Archive | June 2019

MICHAŁ KLEPFISZ

MICHAŁ KLEPFISZ

Martyna Rusiniak-Karwat


Michał Klepfisz / Wikipedia

MICHAŁ KLEPFISZ – DANE OSOBOWE

Data urodzenia: 17 kwietnia 1913
Miejsce urodzenia: Warszawa
Data śmierci: 20 kwietnia 1943
Miejsce śmierci: Warszawa
Zawód: inżynier mechanik; działacz bundowski
Powiązane miejscowości: Lwów

Klepfisz Michał (17.04.1913 Warszawa – 20.04.1943 Warszawa) – inżynier mechanik, działacz Cukunftu, Morgenszternu i Bundu.

Michał Klepfisz urodził się 17 kwietnia 1913 r. w Warszawie jako syn Jakuba i Mariem Rojzy z domu Salamon. Ojciec Jakub pochodził ze znanej warszawskiej rabinacko-chasydzkiej rodziny Klepfiszów. Zerwał jednak z tradycją i od 1905 r. był członkiem Bundu. Do partii należeli nie tylko rodzice, ale i krewni Michała. W ich mieszkaniu, przy ul. Świętojerskiej 30 m. 61 (w tej samej kamienicy mieszkała również wspominana przez nas w marcu Adina Blady-Szwajgier z matką i babcią) podczas wojny polsko-bolszewickiej znajdował się nielegalny sekretariat Bundu. W dokumentach jako język ojczysty Klepfisz podawał – żydowski (jidysz), wyznanie zaś – mojżeszowe. 

Od 1921 r. uczył się w gimnazjum matematyczno-przyrodniczym Felicji Buki-Cygielsztrajch, skąd w 1927 r., po V klasie przeniósł się do II Gimnazjum Męskiego Związku Zawodowego Nauczycielstwa Polskich Szkół Średnich w Warszawie. Wiosną 1931 r. zdał rozszerzony egzamin dojrzałości typu matematyczno-przyrodniczego. Świadectwo otrzymał 5 czerwca 1931 roku.

W tym samym roku został słuchaczem Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej. W późniejszych latach przynależał do sekcji konstrukcyjnej. Z powodu kiepskich warunków materialnych miał problem z płaceniem czesnego i ukończeniem studiów w terminie. Spowodowane to było bezrobociem ojca – byłego nauczyciela. Cała czteroosobowa rodzina (miał jeszcze siostrę Ginę [Reginę]) była utrzymywana z pensji matki – nauczycielki w publicznej szkole powszechnej nr 47 w Warszawie. W latach 30., być może właśnie z powodów finansowych, rodzina Klepfiszów często zmieniała miejsce zamieszkania. Z ul. Świętojerskiej 30 przeprowadzili się na ul. Orlą 5 m. 13, a stamtąd ok. 1936 r. na Grochowską 52d m. 12.

Po pięciu latach studiów, 25 marca 1936 r., Klepfisz zdał pierwszy egzamin dyplomowy na Wydziale Mechanicznym Politechniki Warszawskiej z ogólną oceną dostateczną. 19 stycznia 1939 r. otrzymał zezwolenie od Dziekana Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej na wykonanie pracy dyplomowej. Wybuch wojny zniweczył jego plan ukończenia studiów.

W 1934 r. poznał swoją przyszłą żonę Rosę Perczykow (22.07.1914 Warszawa – 23.03.2016 Nowy Jork), z którą w lipcu 1937 r. wziął ślub. Para zamieszkała z rodzicami Michała.

W wielu wspomnieniach podkreślano:

Michał wyrastał w żydowsko-socjalistycznej atmosferze. Droga, która poprowadziła go do roli w powstaniu w getcie warszawskim, była naturalną i rezultatem rozwoju osobistego[1.1].

Od najmłodszych lat sam był związany z organizacjami bundowskimi. Był członkiem i czynnym działaczem Cukunftu, Morgenszternu, a podczas studiów kółka akademickiego – Ringen. W drugiej połowie lat 30. był instruktorem bojówek Morgenszternu. Uczył żydowską młodzież, w jaki sposób ma bronić się przed atakami antysemickimi. W 1934 r. wykazał się ogromną odwagą. Podczas letniego obozu Cukunftu, w okolicach Nowego Sącza, uratował dziecko w kołysce płynącej Dunajcem. Jak potem podkreślano, był to pierwszy raz, kiedy mówiono o nim w radio. Kolejny raz jego nazwisko wybrzmiało na falach radiowych już po jego śmierci, w maju 1943 roku.

Po wybuchu wojny w 1939 r., jako przeszkolony wojskowo, wziął udział w kampanii wrześniowej, walcząc w Robotniczej Brygadzie Obrony Warszawy. Następnie, tak jak wielu żydowskich socjalistów, razem z żoną uciekł do Lwowa, a stamtąd do Doniecka, gdzie pracował w sowieckiej fabryce samolotów. Po pewnym czasie przejechał do Lwowa, skąd latem 1941 r. wraz z żoną Rosą, córeczką Ireną (ur. 17.04.1941) i siostrą Giną powrócił do Warszawy. Było to już po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej i zajęciu Lwowa przez Niemców.

W Warszawie młodzi Klepfiszowie ponownie zamieszkali z rodzicami, ale tym razem – jako zamknięci w getcie warszawskim. Michał bardzo szybko zaczął działać w podziemnym Centralnym Komitecie Bundu. Wiosną 1942 r., z powodu problemów zdrowotnych, przebywał w sanatorium w Otwocku.

Latem 1942 r. stracił część rodziny. Najpierw do obozu zagłady Treblinka II wywieziono jego ojca z babcią ze strony matki (noszącą nazwisko Salamon); następnie matkę razem z jej siostrą, również bundystką – Gutą, żoną Wiktora Szulmana. Obawiając się złapania i odstawienia na Umschlagplatz, razem z żoną i córeczką Klepfisz przedostał się na tzw. aryjską stronę. Rosa z Ireną ukrywały się początkowo u byłej służącej, a później na wsi, gdzie Michał je odwiedzał. Następnie Irenka została oddana do klasztoru jako dziecko chrześcijańskie.

Jego siostra Gina również kontynuowała w getcie swoją przedwojenną aktywność w szeregach podziemnego Centralnego Komitetu Cukunftu, pracowała też jako pielęgniarka i ratowała ludzi z Umschlagplatzu. Jesienią 1942 r., ciężko chora, znalazła się po tzw. aryjskiej stronie. W grudniu 1942 r. zmarła w szpitalu. Została pochowana pod „aryjską” tożsamością jako Kazimiera Jóźwiak (w niektórych źródłach podawane jest inne błędne nazwisko: Zofia Zakrzewska), na warszawskim Cmentarzu Bródnowskim.

Michałowi co najmniej dwa razy udało się uciec z wagonu wiozącego Żydów z getta warszawskiego do Treblinki II. Był łącznikiem pomiędzy gettem a światem zewnętrznym. Do dzielnicy zamkniętej szmuglował m.in. pilniki i pistolety, a także nielegalną literaturę, otrzymaną od polskiego podziemia. Często przychodziło mu się ukrywać pomiędzy macewami na cmentarzu żydowskim przy ul. Gęsiej.

Odkąd powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), Michał również zaczął w niej działać. Prawdopodobnie w tym czasie przeszedł szkolenie w Biurze Badań Technicznych Komendy Głównej Armii Krajowej.

Poza gettem nosił nazwisko Tadeusz Metzner. Mieszkał pod wieloma adresami. Początkowo razem ze Stefanem Machajem (przed wojną pracowali razem w fabryce) przebywał w kamienicy Szczepaniaka przy ul. Górnośląskiej 3. Właściciel prawdopodobnie go zadenuncjował, gdyż został tam schwytany przez Niemców i wysłany do Treblinki II. Uciekł z transportu. Potem mieszkał m.in. przy ul. Przemysłowej 5 (razem z Władką Meed), a także u Stanisława Dubiela. To prawdopodobnie pod tym ostatnim adresem, po 18.01.1943 r., zaczął domową produkcję ładunków wybuchowych: granatów, bomb zapalających i „koktajli Mołotowa”. Tajników ich wytwarzania nauczał również innych członków ŻOB.

17 kwietnia 1943 r., w dzień swoich urodzin, a także urodzin córeczki Irenki, widział się ostatni raz z żoną. Tego dnia udało mu się zdobyć pistolet, który postanowił sam przeszmuglować do getta, gdzie zastał go wybuch powstania. Walczył w rejonie fabryki szczotek.

Drugiego (20 kwietnia) lub trzeciego (21 kwietnia) dnia powstania, kiedy razem z Markiem Edelmanem i Zalmanem Fridrichem, ps. Zygmunt, wyszli na rekonesans okolicy, dostali się w krzyżowy ogień z karabinów maszynowych. Klepfisz został dosłownie podziurawiony kulami. Prawdopodobnie już następnego dnia, pochowano go tam, gdzie zostało znaleziony, tj. na podwórku przy Świętojerskiej 32 lub na tyłach numeru 34. Była to pierwsza znana i poświadczona ofiara śmiertelna po stronie żydowskiej.

22 kwietnia informacje o jego śmierci przedostały się poza mury getta. Już 11 maja 1943 r. przedstawiciele Bundu i Żydowskiego Komitetu Narodowego w Polsce za pośrednictwem Delegata Rządu na Kraj, wysłali do członków Rady Narodowej RP w Londynie wiadomość: „Zginął bohaterską śmiercią inżynier Klepfisz, członek Bundu, jeden z filarów zbrojnego oporu”[1.2]. 18 lutego 1944 r. Wódz Naczelny gen. broni Kazimierz Sosnkowski za odwagę i udział w powstaniu nadał mu pośmiertnie srebrny Krzyż Virtuti Militari. We wspomnieniach i nekrologiach podkreślano: „Był on tym, który zorganizował, potajemną oczywiście, wytwórnię materiałów wybuchowych w dzielnicy żydowskiej”[1.3]. Obecnie, dzięki córce Irenie, medal Klepfisza – najwyższe polskie odznaczenie wojskowe, nadawane za wybitne zasługi bojowe – można obejrzeć na wystawie w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Legendarny bundowiec został również upamiętniony na kamiennym bloku – symbolicznym pomniku przy ul. Zamenhofa – jednym z „ogniw” Traktu Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów w Warszawie.

Ciało Michała Klepfisza pozostało do dziś gdzieś w skrytych pod ziemią gruzach getta warszawskiego, niedaleko adresu, pod którym przeżył większość swojego krótkiego życia. Na cmentarzu żydowskim w Warszawie przy ul. Okopowej, w kwaterze bundowskiej, znajduje się tylko jego symboliczny grób (kwatera 12, rząd 4) – jeden z nielicznych śladów jego istnienia.


Bibliografia:

  • Akta osobowe Michala Klepfisza pochodzące z Archiwum Politechniki Warszawskiej.
  • Edelman M., Getto walczy,Łódź 2015.
  • Grupińska A., Ciągle po kole. Rozmowy z żołnierzami getta warszawskiego, Warszawa 2000.
  • Hertz I. Sz., Michał Klepfisz zl’ fun bawofyntn widersztand in warszawer geto, „Unzer Tsait” z października 1943, nr 9, ss. 27-29.
  • Kucik J., Nito mer Roze Klepfisz zl’ / Rose Klepfisz Has Died,„Forward” z 03.04.2016.
  • Meed W., Po obu stronach muru, Warszawa 2003.
  • Neustadt M., Hurbn un Ojfsztand fun di jidn in Warsze: Ejdes-Bleter un Azkores, Tel Awiw 1948.

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israeli medical NGO treats its 5,000th child from abroad

Israeli medical NGO treats its 5,000th child from abroad

Naama Barak


Save a Child’s Heart diagnoses, treats and operates on children with life-threatening heart diseases from developing countries, free of charge.

Balkis Makame Haji and her daughter Fatma arrive in Israel with Save a Child’s Heart. Photo by Gil Naor

One-year-old Fatma is crying in her hospital bed, and for good reason – she’s hungry. She hasn’t eaten since the evening before, in preparation for the open-heart surgery she’s going to be wheeled into any minute.

Her mother, Balkis, is trying to soothe her. Nineteen years ago, she herself was in a similar position, waiting at the very same hospital — Wolfson Medical Center in Holon, Israel — for lifesaving surgery to repair a heart condition called patent ductus arteriosus.

But neither 26-year-old Balkis Makame Haji nor her daughter Fatma are Israeli. They traveled all the way from Zanzibar for the free surgery with the help of the Save a Child’s Heart non-profit organization.

Doctors operating on Fatma at the Wolfson Medical Center. Photo by Gil Naor

Fatma, her mom says, seemed fine at birth, even weighing a hefty seven pounds. “But when she was three months old, she started to have frequent fevers, coughs and pneumonia. We went to the hospital.”

An echocardiogram revealed that the three-month-old suffered from the same condition her mom did as a child. “A lot of children have this problem,” Haji explains. “It’s dangerous because they don’t grow properly.”

Balkis Makame Haji and her daughter Fatma at Israel’s Wolfson Medical Center. Photo by Gil Naor

read more: Israeli medical NGO treats its 5,000th child from abroad


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


US deploying Patriot missiles to Middle East

US deploying Patriot missiles to Middle East

Elad Benar


Acting US Defense Secretary approves deployment of Patriot missiles to the Middle East amid growing threat from Iran.

Patrick Shanahan

Acting US Defense Secretary Patrick Shanahan has approved a new deployment of Patriot missiles to the Middle East, a US official told Reuters on Friday.

The move is the latest US response to what Washington sees as a growing threat from Iran.

Earlier this week, Shanahan approved the deployment of a US carrier strike group and a bomber task force to the Middle East, citing “indications of a credible threat” by Iran.

Officials later told CNN that one of the reasons for the deployment was intelligence showing that Iran is likely moving short-range ballistic missiles aboard boats in the Persian Gulf.

Tensions have risen between the US and Iran over the past year, after President Donald Trump withdrew from the 2015 nuclear deal between Iran and world powers.

The US has since imposed two rounds of sanctions on Iran, the latest of which went into effect in early November. Those sanctions aim to reduce Iran’s oil exports to zero in a bid to curb the Islamic Republic’s missile program and regional influence.

On Thursday, President Donald Trump urged the Iranian regime to agree to talks with the US aimed at ending its nuclear program – while hinting that the US could use military force against Iran.

Asked by reporters whether there was a risk of military confrontation with the Islamic Republic, Trump replied, “I guess you could say that always, right? I don’t want to say no, but hopefully that won’t happen. We have one of the most powerful ships in the world that is loaded up and we don’t want to do anything.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów

Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów

Bassam Tawil


Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Autonomia Palestyńska (AP) zdecydowała, że Palestyńczycy nie będą dłużej otrzymywać opieki medycznej w Izraelu – za wyjątkiem wysokich rangą funkcjonariuszy palestyńskich. W zeszłym tygodniu Dżibril Radżoub, wysoki funkcjonariusz w rządzącej na Zachodnim Brzegu frakcji Fatahu Mahmouda Abbasa, został przyjęty do szpitala Ichilow (na zdjęciu), największego szpitala nagłych przypadków w Izraelu. (Zdjęcie: Avishai Teicher/PikiWiki)

Autonomia Palestyńska (AP) zdecydowała, że Palestyńczycy nie będą dłużej otrzymywać opieki medycznej w Izraelu. W marcu ministerstwo zdrowia AP w mieście na Zachodnim Brzegu, Ramallah, de facto stolicy Palestyńczyków, ogłosiło, że zatrzymuje transfery medyczne do izraelskich szpitali i obiecało znaleźć alternatywy dla palestyńskich pacjentów w prywatnych i rządowych szpitalach.

AP mówi, że podjęła tę decyzję w odpowiedzi na potrącenie przez rząd izraelski pieniędzy, jakie rząd palestyński wypłaca rodzinom więźniów bezpieczeństwa i “męczenników” z podatków zbieranych przez Izraelczyków na rzecz Palestyńczyków.

Nowe izraelskie prawo pozwala rządowi narzucenie finansowych sankcji na AP za jej politykę “płaca za mord”, która zachęca terrorystów do przeprowadzania zamachów na Izraelczyków, ponieważ wiedzą, że oni i ich rodziny będą otrzymywać płacę (od rządu AP) przez resztę swojego życia.

Według oszacowania w jednym z raportów AP wydała nie mniej niż 502 miliony szekli [141 milionów dolarów; 126 milionów euro] z budżetu za 2018 rok na płace dla uwięzionych i zwolnionych z więzienia terrorystów. Co najmniej 230 milionów szekli [65 milionów dolarów; 58 milionów euro] wypłacono uwięzionym terrorystom, podczas gdy kolejne 176 milionów szekli [48 milionów dolarów; 44 miliony euro] wypłacono terrorystom po ich uwolnieniu z więzień. Pozostałe 96 milionów szekli [27 milionów dolarów; 24 miliony euro] poszły na dodatkowe pensje i inne wypłaty dla terrorystów i ich rodzin.

Mimo izraelskich potrąceń terroryści i ich rodziny nadal otrzymują pełne wypłaty. Jedynymi, w których uderzyło wstrzymanie tych pieniędzy, są dziesiątki tysięcy palestyńskich pracowników budżetówki, którzy przez ostatnie trzy miesiące otrzymywali tylko 50% do 60% swoich pensji.

W ostatnich kilku miesiącach prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, przysięgał, że będzie nadal płacił terrorystom i ich rodzinom, nawet jeśli miałoby to kosztować palestyński rząd jego ostatni grosz. “Nie zaakceptujemy cięć lub zniesienia wypłat dla męczenników i więźniów, do czego próbują doprowadzić niektórzy” – powiedział Abbas. Przy innej okazji Abbas powiedział: “Na Allaha, nawet gdybyśmy mieli tylko jeden pozostały grosz, wydalibyśmy go na rodziny męczenników i więźniów, a dopiero potem na resztę ludzi”.

Najwyraźniej ta “reszta ludzi” obejmuje nie tylko pracowników AP, ale także palestyńskich pacjentów, którzy potrzebują leczenia. Abbas zdecydował się teraz na ukaranie chorych przez pozbawienie ich możliwości leczenia w Izraelu.

Osama al-Nadżar, rzecznik ministerstwa zdrowia AP, powiedział, że rząd AP postanowił zatrzymać finansowanie leczenia palestyńskich pacjentów w izraelskich szpitalach w reakcji na potrącenie przez rząd izraelski sumy równej wypłatom dla terrorystów i ich rodzin. Al-Nadżar oszacował koszt leczenia w izraelskich szpitalach na 100 milionów dolarów rocznie.

Palestyński dziennikarz, Fathi Sabbah powiedział, że decyzja ministerstwa zdrowia AP była “błędna, pospieszna i nieprzemyślana”. Notując, że decyzję podjęto zanim znaleziono alternatywę do izraelskich szpitali, powiedział, że “decyzja była niebezpieczna, ponieważ pacjentom odmawia się prawa do leczenia, jakie nie jest dostępne w palestyńskich szpitalach, co zagraża ich życiu. To jest wysoka cena”.

Sabbah powiedział, że mówienie o wysyłaniu pacjentów do szpitali w Jordanii i Egipcie, zwiększy ich cierpienia. Wielu pacjentów już zaczęło leczyć się w Izraelu, a teraz będą musieli zacząć od początku z nowym leczeniem w Jordanii i Egipcie. Sabbah powiedział:

“Jordańskie i egipskie szpitale nie będą w stanie zająć się tymi pacjentami z wymaganą profesjonalną opieką medyczną i pacjenci będą musieli wrócić do punktu wyjściowego i przejść nowe badania medyczne.To oznacza dodatkowe cierpienie dla pacjentów i więcej wydatków dla palestyńskiego rządu. Ponadto, pacjenci będą musieli znosić długie godziny podróży do Egiptu i Jordanii. Podróż ze Strefy Gazy do Kairu trwa dwa do trzech dni, a powrót zabiera trzy do czterech dni. To znaczy, że pacjenci z rakiem będą spędzali cały tydzień [w podróży], by otrzymać dawkę chemioterapii, podczas gdy otrzymanie tego samego w Izraelu zabiera tylko jeden dzień lub kilka godzin”.

Decyzja AP zatrzymania leczenia palestyńskich pacjentów w Izraelu nie dotyczy palestyńskich dygnitarzy.

W zeszłym tygodniu Dżibril Radżoub, wysoki rangą funkcjonariusz rządzącej frakcji Fatahu Abbasa na Zachodnim Brzegu, został przyjęty do szpitala Ichilow, największego szpitala nagłych przypadków w Izraelu. Radżoub, który jest także przewodniczącym Palestyńskiego Związku Piłki Nożnej i poprzednio spędził 17 lat w izraelskim więzieniu za przestępstwa związane z terroryzmem, został pilnie przewieziony do szpitala na leczenie mimo decyzji AP, zakazującej palestyńskim pacjentom otrzymywania leczenia w Izraelu.

Podczas gdy izraelscy lekarze ciężko pracowali, by dać Radżoubowi najlepsze leczenie w szpitalu Ichilow, ten palestyński dygnitarz wysłał list do europejskiego i do hiszpańskiego związku piłki nożnej z żądaniem odwołania towarzyskiego meczu między hiszpańskim Atletico Madrid a drużyną izraelską w Jerozolimie. “Nie jesteśmy przeciwko graniu w Izraelu, ale nie w okupowanej Jerozolimie” – napisał Radżoub w liście. Nie wspomniał jednak, że Teddy Stadium, gdzie odbędzie się mecz, jest położony w zachodniej Jerozolimie.

Na kilka dni zanim trafił do izraelskiego szpitala, Radżoub wezwał także Arabów i muzułmanów, by “zatrzymali wszystkie formy normalizacji z Izraelem w sporcie”.

Radżoub nie jest pierwszym, ani ostatnim palestyńskim dygnitarzem, który stara się o leczenie w najlepszych szpitalach Izraela. W 2017 roku sekretarz generalny OWP, Saeb Erekat, który oskarża Izrael o “ludobójstwo”, był hospitalizowany w Centrum Medycznym Beilinsona w Izraelu na leczenie po przebytej transplantacji płuc w USA.

Palestyńscy przywódcy raz jeszcze okazują hipokryzję w sprawie leczenia. Z jednej strony nie przepuszczają żadnej okazji, by rzucić na Izrael rozmaitego rodzaju oszczerstwa włącznie z kłamstwem o mordach rytualnych. Z drugiej strony, kiedy chorują, pierwszą rzeczą, jaką robią, jest skontaktowanie się z izraelskim szpitalem w nadziei otrzymania najlepszej opieki medycznej na Bliskim Wschodzie. Nie pędzą do szpitali w Egipcie ani Jordanii: wiedzą, że tam nie otrzymają najlepszego leczenia.

Niepokojące jest to, że obecnie przywódcy palestyńscy wystawiają swoją ludność na niebezpieczeństwo przez odmawianie im leczenia w izraelskich szpitalach. To jest kolejny objaw tego, że palestyńscy przywódcy działają według swoich osobistych interesów i narażają życie pacjentów, których jedyną winą jest to, że nie mają krewnych na wysokich stanowiskach w kierownictwie Autonomii Palestyńskiej, którzy mogliby im pomóc otrzymać leczenie w Izraelu.


Bassam Tawil: Muzułmański badacz i publicysta mieszkający na Bliskim Wschodzie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


‘2,000 Jordanian soldiers against 3 IDF soldiers’

‘2,000 Jordanian soldiers against 3 IDF soldiers’

Yehonatan Gottleib


Rabbi Yisrael Ariel tells Temple Mount visitors of his experiences in the IDF during liberation of Jerusalem in 1967.

Temple Mount

Rabbi Yisrael Ariel, the Founder of the Temple Institute arrived Sunday morning at the Temple Mount and told the pilgrims about his experiences during the liberation of Jerusalem and the liberation of the Western Wall and the Temple Mount in the Six Day War.

Rabbi Ariel, who was a reserve soldier in the Paratroopers Brigade and fought for the liberation of Jerusalem in the Six-Day War, said that he saw the battle on the Temple Mount: “Here were cannons, mortars and piles of shells.”

He told of the soldiers who arrived at the Temple Mount for the first time 52 years ago, “followed by Rabbi Tzvi Yehuda Kook and the Nazir on a jeep of the Jordanian army that was here.”

“We saw the Israeli flag hoisted at the top of the Dome of the Rock,” testified Rabbi Ariel, “and then I saw about two thousand soldiers of the Jordanian Legion raising their hands against three or four IDF soldiers.”

Hundreds of Jews ascended the Temple Mount this morning to mark the anniversary of the liberation of Jerusalem Sunday. The headquarters of the various Temple Mount organizations said that the police had fulfilled their obligation to allow Jews to ascend the Temple Mount and to remove the Arab rioters in order to allow Jews to ascend as per routine.

Police said that during the morning hours, “riots broke out on the Temple Mount, including stone throwing, throwing of chairs and various objects, following which the commander of the Jerusalem district, Major General Doron Yedid, ordered the police to enter the Temple Mount and deal with the rioters.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com