Tag Archive | Reunion68 Reunion 68 Reunion’68 Reunion-68

Islamscy terroryści tworzą klęski głodowe, żeby czerpać korzyści z pomocy zagranicznej


Islamscy terroryści tworzą klęski głodowe, żeby czerpać korzyści z pomocy zagranicznej


David Greenfield
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Walka z terrorystami nie powoduje klęsk głodowych; pomoc humanitarna dla terrorystów powoduje klęski głodowe.

Pierwszym działaniem Sekretarza Stanu Antony’ego Blinkena było skreślenie Huti z listy zagranicznych organizacji terrorystycznych. Ta decyzja z 2021 r. pomogła dziś doprowadzić do kryzysu na Morzu Czerwonym.

Zaledwie cztery dni po otrzymaniu stanowiska Departament Stanu ogłosił, że „przeprowadzając szybki przegląd” Blinken zdecydował, że finansowanie islamskiej grupy terrorystycznej powinno być legalne.

Departament Stanu twierdził, że usuwa Huti z listy organizacji terrorystycznych pomimo „ich nagannego postępowania, w tym ataków na ludność cywilną i porwań obywateli amerykańskich”, ze względu na „konsekwencje humanitarne”, jakie miały miejsce w Jemenie.

Teraz, nawet pośrodku kryzysu na Morzu Czerwonym, administracja Bidena odmówiła  ponownego wpisania Huti na listę zagranicznych organizacji terrorystycznych, zamiast tego umieściła ich w znacznie słabszej kategorii Specjalnie Wyznaczonych Globalnych Terrorystów, która nie zakazuje dostarczania materiałów wsparcia dla nich i odkłada nałożenie nawet tych sankcji o 30 dni.

W tym 30-dniowym okresie administracja Bidena wysłucha skarg i żądań grup pomocowych „kluczowych dla ułatwienia pomocy humanitarnej i komercyjnego importu kluczowych towarów w Jemenie”. Specjalne licencje, podobne do tych, które pozwalają USAID i jej partnerom na prowadzenie interesów z talibami, Al-Kaidą i Hamasem zostaną wydane grupom pomocowym współpracującym z Huti. Zostaną wprowadzone dodatkowe luki prawne, by dopuścić środki pomocowe do Huti.

Nawet jeśli sankcje ostatecznie wejdą w życie 16 lutego, będą chronić nie tylko „żywność, lekarstwa i paliwo”, ale także „osobiste przekazy pieniężne, telekomunikację i pocztę oraz funkcjonowanie portów i lotnisk”. W międzyczasie Huti będą odcinać ruch i żeglugę przez Morze Czerwone.

Jakim cudem grupa terrorystów może nadal atakować statki i nie zostać uznana za terrorystów?

Podczas administracji Trumpa Iran i jego lewicowi sojusznicy rozpoczęli kampanię dezinformacyjną, twierdząc, że Saudyjczycy i Stany Zjednoczone są winni spowodowania głodu w Jemenie.

To kłamstwo zostało podchwycone i promowane przez grupy proterrorystycznych i  nieświadomych rzeczywistości polityków.

W grudniu 2021 roku piętnastu senatorów zażądało od administracji Bidena wymuszenia zakończenia saudyjskiej kampanii przeciwko Huti. Sygnatariuszami byli senator Elizabeth Warren, senator Bernie Sanders, senator Pat Leahy, senator Kirsten Gillibrand, senator Patty Murray, senator Richard Blumenthal i wielu innych. Nalegali, by Huti otrzymali paliwo, twierdzili, że podczas wojny zginęło 230 tysięcy Jemeńczyków i ostrzegali, że Jemenowi grozi klęska głodowa.

Te same kłamstwa, które zostały użyte, aby ocalić Huti i umożliwić im blokadę Morza Czerwonego, zostaną wykorzystane przez tych samych polityków, by chronić Hamas przed jego zniszczeniem przez Izrael.

Prawda jest taka, że Huti, podobnie jak Hamas, wywołali głód poprzez konfiskatę żywności.

Prawie trzy lata przed tym, jak senator Warren i inni rozpowszechniali swoje kłamstwa, dochodzenie AP ujawniła już, że bandyci Huti przejmowali i odsprzedawali pomoc żywnościową ONZ.

W jednej z jemeńskich prowincji 65% mieszkańców borykało się z niedoborami żywności, mimo że ONZ wysłała jej wystarczające ilości, aby nakarmić milion ludzi. Huti nałożyli „podatki” na pracowników organizacji humanitarnych, a następnie wykorzystali tę żywność do nakarmienia własnych terrorystów lub odsprzedali ją w celu finansowania swoich działań.

Im więcej wysyłano pomocy żywnościowej, tym bogatsi byli terroryści i tym większy był głód.

Huti rozumieli, że najlepszym sposobem na osiągnięcie zysku i położenie kresu atakom na nich jest spowodowanie klęski głodowej. I to właśnie zrobili, przy współudziale polityków takich jak senator Warren.

Hamas robił to samo jeszcze dłużej, konfiskując żywność i lekarstwa, a następnie obwiniając Izrael za niedobory. Żadna ilość „pomocy humanitarnej” wysłana do Gazy nie była wystarczająca, ponieważ była ona plądrowana, odsprzedana lub wykorzystywana do celów operacji terrorystycznych.

Po masakrach z 7 października sojusznicy Hamasu zastosowali ten sam schemat, który sprawdził się w Jemenie, żeby zmusić Izrael do zakończenia oblężenia Gazy i zezwolenia na wwóz ogromnych ilości pomocy zagranicznej. Administracja Bidena zapewniła Izraelczyków, że pomoc nie trafi w ręce Hamasu, a jednak liczne filmy wideo pokazują, że grupa terrorystyczna w dalszym ciągu przejmuje nadchodzącą pomoc, grożąc mieszkańcom  bronią.

Już w 2021 roku Departament Stanu zwrócił się o wprowadzenie ograniczeń w Gazie, ponieważ, jak sami powiedzieli: „oceniamy, że istnieje wysokie ryzyko, że Hamas może potencjalnie odnieść pośrednie, niezamierzone korzyści z pomocy USA dla Gazy”.

W Afganistanie talibowie, a także Al-Kaida w dalszym ciągu korzystają z naszej pomocy zagranicznej.

Administracja Bidena przechwalała się, że od czasu przejęcia władzy przez talibów wysłała do Afganistanu ponad 2 miliardy dolarów, aby pomóc w rozwiązaniu ich „kryzysu humanitarnego”, w tym „głodu”. Udzielanie pomocy humanitarnej wymagało od administracji konfiskaty pieniędzy ofiar 11 wrześniadrukowania pieniędzy dla talibów i wydawania pozwoleń umożliwiających transakcje z talibami i siecią Hakkani, która jest ściśle powiązana z Al-Kaidą.

Nasza pomoc żywnościowa przechodzi przez talibów. Talibowie używają środków pomocowych do wypłacania pensji, a ci Afgańczycy, którzy chcą mieć udział w pomocy żywnościowej, muszą zarejestrować się i pracować dla grupy dżihadystów.

USAID jest świadoma, że wysyłana przez nas pomoc jest przechwytywana przez talibów, ponieważ zleciła sporządzenie raportu, w którym ostrzegano przed „rosnącą tendencją talibów do narzucania coraz większej kontroli dostaw” oraz „wydaje się, że talibowie postrzegają system ONZ jako kolejne źródło dochodów, a ich ruch będzie starał się zmonopolizować i scentralizować kontrolę nad nim”.

Ale Afganistan pod rządami talibów zawsze borykał się z głodem. Latem 2001 roku ONZ i agencje międzynarodowe ostrzegały, że Afganistan potrzebuje większej pomocy międzynarodowej, w przeciwnym razie pięciu milionom ludzi grozi głód. Problem zniknął po pokonaniu talibów i powrócił, gdy wrócili do władzy. Problem głodu jest w rzeczywistości problemem terrorystów.

Sympatycy terroryzmu twierdzą, że walka z islamskimi terrorystami w Afganistanie, Gazie czy Jemenie powoduje głód. Prawda jest taka, że islamscy terroryści powodują głód, gdy zdobywają władzę.

Każdemu, kogo naprawdę obchodzi głód w tych miejscach, zależy na pokonaniu terrorystów.

Jednak większość polityków, którzy płaczą z powodu klęsk głodowych, strategicznie wywoływanych przez terrorystów, żeby wyłudzić pieniądze i wsparcie polityczne od cywilizowanych narodów, nie przejmuje się głodnymi ludźmi. Podobnie jak Hamas, Huti i Talibowie wykorzystują głodujących ludzi, to samo robią politycy tacy jak senator Bernie Sanders i senator Elizabeth Warren, którzy wykorzystują klęski głodu do wspierania islamskich terrorystów.

Kłamstwa, które opowiadają, finansują terrorystów, którzy spowodowali głód, a następnie angażują się w terroryzm.

Pomoc zagraniczna dla Afganistanu przed 11 września pomogła w finansowaniu międzynarodowego terroryzmu. Pomoc zagraniczna dla Gazy przed 7 października pomogła w budowie machiny wojennej Hamasu, w której zginęło ponad 1200 osób. Pomoc udzielona Jemenowi umożliwiła Huti rozpoczęcie blokady Morza Czerwonego. A teraz blokada Huti uniemożliwia przedostanie się rzeczywistej pomocy humanitarnej.

Walka z terroryzmem nie powoduje głodu, robi to pozostawienie ich przy władzy. Głód kończy się, gdy terroryści zostają pokonani, podczas gdy pomoc humanitarna dla terrorystów w rzeczywistości powoduje klęski głodowe.


Daniel Greenfield – jest amerykańskim publicystą.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Kobiety cierpią po obu stronach konfliktu. Hamas wciąż gwałci Izraelki, a izraelscy żołnierze Palestynki

Kobiety cierpią po obu stronach konfliktu. Hamas wciąż gwałci Izraelki, a izraelscy żołnierze Palestynki

Edyta Bryła


Izraelski żołnierz patroluje okolice kibucu Beeri w południowym Izraelu, w pobliżu miejsca ataku bojowników Hamasu na uczestników festiwalu Supernova 7 października 2023 r. (Fot. Aris Messinis / AFP / East News)

Zarówno izraelskie jak i palestyńskie kobiety wciąż doświadczają przemocy seksualnej z powodu wojny. Agresorzy obu stron zaprzeczają i oskarżają przeciwnika.

Kobiety uwięzione po wybuchu wojny w październiku z Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu są gwałcone lub doświadczają innych form przemocy seksualnej – mówi raport ONZ.  

Dowody wskazują na co najmniej dwa gwałty i wiele innych przestępstw na tle seksualnym, w tym poniżanie i straszenie gwałtami. “Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni doniesieniami, że przetrzymywane palestyńskie kobiety i dziewczęta również padły ofiarą różnorodnych form napaści na tle seksualnym, takich jak rozbieranie do naga i przeszukiwanie przez oficerów izraelskiej armii. Według doniesień co najmniej dwie palestyńskie zatrzymane kobiety zostały zgwałcone, a innym grożono gwałtem i przemocą seksualną” – napisano w raporcie. 

W internecie pojawiały się też zdjęcia poniżanych przetrzymywanych kobiet, zrobione przez izraelskich żołnierzy. 

Ale rzeczywista skala przestępstw jest zapewne o wiele większa. “Możemy jeszcze przez długi czas nie poznać prawdziwej liczby ofiar” – mówi Reem Alsalem, przedstawicielka Rady Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych (United Nations Human Rights Council).

Dodaje, że stale zwiększa się przyzwolenie na przestępstwa seksualne w więzieniach wobec palestyńskich kobiet. „Powiedziałabym, że przemoc i dehumanizacja palestyńskich kobiet, dzieci i ludności cywilnej została przez całą wojnę unormowana” – stwierdziła Alsalem.

Gwałty nie są zgłaszane z obawy o zemstę na ofiarach i kolejne przestępstwa. 

Izraelski rząd zaprzecza doniesieniom o przemocy na Palestynkach. 

Alsalem podkreśla, że potępia też cierpienie zadawane kobietom po drugiej stronie konfliktu. Stowarzyszenie Centrów Kryzysowych dla Gwałtów w Izraelu podało, że gwałty były “systemowym i celowym” narzędziem Hamasu. 

W dniu wybuchu wojny Hamas dokonał zbiorowych gwałtów w kilku lokalizacjach naraz – na festiwalu Nova, w kibucach i wsiach blisko granicy z Gazą i baz wojskowych. Kobiety były “gwałcone zbiorowo, na oczach rodziny, przyjaciół i partnerów”. Większość ofiar przemocy była potem zabijana.

Hamas gwałtom zaprzeczył są jednak setki zeznań świadków potwierdzających przemoc seksualną wobec Izraelek i okaleczania ciała.

Część Izraelek jest wciąż przetrzymywana i doświadcza przemocy, choć Hamas temu zaprzecza. Izraelski rząd zapewnia, że nie chce mówić o tym otwarcie, by nie pogłębiać traumy rodzin kobiet. Przyznaje jednak, że niewola porwanych kobiet może się przedłużać, bo Hamas nie chce, by świat usłyszał ich historie. Gdy dziennikarze pytali o kobiety podczas briefingu, urzędnicy mówili tylko: “Wierzcie mi, o wszystkim wiemy”.


Webmaster: Z tego co rozumiem Wysokie Obcasy sa czescia ukochanej przez wielu Gazety Wyborczej
– Pod zdjeciem “w pobliżu miejsca ataku bojowników Hamasu” z tego co wiem to EU i Polska zaliczaja Hamas do terorystycznych organizacji. Edyta Bryła nazywa Hamas “bojownikami” co w moich oczach zrownuje Hamas do bojownikow AK.
– Izraelscy zolnierze nie maja kiedy popelniac gwaltow bo sa pod obstrzalem, a nie jak Hamas ktore bezkarnie atakowalo cywili na festiwalu i szabrowalo kibuce.
Gwalty sa w Hamas czescia ich taktyki. W IDF jakikolwiek gwalcacy zolnierz zostalby potepiony, o ile wogole nie powstrzymany przez innych zolnierzy. 
– W Izraelskich wiezieniach nie sa zolnierze IDF ale sluzba wiazienna, tak jak granic pilnuja w duzej czesci Drusowie – policja graniczna.
– Pani Edyta Bryła nie ma o niczym zielonego pojecia i wg. mnie powinna byc wykopana ze zwiazku dziennikarzy. Jakas wiedze trzeba jednak posiadac nawet nienawisc do Zydow jest za malo aby byc dziennikarzem 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Gwiazda “Euforii” stanie przed sądem. Wtargnęła do stacji telewizyjnej tuż przed występem Joe Bidena

Gwiazda “Euforii” stanie przed sądem. Wtargnęła do stacji telewizyjnej tuż przed występem Joe Bidena

Natalia Waloch


Hunter Schafer (Fot. Annegret Hilse)

Hunter Schafer nie po raz pierwszy dała się poznać jako aktywistka

Hunter Schafer znana widzom z głośnego serialu “Euforia” została aresztowana w Nowym Jorku, gdzie protestowała przeciwko zbrojnym działaniom Izraela w Gazie. Aktorka wraz z kilkudziesięcioma innymi osobami wdarła się do siedziby stacji NBC tuż przed tym, jak podjechała pod nią prezydencka kolumna z Joe Bidenem. Miał on wystąpić w show „Late Night with Seth Myers”.

Hunter Schafer oraz inni protestujący ubrani byli w czarne T-shirty z napisami “Zawieszenie broni teraz”, oraz “Nie w naszym imieniu” i skandowali propalestyńskie hasła takie jak “Dajcie Gazie żyć”.

Na jednym z nagrań z demonstracji widać, jak aktorka siedzi na podłodze na tle banneru “Żydzi do Bidena: stop zbrojnemu ludobójstwu”.

Aktorka wraz z innymi zatrzymanymi stanie przed sądem w przyszłym miesiącu i odpowie za wtargnięcie do siedziby NBC.

Poparcie dla gwiazdy “Euforii” — w którym to serialu Schafer grała transpłciową uczennicę liceum Jules Vaughn — wyraziła organizacja Jewish Voice for Peace, która zorganizowała protest. – Pochwalamy zaangażowanie Hunter na rzecz wolności Palestyny oraz przyszłej sprawiedliwości dla wszystkich — powiedziała w oświadczeniu Sonya Meyerson-Knox.

Jewish Voice for Peace to amerykańska organizacja powstała w 1996 r., która definiuje się jako lewicowa i antysyjonistyczna i nieraz krytykowała polityczne decyzje Izraela. Założył ją m.in. lingwista i intelektualista Noam Chomski oraz pisarz i dramaturg Tony Kushner najszerzej znany jako autor słynnych “Aniołów w Ameryce”. Do JVP należą obecnie takie publiczne osoby jak pisarka Sarah Schulman, znana filozofka i ekspertka ds. gender Judith Butler, kanadyjska lewicowa intelektualistka Naomi Klein czy scenarzysta oraz aktor Wallace Shawn, którego polscy widzowie mogą znać m.in. z roli dr. Sturgisa w “Młodym Sheldonie”.

Jewish Voice for Peace intensywnie protestuje od momentu wybuchu najnowszego konfliktu między Izraelem a Hamasem, który zaczął się w październiku 2023 r. od bezprecedensowego ataku terrorystycznego tego ostatniego na uczestników festiwalu muzycznego. W listopadzie ub. r. 500 członków organizacji obsiadło Statuę Wolności, żądając natychmiastowego wstrzymania ognia w Gazie. Podczas tej demonstracji do zgromadzonych przemawiała m.in. słynna fotografka Nan Goldin.

Co do samej Shafer, to aktorka nie po raz pierwszy daje wyraz aktywizmowi. Swego czasu protestowała przeciwko przyjętej w Karolinie Północnej ustawie wymierzonej w społeczność LGBT.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dlaczego chrześcijańscy przywódcy ignorują ataki na swoją społeczność

26 grudnia Hezbollah uderzył w kościół greckokatolicki Najświętszej Marii Panny w Ikrit w Izraelu dwoma przeciwpancernymi rakietami kierowanymi, raniąc dziesięć osób. W chwili pisania tego tekstu żaden chrześcijański przywódca nie miał nic do powiedzenia na temat tego ataku rakietowego Hezbollahu na kościół. Na zdjęciu: kościół Najświętszej Marii Panny, sfotografowany 19 grudnia 2020 r. (Źródło zdjęcia: Bukvoed/Wikimedia Commons)


Dlaczego chrześcijańscy przywódcy ignorują ataki na swoją społeczność

Bassam Tawil
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Irańska grupa terrorystyczna w Libanie Hezbollah zaatakowała 26 grudnia greckokatolicki kościół Najświętszej Marii Panny w Ikrit w północnym Izraelu. Przeciwpancerny pocisk kierowany wystrzelony z Libanu uderzył bezpośrednio w kościół, poważnie raniąc 85-letniego cywila. Dziewięciu izraelskich żołnierzy, którzy rzucili się na ratunek rannego, odniosło następnie rany w wyniku drugiego uderzenia rakietowego. Hezbollah pochwalił się atakiem i zamieścił wideo, na którym widać, jak jego rakiety uderzają w kościół.

Atak nie wywołał żadnej reakcji ze strony żadnej większej organizacji chrześcijańskiej na Zachodzie. Dla kontrastu papież szybko potępił zabójstwo dwóch chrześcijanek w Strefie Gazy, fałszywie sugerując jednak, że odpowiedzialny jest Izrael.

Według doniesień Nahida Chalil Anton i jej córka Samar Kamal Anton zginęły w strzelaninie na terenie parafii katolickiej Świętej Rodziny w Strefie Gazy. Papież twierdził, że obie kobiety “zginęły, a inne zostały ranne przez strzelców, gdy szły do toalety”. Chociaż nie powiedział tego wyraźnie, papież powtórzył fałszywe twierdzenia Hamasu i innych grup terrorystycznych, kierując oskarżenia na Izrael:

“Podczas modlitwy Anioł Pański Papież powiedział, że w dalszym ciągu otrzymuje niepokojące wieści z Gazy, gdzie nieuzbrojeni cywile są celem zamachów bombowych i strzelanin”.

Do chwili pisania tego tekstu żaden chrześcijański przywódca nie miał nic do powiedzenia na temat ataku rakietowego Hezbollahu na kościół Najświętszej Marii Panny.

Kiedy muzułmanie popełniają takie zbrodnie przeciwko chrześcijanom w Strefie Gazy, Egipcie, Libanie, Iraku i innych krajach, nikt, łącznie z zachodnimi mediami, nie zwraca na to żadnej uwagi. Dlaczego? Bo to nie dotyczy Izraela. Żaden Żyd nie jest winien.

Jest bardzo prawdopodobne, że chrześcijanki zostały zabite przez terrorystów Hamasu lub Islamskiego Dżihadu. W ostatnich latach przybywa dowodów na to, że Hamas nie tylko wykorzystuje meczety do przeprowadzania ataków na Izrael; arcybiskup Alexis, wybitny przywódca chrześcijański w Strefie Gazy, ujawnił, że podczas jednej z ostatnich rund walk terroryści Hamasu wykorzystali teren kościoła do odpalania rakiet na Izrael.

Nawiasem mówiąc, są to ci sami terroryści, którzy wystrzelili rakietę, która uderzyła w szpital w Strefie Gazy i pośpieszyli, by fałszywie oskarżyć Izrael. Po zbadaniu zdjęć uszkodzeń w miejscu uderzenia w szpitalu Al-Ahli europejskie źródło wojskowe wykluczyło hipotezę, że atak był uderzeniem powietrze-ziemia izraelskiego myśliwca. Źródło oraz rząd USA oceniły, że eksplozja była spowodowana rakietą z Gazy, która “spadła za wcześnie”. Źródło ponadto zakwestionowało liczbę ofiar śmiertelnych szybko ogłoszoną przez kontrolowane przez Hamas Ministerstwo Zdrowia, twierdząc, że jest mało prawdopodobne, aby w eksplozji zginęło 471 osób; wywiad amerykański oszacował, że ofiar było znacznie mniej.

Wcześniej Łaciński Patriarchat Jerozolimy bezpośrednio oskarżył Izrael, bez żadnych dowodów, o zabicie chrześcijańskiej matki i córki. “Zastrzelono je z zimną krwią” – stwierdził patriarchat w oświadczeniu.

Izraelskie wojsko zaprzeczyło jednak twierdzeniu, jakoby jego wojska obrały za cel kościół Świętej Rodziny w Strefie Gazy. Podkreślając, że Izraelskie Siły Obronne (IDF) “nie biorą na cel cywilów, bez względu na ich religię”, armia oświadczyła, że skontaktowali się z nią przedstawiciele kościoła w sprawie incydentu w parafii Świętej Rodziny, ale “nie ma doniesień o trafieniu kościoła ani cywile nie zostali ranni lub zabici. Przegląd ustaleń operacyjnych IDF to potwierdza”.

Później armia stwierdziła, że ze wstępnego przeglądu wynika, że “terroryści Hamasu wystrzelili granat o napędzie rakietowym w stronę żołnierzy IDF z okolic innego kościoła”. Żołnierze zidentyfikowali w pobliżu trzy osoby, które działały jako “obserwatorzy” Hamasu i “kierowali ich atakami”, po czym strzelili do obserwatorów, trafiając ich.

“Chociaż ten incydent miał miejsce w rejonie, gdzie według doniesień zginęły obie kobiety” – stwierdzono – “otrzymane raporty [o dwóch zabitych kobietach] nie zgadzają się z wnioskami z naszego wstępnego przeglądu, z którego wynikało, że oddziały IDF obierały za cel obserwatorów w punktach obserwacyjnych wroga.”

IDF oświadczyła, że kontynuuje “badanie incydentu”, dodając:

“IDF bardzo poważnie podchodzi do doniesień o atakach na wrażliwe miejsca, szczególnie na kościoły, które są świętymi miejscami wiary chrześcijańskiej. IDF kieruje swoje działania przeciwko organizacji terrorystycznej Hamas, a nie przeciwko ludności cywilnej, niezależnie od jej przynależności religijnej. IDF podejmuje wiele środków mających na celu złagodzenie szkód wyrządzonych ludności cywilnej w Strefie Gazy. Wysiłki te kontrastują z działaniami Hamasu, który robi wszystko, co w jego mocy, aby narazić na niebezpieczeństwo ludność cywilną i wykorzystuje ją, a także miejsca kultu religijnego, jako ludzką tarczę dla swojej działalności terrorystycznej”.

Wskazując oskarżycielskim palcem na Izrael, papież i Łaciński Patriarchat w Jerozolimie w rzeczywistości akceptują fałszywe twierdzenia palestyńskiego pełnomocnika Iranu, Hamasu. Papież i patriarchat szybko wydali wyrok przeciwko Izraelowi, głównie na podstawie fałszywych twierdzeń Hamasu, którego terroryści najechali Izrael 7 października i zamordowali ponad 1200 Izraelczyków, a tysiące innych ranili. Papież i patriarchat nawet nie zadali sobie trudu poczekania na śledztwo armii izraelskiej w sprawie incydentu w kościele w Gazie. Zamiast tego, podobnie jak wiele innych mediów głównego nurtu na Zachodzie, woleli papugować fałszywe twierdzenia Hamasu i innych terrorystów.

Podobnie jak wiele innych mediów głównego nurtu na Zachodzie, oni również zdecydowali się zignorować atak Hezbollahu na kościół Najświętszej Marii Panny w północnym Izraelu. Prawdopodobnie nie widzą powodu, dla którego mieliby reagować na atak, za który nie można winić Izraela.

Można się zastanawiać, gdzie był papież i inne organizacje chrześcijańskie, kiedy chrześcijanie żyjący w Gazie pod rządami grupy terrorystycznej Hamas, odłamie Bractwa Muzułmańskiego, byli systematycznie atakowani i prześladowani?

W niespokojnym okresie 2006–2008 w Strefie Gazy islamistyczni terroryści zamordowali Ramiego Ajjada, palestyńskiego działacza chrześcijańskiego, który był kierownikiem jedynej tam chrześcijańskiej księgarni. W przeszłości księgarnia była celem kilku ataków, w tym zamachów bombowych i podpaleń. Wiadomo było, że przez lata Ajjadowi grożono śmiercią.

6 października 2007 r., gdy Ajjad zamykał księgarnię, grupa zamaskowanych mężczyzn wepchnęła go do samochodu i odjechała. Następnego dnia jego ciało znaleziono na polu w pobliżu dzielnicy Zeitoun w mieście Gaza. Został dotkliwie pobity, a przy jego ciele znaleziono notatkę, w której oskarżano go o bycie “misjonarzem” i ostrzegano innych, aby nie angażowali się w podobną działalność.

“Od czasu wyboru rządu Hamasu w 2006 r. i zamachu stanu, w wyniku którego Hamas przejął Strefę Gazy w czerwcu 2007 r., napięcia religijne tylko się nasiliły” – napisał nieżyjący już międzynarodowy prawnik zajmujący się prawami człowieka, Justus Reid Weiner, który szeroko badał przypadki łamania praw człowieka przeciwko chrześcijanom na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

“Hamas wprowadził politykę, która przekształca [obszary kontrolowane przez Palestyńczyków] w islamską teokrację, a religia chrześcijańska i jej wyznawcy są stale dyskryminowani. Grupy muzułmańskie, takie jak Hamas i Islamski Dżihad, zbudowały kulturę nienawiści na liczących wieki fundamentach społeczeństwa islamskiego. W 2008 roku muzułmańscy bojownicy zbombardowali Stowarzyszenie Chrześcijańskich Młodych Mężczyzn w Gazie (YMCA), a w szkole chrześcijańskiej wybuchła bomba”.

Zdaniem Weinera zbrodnie popełnione na chrześcijańskich Arabach wynikają ze sposobu myślenia, który sięga początków islamu:

“Tradycyjnie chrześcijanom i Żydom przyznaje się niższy status społeczny, znany w islamie jako dhimmitude. Dhimma to prawna umowa poddania się, która została narzucona rdzennej ludności niemuzułmańskiej w regionach podbitych przez rozprzestrzeniający się islam. Chociaż Żydzi i chrześcijanie nie byli zmuszani do przejścia na islam, nie byli traktowani na równi z muzułmanami. Jako dhimmi Żydzi i chrześcijanie podlegali ograniczeniom prawnym i kulturowym na mocy prawa islamskiego. Na przykład muzułmanie mogli hodować konie, podczas gdy chrześcijanie i Żydzi musieli zadowolić się osłami. Albo muzułmanom pozwolono nosić szaty z delikatnego materiału, podczas gdy chrześcijanom i Żydom wolno było nosić jedynie ubrania wykonane z poślednich materiałów”.

Weiner pisał dalej:

“W społeczeństwie palestyńskim chrześcijańscy Arabowie nie mają głosu ani ochrony. Nic dziwnego, że wyjeżdżają. Z powodu emigracji – której część sięga trzech pokoleń – siedemdziesiąt procent chrześcijańskich Arabów, którzy pierwotnie mieszkali na Zachodnim Brzegu i w Gazie teraz mieszka za granicą”.

Tak więc, jak na ironię, ostatnia próba etykietowania Izraela jako kraju, który atakuje chrześcijan, zbiegła się w czasie z masakrą w Nigerii, jakiej dokonano na chrześcijanach obchodzących Boże Narodzenie. Ponad 160 chrześcijan zostało zamordowanych w skoordynowanych atakach islamistycznych grup bojowników, które miały miejsce w dniach 23–25 grudnia. W ostatnich latach Nigeria była wylęgarnią prześladowań chrześcijan, a w 2022 r. kraj ten był liderem na świecie pod względem liczby chrześcijan zabijanych za wiarę. Kiedy dochodzi do takich okrucieństw, rzadko słyszymy głosy tych, którzy twierdzą, że troszczą się o dobro i bezpieczeństwo chrześcijan na całym świecie.

Według Open Doors, organizacji wspierającej prześladowanych chrześcijan, w pierwszej dziesiątce państwowych prześladowców chrześcijan znajdują się Korea Północna, Somalia, Jemen, Erytrea, Libia, Nigeria, Pakistan, Iran, Afganistan i Sudan. Inne godne uwagi kraje, które znalazły się na liście, to Indie, Chiny, Arabia Saudyjska, Kuba, Egipt, Meksyk, Turcja i Nikaragua.

Tymczasem w Izraelu społeczność chrześcijańska wzrosła w 2020 roku o 1,4 procent i liczy około 182 tysiące osób. Osiemdziesiąt cztery procent chrześcijan stwierdziło, że jest zadowolonych z życia w Izraelu: 24% stwierdziło, że jest “bardzo zadowolonych”, a 60% “zadowolonych”. Izrael jest jednym z niewielu krajów na Bliskim Wschodzie, w którym chrześcijanie czują się bezpiecznie i gdzie ich liczba rośnie. Dla kontrastu w 2022 roku w Strefie Gazy żyło około 1100 chrześcijan – w porównaniu z ponad 1300 w 2014 roku.

Chrześcijańscy przywódcy, którzy odwracają się plecami od trudnej sytuacji chrześcijan w Strefie Gazy czy gdziekolwiek indziej, jednocześnie ujawniając swoją obsesję na punkcie Izraela, wyrządzają ogromne szkody wiernym: z dala od uwagi opinii publicznej chrześcijanie będą atakowani bardziej zaciekle niż kiedykolwiek. Co gorsza, ci, którzy ignorują ataki na chrześcijan, dają Hamasowi, Hezbollahowi i innym islamistom zielone światło do niszczenia chrześcijańskich miejsc świętych i mordowania chrześcijan.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Is Trump’s Mega-Fine Unconstitutional?

Is Trump’s Mega-Fine Unconstitutional?

Alan M. Dershowitz


The civil case against Donald Trump was brought by New York Attorney General Letitia James, a prosecutor who campaigned for her elected office on a pledge to get Trump. By bringing a civil case rather than a criminal prosecution, James denied Trump a jury trial, which he could not have gotten on this kind of case; a requirement of proof beyond a reasonable doubt, and other constitutional safeguards. Now she seeks to deny him the protection of the Eighth Amendment’s prohibition against excessive fines.

The civil case against Donald Trump was brought by New York Attorney General Letitia James, a prosecutor who campaigned for her elected office on a pledge to get Trump. By bringing a civil case rather than a criminal prosecution, James denied Trump a jury trial, which he could not have gotten on this kind of case; a requirement of proof beyond a reasonable doubt, and other constitutional safeguards. Now she seeks to deny him the protection of the Eighth Amendment’s prohibition against excessive fines. Pictured: James arrives at Trump’s civil trial on October 2, 2023 in New York City. (Photo by Michael M. Santiago/Getty Images)

Arthur Engoron, the New York Supreme Court judge in the real estate case brought against Donald Trump by the state attorney general, has fined Trump and members of his family $464 million. This raises the question of whether the fine – which does not reflect damages actually done – is “excessive” under the Eighth Amendment of the US Constitution, which reads as follows: “Excessive bail shall not be required, nor excessive fines imposed, nor cruel and unusual punishments inflicted.”

The court also ordered Trump to pay $111,ooo per day in interest, and that he “be barred from serving as an officer or director of a New York corporation or other legal entities in the state for three years, and cannot apply for loans from any financial institution registered in the state for three years…”

In addition, the court fined his two sons, Donald Trump Jr. and Eric Trump, $4 million each, and banned them from serving as executives at the Trump Organization for two years.

Although the Eighth Amendment is not explicitly limited to criminal cases, its three subjects— bail, fines and punishments — all relate generally to criminal cases. Trump’s fine was imposed in what was denominated a civil case. But it was not a traditional civil case between private parties, because no private parties were allegedly damaged by Trump. It was a case brought by the State of New York, which would receive the fine. Moreover, the fine was intended to deter the kind of conduct of which Trump was accused.

These factors make the fine seem closer to the usual attributes of a public criminal case than of a private civil case. A functional analysis of the fine in this case could well conclude that it is really criminal in nature and should be covered by the Eighth Amendment.

Trump’s lawyers will certainly argue at this point, though they are unlikely to succeed on the initial appeal. They will then almost certainly seek certiorari, a review by the Supreme Court of the United States, by alleging a violation of the Eighth Amendment. If the Supreme Court were to grant review, it would have to consider two issues: the first is whether this state-imposed fine and others like it are covered by the Eighth Amendment; if so, the second issue would be whether the fine of $464 million is excessive.

The answer to the second question is easier than the first. The fine is clearly excessive by any reasonable standard. It does not reflect actual damages inflicted on others by Trump’s alleged overstatement of the value of his assets. Nor does it reasonably reflect profits Trump actually made by allegedly overstating these assets.

As to the first question, there were not even any allegations of damage caused to the giant banking institutions from which Trump borrowed. They lost no money, claimed no losses and were anxious to do business with the real estate developer who paid back his loans with interest.

Nor can it reasonably be concluded that Trump profited by his alleged over-valuations, by receiving a lower rate of interest. Rates of interest in real estate loans are negotiated based largely on supply and demand. The banks were eager for Trump’s business, and had they tried to raise the interest rate, he could easily have gone elsewhere and negotiated the rate he actually received. The fine imposed in this case was clearly punitive in intent, in effect and in reality. This leads to the more fundamental constitutional issue of whether this excessive fine is prohibited by the Eighth Amendment.

States have a long history of seeking to evade the strictures of the Eighth Amendment by designating sanctions as civil rather than criminal. But courts sometimes recognize that when it walks like a duck and quacks like a duck, it is a duck. This particular duck has all the elements of a criminal fine, imposed by the state, as punishment, in order to deter future misconduct.

The civil case against Trump was brought by New York Attorney General Letitia James, a prosecutor who campaigned for her elected office on a pledge to get Trump. By bringing a civil case rather than a criminal prosecution, James denied Trump a jury trial, which he could not have gotten on this kind of case; a requirement of proof beyond a reasonable doubt, and other constitutional safeguards. Now she seeks to deny him the protection of the Eighth Amendment’s prohibition against excessive fines.

The courts should focus on the reality of this fine and find it unconstitutionally excessive.


Alan M. Dershowitz is the Felix Frankfurter Professor of Law, Emeritus at Harvard Law School, and the author most recently of War Against the Jews: How to End Hamas Barbarism. He is the Jack Roth Charitable Foundation Fellow at Gatestone Institute, and is also the host of “The Dershow” podcast.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com