Archive | October 2021

Israel’s Prime Minister Naftali Bennett meets Russian President Vladimir Putin

Israel’s Prime Minister Naftali Bennett meets Russian President Vladimir Putin


WION


Israel’s Prime Minister Naftali Bennett met Russian President Vladimir Putin for the first time today for talks focusing on iran and other regional security issues. The two leaders met at russia’s black sea resort in Sochi.

 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Iran z bronią jądrową jest bardziej niebezpieczny niż Korea Północna

Irański reżim zbliża się do atomowego kamienia milowego na drodze do posiadania broni jądrowej. Generał Hossein Salami, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) z całą jasnością przedstawił plany irańskiego reżimu: “Naszą strategią jest wymazanie Izraela z globalnej mapy politycznej” – powiedział w państwowej telewizji Iranu, Kanał 2 TV w 2019 roku. Na zdjęciu: Hossein Salami. (zdjęcie: Atta Kenare/AFP via Getty Images)


Iran z bronią jądrową jest bardziej niebezpieczny niż Korea Północna

Majid Rafizadeh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Irański reżim zbliża się do atomowego kamienia milowego na drodze do broni jądrowej. Tymczasem wydaje się, że administracja Bidena nie ma jasnego planu, jak zapobiec temu, by broń jądrowa dostała się w ręce mułłów. Nawet “New York Times” informował, że Islamska Republika znajduje się “mniej więcej o miesiąc od posiadania wystarczającej ilości materiału, by uzbroić jedną bombę atomową”.

Od kiedy administracja Bidena przejęła władzę, irański reżim przyspieszał wzbogacanie uranu do “stopnia bliskiego bojowemu“. Jak oznajmiła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej:

“Od 23 lutego 2021 roku działalność weryfikująca i monitorująca Agencji została poważnie podważona w wyniku decyzji Iranu, by wstrzymać realizację jego nuklearnych zobowiązań”.

Nie wolno nie doceniać groźby Iranu uzbrojonego w broń jądrową. Po pierwsze, ten reżim często grozi wymazaniem całego kraju – Izraela – z mapy. Jednym z podstawowych filarów Republiki Islamskiej jest zniszczenie żydowskiego państwa. Jest także jednym z religijnych proroctw założyciela Islamskiej Republiki Iranu, ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego, jak również deklarowanym celem jego następcy, obecnego najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneiego, że Izrael zostanie wymazany z powierzchni ziemi.

Generał Hossein Salami, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) z całą jasnością przedstawił plany irańskiego reżimu: “Naszą strategią jest wymazanie Izraela z globalnej mapy politycznej” – powiedział w państwowej telewizji Iranu, Kanał 2 TV w 2019 roku. Chamenei opublikował także 416-stronicowy przewodnik o tytule “Palestyna”, o zniszczeniu Izraela.

Po drugie, teokratyczny establishment mułłów jest zakotwiczony w nadawaniu priorytetu rewolucyjnym ideałom, co obejmuje eksport islamistycznych rządów do innych krajów na całym świecie. Mułłowie włączyli tę niezbędną misję do konstytucji. Preambuła stanowi: “Misją konstytucji jest stworzenie warunków sprzyjających rozwojowi człowieka zgodnie ze szlachetnymi i uniwersalnymi wartościami (szyickiego) islamu”. Konstytucja następnie mówi, że “dostarcza niezbędnej podstawy do zapewnienia kontynuacji rewolucji w kraju i za granicą”.

Od 1979 roku przez działalność IRGC i jego elitarnego korpusu, Siły Kuds, w innych krajach przywódcom Iranu udało się rozszerzyć wpływy Teheranu na cały Bliski Wschód, od Jemenu do Libanu, Syrii, Iraku i Strefy Gazy poprzez swoje zastępcze grupy, w tym milicje Huti, Hezbollah, Hamas i Siły Mobilizacji Ludowych (PMF), konglomerat ponad 40 grup milicji w Iraku.

Po trzecie, istnieje niebezpieczna możliwość, że broń jądrowa trafi w ręce irańskich grup i marionetkowych milicji, lub że irański reżim podzieli się nuklearną technologią z swoimi sojusznikami, takimi jak syryjski reżim i Taliban w Afganistanie.

Irański reżim już budował fabryki broni za granicą i produkował nowoczesne pociski balistyczne i inną broń w obcych krajach, włącznie z Syrią. Wśród tej broni są pociski precyzyjnego rażenia z nowoczesną technologią do uderzania w specjalne cele.

Ponieważ irański reżim już dostarcza nowoczesnej broni swoim marionetkom, co powstrzyma go od podzielenia się z nimi nuklearną technologią, by wzmocnić je i podważyć narodowe interesy swoich przeciwników oraz rozszerzyć zasięg swoich wpływów? Najnowszy doroczny raport ONZ ujawnił w tym roku, że Huti otrzymują znaczące ilości broni od irańskiego reżimu: “Narastająca liczba dowodów pokazuje, że pojedyncze osoby lub organizacje i instytucje w Islamskiej Republice Iranu dostarczają Huti znaczących ilości broni i składników do jej produkcji.”

Departament Stanu USA od lat uznaje Iran za “państwowego sponsora terroryzmu”. Jeden z irańskich dyplomatów, Assadollah Assadi, stanął przed sądem w Europie za nieudany terrorystyczny spisek bombowy w Paryżu, gdzie odbywał się wiec pod hasłem “Free Iran”. Iran nadal używa tajnych agentów i wyprawia żołnierzy. Kilka krajów, włącznie z Kuwejtem, aresztowało wielu Irańczyków, próbujących wślizgnąć się do ich kraju. Odkryto, że Teheran używa do takich celów swoich ambasad i dyplomatów w innych krajach.

Równie wiele mówi to, że Iran niezbyt dobrze traktuje własnych obywateli. W Iranie, jak dokumentuje niedawny raport:

“Siły bezpieczeństwa użyły bezprawnej przemocy, by zmiażdżyć protesty. Władze kontynuowały arbitralne zatrzymywanie setek protestujących, dysydentów i obrońców praw człowieka, i skazały wielu na więzienie i chłostę. Kobiety, jak również mniejszości etniczne i religijne spotykają się z dyskryminacją oraz przemocą. Porywania ludzi, tortury i inne prześladowania dzieją się bezkarnie i na szeroką skalę. Narzucono sądownie wyznaczone kary cielesne, które są równoważne z torturami, w tym chłostę i amputacje. Prawo do uczciwego procesu sądowego jest nieustannie łamane. Kara śmierci stanowi broń politycznych represji. Części egzekucji dokonuje się publicznie, części w tajemnicy. Wśród straconych są ludzie, którzy nie ukończyli 18 lat w momencie popełnienia przestępstwa. Władze popełniają przestępstwa przeciw ludzkości przez systematyczne ukrywanie losu i miejsca kilku tysięcy politycznych dysydentów, których porwano i w tajemnicy wykonano na nich pozasądowe egzekucje w 1988 roku. Zniszczono masowe groby, o których sądzi się, że zawierały ich szczątki”.

Jeśli przywódcy Iranu tak traktują własnych obywateli, dlaczego ktokolwiek uważa, że będą lepiej traktowały tych, których uważają za swoich przeciwników? Jak już pytali inni: Gdyby Hitler zdobył broń jądrową, czy wahałby się przed jej użyciem?

Jeśli drapieżny reżim mułłów w Iranie zdobędzie broń jądrową, można sobie tylko wyobrażać, na ile bardziej wrogo i śmiało będzie sobie poczynał. Kiedy tacy przywódcy już będą mieli broń masowego zniszczenia, próba powstrzymania ich będzie wymagać wielu ofiar i ogromnych sum pieniędzy. Iran może nawet nie zrobić użytku ze swojej broni jądrowej; sama groźba wystarczy.


Majid Rafizadeh: Amerykański politolog irańskiego pochodzenia. Wykładowca na Harvard University, Przewodniczący International American Council. Członek zarządu Harvard International Review.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


2,000-year-old quarry found to supply stones for ancient Jerusalem

2,000-year-old quarry found to supply stones for ancient Jerusalem

ROSSELLA TERCATIN


Archaeologists uncover the site in the hi-tech hub of Har Hotzvim, the Hebrew name for ‘Quarrymen’s Hill.’

.
Second Temple Period quarry uncovered in Jerusalem at Har Hotzvim, September 2021. / (photo credit: SHAI HALEVI / ISRAEL ANTIQUITIES AUTHORITY)

Har Hotzvim, one of Jerusalem’s main hi-tech hubs, owes its name, which in Hebrew means “Quarrymen’s Hill,” to a much more ancient industrial activity: It is where archaeologists from the Antiquities Authority have uncovered a quarry dating back some 2,000 years, the IAA revealed Sunday.

The quarry was discovered during a salvage excavation before a new building project was set to begin. According to law, a salvage excavation must accompany all construction projects.

“The large-scale building projects in ancient Jerusalem, such as the Temple Mount, required a vast amount of building materials and the ability to organize and coordinate the quarrying and transportation of thousands of building blocks to the ancient city,” IAA excavation director Moran Hagbi said.
.
THE SECOND Temple, model in the Israel Museum, 2008. (credit: Wikimedia Commons)

.
“Building blocks in various stages of spadework were discovered in the quarry,” he said. “For example, we uncovered large, cubical blocks of stone about to be detached from the bedrock, prior to being loaded and transported to the ancient city.”

The site has only been partially uncovered. Researchers believe it was two or three times larger than the 600 sq.m. currently exposed.

“For us as archaeologists, this quarry presents a golden opportunity,” Hagbi said. “Because some of the stones were left in situ in this way, we can copy ancient technologies and experiment with them to recreate the processes by which the building stones were quarried.”

To better understand how ancient workers operated, the researchers plan to reproduce tools and techniques known to have been used at the time to test their efficacy.

During the Second Temple period, magnificent construction projects were carried out in Jerusalem. In the first century BCE and up to the destruction of the city at the hands of the Romans, Jerusalem underwent great changes.

The Temple was expanded, and several monumental buildings and other infrastructure were erected. All this work required a lot of building materials.

“In a symbolic way, Jerusalem’s current development boom presents us with an opportunity to excavate and research the great building projects in ancient Jerusalem,” IAA general director Eli Eskozido said. “Before any development project begins in Jerusalem, our archaeologists are called upon to excavate and examine any ancient finds for the sake of future generations.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Holocaust Survivor Reunites With Family of Soldier Who Gave Her Message of Hope After Auschwitz Liberation

Holocaust Survivor Reunites With Family of Soldier Who Gave Her Message of Hope After Auschwitz Liberation

Shiryn Ghermezian


Lily Ebert on “Good Morning Britain.” Photo: Screenshot.

A survivor of the Auschwitz-Birkenau concentration camp used Twitter to find an American former soldier who gifted her an item 76 years ago that gave her hope to move forward in life.

Lily Ebert — a native of Bonyhád, Hungary, who now lives in London — was given a German bank note by a Jewish-American soldier who assisted in the 1945 liberation of the Auschwitz extermination camp. The soldier had also written a message for Ebert on the bank note: “A start to a new life. Good luck and happiness.”

During the coronavirus pandemic, her great-grandson, Dov Forman, shared a picture of the bank note on Twitter, hoping to find its original owner.

Forman said on “Good Morning Britain” on Tuesday, “I remembering joking with Lily that I’ll find the soldier within 24 hours. I posted it and the tweet went viral, and it turned into an international hunt for the soldier. We managed to find him within eight hours. It was an incredibly special moment, to be able to reunite them.”

Forman added about the banknote, “I realized how much value it had to Lily and everyone in the world because it shows the kindness that liberators gave to the survivors. And it gave Lily hope after she was liberated.”

The former soldier died in 2013 but Ebert spoke with his family in a video call, and called the reunion “a miracle.” She said, “You cannot explain with words what it meant, because something like that, I know it is not only for me, it is for the whole world, really. From this story you can [learn to] never, ever give up in life.”

Ebert’s memoir, “Lily’s Promise: How I Survived Auschwitz and Found the Strength to Live,” is set to go on sale Thursday with a foreword written by Britain’s Prince Charles. She told “Good Morning Britain” that she wrote the book to educate future generations about the Holocaust and explain to the world “what can happen when we are not tolerant with each other; when we think somebody is worth more than somebody else.”

“I promised myself if I survived [the Holocaust], I will tell the world what happened. And I kept my promise,” she said, before sharing some words of wisdom. “We must know that all of us are the same. No one is superior to somebody else. [If] we learned this lesson, the world would be a much nicer place to live in … Be tolerant with each other, help each other and instead of killing, teach people to be good human beings. That should be our aim.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


40 lat temu Wojciech Jaruzelski został wybrany na I sekretarza KC PZPR

Warszawa 18.10.1981. Gen. Wojciech Jaruzelski (L), powołany właśnie na stanowisko I sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, odbiera gratulacje od przedstawicieli Ludowego Wojska Polskiego. Fot. PAP/C. Langda


40 lat temu Wojciech Jaruzelski został wybrany na I sekretarza KC PZPR

Michał Szukała


40 lat temu, 18 października 1981 r., gen. Wojciech Jaruzelski został wybrany na I sekretarza KC PZPR. Wybór był zwieńczeniem trwającej kilka miesięcy walki o przywództwo w partii komunistycznej, efektem wpływów ZSRS i krokiem w kierunku rozprawy z „Solidarnością”.

Późną wiosną 1981 r. sytuacja społeczna i gospodarcza PRL była fatalna. Rosnące napięcie w stosunkach między „Solidarnością” a władzami, fatalne zaopatrzenie sklepów, zamach na Jana Pawła II i śmierć prymasa Stefana Wyszyńskiego pogłębiały pesymizm i wyczekiwanie na przełom. Skala problemów stojących przed „polskimi towarzyszami” była dostrzegana także  w Moskwie. Jeden z raportów warszawskiej agentury KGB, zachowany w tzw. archiwum Mitrochina, był niezwykle ostry w swoich związkach: „Kania i Jaruzelski nie nadają się już do skutecznego kierowania partią i rządem. Nie potrafią przygotować zwycięstwa nad opozycją i są skompromitowani długoletnią współpracą z Gierkiem. Nie ulega też wątpliwości, że nie mają nawet chęci walki, niezbędnej u przywódców, od których oczekuje się podjęcia zdecydowanych kroków”. Pozycja Jaruzelskiego była jednak nieporównywalnie silniejsza niż Stanisława Kani. Od lutego 1981 r., gdy objął stanowisko premiera, konsekwentnie zwiększał swoją władzę. W czerwcu przez nielubianego przez siebie szefa MSW gen. Mirosława Milewskiego wysłał do Moskwy sygnał, że Kreml może liczyć na jego pełną lojalność. W odpowiedzi władze KPZR w liście do Biura Politycznego zasugerowały, że tracą zaufanie do Kani.

Atak na Kanię

Nastawienie Kremla wyczuwano w Biurze Politycznym KC PZPR. Coraz większa liczba członków tego gremium atakowała Kanię, oskarżając go, że nie ma pomysłu na wyprowadzenie partii i kraju z głębokiego kryzysu. Kania przetrwał jednak próbę jego obalenia, którą podjęli dogmatycy wspierani przez Moskwę. Swój sukces powtórzył w lipcu na IX Zjeździe PZPR, kiedy jako jedyny I sekretarz KC PZPR w historii został wybrany przez tak szerokie gremium partyjne. Nowy Komitet Centralny był zaś kontrolowany przez doświadczonych funkcjonariuszy partyjnych. Kania uznał, że z tym KC „można iść na wojnę”.

Tuż po zakończeniu zjazdu w rządzie nastąpiła ważna zmiana wzmacniająca pozycję Jaruzelskiego. Na czele MSW stanął gen. Czesław Kiszczak, wojskowy znacznie mu bliższy niż Milewski. Podsumowaniem wydarzeń lata 1981 r. była wizyta Kani i Jaruzelskiego na Krymie. Podczas spotkania z wypoczywającym tam schorowanym Leonidem Breżniewem Jaruzelski przekonywał sowieckiego przywódcę, że potrafi wyprowadzić PRL z kryzysu i do „wyrwania klasy robotniczej spod wpływów hersztów Solidarności”. Breżniew był rozczarowany rezultatami zjazdu PZPR. Stwierdził, że rozwiązaniem problemów mogłaby być „militaryzacja” kluczowych stanowisk partyjnych i państwowych. Jaruzelski słusznie odczytał jego słowa jako poparcie dla kolejnej zmiany na szczytach władzy.

Kilkanaście dni później, w podobnym, równie wojskowym tonie, wypowiedział się na III plenum KC PZPR Stanisław Kania, który ostrzegł, że władze nie cofną się przed użyciem siły w celu „obrony socjalizmu”. Dodał, że partia rozważa wydanie broni wszystkim swoim funkcjonariuszom, jeśli będą zagrożeni przez „proces kontrrewolucyjny”. Było to wyraźne ostrzeżenie wobec „Solidarności”, która przygotowywała się do pierwszej tury swojego zjazdu. Kilkanaście dni później Kania musiał znieść wściekły atak Breżniewa, który dowiedział się o wystosowanym przez „Solidarność” posłaniu do ludzi pracy Europy Wschodniej. Sam Jaruzelski był w tym czasie naciskany przez radykałów, aby już teraz przeprowadzić siłową rozprawę z „S”. Operacja wprowadzenia stanu wojennego była już niemal przygotowana.

Archiwum Mitrochina

Według dokumentów KGB z archiwum Mitrochina na początku października Moskwa ostatecznie zdecydowała, że Jaruzelski ma zostać następcą Kani. O decyzji poinformował Kanię ambasador ZSRS Borys Aristow. Kania mógł już tylko oczekiwać na najbliższe posiedzenie plenum KC PZPR i przygotować swoje „godne” odejście. Obrady plenum rozpoczęły się 16 października 1981 r. W przemówieniu I sekretarz opowiedział się za politycznym rozwiązywaniem konfliktów społecznych. Reakcja wielu pozostałych członków BP była bardzo ostra. Kania został oskarżony o doprowadzenie do anarchii i zupełną niekompetencję. 17 października zapowiedział rezygnację. Prawdopodobnie liczył, że Biuro tymczasowo nie przyjmie jego dymisji. Jednak już następnego dnia nowym I sekretarzem KC PZPR został Jaruzelski. Na jego kandydaturę oddano 180 głosów, 4 sekretarzy KC było przeciwko. Już w pierwszym przemówieniu zapowiedział delegalizację jakichkolwiek akcji protestacyjnych „Solidarności”.

Sytuacja wydawała się sprzyjać Jaruzelskiemu. 28 października „S” przeprowadziła jednogodzinny strajk ostrzegawczy. Władze oceniły go jako porażkę związku, ponieważ do protestu przystąpiło 40 proc. członków NSZZ „Solidarność”. Wśród członków „S” pojawiało się coraz więcej podziałów wokół dalszej strategii walki. Propaganda i prowokacje władz sprawiały, że narastało zwątpienie społeczeństwa. Jakichkolwiek rezultatów nie mogły przynieść fasadowe inicjatywy dialogu wysuwane przez Jaruzelskiego. Najsłynniejsza z nich, spotkanie z udziałem prymasa Józefa Glempa, Lecha Wałęsy i Jaruzelskiego 4 listopada, miała być według propagandy komunistycznej wstępem do powołania Rady Porozumienia Narodowego. Na posiedzeniu Biura Politycznego Jaruzelski uznał, że główny cel tej inicjatywy został osiągnięty – władze mogły mówić, że „do końca” liczyły na dialog z „Solidarnością”. Rzeczywiste nastroje na szczytach władzy oddawały wypowiedzi towarzyszy Jaruzelskiego, którzy jednoznacznie wspierali nadzorowane przez niego i Kiszczaka przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego. 

Wątpliwości Jaruzelskiego

Sam Jaruzelski był przekonany, że siłowe stłumienie „samoograniczającej się rewolucji” oznacza ostateczną klęskę partii, na której czele stanął. „Jest to potworna, makabryczna kompromitacja dla partii, że po 36 latach sprawowania władzy trzeba jej bronić siłą” – powiedział do swoich towarzyszy tuż po 13 grudnia. W tym czasie rozważał likwidację PZPR. „Myślę, że trzeba utworzyć nową partię, tak jak zrobiono to np. na Węgrzech.[…] Nowa partia powinna być partią marksistowsko-leninowską. Niech ona będzie mniejsza liczebnie (ok. 1 mln), ale lepsza kadrowo” – powiedział w rozmowie z marszałkiem ZSRS i głównodowodzącym sił Układu Warszawskiego Wiktorem Kulikowem. Na takie rozwiązanie nie pozwolił Kreml. Władze partii łudziły się, że stan wojenny w dłuższej perspektywie przysłuży się odbudowie jej sił. „Partia kroczyć powinna taktycznie pół kroku z tyłu, pod osłoną wojska powinna odbudować swoje siły” – pisano w jednym z dokumentów z grudnia 1981 r. 

W tym czasie tysiące członków partii rzuciło legitymacjami. Do rozwiązania PZPR doszło dopiero w zupełnie innej sytuacji politycznej, ale już po 13 grudnia partia w kraju rządzonym przez juntę wojskową, wspieraną przez milicję i bezpiekę, miała drugorzędne znaczenie polityczne. Do końca lat osiemdziesiątych Jaruzelski opierał swoją pozycję polityczną na pełnionych przez siebie funkcjach premiera, przewodniczącego Rady Państwa oraz na poparciu Kremla. (PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com