{"id":88115,"date":"2021-08-22T17:09:13","date_gmt":"2021-08-22T15:09:13","guid":{"rendered":"http:\/\/www.reunion68.se\/?p=88115"},"modified":"2021-08-14T07:29:55","modified_gmt":"2021-08-14T05:29:55","slug":"07-09-60","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.reunion68.se\/?p=88115","title":{"rendered":"To wszystko jest jak sen"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/sprawiedliwi-w%C5%9Br%C3%B3d-narod%C3%B3w-%C5%9Bwiata%E2%80%93polscy-sprawiedliwi-polacy-ratuj%C4%85cy-%C5%BCyd%C3%B3w-chidusz.jpeg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>M\u0142oda Fryderyka Stein (Bronis\u0142awa St\u0119pniewska)<\/em><\/span><\/p>\n<hr>\n<h5 style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/chidusz.com\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><img decoding=\"async\" class=\"center alignleft\" src=\"http:\/\/www.reunion68.com\/Biuletyn\/img\/chidusz.png\" alt=\"\" width=\"35%\"><\/a><span style=\"text-decoration: underline; color: #000080;\"><strong><a style=\"color: #000080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/to-wszystko-jest-jak-sen-polscy-sprawiedliwi-wsrod-narodow-swiata-yad-vashem-polacy-ratujacy-zydow\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">To wszystko jest jak sen<\/a><\/strong><\/span><\/h5>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #000000;\"><strong>MICHA\u0141 BOJANOWSKI<\/strong><\/span><\/p>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<p><b>Pyta pan, czy si\u0119&nbsp;tam bawili\u015bmy? W tej naszej norze nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119&nbsp;ruszy\u0107. I jeszcze teren by\u0142 nier\u00f3wny. Ale pami\u0119tam, \u017ce si\u0119&nbsp;uczyli\u015bmy. Ojciec nas uczy\u0142, i Wilu\u015b przychodzi\u0142 i przynosi\u0142 nam ze szko\u0142y matematyk\u0119 i inne przedmioty. W nocy zatykali\u015bmy dziur\u0119&nbsp;w \u015bcianie i palili\u015bmy \u015bwieczki.&nbsp;<\/b><\/p>\n<p><b>Mnie si\u0119 wydaje, \u017ce to jest sen, \u017ce to nie mo\u017ce by\u0107 prawd\u0105. W og\u00f3le to jest niemo\u017cliwe. Co my\u015bmy tam robili? Malutkie dzieci. Ani si\u0119 bawi\u0107, ani nic. Czekali\u015bmy na Wilusia, a\u017c wr\u00f3ci ze szko\u0142y. Teraz, z perspektywy czasu, wydaje mi si\u0119, \u017ce chyba jak\u0105\u015b bajk\u0119&nbsp;panu opowiadam.&nbsp;<\/b><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>KAWA<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Przyznam, \u017ce czeka\u0142am na t\u0119 kaw\u0119, \u017ceby z panem wypi\u0107. Zjemy w kuchni? Tu jest ja\u015bniej. Przyjm\u0119 pana w kuchni, a reszt\u0119 opowiem w pokoju. Jako\u015b musimy sobie dogodzi\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A tam, prosz\u0119 pana, mieszka m\u00f3j ukochany brat. On na pierwszym, ja na drugim. Widzimy si\u0119 przez okno. O, teraz nie ma \u015bwiat\u0142a, widocznie gdzie\u015b poszed\u0142. Brat jest moj\u0105 ostoj\u0105, nie mam nikogo wi\u0119cej z rodziny. By\u0142 tu rano, nawali\u0142a mi pralka, na szcz\u0119\u015bcie uda\u0142o mu si\u0119 naprawi\u0107. M\u0105\u017c by\u0142 jeszcze bardziej z\u0142ota r\u0105czka, fizyk i optyk, wszystko musia\u0142o by\u0107 idealnie. \u015amia\u0142 si\u0119, \u017ce jestem antytalent techniczny. Pan s\u0142ysza\u0142 o mojej historii? Straci\u0142am c\u00f3rk\u0119, zamordowano j\u0105 tutaj, w kuchni. Wszystko opowiem p\u00f3\u017aniej, teraz nieco relaksu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mo\u017ce troch\u0119 likieru? Wi\u015bni\u00f3wki? Uczcimy nowy rok. Prze\u017cy\u0142am tyle, \u017ce w\u0142a\u015bciwie powinnam ju\u017c nie \u017cy\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">M\u0105\u017c zmar\u0142 osiemna\u015bcie lat temu. Pracowa\u0142 na akademii, uczy\u0142 medyk\u00f3w fizyki. Brat jest profesorem na Przyrodniczym. Ju\u017c emerytowany, ale jeszcze dalej ma wyk\u0142ady. I on jest dzieckiem Holokaustu, prze\u017cyli\u015bmy razem.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pan cukrzy? Brat te\u017c. Ja nie, to zapominam podawa\u0107.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>W SKR\u00d3CIE<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pyta pan o c\u00f3rk\u0119? Mia\u0142am m\u00f3wi\u0107 p\u00f3\u017aniej, ale opowiem teraz. By\u0142a na trzecim roku architektury. Niesamowicie pracowita, zawsze same pi\u0105tki i odznaczenia. Do dzi\u015b&nbsp;mam jej dyplomy, zeszyty szkolne, rysunki.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jaki\u015b fanatyk, ca\u0142kowicie chory psychicznie, kolega z roku, zamordowa\u0142 j\u0105 o tu, gdzie pan siedzi.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">By\u0142 maj 1975 roku. Posz\u0142am na si\u00f3dm\u0105 rano do pracy, do biura na Krzykach. C\u00f3rka szykowa\u0142a si\u0119 na zaj\u0119cia. Widzi pan, wydzia\u0142 architektury mamy prawie za oknem. Mia\u0142a ze sob\u0105&nbsp;farby, co\u015b widocznie malowali. Wtenczas nie by\u0142o komputer\u00f3w, wszystko robi\u0142o si\u0119 r\u0119cznie. M\u0119\u017ca akurat wezwano na uczelni\u0119. Ubra\u0142 si\u0119 i wyszed\u0142, najpewniej nie zamkn\u0105\u0142 drzwi, bo Renata te\u017c by\u0142a ju\u017c gotowa do wyj\u015bcia. Tamten musia\u0142 skry\u0107 si\u0119 na p\u00f3\u0142pi\u0119trze. Wszed\u0142, zamordowa\u0142 najpierw j\u0105, a potem siebie. J\u0105 fink\u0105, a siebie no\u017cem od nas z kuchni. To tak w skr\u00f3cie.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>CH\u0141OPAK<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Renia mia\u0142a koleg\u0119, te\u017c z architektury, mieszka\u0142 nad nami. Wychodzi\u0142 na uczelni\u0119, us\u0142ysza\u0142 dziwne szuranie i zajrza\u0142 przez dziurk\u0119 od klucza. Zobaczy\u0142 cia\u0142o na pod\u0142odze. Zadzwoni\u0142 do m\u0119\u017ca. Ale gdy m\u0105\u017c przyjecha\u0142, oboje ju\u017c nie \u017cyli. Nie wiedzia\u0142, co to za facet. My\u015bla\u0142, \u017ce to mo\u017ce Bogdan, p\u00f3\u017aniejszy dziekan architektury, z kt\u00f3rym c\u00f3rka si\u0119 spotyka\u0142a.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A ja? Nieprzytomn\u0105 sprowadzili mnie do domu chyba dopiero wieczorem. D\u0142ugo by\u0142am na \u015brodkach. Nie wiem, jak to w og\u00f3le mo\u017cliwe, \u017ce \u017cyj\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pami\u0119tam jeszcze, jak Renia opowiada\u0142a mi o tym koledze. Chcia\u0142, \u017ceby uczy\u0142a go angielskiego. Po jakim\u015b czasie zapyta\u0142 j\u0105, czy ma ch\u0142opaka. Powiedzia\u0142a, \u017ce tak. Dziwi\u0142am si\u0119, dlaczego sk\u0142ama\u0142a. A ona tylko: \u201eA, bo jaki\u015b taki dziwny jest\u201d. P\u00f3\u017aniej wzi\u0105\u0142 urlop dzieka\u0144ski i nawet go we Wroc\u0142awiu nie by\u0142o. Po tej tragedii gazety pisa\u0142y, \u017ce niby \u0142\u0105czy\u0142a ich wielka mi\u0142o\u015b\u0107. Ale oni ledwo co si\u0119 znali.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">S\u0105siedzi m\u00f3wili, \u017ce widywali kogo\u015b, kto si\u0119 tu czai\u0142 od kilku dni. Widocznie czeka\u0142, a\u017c Renia b\u0119dzie sama w domu. Syn architektki i adwokata, czy nawet prokuratora, z \u0141odzi. Podobno m\u00f3wi\u0142 kolegom, \u017ce ze sob\u0105&nbsp;sko\u0144czy. Ale kto takie rzeczy bierze pod uwag\u0119?<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>NA DZIESI\u0104TYM \u015aWIECIE<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Na pewno by\u0142o z nim co\u015b nie tak, mia\u0142 pisa\u0107 do matki, \u017ceby mu jakie\u015b w\u0142osy do trumny wsadzi\u0142a. Nied\u0142ugo potem i ona pope\u0142ni\u0142a samob\u00f3jstwo. Musia\u0142a co\u015b pewnie wcze\u015bniej przeczuwa\u0107, ale nie mieli\u015bmy ju\u017c z t\u0105 rodzin\u0105 p\u00f3\u017aniej \u017cadnej styczno\u015bci, dzi\u0119ki Bogu. My\u015bmy zreszt\u0105 byli wtedy nie na drugim, ale chyba na dziesi\u0105tym \u015bwiecie. U m\u0119\u017ca zacz\u0119\u0142y ci\u0119 ci\u015bnienia. Jeden zawa\u0142, drugi, trzeci. P\u00f3\u017aniej udar.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jak si\u0119 troch\u0119 pozbiera\u0142am, postanowi\u0142am urodzi\u0107 dziecko. Ale ju\u017c nie mog\u0142am. Uzna\u0142am, \u017ce to ostatni moment, \u017ceby zrobi\u0107 co\u015b dobrego, i wzi\u0119\u0142am dwuletni\u0105 dziewczynk\u0119 z domu dziecka. Gdy wydoro\u015bla\u0142a, wyjecha\u0142a do Wielkiej Brytanii. Mam od niej nawet wnuka, ma ju\u017c dwadzie\u015bcia lat, ale z niego to ju\u017c prawdziwy Anglik.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Sk\u0105d wzi\u0119\u0142am na to si\u0142\u0119? Wie pan, mia\u0142am wtedy 43 lata. Z jednej strony po\u015bwi\u0119ci\u0142am si\u0119 i robi\u0142am co\u015b dobrego dla Kasi, z drugiej ratowa\u0142am siebie. Musia\u0142am pracowa\u0107, opiekowa\u0107 si\u0119 chorym ojcem i m\u0119\u017cem, i jeszcze wychowywa\u0107 ma\u0142e dziecko.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gdy Renia umar\u0142a, mia\u0142a dwadzie\u015bcia jeden i p\u00f3\u0142 roku. Ja mia\u0142am tyle samo, gdy j\u0105 urodzi\u0142am. Te\u017c by\u0142am na trzecim roku studi\u00f3w. Zupe\u0142nie jak ona.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>SAMOCHODY<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z Kasi\u0105 dzi\u015b mam dobry kontakt, cho\u0107 rzadko przyje\u017cd\u017ca, bo jej m\u0105\u017c nie mo\u017ce swobodnie podr\u00f3\u017cowa\u0107 po Europie. By\u0142am u niej w zesz\u0142ym roku. Na pewno bardzo mnie potrzebuje, dzwoni codziennie. Staram si\u0119 jej pomaga\u0107 i by\u0107 dla niej ostoj\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A tu, we Wroc\u0142awiu, tak jak m\u00f3wi\u0142am, zosta\u0142am sama z bratem. Boj\u0119 si\u0119, \u017ce kiedy\u015b mo\u017ce i jego zabrakn\u0105\u0107. Ale lepiej o tym nie my\u015ble\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">My\u015bli samob\u00f3jcze? Po \u015bmierci Reni d\u0142ugo patrzy\u0142am na samochody. Ale \u017cal mi by\u0142o m\u0119\u017ca. To by\u0142 bardzo dobry cz\u0142owiek. Najpierw zawa\u0142y, p\u00f3\u017aniej bajpasy, w ko\u0144cu zmar\u0142 na raka. I tak sobie prosperuj\u0119 ju\u017c osiemna\u015bcie lat bez niego. A wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce to jest niemo\u017cliwe. Nigdy si\u0119 nie rozstawali\u015bmy. Mam jeszcze dw\u00f3ch kuzyn\u00f3w, jednego w Warszawie, ju\u017c bardzo schorowanego, drugiego w Wiedniu. Obaj si\u0119 przechowali razem z nami. Wszyscy razem \u017ce\u015bmy prze\u017cyli w tej norze. No w\u0142a\u015bnie, przecie\u017c pan dalej nie zna mojej historii. Chod\u017amy do pokoju.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>DEMENCJA ALBO ALZHEIMER<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mieli\u015bmy bardzo szerokie towarzystwo, wsp\u00f3lnie je\u017adzili\u015bmy po Europie. Po \u015bmierci c\u00f3rki siedzieli tu, w tym pokoju. K\u0105pali mnie, bo by\u0142am bardzo s\u0142aba, nie wiedzia\u0142am, gdzie jestem. Mieli przy mnie dy\u017cury. Teraz ju\u017c&nbsp;prawie nikogo nie ma. Albo alzheimer, albo demencja. Mam takich znajomych jeszcze od czas\u00f3w studenckich. M\u0119\u017ca kolega, profesor fizyki \u2013 alzheimer. Jego \u017cona \u2013 straszliwa demencja. Inni te\u017c maj\u0105 demencj\u0119, geolodzy. Wie pan, czasami a\u017c \u017cy\u0107 si\u0119 nie chce. A mo\u017ce ludzie za d\u0142ugo \u017cyj\u0105? A jak nie demencja, to problemy z chodzeniem. Za\u0142o\u017cyli mi endoprotezy w obu kolanach, teraz biodro si\u0119 odezwa\u0142o i zn\u00f3w chodz\u0119 na rehabilitacj\u0119. Mam osiemdziesi\u0105t osiem lat, ale staram si\u0119 by\u0107 samodzielna.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>SZCZ\u0118\u015aLIWIEC<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A je\u015bli chodzi o wojn\u0119, to nigdy nie chcia\u0142am, \u017ceby opisywano moj\u0105 histori\u0119. \u017badnych wywiad\u00f3w. Jedynie do Niemiec pojecha\u0142am kilka razy, bo zale\u017ca\u0142o mi, \u017ceby tam to dotar\u0142o. Zreszt\u0105 uwa\u017cam, \u017ce i tak jestem szcz\u0119\u015bliwcem. Bo w getcie by\u0142am p\u00f3\u0142 roku, i to nie w czasie likwidacji. I nigdy w \u017cadnym obozie. Zawsze m\u00f3wi\u0142am, \u017ce prze\u017cy\u0142am naprawd\u0119 du\u017co, ale to nie Auschwitz.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">\u017bycie mi tak przeciek\u0142o, wie pan, i czas tak szybko teraz leci. Od kiedy tak leci? Chyba od \u015bmierci m\u0119\u017ca. P\u00f3\u017aniej jeszcze przez kilka lat by\u0142am \u0142awnikiem w s\u0105dzie. Bardzo prze\u017cywa\u0142am ka\u017cd\u0105&nbsp;spraw\u0119, zupe\u0142nie niepotrzebnie, ale pomog\u0142o mi to pozbiera\u0107 si\u0119 po jego stracie. Kasia ju\u017c wtedy mieszka\u0142a sama. Teraz wydaje mi si\u0119, \u017ce rok leci za rokiem. I znowu jestem coraz s\u0142absza.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>STRACH<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">D\u0142ugo w og\u00f3le si\u0119 nie przyznawa\u0142am. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce nikt nie wie, chocia\u017c przecie\u017c wygl\u0105dam. Bali\u015bmy si\u0119, w ka\u017cdej ksi\u0105\u017cce to jest opisywane. R\u00f3\u017cne rzeczy dzia\u0142y si\u0119 w Polsce po wojnie, nie tylko w Kielcach. Jak najd\u0142u\u017cej chcieli\u015bmy milcze\u0107, dlatego te\u017c za wiele z ojcem o tych sprawach nie rozmawia\u0142am. Mo\u017ce chcieli\u015bmy to wyprze\u0107? Tato zreszt\u0105 opisa\u0142 swoje wspomnienia z wojny, p\u00f3\u017aniej brat przepisa\u0142 je na maszynie. Mam tu chyba jedyny ju\u017c egzemplarz, jaki si\u0119 zachowa\u0142, oryginalne zapiski trafi\u0142y do Yad Vashem.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>PRZEDWOJNIE<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pochodzimy ze \u015aniatynia, niedaleko dawnej granicy rumu\u0144sko-polskiej. Tu\u017c obok domu by\u0142a nowoczesna stacja kolejowa \u015aniaty\u0144-Za\u0142ucze, ta, z kt\u00f3rej wywieziono we wrze\u015bniu 1939 roku z\u0142oto Banku Polskiego. Za\u0142ucze to by\u0142 taki kurort, letnisko. Ojciec by\u0142 tam kierownikiem tartaku. Mama odesz\u0142a w marcu, kilka miesi\u0119cy przed wybuchem wojny. Tatu\u015b pr\u00f3bowa\u0142 j\u0105 ratowa\u0107, zawi\u00f3z\u0142 do szpitala w Ko\u0142omyi, potem do Lwowa, ale nic nie pomog\u0142o. Zmar\u0142a na kobiece sprawy, kt\u00f3re w tamtym czasie by\u0142y nieuleczalne. Zosta\u0142am z ojcem, jego matk\u0105 i m\u0142odszym braciszkiem. Po \u015bmierci mamy ciocia Fryda zabra\u0142a mnie do siebie do Przemy\u015blan ko\u0142o Lwowa. Uznali, \u017ce dla dziewczynki tak b\u0119dzie najlepiej.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Z przedwojnia pami\u0119tam niewiele. Widz\u0119 mam\u0119, jak mnie prowadzi do pierwszej klasy i jak mnie bierze na r\u0119ce. I dom nasz troszeczk\u0119, ale te\u017c niewiele. Jaki by\u0142? Ciep\u0142y. Pami\u0119tam babci\u0119 Adel\u0119, kt\u00f3ra pomaga\u0142a nas wychowywa\u0107. Taka staruszka w chusteczce, cho\u0107 pewnie by\u0142a wtedy jeszcze m\u0142oda. Nigdy dobrze po polsku nie umia\u0142a. M\u00f3wi\u0142a po ukrai\u0144sku i po \u017cydowsku. Widocznie du\u017co do mnie m\u00f3wi\u0142a, bo w jidysz rozumiem wszystko. Religijna to ona nie by\u0142a, cho\u0107&nbsp;pami\u0119tam w domu \u015bwi\u0119ta, bodaj Pesach. I maca by\u0142a, ale to te\u017c jak przez mg\u0142\u0119. Soboty? By\u0142o uroczy\u015bcie, ale \u015bwiec nie kojarz\u0119. Pami\u0119tam za to, \u017ce chodzi\u0142am do chederu, tak jak wiele innych dzieci. Czego\u015b nas tam uczono, mia\u0142am mo\u017ce z sze\u015b\u0107&nbsp;lat. Bardzo lubi\u0142am je\u015b\u0107 chleb ze smalcem, czego nie mo\u017cna by\u0142o robi\u0107 w domu.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>SPOK\u00d3J<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">U cioci Frydy w Przemy\u015blanach zasta\u0142 mnie 17 wrze\u015bnia. Mia\u0142am osiem lat. Pami\u0119tam lec\u0105ce bomby i wujk\u00f3w, Milka i Zygmunta, kt\u00f3rzy szykowali si\u0119 na wojn\u0119. Tam te\u017c zachorowa\u0142am na tyfus. By\u0142am bardzo g\u0142odna, bo wtenczas leczono tyfus diet\u0105, czyli g\u0142odem. Przychodzi\u0142 pan doktor. Pami\u0119tam szko\u0142\u0119. Kiedy\u015b w Wiedniu spotka\u0142am Daniela Rotfelda, p\u00f3\u017aniejszego ministra spraw zagranicznych, kt\u00f3ry pochodzi z Przemy\u015blan. Powiedzia\u0142, \u017ce jego siostra bawi\u0142a si\u0119 ze mn\u0105 w dzieci\u0144stwie. Ja tego nie pami\u0119tam, ale skoro tak m\u00f3wi\u0142, to pewnie tak by\u0142o. Tatu\u015b cz\u0119sto przyje\u017cd\u017ca\u0142 do nas z braciszkiem, a\u017c w ko\u0144cu kt\u00f3rego\u015b razu zabra\u0142 mnie z powrotem do domu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Bo w Za\u0142uczu by\u0142&nbsp;spok\u00f3j. Niemc\u00f3w nie by\u0142o, nic nam nie grozi\u0142o. Ojciec dalej pracowa\u0142, tyle \u017ce nowy rosyjski dyrektor zabra\u0142 nasze mieszkanie, to s\u0142u\u017cbowe z tartaku. I my\u015bmy zamieszkali u polskiej rodziny. On, Micha\u0142 Halkiew, by\u0142 kolejarzem, ona mia\u0142a niemieckie korzenie, z domu by\u0142a Koch. Mo\u017ce mia\u0142a te\u017c troch\u0119 krwi rumu\u0144skiej. Weronika, ale m\u00f3wili do niej Bronis\u0142awa. Kolejarze przed wojn\u0105 nie\u017ale zarabiali, tote\u017c Halkiewowie zd\u0105\u017cyli sobie wybudowa\u0107 \u0142adny domek. Ona, na sp\u00f3\u0142 z babci\u0105, opiekowa\u0142y si\u0119 nami. I tak \u017cyli\u015bmy przez dwa lata zupe\u0142nie normalnym \u017cyciem.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>GETTO<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gdy wybuch\u0142a wojna niemiecko-radziecka, byli\u015bmy ju\u017c bardzo z\u017cyci z gospodarzami. Wkroczyli Rumuni, pami\u0119tam, \u017ce ojciec zacz\u0105\u0142 chodzi\u0107&nbsp;do jakiej\u015b ci\u0119\u017ckiej pracy. Pewnego dnia przyszli do naszego mieszkania, bo zbierali na rynku wszystkich \u017cydowskich m\u0119\u017cczyzn. Bili ich tam, nie wiem, co jeszcze robili.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">By\u0142o jak w&nbsp;<i>Piani\u015bcie<\/i>. Na \u015bcianie wisia\u0142y skrzypce, bo ojciec gra\u0142. Rumun wchodzi i pyta, kto tu jest skrzypkiem. I do ojca, czy umie doin\u0119, rumu\u0144sk\u0105 pie\u015b\u0144 ludow\u0105. Zna\u0142, bo babcia by\u0142a p\u00f3\u0142-Rumunk\u0105. Zagra\u0142 mu i ten si\u0119 uspokoi\u0142 i zostawi\u0142 nas wszystkich w spokoju. Nie wzi\u0105\u0142 ojca na ryneczek.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej wprowadzono opaski, oznaczono \u017cydowskie domy. W ko\u0144cu powsta\u0142o getto w \u015aniatyniu. M\u00f3wi\u0119 panu, \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce z ojcem nie rozmawiali\u015bmy o tym po wojnie. Byli\u015bmy dzie\u0107mi, potem studia, praca. W czasie getta ojciec pracowa\u0142 od rana do wieczora, to pami\u0119tam. I mogli\u015bmy wychodzi\u0107. Mieszkali\u015bmy st\u0142oczeni w takich ma\u0142ych pokoiczkach. Trwa\u0142o to p\u00f3\u0142 roku. Rumuni? Nie, Rumuni tylko na moment wkroczyli, w czasie \u201ebezkr\u00f3lewia\u201d. Pami\u0119tam g\u0142\u00f3wnie Ukrai\u0144c\u00f3w, banderowc\u00f3w, kt\u00f3rzy wsp\u00f3\u0142pracowali z Niemcami, no i oczywi\u015bcie Niemc\u00f3w. Oni byli najgorsi, bardzo bili. Nie by\u0142o co je\u015b\u0107. My\u015bmy z getta chodzili tych pi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w do naszej pani Bronis\u0142awy, kt\u00f3r\u0105 nazywali\u015bmy cioci\u0105. Ona nas dokarmia\u0142a.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>CO Z WAMI, TO Z NAMI<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pewnego dnia wszyscy w getcie zacz\u0119li m\u00f3wi\u0107, \u017ce trzeba si\u0119 stawi\u0107 w jakim\u015b biurze. My\u015bmy wtenczas byli u tej naszej cioci. Przyszed\u0142 ojciec i babcia, i jaki\u015b Ukrainiec za nimi, kt\u00f3ry kiedy\u015b pracowa\u0142 w tartaku. I on powiedzia\u0142: \u201ePanie Stein, niech pan nie wraca, bo to jest wyw\u00f3z wszystkich \u017byd\u00f3w\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Bronis\u0142awa powiedzia\u0142a wtedy, \u017ce nigdzie nie p\u00f3jdziemy. Zostaniemy tutaj. Na pewno nie wiedzia\u0142a jeszcze wtedy, co grozi za ukrywanie \u017byd\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Co b\u0119dzie z wami, to b\u0119dzie z nami, doda\u0142a. Ale to nie pierwszy raz. Gdy wojska radzieckie wycofywa\u0142y si\u0119 z naszej okolicy, zaproponowano ojcu ucieczk\u0119 na wsch\u00f3d. Ona ju\u017c wtenczas m\u00f3wi\u0142a, \u017ce co b\u0119dzie z wami, to b\u0119dzie z nami. Uzna\u0142a pewnie p\u00f3\u017aniej, \u017ce s\u0142owo si\u0119 rzek\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dlaczego nas chcia\u0142a chroni\u0107? Mia\u0142am osiem lat, ale wiedzia\u0142am, \u017ce ojciec jej si\u0119 podoba\u0142. Nigdy z nim na ten temat nie rozmawia\u0142am, ale on czu\u0142, \u017ce to wiemy. Oczywi\u015bcie mia\u0142a m\u0119\u017ca, tyle \u017ce on by\u0142 pod jej ogromnym wp\u0142ywem. Bronis\u0142awa by\u0142a analfabetk\u0105, ale gdyby sko\u0144czy\u0142a szko\u0142y, na pewno zosta\u0142aby wielk\u0105&nbsp;dyrektork\u0105. By\u0142a naprawd\u0119 dobr\u0105 kobiet\u0105.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>DZIURA<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">I tak jak stali\u015bmy, tak zostali\u015bmy. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 poszukiwania, bo zabrak\u0142o w spisie naszej pi\u0105tki \u2013 by\u0142 z nami jeszcze kuzyn, syn ukochanej siostry ojca, z kt\u00f3r\u0105 razem grywali na skrzypcach. Kto\u015b gada\u0142, \u017ce uciekli\u015bmy przez rzek\u0119 do Rumunii. Przepadli\u015bmy. A przecie\u017c to by\u0142a malutka osada, \u017cadna metropolia, niewielu \u017byd\u00f3w. Jak zacz\u0119li przeszukiwa\u0107 dom po domu, Bronis\u0142awa schowa\u0142a nas pod pierzynami. Babcia powiedzia\u0142a, \u017ce p\u00f3jdzie si\u0119 zg\u0142osi\u0107. I posz\u0142a. No, pu\u015bcili\u015bmy j\u0105, bo nie by\u0142o przecie\u017c wiadomo, co to za transport. Ale co\u015b jej si\u0119 zachcia\u0142o po drodze i wr\u00f3ci\u0142a. Schowali j\u0105 pod \u0142\u00f3\u017cko.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Kuchnia by\u0142a du\u017ca, na \u015brodku sta\u0142a paka. Zaraz panu dok\u0142adnie powiem, bo mam tu zapisane. 70 centymetr\u00f3w szeroko\u015bci i 80 wysoko\u015bci. Mia\u0142a podw\u00f3jne dno. Lewa strona si\u0119 otwiera\u0142a. Po zamkni\u0119ciu by\u0142a sto\u0142em. Jak otworzy\u0107 od g\u00f3ry, by\u0142a p\u00f3\u0142ka na ziemniaki, a w dolnej komorze le\u017ca\u0142y jakie\u015b rzeczy. I tam Bronis\u0142awa schowa\u0142a ojca. Czekali\u015bmy na kontrol\u0119. Przychodzili, wychodzili. Pytali, czy czego nie widzia\u0142a. W ko\u0144cu postawili na stra\u017cy m\u0142odego polskiego ch\u0142opaka, mia\u0142 mo\u017ce szesna\u015bcie lat. Kazali mu czeka\u0107, a\u017c wr\u00f3cimy z tej Rumunii. Spa\u0142 w kuchni, tu\u017c obok skrzyni. Ojciec&nbsp;strasznie si\u0119 m\u0119czy\u0142, nie m\u00f3g\u0142 si\u0119&nbsp;rusza\u0107 ani zapali\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie ch\u0142opak mia\u0142 mocny sen. Jak rano wychodzi\u0142, to ojciec wyskakiwa\u0142 ze skrzyni. Trwa\u0142o to kilka nocy. W dzie\u0144 dom obserwowali s\u0105siedzi, Niemcom chodzi\u0142o o to, co po zmroku.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W ko\u0144cu Bronis\u0142awa uzna\u0142a, \u017ce tak d\u0142u\u017cej by\u0107 nie mo\u017ce. Powiedzia\u0142a ojcu, \u017ce w kuchni pod pod\u0142og\u0105 jest dziura, jakie\u015b 80 centymetr\u00f3w wysoka. Tatu\u015b zwyk\u0142ym scyzorykiem ca\u0142\u0105 noc robi\u0142 kwadratowy&nbsp;otw\u00f3r, dekiel, \u017ceby cz\u0142owiek si\u0119&nbsp;zmie\u015bci\u0142. I jak sko\u0144czy\u0142, tak \u017ce\u015bmy wszyscy tam weszli. Otw\u00f3r Bronis\u0142awa zas\u0142oni\u0142a pak\u0105 i \u0142\u00f3\u017ckiem.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To nie by\u0142a piwnica. Raczej taka pusta przestrze\u0144 pod pod\u0142og\u0105, z wilgotn\u0105&nbsp;ziemi\u0105. Otoczona \u015bcian\u0105 z grubych kamieni, z dziurami, przez kt\u00f3re dochodzi\u0142o powietrze i troch\u0119 \u015bwiat\u0142a. Bronis\u0142awa przynios\u0142a tam wszystkie koce i ko\u0142dry z naszego mieszkania na g\u00f3rze.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>STRACH<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Siedzieli\u015bmy. Nikt nie wiedzia\u0142, co b\u0119dzie jutro. Mo\u017ce wszystko ju\u017c b\u0119dzie w porz\u0105dku? Mo\u017ce Niemcy odejd\u0105? M\u0142ody Polak przesta\u0142 przychodzi\u0107, tylko z oddali obserwowano dom. Wci\u0105\u017c jednak zjawiali si\u0119, wypytywali. P\u00f3\u017aniej wujek \u2013 ten od Zygmusia, kt\u00f3ry z nami zosta\u0142 \u2013 przyszed\u0142 do Bronis\u0142awy i zapyta\u0142, czy aby nie widzia\u0142a jego synka. Nic nie powiedzia\u0142a. Jedynie,&nbsp;\u017ce s\u0142ysza\u0142a, \u017ce \u017cyjemy gdzie\u015b&nbsp;w Rumunii. P\u00f3\u017aniej us\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce wuja zastrzelili w getcie.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">No i tak w skr\u00f3cie, prosz\u0119 pana, to by\u0142y dwa lata. Ca\u0142e dwa lata okupacji niemieckiej siedzieli\u015bmy pod t\u0105 pod\u0142og\u0105, nie wychodz\u0105c ani na moment. My\u015bmy si\u0119 strasznie bali. I ona si\u0119 tak ba\u0142a, \u017ce nawet najbli\u017cszej rodzinie nie pisn\u0119\u0142a s\u0142owem. Zreszt\u0105 wcze\u015bniej zapyta\u0142a siostr\u0119&nbsp;swojego m\u0119\u017ca, czy by nie wzi\u0119\u0142a \u017byd\u00f3w na przechowanie, jak ju\u017c wr\u00f3c\u0105&nbsp;z Rumunii. Tamta si\u0119 w\u015bciek\u0142a, krzycza\u0142a, czy ona wie, co za to grozi. Ju\u017c&nbsp;by\u0142o wiadomo, \u017ce \u015bmier\u0107. Dlatego te\u017c cz\u0119sto p\u00f3\u017aniej j\u0105 wypytywali, mo\u017ce z g\u0142upiej ciekawo\u015bci, czy wie, co si\u0119 w ko\u0144cu z nami sta\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nocami gotowa\u0142a pierogi, bo ba\u0142a si\u0119, \u017ceby kt\u00f3ra s\u0105siadka nie przyuwa\u017cy\u0142a. On krad\u0142 chleb, bo by\u0142&nbsp;zaopatrzeniowcem na kolei. Mieli syna, Wilusia. Rocznik \u201829, by\u0142 wtenczas nastolatkiem. Wieczorami wynosi\u0142 wiadro od nas na podw\u00f3rze, \u017ceby nikt nie widzia\u0142. Nie pami\u0119tam, \u017ceby\u015bmy si\u0119 myli. Na pewno by\u0142a tam jaka\u015b miednica. W nocy odsuwali pak\u0119 i ojciec stawa\u0142 w tej dziurze i politykowa\u0142 przez pod\u0142og\u0119 o ko\u0144cu wojny.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>MYSZY<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Musz\u0119 panu powiedzie\u0107, myszy po nas lata\u0142y, wszy, mia\u0142am wszystko, co by\u0142o mo\u017cliwe. By\u0142am chora. Babcia niemi\u0142osiernie kaszla\u0142a. Mia\u0142a chroniczny kaszel, wi\u0119c musieli\u015bmy zatyka\u0107 j\u0105 poduszk\u0105, jak kto przychodzi\u0142 do domu. I ci\u0105gle pytano Bronis\u0142awy, czy wie, co si\u0119&nbsp;z nami dzieje.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wydaje mi si\u0119, wie pan, \u017ce nawet w wi\u0119zieniu przynajmniej mog\u0105 sobie pospacerowa\u0107, tak to sobie wyobra\u017cam. Umy\u0107 si\u0119 mog\u0105, zaczerpn\u0105\u0107 powietrza.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Do dzisiaj, jak zobacz\u0119 mysz, to mam straszny odruch. Krzycza\u0142am po nocach, bo si\u0119 ich ba\u0142am.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Co my\u015bmy pod tymi ko\u0142drami robili?<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>CIOCIA Z PIENI\u0118DZMI<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wszystkie ojca oszcz\u0119dno\u015bci straci\u0142y zupe\u0142nie warto\u015b\u0107 ju\u017c na pocz\u0105tku wojny. Nie mieli\u015bmy nawet z\u0142ot\u00f3wki, \u017ceby Bronis\u0142awa mog\u0142a nam cokolwiek kupi\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pewnego dnia przyjecha\u0142a Ukrainka, niania mojego kuzyna, syna cioci Frydy z Przemy\u015blan, u kt\u00f3rej by\u0142am po \u015bmierci mamy. Mieli tam ju\u017c likwidowa\u0107 getto, wszyscy strasznie si\u0119&nbsp;bali. Przywioz\u0142a ze sob\u0105 troch\u0119 pieni\u0119dzy. Ju\u017c raz&nbsp;by\u0142a u nas wcze\u015bniej, to wtedy Bronis\u0142awa jej powiedzia\u0142a, \u017ce \u017cyjemy na pewno, ale jeste\u015bmy w Rumunii i nic wi\u0119cej nie mo\u017ce m\u00f3wi\u0107. Teraz, jak za drugim razem przyjecha\u0142a, to powiedzia\u0142a prawd\u0119. Ukrainka zapyta\u0142a, czy nie przyj\u0119\u0142aby jeszcze cioci Frydy, jej syna, co po wojnie zamieszka\u0142 w Wiedniu, i jeszcze siostry Frydy. Mieli troch\u0119 pieni\u0119dzy, wi\u0119c nas zasilili. Sk\u0105d mieli? Ci wujkowie, co w Przemy\u015blanach si\u0119&nbsp;na wojn\u0119 szykowali, wst\u0105pili do partyzantki. Handlowali, zdobywali bro\u0144, kradli \u017cywno\u015b\u0107 Ukrai\u0144com. Jeden z nich wys\u0142a\u0142 swoj\u0105 \u017con\u0119 farmaceutk\u0119 i c\u00f3rk\u0119 na W\u0119gry. Obie mia\u0142y idealny, aryjski wygl\u0105d. Przekupi\u0142 jakiego\u015b wo\u017anic\u0119. By\u0142 szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce pojecha\u0142y ca\u0142o i bezpiecznie. Jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o, tamten je od razu wyda\u0142. Ale i tak p\u00f3\u017aniej, po wojnie, wujek d\u0142ugo jeszcze szuka\u0142 dziecka. My\u015bla\u0142, \u017ce skoro takie ma\u0142e i zupe\u0142nie jak aryjskie, to mo\u017ce nie zabili.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>SZCZ\u0118\u015aLIWIE Z NIEMCAMI<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Gdy Niemcy si\u0119&nbsp;wycofywali, wtenczas przyszli do Bronis\u0142awy i powiedzieli, \u017ce zabieraj\u0105 jej domek na szpital. Zacz\u0119\u0142a b\u0142aga\u0107, bo umia\u0142a po niemiecku, \u017ce to jej dom, \u017ce tak ci\u0119\u017cko zapracowali z m\u0119\u017cem na to, \u017ceby go wybudowa\u0107, \u017ce b\u0119dzie im pomaga\u0142a, byle tylko j\u0105 w kuchni zostawili, a sami zaj\u0119li pokoje. Zgodzili si\u0119. Byli\u015bmy bardzo szcz\u0119\u015bliwi. W domu byli Niemcy, wi\u0119c nikt nas ju\u017c tam nie szuka\u0142. Poczuli\u015bmy si\u0119 bezpieczni. Jak wchodzili czasami do kuchni, to ciotka dawa\u0142a nam sygna\u0142. Najgorzej by\u0142o z babci\u0105, \u017ceby nie zakaszla\u0142a. Nakrywali\u015bmy j\u0105 ko\u0142drami, a Bronia ha\u0142asowa\u0142a garnkami. Przek\u0142ada\u0142a, szura\u0142a. Ale to by\u0142o wojsko, wojsko to nie to samo co gestapo. Oni nie wiedzieli, czy to \u017byd, czy nie-\u017byd. Zreszt\u0105 byli zaaferowani ca\u0142\u0105 t\u0105 swoj\u0105 ucieczk\u0105. Musieli tam stacjonowa\u0107 jaki\u015b miesi\u0105c. I tak mieszkali\u015bmy sobie razem w tym domu. Szcz\u0119\u015bliwi.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>SEN<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pyta pan, czy si\u0119&nbsp;tam bawili\u015bmy? W tej naszej norze nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119&nbsp;ruszy\u0107. I jeszcze teren by\u0142 nier\u00f3wny. Ale pami\u0119tam, \u017ce si\u0119&nbsp;uczyli\u015bmy. Ojciec nas uczy\u0142, i Wilu\u015b przychodzi\u0142 i przynosi\u0142 nam ze szko\u0142y matematyk\u0119 i inne przedmioty. W nocy zatykali\u015bmy dziur\u0119&nbsp;w \u015bcianie i palili\u015bmy \u015bwieczki.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Mnie si\u0119 wydaje, \u017ce to jest sen, \u017ce to nie mo\u017ce by\u0107 prawd\u0105. W og\u00f3le to jest niemo\u017cliwe. Co my\u015bmy tam robili? Malutkie dzieci. Ani si\u0119 bawi\u0107, ani nic. Czekali\u015bmy na Wilusia, a\u017c wr\u00f3ci ze szko\u0142y. W og\u00f3le teraz, z perspektywy czasu, wydaje mi si\u0119, \u017ce chyba jak\u0105\u015b bajk\u0119&nbsp;panu opowiadam.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>BANDEROWCY<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jak uciekli Niemcy, to zn\u00f3w by\u0142o bezkr\u00f3lewie. Us\u0142yszeli\u015bmy pewnego razu tupot koni. My\u015bleli\u015bmy, Bo\u017ce, mo\u017ce to ju\u017c Ruscy? Czekali\u015bmy na tych Ruskich, \u00e0 propos tej ca\u0142ej afery z Putinem, jak na zbawienie. Bo na kogo mieli\u015bmy czeka\u0107? Ci pierwsi, kt\u00f3rzy przybyli, byli strasznie wulgarni. Bronis\u0142awa da\u0142a im pierog\u00f3w, jako\u015b ich udobrucha\u0142a. Chcieli\u015bmy wychodzi\u0107, ale dalej si\u0119 bali\u015bmy. Niemc\u00f3w nie by\u0142o, Ruskich te\u017c nie. Tylko banderowcy. W ko\u0144cu pozbierali\u015bmy, co ka\u017cdy mia\u0142, i poszli\u015bmy do Czerniowc\u00f3w, do siostry Micha\u0142a, m\u0119\u017ca Bronis\u0142awy. W og\u00f3le nie mog\u0142am chodzi\u0107. Mia\u0142am takie s\u0142abe n\u00f3\u017cki, \u017ce musieli trzyma\u0107 mnie pod pach\u0105. Nikt z nas nie m\u00f3g\u0142 dobrze chodzi\u0107. Ale uciekali\u015bmy od tego bezkr\u00f3lewia, od grasuj\u0105cych banderowc\u00f3w. W Czerniowcach odnale\u017ali nas wujkowie, ci dwaj bracia mamy z partyzantki.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po miesi\u0105cu wr\u00f3cili\u015bmy do Za\u0142ucza. Ojciec znowu dosta\u0142 prac\u0119&nbsp;w tartaku. I zn\u00f3w zacz\u0119li grasowa\u0107 banderowcy. R\u017cn\u0119li Polak\u00f3w, bo \u017byd\u00f3w ju\u017c nie by\u0142o. Odcinali kobietom piersi, palili domy. Nawet w\u015br\u00f3d ma\u0142\u017ce\u0144stw polsko-ukrai\u0144skich.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wtedy, w 1945 roku, mieszka\u0142 u nas w domku dyrektor tartaku. Nie pami\u0119tam, czy Ukrainiec pochodzenia rosyjskiego, czy Rosjanin. W pewnym momencie us\u0142yszeli\u015bmy strzelanin\u0119. Banderowcy zabijali ludzi w tartaku i koniecznie chcieli dopa\u015b\u0107 tego dyrektora. Wi\u0119c wszyscy, \u0142\u0105cznie z jego synem, znowu zeszli\u015bmy do tej nory. Dyrektor zosta\u0142 z karabinem na g\u00f3rze. S\u0142yszeli\u015bmy, jak oblewaj\u0105 dom naft\u0105, \u017ceby go podpali\u0107. Mo\u017ce szukali i ojca, bo przecie\u017c by\u0142 \u017bydem.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po jakim\u015b&nbsp;czasie ze stacji zacz\u0119\u0142o strzela\u0107 wojsko. Wtedy du\u017co tych banderowc\u00f3w pad\u0142o w tartaku. Reszta poucieka\u0142a. No i my\u015bmy wtenczas znowu wyszli z ziemi.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>DO POLSKI<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jakie\u015b p\u00f3\u0142 roku p\u00f3\u017aniej pojechali\u015bmy do Polski. Pami\u0119tam wagony towarowe. Nic nie mieli\u015bmy, ani z\u0142ot\u00f3wki, tylko troch\u0119 m\u0105ki kukurydzianej, spirytus i jak\u0105\u015b drobn\u0105 bi\u017cuteri\u0119. Po dziesi\u0119ciu dniach dojechali\u015bmy do O\u0142awy na Dolnym \u015al\u0105sku. Tam byli wszyscy: Ruscy, Ukrai\u0144cy, Niemcy. Ojciec si\u0119 wystraszy\u0142 tej mieszanki. Po r\u00f3\u017cnych przygodach trafili\u015bmy do Krakowa. Pod Wawelem tatu\u015b kupi\u0142 jakie\u015b zniszczone mieszkanie i troch\u0119&nbsp;je podremontowa\u0142. Chodzi\u0142am do prywatnego gimnazjum si\u00f3str prezentek. Mieszkali\u015bmy tam tylko rok, bo ojciec nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107 pracy. W ko\u0144cu zadzwoni\u0142a Halkiewowa z O\u0142awy, \u017ce szukaj\u0105 ludzi do tartaku. Dostali\u015bmy pod miastem domek poniemiecki, ojciec znowu zosta\u0142 dyrektorem.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>MATKA BOSKA<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nie, nie by\u0142o plan\u00f3w wyjazdu do Izraela. Ojciec przyrzek\u0142 Bronis\u0142awie, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 nimi opiekowa\u0142 do ko\u0144ca \u017cycia za to, \u017ce nas uratowali. Nie mieli\u015bmy jak inaczej si\u0119 odwdzi\u0119czy\u0107. Proponowano nam wyjazd do Tel Awiwu, ale tatu\u015b&nbsp;powiedzia\u0142, \u017ce opr\u00f3cz dzieci i matki ma jeszcze trzy dodatkowe osoby.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wtedy, gdy ojciec wyci\u0105\u0142 dziur\u0119&nbsp;w pod\u0142odze, to Halkiewowa, bardzo wierz\u0105ca, kl\u0119kn\u0119\u0142a przed du\u017cym obrazem Matki Bo\u017cej, jakie to ludzie maj\u0105 na wsiach, i przyrzek\u0142a, \u017ce jak wyjdziemy z tej dziury, to si\u0119&nbsp;wszyscy wychrzcimy. Tak, w naszym imieniu przyrzek\u0142a. My\u015bmy tego nie negowali. Ona nam przecie\u017c uratowa\u0142a \u017cycie. I tak w ma\u0142ym ko\u015bci\u00f3\u0142ku w Bystrzycy O\u0142awskiej przyj\u0119li\u015bmy chrzest. Tatu\u015b zmieni\u0142 nazwisko i adoptowa\u0142 siostrze\u0144ca, tego, kt\u00f3ry mieszka w Warszawie. Do dzi\u015b jeste\u015bmy w bliskich kontaktach.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To nie by\u0142o nic dziwnego, my\u015bmy pami\u0119tali t\u0119 przysi\u0119g\u0119 ciotki. Ogromnie jej na tym zale\u017ca\u0142o. Ojciec uwa\u017ca\u0142, \u017ce musi to zrobi\u0107. Wszyscy si\u0119&nbsp;ochrz\u015bcili\u015bmy pr\u00f3cz babci. Babci\u0119 potraktowano ulgowo. Mogli\u015bmy si\u0119 nie zgodzi\u0107, ale przecie\u017c kto wiedzia\u0142, co b\u0119d\u0105&nbsp;za czasy? I dlatego ja mam na imi\u0119 Bronis\u0142awa. Ona tak chcia\u0142a, \u017cebym na chrzcie mia\u0142a jej imi\u0119. Dawniej nazywa\u0142am si\u0119 Fryderyka Stein. St\u0105d nazwisko Kami\u0144ski, kt\u00f3re nam ojciec wymy\u015bli\u0142.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>WIELKI POST<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Jeszcze jedna rzecz. Ten kuzyn, syn siostry ojca, mia\u0142 brata, kt\u00f3ry by\u0142&nbsp;w getcie w \u015aniatyniu, gdy my\u015bmy si\u0119 ju\u017c chowali pod pod\u0142og\u0105. Raz w tygodniu nie jedli\u015bmy. Wtedy on przychodzi\u0142 do Halkiewowej pod okno i dostawa\u0142 to, co wypo\u015bcili\u015bmy. Do piwnicy ba\u0142a si\u0119 go do\u0142o\u017cy\u0107, zreszt\u0105 wierzy\u0142a, \u017ce m\u0142odzie\u017cy nikt nie b\u0119dzie zabija\u0142. \u017be b\u0119d\u0105 ich trzyma\u0107 do pracy.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>WROC\u0141AW<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Po jakim\u015b czasie ojciec zosta\u0142 dyrektorem technicznym Las\u00f3w Pa\u0144stwowych we Wroc\u0142awiu. My\u015bmy tu rozpocz\u0119li studia. M\u0119\u017ca pozna\u0142am na Piastowskiej, jak przychodzi\u0142 do mojego wsp\u00f3\u0142lokatora. Tam si\u0119 porodzi\u0142y dzieci, w tym moja Renia. Dopiero w 1962 roku przenie\u015bli\u015bmy si\u0119 tutaj, obok wydzia\u0142u architektury.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Tatu\u015b by\u0142 ca\u0142y czas z nami. By\u0142 nam i ojcem, i matk\u0105.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>WIEDE\u0143<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">A drugi kuzyn, Henio, ten, co razem z cioci\u0105 Fryd\u0105 by\u0142 z nami w piwnicy, wyjecha\u0142 w latach osiemdziesi\u0105tych do Wiednia. Wiede\u0144 by\u0142 dla mnie drugim domem. Mieszka\u0142a tam te\u017c druga \u017cona od tego wujka-partyzanta, co chcia\u0142 wywie\u017a\u0107 do W\u0119gier \u017con\u0119 farmaceutk\u0119. Ona bardzo nam pomaga\u0142a. Wujek umar\u0142, gdy akurat jecha\u0142am do W\u0142och pod namiot.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>\u015aMIERCI<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Pyta pan, co by\u0142o dalej? Micha\u0142, m\u0105\u017c Bronis\u0142awy, pojecha\u0142 w 1957 roku w rodzinne strony. Chcia\u0142 zobaczy\u0107 domek, kt\u00f3ry zbudowa\u0142, odwiedzi\u0107&nbsp;groby. Na miejscu dosta\u0142 zawa\u0142u i zmar\u0142. Wtedy m\u00f3j ojciec o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Bronis\u0142aw\u0105. Zamieszkali obok ko\u015bci\u00f3\u0142ka \u015bw. Krzysztofa przy placu Dominika\u0144skim. Czu\u0142 chyba taki obowi\u0105zek, \u017ceby z ni\u0105&nbsp;by\u0107. Wilu\u015b, jej syn, kt\u00f3ry nas uczy\u0142 i wynosi\u0142 wiadra, sko\u0144czy\u0142 ekonomi\u0119. Babcia Adela odesz\u0142a w 1965 roku.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Ojciec zmar\u0142 na raka w 1980 roku. Po jego \u015bmierci my\u015bmy opiekowali si\u0119 Bronis\u0142aw\u0105. Wilu\u015b si\u0119 o\u017ceni\u0142, ale nie uk\u0142ada\u0142o mu si\u0119 w ma\u0142\u017ce\u0144stwie. Pope\u0142ni\u0142 samob\u00f3jstwo. Potem zmar\u0142a jego \u017cona, kt\u00f3r\u0105 te\u017c pochowa\u0142am. I tak, jak idziemy na Bujwida, to mamy pi\u0119\u0107 grob\u00f3w. Tam le\u017cy i moja c\u00f3rka, i m\u0105\u017c, i ojciec. W ka\u017cd\u0105 niedziel\u0119 tam jeste\u015bmy, to taki m\u00f3j ko\u015bci\u00f3\u0142. Czuj\u0119 potrzeb\u0119 i\u015b\u0107&nbsp;do dziecka, do m\u0119\u017ca, do ojca. A raz w miesi\u0105cu odwiedzamy cmentarz \u017cydowski przy Lotniczej. Tam jest gr\u00f3b babci i wujka, jednego z tych partyzant\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Je\u017adzimy tak od lat wsp\u00f3lnie z bratem. Wcze\u015bniej je\u017adzi\u0142am sama, bo brat by\u0142 cztery lata w Algierii. On ma w og\u00f3le wiele ciekawych historii do opowiedzenia. Robi\u0142 ca\u0142e \u017cycie karier\u0119 naukow\u0105, ale gra\u0142 r\u00f3wnie\u017c we wroc\u0142awskiej operetce na skrzypcach. Tam pozna\u0142 tancerk\u0119. Wielka mi\u0142o\u015b\u0107, s\u0105 razem do dzisiaj.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>GDZIE JEST B\u00d3G?<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nawet nie mieli\u015bmy \u017cadnych papier\u00f3w, \u017ce jeste\u015bmy \u017bydami. Ja wychowa\u0142am si\u0119&nbsp;w religii katolickiej, \u015blub wzi\u0119\u0142am ko\u015bcielny. Praktykuj\u0105ca nie jestem, cho\u0107 wierz\u0119, \u017ce jest si\u0142a wy\u017csza. Chodzi\u0142am do ko\u015bcio\u0142a, p\u00f3\u017aniej te\u017c do synagogi. Nie mog\u0119 by\u0107 tu hipokrytk\u0105. Jak \u017cy\u0142a Renia, to chodzili\u015bmy z ni\u0105&nbsp;do ko\u015bcio\u0142a. Ona by\u0142a bardzo pobo\u017cna. Nawet po\u015bci\u0142a w pi\u0105tki. Dopiero na drugim roku studi\u00f3w jej si\u0119 troszk\u0119 odmieni\u0142o. I tak zgin\u0119\u0142a\u2026 Gdzie jest ten B\u00f3g pobo\u017cnych ludzi?<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>\u017bYDOWSKO\u015a\u0106<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Dopiero po \u015bmierci ojca pozna\u0142am \u015brodowisko \u017cydowskie. W\u0142a\u015bciwie wtedy, jak zacz\u0119\u0142am stara\u0107 si\u0119 o odznaczenie dla cioci. Jeszcze nie by\u0142o Dzieci Holokaustu. Wtenczas zapisa\u0142am si\u0119 do TSK\u017b-u, du\u017co rozmawia\u0142am z Henrykiem Robakiem. Uda\u0142o mi si\u0119 te\u017c zorganizowa\u0107 dla Bronis\u0142awy pieni\u0105dze z Jointu. Dostawa\u0142a 40 dolar\u00f3w na kwarta\u0142, to by\u0142o wtedy ca\u0142kiem sporo.<\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>NIKOMU NIE M\u00d3WI\u0141AM<\/b><\/h4>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Nikomu nie m\u00f3wi\u0142am we Wroc\u0142awiu, bo co to kogo obchodzi, czy ja jestem Polka, czy&nbsp;\u017byd\u00f3wka. Ba\u0142am si\u0119, \u017ceby mnie kto nie szuka\u0142. Po raz pierwszy opowiedzia\u0142am wszystko mojej s\u0105siadce, z kt\u00f3r\u0105 przyja\u017ani\u0119 si\u0119 od wielu lat. Ona mi wtedy wyzna\u0142a, \u017ce jak si\u0119 tu sprowadzi\u0142a, to pierwsze, co us\u0142ysza\u0142a, to \u017ce tutaj mieszka \u017byd\u00f3wka. Sk\u0105d wiedzieli? Mo\u017ce dlatego, \u017ce jestem ciemniejsza?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">C\u00f3rce te\u017c o niczym nie m\u00f3wi\u0142am. To by\u0142 b\u0142\u0105d, ale nie mog\u0142o mi to przej\u015b\u0107 przez gard\u0142o. Ale Reni za to powiedzia\u0142a kole\u017canka z klasy, kt\u00f3ra p\u00f3\u017aniej zosta\u0142a farmaceutk\u0105. Gdzie\u015b w kawiarni rzuci\u0142a do mojej bardzo pobo\u017cnej c\u00f3rki: \u201eA, bo ty jeste\u015b troch\u0119 innej wiary\u201d. Renia przysz\u0142a do mnie i zapyta\u0142a, o co chodzi. Wtedy poda\u0142am jej te wspomnienia ojca i powiedzia\u0142am, \u017ceby sobie poczyta\u0142a, je\u015bli chce. Wi\u0119cej do tematu nie wr\u00f3cili\u015bmy. Czy przeczyta\u0142a, tego nie wiem.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">To jeszcze panu powiem, \u017ce mojej c\u00f3rce z domu dziecka te\u017c niczego nie m\u00f3wi\u0142am. Dopiero przez przypadek dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce dzieci w najlepszym, czternastym liceum we Wroc\u0142awiu, chodzi\u0142y za ni\u0105 i krzycza\u0142y \u201eTy \u017byd\u00f3wko!\u201d. Moja znajoma, kt\u00f3ra by\u0142a wtedy dyrektork\u0105 gminy \u017cydowskiej, posz\u0142a do szko\u0142y i wyja\u015bni\u0142a nauczycielce, \u017ce Kasia nie jest \u017byd\u00f3wk\u0105. Jakim cudem wiedzia\u0142y o tym dzieci w szkole? Mnie niech pan o to nie pyta.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">W pracy by\u0142am lubiana. Koledzy czasami opowiadali jakie\u015b \u017cydowskie kawa\u0142y, ale nigdy nie odbiera\u0142am tego do siebie. Ani ja, ani brat na swojej uczelni nie mieli\u015bmy \u017cadnych k\u0142opot\u00f3w w 1968 roku.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/sprawiedliwi-w%C5%9Br%C3%B3d-narod%C3%B3w-%C5%9Bwiata-polscy-sprawiedliwi-polacy-ratuj%C4%85cy-%C5%BCyd%C3%B3w-chidusz.jpeg\" width=\"100%\"><span style=\"color: #808080;\"><em>Renata z Chmurk\u0105<\/em><\/span><\/p>\n<h4 style=\"text-align: left;\"><b>CHMURKA<\/b><\/h4>\n<p class=\"end-of-article\" style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #000080;\">Wie pan, mieli\u015bmy psa. Renia go uwielbia\u0142a. To by\u0142 ostry, rasowy pies. U\u015bpili\u015bmy go, jak wyjecha\u0142a na wakacje do Anglii. Gdyby\u015bmy tego nie zrobili, na pewno by wtedy nie zgin\u0119\u0142a. Prosz\u0119 spojrze\u0107, tam w przedpokoju nad lustrem wisi jej rysunek, namalowa\u0142a tego psa jeszcze w liceum. Nazywa\u0142 si\u0119 Chmurka.&nbsp;<\/span><\/p>\n<hr>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #808080;\"><strong>Czytaj wi\u0119cej historii o polskich Sprawiedliwych:&nbsp;<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"text-decoration: underline; color: #808080;\"><strong><a style=\"color: #808080; text-decoration: underline;\" href=\"https:\/\/chidusz.com\/polscy-sprawiedliwi-wsrod-narodow-swiata-historie-ratujacych-ratowanie-zydow-holocaust-zaglada-polacy-ratujacy-zydow-solecki\/\">Wiedz\u0105 s\u0105siedzi, jak kto siedzi<\/a><br \/>\n<\/strong><\/span><\/p>\n<hr>\n<h4 class=\"widget-title\" style=\"text-align: center;\">PRZEKA\u017b DAROWIZN\u0118<a href=\"https:\/\/paypal.me\/chidusz\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/chidusz.com\/wp-content\/uploads\/2019\/04\/5895ceb8cba9841eabab6072-2.png\" width=\"160\"><\/a><\/h4>\n<hr style=\"height: 15px; background: #d0e6fa; width: 100%;\">\n<div id=\"content\" class=\"content-alignment\">\n<div id=\"watch-description\" class=\"yt-uix-button-panel\">\n<div id=\"watch-description-text\" style=\"text-align: center;\">\n<p><em>Zawarto\u015b\u0107 publikowanych artyku\u0142\u00f3w i materia\u0142\u00f3w nie reprezentuje pogl\u0105d\u00f3w ani opinii Reunion&#8217;68,<\/em><em><br \/>\nani te\u017c webmastera Blogu Reunion&#8217;68, chyba ze jest to wyra\u017anie zaznaczone.<br \/>\nTwoje uwagi, linki, w\u0142asne artyku\u0142y lub wiadomo\u015bci prze\u015blij na adres:<br \/>\n<\/em><span style=\"color: #000080;\"><strong><em><a style=\"color: #000080;\" href=\"mailto:webmaster@reunion68.com\"><span style=\"text-decoration: underline;\">webmaster@reunion68.com<\/span><\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<hr style=\"width: 100%;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u0142oda Fryderyka Stein (Bronis\u0142awa St\u0119pniewska) To wszystko jest jak sen MICHA\u0141 BOJANOWSKI Pyta pan, czy si\u0119&nbsp;tam bawili\u015bmy? W tej naszej norze nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119&nbsp;ruszy\u0107. I jeszcze teren by\u0142 nier\u00f3wny. Ale pami\u0119tam, \u017ce si\u0119&nbsp;uczyli\u015bmy. Ojciec nas uczy\u0142, i Wilu\u015b przychodzi\u0142 i przynosi\u0142 nam ze szko\u0142y matematyk\u0119 i inne przedmioty. W nocy zatykali\u015bmy dziur\u0119&nbsp;w \u015bcianie i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[6],"tags":[26,24],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/88115"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=88115"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/88115\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":88315,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/88115\/revisions\/88315"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=88115"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=88115"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.reunion68.se\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=88115"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}