Archive | March 2021

Are the newest Dead Sea Scrolls just the beginning?

Are the newest Dead Sea Scrolls just the beginning?

ROSSELLA TERCATIN


Some 600 Judean Desert caves surveyed so far, Israeli Antiquities Authority’s Eitan Klein tells ‘Post’ a day after discovery of first fragments in some 60 years unveiled

The site of the Qumran Scrolls, known as the Dead Sea Scrolls / (photo credit: HADAR YAHAV)

Hundreds of caves in the Judean Desert are still left to explore, offering a concrete possibility that new biblical texts will emerge, Israel Antiquity Authorities researchers said a day after it unveiled the first such discovery in over 60 years.

“The rescue operation is continuing,” said Dr. Eitan Klein, deputy director of the Unit for the Prevention of Antiquities Looting at the IAA. “So far we have covered some 60% or 70% of the relevant area, which means that we still have about 40 km. of desert left. I believe there is work for another two or three years.”

Conducted by the IAA in cooperation with the Civil Administration’s Archaeology Department, the initiative launched in 2017 employs drones and mountain-climbing equipment to reach remote and inaccessible hollows.
Some 600 caves have already been surveyed and hundreds more are awaiting, Klein explained.

Asked whether he believes that more scrolls will be found, he said that he truly hoped so.

“One never knows, but I hope so, I hope we will be lucky,” he said.
Klein explained that some caves clearly have more potential than others, depending on their size and conditions.

“Sometimes we find ancient artifacts on the floor, sometimes we just feel it,” the scholar revealed.

Out of all the caves surveyed, the archaeologists have proceeded to excavate some 12 so far, and Klein believes that probably another 15-20 promising caves are going to be excavated in the future.
One of the reasons behind the initiative is protecting the antiquities from looters. The archaeologists have often encountered their traces, including holes they dug, and garbage and food remains.

“I became an archaeologist because this profession connects me to my country and my nation,” said Klein. “Entering a cave to find pieces of biblical scrolls – to think that 2,000 years ago other Jews brought them there, deeply touches me.”

Tuesday marked a landmark day for archaeology in Israel and the world, as researchers presented to the public the first fruits of a rescue operation to survey the caves of the Judean Desert where the renowned Dead Sea Scrolls were found, mostly in the 1940s and 1950s.

Reporters from major international news outlets took a break from covering the unfolding of the pandemic in Israel and the election campaign to gather at the IAA laboratories in Jerusalem.

There they were able to admire artifacts dating back 10,000 years, including a perfectly preserved basket, daily objects from the Roman period, and coins testifying to the last time the Jewish people exercised sovereignty in the land before the establishment of the State of Israel. And of course, they found out about new fragments of manuscripts carrying text from the biblical books of Zechariah and Nahum, perhaps the crown jewel of all the uncovered items.

The recent discoveries also brought excitement to the IAA Dead Sea Scrolls Unit, where researchers are also eager to see if new artifacts resurface.
“It would be great to get a few more pieces of the puzzle,” said Dr. Oren Ableman. “That’s obviously the greatest dream of scholars in my field.”
According to Ableman, the chances of finding new fragments in a cave are not high, but not insignificant. He added that conservators now know how to handle the scrolls better than in the past, and how to preserve them for posterity.

At the same time, new material might emerge not from the desert at all but rather from the technological advancements that have been allowing scholars to identify and decipher texts on parchment extremely deteriorated, which were previously considered irretrievable.

“This has represented quite a revolution in the field,” Ableman explained. “In the past, the photographs that scholars had were not always so good, and there were various parts where reading the texts was very difficult. And all of a sudden thanks to the multispectral imaging it has become possible [to read] in some cases, even texts that had previously been considered irretrievable.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Do “Ziemiańskiej” na pół czarnej – Spacery bez wychodzenia z domu | Muzeum POLIN

Do “Ziemiańskiej” na pół czarnej – Spacery bez wychodzenia z domu | Muzeum POLIN

Muzeum POLIN


Do “Ziemiańskiej” na pół czarnej. Świat poetów, malarzy i filmowców żydowskich w międzywojennej Polsce.

Na żydowskiej ulicy nierzadko bywało tłoczno i gwarno. Jak wyglądała żydowska dzielnica dużego miasta w Polsce przed drugą wojną światową? Wejdźmy w bramy kilku kamienic, aby dowiedzieć się gdzie można było spotkać śmietankę towarzyską i artystyczną międzywojennej Warszawy oraz posłuchać poezji Juliana Tuwima. Odwiedzimy kino, kawiarnię, a także siedzibę Związku Literatów i Dziennikarzy Żydowskich oraz dowiemy się dlaczego tańczono tam tango. Przyjrzymy się także żydowskiej prasie i poznamy pionierkę żydowskiego feministycznego dziennikarstwa.

Na żydowską ulicę – bez wychodzenia z domu – zabiera nas Katarzyna Jankowska, przewodniczka Muzeum POLIN.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Wstęga nienawiści Möbiusa

Wstęga nienawiści Möbiusa


Wstęga nienawiści Möbiusa

Peter Savodnik
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Można współczuć starym, którzy stworzyli tego raka. Chcieli tylko ugłaskać młodych. Nie mieli pojęcia, że rozbebeszają te instytucje, które powierzono ich ochronie przed dziećmi-idiotami. Starzy, tak zwane postępowe elity (tak zwane, ponieważ brakowało im jakiegokolwiek poczucia noblesse oblige), przeraźliwie bali się, że mogą znaleźć się po „złej stronie historii”. Chcieli, by młodzi – nowi radykałowie – lubili ich, obserwowali w mediach społecznościowych. Chcieli trzymać się władzy, a byli płytcy, pozbawieni kręgosłupa. Oślepieni.

Nowych radykałów, z których najgłośniejsze były bogate dzieci z wielkich miast, wiązały trzy pobudzające siły: antyrasizm, antysemityzm i opozycja wobec jakiekolwiek debaty o nowym radykalizmie, co znalazło swój wyraz w ich wrogości wobec wolności słowa. Te trzy wątki nie były oddzielone. Były splecione razem i nie dawało się ich rozplątać. Stanowiły wstęgę nienawiści Möbiusa.

Ich antyrasizm wobec tych, którzy nie poddali się nowomowie, był zwyczajnym rasizmem. Wiarą w genetyczne zło białych ludzi. Radykałowie nie tak to ujęli. Schrystianizowali swoją nienawiść. Zamienili białość w grzech pierworodny i opasali się kordonem przed oskarżeniami o nienawiść przez przedefiniowani jej; twierdzili, że można nienawidzić tylko z góry do dołu: silny może być rasistą; bezsilny nie może. Czarni antyrasiści po prostu „zwrócili krytyczną uwagę” na uciskanie ich przez białych ludzi. Biali antyrasiści okazywali skruchę.

Ich antysemityzm był apoteozą ich antyrasizmu. Odział się, jak to jest dzisiaj konieczne, w antysyjonizm, co było niezwykłe, ponieważ na pierwszy rzut oka robiło wrażenie, że jest całkowicie niezwiązane z tematem. Co Izrael miał wspólnego z Georgem Floydem, równością lub „białą supremacją”? Nie było to jednak niezwiązane z tematem. To był logiczny wynik długiej i niewygasłej nienawiści. W minionych czasach, oczywiście, nie-Żydzi mieli pełną swobodę prowadzenia wojny z Żydami. Jednak z nastaniem nowoczesności, na początku XVII wieku i z rozkwitem Oświecenia w XVIII wieku ten rodzaj jawnej nienawiści do Żydów stał się trudny do przełknięcia, co wymusiło zmianę pod koniec XIX wieku z nienawiści motywowanej religią do nienawiści rasowej. Problemem z Żydami nie było to, do jakiego Boga się modlili ani też ich rzekomo zdeprawowane rytuały. (Dawno minęły dni oskarżania Hebrajczyków o robienie macy z krwi chrześcijańskich dzieci.) Problem z Żydami był biologiczny, co było bardzo nowoczesnym sposobem patrzenia na świat. #IFuckingLoveScience! Antysemityzm motywowany rasowo lub naukowo, nie był właściwie nienawiścią do Żydów. Nie był dobrowolnie wybraną nienawiścią. Było to godne pożałowania odkrycie, że ci ludzie, ci biedni, bladzi nibyludzie ze sztetli z ich zacofanymi, nieprzeniknionymi tradycjami, nie byli w pełni ludźmi. Stanowili gorszą rasę i, niestety, nic na to nie można było poradzić. Potem jednak – diabli nadali! – Cyklon-B, i już nie można było dłużej tak łatwo wykluczać ich jako gorszej rasy. Przez kilka lat nieżydowski świat jakby jakoś podziwiał Żydów. Kiedy błąkali się i byli wycieńczeni. Potem jednak rzeka nienawiści znalazła nowe ujście. Izrael, założony w 1948 roku przekształcił się w racjonalizację dla nowego antysemityzmu. Dzisiaj, dobry progresista nie nienawidzi Żydów jako Żydów lub jako przedstawicieli gorszej rasy, ale jako kolonizatorów ludzi kolorowych. Jako przedstawicieli kolejnego apartheidu. Ten Żyd jest reifikowaną wersją Żyda z wyobrażenia białego nacjonalisty: zamiast potajemnego narzucania swojej woli na modłę Mędrców Syjonu, uciska otwarcie w mundurze IDF z automatycznym karabinem wycelowanym w głowę Palestyńczyka. Jest wszechmocny, ale jego moc nie stoi w opozycji do białości, tak jak to rozumieją biali nacjonaliści, tylko wręcz ucieleśnia białość. Antysemityzm oglądany przez soczewkę nowego radykalizmu jest w rzeczywistości antykolonializmem, a antykolonializm jest w rzeczywistości antyrasizmem w jego najbardziej wydestylowanej postaci. Co znaczy, że nie może być antysemityzmem i jeśli mówisz, że jest, to jesteś anty-antyrasistą. A to jest najgorszą rzeczą, jaką ktokolwiek może być.

Nic z tego nie podlega dyskusji. Nowy radykalizm ma intelektualny blichtr — krytyczną teorię rasy, lewicowy identytaryzm — ale to jest tylko połysk, którego celem było nadanie nieuzasadnionej powagi, naukowości, całemu projektowi. Były intrygujące aspekty tej naukowości – na przykład, krytyka Derricka Bella Ruchu Praw Obywatelskich i sposoby, na jakie ta krytyka zazębia się z rozumieniem władzy przez Foucaulta. Nowy radykalizm nie ograniczał się jednak do kampusów. Przeniknął, w różnym stopniu do większości wielkich, amerykańskich instytucji, włącznie z Partią Demokratyczną, federalną i stanowymi biurokracjami, tradycyjnymi mediami, Hollywood, Doliną Krzemową i setkami pozornie staromodnych przedsiębiorstw międzynarodowych, i zastygł w zestaw wierzeń religijnych – w dogmat. Nie była to filozoficzna debata, obóz lub szkoła myśli. Było to jak korporacyjne myślenie zbiorowe i miało własny żargon i rytuał, i oczywiście, obracało się wokół garści podstawowych przekonań. Wśród nich było założenie, że systemowy rasizm jest wszechobecny i że podtrzymuje go wyjątkowo nikczemna “białość”, i że nie ma znaczenia, jak poprawna lub moralna może być każda konkretna biała osoba, ponieważ wszyscy biali ludzie odnoszą korzyści z tego samego rasistowskiego systemu, któremu, jak twierdzą, sprzeciwiają się, ale właściwie nie chcą go zdemontować. Obrońcy Prawdy musieli wyczuć, że ten dogmat nie może trwać wiecznie. Jest poddany nieustannej obserwacji. Tak jest nawet w stosunkowo niewolnych społeczeństwach, a szczególnie w kraju takim jak Stany Zjednoczone. Dla ograniczenia tej obserwacji Przebudzeni powiedzieli nam, że obserwujący są rasistami i powtarzali to coraz częściej i coraz bardziej ogłuszającymi głosami w swoich mediach społecznościowych. Kim innym mogły być te wyrzutki?

Z pewnością nie można być wyznawcą wiary, jeśli kwestionuje się, nie mówiąc już o odrzuceniu, którejkolwiek z centralnych zasad tej wiary. Ci, którzy kwestionowali oskarżenia o rasizm rzucane na kwestionujących, dowiadywali się, że wolność słowa jest białym przywilejem, czymś, o co mogą troszczyć się tylko beneficjenci systemowego rasizmu. Mówiono im, że oni także są rasistami. Wkrótce nikt nie chciał być kojarzony z kwestionującymi wiarę ani z kwestionującymi krytyków kwestionujących. Wkrótce nikt nie chciał mówić ani pisać niczego, co można było uważać za rasistowskie, lub zbliżone do rasizmu lub tylko niewystarczająco antyrasistowskie. Jak naprawdę możemy wiedzieć, co miliony ludzi myślą o kolorze skóry innych ludzi? Czy różne wyniki z konieczności są dowodem systemowego rasizmu? Dyskurs wtopił się w mocne, nudne płótno malarskie dobra i zła. Niuans był rasistowski. Wszystko poza parametrami nowego radykalizmu było rasistowskie. Niewielu wykraczało poza te parametry. To byłoby złe dla reputacji.

W ten sposób podtrzymywała się i podtrzymuje wieloaspektowa nienawiść – nienawiść do liberalizmu, pluralizmu, kapitalizmu, wiedzy, sztuki, innowacji. Ta nienawiść od lat krążyła po dziedzińcach uniwersyteckich, ale obecnie ma przerzuty, dotarła w medialną przestrzeń, na rynki, opanowała wielkie miasta, biura i wewnętrzne sanktuaria tego, co kiedyś nazywano Establishmentem.

Starzy, kurczowo trzymając się władzy, nie mają odwagi i hartu ducha poprzednich klas strażniczych, by stawić opór. Nie chodzi tylko o to, że boją się młodych. Nie wiedzą, kim mają być ani jaka jest ich rola, a jaka nie jest. Można wyczuć, że oderwali się od przeszłości i że uważają, iż nie mają żadnych zobowiązań wobec przyszłości. Denerwują się o swoje sieci społeczne. Brakuje im powagi i rezerwy, człowiek życzyłby sobie, by mieli więcej godności. Są prostakami, a ich prostactwo czyni z nich małych, nieudolnych i małostkowych ludzi.

Końcowa myśl: Przebudzeni rzadko, jeśli kiedykolwiek, bronią szczegółów swoich przestępstw przeciwko przyzwoitości i sprawiedliwości. Socjalizują je. Przedstawiają swoją tłuszczę i oszczerców jako niezbędne salwy w historycznej walce przeciwko niesprawiedliwości. Robią to, ponieważ nie daje się uzasadnić dyskryminacji kogokolwiek na podstawie jego niezmiennych cech i oni to wiedzą, i wie to każdy, kto pozostaje obok w milczeniu. A robią to, ponieważ są radykałami. Nihilistami. Ich celem jest niszczenie. Starzy, ludzie, których zadaniem było zapewnienie, że ta niedorzeczność nigdy nie zwycięży, są bezużyteczni. Potrzeba nam nowych starych – nowych nudnych, zrzędliwych, marudnych ludzi przesiąkniętych mądrością i perspektywą, tych, którzy byli wcześniej, tych, którzy nie potrafią poruszać się na Twitterze, tych, którzy nie mają pojęcia, co to znaczy „sygnalizować” lub „odczytać salę”, którzy powiedzą to, co musi zostać powiedziane, a mianowicie: „Starczy – nie tak się zachowujemy”.


Peter Savodnik – Amerykański dziennikarz, współpracował z Vanity Fair, publikował w „Guardianie”, „New York Times”, “The Atlantic” i innych. Jest autorem głośnej książki The Interloper: Lee Harvey Oswald Inside the Soviet Union opublikowanej w 2013.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Syria claims Israeli airstrikes target weapon shipments near Damascus

Syria claims Israeli airstrikes target weapon shipments near Damascus

TZVI JOFFRE


The last alleged Israeli attack was reported in Syria on Feb. 28, with strikes against Iranian targets near Damascus.

Syrian air defence batteries responding to what the Syrian state media said were Israeli missiles targeting Damascus, in a picture taken early on January 21st, 2019 / (photo credit: STR / AFP)

Syrian air defenses responded to an alleged Israeli airstrike near Damascus on Tuesday night, after a number of cargo flights between Iran and Syria were reported earlier in the day, according to Syrian media.

A Syrian military source claimed that the alleged Israeli strike targeted sites near Damascus and that most of the incoming missiles were intercepted and only material damage was caused, according to SANA.


.

The Syrian Capital Voice site reported that the strikes targeted a weapons shipment that arrived at the Damascus International Airport earlier in the day. Explosions were reported after the strikes as well, according to the news source, which stated that they were likely caused by stored ammunition exploding.

The news source added that the 1st Division of the Syrian military in Al-Kiswah also went on alert after the airstrikes.

Independent flight tracking sites reported earlier on Tuesday that a number of Iranian and Syrian flights from Qeshm Air, Mahan Air and the Syrian Air Force, which have all reportedly been used to smuggle Iranian weapons to Syria and Lebanon, traveled between Damascus and Tehran today.

The last alleged Israeli airstrike reported in Syria was reported on Feb. 28, with strikes against Iranian targets near Damascus.

The strikes in February came just days after an Israeli-owned commercial vessel was attacked by mines in the Gulf of Oman. While Israeli media reported that the strikes were an Israeli response to the attack on the ship, no official government or military statement was made on the matter. In the past, the IDF has often confirmed when it responded to specific attacks.

The strikes on Tuesday come as Iran places blame on Israel for a series of alleged attacks against Iranian vessels they claim occurred from 2019 until recent weeks.

The strikes are the eighth since January, with strikes attributed to Israel reported in eastern, southern and Western Syria in January and February.
Israel has struck a wider range of targets than usual since the start of the year, including a major attack against Iranian-linked strongholds further east near the Iraqi border.

Israeli Defense Minister Benny Gantz in February said Israel was taking action “almost weekly” to prevent Iranian entrenchment in Syria.
Tensions remain high in the region in the aftermath of the assassination of Iranian nuclear scientist Mohsen Fakhrizadeh just east of Tehran, which Iran blames on Israel, and the one-year anniversary of the US assassination of former IRGC Quds Force commander Qassem Soleimani in January. Israel’s northern border remains tense as well due to continued threats by the Lebanese Hezbollah terrorist organization to carry out a revenge attack against Israel in response to the death of a Hezbollah militant in Damascus in July in an airstrike blamed on Israel.

Concerns surrounding the Biden administration’s intent to return to the nuclear deal with Iran have also been raised in recent months, with Kochavi stating that he had ordered operational plans to strike Iran’s nuclear program to be ready if necessary.


Reuters contributed to this report.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Iran Enriching Uranium With New Advanced Machine Type at Underground Plant: IAEA

Iran Enriching Uranium With New Advanced Machine Type at Underground Plant: IAEA

Reuters and Algemeiner Staff


A view of the Natanz uranium enrichment facility 250 km (155 miles) south of the Iranian capital Tehran, March 30, 2005. Photo: REUTERS/Raheb HomavandiA view of the Natanz uranium enrichment facility 250 km (155 miles) south of the Iranian capital Tehran, March 30, 2005. Photo: REUTERS/Raheb Homavandi

Iran has started enriching uranium at its underground Natanz plant with a second type of advanced centrifuge, the IR-4, the UN nuclear watchdog said in a report obtained by Reuters on Tuesday, in a further breach of Tehran’s deal with major powers.

Last year Iran started moving three cascades, or clusters, of different advanced models from an above-ground plant at Natanz to the below-ground Fuel Enrichment Plant (FEP). It is already enriching underground with IR-2m centrifuges. The deal only lets it enrich there with first-generation IR-1 machines.

“On 15 March 2021, the Agency verified that Iran began feeding the cascade of 174 IR-4 centrifuges already installed at FEP with natural UF6,” the International Atomic Energy Agency said in a report to member states dated Monday, referring to uranium hexafluoride, the form in which uranium is fed into centrifuges for enrichment.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com