Fot. sędzia James E. Boasberg, Archives News, domena publiczna
Kongres powołał specjalny sąd do deportowania terrorystów w 1996 roku. Właśnie trafiła do niego pierwsza sprawa.
Daniel Greenfield
To wszystko brzmi absurdalnie, ale to prawda.
Ustawa Antiterrorism and Effective Death Penalty Act z 1996 roku – akt prawny mający swoje wady, ale zasadniczo dość rozsądny – wprowadziła rozwiązania takie jak możliwość uznawania zagranicznych organizacji za terrorystyczne i zakazywania ich finansowania, a także mechanizmy służące blokowaniu wjazdu terrorystów do Stanów Zjednoczonych. Powołała również do życia U.S. Alien Terrorist Removal Court (ATRC) – Sąd ds. Usuwania z USA Cudzoziemców Powiązanych z Terroryzmem.
Było to trzydzieści lat temu.
ATRC otrzymał uprawnienie do wydalania terrorystów na podstawie uzyskanych potajemnie dowodów, lecz mimo oczywistej potrzeby istnienia takiego mechanizmu nigdy z niego nie skorzystano. Dopiero sędzia James Boasberg zasugerował Departamentowi Sprawiedliwości, aby skierował sprawę do ATRC zamiast do jego sądu – i właśnie teraz do tego sądu wpłynęła pierwsza sprawa.
Departament Sprawiedliwości po raz pierwszy w historii wniósł sprawę do U.S. Alien Terrorist Removal Court (ATRC), domagając się wydalenia z kraju 47-letniej Naziry Haji Zady, mieszkającej w Fort Worth w stanie Teksas. Zada, matka afgańskiej rodziny przebywającej w USA, ma zostać wydalona za udział w przygotowaniach do inspirowanego przez ISIS zamachu, którego celem miało być dokonanie masakry w dniu wyborów w 2024 roku. W związku z tym spiskiem wcześniej zatrzymano i skazano jej syna, Abdullaha Haji Zadę, oraz zięcia, Nasira Ahmada Tawhediego. Wniosek o wydalenie Naziry Haji Zady został złożony 15 lipca. Kobieta została zatrzymana na początku tego tygodnia i ma stawić się przed przewodniczącą ATRC, sędzią Joan N. Ericksen, w Waszyngtonie w czwartek, 30 lipca, o godzinie 11:00.
„Kongres powołał Sąd ds. Usuwania Cudzoziemców Powiązanych z Terroryzmem trzy dekady temu po to, aby usuwać ze Stanów Zjednoczonych zagranicznych terrorystów, którzy w ogóle nie powinni byli się tu znaleźć” – powiedział pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche. „Zarzuty w tej sprawie wskazują, że matka rodziny sympatyzującej z ISIS pomagała w przygotowaniu zamachu, którego celem było dokonanie masowego ataku na amerykańskich wyborców w dniu wyborów. Wniosek Departamentu złożony do tego sądu jasno pokazuje, że terroryści nie mają miejsca w Stanach Zjednoczonych Ameryki.”
„To historyczny krok – po raz pierwszy zwracamy się do tego sądu o wydalenie osoby ze Stanów Zjednoczonych za wspieranie planu przygotowanego przez członków rodziny sympatyzujących z ISIS, którzy zamierzali dokonać aktu terroryzmu na terytorium Ameryki – powiedział dyrektor FBI Kash Patel. – Nikt nie powinien mieć prawa przyjazdu do naszego kraju, a następnie jego zdrady. FBI oraz nasi partnerzy z Departamentu Sprawiedliwości nie zawahają się wykorzystać wszystkich dostępnych środków, aby chronić naród amerykański.”
Rodzina Zadów to Afgańczycy sprowadzeni do Stanów Zjednoczonych.
Czy ta sprawa zakończy się sukcesem? Prawdopodobnie nie. W skład U.S. Alien Terrorist Removal Court (ATRC) wchodzi pięciu sędziów mianowanych przez prezesa Sądu Najwyższego Johna Robertsa.
Jeżeli zaczynasz odczuwać narastający niepokój, warto pamiętać, że istnieje powód, dla którego sędzia Boasberg wysunął taki pomysł.
Przewodnicząca ATRC, sędzia Joan N. Ericksen, zareagowała z wyraźnym brakiem entuzjazmu na prośbę, by wykonywać obowiązki swojego sądu. Media będą przedstawiały ją jako nominatkę George’a W. Busha – podobnie jak pozostałych czterech sędziów tego sądu – jednak wywodzi się ona z hrabstwa Hennepin, a ich sposób myślenia i podejście są bardzo charakterystyczne dla liberalnych republikanów.
Oto odpowiedź sędzi Ericksen:
„15 lipca 2026 roku Stany Zjednoczone złożyły do Sądu ds. Usuwania Cudzoziemców Powiązanych z Terroryzmem wniosek, zgodnie z 8 U.S.C. § 1531 i nast., o wydalenie uczestniczki postępowania wskazanej w sprawie o powyższym tytule ze Stanów Zjednoczonych. 16 lipca 2026 roku sąd przeprowadził posiedzenie przewidziane w § 1533(c)(1), podczas którego wysłuchał argumentów pełnomocników, jednak nie odebrano żadnych zeznań pod przysięgą. W trakcie posiedzenia Stany Zjednoczone zaoferowały uzupełnienie materiału dowodowego dodatkowymi informacjami, a sąd miał pytania dotyczące związku pomiędzy działaniami uczestniczki postępowania a konkretnymi przepisami oraz ich jednostkami redakcyjnymi, na które powołuje się rząd. Odpowiedzi przekonały sąd, że rząd mógłby odnieść korzyść z możliwości bardziej wnikliwego rozważenia sprawy.”
Jeśli sąd ma być w stanie wykonywać swoje zadania, potrzebuje – i to jest oczywiste – innego składu.
ACLU oraz cała grupa zwyczajowych krytyków będą alarmować o „strasznych sądach” i „tajnych dowodach”. Miejmy nadzieję, że Departament Sprawiedliwości właściwie przygotował swoją sprawę. Samo przywrócenie ATRC do działania nie wymaga szczególnej dyskusji, a zmuszenie tego sądu do podjęcia próby wykonywania powierzonych mu obowiązków jest spóźnione o trzydzieści lat.
Link do oryginału: https://jihadwatch.org/2026/08/congress-created-a-special-court-to-deport-terrorists-in-1996-it-just-got-its-first-case
Jihad Watch, 1 sierpnia 2026
P.S. Od redakcji „Listów z naszego sadu”
Jeśli czytelnik ma wrażenie, że czyta streszczenie absurdalnej sztuki teatralnej w rodzaju „Romulusa Wielkiego” to takie wrażenie wydaje się uzasadnione. Trudno uwierzyć, ale link do oficjalnego oświadczenia nie pozostawia wątpliwości, że ta groteska jest opisem rzeczywistości.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com









