Archive | 2022/05/12

Kijów był miastem Chazarów, muzułmanów i wikingów

Według legendy bracia Kij, Szczek i Choryw wraz z siostrą Łybedź założyli Kijów (Artur Orlonow, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons)


Kijów był miastem Chazarów, muzułmanów i wikingów

Adam Balcer


Kijów był jednym z najważniejszych centrów cywilizacyjnych w Eurazji.

Od dekad trwa debata na temat przyczyn zapóźnienia cywilizacyjnego Europy Wschodniej wobec zachodniej części kontynentu. Historycy, próbując zniuansować ten podział, przywołują przykład dynamicznego rozwoju średniowiecznego Kijowa i innych miast tworzących wraz z nim Ruską Ziemię. Jej granice wyznaczał trójkąt Torczesk-Czernihów-Perejasław z Kijowem leżącym w centrum. Przed podbojami mongolskimi (1237-41) przez około 300 lat Ruska Ziemia była jednym z najgęściej zaludnionych, zurbanizowanych i dynamicznie rozwijających się regionów na świecie. Podobnych aglomeracji nie było wiele, istniały głównie na obrzeżach Europy – w muzułmańskiej Andaluzji i wokół Konstantynopola.

Ruska Ziemia stanowiła jądro Rusi Kijowskiej, największego i jednego z najludniejszych państw ówczesnego świata. U szczytu potęgi Ruś Kijowska miała ponad 2 mln km kw. powierzchni. Nazwa Ruś stopniowo rozszerzyła się z okolic Kijowa na resztę kraju. Dziś kluczowe znaczenie tego miasta jako stolicy politycznej, kulturowej i religijnej średniowiecznej Rusi potwierdza nazwa używana w światowej historiografii (nawet rosyjskiej), czyli właśnie Ruś Kijowska.

Z czasem Ruś uległa stopniowej decentralizacji, by w połowie XII w. stać się konfederacją różnorodnych księstw. Istniały między nimi bardzo poważne różnice, ale wszystkie były rządzone przez dynastię Rurykowiczów. Łączyły je więzi kulturowe i językowe oraz prymat metropolii w Kijowie. Kluczowa rola tego miasta wynikała ze strategicznego położenia na skrzyżowaniu najważniejszych szlaków handlowych, a także ze zdolności elit panujących do łączenia różnych kultur.

Ruska Ziemia, wielka aglomeracja

W średniowiecznym Kijowie krzyżowały się szlaki północ – południe, łączący Bałtyk i Morze Północne z Anatolią i Bliskim Wschodem, oraz wschód – zachód, biegnący z Chin przez Azję Centralną do Europy Zachodniej. Ten pierwszy oparty był na Dnieprze, czwartej najdłuższej rzece w Europie (ponad 2200 km długości), z trzecim największym dorzeczem na kontynencie. Nie przypadkiem Kijów powstał właśnie nad tą rzeką. Pozostałe większe miasta Ruskiej Ziemi również zostały założone w pobliżu Dniepru lub nad jego dopływami.

Natomiast szlak wschód – zachód był ściśle związany z Wielkim Stepem. Średniowieczny Kijów w okresie rozkwitu zamieszkiwało około 50 tys. ludzi. Nie był jednak samotną wyspą pośrodku lasów czy stepu. Blisko niego leżały dwa inne duże miasta – Białogród Kijowski i Wyszogród, zamieszkane łącznie przez niemal 25 tys. ludzi. Nieco ponad 75 km dzieliło Kijów od Torczeska, 90 km od Perejasławia i około 140 km od Czernihowa. Torczesk i Perejasław miały podobną liczbę mieszkańców jak Białogród i Wyszogród. Natomiast Czernihów, który spektakularnie rozwinął się w XII w., na przełomie XII i XIII w. był nawet większy od Kijowa – prawdopodobnie liczył około 60 tys. mieszkańców.

Oprócz tych sześciu dużych i średnich miast w Ruskiej Ziemi znajdowało się kilka „małych”, które w innych częściach Europy uznano by za znaczące. Wokół nich nierzadko znajdowały się rozległe obszary wiejskie ze zwartą zabudową.

O Ruskiej Ziemi można więc mówić jako o wielkiej średniowiecznej aglomeracji liczącej ponad 200 tys. mieszkańców.

Wielki step

Kijów powstał na pograniczu lasu i stepu w strefie przejściowego lasostepu. Przez rozciągający się od Węgier po Mandżurię Wielki Step od starożytności wiodły szlaki migracyjne i handlowe z Azji do Europy. Żyjący na nim nomadowie walczyli z sąsiadami rolnikami, ale także mieszali się z nimi i handlowali. W efekcie koczownicy odegrali kluczową rolę w historii średniowiecznego Kijowa, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie.

Polanie byli plemieniem słowiańskim, bez którego nie można sobie wyobrazić początków Kijowa.

Według historyków był to irański stepowy lud koczowniczy, który żyjąc przez wieki na pograniczu ze Słowianami, przejął ich język, ale równocześnie przekazał im wiele obyczajów i wierzeń.

Ławra Pieczerska w Kijowie, na pierwszym planie odrestaurowany sobór Uspieński (Zaśnięcia Matki Bożej)Ławra Pieczerska w Kijowie, na pierwszym planie odrestaurowany sobór Uspieński (Zaśnięcia Matki Bożej) FOT. SHUTTERSTOCK

Prof. Przemysław Urbańczyk, mediewista i archeolog, uważa, że nazwę kijowskich Polan, podobnie jak naszych przodków, należy interpretować jako ludzi z pola, czyli ze stepu. Polanie zostali lennikami Chazarów, ludu turkijskiego, który stworzył w połowie VII w. potężne wieloreligijne i wieloetniczne państwo kontrolujące handel na obu szlakach: wschód – zachód i północ – południe.

Nazwa Kijowa pochodzi od legendarnego założyciela Kyia.

Według hipotezy Omelana Pricaka, byłego dyrektora Harvard Ukrainian Research Institute i jednego z najwybitniejszych turkologów, Kyi to Kuya, muzułmański wezyr służący na dworze Chazarów.

Pricak uważał, że Chazarowie z Azji Centralnej przenieśli do Kijowa model miasta stworzonego z trzech części: cytadeli na wzgórzu, centrum miasta wewnątrz murów i przedmieścia.

Bizantyjski cesarz Konstantyn VII Porfirogeneta (913-959), autor „podręcznika” „O zarządzaniu państwem”, stwierdza w nim, że „forteca Kijów nazywa się Sambatos”. Językoznawcy uważają, że słowo to pochodzi z języków turkijskich i powstało z połączenia słów „wysoki” i „potężny”.

Dziedzictwo chazarskie w wielkim stopniu wpłynęło także na Ruś. Władcy Kijowa przejęli z Wielkiego Stepu na przykład godło rodowe Tryzub (dziś herb Ukrainy) oraz tytuł kagan, czyli chan. Nazwa Rusowie pojawiła się pierwszy raz w roczniku Franków z 839 r., w którym ich władcę nazywa się właśnie kaganem. Tego tytułu władcy Rusi, w tym Włodzimierz Wielki (ok. 958-1015) i Jarosław Mądry (978-1054), używali nawet po przyjęciu chrześcijaństwa. Jeszcze w XII w. Al-Idrisi, Arab z Ceuty, nadworny geograf Rogera II, króla Sycylii, pisał o Kijowie jako mieście… Turków zwanych Rusami.

Od Waregów do Greków

Oczywiście Rusowie nie byli Turkami, lecz… Skandynawami, wikingami ze Szwecji, znanymi w Europie Wschodniej jako Waregowie. Ta nazwa pochodzi od nordyckiego słowa oznaczającego towarzysza, który zawarł „umowę-zlecenie” z protektorem. Nazwa Rusowie także pochodzi ze Szwecji i trafiła do Słowian poprzez język fiński. Słowo „Rusowie” oznaczało wioślarzy. To pokazuje, czym była na początku Ruś Kijowska – kompanią handlową stworzoną przez morskich nomadów, jak nazwał Waregów Omelan Pricak (należałoby dodać: i rzecznych), którzy wraz z ekspansją swojej „firmy” stawali się coraz bardziej wieloetniczni.

Wielka kariera Kijowa zaczęła się właśnie wraz z przejęciem władzy w mieście przez Rusów w IX w. Przybyli oni do Kijowa z północy, płynąc rzekami wpadającymi do Bałtyku. Z Kijowa popłynęli na południe Dnieprem do Morza Czarnego, a następnie do Konstantynopola. Ten szlak został nazwany „od Waregów do Greków”.

Wikingowie przynieśli do Kijowa skandynawskie runy, pierwszy używany tam alfabet. Według lingwistów runy prawdopodobnie wywodzą się z alfabetu Etrusków z Italii, który plemiona germańskie poznały w starożytności.

Jednak stopniowo Rusowie w Kijowie przestali mówić po germańsku i przyjęli język słowiański, którym posługiwała się zdecydowana większość mieszkańców.

Po wikingach zostały nie tylko runy, ale też imiona uznawane w Polsce za typowo „wschodnie”, np. Igor (nordycki Ingwar) czy Olga (nordycka Helga).

Dzięki wikingom Kijów stał się częścią niemal globalnej sieci powiązań handlowych. To nie przesada. Wikingów wtedy można było spotkać od Nowej Fundlandii (Kanada) na zachodzie po Azję Centralną na wschodzie oraz od Maghrebu na południu po Norwegię za kołem polarnym na północy.

Waregowie z Kijowa handlowali nie tylko z Grekami, ale także z Saracenami. Pierwsze dłuższe opisy Rusów z Kijowa pochodzą ze źródeł muzułmańskich z Bliskiego Wschodu. Abu’l ibn Chordadbech, autor pierwszej książki o geografii administracyjnej w świecie islamu, w latach 40. IX w. pisał, że Rusowie „przewożą swoje towary na wielbłądach z Gurgan [region na południowo-wschodnim wybrzeżu Morza Kaspijskiego] do Bagdadu, gdzie słowiańscy eunuchowie służą jako ich tłumacze”.

Dziedzictwo imperium rzymskiego

Powstanie szlaku „od Waregów do Greków” miało decydujący wpływ na historię Rusi i Kijowa, gdyż z Konstantynopola Rusowie przywieźli chrześcijaństwo wschodnie. Masowy chrzest mieszkańców odbył się w Kijowie w Dnieprze w 988 r. Ze stolicy Bizancjum przybyła na Ruś także idea rzymskiego imperium, za którego spadkobiercę uważał się Konstantynopol. Jego mieszkańcy nazywali się Rzymianami, a swoje miasto – Nowym Rzymem i Nowym Jeruzalem. Tak samo nazwał Kijów Jarosław Mądry, najwybitniejszy władca Rusi. Kijowianie, odnajdując w swoim mieście siedem wzgórz, doszukiwali się podobieństw między swoim miastem oraz Rzymem i Konstantynopolem.

Jarosław Mądry przebudował Kijów na wzór stolicy Bizancjum. Sobór Sofijski, najważniejsza spośród zbudowanych przez niego świątyń, nie przez przypadek otrzymał takie same wezwanie jak Hagia Sophia, wówczas największa chrześcijańska świątynia na świecie. Do stolicy Bizancjum nawiązywała też potężna Złota Brama, główna brama wjazdowa zarówno do Konstantynopola, jak i Kijowa.

Kijów wzbudzał podziw w Europie Zachodniej. Biskup Merseburga Thietmar (975-1018) stwierdził z przesadą, że „w tym wielkim mieście […] jest więcej niż 400 kościołów i osiem rynków, mieszkańców zaś liczba niedająca się wyrazić”. A Adam z Bremy (ok. 1050-81) układ przestrzenny Kijowa porównał z założeniem wypracowanym w Konstantynopolu. Pisał o grodzie nad Dnieprem, że „to najkosztowniejszy klejnot Wschodu, równający się samemu berłu carogrodzkiemu” (Carogród to Konstantynopol). Nazwał Kijów „miastem rywalizującym z Konstantynopolem” i „najświetniejszą ozdobą Grecji” (czyli świata wschodniego chrześcijaństwa).

Plan starego Kijowa zamieszczony w 'Opisie Kijowa' (1868) autorstwa historyka Nikołaja ZakrewskiegPlan starego Kijowa zamieszczony w ‘Opisie Kijowa’ (1868) autorstwa historyka Nikołaja Zakrewskieg domena publiczna

Także w Polsce Kijów zajął centralne miejsce w micie mocarstwowym. Legenda mówi, że nazwa polskiego miecza koronacyjnego (Szczerbiec) powstała po tym, jak w 1018 r. w czasie wyprawy na Kijów Bolesław Chrobry wyszczerbił go, uderzając nim w Złotą Bramę. To jednak legenda, bo została ona zbudowana znacznie później.

Podstawowymi językami literackimi chrześcijańskiej Rusi Kijowskiej były cerkiewno-słowiański, a w dalszej kolejności staroruski. Jednak greka, nazywana mową rzymską, również cieszyła się prestiżem jako język cesarski.

Wspaniałe freski i mozaiki w Soborze Sofijskim powstałe za panowania Jarosława Mądrego mają wyłącznie inskrypcje greckie.

Napisy w tym języku można znaleźć także na licznych przedmiotach codziennego użytku pochodzących z tej epoki znalezionych w Kijowie przez archeologów. Mocnej pozycji greki sprzyjał fakt, że metropolia kijowska podlegała patriarchatowi w Konstantynopolu, zaś metropolici przez kilka stuleci w większości byli Grekami. Aż do XIII w. używali pieczęci z greckimi inskrypcjami. Władcy Rusi przestali to robić nieco wcześniej, bo pod koniec XI w.

Odrestaurowana polichromia we wnętrzu soboru SofijskiegoOdrestaurowana polichromia we wnętrzu soboru Sofijskiego FOT. SHUTTERSTOCK

O pozycji Kijowa świadczy wysoki status dynastii Rurykowiczów, skoligaconej z całą Europą. W Polsce władców Rusi nazywa się wielkimi książętami, sugerując, że stali niżej w hierarchii niż królowie. Jednak ruski tytuł kniaź oznaczał po łacinie króla (rex) i tak władcy ruscy byli nazywani w zachodnich źródłach oraz w korespondencji Rurykowiczów z władcami europejskimi.

Włodzimierz Wielki przyjął chrzest w zamian za rękę Anny, siostry Bazylego Bułgarobójcy, jednego z najwybitniejszych cesarzy bizantyjskich. Bizancjum było wówczas potężnym mocarstwem eurazjatyckim.

Nie przypadkiem Jarosława Mądrego nazywano teściem Europy.

Sobór Świętej Zofii zdobi fresk przedstawiający kniazia wraz z żoną Ireną, córką króla Szwecji, oraz czterema córkami i sześcioma synami. Córki wydał on za królów Norwegii, FrancjiAnglii i Węgier. Jeden z synów poślubili córkę cesarza Bizancjum, inny siostrzenicę cesarza Niemiec.

Chrzest Włodzimierza Wielkiego, projekt fresku Wiktora Wasniecowa z 1890 r.Chrzest Włodzimierza Wielkiego, projekt fresku Wiktora Wasniecowa z 1890 r. domena publiczna

Kijów. Wieża Babel

Średniowieczny Kijów przypominał Konstantynopol także pod względem wieloreligijności i wieloetniczności. Miasto przyciągało kupców z Europy i Azji. Powstało w nim kilka bram, których nazwy pochodziły od żyjących przy nich kolonii handlowych różnych ludów. Stąd brama ladzka, nazwana od Lachów (Polaków), żydowska albo węgierska. Wśród rzymskich katolików byli też liczni Niemcy. Wspólnotą katolicką opiekowali się początkowo benedyktyni z opactwa irlandzko-szkockiego z Wiednia, a następnie dominikanie z Polski. Od XI w. w Kijowie mieszkali Ormianie, którzy przybyli tu z Anatolii i Kaukazu.

Ruś Kijowska stała się potęgą po zniszczeniu pod koniec X w. kaganatu Chazarów. Po nich na ukraińskich stepach pojawili się kolejni tureccy koczownicy – na przykład Połowcy zwani też Kumanami. Nieraz wyprawiali się oni na Kijów, często brali udział w wojnach domowych Rurykowiczów, ale też handlowali z nimi i wydawali za nich swoje córki. Niektórzy tureccy koczownicy znajdowali schronienie w Rusi i służyli jako najemnicy Rurykowiczom. W kronikach są nazywani „swoimi poganami”.

To właśnie tureccy koczownicy dali imię Torczeskowi, jednemu z największych miast w pobliżu Kijowa.

W stolicy Rusi stacjonował na stałe garnizon wojowników tureckich służący jej władcom jako gwardia przyboczna.

Nieraz to oni decydowali, który z Rurykowiczów walczących o tron ostatecznie na nim zasiadał.

Wraz z rozwojem Kijowa osiedlili się w nim także Żydzi, którzy odgrywali ważną rolę w handlu między Europą i Azją. Przybywali tu z Europy Zachodniej, Wielkiego Stepu i Bliskiego Wschodu. Tych z Zachodu nazywano wówczas Radanitami, co pochodzi prawdopodobnie od perskiego słowa rahdan, „znający drogę”. Ta etymologia dobrze pokazuje indoeuropejski charakter perskiego (patrz angielskie słowo „road” – droga). Wielki Step pozostawił ślad w tożsamości Żydów Europy Środkowej i Wschodniej. Nazwa aszkenazyjczycy pochodzi od biblijnego określenia Scytów, potężnego irańskiego ludu koczowniczego. Scytowie w starożytności mieszkali na Wielkim Stepie – od Chin po dzisiejsze ziemie polskie. Przez następne stulecia byli synonimem wszystkich koczowników.

W Kijowie osiedlali się także Żydzi ze Wschodu, z Wielkiego Stepu, którzy mówili w języku chazarskim. To właśnie oni napisali w latach 30. X w. słynny „Kijowski list”, wysłany na Bliski Wschód i odnaleziony w latach 60. XX w. w Kairze. Został napisany po hebrajsku, jednak zawiera zdanie w języku chazarskim zapisane w turkijskim alfabecie runicznym. Jest to najstarszy dokument powstały na Rusi Kijowskiej, jedyny zachowany pisany zabytek w języku chazarskim i jeden z najstarszych w jakimkolwiek języku turkijskim.

Islamskie dokumenty

Kontakty Żydów kijowskich z Bliskim Wschodem nie powinny dziwić. Spektakularna ekspansja islamu w VII-VIII w. spowodowała, że w kolejnych stuleciach doszło do bezprecedensowego w historii ludzkości rozwoju handlu pomiędzy Afryką, Azją i Europą.

Historycy nazywają ten okres islamską globalizacją. Kijów i miasta wokół niego odegrały ważną rolę w tym procesie, gdyż handlowały zarówno z Bliskim Wschodem, jak i z Azją Centralną.

Dowodem na to są bardzo liczne monety z napisami w alfabecie arabskim (chwalącymi Allaha) odnalezione na terenie Kijowa oraz w jego okolicach. Paradoksalnie do XI w. stanowiły one najliczniejsze przykłady „dokumentów” (tekst pisany) w Kijowie. Monety arabskie trafiały do Kijowa wraz z kupcami wyznającymi islam. Spotykali oni tu swoich współwyznawców.

Panorama soboru Sofijskiego w w Kijowie, na pierwszym planie dzwonnica, na dziedzińcu pomnik Bohdana ChmielnickiegoPanorama soboru Sofijskiego w w Kijowie, na pierwszym planie dzwonnica, na dziedzińcu pomnik Bohdana Chmielnickiego FOT. SHUTTERSTOCK

W XII w. do Kijowa dotarł Abu Hamid al-Gharnati, arabski podróżnik z andaluzyjskiej Grenady. W swoim dzienniku podróżnym opisał kijowskich muzułmanów (zawyżając ich liczbę): „Przybyłem do miasta [kraju] Słowian, zwanego »miastem kijowskim« [Kijów]. I są tysiące »ludzi Maghrebu« [muzułmanie] w postaci Turków, którzy mówią językiem tureckim i strzelają strzałami jak Turcy. I są znani w tym kraju jako Pieczyngowie. Spotkałem mężczyznę z Bagdadu o imieniu Karim ibn Fayruz al-Jawhari, który był żonaty z (córką) jednego z tych muzułmanów. Odprawiłem im piątkowe modlitwy. Muzułmanie nauczyli ich kazań, ale oni nie poznali piątkowych modlitw”.

Oba miasta Karima ibn Fayruza al-Jawhariego – Kijów i Bagdad – połączyło w połowie XIII w. straszne doświadczenie najazdu Mongołów, którzy stworzyli najpotężniejsze imperium koczownicze w dziejach świata. Ten sam los co Kijów i Bagdad czekał miasta Mezopotamii oraz Ruskiej Ziemi. Okrutnym paradoksem historii jest fakt, że według ruskiego latopisu nawet Batu Chan, władca Złotej Ordy i kat Kijowa, „gdy zobaczył miasto, zachwycił się jego pięknem i ogromem”.


Adam Balcer, dyrektor programowy w Kolegium Europy Wschodniej, autor podcastu Babel Rzeczpospolita Multi-Kulti w radiu TOK FM.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Biological life may have existed earlier than assumed – study

Biological life may have existed earlier than assumed – study

JERUSALEM POST STAFF


An analysis of a rock dating back 4.28 billion years produced proof that bacteria may have resided within it, challenging how old biological was assumed to have been.

Bacteria as seen under a microscope / (photo credit: WEIZMANN INSTITUTE OF SCIENCE)

Diverse life forms may have developed earlier than previously thought, according to a study conducted by University College London (UCL), the US Geological Survey, the Memorial University of Newfoundland Canada, the Carnegie Institution for Science, University of Leeds and the China University of Geoscience.

The study, which was published in the peer-reviewed journal Science Advances, re-examined a fist-sized rock from Canada that is estimated to date back 3.75 to 4.28 billion years.

A previous study conducted on this rock found that its form had been manipulated by bacteria, but some scientists disagreed because this would date biological life forms to 300 million years earlier than was commonly accepted, so the research team examined the rock further to prove their hypothesis and found that its structure was far more complex than originally thought.

One of the new discoveries was a “tree-like” stem in the rock that the scientists determined was most likely biological because there is no evidence of chemistry creating anything like it.

Furthermore, the chemical makeup of the rock led researchers to believe that the bacteria that lived in it lived off iron, sulfur and possibly, carbon dioxide.

Bacteria (illustrative) (credit: REUTERS)

These findings suggest that there may have been a variety of microbial life forms on Earth as soon as 300 million years after its formation.

“Using many different lines of evidence, our study strongly suggest a number of different types of bacteria existed on Earth between 3.75 and 4.28 billion years ago,” said lead author of the study Dr. Dominic Papineau.

“In geological terms, this is quick – about one spin of the Sun around the galaxy.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Swiss Parliament Calls for Government Panel to Address Nazi-Looted Art Claims

Swiss Parliament Calls for Government Panel to Address Nazi-Looted Art Claims

Shiryn Ghermezian


The Swiss city of Zurich. Photo: MadGeographer via Wikimedia Commons.

Switzerland’s House of Representatives has unanimously agreed to call on the government to set up an independent panel to assess claims about artworks allegedly seized by Nazis during World War II, Swiss media reported Wednesday.

Lawmaker Jon Pult, who submitted a parliamentary motion last year to consider creating such a panel, pointed out that other countries — including Germany, Austria, France, the Netherlands and Britain — already have similar expert commissions to make recommendations on instances of cultural items confiscated by the Nazis, according to the online news service Swissinfo.

Explaining his push to set up an independent panel, Pult said, “Switzerland would be making its contribution to addressing a dark chapter of history and living up to its responsibility in handling cultural property lost as a result of Nazi persecution.”

The House of Representatives also voted to have the panel examine claims regarding colonial era cultural goods. The Senate has yet to debate the proposals, but Swiss Interior Minister Alain Berset told Parliament on Wednesday that the government was willing to prepare a bill to support the motion, according to Swissinfo.

The proposal for an independent panel came in response to criticism over the display of a collection at Zurich’s Kunsthaus art museum that opened in October 2021. The collection features approximately 200 pieces owned by German art collector Emil Georg Bührle, who sold weapons to Nazi Germany during World War II, bought Nazi-looted art and profited from forced slave labor in Germany.

The Bührle Foundation, which owns the works showcased in the museum, said none of the items were looted from Jews, but critics have advocated that independent provenance research be conducted and a panel set up to weigh the claims.

Switzerland and 44 other countries signed the Washington Conference Principles in 1998, agreeing to identify Nazi-confiscated art, open records and archives to researchers, and strive to obtain “just and fair solutions” with the original owners and their heirs. The signatories were also encouraged to establish “alternative dispute resolution mechanisms for resolving ownership issues.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com