Archive | December 2019

76 lat temu powstała Rada Pomocy Żydom „Żegota”

76 lat temu powstała Rada Pomocy Żydom „Żegota”

mjs/ wmk/ ls/


Getto warszawskie: Ulica Chłodna przy skrzyżowaniu z ul. Żelazną. Na zdjęciu widoczny drewniany most łączący Małe i Duże Getto. 06.1942. Źródło: Wikimedia Commons/Bundesarchiv

76 lat temu, 4 grudnia 1942 r., w Warszawie przy Delegaturze Rządu na Kraj, z przekształcenia Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom powstała Rada Pomocy Żydom „Żegota” – jedyna w okupowanej przez Niemców Europie instytucja państwowa ratująca ludność żydowską od zagłady.

“W krytycznej sytuacji, po raz pierwszy w historii nowożytnej Polski, przedstawiciele kompetentnych, miarodajnych żydowskich organizacji politycznych różnego odcienia, niejednokrotnie z sobą nawet skłóconych, wspólnie z przedstawicielami demokratycznych ośrodków polskiego podziemia podjęli działanie na rzecz ratowania ludzi, i ostrzegania, i zbierania materiałów dotyczących zbrodni hitlerowskich, i kontaktów z wolnym światem. Jest to zjawisko, którego nie znam w żadnym innym kraju okupowanej Europy” – mówił po latach o działalności „Żegoty” jeden z jej działaczy Władysław Bartoszewski.

Rada Pomocy Żydom „Żegota” powstała z przekształcenia utworzonego 27 września 1942 r. w okupowanej przez Niemców stolicy Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom. Założono go z inicjatywy Zofii Kossak-Szczuckiej, działaczki konspiracyjnego Frontu Odrodzenia Polski oraz Wandy Krahelskiej – Filipowiczowej, członkini PPS.

Rada Pomocy Żydom „Żegota” powstała z przekształcenia utworzonego 27 września 1942 r. w okupowanej przez Niemców stolicy Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom. Założono go z inicjatywy Zofii Kossak-Szczuckiej, działaczki konspiracyjnego Frontu Odrodzenia Polski oraz Wandy Krahelskiej – Filipowiczowej, członkini PPS.

Powstanie komitetu było bezpośrednią reakcją na opublikowanie w sierpniu 1942 r., tuż po rozpoczęciu wielkiej akcji likwidacyjnej w warszawskim getcie, słynnego “Protestu” Kossak-Szczuckiej, w którym pisała: “W ghetcie warszawskim, za murem odcinającym od świata, kilkaset tysięcy skazańców czeka na śmierć. (…) Kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala. Zabieramy przeto głos my, katolicy-Polacy”.

Pisarka przedstawiając dramatyczny los Żydów wezwała Polaków do zajęcia jednoznacznego stanowiska. “Protestujemy, kto z nami tego protestu nie popiera, nie jest katolikiem” – stwierdzała.

W tym samym tekście znalazły się jednak następujące zdania: “Uczucia nasze względem Żydów nie uległy zmianie. Nie przestajemy uważać ich za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogów Polski. Co więcej, zdajemy sobie sprawę z tego, iż nienawidzą nas oni więcej niż Niemców, że czynią nas odpowiedzialnymi za swoje nieszczęście. (…) Świadomość tych uczuć jednak nie zwalnia nas z obowiązku potępienia zbrodni”.

4 grudnia 1942 r. z Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom wyłoniła się Rada Pomocy Żydom o kryptonimie “Żegota”. Władysław Bartoszewski, pytany w jednym z wywiadów o osobę patrona tej konspiracyjnej organizacji, powiedział: “Nie istniała taka osoba, dopóki Zofia Kossak nie wymyśliła kryptonimu Żegota. Potem dodano imię Konrad, by utrudnić kojarzenie nazwy Żegota z Żydami”. (“Polityka” 47/2002)

Działając w skrajnie trudnych warunkach, od jesieni 1941 r. obowiązywało niemieckie rozporządzenie o stosowaniu kary śmierci wobec osób, które pomagały Żydom, “Żegota” udzieliła wsparcia materialnego około 4 tys. osób, ponadto zdobywała dokumenty (ok. 50 tys.), szukała mieszkań i kryjówek dla uciekinierów z gett,

Członkami “Żegoty” byli ludzie reprezentujący różne poglądy społeczne i polityczne. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele Polskiej Partii Socjalistycznej – Wolność Równość Niepodległość, Robotniczej Partii Polskich Socjalistów, Stronnictwa Ludowego, Stronnictwa Demokratycznego, Bundu, Żydowskiego Komitetu Narodowego, Frontu Odrodzenia Polski, Związku Syndykalistów Polskich i Polskiej Organizacji Demokratycznej.

Przewodniczącym Rady został Julian Grobelny (PPS-WRN), wiceprzewodniczącymi Tadeusz Rek (SL) i Leon Feiner (Bund), sekretarzem Adolf Berman (ŻKN), skarbnikiem Ferdynand Arczyński (Stronnictwo Demokratyczne).

Rada skupiała kilkunastoosobowy zespół kierujący akcją pomocy dla Żydów, udzielanej poprzez organizacje polityczne, społeczne i osoby indywidualne. Dla usprawnienia działalności “Żegoty” utworzono jej Biuro Wykonawcze, a następnie referaty: mieszkaniowy, dziecięcy – kierowany przez Irenę Sendlerową, terenowy i lekarski.

Kontakty z “Żegotą” z ramienia Delegatury Rządu utrzymywali Witold Bieńkowski oraz jego zastępca w referacie żydowskim Bartoszewski.

W piśmie do delegata rządu na kraj z 29 grudnia 1942 r. tak określono cele powołanej organizacji: “Zadaniem Rady jest niesienie pomocy Żydom jako ofiarom eksterminacyjnej akcji okupanta, a to pomocy w kierunku ratowania ich od śmierci, ich legalizacji, przydzielania im pomieszczeń, udzielania zasiłków materialnych względnie, gdzie to wskazane, wyszukiwanie zajęć zarobkowych jako podstawę egzystencji, zawiadywanie funduszami i ich rozprowadzanie – słowem działalność, która pośrednio lub bezpośrednio wchodzić może w zakres pomocy”.

Swoją działalność “Żegota” prowadziła dzięki pieniądzom otrzymywanym od Rządu RP na Uchodźstwie oraz funduszom zebranym wśród społeczeństwa polskiego i żydowskiego w kraju i za granicą. W celu rozszerzenia udzielanej pomocy planowano utworzenie na prowincji rad lokalnych. Ostatecznie samodzielne rady powstały jedynie w Krakowie i we Lwowie. Kierowali nimi Stanisław Dobrowolski (PPS WRN) i Władysława Chomsowa (SD).

Dzięki wysiłkom Ireny Sendlerowej i jej referatu opieką udało się objąć 2,5 tys. żydowskich dzieci wyprowadzonych z warszawskiego getta.

Działając w skrajnie trudnych warunkach, od jesieni 1941 r. obowiązywało niemieckie rozporządzenie o stosowaniu kary śmierci wobec osób, które pomagały Żydom, “Żegota” udzieliła wsparcia materialnego około 4 tys. osób, ponadto zdobywała dokumenty (ok. 50 tys.), szukała mieszkań i kryjówek dla uciekinierów z gett, w miarę możliwości starała się również zapewnić im opiekę medyczną. Dzięki wysiłkom Ireny Sendlerowej i jej referatu opieką udało się objąć 2,5 tys. żydowskich dzieci wyprowadzonych z warszawskiego getta.

“Żegota” dostarczała konspiracyjnej prasie informacje dotyczące zagłady Żydów, wydawała także własne ulotki i kolportowała plakaty.

Działająca do początku 1945 r. Rada Pomocy Żydom była jedyną w okupowanej przez nazistów Europie instytucją państwową ratującą Żydów od zagłady. „Wobec tego jednak, że na naszym terytorium rozegrała się główna część tragedii ludności żydowskiej, działania te (pomoc Żydom – PAP) mogły dotyczyć tysięcy ludzi, ale nie milionów. I odchodzą w cień wobec tragedii milionów. Ale ja stale przypominam, że według Starego Testamentu brakowało dziesięciu ludzi do uratowania Sodomy. W Polsce tych Sprawiedliwych znalazły się tysiące… Myślę, że nie tylko Żydzi uratowani w infernalnych warunkach mają im coś do zawdzięczenia, ale i my wszyscy, ówcześni i potomni” – oceniał znaczenie „Żegoty” Bartoszewski.

Rada Pomocy Żydom została uhonorowana medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata przyznawanym przez Instytut Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie. (PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Sacha Baron Cohen Slams Social Media Giants for Hate Speech on Platforms

Sacha Baron Cohen Slams Social Media Giants for Hate Speech on Platforms

JNS.org


Actor Sacha Baron Cohen arrives at the European Premiere of Alice Through the Looking Glass at a cinema in London, Britain, May 10, 2016. Photo: REUTERS/Paul Hackett/File Photo.

British Jewish actor Sacha Baron Cohen, upon accepting the Anti-Defamation League’s International Fellowship Award in New York City on Thursday, criticized social-media giants for allowing hate speech to flourish on their platforms.

He called the steps taken by social-media companies to reduce hate and vile conspiracy theories on their sites as “mostly superficial.”

He told the crowd: “I believe it’s time for a fundamental rethink of social media and how it spreads hate, conspiracies and lies.”

The actor, who stars in the Netflix series “The Spy,” particularly blasted Facebook creator Mark Zuckerberg, and his “simply absurd” and “ludicrous” speech last month at Georgetown University in Washington, DC, where he warned against new laws and regulations to combat hate speech on companies like his.

“This is not about limiting anyone’s free speech. This is about giving people, including some of the most reprehensible people on earth, the biggest platform in history to reach a third of the planet. Freedom of speech is not freedom of reach,” he said. “Sadly, there will always be racists, misogynists, antisemites and child abusers. But I think we could all agree that we should not be giving bigots and pedophiles a free platform to amplify their views and target their victims.”

Baron Cohen also attacked what he called the “Silicon Six”: Zuckerberg at Facebook, Google CEO Sundar Pichai at Google, Google founders Larry Page and Sergey Brin, YouTube CEO Susan Wojcicki and Twitter CEO Jack Dorsey. He claimed that the billionaires—all Americans—“care more about boosting their share price than about protecting democracy.”

He added that if these Internet companies really want to make a difference, they should “hire enough monitors to actually monitor, work closely with groups like the ADL, insist on facts, and purge these lies and conspiracies from their platforms.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Nigun Slonim | Belarus | Jewish Hasidic folk tune

Nigun Slonim | Belarus | Jewish Hasidic folk tune


MeistariX



Nigun “Slonim” (Slonim is a city in Belarus, formerly in Poland). Jewish Hasidic folk tune. Nigun means “melody, tune” in Hebrew. SUPPORT MY PROJECT THROUGH PATREON:


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Rocznica wyzwolenia Auschwitz: Kto przyjedzie do Polski?

Rocznica wyzwolenia Auschwitz: Kto przyjedzie do Polski?

Jędrzej Bielecki, Marek Kozubal


27 stycznia 2020 r. przypada 75. rocznica wyzwolenia więźniów KL Auschwitz / Fotorzepa, Piotr Guzik

Francja będzie reprezentowana w Oświęcimiu na wysokim szczeblu politycznym, a prezydent Rosji pojedzie do Izraela.

Na razie nie wiadomo, kto będzie reprezentował 27 stycznia 2020 r. w Oświęcimiu cztery kluczowe państwa koalicji antyhitlerowskiej. Za to pewne jest, że kilka dni wcześniej do Jerozolimy pojadą m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Francji Emmanuel Macron i głowy państw Niemiec oraz Włoch.

Ambasador Rosji Sergiej Andriejew powiedział „Rzeczpospolitej”, że nie ma na razie informacji, „czy ktoś przyjedzie z Moskwy na uroczystości wyzwolenia Auschwitz, ani tym bardziej, kto to będzie”.

– Nie wiem też, kiedy taka decyzja zapadnie – dodał. I stwierdził, że od 2015 r. podczas uroczystości na terenie byłego obozu „nikt poza ambasadorem Rosji nie wspominał o tym, że Auschwitz został wyzwolony przez Armię Czerwoną”.

– Ceremonia skupia się na losach więźniów. Ale nikt nie mówi, dzięki komu część z nich przeżyła – powiedział nam.

PUTIN JEDZIE DO IZRAELA?

Prześledziliśmy sprawozdania z tych uroczystości organizowanych od czterech lat w Oświęcimiu. Organizatorzy zawsze podkreślali, że „do momentu wyzwolenia terenów obozowych przez żołnierzy Armii Czerwonej niemieccy naziści zamordowali w Auschwitz ok. 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, radzieckich jeńców wojennych oraz ludzi innych narodowości”.

Przypomnijmy, że w trakcie swojej pierwszej wizyty na terenie tego obozu w czerwcu 1979 r. Jan Paweł II zatrzymał się m.in. przy tablicy poświęconej rosyjskim ofiarom obozu i powiedział : „Tablica z napisem w języku rosyjskim. Nie dodaję żadnego komentarza. Wiemy, o jakim narodzie mówi ta tablica. Wiemy, jaki był udział tego narodu w ostatniej straszliwej wojnie o wolność ludów. I wobec tej tablicy nie wolno nam przejść obojętnie”.

W czasie ostatnich czterech lat w trakcie uroczystości rocznicowych w imieniu Rosji głos zabierał tylko ambasador tego kraju. Kilka dni temu Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, pytany o udział prezydenta Rosji w oświęcimskich obchodach odpowiedział: „Takiego wydarzenia obecnie nie ma w grafiku Putina”.

Prezydent Rosji weźmie za to udział 23 stycznia 2020 r. w V Światowym Forum Holokaustu, które zostaną zorganizowane w Instytucie Jad Waszem w Jerozolimie. W wydarzeniu tym, poświęconym walce z antysemityzmem, wezmą udział – co właśnie ogłoszono w Izraelu – oprócz Władimira Putina także m.in. prezydent Macron, prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier oraz głowy państw Włoch i Austrii. MSZ nie odpowiedział nam na pytanie, kto będzie reprezentował Polskę.

WAŻNI ŚWIADKOWIE
Jacek Bartyzel, rzecznik prasowy Muzeum w Oświęcimiu, poinformował nas, że na liście gości, którzy potwierdzili już swój udział w uroczystościach, nie ma na razie przedstawicieli nie tylko Rosji, ale też USA, Francji i Wielkiej Brytanii.
Z francuskich źródeł dyplomatycznych dowiedzieliśmy się jednak, że do końca tygodnia w Paryżu zapadnie decyzja, czy na uroczystości w Auschwitz przyjedzie prezydent Emmanuel Macron czy premier Edouard Philippe. Francja będzie zatem reprezentowana na bardzo wysokim szczeblu.Dzisiaj mamy pewność, że w Polsce będą prezydenci Izraela Reuven Rivlin, Niemiec – Frank-Walter Steinmeier, a także Słowenii, Szwajcarii, Austrii, Malty, Finlandii, przyjadą też premierzy Czech, Niderlandów, Norwegii. Pojawią się też koronowane głowy. Do Oświęcimia przyjadą m.in. król Hiszpanii Filip VI wraz z małżonką, król Niderlandów Willem-Alexander, z królową Máximą, książę koronny Norwegii Haakon, szwedzka następczyni tronu księżniczka Wiktoria.

Polskę będzie reprezentował prezydent Andrzej Duda.
Jak nam tłumaczy ambasador Hiszpanii Francisco Javier Sanabria, wizyty pary królewskiej nie są częste, „szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy sytuacja w Hiszpanii nie jest do końca stabilna”.

– Przyjazd na rocznicę wyzwolenia Auschwitz jest więc rzeczą wyjątkową. Nasz kraj chce w ten sposób pokazać, że przywiązuje najwyższe znaczenie do uczczenia pamięci ofiar Trzeciej Rzeszy – dodał.

Organizatorzy oświęcimskich uroczystości przypominają jednak, że najważniejszymi gośćmi będą byli więźniowie obozu Auschwitz. Spodziewają się, że może ich przyjechać ok. 200. Delegacja ok. 120 byłych więźniów Auschwitz oraz ocalałych z Holokaustu ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Izraela, Australii i kilku krajów europejskich weźmie udział w obchodach dzięki Auschwitz-Birkenau Memorial Foundation z Nowego Jorku, której przewodniczy Ronald S. Lauder.

– Ta rocznica, ta pamięć, ten symbol, jakim jest wyzwolenie Auschwitz, ukazują jeden z najważniejszych fundamentów europejskiej i światowej powojenności. Dlatego nie dziwi mnie, że tak wielu decydentów doskonale rozumie, że trudno być w tym akurat dniu gdziekolwiek indziej. Tym bardziej że w 75. rocznicę chcemy wszyscy stanąć we wspólnych szeregach z żyjącymi wśród nas Ocalałymi z Auschwitz – powiedział Piotr M.A.

Cywiński, dyrektor Muzeum.

Świadkowie historii zasiądą w namiocie, który ustawiony zostanie pod historyczną bramą byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. Głos zabiorą m.in. więźniowie i prezydent Polski.Po oficjalnych uroczystościach odbędzie się ekumeniczna modlitwa. Za pośrednictwem telewizji wydarzenie to będzie transmitowane na żywo.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Isolated attacks on Jews distract us from the bigger threats

Isolated attacks on Jews distract us from the bigger threats

RABBI AVI SHAFRAN / JTA


What strikes a viewer of the videos is the sheer ferociousness of the attackers. Their victims don’t provoke them in any way, but they attack with sheer brutality, striking out with maximum force.

Pedestrians walk past a yeshiva in the South Williamsburg neighborhood of Brooklyn, April 9, 2019. / (photo credit: DREW ANGERER / GETTY IMAGES)

NEW YORK — Although it hasn’t yet been determined whether the brutal stabbing of a young father on his way to morning prayers in Ramapo, New York, was a an anti-Jewish hate crime, it was described by the local police chief as a “vicious, violent attack” and would certainly fit the ugly pattern of violence against identifiably Jewish Jews over recent months.

Like the 64-year-old rabbi who was hit in the head with a brick while on his daily morning walk in Crown Heights. He was hospitalized with “a broken nose, missing teeth, stitches on his head and lacerations on his body.”

In another case, a pair of men knocked down a Hasidic man walking peacefully along another Crown Heights street and, along with a third assailant, punched the stunned victim mercilessly.

In Borough Park, surveillance video shows a young man on a bicycle riding up from behind and knocking off the victim’s traditional fur hat.
In another recorded attack, a Jewish boy of 12 or 13 is surrounded and taunted by much older teens. Incredibly, as they menace their target, the boy just continues walking at the same measured pace. One of the group members violently swings at the boy’s hat, which flies off.

Another man is shown throwing a brick through the window of a Hasidic girls’ school in Crown Heights. That same night in Borough Park, at least three identifiably Orthodox men were punched repeatedly by assailants.
A woman and her children were attacked on Rosh Hashanah; the assailant ripped off her wig. Many other attacks were endured where no camera caught them.

To watch the surveillance videos that exist is to be painfully transported to another place and time. But the place on the screen isn’t a Polish town and the time isn’t the 1930s. The place is usually Brooklyn and the time is now.

What strikes a viewer of the videos is the sheer ferociousness of the attackers. Their victims don’t provoke them in any way, but they attack with sheer brutality, striking out with maximum force and gusto.
Some, understandably, see in such crimes the most serious example of raw antisemitism in our days.

Antisemitic crimes have undergone a dramatic increase in the five boroughs this year, with 163 incidents reported though September, compared to 108 last year during the same time period, according to the New York City Police Department. Antisemitic incidents comprise 52 percent of reported hate crimes in New York City.

There is no doubt that many of the crimes are vicious, and no doubt that law enforcement authorities need to give greater protection to residents of Jewish neighborhoods. Increased real-time surveillance and undercover operations are undeniably in order.

But the ugliness of the attacks should not distract us Jews from a greater threat to our well-being and lives.

Because the hoodlums attacking innocent Jews in Brooklyn neighborhoods are, all said, just that: hoodlums.

They aren’t organized in any way, at least not beyond emulating one another for bragging rights. They are just punks — and cowards. What great courage it takes to attack an unarmed and unsuspecting person from behind.
To be sure, no effort should be spared to catch and punish them.

Or to educate them. The ADL is spending $250,000 on No Place for Hate in Brooklyn, which will allow the program to be implemented in up to 40 schools across the borough this academic year, up from 22 at present.

Such efforts are worthwhile, although one wonders whether the sort of young people committing violent crimes are terribly attentive students.
Laudable human energy has been invested, too, in fostering good will among different communities living side by side in Brooklyn neighborhoods.

But the greater threat to Jews — and not just Orthodox ones — is less visible and thus even more dangerous than street brutes. It is organized, ideology-driven Jew-hatred.

Antisemitic ideologies come in a variety of noxious flavors. There is radical Islamist animus and the loathsome demagoguery of Louis Farrakhan, who compares Jews to termites. But when it comes to bombing or shooting up shuls or Jewish community centers, the predominant poison, it can’t be denied, is white supremacy.

It is well documented how white supremacists use the web to bond, share advice and make plans. Using the web and social media, neo-Nazis promote wild conspiracy theories about Jews. One white power podcast, “Strike and Mike,” recently “exposed” the “Impossible Burger,” a meatless patty, as a Jewish plot to poison “goys” and, somehow, to “make it impossible for working people to be able to afford meat, make it impossible for working people to drive automobiles, make it impossible for average people to live in an industrial society.” It would be hilarious were it not that such fantasies are swallowed whole by intellect-challenged haters.

All antisemitism is mindless and evil. And all of it needs to be confronted and countered in every possible way. But we must not allow images of muggings, no matter how horrific and heart-wrenching, to obscure the more malignant machinations humming away day and night, largely undetectable, across cyberspace.

In the end, while no effort should be spared in fostering good relations among neighbors and in fighting hardened haters, we Jews do well to beseech the Creator to protect us from all evil.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com