Archive | April 2020

Wiesenthal Centre Reveals 12,000 Names of Nazis in Argentina.

Wiesenthal Centre Reveals 12,000 Names of Nazis in Argentina, Many of Whom Apparently Had Accounts Transferred to Credit Suisse

The Simon Wiesenthal Center


March 2, 2020
Paris and Buenos Aires

“We believe that these long-dormant accounts hold monies looted from Jewish victims.”

Argentine investigator, Pedro Filipuzzi, has shared with Dr. Shimon Samuels and Dr. Ariel Gelblung – respectively the Centre’s Director for International Relations and Director for Latin America – a list of some 12,000 names of Nazis in Argentina, many of whom had contributed to one or more bank accounts at the Schweizerische Kreditanstalt, which became the Credit Suisse bank, based in Zurich, Switzerland.

During the 1930s, the pro-Nazi military regime of President José Félix Uriburu, who was nicknamed “Von Pepe” as a Germanophile, and of his successor Agustín Pedro Justo, welcomed a growing Nazi presence in Argentina.

In 1938, the latter was replaced by anti-Nazi President Roberto Ortiz, who established the “Special Commission to Research Anti-Argentine Activities,” principally to de-Nazify Argentina.

Up until 1938, however, there was an official figure of 1,400 members of the NSDAP/AO (the German National Socialist Party / Foreign Organization), based in Argentina, with 12,000 supporting members of the cover-up “Unión Alemana de Gremios” (the German Union of Syndicates) formerly named “Frente Aleman del Trabajo” (German Labour Front) and an additional 8,000 affiliated to other Nazi organizations.

“These included such German companies as IG Farben (the supplier of Zyklon-B gas, used to exterminate Jews and other victims of Nazism) and financial bodies such as the ‘Banco Alemán Transatlántico’ and the ‘Banco Germánico de América del Sur.’ These two banks apparently served for Nazi transfers on the way to Switzerland,” explained Samuels.

Gelblung added, “Many of the names listed were related to pro-Nazi companies blacklisted by the US and UK during World War Two.”

The aforementioned Special Commission to Research Anti-Argentine Activities captured the complete cache of documents in a raid on the Unión Alemana de Gremios. In the period 1941-1943, the Cámara de Diputados de la Nación (the lower chamber of the Congress) studied and printed a report that included Nazi bank transfers from Argentina to Switzerland. We hold a copy of the list of Nazis based in Argentina, among whom several account holders of funds that were sent to the then Schweizerische Kreditanstalt, now Credit Suisse.

In 1943, the pro-Nazi United Officers’ Group (in Spanish, GOU – Grupo de Oficiales Unidos) took power – headed by fascist militia leader Pedro Pablo Ramirez Menchaca as President – and disbanded the Special Commission, burning their findings and reports, including the Nazi-related lists printed by the Cámara de Diputados de la Nación.

Mr. Filipuzzi, working in the former Buenos Aires Nazi headquarters, discovered, in an old storage room, an original copy of the 12,000 lists, now shared with the Wiesenthal Centre. See below-selected pages of the file:

Examples of the Cåmara de Diputados de la Nación’s materials found by our researcher

In a letter to Credit Suisse Vice-President, Christian Küng, the Centre stated: “We believe very probable that these dormant accounts hold monies looted from Jewish victims, under the Nuremberg Aryanization laws of the 1930s,” adding, “We are aware that you already have claimants as alleged heirs of Nazis in the list.”

The Centre requested access to the Credit Suisse archives to settle this matter on behalf of the diminishing number of Holocaust survivors.

“Mr. Küng, in 1997, we organized a major conference in Geneva, together with Winterthur Insurance, on ‘Restitution: A Moral Debt to History’. A few weeks before our conference, I received a telephone call from Credit Suisse, requesting to co-sponsor our gathering.”… “In the spirit of the conference’s title, I asked for access to spoliated accounts for our expert researcher. There was no response,” noted Samuels.

“The current story and the remaining assets, arguably looted, of 12,000 Nazis will, we hope, be viewed differently, for the good name of Credit Suisse,” concluded Samuels and Gelblung.

For further information, Shimon Samuels may be contacted at the AIPAC Conference in Washington DC at +33 609 770 158 or contact Ariel Gelblung at +54 911 49 695 365, 
and join the Center on Facebook, www.facebook.com/simonwiesenthalcenter, or follow @simonwiesenthal for news updates sent directly to your Twitter feed.


The Simon Wiesenthal Center is one of the largest international Jewish human rights organizations with over 400,000 member families in The United States. It is an NGO at international agencies including the United Nations, UNESCO, the OSCE, the OAS, the Council of Europe and the Latin American Parliament (Parlatino).


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Kraft Congratulates Yeshiva University Basketball Team on Record-Breaking Season

Kraft Congratulates Yeshiva University Basketball Team on Record-Breaking Season

JNS.org


Robert Kraft. Photo: Wikimedia Commons.

New England Patriots owner Robert Kraft and Milwaukee Bucks co-owner Marc Lasry sent video messages to Yeshiva University’s basketball team, the Maccabees, congratulating them on their continued success.

Standing in front of his six Lombardi trophies, Kraft—a longtime Jewish philanthropist in the Boston area—offered congratulations to the team for qualifying on March 7 for the NCAA Division III Tournament Sweet 16 for the first time in the university’s history.

It was the Maccabees’ 29th consecutive win in a record-breaking season.

Kraft said the team had the “mazel to overcome all odds” to win 29 games straight “in true Maccabee fashion.”

“We all took such great pride in their success,” he added. “As you know, we [Jews] always haven’t been celebrated for our athletic prowess.”

He then reminded the team of a phrase in Hebrew that he said means “the power of will allows us to accomplish miracles.” He encouraged the team to pursue their big dreams “and bring it home.” He concluded by saying, Am Yisrael Chai [the ‘Nation of Israel Lives’].”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19

WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19

Matt Ridley
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Kiedy minie pandemia, a kiedyś minie, przyjdzie pora na ustalenie, kto powinien był ją zatrzymać na wczesnym etapie, a nie zrobił tego. Dominic Raab, minister spraw zagranicznych, zaproponował, by takie dochodzenie przeprowadziła Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): „Oczywiście, po wygaśnięciu tego kryzysu będzie właściwy czas na przeprowadzenie tego rodzaju dochodzenia i jestem pewien, że Światowa Organizacja Zdrowia będzie na jego czele”.

To jest okropny pomysł. WHO jest pełna miłych ludzi o dobrych intencjach, ale zanim powierzymy jej patrzenie na zachowanie innych musi, jako instytucja, odpowiedzieć na bardzo poważne pytania dotyczące jej własnego zachowania.

Są trzy zarzuty wobec WHO. Pierwszy, nie przygotowała świata na pandemię, bo przez lata od czasu SARS i Eboli zajmowała się zmianą klimatyczną, otyłością i tytoniem, podczas gdy inni, w tym Wellcome Trust i fundacja Gatesów rzeczywiście zorganizowali koalicję dla innowacji wobec epidemii, a kraje takie jak Singapur i Korea Południowa przygotowały kroki zaradcze wobec jakiegokolwiek podobnego do SARS wybuchu epidemii w przyszłości.

Po drugie, kiedy epidemia rozpoczęła się w Chinach, WHO minimalizowała jej znaczenie, tweetując jeszcze 14 stycznia, że ”wstępne badania prowadzone przez chińskie władze nie znalazły wyraźnych dowodów na przekazywanie nowego #koronawirusa od człowieka do człowieka”, choć, między innymi, tajwańskie władze już ostrzegły ją o silnych dowodach, że personel medyczny w Wuhan zaraża się chorobą.

Na tym etapie rząd chiński wiedział już od tygodni, że wirus szerzy się, prawdopodobnie od człowieka do człowieka, niemniej WHO czołobitnie wychwalała rząd chiński: „Chiny faktycznie ustanawiają nowe standardy reakcji na wybuch epidemii” – powiedział dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, były minister spraw zagranicznych Etiopii, kraju rządzonego przez represyjny reżim, który jest w znacznym stopniu zależny od Chin. „Chiny są naprawdę dobre w utrzymywaniu ludzi przy życiu” – powtarzał doradca dyrektora generalnego, Bruce Aylward, 3 marca.

29 marca dziennikarka z Hong Kongu poprosiła Aylwarda o komentarz w sprawie wielkiego sukcesu Tajwanu w walce z wirusem. Początkowo Aylward zignorował to pytanie, twierdząc, że go nie usłyszał. Kiedy dziennikarka zaproponowała, że je powtórzy, powiedział, że woli przejść do następnego pytania. Kiedy jednak naciskała, by odpowiedział, rozmowa została w tajemniczy sposób przerwana. Kiedy dziennikarka zadzwoniła powtórnie i znowu zadała pytanie, odparł, że „już rozmawialiśmy o Chinach”. Chodzi o to, że Chiny dużymi sumami finansują WHO i upierają się przy żądaniu, by Tajwan był wykluczony z tej organizacji, ponieważ nie uznają istnienia Tajwanu jako odrębnego kraju. Tajwan zakazał przyjazdów z Chin bardzo wcześnie po pojawieniu się tej choroby.

Trzecim zarzutem wobec WHO jest to, że zawodziła już wcześniej. Kiedy w 2013 roku w Afryce Zachodniej pojawiła się Ebola, która zabiła 11 tysięcy ludzi, jak przyznała później sama WHO, przeszkadzała w walce przeciwko wirusowi z powodu obsesji, by inni nie dowiedzieli się, co się dzieje. W kwietniu 2014 roku organizacja Medecins Sans Frontieres ogłosiła, że epidemia wyrwała się spod kontroli. Natychmiast zostali potępieni przez rzecznika WHO. Inni próbowali zaalarmować WHO w czerwcu. Dopiero w sierpniu WHO przyznała, że sytuacja jest poważna.

Później WHO przyznała, że ”nasza początkowa reakcja była powolna i niewystarczająca, nie ostrzegaliśmy zdecydowanie świata, nasz odzew był ograniczony, nie pracowaliśmy skutecznie w koordynacji z innymi partnerami, były niedociągnięcia w komunikowaniu zagrożenia”. Wszystko to jest także prawdziwe o dniu dzisiejszym.

We wrześniu 2014 roku, u szczytu epidemii Eboli, Margaret Chan, ówczesna dyrektorka generalna, napisała artykuł, w którym nazwała zmianę klimatu „definiującą kwestią XXI wieku, [której] nie można powstrzymać lekarzami w odzieży ochronnej, pacjentami na izolowanych oddziałach lub nadziejami, że szczepionka albo lekarstwo są gdzieś na horyzoncie”, pośrednio znowu umniejszając Ebolę. W październiku wymówiła się od uczestnictwa w konferencji o Eboli, żeby pojechać do Moskwy na konferencję o tytoniu.

WHO robi wrażenie, że woli ganić bogate kraje za zmianę klimatyczną lub złe zwyczaje żywieniowe niż martwić się o epidemie. Ma także niejaką obsesję na punkcie celebrytów.  W 2018 roku Tedros i piosenkarka Lady Gaga wspólnie napisali artykuł dla „Guardiana” o samobójstwach. 28 marca w tym roku Tedros znalazł czas na tweetowanie o „bardzo dobrej rozmowie telefonicznej z @ladygaga”. Dodał: “Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin @ladygaga! Jestem tak wzruszony, że spędzasz ten moment na znajdowaniu sposobów na poparcie świata podczas #COVID19. Wysyłam ci najlepsze życzenia! Dziękuję za szerzenie dobroci w tak ważnym dla nas wszystkich momencie! Razem!”

Jest tajemnicą publiczną wśród międzynarodowych dyplomatów i ekspertów zdrowia publicznego, że WHO ”nie nadaje się do misji” (jak to ujął jeden z nich w rozmowie ze mną), przeżarta jest polityką i biurokracją. Biorąc pod uwagę poprzednie porażki i ostrzeżenie, jakim był SARS, jej kierownictwo nie ma wymówki dla tak dziwacznej i tak opieszałej reakcji na obecny kryzys.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Boston Chabad Center vandalized with antisemitic graffiti in Russian

Boston Chabad Center vandalized with antisemitic graffiti in Russian

MARCY OSTER/JTA


He also drew a symbol that closely resembles a swastika above the words, the Boston-area ABC affiliate WCVB reported.

(From right to left) Congressman Gregory Meeks; Governor Andrew Cuomo, UJA CEO Eric Goldstein; Senator Chuck Schumer; Mayor Bill DeBlasio; US Senator Kirsten Gillibrand; JCRC CEO Michael Miller; and New York State Attorney General Letitia James march against antisemitism across the Brooklyn Bridge. / (photo credit: COURTESY JAKE ASNER – UJA-FEDERATION OF NEW YORK)

A man was captured on surveillance video writing what police say is antisemitic graffiti in Russian on the wall of a Boston-area Chabad Center.

He also drew a symbol that closely resembles a swastika above the words, the Boston-area ABC affiliate WCVB reported.

The Brookline Police Department said it was investigating the Sunday night incident as a hate crime in a statement posted on social media.

The Anti-Defamation League (ADL) of New England is offering a $1,000 reward leading to the arrest of the vandal.

“This anti-Semitic act represents a direct threat to the Jewish community and is a reminder that hate never rests, even in a pandemic,” Robert Trestan, the ADL’s New England regional director, said in a statement.
In a separate incident, antisemitic graffiti was found scrawled on a synagogue in Los Angeles.

Commenting on Twitter, the ADL of LA said: “We are outraged by reports of antisemitic graffiti outside a synagogue in LA. In the midst of a pandemic in which it is more important than ever for us to stand together and just before the start of Passover, it is shocking to see this hateful message on a house of worship.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Der szwarcer jungermanczik (rozdział II)

Der szwarcer jungermanczik (rozdział II)

JANKEW DINEZON


Fragment okładki „Chiduszu” 8/2019 będącej ilustracją do powieści Jankewa Dinezona „Der szwarcer jungermanczik”. Autorka: Edyta Marciniak

POCZĄWSZY OD „CHIDUSZU” 8/2019 PUBLIKUJEMY W ODCINKACH PIERWSZE TŁUMACZENIE NA JĘZYK POLSKI POWIEŚCI JANKEWA DINEZONA DER SZWARCER JUNGERMANCZIK (CZARNY MŁODZIENIASZEK). POWIEŚĆ, PO OPUBLIKOWANIU W 1877 ROKU, STAŁA SIĘ PIERWSZYM JIDYSZOWYM BESTSELLEREM – LOSY ROZY I JÓZEFA PRZEŻYWAŁ NIEMAL KAŻDY POLSKI ŻYD [CZYTAJ WIĘCEJ O AUTORZE POWIEŚCI]. CHOĆ DO NIEDAWNA ZAPOMNIANY, JANKEW DINEZON BYŁ SWEGO CZASU JEDNYM Z NAJWAŻNIEJSZYCH PISARZY JIDYSZ. PO ŚMIERCI SPOCZĄŁ WRAZ Z PRZYJACIÓŁMI – PERECEM I AN-SKIM – W JEDNYM GROBOWCU NA CMENTARZU ŻYDOWSKIM W WARSZAWIE.

PONIŻEJ PREZENTUJEMY DRUGI ROZDZIAŁ POWIEŚCI.  

1.

PÓŁNOC W BESMEDRESZU

2.

LIST

Kilka tygodni później znów widzimy naszego Józefa, gdy do późna w nocy siedzi nad lekturą. Tym razem czyta kilka gęsto zapisanych kartek papieru. Był to list, który napisał do rodziców. Czytał go już któryś raz z kolei, a gdy tylko kończył, zaczynał od nowa:

Kochana i najdroższa Mamo!

Wiem, że zraniłem Cię, nie pisząc tyle czasu. Z pewnością jednak nie będę musiał zbyt długo prosić o wybaczenie, gdyż jestem przekonany, że nie myślisz o mnie źle. Wiem, jak bardzo mnie kochasz. Twój Józef kocha Cię równie mocno. Nie jestem winien trosk i bólu, których Ci przysporzyłem – tak się po prostu zdarzyło. Nie chciałem Cię martwić, postanowiłem więc zacisnąć zęby i przeczekać trudną sytuację, w której się znalazłem. Wolałem opowiadać Ci tylko o rzeczach przyjemnych. Taka matka jak Ty zasługuje na to, by słuchać wyłącznie dobrych nowin! Widzisz, Bóg nas nie opuszcza, a jego łaska jest wszędzie. 

W besmedreszu było mi źle. Nie mogłem się przyzwyczaić do twardej ławki, do zimna, do bycia „próżniakiem”… Nie ukrywam, że byłem bliski rzucenia tego wszystkiego. Poważnie rozważałem powrót do domu. Wiem, że przyjęłabyś mnie znów pod swój dach, ale z pewnością płakałabyś też nad moim nieróbstwem. Jedynie ból, który z pewnością bym Ci sprawił, nie pozwolił mi zrobić tego, co chciałem.

Lecz na moje szczęście – choć sam doprawdy nie wiem, czy można to tak nazwać – Bóg zesłał mi brata. Tak go nazywam, choć w rzeczywistości jest mi nawet bliższy niż brat. Zaprosił mnie do swojego domu, gdzie znalazłem nowych rodziców. Nową matkę. 

Kochana Mamo! Wiem, że nie obrazisz się za to, że pozwalam sobie nazywać obcą kobietę tym świętym imieniem, którym człowiek nazywać powinien tylko jedną w swoim życiu kobietę. Kochasz mnie, gdyż jestem Twoim rodzonym synem. Nie potrafisz mnie nie kochać. Będąc tak dobrą i oddaną, czujesz przecież, że obce dziecko nie zajmie mojego miejsca w Twoim sercu. Jestem Ci bliższy niż wszyscy inni. 

A co byś pomyślała, gdybym powiedział Ci, że zupełnie obca kobieta jest mi tak oddana, tak dla mnie dobra i być może – ukarz mnie, Boże, jeśli to grzech tak mówić – kocha mnie równie mocno, jak Ty?

Ta zesłana mi przez Boga kobieta nieustannie sprawuje nade mną pieczę. W środku nocy przychodzi okryć mnie kołdrą. Moje skarpetki, często mokre lub podarte, rano znajduję czyste i pocerowane. Zauważyłem też, że nie pozwala nikomu innemu pościelić mojego łóżka. Wczoraj w nocy poprawiała mi poduszkę. Czułem, jak jej ciepłe, matczyne dłonie podtrzymują moją głowę, jak jej ciepłe usta składają mi na czole pocałunek pełen troski. Słyszałem, jak szepce: „Jak matka mogła spuścić z oczu takie dziecko? Teraz ja będę ci matką. Panie tego świata, pobłogosław mnie takim synem!”. 

Słyszałem i czułem to wszystko, lecz udawałem, że śpię. Serce biło mi mocno i ze wzruszenia ledwie mogłem złapać oddech. Westchnienie wyrwało mi się spod serca, a w odpowiedzi usłyszałem jak echo jej westchnienie, które wydała z siebie, gdy na czubkach palców wychodziła z pokoju. Natłok myśli w głowie nie pozwolił mi już tej nocy zasnąć. 

Przypomina mi się dzieciństwo – gdy opowiadałaś mi Twoje kochane historyjki, a ja zwierzałem Ci się ze wszystkich sekretów. Przysięgam, że nigdy Cię nie okłamałem. Nie musiałem – nie ukarałaś mnie przecież nigdy: ani gdy coś zniszczyłem, ani gdy popełniłem jakiś błąd. Opowiadałaś mi tylko, jak Ciebie karcono w młodości, dzięki czemu rozumiałem, w jaki sposób sam mam się poprawić. Obiecywałem sobie wówczas, że nie dopuszczę do Ciebie żadnych zmartwień. Z całych moich dziecięcych sił starałem się nie robić tego, co Tobie się nie podobało. Byłaś mądrą matką, wiedziałaś, jak wychować syna. Nie traktowałaś mnie tak, jak rodzic traktuje dziecko, lecz jak starsza, bardziej doświadczona siostra, która opiekuje się młodszym bratem. Nigdy nie zapomnę widoku Twoich łez, gdy wyjeżdżałem. A jak odwdzięczyłem się za całe dobro, które mi darowałaś? Nijak, nic dla Ciebie nie zrobiłem. Lecz czym dziecko może odwdzięczyć się matce? Tylko tym właśnie słowem: „matka”. Dobra, rozumna kobieta wie, ile wdzięczności kryje się w tym jednym, najważniejszym słowie. Tobie jednej ta zapłata się należy. 

Wybacz mi więc, że nazywam teraz tym imieniem obcą kobietę. Ale znów, tylko w ten sposób mogę wyrazić swoją wdzięczność za całą jej dobroć i troskę. Wybacz jej, Matko. Wybacz i mi, gdyż pociesza mnie to, że chociaż tyle mogę dla niej zrobić. Moja miłość do Ciebie pozostaje niezmieniona i nadal jest tak samo silna. Lecz tę drugą matkę też muszę kochać!

Piszę do Ciebie z ich domu. Brat, o którym wspominałem, zaprosił mnie tutaj, bym się z nim uczył. Jest jeszcze bardzo dziecinny, niewinny i pełen młodzieńczej radości. Ma dwie siostry, które także uczę. Jedna ma lat siedemnaście lub osiemnaście i nazywa się Roza. To imię do niej pasuje – jest jak piękna róża w zadbanym ogrodzie. Tak rozkwita mądra dziewczyna przy wyrozumiałych, dobrych rodzicach. Skromna, unika niepotrzebnych słów, znana jest ze swej dobroci. Lecz mnie najbardziej podoba się w niej to, że nie wywyższa się nad biedniejszych od siebie, nad mniej wykształconych, tak jak to często robią ludzie z jej stanu. Podobno kiedyś była wesoła, lecz dziś jest zamyślona i cicha. Nie rozmawialiśmy jeszcze ze sobą dłużej. Wymieniliśmy tylko kilka zdań, których nie da się uniknąć, gdy mieszka się pod jednym dachem.

Młodsza siostra nazywa się Ruchame. Tak nazwał ją kiedyś znajomy rodziny i od tego momentu wszyscy jak gdyby zapomnieli, że tak naprawdę nadano jej inne imię, na cześć babci. Ruchame to mądra i ładna dziewczyna, ma niebieskie oczy i jasne włosy. Jest wesoła i zabawna, a tak jak światło przepędza ciemność, tak widok jej miłej twarzy odgania smutki i troski. Gdzie tylko się pojawi, zaraz słychać śmiech i śpiew. To dobre i kochane dziecko, jest dla mnie jak siostra i nazywa mnie swoim Josefke. Uczę ją czytać i pisać. Jest mądra i uczy się prędko, ale – jak wiele zdolnych dzieci – nie należy do najpilniejszych. 

Nie wspomniałem o wynagrodzeniu. Mam dach nad głową i wyżywienie, przyjaciół i rozrywkę, niczego mi nie brakuje. Sam uczę się bardzo dużo, przyznaję, że również niemieckiego i rosyjskiego. Choć z tym muszę uważać, bo nie chcę, żeby moja druga matka, bardzo pobożna Żydówka, zaczęła się o mnie martwić.

Wysłałem ojcu długi list, w którym poruszam zagadnienia związane z Torą. Mam nadzieję, że już mi wybaczył. Proszę Cię, dopilnuj, żeby mi odpisał. Nie zasługuję na jego złość, jestem przecież dzieckiem uczciwym i przyznaję wprost, że nie uczę się tylko Gemary. Inny by kłamał, lecz ja tak nie potrafię. 

Bądź zdrowa, pozdrów wszystkich. Całuje i kocha Cię mocno Twój syn,

Józef

PRENUMERATA
Skończył czytać swój list i zamyślił się głęboko. Serce wezbrało mu od uczuć. Już kilka dni temu zauważył, że coś zakłóca jego spokój. 

– Może nie powinienem był pisać matce o Rozie – powiedział do siebie. – Jeszcze pomyśli sobie Bóg wie co? Ale nie, nie będzie mnie o nic podejrzewać, zna mnie i wie, że nigdy niczego przed nią nie ukrywałem. I cóż w tym takiego, że opisuję jej towarzystwo, w którym się znalazłem? Charakter Rozy, jej godność i uczciwość zasługują na to, bym o niej rozmyślał. Dlatego nie będę się wstydził! Znam siebie i wiem, że mam czyste intencje!

Zasnął. 

Śpij spokojnie, Józefie – mówimy mu – dopóki możesz się oszukiwać, a myśli pozwalają ci spać. Dobrej nocy!


Oryginalny tytuł powieści:

 הנאהבים והעימים, אָדער: דער שוואַרצער יונגערמאַנטשיק 

(Ha-neehawim weha-neimim, oder: Der szwarcer jungermanczik)

w dosłownym tłumaczeniu brzmi: Ukochani i mili albo Czarny młodzieniaszek


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com