Archive | October 2018

FROM NEW YORK TO PARIS: ANTISEMITISM AT UNESCO

FROM NEW YORK TO PARIS: ANTISEMITISM AT UNESCO

SHIMON SAMUELS


A general view of the UNESCO headquarters in Paris. (photo credit: REUTERS)

This week, 58 of the 195 member-States of UNESCO convened for two weeks as its 205th biennial Executive Board. They will consider reports on budgets, programs, failures and achievements. They will barter, horse-trade within and beyond their regional blocs.

Some will be intimidated, others will market their votes for supporting electoral candidates across the UN system. But above all, they will pull every lever to humiliate and demean the Jewish state.

The Simon Wiesenthal Center in 1992 organized UNESCO’s first ever international conference on “Containing Antisemitism.” In 1993, then director-general Federico Mayor – so proud of his Jewish antecedents – came to Los Angeles to open the center’s Museum of Tolerance.

In 2003, his successor, Koichiro Matsuura, opened the second conference on “Containing Antisemitism” at its Paris headquarters and visited the museum a few months later.

In 2012, director-general Irina Bokova followed in their footsteps in a very different atmosphere. “Palestine” had entered UNESCO in November 2011 with a voracious appetite for mayhem.

The Simon Wiesenthal Center, in its capacity as “associate partner” to UNESCO, fought the gathering storm through its exhibition, “People, Book, Land: The 3,500 Year Relationship of the Jewish People with the Holy Land.” Postponed, vetted, canceled, it finally opened at UNESCO with huge Jewish and gentile support in 2014.
Thus had begun a theft campaign of the Jewish heritage to validate “Palestine,” and more resolutions to demonize Israel than – among the voting states – Iran, Iraq, Myanmar, Venezuela and Zimbabwe all combined together. These have led to a remorseless antisemitic politicization of UNESCO.

The current director-general, Audrey Azoulay, deserves plaudits for her intent to depoliticize this UN agency. Her opening of a symposium on educating against antisemitism last week, at UN headquarters in New York – the city with the largest Jewish population in the world – was a courageous challenge.

Her attempts to postpone votes on antisemitic resolutions, such as those that call for the “de-Judaization” of the Temple Mount in Jerusalem, the Cave of the Patriarchs in Hebron and even the Western Wall, are tactical measures, but not a strategy to cure UNESCO of its antisemitism disease.

From UN headquarters in New York, the perpetrators have now returned to UNESCO headquarters in Paris.

We count on the director-general to keep the spirit of her symposium to combat antisemitism. She must use her authority to approach decision-makers and, as minimum, demand balance: the Temple Mount must always accompany its Muslim name of “Haram al-Sharif” (The Noble Sanctuary), the Western Wall of the Temple always acknowledged as Jewish – a balance that would be welcomed in the optics of other conflicts.

This will require an in-house education in 3,500 years of Jewish history.

An understanding that “postponement” of antisemitic resolutions is only tactical. They should never even be tabled.

The day that Azoulay was inaugurated, I left the ceremony with some 15 Ambassadors and UNESCO officials. Number 3 in the hierarchy ran after me. In earshot of his colleagues, he shouted: “Shimon, are you now happy to have your Jew as director-general?”

I told him, “We are delighted that we will have an accomplished [director-general].”

“Ah, yes,” he responded, “but you can no longer call us antisemites and can continue to kill children!”

The listeners stood in embarrassed suspended animation. They now understood what is antisemitism.


The author is Permanent Observer of the Simon Wiesenthal Center to UNESCO.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


NOWE PUBLIKACJE WYDAWNICTWA ŻIH

NOWE PUBLIKACJE WYDAWNICTWA ŻIH

Wydawnictwo ŻIH


Zachęcamy do lektury nowych pozycji wydawniczych, których autorami są pracownicy naukowi Żydowskiego Instytutu Historycznego. Dr Anna Rosner analizuje obraz społeczności żydowskiej wyłaniający się z kart rejestracyjnych gromadzonych tuż po wojnie przez Centralny Komitet Żydów w Polsce, natomiast dr Katarzyna Person pochyla się nad ważnym i trudnym tematem Żydowskiej Służby Porządkowej w warszawskim getcie.

ANNA M. ROSNER, OBRAZ SPOŁECZNOŚCI OCALAŁYCH W CENTRALNEJ KARTOTECE WYDZIAŁU EWIDENCJI I STATYSTYKI CKŻP, WYD. ŻIH, WARSZAWA 2018

Tematem publikacji jest analiza danych zawartych w ok. 300 tys. kart rejestracyjnych zebranych w Centralnej Kartotece i stanowiących część zbioru archiwalnego pozostawionego przez Wydział Ewidencji i Statystyki Centralnego Komitetu Żydów w Polsce. Utworzony na początku 1945 r. Referat Ewidencji i Statystyki miał na celu oszacowanie liczebności ludności żydowskiej na ziemiach polskich, określenie największych jej skupisk oraz opisanie jej struktury demograficzno-socjalnej. [1] Pracownicy Wydziału przyjmowali interesantów poszukujących żyjących członków rodzin i przeprowadzali z nimi rozmowy, na podstawie których zapisywali dane zaginionych. Notatki te konfrontowano na bieżąco ze zbiorem kart rejestracyjnych, jednocześnie była tworzona kartoteka poszukiwań oparta na informacjach pozyskanych w trakcie rozmów i dostępnych w nadsyłanych listach [2]. Na początku 1946 r., w związku z oczekiwanym napływem repatriantów z terenów Związku Radzieckiego, zadecydowano o zaprojektowaniu i wydrukowaniu formularzy kart rejestracyjnych — wprowadzono je w życie w czerwcu 1946 r. Karty były rozsyłane do wszystkich Komitetów Wojewódzkich CKŻP. Do dnia 3 kwietnia 1947 r. zarejestrowano 93 894 osoby.

Karta rejestracyjna / źródło: Archiwum ŻIH

Wydział (jako jedna z komórek CKŻP) istniał do grudnia 1950 r., na przełomie 1950/1951 r. dokumenty wytworzone przez Wydział zostały w całości przekazane do Żydowskiego Instytutu Historycznego. W 2001 r. pracownicy ŻIH — korzystając z dofinansowania licznych instytucji — rozpoczęli proces digitalizacji kart. Obecnie cyfrowa wersja bazy składa się z 298 218 rekordów. [3] 

Książka ukazała się w serii „Z dziejów Centralnego Komitetu Żydów w Polsce”.

Zapraszamy na spotkanie z autorką książki w dniu 11 października 2018 r. o godz. 18.00. Spotkanie odbędzie się w holu Żydowskiego Instytutu Historycznego i poprowadzi je dr Paweł Fijałkowski.

Książka: Anna M. Rosner, Obraz społeczności ocalałych w Centralnej Kartotece Wydziału Ewidencji i Statystyki CKŻP, Wyd. ŻIH, Warszawa 2018.

KATARZYNA PERSON, POLICJANCI. WIZERUNEK ŻYDOWSKIEJ SŁUŻBY PORZĄDKOWEJ W GETCIE WARSZAWSKIM, WYD. ŻIH, WARSZAWA 2018

Żydowska Służba Porządkowa powstała na bazie Straży Porządkowej przy Batalionie Pracy, który powołano przy Judenracie w końcu 1939 r. w celu usprawnienia organizacji dostarczania robotników do pracy przymusowej. Z założenia była organizacją pomocniczą wykonującą zadania nałożone przez administrację i policję niemiecką, Policję Polską i Judenrat. [4] Adam Czerniaków otrzymał oficjalne polecenie zorganizowania milicji żydowskiej w dn. 12 października 1940 r. Komendantem został Józef Szeryński, który sprawował tę funkcję do początku maja 1942 r. Rekrutacja do służby była wielostopniowa i wzbudziła ogromne zainteresowanie. [5] W styczniu 1941 r. stan ŻSP wynosił 2000 osób. 

Autorka przedstawia w książce szczegółowo organizację i założenia ŻSP, codzienne obowiązki należące do funkcjonariuszy, a także przemoc i korupcję wewnątrz organizacji. Dużo uwagi poświęca także tematowi wizerunku policji w oczach mieszkańców getta, m.in. na podstawie dzienników i dokumentów zachowanych w Archiwum Ringelbluma. Przedstawia również punkt widzenia samych policjantów, którzy stosowali różne techniki samousprawiedliwienia wobec swojej przynależności do Służby Porządkowej, a także rolę, jaką policjanci odegrali podczas likwidacji getta.

Całość została opatrzona materiałem zdjęciowym dostępnym w dwóch albumach dołączonych do Podziemnego Archiwum Getta Warszawy: Służba Porządkowa w Warszawie 1940–1941. Album podarowany przez funkcjonariuszy SP insp. Marianowi Handlowi oraz Gęsia 24. Areszt Centralny. Album podarowany Franciszkowi Przymusińskiemu.

Książka: Katarzyna Person, Policjanci. Wizerunek żydowskiej Służby Porządkowej w getcie warszawskim, Wyd. ŻIH, Warszawa 2018


Przypisy:
[1] Anna M. Rosner, Obraz społeczności ocalałych w Centralnej Kartotece Wydziału Ewidencji i Statystyki CKŻP, Wyd. ŻIH, Warszawa 2018, s.18.
[2] Tamże, s. 32.
[3] Tamże, s. 61.
[4] Katarzyna Person, Policjanci. Wizerunek żydowskiej Służby Porządkowej w getcie warszawskim, Wyd. ŻIH, Warszawa 2018, s. 16–17.
[5] Tamże, s. 32.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


GRAPEVINE: REMEMBERING BERNADOTTE

GRAPEVINE: REMEMBERING BERNADOTTE

GREER FAY CASHMAN


The Swedish government refused to believe that Bernadotte had been the victim of a terrorist attack and blamed the Israel government.
Ambassadör Magnus Hellgren / Foto: Kristian Pohl, Regeringskansliet

Swedish Ambassador Magnus Hellgren will next week host a memorial evening for Count Folke Bernadotte, who, as vice chairman of the Swedish Red Cross during the Second World War, successfully negotiated the release of several thousand prisoners from Nazi concentration camps and secured their transport on what history has recorded as the White Buses.

As noble a mission as the White Buses had been, the effort was surrounded by much controversy, including a debate among historians as to whether Bernadotte had initially refused to rescue Jews and had given priority only to Scandinavians. Some historians say that he was pressured by the Danes to organize the release of Danish Jews from Theresienstadt, but others say that at no time did he discriminate against Jewish prisoners. Many eyewitnesses, including the World Jewish Congress representative in Stockholm, testified on his behalf.

On May 20, 1948, less than a week after David Ben-Gurion proclaimed the creation of the State of Israel, Bernadotte, who was a grandson of King Oscar II of Sweden, was appointed United Nations mediator in Palestine. He was the first official UN mediator. A comprehensive plan that he proposed included the whole or part of the Negev as Arab territory, the whole or part of the Western Galilee as Jewish territory, and Jerusalem as Arab territory with municipal autonomy for the Jewish community, coupled with guarantees of protection for all the holy places.

This did not sit well with the leadership of the newly established state, and demonstrated that Bernadotte had not properly studied the history and traditions of the region, especially with regard to Jerusalem. The proposal was rejected, and Bernadotte came up with an alternative, placing Jerusalem, which was a problematic area, under UN control, with separate community autonomy for its Arab and Jewish residents.

Neither the Arabs nor the Jews were happy with such an arrangement. The Stern Group, which had been the most radically militant of all the resistance movements against the British Mandate, decided to nip this proposal in the bud by assassinating Bernadotte, who had also advocated that Arab refugees who had fled the country so as not to be caught up in war should be permitted to return. The assassination was carried out in Jerusalem on September 17, 1948. It was approved by Stern Group leaders Yitzhak Shamir, Natan Yellin-Mor and Yisrael Eldad. A four-member Stern Group team ambushed Bernadotte’s motorcade, and he was shot by Yehoshua Cohen.

The Swedish government refused to believe that Bernadotte had been the victim of a terrorist attack and blamed the Israel government. Even though Sweden recognized Israel in 1950, relations long remained less than warm. Israel made several attempts to improve its relationship with Sweden, including the planting by the Jewish National Fund of the Folke Bernadotte Memorial Forest in 1952. In a 1995 ceremony honoring Bernadotte that was attended by Sweden’s deputy prime minister, Mona Sahlin, Shimon Peres, who was then foreign minister, publicly condemned the assassination and all forms of terrorism and thanked the Swedes for providing a haven for Jews during the Holocaust. Sahlin left Israel ahead of schedule because the Foreign Ministry denied her permission to meet with Palestinian officials at Orient House in east Jerusalem. Since then, there have been several disputes between Israel and Sweden over the treatment and status of Palestinians, with the upshot that in 2014, Sweden became the first European Union member state to officially recognize the “State of Palestine.”

The guest of honor at Hellgren’s reception will be Bernadotte’s grandson Folke Bernadotte III. The evening will include a presentation by Sven-Eriik Soder, director of the Folke Bernadotte Academy, who will discuss Bernadotte’s legacy.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


History of European Antisemitism

History of European Antisemitism

    United States Holocaust Museum


 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Irena Lasota: Złośliwe interpretacje Marca

Irena Lasota: Złośliwe interpretacje Marca

Irena Lasota


Irena Lasota / Fotorzepa, Darek Golik

Jeszcze zostało trochę czasu do 8 marca, a już mi się niedobrze robi na widok niektórych porównań pomiędzy rokiem 1968 i 2018. Oczywiście można porównywać wszystko ze wszystkim, ale ważne jest, co z tego wynika dla analizy rzeczywistości.

„Nie widzi pan różnicy pomiędzy niemieckimi obozami koncentracyjnymi a Gułagiem?” – dziennikarka spytała we wczesnych latach 70. francusko-polsko-żydowskiego pisarza Piotra Rawicza. „Oczywiście, widzę wiele różnic – odpowiedział Rawicz – zaczynając od tego, że niemieckie już nie istnieją”. To był cios wymierzony w zachodnich lewaków, którzy ciągle sprzyjali Związkowi Sowieckiemu.

Inny przykład, który lubię przytaczać, to Adam Michnik już dobrych kilka lat temu porównujący Jarosława Kaczyńskiego do swego ówczesnego kolegi Władimira Putina. „Gdyby tak było w rzeczywistości, to Michnik leżałby tam, gdzie Anna Politkowska” – skomentował to powiedzenie często przeze mnie przywoływany historyk Walter Laqueur. Jest oczywistym, że porównanie Kaczyńskiego do Putina jest zabiegiem honorującym i wybielającym prezydenta Rosji, który zabił dziesiątki dziennikarzy i polityków, przeprowadza szopki zamiast wyborów, zagarnął terytoria Gruzji i Ukrainy i który prowadzi morderczą wojnę w Syrii. Ale tak się wpływa na opinię publiczną.

Dziś stało się modnym, zwłaszcza w kręgach „totalnej opozycji”, powtarzać mantrę, że po pół wieku wraca (ze zdwojoną siłą?) marzec 1968. Chodzi oczywiście o antysemityzm. Coraz to pojawiają się zdjęcia ponurych, zmęczonych, zebranych przed kamerami ludzi trzymających plakaty „Syjoniści do Izraela” czy „Hutnicy popierają słuszną linię Partii” mające sugerować, że dziś jest tak samo.

Hasło do zrównania Polski dzisiejszej z tą z 1968 r. pierwszy rzucił Andrzej Friszke, czasami występujący jako historyk, a czasami jako polityk. 10 listopada serwis Wiadomo.co opublikował jego rozmowę z Justyną Koć zatytułowaną „PiS działa jak PPR w latach czterdziestych”. W rozmowie padają jeszcze silniejsze zwroty świadczące o głębokiej sympatii profesora nie tylko do PPR, ale też do PZPR: „PZPR była dużo bardziej pluralistyczna od PiS-u”; „Istniały różne grupy wpływów związane z różnymi sektorami państwa, osobno aparat partyjny, osobno wojsko, bezpieka, osobno sektor gospodarczy. To sprawiało, że na poziomie kierownictwa partii, czyli biura politycznego, te wpływy się krzyżowały i powodowały, że zawsze ta polityka ostateczna, jaką się realizowało, była wypadkową tych interesów”. Aż dziw, że ten ustrój mógł się komuś, nawet 10 milionom ludzi, nie podobać.

Po tym przygotowaniu artyleryjskim, wdeptaniu PiS w ziemię i postawieniu pomnika komunistom, historyk zamienia się w proroka: „Ta postawa i te obsesje… nieuchronnie prowadzą do tego, że w Polsce może wybuchnąć nowy antysemityzm, jak w 1968 r.”.

Za Friszkem, bądź co bądź autorytetem, poszli dziennikarze i internauci, nie zwracając uwagi na to, że obecne władze, silniejsze podobno niż komuniści, nie ogłosiły publicznej nagonki na obywateli z niewłaściwym pochodzeniem, nie zebrały w największej sali stolicy aktywu partyjnego wyjącego, że ludzie „pochodzenia lub narodowości żydowskiej” powinni wyjechać „jeszcze dziś”, nie organizują zebrań w zakładach w celu natychmiastowego wyrzucenia z pracy tysięcy ludzi, nie aresztują buntujących się studentów czy robotników, nie publikują w mediach, które podobno kontrolują, antysemickich artykułów i karykatur, nie wymyśliły „dokumentów podróży”. Nie skłoniły również do wyjazdu z Polski 15 tys. „emigrantów żydowskich”, przeciwnie – zaprosiły wszystkich na obchody, dały przeróżnym organizacjom i muzeom środki na wystawy, debaty i koncerty poświęcone właśnie antysemickiemu charakterowi komunistycznego marca 1968.

Antysemityzm rzeczywiście jest ostatnio bardziej widoczny, ale jest to antysemityzm ludowo-internetowy, nie rządowy, państwowy czy partyjny. Zawiesiłam współpracę z jedną redakcją, bo nie podobały mi się wystąpienia zawodowych antysemitów podjudzanych przez prowadzącego. Ale w warunkach wolności słowa oni mają takie samo prawo głoszenia swoich poglądów, co apologeta PZPR Andrzej Friszke. Ja odwracam się i od jednych, i od drugich. Jest dosyć normalnych ludzi wokół.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com