Archive | April 2018

Marsz Żywych: Pamięć o Holokauście znów może łączyć

Marsz Żywych: Pamięć o Holokauście znów może łączyć

   Jędrzej Bielecki


Prezydent Reuwen Riwlin szedł w Marszu Żywych. To znak, że Izrael chce zgody z Polską.

Jeszcze kilka tygodni temu Jonathan Ornstein, prezes krakowskiego Jewish Community Center (JCC), bez przerwy dostawał zapytania z całego świata, czy bezpiecznie jest przyjechać do Polski na obchody Dnia Pamięci Ofiar Zagłady.

Tak fatalna była opinia o naszym kraju po wybuchu sporu o nowelizację ustawy o IPN. Ale w czwartek, w 30. rocznicę pierwszego Marszu Żywych, do byłego obozu zagłady przyjechało aż kilkanaście tysięcy Żydów, nie tylko z Izraela, ale i całej Europy, Ameryki, a nawet małych krajów Ameryki Środkowej. Byli też dowódcy wszystkich izraelskich formacji zbrojnych. I sam prezydent Reuwen Riwlin.

– Długo się zastanawialiśmy, czy po przyjęciu przez Sejmu ustawy o IPN prezydent Izraela powinien przyjechać do Auschwitz. Ostatecznie rozstrzygnął premier Beniamin Netanjahu. Uznał, że to jest z naszej strony pierwszy krok ku pojednaniu. Ale spór nie jest za nami: czekamy na decyzję Trybunału Konstytucyjnego – mówią „Rz” źródła rządowe w Jerozolimie.Wyrok Trybunału może zostać ogłoszony jeszcze w kwietniu. Ale jest jasne, że polscy przywódcy chcą jak najszybciej ugasić spór z Izraelem, Ameryką i całym światem żydowskim.

– Nigdy nie było intencją polskich parlamentarzystów, polskich polityków stworzenie takiej regulacji, która powodowałaby zablokowanie świadectwa o Zagładzie.

I ja, jako polski prezydent, chcę tej prawdy historycznej bronić z całą mocą. Także w tych elementach, w których jest ona trudna dla Polaków – zapewnił Andrzej Duda po dwugodzinnej rozmowie z Reuwenem Riwlinem.W dobrze odebranym przemówieniu prezydent oświadczył:

– Spotykamy się na Marszu Żywych, aby powiedzieć, wręcz krzyknąć: „Popatrzcie, do czego mogą prowadzić antysemityzm, ksenofobia, rasizm!”.W opublikowanym właśnie raporcie Światowy Kongres Żydów ostrzega przed rosnącym antysemityzmem w Europie i Ameryce, związanym m.in. z narastającą falą populistycznych partii skrajnej prawicy. Zdaniem izraelskich źródeł rządowych to także problem Polski, bo spór o ustawę o IPN obudził w części polskiego społeczeństwa uśpione demony nienawiści do Żydów.

Duda na Marszu Żywych. “Żydzi umierali za Polskę”

Spotykamy się na Marszu Żywych, po to, aby dać świadectwo pamięci o Zagładzie narodu żydowskiego. Ale zarazem, aby po raz 30 powiedzieć światu stąd właśnie, z tego miejsca, gdzie doszło do tej straszliwej tragedii, żeby powiedzieć “Nigdy Więcej” – mówił prezydent Andrzej Duda w Auschwitz, gdzie uczestniczył wraz z prezydentem Izraela Re’uwenem Riwlinem w 30. Marszu Żywych. Marsz Żywych wyruszył z Auschwitz o godzinie 14. W Marszu bierze udział ok. 10 tys. osób.

– Spotykamy się tu, żeby krzyknąć: popatrzcie, do czego może prowadzić antysemityzm, ksenofobia, rasizm. (Może prowadzić) Do tego, że człowiek zachowuje się w taki sposób, w jaki trudno sobie w ogóle wyobrazić, iż człowiek mógłby się zachować – podkreślał Duda.

Mówiąc o Holokauście prezydent Duda nazwał go “jednym z najtragiczniejszych zdarzeń jakie miały miejsce w historii Polski”. Prezydent wspominał, że w Polsce “przez prawie tysiąc lat żyły obok siebie dwa narody, polski i żydowski”. – Gdzie tak wielu Żydów było obywatelami Rzeczypospolitej, gdzie tak wielu Żydów oddało życie za Polskę i za polskość, za to żeby Polska mogła być.

Ich groby rozsiane są po całym terenie naszego kraju – nie dlatego, ze ktoś ich zamordował, ale dlatego, że walczyli, by Polska mogła istnieć – mówił prezydent.Duda przypomniał, że w czasie II wojny światowej 3 mln obywateli Polski narodowości żydowskiej zostało zamordowanych przez nazistowskich Niemców. – Zawsze będziemy o nich pamiętali. Nam Polakom zależy, aby to świadectwo brzmiało – dodał.Prezydent wspomniał o budzącej kontrowersje w Izraelu nowelizacji ustawy o IPN.

Podkreślił w tym kontekście, że “nigdy nie było intencją polskich polityków stworzenie takiej regulacji, która powodowałaby zablokowanie tego świadectwa”.- Przeciwnie, chcieliśmy bronić prawdy historycznej. Ja jako polski prezydent chce tej prawdy bronić z całą mocą, również w tych fragmentach, które są trudne dla Polaków – mówił. Dodał, że niektórzy Polacy zachowywali się w sposób, który trzeba potępić. – Nie boję się o tym mówić. Ae były i zachowania chwalebne – dodał.

– Nigdy nie było systemowej, instytucjonalnej wrogości wobec Żydów ze strony polskiego państwa. Przeciwnie, władze polskie starały się bronić obywateli polskich narodowości żydowskiej. A polskie państwo podziemne karało szmalcowników wyrokami śmierci – przypominał Duda.

– Nasza obecność tutaj powie światu: nigdy więcej antysemityzmu, nigdy więcej ludobójstwa, nigdy więcej Holokaustu – podsumował prezydent.

Z kolei prezydent Izraela Re’uwen Riwlin stwierdził, że “Polska stała się największym na świecie cmentarzem żydowskim”.

– Nie można wymazać historii tak bogatej, ale i bolesnej. Izrael śledzi z bliska to co się dzieje tutaj. Mamy pełen szacunek tego rachunku sumienia, który społeczeństwo polskie zrobiło. Ale żądamy, aby Polska podchodziła odpowiedzialnie do badania prawdy o Holokauście – dodał izraelski prezydent.

Marsz Żywych to organizowane co roku od 1996 roku w Dzień Pamięci Ofiar Zagłady przedsięwzięcie edukacyjne w ramach którego młodzież – głównie z Izraela – odwiedza miejsca zagłady stworzone przez Niemców na ziemiach polskich. Uczestnictwo w Marszu ma dawać świadectwo, a także manifestacją przywiązania do takich wartości, jak: godność i równość wszystkich ludzi, tolerancja, prawo każdego człowieka do życia w pokoju.

Nowelizacja ustawy o IPN, o której mówili prezydenci przewiduje karę do trzech lat więzienia dla każdego, kto – wbrew faktom – będzie przypisywał narodowi polskiemu odpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez Niemców w czasie II wojny światowej. Intencją polskich ustawodawców była przede wszystkim walka z określeniem “polskie obozy śmierci”, które pojawiało się w zagranicznej prasie, a także w wypowiedziach polityków. Izrael uznał jednak, że przepisy te mogą zostać wykorzystane do ukrywania prawdy o odpowiedzialności Polaków za Holokaust.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


TSKZ – Opera dziecięca „Brundibar” w Teatrze Komedia w Warszawie

Opera dziecięca „Brundibar” w Teatrze Komedia w Warszawie


16 kwietnia (poniedziałek) o godz. 18:00 zapraszamy do Teatru Komedia w Warszawie (ul. Słowackiego 19 a) na
Operę dziecięcą „Brundibar” (reż. Artur Hofman) w wykonaniu Chóru Dziecięcego Miasta Łodzi i Muzyków Filharmonii Łódzkiej, w roli Brundibara: Filip Warot.

Opera “Brundibar” autorstwa czeskiego kompozytora Hansa Krasy jest uniwersalną opowieścią o walce dobra i zła. Libretto opery opisuje zmagania rodzeństwa – Aninki i Pepiczka, którzy chcą śpiewaniem na ulicach zebrać pieniądze na mleko dla chorej matki , jednak na drodze staje im kataryniarz Brundibar, który stara się pozbyć konkurencji. W walce z Brundibarem, dzieciom pomagają ich przyjaciele, pokazując, że tylko działając razem można pokonać zło.

Opera dziecięca „Brundibar” nieodłącznie kojarzy się z obozem przejściowym w Theresienstadt w okupowanych Czechach. Był to obóz pokazowy, w którym przebywający tam Żydzi pracowali, mieli czas wolny, halę sportowa, a nawet możliwość wystawienia opery dziecięcej. Hans Krasa i Adolf Hoffmeister napisali tę operę w 1938 r., lecz jej premiera odbyła się właśnie w tym obozie. Wystawiono ją tam 55 razy. Na koniec zagrano ją na potrzeby filmu propagandowego Der Führer schenkt den Juden eine Stadt (Hitler daje Żydom miasto). Gdy tylko skończono filmowanie, wszyscy uczestnicy zostali wysłani do Oświęcimia. Większość z nich została skierowana prosto do komór gazowych, łącznie z kompozytorem, reżyserem Kurtem Gerronem, dziećmi i muzykami. Opera ta dawała Żydom w Theresienstadt chwile zapomnienia o koszmarze wojennym i o czekającym ich losie.

Wydarzenie objęte zostało Patronatem Honorowym Ambasadora Republiki Czeskiej dr. Ivana Jestřába oraz Ambasadora Republiki Federalnej Niemiec Rolfa Nikela

Organizatorzy spektaklu:
Narodowe Centrum Kultury, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Producent:
Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce

Partner Strategiczny:
Fundacja BGK

Partnerzy:
Austriackie Forum Kultury, Czeskie Centrum, Chór Dziecięcy Miasta Łodzi.

Bezpłatne wejściówki można odebrać od 27.03.2018 r. w Klubokawiarni Babel (ul. Próżna 5)

Wydarzenie odbywa się w ramach obchodów 75. Rocznicy Wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim

Koncert The Chopin Trio

Z okazji 75. Rocznicy Wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim zapraszamy na koncert zespołu The Chopin Trio.
Podczas koncertu, usłyszeć będzie można utwory m.in. M.Brucha, E.Blocha, D.Szostakowicza oraz F. Chopina

Koncert odbędzie się 15 kwietnia br. o godz. 15.00 w Klubokawiarni Babel ( Warszawa, ul. Próżna 5).

Wstęp wolny

The Chopin Trio składa się z wybitnych polskich muzyków o niezwykłym talencie, pasji i doświadczeniu: Marek Dumicz (skrzypce), Maciej Lacny (wiolonczela) i Magdalena Hirsz (fortepian). Wszyscy muzycy są absolwentami prestiżowych Konserwatoriów w Hanowerze, Warszawie, Genewie, Krakowie i Wiedniu.

Powstałe w Warszawie Trio bierze swoją nazwę od największego polskiego kompozytora Fryderyka Chopina.
Zespół uczestniczy miedzy innymi w projekcie „Jeune Chopin” www.jeunechopin.com – Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego dla Dzieci w Montreux na szwajcarskiej Riwierze mając na celu promocję repertuaru muzyki kameralnej specjalnie dla młodej publiczności.
Podczas koncertów muzycy wchodzą w znakomitą interakcje z publicznością przez co odbiór muzyki staje się pełniejszy i daje publiczności niezwykle wrażenia.
Muzycy Chopin Trio świetnie czują się zarówno w repertuarze klasycznym , jak i współczesnym. Ich muzyczne zainteresowania nie ograniczają się jednak tylko do muzyki poważnej. Potrafią również z pasja wykonywać muzykę klezmerska i rozrywkowa.

Magdalena Hirsz

Polska pianistka o azjatyckich korzeniach. Zachwyca publiczność swoja wrażliwa muzykalnością. Występowała na wielu międzynarodowych festiwalach w tym Septembre Musical, Lourmarin, Evian etc. Ponadto brała udział w wielu projektach interaktywnych miedzy innymi z Ballet Béjart, oraz z poeta David Waltersem. Magdalena studiowała w Konserwatorium w Genewie, Warszawie, Wiedniu i Lodzi.

Jej repertuar obejmuje eklektyczna mieszankę muzyki klasycznej i współczesnej.  Nagrała dwie płyty solowe z R. Schumannem oraz album pt. „Sounds of Mind”.

Poza tym pianistka rozwija równolegle karierę jako pedagog: uczyła fortepianu i kameralistyki w Państwowej  Szkole Muzycznej F. Chopina w Warszawie, w Institut International de Lancy w Genewie, St George’ s School i obecnie w Institut F. Chopin w Szwajcarii, którego jest prezesem. Artystka jest także pomysłodawczynią i dyrektorem artystycznym festiwalu „Winter Piano Festival” (2009 -2011) oraz dyrektorem konkursu www. jeunechopin.com w Szwajcarii.

Marek Dumicz

W dorobku posiada płyty wydane m.in. przez BBC Records, Avie Records, Produccion Blau.  Współpracował m.in. z takimi autorytetami jak Izaak Stern, Hatto Beyerle, Walter Levin. Grał na festiwalach  The BBC Proms, Locenhaus Kammermusikfestival, Davos Festiwal ect. i najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata : Carnegie Hall w New York, Concertgebouw Amsterdam, Izumi Hall Osaka, Melbourne Koncert Hall, Wigmor Hall London .

Maciej Lacny

Wybitny polski wiolonczelista z Południowej Afryki, kameralista, pedagog i solista. Karierę rozpoczął w wieku 19 lat, jako wiolonczelista Radiowej Orkiestry Symfonicznej w Krakowie. Następnie został pierwszym wiolonczelistą Orkiestry Filharmonii Opolskiej, z którą występował w krajach  Europy i Azji.

Koncertował także z renomowanymi orkiestrami i zespołami np. Johannesburg Philharmonic Orchestra czy Sinfonietta Cracovia . Grał w największych salach, m.in.: Shanghai Concert Hall, Tonhalle Zürich, Oslo Concert Hall.

W 2009 roku przeniósł się do Republiki Południowej Afryki, gdzie wraz z Malcolmem Nayem i Zantą Hofmeyr stworzył dobrze znane w całym kraju trio fortepianowe The Wits Trio reprezentujące University of the Witwatersrand na całym świecie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Andrew Feustel Holocaust Remembrance Day Message

Andrew Feustel Holocaust Remembrance Day Message

   Yad Vashem


US Astronaut Andrew “Drew” Feustel commemorated Israel’s Holocaust Martyrs’ and Heroes’ Remembrance Day with a video message sent from the International Space Station. Feustel flew to space on 21 March 2018, carrying a facsimile copy of Petr Ginz’s “Moon Landscape,” the very same drawing the late Israeli Astronaut Ilan Ramon took with him on his doomed mission aboard the space shuttle “Columbia” in 2003.

Petr Ginz, a young Jewish boy from Prague, was an accomplished author and artist already in his teenage years. Ginz created “Moon Landscape” – a surprisingly accurate vision of what he envisioned the Earth would look like from the Moon, along with many other works of art, eight science-fiction novels, and a vivid journal detailing his many experiences especially while incarcerated in the Terezin ghetto on the outskirts of Prague. He was also the editor of the youth newspaper “Vedem” (We Will Lead) in Czech during his internment in the ghetto. Ginz was deported to Auschwitz in 1944, where he was murdered at the age of 16.

 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Róża Luksemburg – jedna z najsławniejszych na świecie Polek – urodziła się w Zamościu

Róża Luksemburg – jedna z najsławniejszych na świecie Polek – urodziła się w Zamościu. Dlaczego miasto się jej wstydzi?

Anna Machcewicz


Róża Luksemburg (Fot. domena publiczna)

Istnieje jedyne miejsce na świecie, w którym narodziła się Róża Luksemburg, i jest nim Zamość we wschodniej części Polski. To fakt niezbity. Nawet jeśli w Zamościu nie wszystkim się to podoba.

Mowa będzie o słynnej tablicy pamiątkowej przypominającej, że Zamość był miejscem narodzin Róży Luksemburg. Została umieszczona na ścianie jednej z kamieniczek na rynku w 1979 r., u schyłku lat gierkowskich. W rzeczywistości dom Luxenburgów (tak się naprawdę nazywali) stał w jednej z bocznych uliczek, ale pewnie chciano tablicę lepiej wyeksponować. Za PRL Różę Luksemburg eksponowano na inne jeszcze sposoby: była patronką zakładów przemysłowych, ulic i placów. Wszystko znikło, tylko ta tablica wciąż wisiała i nic by się nie działo, gdyby nie wniosek jednego z mieszkańców.

Poinformowały o nim władze Zamościa. Mieszkaniec X (bliżej nieznany) zażądał usunięcia tablicy na mocy ustawy z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Tyle że tamta ustawa odnosiła się głównie do nazw ulic i placów, więc wniosku nie zrealizowano. Mieszkaniec X był jednak zarazem czujny i wytrwały. W 2017 r. doszło do uchwalenia noweli ustawy „dekomunizacyjnej”. Mieszkaniec X ponownie złożył swój wniosek, tym razem wzmocnił go opinią Instytutu Pamięci Narodowej (o którą wcześniej wystąpił). IPN nie miał wątpliwości, że tablica stanowi poważne zagrożenie pożytku publicznego. 12 marca została usunięta oraz „zabezpieczona przez służby ZGL [Zakład Gospodarki Lokalowej]”.

Nie straszmy Różą Luksemburg

Nie znam uzasadnienia IPN, ale jestem historykiem, więc się też wypowiem. Poglądy Róży Luksemburg były kontrowersyjne już dla jej współczesnych, i to z wielu stron – spierała się z PPS o sens walki o niepodległą Polskę, sprzeciwiała się niemieckiej polityce kulturkampfu wobec Polaków i Kościoła katolickiego w zaborze pruskim, krytykowała Lenina i bolszewików za wprowadzanie dyktatury. Była zagorzałą pacyfistką, za co w czasie I wojny światowej władze Rzeszy Niemieckiej wtrąciły ją na półtora roku do ciężkiego więzienia. W 1919 r. została zamordowana przez bojówkę nacjonalistycznego Freikorpsu (którego działacze przystali potem do nazistów). Dziś jej postać wciąż budzi zaciekawienie, a niekiedy sprzeczne emocje: dla niemieckich socjaldemokratów jest niezłomną bojowniczką o prawa robotnicze, dla polskiej prawicy – zdrajczynią sprawy niepodległościowej. O słuszność jej poglądów można się zapewne spierać do upadłego, ale to spory dotyczące odległej już przeszłości. Natomiast obarczanie dziś Róży Luksemburg odpowiedzialnością za kształt dyktatury komunistycznej jest równie tendencyjne i manipulatorskie jak (nad)używanie jej nazwiska przez włodarzy PRL.

Róża Luksemburg była kobietą barwną, przenikliwą, dobrze wykształconą, wybitną. Była też dzieckiem swoich czasów – epoki industrialnej, brutalnego kapitalizmu, walki o prawa robotnicze. Była świadkiem i komentatorem tamtej rzeczywistości. Jej życie i pisma mają walor historyczny, można je też traktować jako przestrogę przed złudzeniami. Ale straszenie Różą Luksemburg to jak opowiadanie dzieciom bajek o żelaznym wilku.

Czym podpadła Róża Luksemburg Zamościowi?

Jeden fakt pozostaje niezbity. Istnieje jedyne miejsce na świecie, w którym narodziła się Róża Luksemburg, i jest nim Zamość we wschodniej części Polski. Jest urokliwy i zabytkowy (wszyscy uczymy się w szkole o pięknym renesansowym założeniu), ale boryka się ze sporymi kłopotami finansowymi. Należy do grupy tych, które się szybko wyludniają. Coraz mniej młodych ludzi chce tam żyć i płacić podatki.

A gdyby popatrzeć racjonalnie? To, że właśnie tu urodziła się jedna z ciekawszych postaci europejskiej historii, powinno, na zdrowy rozum, być dla włodarzy miasta atutem, a nie powodem do wstydu. Gdyby tak zlokalizować dom, w którym spędziła pierwsze lata życia. Pozbierać pamiątki. A gdyby tak przygotować kolorowy folder? Przetłumaczyć na obce języki. Umieścić w internecie. Róża Luksemburg to jedna z najbardziej znanych na świecie kobiet, które urodziły się na ziemiach polskich. Wciąż budzi zainteresowanie, a nawet uznanie ludzi, wśród których brak raczej komunistycznych oprawców i ich sukcesorów. Turyści przyjadą dla Róży L., ale i zobaczą Zamość. Pokochają i wrócą. Przenocują, coś zjedzą, kupią pamiątki. Komu to zaszkodzi? A w charakterze ciekawostki przewodnik opowie o niezwykłej historii tablicy (oczywiście odnalezionej i zabezpieczonej jak każda pamiątka historii) – skutej w imię urojonych krzywd, które spotkały naszą piękną i powstającą z kolan ojczyznę ze strony Róży Luksemburg…

Tak sobie myślę, że po to ją właśnie skuwano. Taki jest – chciałabym wierzyć – skryty biznesowy plan „jednego z mieszkańców miasta”. Nieprawdaż?


Anna Machcewicz – historyczka dziejów najnowszych, pracuje w Instytucie Studiów Politycznych PAN


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


DEBUNKING ANTISEMITIC CONSPIRACY THEORIES

DEBUNKING ANTISEMITIC CONSPIRACY THEORIES

RACHEL AVRAHAM


News website in Turkey spreads concocted tales as other Muslim countries follow suit.

Placards from an anti-Israel rally (Illustrative).. (photo credit: REUTERS)

Throughout the Islamic world, conspiracy theories against the Jewish people are quite common. From an Israeli eagle in Lebanon to an Israeli shark off the coast of Egypt, conspiracy theories claiming that animals are in fact spies are common occurrences. In the wake of this atmosphere in which conspiracy theories against Jews have become the norm in the Islamic world, I myself fell victim to an antisemitic conspiracy theory.
Not too long ago, I wrote an article for The Jerusalem Post titled “Now is the time to act against Iran.”

Islamist groups in Turkey that are associated with President Recep Tayyip Erdogan were outraged by the article. Akit News published an article titled “An arrogant declaration from an Israeli journalist,” in which it claimed that both Israel and the US were planning on helping the mainly Kurdish People’s Protection Units or YPG. It asserted, “During the days that the terrorists are wiped out from the Turkish borders [Turkey considers the YPG to be a terrorist organization], journalist Rachel Avraham betrayed American and Israeli secret plans. Avraham says to give air support to the YPG will help close the corridor from Iran to the sea and the status of the region may change in the favor of Israel and the US.”

First of all, most of my article spoke about Iran, not Turkey. The main purpose of the article was to take a stance against Iranian aggression in the Middle East and to promote the idea of both America and Israel assisting their Kurdish allies. All that was said related to Turkey was that the Kurds are weaker after Turkey and its Islamist allies attacked Afrin and the surrounding areas, but that this damage can be undone with Israeli and American air support. It never said that Israel and America should support the YPG.

Personally, I support the Kurds as a nation and any Kurdish group that is struggling for a democratic and more humane society. Based on this definition, I do support the YPG in its struggle against ISIS in Syria, but I do not support PKK (Kurdistan Workers’ Party) suicide bombing attacks against Turkish civilians. Nevertheless, the Turkish article claimed that I support terrorists against the Turkish state, which is simply not true.

Furthermore, my ideas and opinions do not represent the position of the Israeli government. Israeli officials often speak about the importance of preserving the June 2016 reconciliation agreement with Turkey. While Israel did support Kurdistan’s independence referendum last September, the Israeli government never made a declaration that it would defend the Kurds in Syria or that its support for an independent Kurdistan implies Turkish areas would be included in such a state.

WHILE ISRAELI and American air support to the Kurds in Syria would help Israel’s position in the region and could halt the progress of the Shi’a Crescent, this air support does not need to be interpreted as support for the YPG. As part of an agreement, in exchange for defense support, Israel could have handed over the Kurdish areas of Syria to the Kurdistan National Assembly of Syria, a dissident group with no links to the PKK.

In this way, Turkey would not have the excuse that it is ridding its borders of the PKK. At the same time, Turkey’s Islamist allies would not have taken over areas that were living in relative harmony prior to the Turkish invasion. And with Israeli and American air support, I am positive that there would have been no confrontation between Turkish and Israeli or American forces, for the Turks would effectively be deterred from attacking. While Erdogan often rants against Israel, at the end of the day, Turkey does benefit economically from having a relationship with Israel. If it did not, there would have been no reconciliation agreement.

Of course, if any journalist working at Akit News or any of the Islamist Turkish news websites that reprinted the Akit story bothered to contact me, I would have explained all of this. But they preferred to twist my words in order to create an antisemitic conspiracy theory that the Jews are responsible for the Kurdish resistance at Afrin. According to Turkish Jewish journalist Rafael Sadi, these people are worse than Erdogan and often call him a Mossad agent for writing liberal articles in Turkish for Oda TV.

Turkish journalist Uzay Bulut, however, claims that they are Erdogan supporters and just want to make Erdogan more radical. Regardless of which Turkish journalist is correct, neither speaks well for Akit News or any of these Turkish Islamist websites as an objective news source.

Turkey is not unique in this matter. Israeli Druse diplomat Mendi Safadi, who heads the Safadi Center for International Relations and Public Relations, has been called a Mossad agent by the Bangladeshi government due to his work on behalf of the Hindu community within the country. Bangladeshi opposition leader Aslam Chowdhury has been accused of seeking to overthrow the Bangladeshi government in a military coup merely for meeting with Safadi. It is natural for such conspiracy theories to exist in a country like Bangladesh, which has zero diplomatic relations with Israel and declares that such relations won’t exist until there is an independent Palestine.

It is understood why Bangladesh, a Muslim country that has a history of oppressing minorities, is so hostile toward Israel despite the Jewish state’s support for Bangladesh during its 1971 Liberation War. But it is less understood why Erdogan, who seeks to become a sultan and recreate the Ottoman Empire, seeks to model his country after the pan-Islamist Sultan Abdul Hamid II, who oversaw a period of decline, instead of the more tolerant Sultan Bayazid II, who was known for his statesmanship and intellectual abilities, and who led his empire to doing great things after the Ottomans under his rule accepted Jews fleeing the Spanish Inquisition.

The writer is a senior media research analyst at the Center for Near East Policy Research and a correspondent for the Israel Resource News Agency. She is the author of Women and Jihad: Debating Palestinian Female Suicide Bombings in the American, Israeli and Arab Media.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com