrz \u201eZL\u201d<a style=\"color: #000080;\" href=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/category\/w-zeszytach\/zl-97\/\">&nbsp;97<\/a>]. R\u00f3wie\u015bnik Herberta, urodzony w&nbsp;Niemczech i&nbsp;maj\u0105cy szcz\u0119\u015bcie opu\u015bci\u0107 ten kraj jako jedenastolatek, \u017co\u0142nierz, uczestnik wojny wyzwole\u0144czej 1948 roku, Amichaj by\u0142 poet\u0105 zar\u00f3wno wybitnym, jak i niezwykle popularnym poza granicami Izraela, jeden z&nbsp;jego t\u0142umaczy uku\u0142 nawet zr\u0119czn\u0105 fraz\u0119, \u017ce by\u0142 \u201enajcz\u0119\u015bciej t\u0142umaczonym hebrajskim poet\u0105 od czas\u00f3w kr\u00f3la Dawida\u201d<sup>7<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"wp-image-1883 aligncenter\" src=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Herbert-Amichai_97-1024x959.jpg\" alt=\"\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Zbigniew Herbert i Yehuda Amichaj w Jerozolimie, 1991, z notatk\u0105 r\u0119k\u0105 Herberta \u00a9 Katarzyna Herbert i Spadkobiercy \/ Archiwum Z. Herberta w Warszawie<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To on komentowa\u0142 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Herberta 1 maja, kiedy nagrod\u0119 wr\u0119cza\u0142 poecie s\u0142ynny burmistrz Jerozolimy Teddy Kollek. Z&nbsp;\u00f3wczesnych zapisk\u00f3w Herberta dowiemy si\u0119 nie tylko, \u017ce nie mia\u0142 czasu napisa\u0107 przem\u00f3wienia oraz n\u0119ka\u0142 go odkryty zbyt p\u00f3\u017ano \u201ebrak guzika w&nbsp;wizytowym garniturze\u201d, ale tak\u017ce, \u017ce oficjalne wyst\u0105pienia by\u0142y dla\u0144 czym\u015b trudnym do zniesienia, zmusza\u0142y do odegrania roli, czyli \u2013 jak sam to nazwa\u0142 \u2013 \u201euruchomienia&nbsp;<em>alter ego<\/em>\u201d, przynosz\u0105ce ostatecznie: \u201e<em>standing ovation<\/em>&nbsp;\/ szcz\u0119\u015bliwy koniec \/ ale ulga\u201d. A&nbsp;jednak przy nazwisku Kolleka pojawia si\u0119 zapis \u201einstynktowna sympatia\u201d<sup>8<\/sup>, niew\u0105tpliwie za\u015b jeszcze silniejsza wi\u0119\u017a \u0142\u0105czy\u0142a Herberta z&nbsp;Amichajem. Przelotnie znali si\u0119 ju\u017c od do\u015b\u0107 dawna, spotykali na festiwalach, w&nbsp;1967 roku w&nbsp;Londynie, a w&nbsp;1988 w&nbsp;Rotterdamie, poczucie przyja\u017ani by\u0142o obustronne, skoro do jednej ze wsp\u00f3lnych znajomych Amichaj wraz \u017con\u0105 m\u00f3wili o&nbsp;Herbercie \u201ez podziwem, trosk\u0105 i&nbsp;czu\u0142o\u015bci\u0105, jakby by\u0142 ich dzieckiem\u201d<sup>9<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Borykaj\u0105cy si\u0119 z&nbsp;depresjami, rozpacz\u0105, a&nbsp;zarazem pe\u0142en szlachetno\u015bci autor&nbsp;<em>Pana Cogito<\/em>&nbsp;m\u00f3g\u0142 budzi\u0107 nieledwie ojcowskie uczucia, ciekawe przy tym, \u017ce on sam w&nbsp;wierszu po\u015bwi\u0119conym \u017cydowskiemu koledze w\u0142a\u015bciwie oddaje mu ho\u0142d, odnosz\u0105c si\u0119 nie do historii, zgmatwanych polsko-\u017cydowskich relacji, lecz&nbsp;do najbardziej prywatnych emocji, wizerunku w\u0142asnej, nigdy do ko\u0144ca niezadomowionej duszy: \u201eA ty jeste\u015b kr\u00f3l i&nbsp;patrzysz na mnie z&nbsp;przyja\u017ani\u0105 \/ i&nbsp;obaw\u0105 \u2013 jak d\u0142ugo mog\u0119 tu\u0142a\u0107 si\u0119 \/ po \u015bwiecie \/\/ \u2013 D\u0142ugo Jehudo Do ko\u0144ca (\u2026) \u2013 O&nbsp;nic ciebie nie prosz\u0119 opr\u00f3cz zrozumienia\u201d (WZ, 610).<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>\u201eWszystko, co dotyczy Izraela, \u017cywo mnie obchodzi\u201d<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dzi\u0119kuj\u0105c za Nagrod\u0119 Miasta Jerozolimy, Herbert mo\u017ce po cz\u0119\u015bci improwizowa\u0142, odwo\u0142ywa\u0142 si\u0119 zreszt\u0105 przy tym do pami\u0119ci swych szkolnych przyjaci\u00f3\u0142, z&nbsp;kt\u00f3rych jeden \u201ezosta\u0142 zamordowany przez komunist\u00f3w, drugi przez nazist\u00f3w. To oni byliby godni tej nagrody\u201d<sup>10<\/sup>, ale ostatnie zdania mia\u0142 zapisane przez Weinfelda wyra\u017anymi, wielkimi literami, czyta\u0142 je bowiem po hebrajsku. Brzmia\u0142y one: \u201ecz\u0142owiek z&nbsp;dalekiej Polski przynosi Wam s\u0142owa i&nbsp;uczucia wielkiej sympatii i&nbsp;solidarno\u015bci, w&nbsp;z\u0142ym i&nbsp;dobrym, w&nbsp;smutku i&nbsp;rado\u015bci. \u017bycz\u0119 wszystkim ludziom dobrej woli mieszkaj\u0105cym na tej pi\u0119knej, um\u0119czonej \u015bwi\u0119tej ziemi \u2013 pokoju. Niech Was B\u00f3g b\u0142ogos\u0142awi\u201d<sup>11<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dwa dni wcze\u015bniej, podczas wieczoru swojej poezji odczytywa\u0142 za\u015b wiersz&nbsp;<em>Pan Cogito szuka rady<\/em>, z&nbsp;d\u0142awi\u0105cym fina\u0142em: \u201emo\u017ce by mi poradzi\u0142 \/ rabi Nachman \/ ale jak mam go znale\u017a\u0107 \/ w\u015br\u00f3d tylu popio\u0142\u00f3w\u201d<sup>12<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pi\u0119knie si\u0119 z&nbsp;nim zgadza fragment z&nbsp;listu do \u017cony, wys\u0142anego jeszcze w&nbsp;1978 roku z&nbsp;Berlina \u2013 pisarz zawiadamia\u0142 w nim, \u017ce chce w&nbsp;tym mie\u015bcie zosta\u0107 nieco d\u0142u\u017cej, bo w\u0142a\u015bnie odbywa si\u0119 tu \u201esympozjum o&nbsp;Martinie Buberze\u201d: \u201eZg\u0142osi\u0142em si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 gada\u0142 o&nbsp;moich kochanych i&nbsp;zagazowanych chasydach\u201d<sup>13<\/sup>. <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wiedzia\u0142 te\u017c dobrze, jakie by\u0142y losy \u017cydowskiego dziedzictwa w&nbsp;powojennej Polsce, skoro w&nbsp;wierszu&nbsp;<em>Nie ma miasteczek<\/em>, a&nbsp;dok\u0142adnie w&nbsp;jego pierwszej wersji, opublikowanej w&nbsp;1957 roku, nim jeszcze sta\u0142 si\u0119 ten utw\u00f3r cz\u0119\u015bci\u0105 dramatu&nbsp;<em>Lalek<\/em>, umieszcza\u0142 dyskretne, lecz&nbsp;zarazem wszystko m\u00f3wi\u0105ce linie: \u201em\u00f3g\u0142bym tu zamieszka\u0107 \/ gdyby nie ten zajazd \/ wybrukowany \/ \u017cydowskim kamieniem\u201d<sup>14<\/sup>. <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Oczywiste by\u0142o, \u017ce \u017bydzi, zar\u00f3wno z&nbsp;powodu Holokaustu, jak te\u017c ca\u0142ej swej historii, narodu podbitego przez Egipt i&nbsp;Rzymian, skazanego na tysi\u0105clecia wygnania, prze\u015bladowanego, obarczonego win\u0105 \u201emorderc\u00f3w Jezusa\u201d \u2013 musieli przyci\u0105ga\u0107 jego wyobra\u017ani\u0119, owo \u201euniwersalne wsp\u00f3\u0142czucie\u201d. Ukonkretnia si\u0119 ono w&nbsp;listach, kt\u00f3re poeta wysy\u0142a\u0142 do Weinfelda jeszcze z&nbsp;Polski, dowiedziawszy si\u0119 o&nbsp;hebrajskim przek\u0142adzie swoich wierszy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eNasza wsp\u00f3lna (bo i&nbsp;Pana, i&nbsp;moja) ksi\u0105\u017ceczka [ukaza\u0142a si\u0119] w&nbsp;j\u0119zyku, kt\u00f3ry dla wszystkich ludzi kultury \u2013 jest \u015bwi\u0119ty. (\u2026) Wszystko, co dotyczy Izraela, \u017cywo mnie obchodzi. \u0141owi\u0119 wie\u015bci, zbieram ksi\u0105\u017cki (\u2026) i&nbsp;uwa\u017cam si\u0119 za przyjaciela Pana kraju. To nie sentyment, ale dawne uczucia, jakie \u0142\u0105czy\u0142y mnie w&nbsp;moim rodzinnym Lwowie z&nbsp;przyjaci\u00f3\u0142mi \u2013 \u017bydami\u201d \u2013 pisa\u0142 w&nbsp;maju 1985 roku<sup>15<\/sup>. Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej dodawa\u0142, \u017ce chcia\u0142by uczy\u0107 si\u0119 hebrajskiego, pozna\u0107 j\u0119zyk narodu, kt\u00f3ry \u201ejest cz\u0119\u015bci\u0105 mojej duchowej Ojczyzny\u201d<sup>16<\/sup>. Pod wp\u0142ywem za\u015b podr\u00f3\u017cy do Jerozolimy, w&nbsp;1991 roku wnikliwie notowa\u0142:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201enie jestem przyjacielem \u017byd\u00f3w, tylko niekt\u00f3rych \u017byd\u00f3w, kt\u00f3rzy mi si\u0119 podobaj\u0105, i&nbsp;nawet nie zdaj\u0119 sobie cz\u0119sto sprawy, \u017ce s\u0105 to \u017bydzi, tylko ludzie jak inni, a&nbsp;wi\u0119c w&nbsp;swojej masie m\u0105drzy i&nbsp;g\u0142upi, \u017ali i&nbsp;dobrzy. Kocha\u0107 obowi\u0105zkowo i&nbsp;bez zastrze\u017ce\u0144 wszystkich \u017byd\u00f3w to\u017c to przecie\u017c rasizm&nbsp;<em>\u00e0 rebours<\/em>&nbsp;(\u2026). I&nbsp;ci \u017bydzi, kt\u00f3rych lubi\u0142em po prostu jako m\u0105drych i&nbsp;dobrych ludzi, odwzajemniaj\u0105 moj\u0105 sympati\u0119 i&nbsp;ile\u017c to razy w&nbsp;\u017cyciu pomogli mi. S\u0105 niezawodni w&nbsp;przyja\u017ani, najcz\u0119\u015bciej ciency, dyskretni i&nbsp;bardzo lojalni. Powiedzia\u0142em, \u017ce traktuj\u0119 \u017byd\u00f3w tak jak innych, i&nbsp;to jest niepe\u0142na prawda. Traktuj\u0119 ich z&nbsp;pewn\u0105 zdecydowan\u0105 nadwy\u017ck\u0105 uczuciow\u0105 (\u2026), dlatego i&nbsp;tylko dlatego, \u017ce jako ma\u0142y ch\u0142opiec czy dziecko nawet bawi\u0142em si\u0119 z&nbsp;nimi w&nbsp;piasku, chodzi\u0142em do szko\u0142y, siedzia\u0142em w&nbsp;jednej \u0142awce i&nbsp;bywa\u0142o, \u017ce poszturcha\u0142em si\u0119 z&nbsp;nimi o&nbsp;jaki\u015b scyzoryk, bu\u0142k\u0119 z&nbsp;szynk\u0105 czy ka\u0142amarz\u201d (MD, 178).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Czy to dokumentuj\u0105c rzeczywiste wydarzenia z&nbsp;dzieci\u0144stwa, czy mo\u017ce raczej tworz\u0105c kolejny prywatny mit, w\u0142a\u015bciwie nie ma to znaczenia, wa\u017cna jest sama potrzeba tej opowie\u015bci, wyb\u00f3r bohaterki, pisa\u0142 dalej:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201emoj\u0105 (\u2026) pierwsz\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 by\u0142a Sarah Fasslich, c\u00f3rka kupca towar\u00f3w kr\u00f3tkich (Kurzwaren). Moje \u017cycie uczuciowe by\u0142o bardzo bogate, natomiast erotyczne raczej skromne i&nbsp;biedne<sup>17<\/sup>. Sarah mia\u0142a sze\u015b\u0107 albo siedem lat i&nbsp;od \u015bwi\u0119ta nosi\u0142a cudown\u0105 obcis\u0142\u0105 sukienk\u0119 z&nbsp;czarnego aksamitu: mia\u0142a ju\u017c piersi, co doprowadza\u0142o mnie do ob\u0142\u0119du. Ja mia\u0142em lat pi\u0119\u0107, wi\u0119c Sarah (\u2026) odyma\u0142a ma\u0142e pe\u0142ne czerwone usta, tak jakby chcia\u0142a powiedzie\u0107: \u201eNic z&nbsp;tego, bo jeste\u015b smarkacz\u201d. (\u2026) babcia w&nbsp;sklepie Fasslicha ojca, mego niedosz\u0142ego te\u015bcia, kupowa\u0142a knotki do lampki oliwnej, kt\u00f3ra stale pali\u0142a si\u0119 w&nbsp;jej pokoju przed ma\u0142ym obrazkiem \u015bw. Antoniego z&nbsp;Padwy\u201d (MD, 179)<sup>18<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tekst, za \u017cycia Herberta niepublikowany, zmierza ostatecznie raz jeszcze do kluczowej postaci jego duchowego krajobrazu, czyli \u201eormia\u0144skiej babki\u201d, Marii z Ba\u0142\u0142aban\u00f3w, przyzywanej przez bardzo ju\u017c doros\u0142ego poet\u0119 w&nbsp;chwilach niepewno\u015bci czy l\u0119ku. Kolejny akapit dotyczy innych kwestii, zwr\u00f3\u0107my jednak uwag\u0119 r\u00f3wnie\u017c na czu\u0142o\u015b\u0107 pierwszych s\u0142\u00f3w:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201emoja babcia, moja babcia, moja babcia \u2013 smakowa\u0107 b\u0119d\u0119 to s\u0142owo do ko\u0144ca \u017cycia \u2013 \u017ceby jako\u015b zracjonalizowa\u0107 to kupowanie dewocjonali\u00f3w (\u2026) u starozakonnego, twierdzi\u0142a, \u017ce Fasslich ma najlepsze i najta\u0144sze knotki do oliwnych lampek na \u015bwiecie. W istocie babcia z potrzeby serca (\u2026) uprawia\u0142a prywatn\u0105 akcj\u0119 popierania drobnego handlu \u017cydowskiego. Nie by\u0142a tak wyrafinowana jak najznakomitszy polski eseista Jerzy Stempowski, kt\u00f3ry w \u015brodku kampanii skierowanej przeciwko \u017cydowskiemu handlowi (kampanii nie re\u017cymowej, ale firmowanej przez ob\u00f3z polskich nacjonalist\u00f3w, kt\u00f3rzy nie byli wcale w\u0142adcami umys\u0142\u00f3w i serc, ale byli najbardziej krzykliwi, brutalni i widoczni) \u2013 bojowe zawo\u0142anie tej kampanii: \u201eNie kupuj u \u017byda\u201d (\u2026) ot\u00f3\u017c pan Stempowski, szlachcic z dziada pradziada, wst\u0119powa\u0142 do sklep\u00f3w jawnie polskich i z g\u0142upia frant pyta\u0142: \u201ePrzepraszam, czy to jest firma \u017cydowska?\u201d. \u201eAle\u017c nie\u201d \u2013 odpowiadano mu z wynios\u0142\u0105 dum\u0105. Na to Stempowski: \u00abNo to ja jeszcze raz przepraszam, bo ja szukam firmy \u017cydowskiej\u00bb\u201d(MD, 179).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W tych akapitach zawiera si\u0119 spektrum my\u015blenia Herberta o&nbsp;relacjach polsko-\u017cydowskich. Brak op\u0119ta\u0144czych uprzedze\u0144, oczywista przyja\u017a\u0144, \u017cyczliwo\u015b\u0107, w&nbsp;kt\u00f3rej motywacje kulturowe czy etyczne \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 z&nbsp;osobistym do\u015bwiadczeniem, pami\u0119ci\u0105 \u017cydowskich dzieci bawi\u0105cych si\u0119 na podw\u00f3rku kamienicy przy ulicy \u0141yczakowskiej. A&nbsp;jednocze\u015bnie zastrze\u017cenie, \u017ce nie mog\u0105 te uczucia prowadzi\u0107 do akceptacji ka\u017cdej \u017cydowskiej postawy, cho\u0107by niekt\u00f3rych element\u00f3w polityki pa\u0144stwa Izrael, podobnie jak dostrzegaj\u0105c polski przedwojenny haniebny antysemityzm, nie mo\u017cna rozci\u0105ga\u0107 go na ca\u0142o\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa. Z&nbsp;tym splotem spraw musia\u0142 boryka\u0107 si\u0119 podczas pobytu w&nbsp;Jerozolimie, jak opowiada\u0142 p\u00f3\u017aniej: \u201etrzeba by\u0142o odpowiada\u0107 na pytania, dlaczego Polacy [to] antysemici\u201d<sup>19<\/sup>. <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Niew\u0105tpliwie jak zawsze, tak i&nbsp;teraz by\u0142 najdalszy od dyplomacji, czasem za\u015b wzmacnia\u0142 te\u017c sw\u00f3j wizerunek, czego \u015bladem artyku\u0142 z&nbsp;\u201eJerusalem Post\u201d, kt\u00f3rego autor opisywa\u0142, \u017ce polski poeta \u201eudzieli\u0142 miejscowej prasie serii obrazoburczych wywia\u00add\u00f3w. (\u2026) Buntownik do szpiku ko\u015bci, dla kt\u00f3rego nie liczy si\u0119 \u017cadna w\u0142adza czy au\u00adtorytet, zas\u0142u\u017cy\u0142 sobie w&nbsp;polskich kr\u0119gach rz\u0105dowych na miano syjonisty i&nbsp;faszysty. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Herbert potrafi r\u00f3wnie zr\u0119cznie miesza\u0107 z&nbsp;b\u0142otem antysemit\u00f3w polskich oraz francuskich, jak i&nbsp;nokautowa\u0107 izraelskich polity\u00adk\u00f3w, dla kt\u00f3rych ka\u017cdy Polak wysysa antysemityzm z&nbsp;mlekiem matki\u201d<sup>20<\/sup>.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>\u201edo po\u015bpiesznie wykopanego do\u0142u\u201d<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Temu ostatniemu stereotypowi m\u00f3g\u0142 Zbigniew Herbert przeciwstawia\u0107 swoje w\u0142asne do\u015bwiadczenie lat dzieci\u0144stwa i m\u0142odo\u015bci, a przynajmniej: pewn\u0105 wizj\u0119 tego do\u015bwiadczenia, jemu samemu najbli\u017csz\u0105. \u201eLw\u00f3w wywar\u0142 szalony wp\u0142yw na mnie. Teraz dopiero to doceniam \u2013 m\u00f3wi\u0142 zatem pod koniec dwudziestego wieku. \u2013 Przede wszystkim jako miasto wielonarodowo\u015bciowe. Od urodzenia niemal zaszczepiony by\u0142em przeciwko wszelkiej ksenofobii. Antysemityzm jest dla mnie czym\u015b niezrozumia\u0142ym. Ja si\u0119 bawi\u0142em z&nbsp;\u017bydami, to byli moi najlepsi koledzy: z&nbsp;piaskownicy, z&nbsp;boiska, ze szko\u0142y. (\u2026) Miasto to nie zbi\u00f3r budynk\u00f3w, pomnik\u00f3w, plac\u00f3w i&nbsp;most\u00f3w \u2013 o&nbsp;mie\u015bcie stanowi atmosfera mi\u0119dzyludzka\u2026 I&nbsp;wydaje mi si\u0119, \u017ce w&nbsp;tym moim mie\u015bcie by\u0142a dobra atmosfera mi\u0119dzyludzka, bo polatywa\u0142 nad nim duch tolerancji\u201d (HNR, 208n). <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W&nbsp;p\u00f3\u017anych latach \u017cycia, ju\u017c w&nbsp;Polsce niepodleg\u0142ej, zwi\u0105za\u0142 si\u0119 Herbert z&nbsp;kr\u0119gami prawicowymi, a i&nbsp;wcze\u015bniej obcy by\u0142 mu cz\u0119sty w&nbsp;\u015brodowisku literackim wz\u00f3r biografii, na kt\u00f3r\u0105 sk\u0142ada si\u0119 m\u0142odzie\u0144cza lewicowo\u015b\u0107, powojenna, przynajmniej cz\u0119\u015bciowa akceptacja nowego pa\u0144stwa, jego ideologii i&nbsp;w\u0142adz, p\u00f3\u017aniejsza ich krytyka, wsp\u00f3\u0142tworzenie ruchu dysydenckiego i&nbsp;wreszcie demokratycznej opozycji. Dobry to jednak moment, by podkre\u015bli\u0107, \u017ce \u2013 umownie m\u00f3wi\u0105c \u2013 konserwatywna orientacja poety bardzo daleka by\u0142a od postaw, kt\u00f3re stereotypowo zwyk\u0142o si\u0119 nazywa\u0107 \u201eendeckimi\u201d, naturalnie w&nbsp;z\u0142ym sensie tego przymiotnika, gdy staje si\u0119 on w\u0142a\u015bciwie synonimem nacjonalizmu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eZbyszek mia\u0142 od pocz\u0105tku (\u2026) taki prawicowy zgryz. (\u2026) On wyszed\u0142 z&nbsp;rodziny nie ca\u0142kiem endeckiej, ale endekoidalnej\u201d<sup>21<\/sup>&nbsp;\u2013 ocenia\u0142 Zdzis\u0142aw Najder,&nbsp;niew\u0105tpliwie jeden z najbli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142 Herberta. Siostrzeniec pisarza Rafa\u0142 \u017bebrowski, autor wnikliwej historii rodziny Herbert\u00f3w, jest sk\u0142onny uwa\u017ca\u0107 raczej, \u017ce cho\u0107 pierwsze sympatie polityczne ojca poety by\u0142y w&nbsp;rzeczy samej endeckie, p\u00f3\u017aniej i&nbsp;jako legionista Pi\u0142sudskiego, i&nbsp;jako po prostu \u015bwiadomy obywatel II Rzeczypospolitej nie prezentowa\u0142 dzieciom pogl\u0105d\u00f3w jaskrawo prawicowych, lecz&nbsp;jedynie dystansowa\u0142 si\u0119 wobec wspomnianego, narastaj\u0105cego w&nbsp;latach trzydziestych kultu Marsza\u0142ka, podkre\u015bla\u0142 \u201ezas\u0142ugi i&nbsp;Hallera, i&nbsp;Dmowskiego, co mog\u0142oby prowadzi\u0107 nas do przekonania, i\u017c by\u0142 po prostu endekiem. Rzeczywi\u015bcie, mia\u0142 przyjaci\u00f3\u0142, i&nbsp;to nawet bardzo bliskich, mocno zaanga\u017cowanych w&nbsp;dzia\u0142alno\u015b\u0107 tego ugrupowania, ale z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 on sam zachowywa\u0142 rezerw\u0119 wobec fundamentalnych jego za\u0142o\u017ce\u0144 programowych\u201d<sup>22<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Najwa\u017cniejsze jednak s\u0105 deklaracje samego Zbigniewa Herberta, cho\u0107by ta rozmowa, kt\u00f3rej fragment cytowali\u015bmy przed chwil\u0105, a w&nbsp;kt\u00f3rej znajdziemy r\u00f3wnie\u017c kolejne jednoznaczne stwierdzenia: \u201ebogactwem ka\u017cdej kultury jest wielonarodowo\u015bciowo\u015b\u0107. Dla mnie Polska bez mniejszo\u015bci, zw\u0142aszcza bez ruchliwej, inteligentnej, \u017cywej mniejszo\u015bci \u017cydowskiej, jest czym\u015b zubo\u017ca\u0142ym. Polska dzisiejsza, w&nbsp;dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu dziewi\u0119ciu procentach etnicznie polska, nie jest ju\u017c t\u0105 Polsk\u0105, kt\u00f3r\u0105 ja pami\u0119tam, kt\u00f3r\u0105 lubi\u0142em i z&nbsp;kt\u00f3rej czerpa\u0142em soki\u201d (HNR, 208n). Dobrze z&nbsp;nimi wsp\u00f3\u0142gra tak\u017ce ju\u017c przywo\u0142ywana wcze\u015bniej wypowied\u017a poety dla niemieckiego radia: \u201ejednym z&nbsp;przeoczonych wynik\u00f3w drugiej wojny \u015bwiatowej jest (\u2026) powstanie pa\u0144stw etnicznie czystych. Granice polityczne jak chyba nigdy jeszcze w&nbsp;historii pokrywaj\u0105 si\u0119 z&nbsp;granicami narod\u00f3w. (\u2026) Z&nbsp;politycznego punktu widzenia pa\u0144stwo etnicznie czyste jest by\u0107 mo\u017ce idea\u0142em, ale w\u0105tpi\u0119, czy jest ono idea\u0142em w&nbsp;\u015bwiecie kultury\u201d (MD, 128).<\/span><\/p>\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"alignleft is-resized\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"wp-image-2330 alignleft\" src=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/celan.jpg\" sizes=\"(max-width: 228px) 100vw, 228px\" srcset=\"https:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/celan-201x300.jpg 201w, https:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/celan-443x660.jpg 443w\" alt=\"\" width=\"228\" height=\"341\"><figcaption>Paul Celan. Domena publiczna<\/figcaption><\/figure>\n<\/div>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Lecz najpi\u0119kniejsze uj\u0119cie tego tematu znajdziemy w&nbsp;audycji po\u015bwi\u0119conej Paulowi Celanowi, kt\u00f3r\u0105 Herbert nagra\u0142 pod koniec \u017cycia. Przywo\u0142uje tu Czerniowce, miejsce urodzenia tego poety, ukazuj\u0105c je jako pomniejszone wcielenie Lwowa, dzi\u0119ki spotykaj\u0105cym si\u0119 z sob\u0105 wielu narodowo\u015bciom mog\u0105ce by\u0107 \u201ewyl\u0119garni\u0105 geniuszy\u201d, gdy\u017c \u201etam nie by\u0142o miejsca na ksenofobi\u0119 i z&nbsp;tego \u015brodowiska, z&nbsp;tej Aleksandrii, to by\u0142a Aleksandria, ostatnia Aleksandria Europy, powstali ludzie, kt\u00f3rych ja notowa\u0142em. Spotyka\u0142em i&nbsp;m\u00f3wi\u0119: \u2013 A, to z&nbsp;Czerniowiec? \u2013 pytam. \u2013 Tak, tak. A&nbsp;to wybitny matematyk, a&nbsp;to Canetti \u2013 z&nbsp;Czerniowiec. Dan Pagis, najlepszy poeta hebrajski (\u2026) rzuci\u0142 mi si\u0119 na szyj\u0119, a&nbsp;nic nie wiedzieli\u015bmy o&nbsp;sobie \u2013 z&nbsp;Czerniowiec\u201d<sup>23<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">B\u0105d\u017amy szczerzy. Teraz ju\u017c dobrze wiemy, \u017ce \u017cadna Aleksandria nie jest wolna od ksenofobii, z pewno\u015bci\u0105 za\u015b nie by\u0142 wolny od niej polski Lw\u00f3w, kt\u00f3ry wychowa\u0142 Zbigniewa Herberta. Cho\u0107 pisz\u0105cy te s\u0142owa zdawa\u0142 sobie oczywi\u015bcie spraw\u0119, \u017ce miasto owo by\u0142o terenem nie tylko konflikt\u00f3w, ale wr\u0119cz krwawych polsko-ukrai\u0144skich walk, za\u015b ju\u017c pierwsze dni po kl\u0119sce wrze\u015bnia 1939 przynios\u0142y anty\u017cydowskie zamieszki, by\u0142y dla\u0144 szokiem \u2013 podobnie jak zapewne dla wielu innych czytelnik\u00f3w \u2013 ustalenia Grzegorza Gaudena z jego ksi\u0105\u017cki<em>&nbsp;Lw\u00f3w \u2013 kres iluzji<\/em><sup>24<\/sup>. <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A wi\u0119c, m\u00f3wi\u0105c w najwi\u0119kszym skr\u00f3cie, fakt, i\u017c pocz\u0105wszy od jesieni 1918 roku dzielnica \u017cydowska we Lwowie by\u0142a przez p\u00f3\u0142tora roku w\u0142a\u015bciwie okupowana przez polskie wojsko, \u017ce mia\u0142y w tym czasie miejsce nie tylko nieprzeliczone rabunki, podpalenia, akty poni\u017cania \u017byd\u00f3w, ale te\u017c gwa\u0142ty i mordy, przynosz\u0105ce wed\u0142ug r\u00f3\u017cnych szacunk\u00f3w od 50 do 150 ofiar \u015bmiertelnych. I \u017ce sprawcami tego wszystkiego nie by\u0142 \u017caden \u201emargines\u201d, \u201eho\u0142ota\u201d, ale przede wszystkim cz\u0142onkowie regularnych formacji wojskowych.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"wp-image-2336 aligncenter\" src=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/czerniowce_polona_1931-1024x681.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Czerniowce, 1931. Biblioteka Narodowa\/Polona<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Sze\u015b\u0107 lat po rozpocz\u0119ciu si\u0119 tych wydarze\u0144 we Lwowie przyszed\u0142 na \u015bwiat Zbigniew Herbert. Nawet je\u015bli najbli\u017csi woleli oszcz\u0119dzi\u0107 mu tej wiedzy, mo\u017cemy chyba przyj\u0105\u0107, \u017ce gdy poeta kilka dekad p\u00f3\u017aniej wyrusza\u0142 w nostalgiczn\u0105 podr\u00f3\u017c do Lwowa, ukazuj\u0105c go jako oaz\u0119 woln\u0105 od upior\u00f3w narodowych nienawi\u015bci, nieco tylko retuszowa\u0142, poprawia\u0142 zapami\u0119tany przez siebie stan rzeczy w szlachetnej intencji przedstawienia swoim odbiorcom godnego na\u015bladowania wzoru. Dobrze przy tym wiedzia\u0142, \u017ce upiory te najcz\u0119\u015bciej w ludzkiej historii radz\u0105 sobie znakomicie. Warto tu mo\u017ce przypomnie\u0107, \u017ce znany wiersz Herberta&nbsp;<em>Rozwa\u017cania o problemie narodu<\/em>&nbsp;nie sk\u0142ada si\u0119 jedynie ze s\u0142ynnej frazy o \u201eokrwawionym w\u0119\u017ale\u201d, kt\u00f3ry \u201epowinien by\u0107 ostatnim jaki \/ wyzwalaj\u0105cy si\u0119 \/ potarga\u201d, ale tak\u017ce, a mo\u017ce przede wszystkim z bole\u015bnie trafnych formu\u0142, wed\u0142ug kt\u00f3rych niejasna i podejrzana wi\u0119\u017a narodowa objawia si\u0119 niejednokrotnie \u201ew blado\u015bci \/ w nag\u0142ym czerwienieniu \/ w ryku i wyrzucaniu r\u0105k\u201d, a ostatecznie \u201emo\u017ce zaprowadzi\u0107 \/ do po\u015bpiesznie wykopanego do\u0142u\u201d (WZ, 274).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"wp-image-1214 aligncenter\" src=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/osipmandelsztam2.jpg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Osip Mandelsztam. Domena publiczna<\/em><\/span><\/p>\n<h4><strong>\u201eM\u00f3j ukochany Osipie\u201d<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I jeszcze jedno pytanie, tym razem pozbawione rzetelnej odpowiedzi. Czy gdyby Zbigniew Herbert wiedzia\u0142 o lwowskich ekscesach anty\u017cydowskich z prze\u0142omu 1918 i 1919 roku i lat 30. \u2013 inaczej odnosi\u0142by si\u0119 do zarzut\u00f3w izraelskich dziennikarzy? Przyjmowa\u0142 je bowiem \u017ale: w prasowych wywiadach, inaczej ni\u017c w&nbsp;prowadzonych na spokojnie notatkach, m\u00f3g\u0142 by\u0107 zreszt\u0105 bardzo impulsywny, niesk\u0142onny do wywa\u017cania racji, potwierdza\u0142by to fakt, \u017ce przeczytawszy przywo\u0142any przez nas przed chwil\u0105 felieton z&nbsp;\u201eJerusalem Post\u201d i&nbsp;najwyra\u017aniej opacznie odczytuj\u0105c zamys\u0142 jego autora, ni mniej, ni wi\u0119cej, zabroni\u0142 Weinfeldowi dalszego publikowania swych utwor\u00f3w po hebrajsku<sup>25<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zamiast pr\u00f3bowa\u0107 dialogu z&nbsp;izraelskimi dziennikarzami, \u0142atwiej niew\u0105tpliwie by\u0142o mu my\u015ble\u0107 o&nbsp;\u017cydowskich poetach, o&nbsp;Amichaju, a&nbsp;tak\u017ce nie\u017cyj\u0105cym ju\u017c wtedy Danie Pagisie, kt\u00f3rego spotka\u0142 w&nbsp;po\u0142owie lat siedemdziesi\u0105tych na festiwalu w&nbsp;Holandii, a&nbsp;p\u00f3\u017aniej opisywa\u0142: \u201eowej pami\u0119tnej nocy (\u2026) od t\u0142umu oblegaj\u0105cego barek oderwa\u0142a si\u0119 wysoka, chuda posta\u0107, niezmiernie ow\u0142osiona (\u2026) i&nbsp;bez zb\u0119dnej ceremonii, pre\u00adzentacji \u2013 rozpocz\u0119li\u015bmy radosny taniec chasydzki \u2013 pod tytu\u0142em \u00abBrat Odnaleziony\u00bb. Do upad\u0142ego, do ostatniego tchu, do dna zachwytu ta\u0144czyli\u015bmy, hej!\u201d<sup>26<\/sup>. Dan Pagis, kt\u00f3remu w&nbsp;czasie wojny uda\u0142o si\u0119 uciec z&nbsp;obozu koncentracyjnego, urodzi\u0142 si\u0119 na Bukowinie, by\u0142 zatem jeszcze jednym z&nbsp;obywateli tej galicyjskiej Atlantydy, kt\u00f3r\u0105 niejednokrotnie wspomina\u0142 Herbert, kultury unicestwionej przez nienawi\u015b\u0107 i&nbsp;nacjonalizmy dwudziestego stulecia.<\/span><\/p>\n<figure class=\"alignleft is-resized\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/dan_pagins_cb1-742x1024.jpg\" alt=\"Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dan_pagins_cb1-742x1024.jpg\" width=\"232\" height=\"319\"><figcaption><span style=\"color: #808080;\"><em>Dan Pagis<\/em><\/span><\/figcaption><\/figure>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wr\u00f3ciwszy z&nbsp;Jerozolimy do Pary\u017ca, Herbert chcia\u0142 przek\u0142ada\u0107 na polski wiersze Pagisa, podobnie jak Amichaja, aby \u2013 jak tu uj\u0105\u0142 w&nbsp;li\u015bcie do Weinfelda \u2013 \u201ep\u0142omyk przyja\u017ani nie wygas\u0142\u201d<sup>27<\/sup>. Ostatecznie po tym zamy\u015ble pozostanie zarys jego w\u0142asnego utworu, zaczynaj\u0105cy si\u0119 od s\u0142\u00f3w: \u201eSzukam wierszy Dana Pagisa \/ \u2013 S\u0105 chyba teraz na pustyni \/ Widziano je mi\u0119dzy oaz\u0105 El-Djabel \/ a&nbsp;portem Eliat \/\/ S\u0105 na pewno w&nbsp;Czerniowcach \/ na ka\u017cdym rogu ulicy\u201d (WR, 280). By\u0142y to oczywi\u015bcie Czerniowce istniej\u0105ce ju\u017c po drugiej stronie \u015bmierci.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\">Najwi\u0119cej jednak uwagi, a&nbsp;przede wszystkim uczu\u0107 po\u015bwi\u0119ci\u0142 Herbert innemu \u017cydowskiemu poecie, Osipowi Mandelsztamowi, kt\u00f3ry zosta\u0142 zamordowany przez \u201ew\u0142adz\u0119 nieludzk\u0105\u201d, unicestwiony na rozkaz Stalina. Wysy\u0142a\u0142 zatem z&nbsp;Jerozolimy kartk\u0119 do Ryszarda Przybylskiego, autora ksi\u0105\u017cki na temat Mandelsztama o&nbsp;pi\u0119knym tytule&nbsp;<em>Wdzi\u0119czny go\u015b\u0107 Boga<\/em>, opowiadaj\u0105c mu z&nbsp;\u017calem, \u017ce rosyjskiego tw\u00f3rcy \u201enikt tu nie zna\u201d: \u201eChcia\u0142em po\u0142\u0105czy\u0107 moj\u0105 nagrod\u0119 z&nbsp;recytacj\u0105 jego poezji, ale nie by\u0142o t\u0142umacze\u0144\u201d<sup>28<\/sup>. Dotykamy zn\u00f3w bardzo intymnego pasma, w&nbsp;herbertowskim archiwum odnajduj\u0105c kartki wyrwane z&nbsp;dwuj\u0119zycznego tomu&nbsp;<em>Poezji&nbsp;<\/em>Mandelsztama, opublikowanego zreszt\u0105, o&nbsp;paradoksie, w&nbsp;stanie wojennym<sup>29<\/sup>. Jad\u0105c do Jerozolimy, w&nbsp;ten spos\u00f3b zabra\u0142 Herbert z sob\u0105 wiersz&nbsp;<em>Ta noc jest nieodwracalna<\/em>, na przek\u0142ad Marii Le\u015bniewskiej nanosi\u0142 poprawki, przede wszystkim jednak opatrywa\u0142 go poruszaj\u0105cym zdaniem: \u201em\u00f3j ukochany Osipie\u201d<sup>30<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pod koniec \u017cycia po\u015bwi\u0119ci Osipowi wiersz, a w&nbsp;ka\u017cdym razie nakre\u015bli jego szkic. Pami\u0119taj\u0105c o&nbsp;\u015bmierci Mandelsztama w&nbsp;\u0142agrze, czytamy tu: \u201ejak wszyscy wielcy poeci zosta\u0142 udzielnym b\u0142aznem \/ na dworze mch\u00f3w i&nbsp;porost\u00f3w w&nbsp;kr\u00f3lestwie tundry\u201d, po dziesi\u0119cioleciach, gdy ju\u017c prawie go zapomniano, przestano szuka\u0107 zagubionego w&nbsp;zbiorowej mogile cia\u0142a, widzimy go raz jeszcze \u2013 wy\u015bmiewanego przez kryminalist\u00f3w, g\u0142oduj\u0105cego, pr\u00f3buj\u0105cego przetrwa\u0107 na granicy szale\u0144stwa, gdy \u201eta\u0144czy ku uciesze urk\u00f3w \/ w&nbsp;\u015bmiertelnej koszuli strachu (\u2026) zapomniany na dnie czerwonego morza \/ kt\u00f3re zamkn\u0119\u0142o si\u0119 nad nim nie ujrzy Jeruzalem\u201d<sup>31<\/sup>. Ale jeszcze wi\u0119ksze wra\u017cenie robi kr\u00f3tki zapis, kt\u00f3ry zachowa\u0142 si\u0119 pod notatkami do tego utworu. Jednocze\u015bnie bowiem Herbert my\u015bla\u0142 o&nbsp;w\u0142asnej \u015bmierci, chcia\u0142 zatem jakby ugo\u015bci\u0107 tego, kt\u00f3remu odm\u00f3wiono godnego poch\u00f3wku, zn\u00f3w by\u0142 str\u00f3\u017cem swego brata, zaczyna\u0142 zdanie od s\u0142\u00f3w: \u201ePan Cogito pogrzeb\u201d, by zaraz nalega\u0107: \u201ei \u017ceby w&nbsp;grobie tym zrobiono miejsce \/ dla brata mego Osipa Mandelsztama\u201d<sup>32<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #000080;\">Wizja spoczywania w&nbsp;Ziemi \u015awi\u0119tej wraca\u0142a do niego, inny z&nbsp;notatnik\u00f3w przynosi zacz\u0105tek wiersza staj\u0105cego si\u0119 testamentem: \u201echcia\u0142bym \/ je\u015bli to \/ nie za du\u017cy \/ zaszczyt \/ mie\u0107 gr\u00f3b w&nbsp;\/ Jeruzalem\u201d. Ostatni\u0105 te\u017c wol\u0105 by\u0142o, aby gr\u00f3b odwiedzali bliscy: \u201eDavid m\u00f3j \/ cierpliwy nauczyciel mowy prorok\u00f3w\u201d, \u201em\u00f3j brat \/ Dan\u201d, kt\u00f3ry \u201enie przyjdzie \/ bo zmar\u0142 \/ zatem jest mi bliski \/ na wieczno\u015b\u0107\u201d. Prosi r\u00f3wnie\u017c Herbert o&nbsp;\u201ekadisz \/ mego (\u2026) przyjaciela Ala\u201d, Josifa Brodskiego o&nbsp;to, by si\u0119 \u201eweseli\u0142 \/ i&nbsp;\u017cyczy\u0142 mi spokoju\u201d. A&nbsp;wreszcie \u201eKasi\u0119 \u2013 kt\u00f3ra by\u0142a mi wierna\u201d, aby da\u0142a ofiar\u0119 \u201ena chleb dla ubogich \/ bo nie czyni\u0142em [tego] \/ za \u017cycia \/ dostatecznie cz\u0119sto\u201d<sup>33<\/sup>.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><strong>Pielgrzymka na Masad\u0119<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u201eMieszka\u0142 w&nbsp;Mishkenot Sha\u2019ananim (\u2026). Nie chcia\u0142 z&nbsp;nikim rozmawia\u0107. Krzycza\u0142 i&nbsp;z\u0142o\u015bci\u0142 si\u0119 po polsku. Dlatego zadzwonili do ambasady i&nbsp;poprosili o&nbsp;po\u015brednictwo. Pojecha\u0142am od razu. Przez kilka dni mieszka\u0142am<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\">za \u015bcian\u0105. Dnie ca\u0142e i&nbsp;d\u0142ugie kawa\u0142ki wieczor\u00f3w sp\u0119dza\u0142am w&nbsp;pokoju Herberta. S\u0142ucha\u0142am, jak czyta. Czyta\u0142am. Odbiera\u0142am telefony i&nbsp;m\u00f3wi\u0142am, \u017ce pan Herbert nie chce nikogo widzie\u0107. S\u0142ucha\u0142am, jak czyta. Czyta\u0142am.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #000080;\">Odbiera\u0142am telefony\u2026 By\u0142 bardzo s\u0142aby \u2013 z&nbsp;trudem chodzi\u0142. Zm\u0119czony i&nbsp;niech\u0119tny ca\u0142emu \u015bwiatu. Powtarza\u0142, \u017ce musi wej\u015b\u0107 na Masad\u0119. Kt\u00f3rego\u015b ranka nie zapuka\u0142 w&nbsp;\u015bcian\u0119. Nie by\u0142o go w&nbsp;pokoju. Nikt nie widzia\u0142, kiedy wyszed\u0142\u201d<sup>34<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Uzmys\u0142\u00f3wmy sobie, o&nbsp;czym dok\u0142adnie m\u00f3wi to wspomnienie Anki Grupi\u0144skiej, pisarki, reporta\u017cystki, kt\u00f3ra pracowa\u0142a wtedy w&nbsp;polskiej ambasadzie. Pomy\u015blmy, jaki strach zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do poety, \u017ce barykadowa\u0142 si\u0119 w&nbsp;pokoju, co\u015b krzycza\u0142, jak s\u0142ysza\u0142y przez drzwi m\u0142ode recepcjonistki \u2013 przewraca\u0142 krzes\u0142a<sup>35<\/sup>.<\/span><\/p>\n<figure class=\"alignleft is-resized\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"wp-image-2327 alignleft\" src=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/flawiusz-wojna-zydowska-book.jpg\" alt=\"\" width=\"179\" height=\"260\"><\/figure>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To musia\u0142 by\u0107 pierwszy atak depresji, gdy Grupi\u0144ska dotar\u0142a z&nbsp;Tel Awiwu, Herbert by\u0142 ju\u017c spokojniejszy, przyj\u0105\u0142 jej opiek\u0119, codziennie rano puka\u0142 do s\u0105siedniego pokoju, pokazywa\u0142 zacz\u0105tki wierszy, prosi\u0142, by mu czyta\u0142a&nbsp;<em>Wojn\u0119 \u017cydowsk\u0105<\/em>&nbsp;Flawiusza. M\u00f3wi\u0142 prawie ca\u0142y czas, jakby broni\u0105c si\u0119 przed cisz\u0105, poczuciem osaczenia. I&nbsp;nieustannie wraca\u0142 do powsta\u0144c\u00f3w z&nbsp;pierwszego wieku naszej ery, kt\u00f3rzy rzucili wyzwanie rzymskiemu imperium, kt\u00f3rych ostatni\u0105 twierdz\u0105 by\u0142a po\u0142o\u017cona na g\u00f3rskim szczycie Masada i&nbsp;kt\u00f3rzy woleli pope\u0142ni\u0107 zbiorowe samob\u00f3jstwo, ni\u017c si\u0119 podda\u0107. Jak wiemy, chcia\u0142 wybiera\u0107 stron\u0119 tych, kt\u00f3rych jest mniej i&nbsp;kt\u00f3rzy gin\u0105 w&nbsp;s\u0142usznej sprawie: uto\u017csamiaj\u0105cy walk\u0119 o&nbsp;wolno\u015b\u0107 ze spe\u0142nieniem woli Boga byli \u017cydowscy zeloci takiej postawy kwintesencj\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W oczach Grupi\u0144skiej Herbert, ju\u017c wcze\u015bniej dystansuj\u0105cy si\u0119 od fa\u0142szu oficjalnej celebry, podczas wydanego na jego cze\u015b\u0107 rautu w&nbsp;ambasadzie siedz\u0105cy z&nbsp;boku, na okiennym parapecie, i&nbsp;pokpiwaj\u0105cy z&nbsp;przem\u00f3wie\u0144, by\u0142 kim\u015b pe\u0142nym \u2013 kruchej mo\u017ce \u2013 dobroci, umiej\u0105cym rozpozna\u0107 w&nbsp;innych uczciwo\u015b\u0107 wewn\u0119trzn\u0105, szukaj\u0105cym czysto\u015bci my\u015blenia. W\u015br\u00f3d os\u00f3b, z&nbsp;kt\u00f3rymi potrafi\u0142 znale\u017a\u0107 porozumienie, by\u0142 izraelski bard Yaakov Rotblit, odwiedzaj\u0105cy go w&nbsp;\u201eSiedzibie bezpiecznych\u201d. Z&nbsp;weteranem, kt\u00f3ry w&nbsp;czasie wojny sze\u015bciodniowej straci\u0142 nog\u0119, a&nbsp;zarazem by\u0142 autorem s\u0142\u00f3w pie\u015bni&nbsp;<em>Shir LaShalom<\/em>, do dzi\u015b \u015bpiewanej jako symboliczny hymn nawo\u0142uj\u0105cy do zawarcia pokoju, autor&nbsp;<em>Pana Cogito<\/em>&nbsp;odnajdywa\u0142 wsp\u00f3lny j\u0119zyk, kt\u00f3rego brakowa\u0142o zupe\u0142nie podczas small talk\u00f3w z&nbsp;urz\u0119dnikami ambasady czy pewnie te\u017c izraelskimi organizatorami jego pobytu, kt\u00f3rzy naturalnie ci\u0105gle czego\u015b chcieli, umawiali wywiady, robili zdj\u0119cia. \u017beby dope\u0142ni\u0142y si\u0119 korespondencje, dopowiedzmy, \u017ce gdy w 1995 roku przez prawicowego \u017cydowskiego ekstremist\u0119 zamordowany zosta\u0142 Icchak Rabin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla i&nbsp;or\u0119downik zawarcia pokoju z&nbsp;Palesty\u0144czykami, w&nbsp;kieszeni jego koszuli znaleziono zakrwawion\u0105 kartk\u0119 z&nbsp;tekstem&nbsp;<em>Shir LaShalom<\/em>, gdy\u017c t\u0119 w\u0142a\u015bnie pie\u015b\u0144 \u015bpiewa\u0142 kilka minut wcze\u015bniej z&nbsp;t\u0142umem uczestnik\u00f3w pokojowego wiecu w&nbsp;Tel Awiwie<sup>36<\/sup>. Z&nbsp;Warszawy napisze wtedy Herbert do Grupi\u0144skiej: \u201ewstrz\u0105sn\u0119\u0142o mn\u0105 zab\u00f3jstwo Rabina. Zadzwoni\u0142em do Ambasady i&nbsp;duchem szed\u0142em w&nbsp;kondukcie pogrzebowym. (\u2026) Dobre s\u0142owa od wiernego przyjaciela Izraela, brata Zbigniewa\u201d<sup>37<\/sup>.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W 1991 roku, gdy adresatka tych s\u0142\u00f3w towarzyszy\u0142a mu w&nbsp;Mishkenot Sha\u2019ananim, poeta z&nbsp;trudem si\u0119 porusza\u0142, przechodz\u0105c przez pok\u00f3j, musia\u0142 si\u0119 oprze\u0107 o&nbsp;\u015bcian\u0119, by z\u0142apa\u0107 oddech. A&nbsp;jednak kt\u00f3rego\u015b dnia dos\u0142ownie znikn\u0105\u0142, dopiero po ponad dw\u00f3ch tygodniach, 29 maja, izraelscy celnicy dali zna\u0107 ambasadzie, \u017ce odlecia\u0142 z&nbsp;Tel Awiwu. Nie wiadomo, co dok\u0142adnie si\u0119 z&nbsp;nim dzia\u0142o, dok\u0105d w\u0119drowa\u0142, z&nbsp;kim dzieli\u0142 miseczk\u0119 hummusu i&nbsp;talerz oliwek, butelk\u0119 wina, z&nbsp;jakimi my\u015blami szed\u0142 pod \u015acian\u0119 P\u0142aczu, dotyka\u0142 jej ciep\u0142ych kamieni. Archiwum tym razem podsuwa jedynie hotelowe rachunki, w&nbsp;tym ze s\u0142ynnego King David<sup>38<\/sup>. W&nbsp;p\u00f3\u017aniejszym li\u015bcie do Weinfelda sam Herbert \u0142adnie wspomnia\u0142, \u017ce mia\u0142 czas na ogl\u0105danie obok zabytk\u00f3w tak\u017ce \u201e\u015bwiat\u0142a Izraela o&nbsp;r\u00f3\u017cnych porach dnia\u201d<sup>39<\/sup>. Tak naprawd\u0119 z&nbsp;przyjaci\u00f3\u0142mi dzieli\u0142 si\u0119 tylko jedn\u0105 chwil\u0105, zapewnia\u0142, \u017ce na kr\u00f3tko przed wyjazdem zdo\u0142a\u0142 wej\u015b\u0107 na Masad\u0119, i&nbsp;to nie korzystaj\u0105c z&nbsp;kursuj\u0105cej tam kolejki linowej, ale pieszo, wij\u0105c\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy ska\u0142ami, chwilami przypominaj\u0105c\u0105 drabin\u0119 \u015acie\u017ck\u0105 W\u0119\u017ca: \u201ebez wody, w&nbsp;z\u0142ych butach, a&nbsp;przecie\u017c zrobi\u0142em t\u0119 drog\u0119 w&nbsp;nieca\u0142e trzy kwadranse. Wi\u0119c op\u0142aci\u0142 si\u0119 ca\u0142y trud\u201d<sup>40<\/sup>. Doprawdy trudno dociec, czy by\u0142o to fizycznie mo\u017cliwe, pi\u0119kniej jednak b\u0119dzie wierzy\u0107, \u017ce tak, \u017ce poeta raz jeszcze nie pozwoli\u0142 si\u0119 pokona\u0107 w\u0142asnemu cia\u0142u. I&nbsp;tak o&nbsp;\u015bwitaniu, zarankiem majowego dnia, odby\u0142 pielgrzymk\u0119.<\/span><\/p>\n<hr>\n<p class=\"has-small-font-size\"><span style=\"color: #808080;\"><strong>ANDRZEJ FRANASZEK<\/strong> ur. 1971. Krytyk literacki, pracownik Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, sekretarz Mi\u0119dzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta. Autor ksi\u0105\u017cek&nbsp;<em>Mi\u0142osz. Biografia<\/em>&nbsp;(Krak\u00f3w, 2011; za kt\u00f3r\u0105 otrzyma\u0142 m.in. Nagrod\u0119 Fundacji im. Ko\u015bcielskich, Nagrod\u0119 Nike Czytelnik\u00f3w \u201eGazety Wyborczej\u201d, Nagrod\u0119 im. Kazimierza Wyki oraz Nagrod\u0119 Ministra Kultury i Edukacji Narodowej),&nbsp;<em>Ciemne \u017ar\u00f3d\u0142o. Esej o cierpieniu w tw\u00f3rczo\u015bci Zbigniewa Herberta<\/em>&nbsp;(Londyn, 1998; wyd. II: Krak\u00f3w, 2008),&nbsp;<em>Przepustka z piek\u0142a. 44 szkice o literaturze i przygodach duszy<\/em>&nbsp;(Krak\u00f3w, 2010) oraz&nbsp;<em>Herbert. Biografia<\/em>, t. 1-2 (Krak\u00f3w, 2018).<\/span><\/p>\n<hr class=\"wp-block-separator\">\n<p>* Powy\u017cszy tekst jest cz\u0119\u015bciowo uzupe\u0142nionym fragmentem ksi\u0105\u017cki Andrzeja Franaszka&nbsp;<em>Herbert. Biografia<\/em>, opublikowanej przez Wydawnictwo Znak (2018).<\/p>\n<hr>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><strong>Przypisy<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>1<\/sup>&nbsp;Cyt. za: ZHDW, 55. Dla uproszczenia zapisu w tek\u015bcie niniejszym pos\u0142u\u017cono si\u0119 nast\u0119puj\u0105cymi skr\u00f3tami: AZH \u2013 Archiwum Zbigniewa Herberta, Biblioteka Narodowa, Zak\u0142ad R\u0119kopis\u00f3w, Warszawa; GH \u2013 Zbigniew Herbert,&nbsp;<em>G\u0142osy Herberta<\/em>, opr. B. Toru\u0144czyk, Warszawa 2008; MD \u2013 Zbigniew Herbert,&nbsp;<em>Mistrz z Delft i inne utwory odnalezione<\/em>, opr. B. Toru\u0144czyk, H. Citko, Warszawa 2008; WG \u2013 Zbigniew Herbert,&nbsp;<em>W\u0119ze\u0142 gordyjski oraz inne pisma rozproszone 1948\u20131998<\/em>, t. 1-2, opr. P. K\u0105dziela, Warszawa 2008; WR \u2013 Zbigniew Herbert,&nbsp;<em>Utwory rozproszone. (Rekonesans)<\/em>, opr. R. Krynicki, Krak\u00f3w 2010; WZ \u2013 Zbigniew Herbert,&nbsp;<em>Wiersze zebrane<\/em>, opr. R. Krynicki, Krak\u00f3w 2008; ZHCM \u2013 Zbigniew Herbert, Czes\u0142aw Mi\u0142osz,&nbsp;<em>Korespondencja<\/em>, opr. B. Toru\u0144czyk i M. Tabor, Warszawa 2006; ZHFC \u2013 Zbigniew Herbert, Listy do Francesco M. Cataluccia, w:&nbsp;<em>Herbert \u2013 studia i dokumenty<\/em>, opr. P. K\u0142oczowski, Warszawa 2008, s. 131\u2013156; ZHDW \u2013 Zbigniew Herbert, Dawid Weinfeld,&nbsp;<em>Listy<\/em>, opr. R. Krynicki, Krak\u00f3w 2008.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>2<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do K. Herbert, Berlin, 29 grudnia 1986, GH, 59.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>3<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do Cz. Mi\u0142osza, Pary\u017c, 9 maja 1990, ZHCM, 126.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>4<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do T. Venclovy, Pary\u017c, 16 maja 1990, w: Z. Herbert,&nbsp;<em>Listy do Tomasa Venclovy<\/em>, \u201eZeszyty Literackie\u201d, nr 70.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>5<\/sup>&nbsp;D. Weinfeld,&nbsp;<em>Rozproszone wspomnienia o&nbsp;Herbercie w&nbsp;Izraelu<\/em>, w:&nbsp;<em>Wierno\u015b\u0107. Wspomnienia o&nbsp;Zbigniewie Herbercie,&nbsp;<\/em>opr. A. Romaniuk, Warszawa 2014, s.&nbsp;477.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>6<\/sup>&nbsp;D. Weinfeld,&nbsp;<em>Rozproszone wspomnienia<\/em>\u2026, dz. cyt., s.&nbsp;476.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>7<\/sup>&nbsp;Cyt. za:&nbsp;<a style=\"color: #808080;\" href=\"https:\/\/www.poetryfoundation.org\/poems-and-poets\/poets\/detail\/yehuda-amichai\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"https:\/\/www.poetryfoundation.org\/poems-and-poets\/poets\/detail\/yehuda-amichai (otwiera si\u0119 na nowej zak\u0142adce)\">https:\/\/www.poetryfoundation.org\/poems-and-poets\/poets\/detail\/yehuda-amichai<\/a>, dost\u0119p: 25 kwietnia 2015.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>8<\/sup>&nbsp;AZH, Akc. 17877.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>9<\/sup>&nbsp;J. Katz,&nbsp;<em>Jechuda Amichai<\/em>, \u201eZnak\u201d 1997, nr 3.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>10<\/sup>&nbsp;Cyt. za: ZHDW, 57.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>11<\/sup>&nbsp;Cyt. za: ZHDW, 55.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>12<\/sup>&nbsp;Por. AZH, Akc. 18033, t. 7.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>13&nbsp;<\/sup>List Z. Herberta do K. Herbert, Berlin, 3 lutego 1978, AZH, Akc. 17974, t. 10.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>14<\/sup>&nbsp;Cyt. za: M. Antoniuk,&nbsp;<em>Otwieranie g\u0142osu. Studium o&nbsp;wczesnej tw\u00f3rczo\u015bci Zbigniewa Herberta (do 1957 roku)<\/em>, Krak\u00f3w 2009, s.&nbsp;100.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>15&nbsp;<\/sup>List Z. Herberta do D. Weinfelda, Izabelin, 9 maja 1984, ZHDW, 7.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>16<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do D. Weinfelda, b.m., 1 lutego 1985, ZHDW, 11.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>17<\/sup>&nbsp;Na marginesie tej strony znajdziemy nieco zaskakuj\u0105cy dopisek: \u201eTak by\u0142o zawsze\u201d (MD, 178).<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>18<\/sup>&nbsp;Wnikliwe \u015bledztwo w&nbsp;tej sprawie przeprowadzi\u0142 Rafa\u0142 \u017bebrowski, por. R. \u017bebrowski,<em>&nbsp;Zbigniew Herbert. \u201eKamie\u0144 na kt\u00f3rym mnie urodzono\u201d<\/em>, Warszawa 2011, s.&nbsp;604 n.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>19<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do W. Odojewskiego, Pary\u017c, 13 maja 1991; \u201eRzeczpospolita\u201d 2007, nr 104.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>20&nbsp;<\/sup>A.B. Safrai, felieton z&nbsp;cyklu&nbsp;<em>City Report<\/em>, \u201eThe Jerusalem Post\u201d, 15 maja 1991, prze\u0142. A. Bara\u0144czak, cyt. za: ZHDW, 25.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>21<\/sup>&nbsp;J. Pawelec, P. Szeliga,&nbsp;<em>Nadgoni\u0107 czas. Wywiad rzeka ze Zdzis\u0142awem Najderem<\/em>, Warszawa 2009, s.&nbsp;216.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>22<\/sup>&nbsp;R. \u017bebrowski,&nbsp;<em>Zbigniew Herbert<\/em>,&nbsp;<em>\u201eKamie\u0144 na kt\u00f3rym mnie urodzono\u201d,&nbsp;<\/em>Warszawa 2011, s.&nbsp;208.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>23<\/sup>&nbsp;Z. Herbert,&nbsp;<em>Nieprzemijaj\u0105ce \u015bwiat\u0142o. O&nbsp;Paulu Celanie<\/em>, w:&nbsp;<em>Herbert \u2013 studia i&nbsp;dokumenty<\/em>, opr. P. K\u0142oczowski, Warszawa 2008, s.&nbsp;282.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>24<\/sup>&nbsp;G. Gauden,&nbsp;<em>Lw\u00f3w \u2013 kres iluzji. Opowie\u015b\u0107 o pogromie listopadowym 1918<\/em>, Krak\u00f3w 2019. Por. tak\u017ce:&nbsp;<a style=\"color: #808080;\" href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/magazyn\/7,124059,24206235,grzegorz-gauden-zrozumialem-co-sie-stalo-22-listopada-1918.html\">http:\/\/wyborcza.pl\/magazyn\/7,124059,24206235,grzegorz-gauden-zrozumialem-co-sie-stalo-22-listopada-1918.html<\/a>, dost\u0119p: 24 listopada 2018.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\">Na ten temat por. tak\u017ce:&nbsp;<a style=\"color: #808080;\" href=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/1495-2\/\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"J. We\u0142ykanowicz (otwiera si\u0119 na nowej zak\u0142adce)\">J. We\u0142ykanowicz<\/a>&nbsp;dot. l. 18-30;&nbsp;<a style=\"color: #808080;\" href=\"http:\/\/www.zeszytyliterackie.pl\/1484-2\/\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"E. Feuerman (otwiera si\u0119 na nowej zak\u0142adce)\">E. Feuerman dot. l. 30. (przyp. red. \u201eZL\u201d).<\/a><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>25<\/sup>&nbsp;Por. list Z. Herberta do D. Weinfelda, Pary\u017c, 9 czerwca 1991, ZHDW, 23.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>26&nbsp;<\/sup>Cyt. za: ZHDW, 60.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>27<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do D. Weinfelda, Pary\u017c, 9 czerwca 1991, ZHDW, 24.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>28<\/sup>&nbsp;By\u0107 mo\u017ce stara\u0142 si\u0119 wtedy Herbert zaprosi\u0107 do Jerozolimy jeszcze innego, \u017cydowsko-rosyjskiego poet\u0119, Josifa Brodskiego, skoro pisze w&nbsp;nast\u0119pnym zdaniu: \u201eBiedny Josif jeszcze raz nie dojecha\u0142\u201d; kartka Z. Herberta do R. Przybylskiego, Jerozolima, 29 maja 1991, Archiwum Ryszarda Przybylskiego.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>29<\/sup>&nbsp;Por. O. Mandelsztam, [Ta noc jest nieodwracalna\u2026], prze\u0142. M. Le\u015bniewska, w: ten\u017ce,&nbsp;<em>Poezje<\/em>, Krak\u00f3w 1983, s.&nbsp;143.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>30<\/sup>&nbsp;AZH, Akc. 18033, t. 7.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>31<\/sup>&nbsp;WR, 293<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>32<\/sup>&nbsp;AZH, Akc. 17956, t. 3.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>33<\/sup>&nbsp;AZH, Akc. 17955, t. 141.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>34<\/sup>&nbsp;A. Grupi\u0144ska,&nbsp;<em>Spotkanie nasycone<\/em>, w:&nbsp;<em>Wierno\u015b\u0107<\/em>, dz. cyt., s.&nbsp;481.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>35<\/sup>&nbsp;Te i&nbsp;nast\u0119pne informacje na podstawie rozmowy autora z&nbsp;Ank\u0105 Grupi\u0144sk\u0105, Warszawa, 31 marca 2017.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>36<\/sup>&nbsp;Por.&nbsp;<a style=\"color: #808080;\" href=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Yaakov_Rotblit\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Yaakov_Rotblit (otwiera si\u0119 na nowej zak\u0142adce)\">https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Yaakov_Rotblit<\/a>, dost\u0119p: 28 kwietnia 2015.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>37<\/sup>&nbsp;Cyt. za: A. Grupi\u0144ska,&nbsp;<em>Spotkanie nasycone<\/em>, dz. cyt., s.&nbsp;482.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>38<\/sup>&nbsp;Por. np. AZH, Akc. 18033, t. 7.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>39<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do D. Weinfelda, Warszawa, 5 maja 1992, ZHDW, 27.<\/span><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><sup>40<\/sup>&nbsp;List Z. Herberta do D. Weinfelda, Pary\u017c, 9 czerwca 1991, ZHDW, 23. Por. tak\u017ce: \u201eDwa dni przed wyjazdem zdoby\u0142em Masad\u0119 \u015bmia\u00ad\u0142ym samotnym podej\u015bciem \u015bcie\u017ck\u0105 w\u0119\u017cy\u201d \u2013 list Z. Herberta do F. Cataluccia, Pary\u017c, 5 czerwca 1991, ZHFC, 136.<\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div id=\"content\" class=\"content-alignment\">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zbigniew Herbert: \u201eChcia\u0142bym mie\u0107 gr\u00f3b w Jeruzalem\u201d ANDRZEJ FRANASZEK P\u0142askowy\u017c Masady. Domena publiczna Dzi\u0119kuj\u0105c za Nagrod\u0119 Miasta Jerozolimy, Herbert ostatnie zdania przem\u00f3wienia mia\u0142 zapisane wyra\u017anymi, wielkimi literami, czyta\u0142 je bowiem po hebrajsku. Brzmia\u0142y one: \u201ecz\u0142owiek z&nbsp;dalekiej Polski przynosi Wam s\u0142owa i&nbsp;uczucia wielkiej sympatii i&nbsp;solidarno\u015bci, w&nbsp;z\u0142ym i&nbsp;dobrym, w&nbsp;smutku i&nbsp;rado\u015bci. \u017bycz\u0119 wszystkim ludziom dobrej woli mieszkaj\u0105cym na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79673"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=79673"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79673\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":79894,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79673\/revisions\/79894"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=79673"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=79673"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=79673"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}