{"id":79963,"date":"2020-08-07T17:09:26","date_gmt":"2020-08-07T15:09:26","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=79963"},"modified":"2020-07-29T08:26:28","modified_gmt":"2020-07-29T06:26:28","slug":"07-09-49","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=79963","title":{"rendered":"Rudi Herrnstadt: \u201ePami\u0119tniki z Breslau\u201d (cz. I)"},"content":{"rendered":"<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/chidusz.png\" alt=\"\" width=\"35%\" \/><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/rudi-herrnstadt-pamietniki-breslau-wspomnienia-przedwojenny-wroclaw-breslau-zydzi-jewish-breslau\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Rudi Herrnstadt: \u201ePami\u0119tniki z Breslau\u201d (cz. I)<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>RUDI HERRNSTADT<br \/>\n<\/strong>T\u0142umaczenie: <strong>Jolanta R\u00f3\u017cy\u0142o<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\" \/>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/marek-edelman-i-byla-milosc-w-getcie-recenzja-getto-walczy-edelman-pamietniki-z-breslau-wspomnienia-army-of-lovers-historia-zespolu-geje-rabini-lgbt-judaizm-02.png\" width=\"100%\" \/><span style=\"color: #808080;\"><em>Fragment ok\u0142adki \u201eChiduszu&#8221; 5\/2019 b\u0119d\u0105cej ilustracj\u0105 do wspomnie\u0144 Rudiego Herrnstadta. Autorka: Edyta Marciniak<\/em><\/span><\/p>\n<h4>RUDI HERRNSTADT URODZI\u0141 SI\u0118 W BRESLAU W 1904 ROKU W DO\u015a\u0106 UPRZYWILEJOWANEJ RODZINIE \u015aWIECKICH \u017bYD\u00d3W. PRZE\u017bY\u0141 WOJN\u0118, EMIGRUJ\u0104C W 1936 ROKU DO RPA. JEGO DZIADEK I OJCIEC POSIADALI WYSOKIE NIEMIECKIE ODZNACZENIA WOJSKOWE, BYLI SZANOWANYMI, ODNOSZ\u0104CYMI SPORE SUKCESY OBYWATELAMI. W\u0141A\u015aCIWIE DO MOMENTU, W KT\u00d3RYM RUDI ZOSTA\u0141 WYRZUCONY Z BUDYNKU S\u0104DU PRZEZ KRZYCZ\u0104CY \u201e<i>JUDEN RAUS<\/i>\u201d ODDZIA\u0141 SA\u00a0 \u201eNIKT NIE BRA\u0141 HITLERA NA POWA\u017bNIE\u201d. WSPOMNIENIA, KT\u00d3RE SPISA\u0141 DLA SWOICH WNUK\u00d3W, S\u0104 BOGATYM OPISEM \u017bYCIA KULTURALNEGO PRZEDWOJENNEGO WROC\u0141AWIA I\u2026 PRZYJEMN\u0104 LEKTUR\u0104. ICH T\u0141UMACZENIE W 2019 ROKU OPUBLIKOWALI\u015aMY\u00a0W CZTERECH ODCINKACH W \u201eCHIDUSZU\u201d.\u00a0PONI\u017bEJ PREZENTUJEMY PIERWSZ\u0104 CZ\u0118\u015a\u0106 WSPOMNIE\u0143.<\/h4>\n<hr \/>\n<h4><strong>CZ\u0118\u015a\u0106 I<\/strong><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"><em>Drodzy Wnukowie,<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"><em>Jako \u017ce ja i babcia wchodzimy powoli w etap \u2013 nazwijmy to \u2013 zmierzchu naszego \u017cycia, czuj\u0119, \u017ce powinienem odpowiedzie\u0107 na liczne pro\u015bby Waszej mamy i mojego brata Hansa, aby przela\u0107 na papier i ofiarowa\u0107 Wam oraz ca\u0142emu Waszemu pokoleniu pewne detale z mojego \u017cycia, kt\u00f3rego historia zaczyna si\u0119 w roku 1904.<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"><em>Oczywi\u015bcie moje wspomnienia z dzieci\u0144stwa i wczesnej m\u0142odo\u015bci s\u0105 do\u015b\u0107 niewyra\u017ane, ale by\u0107 mo\u017ce rzeczy, kt\u00f3re mam zamiar tu spisa\u0107, pomog\u0105 dostrzec jakie\u015b zwi\u0105zki i podobie\u0144stwa mi\u0119dzy Wami a Waszymi przodkami \u2013 przynajmniej tymi ze strony Herrnstadt\u00f3w.<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\"><em>Zadanie, kt\u00f3rego si\u0119 podejmuj\u0119, wymaga sporo czasu, ale je\u015bli b\u0119dzie mi on dany, mam nadziej\u0119 je uko\u0144czy\u0107 i zostawi\u0107 Wam pewne warto\u015bciowe wskaz\u00f3wki, kt\u00f3re pozwol\u0105 zrozumie\u0107, co dzia\u0142o si\u0119 w rodzinie Herrnstadt\u00f3w i jakie by\u0142y nasze relacje na d\u0142ugo przed Waszym przyj\u015bciem na ten \u015bwiat.\u00a0<\/em><\/span><br \/>\n<img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"aligncenter wp-image-10032\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/pasted-image-0.png\" alt=\"pasted-image-0\" width=\"292\" height=\"136\" data-id=\"10032\" \/><\/p>\n<h4 style=\"text-align: center;\"><b>BRESLAU PRZED WYBUCHEM PIERWSZEJ WOJNY \u015aWIATOWEJ (1904-1914)<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Breslau by\u0142 stolic\u0105 \u015al\u0105ska \u2013 prowincji Prus, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 najwi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 Rzeszy Niemieckiej po wojnie francusko-pruskiej w 1870 roku. Wilhelm I, na\u00f3wczas kr\u00f3l Prus, zosta\u0142 cesarzem niemieckim. W 1904 roku, kiedy si\u0119 urodzi\u0142em, Niemcy znajdowa\u0142y si\u0119 pod panowaniem Wilhelma II, wnuka Wilhelma I i syna kr\u00f3lowej Wiktorii.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Niemcy by\u0142y w tym czasie silnym i bogatym krajem. Moi rodzice, Martin i Grete Herrnstadt, nale\u017celi do bogatej klasy \u015bredniej i tworzyli cudownie dobran\u0105 par\u0119. Wzi\u0119li \u015blub w 1901 roku, a ju\u017c w 1903 urodzi\u0142 si\u0119 ich pierwszy syn, G\u00fcnter Gustav \u2013 wasz dziadek wujeczny Gerald, kt\u00f3ry mieszka w Sarasocie na Florydzie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nie wiem, gdzie dok\u0142adnie w Breslau si\u0119 urodzi\u0142em, ale pami\u0119tam doskonale nasze mieszkanie na Lothringerstra\u00dfe 3<a style=\"color: #000080;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/rudi-herrnstadt-pamietniki-breslau-wspomnienia-przedwojenny-wroclaw-breslau-zydzi-jewish-breslau\/#_ftn1\" name=\"_ftnref1\"><sup>[1]<\/sup><\/a>, znajduj\u0105cej si\u0119 w bliskiej odleg\u0142o\u015bci od licznych sklep\u00f3w oraz linii tramwajowej. Wycieczka do centrum tramwajem zajmowa\u0142a oko\u0142o dwudziestu minut. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 taboru stanowi\u0142y ju\u017c wtedy pojazdy elektryczne, cho\u0107 pami\u0119tam jeszcze te ci\u0105gni\u0119te przez konie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na Lothringerstra\u00dfe dzieli\u0142em pok\u00f3j z G\u00fcnterem. Rodzice mieli oczywi\u015bcie w\u0142asn\u0105 sypialni\u0119. W mieszkaniu by\u0142 salon, osobna jadalnia i \u2013 opr\u00f3cz kuchni i \u0142azienki \u2013 pok\u00f3j go\u015bcinny, kt\u00f3ry od 1909 roku s\u0142u\u017cy\u0142 za sypialni\u0119 Hansa i jego niani. Rodzice zatrudniali kuchark\u0119 i osob\u0119 do pomocy przy dzieciach. S\u0142u\u017cba by\u0142a lojalna, rzetelna i bardzo nam bliska. Co tydzie\u0144 odwiedza\u0142 nas nasz lekarz rodzinny. Doktor Richard Weigert by\u0142 obecny przy wszystkich naszych dolegliwo\u015bciach (nie przypominam sobie wielu). Najbardziej bolesn\u0105 chorob\u0105, jak\u0105 pami\u0119tam z dzieci\u0144stwa, by\u0142 atak wirusa \u015bwinki. Hans oko\u0142o 1911 roku przeszed\u0142 zapalenie p\u0142uc \u2013 wtedy by\u0142a to bardzo gro\u017ana choroba, kt\u00f3ra wp\u0119dzi\u0142a nas w ogromny niepok\u00f3j. Doktor Weigert wielokrotnie ratowa\u0142 mu \u017cycie, przychodz\u0105c do niego tak\u017ce w nocy.\u00a0<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Zanim w 1910 roku rozpocz\u0105\u0142em nauk\u0119 w szkole, sp\u0119dza\u0142em mn\u00f3stwo czasu w wielkim mieszkaniu rodzic\u00f3w mamy, Emmy i Isidora M\u00fcller\u00f3w, mieszkaj\u0105cych dok\u0142adnie naprzeciwko nas, przy Lothringerstra\u00dfe 6. Pami\u0119tam, jakby to by\u0142o wczoraj \u2013 mieszkanie na pierwszym pi\u0119trze z mn\u00f3stwem du\u017cych pokoi. Wszystkie okna wychodzi\u0142y na do\u015b\u0107 ciekawe podw\u00f3rze. W\u0142a\u015bcicielem kamienicy by\u0142 bardzo bogaty jubiler o nazwisku Frei, kt\u00f3ry przy budynku mia\u0142 stajni\u0119. Uwielbia\u0142em patrze\u0107, jak wyprowadzano z niej konie i zaprz\u0119gano je do bardzo eleganckiej bryczki pana Freia. Pami\u0119tam te\u017c dobrze du\u017cy bujany fotel, na kt\u00f3ry si\u0119 gramoli\u0142em, aby godzinami w nim marzy\u0107, jednocze\u015bnie obserwuj\u0105c papug\u0119, kt\u00f3ra bez przerwy do mnie m\u00f3wi\u0142a ze swojej klatki. Pami\u0119tam, jak podgl\u0105da\u0142em babci\u0119 Emm\u0119 w kuchni. By\u0142a \u015bwietn\u0105 kuchark\u0105 \u2013 ka\u017cdy posi\u0142ek, kt\u00f3ry serwowa\u0142a, by\u0142 wybitny. Dziadek Isidor by\u0142 naj\u017cyczliwsz\u0105 osob\u0105, jak\u0105 zna\u0142em. Jego biuro mie\u015bci\u0142o si\u0119 naprzeciwko wej\u015bcia do mieszkania. Godzinami przesiadywa\u0142em tam na dywanie, patrz\u0105c, jak pracuje. Do dzi\u015b nie wiem, co on w\u0142a\u015bciwie robi\u0142, ale lubi\u0142em patrze\u0107, jak krz\u0105ta si\u0119 z k\u0105ta w k\u0105t. Pami\u0119tam te\u017c cioci\u0119 Clar\u0119, m\u0142odsz\u0105 siostr\u0119 mamy (Emma i Isidor mieli dw\u00f3ch syn\u00f3w i trzy c\u00f3rki). Ciocia Clara by\u0142a nadzwyczaj pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0105. Lubi\u0142a opowiada\u0107 nam r\u00f3\u017cne niesamowite historie. Hipnotyzowa\u0142a nas jej przezroczysta sk\u00f3ra, jej pi\u0119kne d\u0142onie (kiedy jako dziecko by\u0142em chory, wystarczy\u0142o, \u017ce pomy\u015bla\u0142em o d\u0142oniach cioci Clary i od razu czu\u0142em si\u0119 lepiej). By\u0142a jednak powa\u017cnie chora i kiedy w 1915 roku zmar\u0142a na bia\u0142aczk\u0119, mia\u0142em okazj\u0119 po raz ostatni zobaczy\u0107 jej d\u0142onie, tym razem z\u0142o\u017cone na piersi na \u0142o\u017cu \u015bmierci. Nigdy nie zapomn\u0119 tej poruszaj\u0105cej chwili, po kt\u00f3rej na d\u0142ugo pogr\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 w smutku.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dziadek Isidor by\u0142 ulubie\u0144cem wszystkich. Zawsze, kiedy wracali\u015bmy ze szko\u0142y, kr\u0119ci\u0142 si\u0119 gdzie\u015b w pobli\u017cu przystanku tramwajowego, maj\u0105c przy sobie pude\u0142ko czekoladek, kt\u00f3re uwielbiali\u015bmy. Prawie ka\u017cdej niedzieli moi rodzice,\u00a0<i>Gro\u00dfvater\u00a0<\/i>Isidor,\u00a0<i>Gro\u00dfmutter\u00a0<\/i>Emma, G\u00fcnter i ja (a p\u00f3\u017aniej r\u00f3wnie\u017c Hans) brali\u015bmy bryczk\u0119 do ZOO, gdzie sp\u0119dzali\u015bmy cudowne chwile. Emma M\u00fcller zmar\u0142a nied\u0142ugo po \u015bmierci cioci Clary, a dziadek Isidor po wojnie w 1919 roku [\u2026]. Uwielbia\u0142 gra\u0107 w karty i zawsze pali\u0142 ci\u0119\u017ckie cygara. Zmar\u0142 w wieku siedemdziesi\u0119ciu lat.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Oczywi\u015bcie i dziadek Isidor, i babcia Emma mieli liczne rodze\u0144stwo, jednak zanim wam o nim opowiem, musz\u0119 wspomnie\u0107 o moich drugich dziadkach \u2013 rodzicach ojca. Zna\u0142em ich tylko z opowie\u015bci, bo oboje zmarli przed sze\u015b\u0107dziesi\u0105tk\u0105, kiedy nie by\u0142o mnie jeszcze na \u015bwiecie. Ich portrety wisia\u0142y jednak w salonie na Lothringerstra\u00dfe i, naturalnie, jako dzieci byli\u015bmy bardzo ciekawi tych postaci, cz\u0119sto i ch\u0119tnie s\u0142uchali\u015bmy wi\u0119c historii z ich \u017cycia.\u00a0<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dziadek Gustav urodzi\u0142 si\u0119 oko\u0142o 1840 roku w ma\u0142ej miejscowo\u015bci Militsch [Milicz] na \u015al\u0105sku. By\u0142 wysoce szanowany za swoj\u0105 szczero\u015b\u0107, uczciwo\u015b\u0107 i niez\u0142omny charakter. Z tego, co pami\u0119tam, pracowa\u0142 w handlu. Ws\u0142awi\u0142 si\u0119 jako \u017co\u0142nierz pruskiej armii w 1864 roku w wojnie du\u0144sko-pruskiej \u2013 konflikcie o Szlezwik-Holsztyn mi\u0119dzy Niemieckim Bundem [Zwi\u0105zkiem Niemieckim] a Dani\u0105. Dziadek wykaza\u0142 si\u0119 niezwyk\u0142\u0105 odwag\u0105 w rozstrzygaj\u0105cej bitwie pod\u00a0Dybb\u00f8l i zosta\u0142 nagrodzony wysokim odznaczeniem militarnym, co dla \u017byda w tamtych czasach by\u0142o wyj\u0105tkowym zaszczytem. Pami\u0119tam, \u017ce \u2013 chyba jeszcze zanim urodzi\u0142 si\u0119 Hans \u2013 rodzice zabrali mnie i G\u00fcntera na milicki cmentarz, bardzo blisko Breslau, gdzie pochowany by\u0142 dziadek. Na nagrobku wymienione by\u0142y jego wszystkie wojenne zas\u0142ugi.\u00a0<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Babcia Rike prze\u017cy\u0142a dziadka, cho\u0107 nie wiem dok\u0142adnie, o ile lat. Po jego \u015bmierci przenios\u0142a si\u0119 chyba do Breslau, gdzie opiekowa\u0142y si\u0119 ni\u0105 jej dzieci. Umar\u0142a na raka, musia\u0142o to by\u0107 jeszcze w poprzednim stuleciu. W rodzinie kr\u0105\u017cy\u0142o wiele historii o jej niezwyk\u0142ej dobroci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wszyscy dziadkowie mieli oczywi\u015bcie liczne rodze\u0144stwo, ale prawie w og\u00f3le ich nie pami\u0119tam. Byli rozsypani po ca\u0142ym \u015al\u0105sku. Nazywali\u015bmy ich \u201ekomitetem pogrzebowym\u201d, bo widywali\u015bmy ich tylko wtedy, kiedy kto\u015b z rodziny umar\u0142. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Znacznie lepiej pami\u0119tam rodze\u0144stwo rodzic\u00f3w, moich wujk\u00f3w i ciotki oraz ich dzieci. Opowiada\u0142em wam ju\u017c o cioci Clarze, siostrze mamy. Mieli\u015bmy te\u017c cioci\u0119 Liese i wujk\u00f3w Arthura i Harry\u2019ego. Wujek Arthur bardzo nam imponowa\u0142, bo ju\u017c jako m\u0142ody ch\u0142opak (jeszcze przed moim urodzeniem) zosta\u0142 wys\u0142any do Ameryki, nie wiem w\u0142a\u015bciwie, w jakim celu. Arthur odwiedzi\u0142 Breslau raz na pocz\u0105tku lat dwudziestych, ale nie zrobi\u0142 na nas wi\u0119kszego wra\u017cenia. \u015awietnie za to malowa\u0142 i wycina\u0142 z papieru zwierz\u0119ta. [\u2026] Arthur nigdy nie dorobi\u0142 si\u0119 du\u017cych pieni\u0119dzy. O\u017ceni\u0142 si\u0119 z Amerykank\u0105, kt\u00f3ra \u2013 z tego, co pami\u0119tam ze zdj\u0119\u0107 \u2013 musia\u0142a by\u0107 mieszanej rasy. Mieli jednego syna o imieniu Kenneth, kt\u00f3ry mieszka\u0142 w San Francisco. Zmar\u0142 w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych. On r\u00f3wnie\u017c by\u0142 malarzem. Wasza mama powinna mie\u0107 gdzie\u015b jedno z jego \u201edzie\u0142\u201d. By\u0142 protegowanym cioci Liese, o kt\u00f3rej opowiem wam p\u00f3\u017aniej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kiedy byli\u015bmy dzie\u0107mi, naszym ulubie\u0144cem by\u0142 wujek Harry. Zawsze radosny, z mn\u00f3stwem historii do opowiedzenia. Zawsze przynosi\u0142 nam prezenty i rozpieszcza\u0142 nas do granic mo\u017cliwo\u015bci. By\u0142 \u015bwietnym kucharzem i lata pierwszej wojny sp\u0119dzi\u0142 na zarz\u0105dzaniu wy\u017cywieniem jednostek wojskowych, g\u0142\u00f3wnie na granicy z Rosj\u0105. Po wojnie o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Hert\u0105 Kurban, brzydk\u0105, ale bardzo mi\u0142\u0105 kobiet\u0105. Herta i babcia Emma nie przypad\u0142y sobie do gustu. Babcia, ku przera\u017ceniu dziadka Isidora i reszty rodziny, postanowi\u0142a jej ca\u0142kowicie i nieodwracalnie nie lubi\u0107. Harry i Herta \u017cyli po wojnie w wielkim luksusie. W 1924 roku wybrali si\u0119 z nasz\u0105 rodzin\u0105 do W\u0142och. Harry by\u0142 niekwestionowanym przewodnikiem wycieczki. Nazywali\u015bmy go\u00a0<i>Knorke<\/i>\u00a0[fantastyczny, mistrz]. Uwieczni\u0142em jego posta\u0107 w mojej powie\u015bci podr\u00f3\u017cniczej, kt\u00f3r\u0105 zatytu\u0142owa\u0142em\u00a0<i>Knorkiade<\/i>\u00a0\u2013 napisanej oczywi\u015bcie po niemiecku i pi\u0119knie zilustrowanej przez naszego nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c przyjaciela Wolfganga Wohla. [\u2026] Tragedia spad\u0142a na Harry\u2019ego i Hert\u0119 pod koniec lat dwudziestych. Interes Harry\u2019ego zbankrutowa\u0142 i wujek straci\u0142 wszystko. Nied\u0142ugo potem ci\u0119\u017cko zachorowa\u0142 i zmar\u0142 w 1933 roku. Mimo \u015bmiertelnej choroby wdrapa\u0142 si\u0119 jednak na trzecie pi\u0119tro naszej kamienicy na Hohenzollernstra\u00dfe (w tamtych czasach w zwyczajnych kamienicach nie by\u0142o wind), \u017ceby zobaczy\u0107 twoj\u0105 mam\u0119 zaraz po jej narodzinach. Zmar\u0142 nied\u0142ugo potem. Herta zgin\u0119\u0142a podczas wojny w jednym z oboz\u00f3w koncentracyjnych. Opr\u00f3cz Hansa i mnie nie by\u0142o nikogo, kto m\u00f3g\u0142by jej pom\u00f3c, ale poniewa\u017c musieli\u015bmy ratowa\u0107 w\u0142asnych rodzic\u00f3w, zwyczajnie zabrak\u0142o nam pieni\u0119dzy, \u017ceby wydosta\u0107 j\u0105 z Niemiec.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Troch\u0119 jednak gubi\u0119 w\u0105tek i wybiegam za bardzo w przysz\u0142o\u015b\u0107. Wr\u00f3\u0107my do czas\u00f3w mojego dzieci\u0144stwa. Oko\u0142o 1910 roku wyprowadzili\u015bmy si\u0119 z mieszkania przy Lothringerstra\u00dfe 3 do wi\u0119kszego i du\u017co nowocze\u015bniejszego przy Kaiser Wilhelm Stra\u00dfe 171 [obecnie Powsta\u0144c\u00f3w \u015al\u0105skich], bli\u017cej bardziej luksusowej i modnej po\u0142udniowej cz\u0119\u015bci Breslau. Mieszkanie by\u0142o na drugim pi\u0119trze, oczywi\u015bcie bez windy [\u2026]. Do grona domownik\u00f3w do\u0142\u0105czy\u0142a Ida Schleifer (p\u00f3\u017aniej Liebetanz), nasza (nazwijmy j\u0105 tak) guwernantka, kt\u00f3rej zadaniem by\u0142a ca\u0142odzienna opieka nad dzie\u0107mi. G\u00fcnter mia\u0142 wtedy siedem lat, ja sze\u015b\u0107, a Hans ledwie sko\u0144czy\u0142 roczek. Ida zawsze by\u0142a dla nas wspania\u0142a i zajmowa\u0142a si\u0119 nami jeszcze w latach dwudziestych. Hans by\u0142 do niej szczeg\u00f3lnie przywi\u0105zany, korespondowa\u0142 z ni\u0105 p\u00f3\u017aniej z RPA i wysy\u0142a\u0142 paczki z jedzeniem w trakcie i po drugiej wojnie. Znalaz\u0142a si\u0119 w\u015br\u00f3d Niemc\u00f3w wywiezionych z Breslau przez zwyci\u0119skich Rosjan. Zamieszka\u0142a ostatecznie gdzie\u015b w Niemczech Zachodnich. Zmar\u0142a nied\u0142ugo po wojnie.\u00a0<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wszyscy byli\u015bmy niezwykle zadowoleni z nowego mieszkania, znacznie wi\u0119kszego od poprzedniego \u2013 z typowym du\u017cym przedpokojem, trzema sypialniami (rodzic\u00f3w, moj\u0105 i G\u00fcntera oraz Hansa i zdaje si\u0119 Idy Schleifer), du\u017cym salonem, w kt\u00f3rym sta\u0142o wspania\u0142e pianino, wielk\u0105 jadalni\u0105, kuchni\u0105 (z pokojem dla kucharki), \u0142azienk\u0105 i drug\u0105, osobn\u0105 toalet\u0105. Mi\u0119dzy przedpokojem a przej\u015bciem prowadz\u0105cym do sypialni sta\u0142o mn\u00f3stwo przer\u00f3\u017cnych urz\u0105dze\u0144 do \u0107wicze\u0144. W mieszkaniu by\u0142o jeszcze jedno pomieszczenie, kt\u00f3re nazywali\u015bmy\u00a0<i>Herren Zimmer<\/i>, z biblioteczk\u0105, sto\u0142em karcianym i du\u017c\u0105 kanap\u0105 przeznaczon\u0105 do popo\u0142udniowych drzemek. W mieszkaniu by\u0142y dwie du\u017ce werandy, jedna przy sypialni rodzic\u00f3w od strony ulicy, druga przy pokoju moim i G\u00fcntera \u2013 wychodz\u0105ca na spory ogr\u00f3d do u\u017cytku wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w kamienicy. W ogrodzie ka\u017cda rodzina mia\u0142a swoj\u0105 altank\u0119 (nazywali\u015bmy je\u00a0<i>Laube<\/i>), w kt\u00f3rej trzyma\u0142o si\u0119 narz\u0119dzia ogrodowe i inne\u00a0<i>Krims-Krams<\/i>. [\u2026] Ogr\u00f3d by\u0142 wspania\u0142y. Sp\u0119dzali\u015bmy w nim ca\u0142y wolny czas, graj\u0105c w przer\u00f3\u017cne gry i urz\u0105dzaj\u0105c wiele (przyjacielskich) b\u00f3jek z tr\u00f3jk\u0105 dzieci pa\u0144stwa Rosenbaum\u00f3w, mieszkaj\u0105cych na pierwszym pi\u0119trze. W piwnicy trzymali\u015bmy nasze rowery, na kt\u00f3rych je\u017adzili\u015bmy do szko\u0142y. Podr\u00f3\u017c trwa\u0142a ca\u0142kiem d\u0142ugo, a na drogach bywa\u0142o g\u0119sto. P\u00f3\u017aniej wybierali\u015bmy si\u0119 te\u017c na d\u0142ugie rowerowe wycieczki po malowniczych okolicach Breslau.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Skoro ju\u017c o tym wspomnia\u0142em, moja przygoda ze szko\u0142\u0105 rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 w 1910 roku. Zosta\u0142em wys\u0142any do s\u0142ynnego Johannesgymnasium<a style=\"color: #000080;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/rudi-herrnstadt-pamietniki-breslau-wspomnienia-przedwojenny-wroclaw-breslau-zydzi-jewish-breslau\/#_ftn2\" name=\"_ftnref2\"><sup>[2]<\/sup><\/a>, kt\u00f3re mia\u0142o sta\u0107 si\u0119 moim drugim domem na kolejne dwana\u015bcie lat. Zacz\u0105\u0142em szko\u0142\u0119 we wrze\u015bniu, ale ju\u017c w okolicach Wielkanocy 1911 roku awansowa\u0142em do nast\u0119pnej klasy (edukacja w\u00a0<i>Gymnasium\u00a0<\/i>trwa\u0142a dziewi\u0119\u0107 lat \u2013 od dziewi\u0105tej klasy do pierwszej \u2013 przy czym trzecia, druga i pierwsza klasa trwa\u0142y po dwa lata).<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pierwszy dzie\u0144 szko\u0142y by\u0142 oczywi\u015bcie wielkim wydarzeniem. Pami\u0119tam, jakby to by\u0142o wczoraj. W ten szczeg\u00f3lny dzie\u0144 zaprowadzi\u0142a mnie do szko\u0142y mama. P\u00f3\u017aniej \u2013 a\u017c do momentu, kiedy byli\u015bmy na tyle duzi, \u017ceby chodzi\u0107 do szko\u0142y bez opieki \u2013 by\u0142o to obowi\u0105zkiem Idy Schleifer.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W pierwszy dzie\u0144 szko\u0142y nale\u017ca\u0142o ubra\u0107 si\u0119 szczeg\u00f3lnie wyj\u015bciowo. Nie w mundurek, ale po prostu co\u015b odpowiedniego. Zgodnie ze zwyczajem rodzice dawali dzieciom wielk\u0105 papierow\u0105 torb\u0119 pe\u0142n\u0105 czekoladek i innych s\u0142odko\u015bci, tornister na zeszyty i ksi\u0105\u017cki, a tak\u017ce sk\u00f3rzan\u0105 torebk\u0119 na drugie \u015bniadanie, kt\u00f3r\u0105 nosi\u0142o si\u0119 na ramieniu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tak wyposa\u017ceni, ruszyli\u015bmy z mam\u0105 do szko\u0142y tramwajem. Podr\u00f3\u017c trwa\u0142a do\u015b\u0107 d\u0142ugo. W pewnym momencie nale\u017ca\u0142o przesi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 do innego tramwaju, przechodz\u0105c przez bardzo ruchliwe skrzy\u017cowanie, a nast\u0119pnie wsi\u0105\u015b\u0107 do\u00a0<i>G\u00fcrtelbahn<\/i>, czyli tramwaju linii ok\u00f3lnej. Ulica, przy kt\u00f3rej znajdowa\u0142a si\u0119 szko\u0142a, nazywa\u0142a si\u0119 stosownie Paradiesstra\u00dfe [dzi\u015b Stanis\u0142awa Worcella], czyli \u201eulica raj\u201d. Szko\u0142a podstawowa mie\u015bci\u0142a si\u0119 w nowoczesnym budynku z przestrzennymi klasami. Aby dosta\u0107 si\u0119 do nowego budynku podstaw\u00f3wki, nale\u017ca\u0142o przej\u015b\u0107 przez\u00a0<i>Gymnasium<\/i>, a p\u00f3\u017aniej ca\u0142kiem du\u017cy dziedziniec, na kt\u00f3rym ch\u0142opcy sp\u0119dzali czas mi\u0119dzy lekcjami (po niemiecku nazywali\u015bmy go\u00a0<i>Schulhof<\/i>). Johannesgymnasium by\u0142o szko\u0142\u0105 tylko dla ch\u0142opc\u00f3w. Nie by\u0142o jeszcze wtedy szk\u00f3\u0142 koedukacyjnych.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W klasie wywo\u0142ano ka\u017cdego po nazwisku, a p\u00f3\u017aniej przedstawiono nam naszego nauczyciela, Goedicka \u2013 \u017cyczliwego pana, kt\u00f3ry za cel obra\u0142 sobie wypracowanie u nas pewno\u015bci siebie. Przez pierwsze dwa lata szko\u0142y uczy\u0142 nas wszystkich przedmiot\u00f3w. Jako \u017ce by\u0142em do\u015b\u0107 wra\u017cliwym i niepewnym siebie dzieckiem, co chwil\u0119 obraca\u0142em si\u0119, szukaj\u0105c wzrokiem mamy, kt\u00f3rej obecno\u015b\u0107 dodawa\u0142a mi otuchy i odwagi. Trzyma\u0142em si\u0119 te\u017c blisko mojego najlepszego przyjaciela (kt\u00f3ry pozosta\u0142 nim przez wszystkie dwana\u015bcie lat szko\u0142y, a nawet po jej zako\u0144czeniu) Waltera Fabischa. Walter mieszka\u0142 bardzo blisko nas i prawie zawsze odrabia\u0142em z nim moje (a raczej nasze) zadania domowe. Drugiego dnia Walter Fabisch rozchorowa\u0142 si\u0119 i nie przyszed\u0142 do szko\u0142y, wi\u0119c poszed\u0142em do pana Goedicka i zapyta\u0142em, czy mog\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do domu, bo mojego przyjaciela dzi\u015b nie ma. Odpowiedzia\u0142 mi surowo, \u017ce to, czy m\u00f3j kolega jest obecny, czy nie, nie jest istotne i musz\u0119 zosta\u0107 w klasie. By\u0142o to pierwsze do\u015bwiadczenie szkolnej dyscypliny, kt\u00f3r\u0105 szczerze wtedy znienawidzi\u0142em i kt\u00f3ra \u2013 ku uciesze moich koleg\u00f3w z klasy \u2013 doprowadzi\u0142a mnie do p\u0142aczu. Bardzo mnie to zdenerwowa\u0142o i musia\u0142o min\u0105\u0107 wiele czasu, nim pogodzi\u0142em si\u0119 z tym upokorzeniem. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nasze pozaszkolne \u017cycie w latach 1910-1914 by\u0142o niezwykle przyjemne. W domu zawsze czuli\u015bmy si\u0119 dobrze. Du\u017co leniuchowali\u015bmy i grali\u015bmy w wymy\u015blne gry w ogrodzie z dzie\u0107mi Rosenbaum\u00f3w. G\u00fcnter i ja, pewnie ze wzgl\u0119du na pianino stoj\u0105ce w salonie, poznawali\u015bmy i bardzo polubili\u015bmy muzyk\u0119. Oboje zacz\u0119li\u015bmy uczy\u0107 si\u0119 gry na tym instrumencie, a nasi rodzice \u2013 dla kt\u00f3rych dobra edukacja by\u0142a niezwykle wa\u017cna \u2013 zabierali nas do pi\u0119knej i do\u015b\u0107 s\u0142awnej opery w Breslau. Jako\u015b w tamtym okresie koncerty\u00a0<i>Breslauer Orchester Verein<\/i>\u00a0[Towarzystwo Orkiestralne w Breslau] sta\u0142y si\u0119 pewnego rodzaju obsesj\u0105, szczeg\u00f3lnie dla mnie. Nawet dzi\u015b m\u00f3g\u0142bym wymieni\u0107 nazwiska, a nawet imiona prawie wszystkich \u015bpiewak\u00f3w i dyrygent\u00f3w. G\u00fcnter i ja grali\u015bmy na pianinie \u2013 solo albo w duecie \u2013 na prawie wszystkich przyj\u0119ciach urodzinowych rodzic\u00f3w. Zazwyczaj nasze wyst\u0119py okazywa\u0142y si\u0119 wielkim sukcesem i musia\u0142y by\u0107 bisowane przy nast\u0119pnej okazji, kiedy zbiera\u0142a si\u0119 ca\u0142a rodzina. Zdarza\u0142y si\u0119 niepowodzenia, ale nie by\u0142o ich wiele. Hans nigdy nie zaszed\u0142 w muzyce zbyt daleko. My\u015bl\u0119, \u017ce \u2013 przynajmniej wtedy \u2013 nie interesowa\u0142a go ona ani troch\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Inne wspania\u0142e momenty prze\u017cywali\u015bmy podczas naszych licznych wycieczek. Bardzo blisko Breslau rozci\u0105ga\u0142o si\u0119 pasmo g\u00f3r zwane Riesengebirge, czyli G\u00f3ry Olbrzymie [Karkonosze]. Najwy\u017cszy szczyt wznosi\u0142 si\u0119 na wysoko\u015b\u0107 tysi\u0105ca sze\u015bciuset metr\u00f3w. G\u00f3rskie wycieczki i jazda na nartach by\u0142y tam czyst\u0105 rozkosz\u0105. Rodzice towarzyszyli nam prawie zawsze. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 nocy sp\u0119dzali\u015bmy w tak zwanych\u00a0<i>Bauden<\/i>, wygodnych i stylowych miejscach noclegowych znajduj\u0105cych si\u0119 na wysoko\u015bci oko\u0142o tysi\u0105ca czterystu metr\u00f3w nad poziomem morza. Niezapomniane chwile.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Je\u015bli mnie pami\u0119\u0107 nie myli, w tamtym czasie zorganizowali\u015bmy tylko jedn\u0105 dalsz\u0105 wycieczk\u0119, na prze\u0142omie lipca i sierpnia 1913 roku. Wybrali\u015bmy si\u0119 (rodzice, G\u00fcnter, ja, Hans i oczywi\u015bcie Ida Schleifer) w wysokie g\u00f3ry zwane Die Hohe Tatra [Tatry Wysokie], le\u017c\u0105ce wtedy na terenie Austro-W\u0119gier [\u2026]. Musieli\u015bmy jecha\u0107 tak daleko (oczywi\u015bcie poci\u0105giem), bo by\u0142y to najbli\u017csze g\u00f3ry, kt\u00f3rych wysoko\u015b\u0107 przekracza dwa tysi\u0105ce metr\u00f3w. Wed\u0142ug \u201ewujka\u201d Weigerta takie wysoko\u015bci mia\u0142y s\u0142u\u017cy\u0107 G\u00fcnterowi, kt\u00f3ry chorowa\u0142 na astm\u0119, oraz Hansowi, kt\u00f3ry dwa lata wcze\u015bniej przeszed\u0142 ci\u0119\u017ckie zapalenie p\u0142uc.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jednak mimo wspania\u0142ego krajobrazu i pysznego jedzenia, przyprawionego obowi\u0105zkowo przez naszego gospodarza Policz Alad\u0119 (przy czym Policz to by\u0142o jego nazwisko) ogromn\u0105 ilo\u015bci\u0105 papryki, wycieczka okaza\u0142a si\u0119 totaln\u0105 katastrof\u0105. Po pierwsze, przez ca\u0142y czas naszego pobytu la\u0142o jak z cebra. Po drugie, ani moja matka, ani ojciec nie znali ani s\u0142owa po w\u0119giersku, a niemiecki pana Policz Alady by\u0142 bardzo ubogi. Pierwsz\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra cokolwiek zacz\u0119\u0142a rozumie\u0107 w tym j\u0119zyku, by\u0142a Ida Schleifer, kt\u00f3ra kr\u00f3tko po naszym przyje\u017adzie wda\u0142a si\u0119 w romans z zakochanym w niej po uszy w\u0119gierskim listonoszem. Po trzecie \u2013 by\u0107 mo\u017ce przez ulewne deszcze \u2013 wsz\u0119dzie pe\u0142no by\u0142o jadowitych \u017cmij, wi\u0119c ka\u017cdy krok w g\u0142\u0105b pi\u0119knych las\u00f3w musieli\u015bmy stawia\u0107 z najwi\u0119ksz\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105. Podczas jednej z wycieczek do\u00a0Tatralomnitz [Tatrza\u0144ska \u0141omnica] m\u00f3j ojciec, chc\u0105c wykaza\u0107 si\u0119 si\u0142\u0105 i odwag\u0105, znalaz\u0142 i \u2013 po d\u0142ugich wysi\u0142kach \u2013 zabi\u0142 co\u015b, co wygl\u0105da\u0142o jak \u017cmija, ale okaza\u0142o si\u0119 zupe\u0142nie niegro\u017an\u0105 jaszczurk\u0105. Innym razem \u2013 kolejnego deszczowego dnia \u2013 wybrali\u015bmy si\u0119 na kr\u00f3tk\u0105 wycieczk\u0119 poci\u0105giem. W momencie wysiadania ojciec po\u015blizgn\u0105\u0142 si\u0119 i powa\u017cnie skr\u0119ci\u0142 kostk\u0119. Ponadto Hans do\u015b\u0107 mocno si\u0119 wtedy przezi\u0119bi\u0142, co \u2013 szczeg\u00f3lnie przez wzgl\u0105d na zapalenie p\u0142uc, z kt\u00f3rego niedawno wyszed\u0142 \u2013 bardzo nas wszystkich zmartwi\u0142o. Wezwano lekarza, ale nikt nie rozumia\u0142, co mia\u0142 nam do powiedzenia. Kiedy w ko\u0144cu znowu wysz\u0142o s\u0142o\u0144ce, rodzice wraz z poznan\u0105 na miejscu par\u0105 Niemc\u00f3w postanowili wej\u015b\u0107 na najwy\u017cszy szczyt masywu, Meeraugspitze [Rysy]. Podczas wyprawy, kt\u00f3ra najwyra\u017aniej wymaga\u0142a powa\u017cniejszych zdolno\u015bci wspinaczkowych, matka zas\u0142ab\u0142a i musiano j\u0105 znosi\u0107 na noszach. Jedynym pozytywnym rezultatem wakacji by\u0142o ust\u0105pienie objaw\u00f3w astmy G\u00fcntera, kt\u00f3rej nawr\u00f3t nast\u0105pi\u0142 jednak zaledwie kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej. W drodze do domu widzieli\u015bmy z poci\u0105gu ogromne przestrzenie, ca\u0142e pod wod\u0105. Ludzie p\u0142ywali po zalanych ulicach albo czekali na dachach dom\u00f3w na pomoc, kt\u00f3ra mia\u0142a przyj\u015b\u0107 nie wiadomo sk\u0105d. Widok by\u0142 przera\u017caj\u0105cy, ale opr\u00f3cz tego podr\u00f3\u017c przebieg\u0142a bez wi\u0119kszych przyg\u00f3d. Niezwykle si\u0119 cieszyli\u015bmy, kiedy dotarli\u015bmy w ko\u0144cu z powrotem na Kaiser Wilhelm Stra\u00dfe 171. [\u2026]<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: center;\"><b>1914-1918<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jako \u017ce nasze wakacje poprzedniego lata by\u0142y bardzo d\u0142ugie i raczej kosztowne, latem 1913 roku wybrali\u015bmy si\u0119 do \u015blicznego miasteczka niedaleko Breslau, zwanego Trebnitz [Trzebnica]. By\u0142o to malownicze, pag\u00f3rkowate miejsce \u2013 idealne na spacery i leniuchowanie. Hotel, w kt\u00f3rym si\u0119 zatrzymali\u015bmy, dysponowa\u0142 jedn\u0105 czy dwiema bryczkami i ca\u0142kiem spor\u0105 stadnin\u0105 koni, co by\u0142o dla mnie najwi\u0119ksz\u0105 atrakcj\u0105. Pozwolono mi pomaga\u0107 przy koniach i chyba wtedy odkry\u0142em swoj\u0105 wielk\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 do nich. [\u2026] Przywie\u017ali\u015bmy te\u017c ze sob\u0105 nowiutki zestaw do krokieta. G\u00fcnter, ja, Hans i Ida Schleifer byli\u015bmy wi\u0119c przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu zaj\u0119ci gr\u0105. Ojca nie by\u0142o wtedy z nami, ale przyje\u017cd\u017ca\u0142 w weekendy, jako \u017ce podr\u00f3\u017c poci\u0105giem z Breslau do Trebnitz trwa\u0142a zaledwie godzin\u0119. Pewnego dnia przyjecha\u0142 jednak w tygodniu, z niepokoj\u0105c\u0105 nowin\u0105 o wybuchu wojny mi\u0119dzy Niemcami, Francj\u0105 i Rosj\u0105. Zawiadomi\u0142 nas te\u017c, \u017ce on sam \u2013 mia\u0142 wtedy 39 lat \u2013 musi natychmiast zameldowa\u0107 si\u0119 w swojej jednostce, a wszyscy go\u015bcie hotelu powinni niezw\u0142ocznie wr\u00f3ci\u0107 do dom\u00f3w. Trudno wam sobie pewnie wyobrazi\u0107, jakie podekscytowanie wywo\u0142a\u0142a ta wiadomo\u015b\u0107 i jak ci\u0119\u017cko by\u0142o dosta\u0107 si\u0119 do poci\u0105gu. W ko\u0144cu nam si\u0119 jednak uda\u0142o. Oczywi\u015bcie ani ja, ani G\u00fcnter nie mieli\u015bmy poj\u0119cia, czym w rzeczywisto\u015bci by\u0142a \u201ewojna\u201d. Dali\u015bmy si\u0119 porwa\u0107 og\u00f3lnej atmosferze ekscytacji i cieszyli\u015bmy si\u0119 tym ca\u0142ym zamieszaniem. W ko\u0144cu byli\u015bmy tylko dzie\u0107mi \u2013 G\u00fcnter mia\u0142 zaledwie jedena\u015bcie lat, ja dziewi\u0119\u0107, a ma\u0142y Hans dopiero co sko\u0144czy\u0142 pi\u0119\u0107. Jedyn\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra podesz\u0142a do tego z powag\u0105, by\u0142 ojciec. Zg\u0142osi\u0142 si\u0119 od razu do jedenastego pu\u0142ku \u2013 tego samego, w kt\u00f3rym odebra\u0142 szkolenie wojskowe pod koniec zesz\u0142ego stulecia. Szkolenie by\u0142o obowi\u0105zkowe dla wszystkich ch\u0142opc\u00f3w po uko\u0144czeniu szko\u0142y i trwa\u0142o rok. Mieli\u015bmy niez\u0142y ubaw, kiedy ojciec wr\u00f3ci\u0142 do domu w mundurze, w kt\u00f3ry ledwo si\u0119 mie\u015bci\u0142. Musia\u0142 go jednak mie\u0107 na sobie, bo w barakach panowa\u0142o takie zamieszanie, \u017ce zgubi\u0142 swoje cywilne ubrania. Nienajlepszy pocz\u0105tek wojskowej kariery, kt\u00f3ra mia\u0142a trwa\u0107 kolejne cztery d\u0142ugie lata. Cho\u0107 na pocz\u0105tku nikt si\u0119 tym specjalnie nie przejmowa\u0142, wkr\u00f3tce zacz\u0119\u0142o do nas dociera\u0107, co tak naprawd\u0119 oznacza\u0142a wojna. Ojciec nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c zajmowa\u0107 si\u0119 swoim interesem, wi\u0119c wszystkie obowi\u0105zki spad\u0142y na jego wsp\u00f3lnika, kt\u00f3ry by\u0142 znacznie starszy i nie kwalifikowa\u0142 si\u0119 do s\u0142u\u017cby. Wsp\u00f3lnik ojca nazywa\u0142 si\u0119 Baerwald. Baerwald &amp; Herrnstadt by\u0142a firm\u0105 zajmuj\u0105c\u0105 si\u0119 hurtow\u0105 sprzeda\u017c\u0105 tkanin. Pan Baerwald dobrze zarz\u0105dza\u0142 interesem i hojnie nas wspomaga\u0142, cho\u0107 oczywi\u015bcie matka mia\u0142a do dyspozycji bardzo ograniczony bud\u017cet i z ledwo\u015bci\u0105 udawa\u0142o jej si\u0119 wi\u0105za\u0107 koniec z ko\u0144cem. Bardzo cz\u0119sto wygl\u0105da\u0142a na zm\u0119czon\u0105 i smutn\u0105. Budynek szko\u0142y przy Paradisestra\u00dfe zosta\u0142 przekszta\u0142cony w szpital wojskowy, wi\u0119c lekcje odbywa\u0142y si\u0119 popo\u0142udniami w okropnie zaniedbanym budynku w starej cz\u0119\u015bci miasta, bez dost\u0119pu do pr\u0105du. U\u017cywali\u015bmy lamp gazowych, co by\u0142o oczywi\u015bcie bardzo m\u0119cz\u0105ce. W\u0142a\u015bnie wtedy zacz\u0105\u0142em mie\u0107 problemy z nauk\u0105 i z ledwo\u015bci\u0105 otrzyma\u0142em oko\u0142o Wielkanocy 1915 roku promocj\u0119 z\u00a0<i>Quinty\u00a0<\/i>do\u00a0<i>Quarty\u00a0<\/i>[z pi\u0105tej klasy do czwartej].<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wojna trwa\u0142a nadal. Pocz\u0105tkowo my\u015bleli\u015bmy, \u017ce nie zajmie to d\u0142u\u017cej ni\u017c kilka tygodni. Z czasem zacz\u0119li\u015bmy jednak rozumie\u0107, \u017ce nie wszystko sz\u0142o tak dobrze, jak mogliby\u015bmy sobie tego \u017cyczy\u0107. Rannych \u017co\u0142nierzy wci\u0105\u017c przybywa\u0142o i kr\u0105\u017cy\u0142y pog\u0142oski, \u017ce wojska rosyjskie dotr\u0105 na \u015al\u0105sk, a by\u0107 mo\u017ce i do samego Breslau. Ojciec stacjonowa\u0142 przez jaki\u015b czas w odwodzie, ale wkr\u00f3tce zosta\u0142 wys\u0142any (mimo wieku) na front rosyjski, gdzie by\u0142 nara\u017cony na ogromny trud i niebezpiecze\u0144stwo. Bardzo rzadko przyje\u017cd\u017ca\u0142 do domu i okropnie za nim t\u0119sknili\u015bmy. Nagle w 1915 roku zmar\u0142a ciotka Clara, a nied\u0142ugo po niej, w 1917, babcia Emma. Przez to wszystko mocno posmutnia\u0142em, sta\u0142em si\u0119 cichym dzieckiem. By\u0142em przekonany, \u017ce wkr\u00f3tce wszyscy umrzemy. Dotar\u0142o do mnie, \u017ce ka\u017cdy postawiony krok zbli\u017ca mnie do grobu. Kiedy na domiar wszystkiego niespodziewanie zmar\u0142 jeden z moich szkolnych koleg\u00f3w, wpad\u0142em w g\u0142\u0119bok\u0105 depresj\u0119. Jedynym, co mnie wtedy cieszy\u0142o, by\u0142o wyj\u015bcie do opery lub na koncert. Mimo wojny \u017cycie towarzyskie w Breslau nie zwolni\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Matka doskonale zdawa\u0142a sobie spraw\u0119 z tego, co si\u0119 ze mn\u0105 dzia\u0142o, wi\u0119c pr\u00f3bowa\u0142a znale\u017a\u0107 kogo\u015b, kto pom\u00f3g\u0142by mi z wci\u0105\u017c pi\u0119trz\u0105cymi si\u0119 problemami w nauce. Mia\u0142a racj\u0119, my\u015bl\u0105c, \u017ce lepsze wyniki w szkole dobrze wp\u0142yn\u0105 na moje og\u00f3lne samopoczucie. W ten oto spos\u00f3b do mojego \u017cycia wkroczy\u0142 Erwin Cohn. Mia\u0142 wtedy szesna\u015bcie lat, by\u0142 okropnie brzydki, ale niezwykle pozytywnie nastawiony do \u017cycia. By\u0142 te\u017c \u015bwietnym nauczycielem. Bywa\u0142 w naszym domu codziennie, sta\u0142 si\u0119 przyjacielem rodziny i pom\u00f3g\u0142 mi do tego stopnia, \u017ce od tej pory zawsze by\u0142em w najlepszej pi\u0105tce uczni\u00f3w w klasie. Zupe\u0142nie inaczej patrzy\u0142em na \u015bwiat. Przesta\u0142em my\u015ble\u0107 o \u015bmierci. Erwin zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 te\u017c z moim najlepszym przyjacielem, Walterem Fabischem, i wsp\u00f3lnie je\u017adzili\u015bmy na d\u0142ugie wycieczki rowerowe. Trwa\u0142o to do 1917 roku, kiedy Erwin zosta\u0142 wezwany do wojska. Oczywi\u015bcie jako niski, brzydki m\u0142odzieniec z lekkim garbem do\u015b\u0107 zabawnie wygl\u0105da\u0142 w mundurze. Nienawidzi\u0142 te\u017c ka\u017cdej sekundy swojej wojskowej kariery. Nie by\u0142a ona jednak d\u0142uga, jako \u017ce wojna sko\u0144czy\u0142a si\u0119 w listopadzie 1918 roku, po tym jak cesarz uciek\u0142 z kraju, a w\u0142adz\u0119 \u2013 po kr\u00f3tkiej, ale skutecznej rewolucji \u2013 przej\u0119li socjali\u015bci.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W ostatnim roku wojny, po kl\u0119sce Rosjan, ojciec (wtedy ju\u017c po czterdziestce) zosta\u0142 zwolniony z czynnej s\u0142u\u017cby. Odznaczono go Krzy\u017cem \u017belaznym i awansowano do stopnia porucznika. By\u0142 odpowiedzialny za rosyjskich je\u0144c\u00f3w wojennych, kt\u00f3rzy pracowali na roli w okolicach Glatz [K\u0142odzko], a p\u00f3\u017aniej Habelschwerdt [Bystrzyca K\u0142odzka]. Do jego zada\u0144 nale\u017ca\u0142o dogl\u0105danie gospodarstw i opieka nad wi\u0119\u017aniami. Skar\u017cyli mu si\u0119 zar\u00f3wno rolnicy, jak i wi\u0119\u017aniowie, a ojciec musia\u0142 albo na miejscu rozwi\u0105zywa\u0107 ich problemy, albo zg\u0142asza\u0107 je komu\u015b wy\u017cej postawionemu. Sp\u0119dzi\u0142em z nim mn\u00f3stwo czasu na podr\u00f3\u017cach s\u0142u\u017cbowych do r\u00f3\u017cnych wsi, zazwyczaj powozem wysy\u0142anym dla niego przez rolnik\u00f3w. [\u2026]<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Oczywi\u015bcie rolnicy chcieli pozostawa\u0107 z ojcem w dobrych stosunkach, dlatego prezentowali nam mn\u00f3stwo produkt\u00f3w, kt\u00f3re w czasie wojny by\u0142y bardzo trudno dost\u0119pne: kurczaki, jaja, mas\u0142o, mleko, mn\u00f3stwo owoc\u00f3w i innych rzeczy. Byli\u015bmy im za to wszystko niezwykle wdzi\u0119czni \u2013 szczeg\u00f3lnie moja mama, kt\u00f3rej zadaniem by\u0142o wykarmienie trzech dojrzewaj\u0105cych ch\u0142opc\u00f3w. Cho\u0107 byli\u015bmy w nienajgorszej sytuacji, mama cieszy\u0142a si\u0119, kiedy kto\u015b z rodziny zaprasza\u0142 nas (G\u00fcntera i mnie) do siebie na kr\u00f3tkie wakacje. Pod koniec wojny G\u00fcnter mia\u0142 jakie\u015b trzyna\u015bcie czy czterna\u015bcie lat. W przeciwie\u0144stwie do mnie by\u0142 niezwykle pewny siebie, cz\u0142owiek prawdziwie \u201eobyty w \u015bwiecie\u201d. Pomimo wieku potrafi\u0142 bez problemu zadba\u0107 o siebie i o swojego o pi\u0119tna\u015bcie miesi\u0119cy m\u0142odszego brata.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pierwsze zaproszenie nadesz\u0142o od jedynego brata ojca, Waltera, kt\u00f3ry o\u017ceni\u0142 si\u0119 z pochodz\u0105c\u0105 z bardzo bogatej rodziny Edith Oettinger. Walter pracowa\u0142 jako g\u0142\u00f3wny in\u017cynier i dyrektor ogromnej firmy in\u017cynieryjnej Orenstein &amp; Koppel, produkuj\u0105cej lokomotywy i inne pojazdy niezwykle istotne podczas dzia\u0142a\u0144 wojennych. Jego praca by\u0142a tak potrzebna, \u017ce zosta\u0142 zwolniony z czynnej s\u0142u\u017cby wojskowej. By\u0142 wspania\u0142ym, \u015bwietnie wykszta\u0142conym i dobrym cz\u0142owiekiem. Jego \u017cona Edith by\u0142a znakomit\u0105 pianistk\u0105, kobiet\u0105 o wyrazistej osobowo\u015bci. Mieli dw\u00f3ch syn\u00f3w: Garry\u2019ego i Lonniego. Mieszkali w dwupoziomowej willi na przedmie\u015bciach Berlina. Odwiedzili\u015bmy ich zatem w 1917 roku i bawili\u015bmy si\u0119 fantastycznie. Wujek Walter posiada\u0142 zabawny dar na\u015bladowania wszystkich cz\u0142onk\u00f3w naszej wielkiej rodziny, czym doprowadza\u0142 nas do \u0142ez. Jego ca\u0142a rodzina by\u0142a bardzo religijna, wi\u0119c ka\u017cdy pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r \u2013 sp\u0119dzany cz\u0119sto r\u00f3wnie\u017c w towarzystwie rodzic\u00f3w Edith \u2013 zmienia\u0142 si\u0119 w podnios\u0142e i bardzo imponuj\u0105ce wydarzenie, zazwyczaj ko\u0144cz\u0105ce si\u0119 recitalem ciotki. Lonnie mia\u0142 wtedy jakie\u015b pi\u0119\u0107 lat, Garry nieca\u0142e dwa.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Do Berlina jecha\u0142o si\u0119 p\u00f3\u0142 godziny. Podczas tamtych wakacji po raz pierwszy odwiedzili\u015bmy z G\u00fcnterem stolic\u0119 Niemiec, gdzie naszym przewodnikiem by\u0142 inny wujek, Max Landsberg \u2013 brat mamy waszej babci, K\u00e4te. By\u0142 ju\u017c wtedy w separacji ze swoj\u0105 \u017con\u0105, siostr\u0105 mojej mamy Liese [\u2026].<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Od kiedy pami\u0119tam, ma\u0142\u017ce\u0144stwo Liese i Maxa by\u0142o nieudane. Opowiem o tym p\u00f3\u017aniej. Prawdziw\u0105 tragedi\u0105 by\u0142a dla nich \u015bmier\u0107 ich dwunastoletniej c\u00f3rki Evy (kt\u00f3ra na zawsze pozostanie ma\u0142\u0105 Evchen). Zmar\u0142a na tajemnicz\u0105 chorob\u0119, na kt\u00f3r\u0105 cierpia\u0142a przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 swojego kr\u00f3tkiego \u017cycia. By\u0142em akurat wtedy w Berlinie i uczestniczy\u0142em w jej pogrzebie, kt\u00f3ry by\u0142 bardzo bolesnym wydarzeniem (zmar\u0142a mniej wi\u0119cej w tym samym czasie, co wujek Walter). Wujek Max zawsze bardzo mi imponowa\u0142 jako niezwykle inteligentny cz\u0142owiek. W dodatku darzy\u0142 mnie szczeg\u00f3ln\u0105 sympati\u0105. Cierpia\u0142 na zapalenie woreczka \u017c\u00f3\u0142ciowego i podczas atak\u00f3w wstrzykiwa\u0142 sobie spore dawki morfiny. Zmar\u0142 w wieku czterdziestu kilku lat. Nie by\u0142em obecny na jego pogrzebie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jako\u015b w tamtym okresie odwiedzili\u015bmy te\u017c Posen [Pozna\u0144], wtedy nale\u017c\u0105ce do Prus. [\u2026] Mieszka\u0142y tam dwie siostry mojego ojca, Hanna Michelsohn i Henny Hammerschlag. Hanna by\u0142a ju\u017c wtedy wdow\u0105. Jej m\u0105\u017c zmar\u0142 jeszcze przed moim urodzeniem. Mieli razem syna Georga, bardzo du\u017co pieni\u0119dzy i dom towarowy, wtedy jeden z najwi\u0119kszych w Posen. Kiedy dotarli\u015bmy tam z G\u00fcnterem, Hanna by\u0142a bardzo chora. Opiekowa\u0142a si\u0119 ni\u0105 wygl\u0105daj\u0105ca bardzo arystokratycznie s\u0142u\u017c\u0105ca, Hedel Russ, kt\u00f3ra nie dopuszcza\u0142a do niej \u017cadnych go\u015bci, w\u0142\u0105cznie ze mn\u0105 i moim bratem. Sp\u0119dzali\u015bmy czas z jej synem, Georgiem, kt\u00f3ry lubi\u0142 si\u0119 rz\u0105dzi\u0107 i pr\u00f3bowa\u0142 nami komenderowa\u0107. Mia\u0142 wtedy siedemna\u015bcie lat, by\u0142 absolutnym playboyem, rozpieszczonym do granic mo\u017cliwo\u015bci. Interesowa\u0142y go wy\u0142\u0105cznie przyjemno\u015bci. Nauczy\u0142 nas pali\u0107 papierosy i pozna\u0142 z mn\u00f3stwem dziewczyn, kt\u00f3re mu si\u0119 podoba\u0142y. Georg mia\u0142 jedn\u0105 zalet\u0119 \u2013 by\u0142 bardzo\u00a0<i>frum<\/i>\u00a0[pobo\u017cny]. Sp\u0119dza\u0142 mn\u00f3stwo czasu w synagodze, gdzie s\u0142u\u017cy\u0142 jako gabaj. Nie by\u0142 nawet w najmniejszym stopniu zainteresowany biznesem ojca i kiedy w ko\u0144cu, po \u015bmierci matki (kt\u00f3ra zmar\u0142a jeszcze przed zako\u0144czeniem wojny), odziedziczy\u0142 maj\u0105tek, przehula\u0142 go do\u015b\u0107 szybko. Zosta\u0142 zamordowany przez nazist\u00f3w podczas wojny.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Henny i Harry Hammerschlag, mili i dobrzy ludzie, kt\u00f3rzy przyj\u0119li nas pod sw\u00f3j dach w Posen, tworzyli szcz\u0119\u015bliwe ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Mieli dw\u00f3jk\u0119 dzieci, K\u00e4te i Ernsta, kt\u00f3re by\u0142y w podobnym wieku co ja i G\u00fcnter, ale zbytnio si\u0119 nie lubili\u015bmy. Kiedy zmar\u0142a Hanna i dom towarowy, w kt\u00f3rym pracowa\u0142 Harry, zosta\u0142 sprzedany, on i Henny przeprowadzili si\u0119 wraz z dzie\u0107mi do Berlina, gdzie Harry pracowa\u0142 po wojnie dla Baerwald &amp; Herrnstadt. Nie odni\u00f3s\u0142 tam jednak du\u017cego sukcesu. Cz\u0119sto odwiedza\u0142em ich w Berlinie. Mieli pi\u0119kne mieszkanie przy\u00a0Kurf\u00fcrstendamm. K\u00e4te wysz\u0142a za dentyst\u0119. O ile mnie pami\u0119\u0107 nie myli, jej i Ernstowi, kt\u00f3ry by\u0142 lekko niepe\u0142nosprawny, uda\u0142o si\u0119 uciec przed nazistami. Henny i Harry zgin\u0119li w komorze gazowej. Ich r\u00f3wnie\u017c nie mogli\u015bmy uratowa\u0107.<\/span><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/prenumerata\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><span style=\"color: #000080;\"><strong>PRENUMERATA<\/strong><\/span><br \/>\n<img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2020\/04\/pesach-pascha-%C5%9Bwi%C4%99ta-%C5%BCydowskie-dramat-wielkanoc-otwinowski-jankew-dinezon-jakub-lgbt-biblia-zmiany-klimatu-a-religia-ekologia-judaizm-02.png\" width=\"35%\" \/><\/a><span style=\"color: #000080;\">Znowu jednak wybiegam w przysz\u0142o\u015b\u0107, a nie mog\u0119 zamkn\u0105\u0107 tego rozdzia\u0142u, nie wracaj\u0105c w do czas\u00f3w pierwszej wojny, a nawet do roku przed jej wybuchem. W 1913 roku Breslau by\u0142 centrum og\u00f3lnokrajowych obchod\u00f3w setnej rocznicy pokonania Napoleona przez Prusy i Austri\u0119, po jego nieudanej inwazji na Rosj\u0119. Z tej okazji zbudowano w Breslau s\u0142ynn\u0105 <\/span><i style=\"color: #000080;\">Jahrhunderthalle\u00a0<\/i><span style=\"color: #000080;\">[Hala Stulecia] z przepi\u0119knymi ogrodami i parkiem rozrywki. Wystawionych by\u0142o mn\u00f3stwo ciekawych eksponat\u00f3w, mnie jednak najbardziej zainteresowa\u0142 oryginalny pow\u00f3z, kt\u00f3rym Napoleon ucieka\u0142 z Moskwy do Prus. Mia\u0142em wtedy zaledwie dziewi\u0119\u0107 lat, ale pozwolono mi godzinami bawi\u0107 si\u0119 w parku rozrywki, gdzie wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu \u2013 o ile dobrze pami\u0119tam \u2013 sp\u0119dzi\u0142em z dziewczynk\u0105 o imieniu Thea, kt\u00f3ra dzi\u015b jest wasz\u0105 babci\u0105. Nasz\u0105 ulubion\u0105 zabaw\u0105 by\u0142o siedzenie na tak zwanym \u201eszata\u0144skim kole\u201d \u2013 konstrukcji przypominaj\u0105cej p\u0142yt\u0119 gramofonow\u0105, kt\u00f3ra kr\u0119ci\u0142a si\u0119 coraz szybciej i szybciej, a\u017c ka\u017cdy, kto na niej siedzia\u0142, l\u0105dowa\u0142 na ziemi. Wspania\u0142a zabawa.\u00a0<\/span><\/p>\n<p class=\"end-of-article\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Podczas wojny uda\u0142em si\u0119 r\u00f3wnie\u017c na G\u00f3rny \u015al\u0105sk. Towarzyszy\u0142 mi Erwin Cohn. W\u0142a\u015bciwie kazali nam tam jecha\u0107 moi rodzice. Zostali\u015bmy wys\u0142ani do domu samotnego le\u015bnika, kt\u00f3ry przyjmowa\u0142 pod sw\u00f3j dach m\u0142odych ludzi i zabiera\u0142 ich ze sob\u0105 na polowania. Obiecywa\u0142 dobrze karmi\u0107 swoich podopiecznych, co by\u0142o ogromn\u0105 warto\u015bci\u0105, jako \u017ce podczas wojny dost\u0119p do \u017cywno\u015bci by\u0142 bardzo ograniczony. Dom le\u015bnika znajdowa\u0142 si\u0119 w Ponischowitz [Poniszowice], w \u015brodku lasu z dala od wszystkiego. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce czu\u0142em si\u0119 tam zupe\u0142nie bezradny, chyba nawet bardziej ni\u017c Erwin. Polowania nie interesowa\u0142y mnie w najmniejszym stopniu. By\u0142o tam te\u017c dw\u00f3ch innych m\u0142odych ch\u0142opak\u00f3w, \u017byd\u00f3w z Gleiwitz [Gliwice]. Jednym z nich by\u0142 m\u00f3j imiennik Rudi Herrnstadt (p\u00f3\u017aniej s\u0142ynny niemiecki dziennikarz i pisarz). Drugi nazywa\u0142 si\u0119 Julius Berger. Oboje, z nieznanych mi wtedy powod\u00f3w, pa\u0142ali (szczeg\u00f3lnie do mnie) straszn\u0105 nienawi\u015bci\u0105 i na ka\u017cdym kroku pr\u00f3bowali utrudni\u0107 mi \u017cycie. Raz posypali moje \u0142\u00f3\u017cko proszkiem, kt\u00f3ry powodowa\u0142 sw\u0119dzenie. Przestali mi dokucza\u0107 dopiero po interwencji Erwina, kt\u00f3ry wda\u0142 si\u0119 z nimi w b\u00f3jk\u0119. Znacznie p\u00f3\u017aniej dotar\u0142o do mnie, \u017ce ci ch\u0142opcy my\u015bleli, \u017ce Erwin i ja byli\u015bmy w sobie zakochani i mieli\u015bmy romans, co im si\u0119 bardzo nie podoba\u0142o. Wprawdzie Erwin pr\u00f3bowa\u0142 mi to wtedy wyja\u015bni\u0107, ale jako m\u0142ody ch\u0142opak zwyczajnie nie rozumia\u0142em, o co mu chodzi. Erwin doskonale to jednak wiedzia\u0142 i nawet przyzna\u0142 mi si\u0119 p\u00f3\u017aniej, \u017ce \u2013 je\u015bli o niego chodzi\u0142o \u2013 Rudi i Julius wcale si\u0119 nie mylili. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nikt mi tego wtedy nie potrafi\u0142 wyt\u0142umaczy\u0107. Nie mia\u0142em \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce co\u015b takiego w og\u00f3le istnieje. Jak wi\u0119c mo\u017cecie si\u0119 domy\u015bli\u0107, nie by\u0142a to udana wycieczka, a wr\u0119cz spowodowa\u0142a ona cz\u0119\u015bciowy nawr\u00f3t depresji, cho\u0107 my\u015bla\u0142em, \u017ce po\u017cegna\u0142em si\u0119 z ni\u0105 wraz z pojawieniem si\u0119 w moim \u017cyciu Erwina Cohna. Erwin, jak si\u0119 okaza\u0142o, rzeczywi\u015bcie by\u0142 gejem. Ma osiemdziesi\u0105t pi\u0119\u0107 lat i mieszka w Eliacie. Do dzi\u015b interesuj\u0105 go m\u0142odzi utalentowani m\u0119\u017cczy\u017ani, kt\u00f3rym pomaga \u2013 nie utrzymuj\u0105c z nimi \u017cadnych kontakt\u00f3w fizycznych \u2013 jako wychowawca i nauczyciel. Pozostawali\u015bmy z Erwinem bardzo blisko, dop\u00f3ki mieszka\u0142 jeszcze w Niemczech. P\u00f3\u017aniej jeszcze du\u017co wam o nim opowiem\u2026\u00a0<\/span><\/p>\n<h5 style=\"text-align: center;\"><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=79977(opens in a new tab)\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">CZ\u0118\u015a\u0106 II<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<hr \/>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #808080;\"><strong>PRZYPISY:<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/rudi-herrnstadt-pamietniki-breslau-wspomnienia-przedwojenny-wroclaw-breslau-zydzi-jewish-breslau\/#_ftnref1\" name=\"_ftn1\"><span style=\"color: #808080;\"><sup>[1]\u00a0<\/sup>Nieistniej\u0105ca ju\u017c ulica Ostra, \u0142\u0105cz\u0105ca ul. Zaporosk\u0105 z ul. Powsta\u0144c\u00f3w \u015al\u0105skich.<\/span><br \/>\n<\/a><br \/>\n<span style=\"color: #808080;\"><a style=\"color: #808080;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/rudi-herrnstadt-pamietniki-breslau-wspomnienia-przedwojenny-wroclaw-breslau-zydzi-jewish-breslau\/#_ftnref2\" name=\"_ftn2\"><sup>[2]\u00a0<\/sup>Johannesgymnasium by\u0142o jednym z podmiot\u00f3w w tak zwanym Breslauer Schulstreit \u2013 konflikcie szkolnym mi\u0119dzy miastem Breslau a Kultusministerium (Ministerstwem ds. Religii i Edukacji) w latach 60. i 70. XIX wieku w Niemczech. Wi\u0119kszo\u015bc radnych miejskich Breslau zgodzi\u0142a si\u0119, aby nowo otwarte szko\u0142y by\u0142y bezwyznaniowe, spotka\u0142o si\u0119 to jednak z du\u017cym sprzeciwem katolik\u00f3w. Dopiero w 1872 roku, gdy konserwatywnego ministra edukacji Heinricha von M\u00fchlera zast\u0105pi\u0142 bardziej liberalny Adalbert Falk, szko\u0142a \u2013 kt\u00f3ra by\u0142a gotowa do u\u017cytku ju\u017c od sze\u015bciu lat \u2013 zosta\u0142a otwarta.<\/a><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\" \/>\n<div id=\"content\" class=\"content-alignment\">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\" \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rudi Herrnstadt: \u201ePami\u0119tniki z Breslau\u201d (cz. I) RUDI HERRNSTADT T\u0142umaczenie: Jolanta R\u00f3\u017cy\u0142o Fragment ok\u0142adki \u201eChiduszu&#8221; 5\/2019 b\u0119d\u0105cej ilustracj\u0105 do wspomnie\u0144 Rudiego Herrnstadta. Autorka: Edyta Marciniak RUDI HERRNSTADT URODZI\u0141 SI\u0118 W BRESLAU W 1904 ROKU W DO\u015a\u0106 UPRZYWILEJOWANEJ RODZINIE \u015aWIECKICH \u017bYD\u00d3W. PRZE\u017bY\u0141 WOJN\u0118, EMIGRUJ\u0104C W 1936 ROKU DO RPA. JEGO DZIADEK I OJCIEC POSIADALI WYSOKIE NIEMIECKIE [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79963"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=79963"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79963\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":79997,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/79963\/revisions\/79997"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=79963"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=79963"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=79963"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}