Archive | January 2023

Odgórne ataki na wizytę na Wzgórzu

Funkcjonariusze izraelskiej policji eskortują grupę religijnych Żydów podczas wizyty na Wzgórzu Świątynnym w maju 2020 r. (źródło zdjęcia: SLIMAN KHADER/FLASH90)


Odgórne ataki na wizytę na Wzgórzu

Liat Collins
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Zrobiono z igły widły, ale Wzgórze nie było zwyczajnym wzgórzem. Było to Wzgórze Świątynne, starożytne wzgórze w Jerozolimie, które jest najświętszym miejscem judaizmu i trzecim najświętszym miejscem islamu.

W tym tygodniu nowo mianowany minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir , szef skrajnie prawicowej partii Ocma Jehudit, wspiął się na Wzgórze (tak jak robił to wcześniej) i ściągnął na siebie i na Izrael gniew całego świata.

Nie trzeba było być prorokiem, aby przewidzieć, co się stanie.

Niektórzy ludzie próbowali złagodzić swoje narzekania, akceptując prawo Ben-Gvira do wejścia na Wzgórze Świątynne, ale pytając, dlaczego musi to zrobić teraz, tak blisko zaprzysiężenia rządu, kiedy sytuacja jest tak delikatna.

Znaczenie wizyty Itamara Ben-Gvira na Wzgórzu Świątynnym

Nie zrozumieli. Dla większości ludzi na świecie Ben-Gvir odwiedził Wzgórze Świątynne 3 stycznia, czyli w dniu bez szczególnego znaczenia. Ale wtorek w tym tygodniu nie był zwykłym dniem w żydowskim kalendarzu. Był to dziesiąty Tewet, dzień postu upamiętniający rozpoczęcie przez Babilończyków oblężenia Jerozolimy w 588 roku p.n.e., które ostatecznie doprowadziło do zniszczenia Pierwszej Świątyni.

.

Fakt, że Żydzi dzisiaj, w 2023 r., wciąż upamiętniają ten związek ze Świątynią utraconą w walce z siłami Nabuchodonozora II ponad dwa i pół tysiąca lat temu, jest istotny i przejmujący. Wszyscy ci, którzy podkreślają znaczenie meczetu Al-Aksa i otaczającego go kompleksu dla muzułmanów, powinni pamiętać, że religijne i emocjonalne więzi łączące Żydów z Jerozolimą są o wieki starsze niż chrześcijaństwo i islam.

Ben-Gvirowi nie są obce prowokacje, ale wizyta w tym tygodniu nie była jedną z nich. Rzeczywiście, według jego standardów poranna wizyta była wyjątkowo skromna. Ben-Gvir miał pełne prawo wejść na Wzgórze Świątynne. Nie potrzebuje aprobaty USA, Jordanii, Palestyńczyków, Organizacji Narodów Zjednoczonych czy światowych mediów.

Jego wizyta trwała niecałe 15 minut, ale przysłowiowe 15 minut sławy (lub niesławy) prawdopodobnie będzie mu towarzyszyć przez całą kadencję. Świat czekał na jego działanie, a on nie zawiódł. Jego przeciwnicy nie zdają sobie sprawy, że wzmacniają jego rękę i bazę wyborczą. Ben-Gvir został wybrany właśnie ze względu na jego stanowisko w sprawie bezpieczeństwa osobistego podczas trwającej palestyńskiej przemocy i ataków na Żydów i ich prawa w Izraelu.

W zeszłym tygodniu, przed inauguracją nowego rządu, król Jordanii Abdullah II ostrzegł Izrael przed dokonywaniem jakichkolwiek zmian w status quo w Jerozolimie, gdzie pełni rolę strażnika świętych miejsc. „Jeśli ludzie chcą wejść z nami w konflikt, jesteśmy całkiem przygotowani” – powiedział Abdullah w CNN. 

W środę Jordania wezwała ambasadora Izraela, by mu udzielić nagany dyplomatycznej, a wiele innych krajów arabskich potępiło „szturm” Ben-Gvira na al-Aksę. Palestyńczycy ostrzegli, że wizyta Ben-Gvira może spowodować przemoc, a w noc po jego wizycie wystrzelono rakietę z kontrolowanej przez Hamas Strefy Gazy w kierunku południowego Izraela, (która spadła na Gazę). 

Ci, którzy obawiają się, że w wyniku tej wizyty poleci więcej palestyńskich rakiet, pospieszyli z potępieniem Ben-Gvira, zamiast powiedzieć Palestyńczykom, że przemoc jest nie do zaakceptowania. Świat jest bardziej zaniepokojony krótkim spacerem Ben-Gvira niż groźbami palestyńskimi. Być może dzieje się tak dlatego, że zaczęli postrzegać palestyńską przemoc jako coś naturalnego – a prawa Żydów na Wzgórzu Świątynnym jako coś, co nie jest naturalne. Poświęć trochę czasu na przemyślenie, co to oznacza. 

Wielokrotnie widzieliśmy, że Palestyńczycy i ich zwolennicy nie potrzebują szczególnego powodu, aby rozpocząć intifadę. Tak zwane „dni gniewu” rozciągnęły się na tygodnie i miesiące. Często powód nie ma nic wspólnego z Izraelem, a wszystko z wewnętrzną polityką palestyńską i rywalizacją – szczególnie między Hamasem a kierowaną przez Fatah Autonomią Palestyńską oraz między Hamasem a Islamskim Dżihadem. Na przykład Hamas wykorzystał pretekst dorocznego marszu flagi w Jerozolimie w maju 2021 r., aby rozpocząć mini-wojnę z państwem żydowskim, pomagając odwrócić uwagę od wewnętrznych niepokojów w Gazie i wzmacniając swój wizerunek „obrońcy Al-Aksy”.

Wbrew obiegowej mądrości wizyta premiera Ariela Szarona na Wzgórzu Świątynnym w 2000 roku nie była przyczyną Drugiej Intifady. Odrzuciwszy zdumiewająco hojne porozumienie pokojowe oferowane przez Ehuda Baraka, Jaser Arafat zamiast tego rozpoczął totalną wojnę terrorystyczną z Izraelem, próbując osiągnąć swoje cele państwa palestyńskiego „od rzeki do morza”. Sharon dostarczył tylko wygodnego pretekstu.

Po wizycie Ben-Gvira Palestyńczycy i Jordańczycy z pomocą Zjednoczonych Emiratów Arabskich zwrócili się do Rady Bezpieczeństwa ONZ o zwołanie nadzwyczajnej sesji w celu omówienia wydarzeń na Wzgórzu Świątynnym, a przynajmniej ich wersji wydarzeń. Ale to nie żydowscy goście zagrażają świętości tego miejsca. Wręcz przeciwnie, większość religijnych Żydów, którzy tam wchodzą, dokonuje rygorystycznych przygotowań fizycznych i duchowych, powstrzymując się na przykład od noszenia skórzanych butów. To młodzi muzułmanie grają w piłkę nożną na świętej ziemi przed lub po modlitwach. I nie może być większej profanacji niż wtedy, gdy arabscy buntownicy gromadzą kamienie i broń w tamtejszych meczetach, czekając, by móc zaatakować Żydów.

Są religijni i ultraortodoksyjni Żydzi, którzy nie pójdą na Wzgórze Świątynne z obawy przed nadepnięciem na miejsce Święte Świętych, którego dokładna lokalizacja nie jest znana. Ale rosnąca liczba Żydów wspina się. Stopniowo im też pozwala się tam modlić, choć po cichu. 


W jakim spaczonym świecie modlitwy Żydów w ich najświętszym miejscu są uważane za zagrożenie?

Żydzi nie „szturmują meczetu al-Aqsa” ani „nie podbijają go”. To kult żydowski jest tam ograniczony. Muzułmańscy ekstremiści sprzeciwiają się jakiejkolwiek obecności Żydów na obszarze, gdzie kiedyś stały Pierwsza i Druga Świątynia. 

Izraelscy politycy i komentatorzy słusznie zauważyli wrażliwość muzułmanów na to, co dzieje się w tym miejscu. Ale wycofywanie się z wizyt z powodu obaw, że incydent może objąć cały świat muzułmański, przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Palestyńskie zastraszanie nie przyniesie pokoju.

Zwodniczym jest również mówienie o utrzymaniu „historycznego status quo”. Jordania utrzymywała część Jerozolimy przez 19 lat, od 1948 do 1967 roku, między wojnami rozpoczętymi przez świat arabski z zamiarem unicestwienia państwa żydowskiego. W ciągu tych 19 lat Żydzi nie mieli dostępu do Wzgórza Świątynnego ani znajdującej się pod nim Ściany Zachodniej. Sytuacja, w której Izrael w 1967 roku nie potwierdził w pełni swojej suwerenności nad zjednoczonym miastem, była strategicznym błędem. 

MIĘDZYNARODOWA reakcja na wizytę Ben-Gvira nie wzięła się znikąd. Nastąpił atak na prawa Izraela i Żydów w Jerozolimie, prowadzony przez Palestyńczyków i podżegany – niby niewinnie lub mniej niewinnie – przez różne organy i organizacje międzynarodowe. 

Jeden z aspektów tej stopniowej delegitymizacji praw Izraela jest widoczny w używanej terminologii. Semantyka jest ważna. Kiedy w zeszłym tygodniu Zgromadzenie Ogólne ONZ głosowało za wezwaniem Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze do zbadania kwestii „okupacji, osadnictwa i aneksji” Izraela, nie były to jedyne tendencyjne słowa, które zostały użyte. We wniosku Wzgórze Świątynne ma tylko jego arabską nazwą, al-Haram al-Szarif. Używając nieustannie nazwy o muzułmańskich konotacjach, ONZ powoli, ale konsekwentnie wymazuje żydowskie powiązania ze Wzgórzem Świątynnym.

Podobnie, kiedy Judea i Samaria są znane tylko jako „Zachodni Brzeg”, daje to spóźnione drugie zwycięstwo siłom babilońskim, które obaliły Królestwo Judei i wysłały Żydów (Judejczyków) na wygnanie.

Wydaje się, że szef Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, jest zdecydowany na prowadzenie wojny prawnej. Jest to wojna innymi sposobami. Celem pozostaje wykorzenienie pozycji Izraela jako państwa żydowskiego. Działania Abbasa nie dotyczą pokoju ani postępu. To nie nastąpi do dnia, w którym Palestyńczycy potrafią przyznać, że tysiąclecia temu istniały żydowskie świątynie na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie. I świat chrześcijański również powinien wziąć to pod uwagę. Każde wymazanie żydowskich powiązań z Jerozolimą jest również z konieczności atakiem na więzi chrześcijańskie.

Poszanowanie praw wszystkich wiernych i poszanowanie świętości miejsca jest imperatywem moralnym. Nie może być większej ironii – ani świętokradztwa – niż palestyńskie próby uczynienia Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie Judenrein.


Liat Collins – Urodzona w Wielkiej Brytanii, osiadła w Izraelu w 1979 roku i hebrajskiego uczyła się już w mundurze IDF, studiowała sinologię i stosunki międzynarodowe. Pracuje w redakcji “Jerusalem Post” od 1988 roku. Obecnie kieruje The International Jerusalem Post.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Biden Administration Sanctions Iranians Behind Drone Supply to Russia

Biden Administration Sanctions Iranians Behind Drone Supply to Russia

Andrew Bernard


Drones are seen during a large-scale drone combat exercise of Army of the Islamic Republic of Iran, in Semnan, Iran January 4, 2021. Picture taken January 4, 2021. Photo: Iranian Army / WANA (West Asia News Agency)/Handout via REUTERS

The US Treasury department on Friday sanctioned seven executives at Iranian aerospace companies responsible for supplying drones to Russia and overseeing Iran’s ballistic missile program.

The Shahed-31 and Shahed-136 drones have been deployed by Russian forces against civilian infrastructure across Ukraine. Nearly 2,000 drones have been delivered from Iran to Russia since last summer.

Qods Aviation Industries (QAI), which is overseen by Iran’s Ministry of Defense and Armed Forces Logistics, is the designer and manufacturer of the Mohajer-6 drone. Ukrainian officials say that thousands of Iranian drones have been transferred to Russia, and that Iran is training Russian drone operators. The Treasury Department sanctioned QAI’s Chairman, managing director, and four members of its board.

“The Kremlin’s reliance on suppliers of last resort like Iran shows their desperation in the face of brave Ukrainian resistance and the success of our global coalition in disrupting Russian military supply chains and denying them the inputs they need to replace weapons lost on the battlefield,” Treasury Secretary Janet Yellin said in a statement. “The United States will act swiftly against individuals and entities supporting Iran’s UAV and ballistic missile programs and will stand resolutely in support of the people of Ukraine.”

Earlier this week, an independent investigation by two Ukrainian media outlets alleged that four Russian officers had visited Iran last August for training at the Kashan military base near the city of Isfahan, which Israel has called “a key point from which Iranian aerial terrorism is exported to the region.”

The four Russian officers all serve with the aviation department of the Russian Defense Ministry, the investigation claimed.

The State Department has noted that Iran is now Russia’s top military backer.

In a separate statement, US Secretary of State Antony Blinken demanded that Iran “cease its support for Russia’s unprovoked war of aggression in Ukraine.” Blinken stressed that the US “will continue to use every tool at our disposal to disrupt and delay these transfers and impose costs on actors engaged in this activity.”

The seventh individual sanctioned Friday, Nader Khoon Siavash, is the director of Iran’s Aerospace Industries Organization, which is the main organization responsible for overseeing Iran’s ballistic missile programs. The Treasury department claims that AIO receives millions in discounted foreign currency ostensibly earmarked for importers of essential goods from Iran’s central bank, prioritizing missile programs at the expense of Iranian citizens.

The sanctions are the latest in a series of Biden administration actions against Iran since negotiations to return to the Joint Comprehensive Plan of Action (JCPOA) – the 2015 nuclear deal – stalled in September. Despite Iranian claims that there is still hope for a deal, the Biden administration says it is focused on supporting Iranian protesters and countering Iran’s military partnership with Russia.

Iran’s military alliance with Russia has bolstered Ukrainian demands on Israel to match its humanitarian aid operation with military assistance. Kyiv insists that Iran’s belligerent position towards Israel is enough reason for Jerusalem to change its policy on this front.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


US barring Israeli pilots with foreign passports from F-35 aircraft – report

US barring Israeli pilots with foreign passports from F-35 aircraft – report

AVI BENYAHU/MAARIV


This move by the US stems from an increasingly expanding focus on information security and safeguarding US interests.
.

An F-35i Adir jet in Nevatim base, southeast of Beersheba
(photo credit: IDF)

The US Defense Department and intelligence authorities are barring Israel Air Force (IAF) pilots with foreign passports from flying F-35 fighter jets, in fear of information security and technology leaks.

This move by the US stems from an increasingly expanding focus on information security and safeguarding US interests. As a result, sources claim the IAF accepted this stipulation and gave up assigning pilots to F-35 Adir aircraft.

What is the F-35 Adir fighter jet?
The Adir fighter jet is a single-seater aircraft, a multi-mission stealth plane that can be used for intelligence gathering and attack missions. It is also the only fighter jet with a compartment for storing untraceable weaponry.

Each F-35 Adir fighter jet costs between $85 million and $100 million.

An F-35 on the runway during the Blue Flag drill (credit: MARC ISRAEL SELLEM/THE JERUSALEM POST)

It can fly as fast as Mach 1.6 with a range of 2,200 kilometers. Israel has already purchased 50 of these aircraft from the US, with the possibility of buying 25 more in the future. In total, the IAF will have three operational IAF squadrons within a decade.

Meanwhile, in an unrelated develpment, US government officials recently reached out to the IDF and expressed concern about the fact that the Israeli military has cars made in China that are used by IDF officers.

The US expressed worries that Chinese cars with advanced multimedia systems could tag sensitive information from IDF officers’ cellphones and store them in a Cloud network for Chinese intelligence.

However, a compromise was found on this issue, with sensitive information being transferred to a protected and secure Israeli Cloud system.


This is a developing story.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Gdy Christian Dior projektował suknie w Paryżu, jego siostra Catherine walczyła o przeżycie w obozie w Ravensbrück

Catherine Dior w wieku 26 lat po powrocie do Paryża, w 1945 roku (Fot. Collection Christian Dior Parfums)


Gdy Christian Dior projektował suknie w Paryżu, jego siostra Catherine walczyła o przeżycie w obozie w Ravensbrück

Paulina Reiter


Gdy wybuchła druga wojna światowa, losy rodzeństwa – do tej pory tak bliskiego sobie – się rozeszły. Christian Dior zamieszkał w Paryżu, gdzie podjął pracę jako projektant u Luciena Lelonga. Catherine zakochała się w bohaterze francuskiego ruchu oporu Hervé des Charbonneries, który wciągnął ją w działania siatki F2. Stała się szpieginią, pseudonim “Caro”

Justine Picardie, brytyjska powieściopisarka, biografka, dziennikarka modowa, chciała napisać biografię Christiana Diora, jednego z największych projektantów i krawców XX wieku. Tymczasem gdy zaczęła zbierać materiały, w opowieść zaczęła się coraz śmielej wkradać najmłodsza, ukochana siostra Christiana – Catherine Dior, postać wcześniej nieodkryta, tajemnicza, która o swoim życiu wolała milczeć. Kobieta, na której cześć brat stworzył jedne z najpiękniejszych perfum na świecie – Miss Dior.

Diorowie wychowali się w dobrobycie. Ich ojciec był producentem nawozu. Christian nienawidził śmierdzących fabryk ojca, on i Catherine ukochali różane ogrody, w których czas spędzała ich matka, kochali sztukę i muzykę. Gdy wybuchła druga wojna światowa, losy rodzeństwa – do tej pory tak bliskiego sobie – się rozeszły. Christian zamieszkał w Paryżu, gdzie podjął pracę jako projektant u Luciena Lelonga. Catherine zakochała się w bohaterze francuskiego ruchu oporu Hervé des Charbonneries, który wciągnął ją w działania siatki F2. Stała się szpieginią, pseudonim „Caro”. Jej zadanie polegało na zbieraniu i przekazywaniu informacji o ruchach niemieckich wojsk i floty.

Gdy wpadła i aresztowało ją Gestapo, choć została poddana straszliwym torturom przez bestialską grupę Bergera w siedzibie przy rue de la Pompe, bohatersko milczała, by nie wydać przyjaciół. W sierpniu 1944 roku wysłano ją do obozu w Ravensbrück. Gdy jej brat projektował piękne suknie w Paryżu (bezskutecznie próbując odnaleźć Catherine), ona walczyła o przeżycie w dramatycznych warunkach obozu, a potem fabryki, gdzie przydzielono ją do pracy przymusowej. O swoich doświadczeniach obozowych milczała przez resztę życia.

Do Paryża wróciła po wojnie wykończona, schorowana. Zwróciła się w stronę dawnej miłości – do kwiatów. Została ogrodniczką i kwiaciarką. Szczególnie kochała róże. Znów była blisko brata, a także ukochanego Hervé. Christian zaś postanowił odważyć się na niezależność, otworzyć własny dom mody. Pierwsza kolekcja, New Look, miała odrywać kobiety od dramatu wojny i być zapowiedzią nowych czasów. Towarzyszyła jej premiera perfum Miss Dior pachnących różami.

Picardie niezwykle sprawnie łączy szereg opowieści – tę o modzie i marzeniach z tą o przeraźliwym okrucieństwie ludzi. Obraz Paryża w czasie wojny, który autorka maluje, jest fascynujący – ruch oporu to tylko garstka ludzi, Francuzi bardzo dobrze dogadują się z nazistami, między innymi ci ze świata mody, jak Lelong czy Chanel. W tym czasie, gdy prezentują swoje kolekcje żonom niemieckich generałów, Catherine w obozie śmierci powstrzymuje się przed tym, by upaść na kolana i wylizać resztki zupy z miski, choć umiera z głodu, ale nie chce stracić do siebie szacunku.


JUSTINE PICARDIE „Miss Dior. Opowieść o wojnie, odwadze i modzie”, przełożyła Katarzyna Karłowska, wyd. Rebis


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Congressman-elect George Santos lied about grandparents fleeing anti-Jewish persecution during WWII

Congressman-elect George Santos lied about grandparents fleeing anti-Jewish persecution during WWII

Andrew Silverstein


Genealogy websites show his mother’s parents were born in Brazil, not Ukraine or Belgium, as his campaign website stated

.

A photo of Leonard Antoine Horta Devolder and his family in Brazil. Courtesy of Gea Sierdsma via Geneanet

Congressman-elect George Santos’ emotional narrative of having Jewish grandparents who fled Europe during World War II appears to be untrue, like much of the rest of his campaign biography, according to genealogy websites reviewed by the Forward.

Santos, a Long Island Republican, has said that his father was Catholic and his mother was Jewish, and that both faiths “are mine.” The very first line of the “About George” page on his campaign website states: “George’s grandparents fled Jewish persecution in Ukraine, settled in Belgium, and again fled persecution during WWII.”

But the website myheritage.com lists Santos’ maternal grandparents as having both been born in Brazil before the Nazis rose to power — his grandfather, Paulo Horta Devolder, in 1918, and his grandmother, Rosalina Caruso Horta Devolder, in Rio, in 1927. An online obituary for Santos’ mother, Fatima Alzira Caruso Horta Devolder, who died in 2016, says she was born in Niterói, a suburb of Rio de Janeiro, on Dec. 22, 1962, to Paul and Rosalina Devolder.

A Christian image from the Facebook page of George Santos’ late mother, Fatima Alzira Caruso Horta Devolder. Courtesy of Facebook

Fatima’s own Facebook page, which has photos of her with Santos and tags his page, has no mentions of the words “Jew” or “Jewish,” nor the terms Yom Kippur, Shabbat or Israel in English or Portuguese. But four of the seven pages she “liked” were for Catholic groups, and another was for a Brazilian priest and singer.

She regularly shared posts with Catholic themes and images of Jesus, including one eight months before her death from a Brazilian Christian group, Tarde com Maria (Afternoons with Maria), that says in Portuguese: “The cross of Christ for some is a symbol of defeat, for us it is a symbol of salvation.” Another adapts a quote from Genesis, “There’s an angel today, delivering from all evil.”

A chorus of constituents and government watchdogs have called for Santos to step aside or for Congress to refuse to seat him in January since a blockbuster New York Times investigation on Monday reporting that much of his storybook biography appears to have been made up. The Times said that neither Baruch College, which Santos said he was graduated from in 2010, nor Citigroup and Goldman Sachs, where Santos said he had worked, had any record of him.
A Christian image from the Facebook page of George Santos’ late mother, Fatima Alzira Caruso Horta Devolder. Courtesy of Facebook

Even the animal rescue group he said he founded does not appear to exist.

A lawyer for Santos dismissed the report as a “shotgun blast of attacks” and “defamatory allegations.” He then repeated a common misattribution to Winston Churchill of a line that originated in an 1845 essay by Victor Hugo: “You have enemies? Good. It means that you’ve stood up for something, sometime in your life.”
Congressman-elect George Santos (R-N.Y.) speaking at the Republican Jewish Coalition Annual Leadership Meeting in Nevada. Photo by Wade Vandervort/AFP via Getty Images

Santos’ campaign did not respond to the Forward’s email inquiries on Tuesday regarding the false statements about his grandparents’ birthplaces and backgrounds. On Monday, the Jewish Telegraphic Agency reported that Santos did not return emails sent to multiple addresses or messages sent through a number of social media platforms, and that his sister and lawyer also did not reply to email messages.

Matt Brooks, head of the Republican Jewish Coalition, said the RJC “is aware of the claims being made against Congressman-elect George Santos, and we have reached out to his office directly to ascertain whether they are true. These allegations, if true, are deeply troubling. Given their seriousness, the Congressman-elect owes the public an explanation, and we look forward to hearing it.”

Santos, who is 34, made history in November as the first openly gay Republican to win a House seat as a non-incumbent, beating the Democrat, Robert Zimmerman, by 8 percentage points. His district, which spans much of Nassau County and some of Queens, is about 20% Jewish.

“That he would actually lie about the Holocaust to try to promote himself, it’s not offensive — it’s sick and obscene,” Zimmerman said Wednesday after revelations about Santos’ heritage were published. “It’s one of the most vile things you can do, to actually use one of the world’s greatest tragedies, the death of 6 million, as a political stunt.”

Zimmerman said he hopes the U.S. Department of Justice, the House Ethics Committee and other forces will intervene to keep Santos from serving in Congress, but he declined to say whether he himself would run again if there were a special election to fill the seat.

Santos joined a Republican Jewish Coalition candle-lighting ceremony on Long Island Sunday night alongside outgoing Rep. Lee Zeldin, and last month was a featured speaker at the RJC’s convention in Las Vegas, billed as one of two freshmen Jewish Republicans. (The other is Ohio’s Max Miller.) He campaigned heavily among Orthodox Jews, and after a Chabad event on Nov. 3, tweeted, “It was an honor to address fellow members of the Jewish community in #NY03.”

In an interview with Jewish Insider, Santos described himself as a non-observant Jew, and said his four visits to Israel were “the most exciting experiences” of his life. He talked about spending Shabbat and going to synagogue with Persian Jews in Great Neck, and said he would treat all constituents fairly regardless of their backgrounds.

George Santos’ portrait is one of the “liked” images on the Facebook page of his late mother, Fatima Alzira Caruso Horta Devolder. Courtesy of Facebook

“Whether my mother’s Jewish background beliefs, which are mine, or my father’s Roman Catholic beliefs, which are also mine, are represented or not,” he said, “I want to represent everyone else that practices every other religion to make sure everybody feels like they have a partner in me.”

But it appears Santos is not Jewish — and lied about his family fleeing persecution during the war.

Neither of his maternal grandparents appear in Brazilian immigration cards in the 1930s or 1940s, or in the databases of Yad Vashem or the U.S. Holocaust Memorial Museum, which list European Jewish refugees.

Yet Santos has repeatedly and publicly proclaimed to be descended from survivors, responding to a critic on Twitter back in 2020: “You pulled the Nazi card on the grandson of Holocaust refugees.”

Rosalina’s parents, Vicente Caruso and Alzira Sant’anna Caruso, were both born in Brazil, according to myheritage.com, as was Paulo’s mother, Maria Victória Alexandra Horta Da Fonseca. But Paulo’s father — George Santos’ great-grandfather — Leonard Antoine (Ludovicus Thomas) Horta Devolder, was an engineer born in Belgium, in 1863. A 1954 article in the Rio newspaper Correio da Manha (Morning Mail) states that Leonard Antione immigrated to Brazil in 1884 and later founded a school in the city of Petrópolis. Leonard and his wife, Maria, are also listed in 1928 church records of the marriage of their daughter.

Santos may be named after him: His full name is George Anthony Devolder Santos.

A second family tree on the French genealogy website Geneanet, created by Gea Sierdsma, a distant Dutch relative of Santos, corroborates Paulo’s parentage and birthplace. This tree includes several photographs of Leonard the engineer, and the group shot at the top of this article. Sierdsma, who researched the family’s lineage in archives in Antwerp, confirmed by email that the family does not have Ukrainian or Jewish roots.


Forward political reporter Jacob Kornbluh contributed to this story.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com