Archive | 2019/11/13

W Bonn w Niemczech, wzięto mnie za Żyda.


Jestem imigrantem z Indii. Zaczepiono mnie w Bonn w Niemczech, bo wzięto mnie za Żyda.

Vijeta Uniyal
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Vijeta Uniyal

Nosiłem jarmułkę jako wyraz solidarności z Żydami podczas wiecu przeciwko antysemityzmowi. Teraz znam niebezpieczeństwo „bycia Żydem na ulicy”.

Jako cudzoziemiec, który przyjechał do Niemiec, wcześnie zetknąłem się z antysemityzmem. Znałem sprawców aż nazbyt dobrze. Głównie byli to mężczyźni w moim wieku, większość z nich z Bliskiego Wschodu lub z Afryki Północnej, gdzie jest muzułmańska większość.

Kiedy po raz pierwszy spacerowałem po śródmieściu Kolonii około dziesięć lat temu, nienawiść do Żydów zaglądała mi prosto w twarz.

Nie był to dobrze zamaskowany antysemityzm, jaki okazywali moi postępowi i „przebudzeni” niemieccy przyjaciele i koledzy. Jak twierdzenie jednego z nich, że palestyńscy zamachowcy-samobójcy, mordujący niewinnych Żydów, byli jedynie „bojownikami o wolność”. I to, co słyszałem między wierszami za każdym razem, kiedy w akademickich debatach wspominano Żydów lub żydowskie państwo.

Nienawiść do Żydów na ulicy była wolna od uprzejmych eufemizmów, jakich ogólnie spodziewasz się od wykształconych Niemców, pamiętających o swojej historycznej odpowiedzialności i winie. Ci mężczyźni, w większości z Turcji i Bliskiego Wschodu, nie znali takich ograniczeń. Chwalili Hitlera, gloryfikowali Holocaust i wzywali do zniszczenia Izraela. Nieszkodliwe rozmowy w kawiarniach i na ulicach często zbaczały na obłąkane twierdzenia o żydowskich spiskach.

Nawet dla imigranta z Indii, takiego jak ja, bez żadnych osobistych pobudek w sprawie konfliktów na Bliskim Wschodzie, było jasne, że jest tu coś głęboko niedobrego. Po konflikcie w Gazie w 2012 roku nastąpił festiwal nienawiści na ulicach Kolonii, co skłoniło mnie do zmobilizowania innych Hindusów żyjących w Niemczech i na Zachodzie. Jeśli imigranci podsycali antysemityzm na niemieckich ulicach, to my, imigranci, musimy się temu przeciwstawić.

Olbrzymie poparcie, jakie otrzymałem od indyjskiej społeczności doprowadziło do stworzenia inicjatywny w mediach społecznościowych o nazwie „Indians For Israel”. Moje późniejsze wizyty w Izraelu i kontakty ze społecznością żydowską w Niemczech tylko wzmocniły moje zaangażowanie.

Z powodu tej działalności stałem się celem nienawistnych ataków on line i moi bliscy niepokoją się o moje bezpieczeństwo. Przechodzę jednak nad tym do porządku dziennego. Tutaj, w Europie, musimy przeciwstawić się przypływowi antysemityzmu, póki jeszcze jest czas. Dzisiaj są to Żydzi, jutro będą chrześcijanie lub hindusi.

Ten weekend przypomniał mi znowu, że siedemdziesiąt lat po Holocauście, pokazujący się publicznie na ulicy Żyd jest zaproszeniem do przemocy i nękania na niemieckich ulicach.

W niedzielę brałem udział w niewielkim wiecu przeciwko antysemityzmowi w Bonn, kiedy podeszła do mnie starsza Żydówka. Powiedziała mi, bym uważał z publicznym noszeniem jarmułki, żydowskiego nakrycia głowy. Tego wieczoru byłem na wiecu jedynym uczestnikiem w jarmułce i ta kobieta niepokoiła się o moje bezpieczeństwo.

Opowiedziała mi, jak gang migrantów zaatakował ją kiedy zobaczyli jej żydowski symbol religijny, wskazała na maleńki wisiorek z literami hebrajskiego alfabetu „chai”, który symbolizuje życie. Powiedziała mi, że teraz uważa, żeby nie był zbyt widoczny.

Właśnie kiedy odchodziła, przechodzień, sądząc, że jestem Żydem, wrzasnął mi w twarz „f*** off”.

Przez dziesięć lat w Niemczech, moim ukochanym, adoptowanym kraju, nie byłem świadkiem czegoś tak oburzającego.

To nie był wyjątkowy lub dziwaczny incydent. W zeszłym roku w tym samym mieście “człowiek palestyńskiego pochodzenia” zaatakował wizytującego żydowskiego profesora. Ten profesor z Baltimore w momencie ataku miał na głowie jarmułkę.

Niemieccy Żydzi nie czują się bezpiecznie na ulicach. Według medialnych doniesień, około 70 procent Żydów mieszkających w Niemczech przestało publicznie nosić żydowskie symbole, by uniknąć ataków ze strony „imigrantów pochodzenia tureckiego lub arabskiego”.

Sam wiec, o którym tu piszę, odbył się w związku z niedawnymi atakami na niemieckie synagogi. 9 października niemiecki neonazista próbował wedrzeć się do synagogi w mieście Halle, podczas gdy wierni w środku obchodzili Jom Kipur, najświętszy dzień w judaizmie. Dwoje przechodniów zginęło w tym ataku terrorystycznym. Zaledwie dwa dni wcześniej wymachujący nożem syryjski imigrant próbował wejść do synagogi w Berlinie, krzycząc „Allahu Akbar” i “F*** Izrael”. Berlińska policja pozwoliła mu na swobodne odejście.

Wielokulturowy raj obiecywany przez media i elitę polityczną Niemiec zamienił się w koszmar dla maleńkiej i oblężonej mniejszości żydowskiej w kraju. W zeszłym roku, jak pokazało badanie, liczba antysemickich ataków z użyciem przemocy wobec Żydów wzrosła w Berlinie o 155 procent, w porównaniu do danych za rok 2017. Odmowa rządu zajęcia się kwestiami muzułmańskiego antysemityzmu pogarsza sprawy. Przy obecnej polityce Berlina otwartych drzwi dla nielegalnych imigrantów z arabskiej Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu sprawy nie ulegną poprawie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


HENIEK FOGEL – DZIENNIK

HENIEK FOGEL – DZIENNIK

Żydowski Instytut Historyczny


Wydawca: Żydowski Instytut Historyczny
Rok publikacji: 2019
ISBN: 978-83-65254-52-8
Opracowanie: Adam Sitarek, Ewa Wiatr

Dziennik Heńka Fogla spisywany był w getcie łódzkim od pierwszych miesięcy 1942 do 7 maja 1944 roku. Jego autor miał niezwykły dar obserwacji i szczegółowo opisywał zarówno sytuację rodzinną, jak i rzeczywistość getta – komentował krążące w nim informacje, plotki, a także narastający niepokój. Niezwykle wartościowe są zapisy dotyczące wiedzy Żydów o sytuacji poza granicami getta.

Odniesienia do zapisków Fogla można znaleźć w wielu monografiach poświęconych „dzielnicy zamkniętej” w Litzmannstadt. Niewątpliwie brak pełnej naukowej edycji dziennika w języku oryginału wpływał jednak na słabą dostępność i znajomość tej wartościowej relacji. Przygotowane przez Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma, a opracowane przez dr Ewę Wiatr i dr. Adama Sitarka, pierwsze polskie wydanie Dziennika, jest wzbogacone o indeks osób, obszerny wstęp i przypisy wyjaśniające istotne fragmenty tekstu. Publikacja autorstwa tych wybitnych badaczy getta łódzkiego przeznaczona będzie zarówno dla znawców tematu, jak i czytelników zainteresowanych tragiczną historią getta w Litzmannstadt.

Heniek (Hersz) Fogel urodził się 23 września 1922 roku w Łodzi jako najmłodsze z dzieci Wolfa i Fajgi Etli. W momencie utworzenia getta łódzkiego miał siedemnaście lat. W „dzielnicy zamkniętej” zmarł jego ojciec, brat zaś został w 1942 roku wywieziony do Chełmna nad Nerem i tam zamordowany.

Podczas likwidacji getta w sierpniu 1944 roku Heniek wraz z matką i siostrą Mirką został wysłany do KL Auschwitz-Birkenau. Po śmierci matki w komorze gazowej został przewieziony do obozu pracy w Gross-Rosen, a następnie do obozu koncentracyjnego w Dernau, gdzie doczekał wyzwolenia przez armię amerykańską. Niedługo po wojnie połączył się z siostrą, wyemigrował do Izraela, a w 1952 roku do Kanady. Zmarł w 2001 roku w Montrealu.


Publikacja przygotowywana do druku dzięki dotacji Fundacji im. Róży Luksemburg.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israel under heavy rocket fire from Gaza – TV7 Israel News 12.11.19

Israel under heavy rocket fire from Gaza – TV7 Israel News 12.11.19

  TV7 Israel News


1) Palestinian Islamists are firing barrages of rockets and mortar-shells from the Gaza Strip toward Israel’s central and southern communities – in retaliation for Israel’s targeted assassination of the Iranian-backed Islamic Jihad commander in the Hamas-controlled territory, Baha Abu Al-Ata.
2) Israel reportedly conducted a separate targeted bombardment of the leader of the Palestinian Islamic Jihad Akram al-Ajouri, in the Mezza district of the Syrian capital Damascus.
3) Europe is contemplating its reaction to the latest Iranian breaches of the 2015 nuclear agreement.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com