Archive | January 2024

Kolejne państwa zawieszają finansowanie UNRWA. Pracownicy agencji ONZ mieli brać udział w ataku Hamasu na Izrael

Wyrzutnie rakiet odkryte przez wojsko izraelskie w okolicy szkoły UNRWA w Bureij w Strefie Gazy, zdjęcie z 2 stycznia 2024


Kolejne państwa zawieszają finansowanie UNRWA. Pracownicy agencji ONZ mieli brać udział w ataku Hamasu na Izrael

Stanisław Skarżyński


Według informacji przekazanych ONZ przez Izrael pracownicy Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) mieli brać udział w ataku Hamasu na Izrael 7 października, podczas którego terroryści zamordowali 1,2 tys. osób i wzięli kilkuset zakładników.

W sobotę kolejne państwa odpowiedziały na te zarzuty zawieszeniem wsparcia dla UNRWA – na taki krok zdecydowały się Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Włochy i Wielka Brytania.

“Zjednoczone Królestwo jest oburzone zarzutami, że pracownicy UNRWA byli zaangażowani w atak 7 października na Izrael, który był odrażającym aktem terroru wielokrotnie potępionym przez brytyjski rząd. Zjednoczone Królestwo tymczasowo zawiesza jakiekolwiek finansowanie UNRWA, prowadzone jest dochodzenie w sprawie postawionych zarzutów. Wielka Brytania jest zaangażowana w dostarczenie pomocy humanitarnej ludności Gazy, która dramatycznie potrzebuje wsparcia” – napisano w oświadczeniu wydanym przez brytyjski rząd.

Organizacje palestyńskie skrytykowały decyzje Waszyngtonu, Londynu, Cranberry, Ottawy i Rzymu. Hussein al-Sheikh, sekretarz generalny Organizacji Wyzwolenia Palestyny (IPO), określił ją mianem “niosącej olbrzymie zagrożenie polityczne i humanitarne”. “Wzywamy do natychmiastowego odwrócenia tych decyzji” – stwierdził.

Skandal wybuchł w piątek, gdy komisarz generalny UNRWA Philippe Lazzarini poinformował, że agencja zwolniła i wszczęła dochodzenie w sprawie kilkorga pracowników agencji, których Izrael oskarżył o udział w ataku 7 października.

174 ofiary śmiertelne w Gazie

Izrael w ciągu ostatnich 24 godzin nie uczynił nic, co wskazywałoby, że piątkowa decyzja Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (ICJ) spowoduje zmiany w sposobie prowadzenia wojny w Gazie. Bardzo ciężkie walki toczone są w mieście Chan Junus w południowej części regionu. Wedle doniesień Czerwonego Półksiężyca pociski izraelskie spadły tam na szpital.

Według danych przedstawionych przez kontrolowane przez Hamas ministerstwo zdrowia Gazy w ciągu ostatniej doby zginęło 174 Palestyńczyków, a łączna liczba ofiar śmiertelnych toczonej przez Izrael wojny z Hamasem wynosi ponad 26 tys. osób. Rannych zostało prawie 65 tys. osób. Opisując te dane, agencje informacyjne podkreślają jednak, że ministerstwo zdrowia Gazy w swoich raportach nie rozróżnia ludności cywilnej od bojowników Hamasu, którzy są celem izraelskiej wojny.

Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (ICJ) w piątek nakazał Izraelowi ograniczenie konsekwencji humanitarnych wojny przeciwko Hamasowi. Nie wydał jednak postanowienia, które wprost nakazałoby Jerozolimie zaprzestania działań wojennych.

Sprawa wytoczona przez Republikę Południowej Afryki, której rząd zarzucił Izraelowi działania spełniające kryteria ludobójstwa, spotkała się ze stanowczym sprzeciwem Jerozolimy.

Władze palestyńskie wezwały Izrael do zaprzestania działań wojennych w Gazie, określając zawieszenie broni mianem “jedynego sposobu, by wykonać postanowienie ICJ”.

USA bombardują Hutich w Jemenie

Po piątkowym ataku Hutich na tankowiec “Marlin Luanda” siły amerykańskie po raz kolejny dokonały nalotów na pozycje tej wspieranej przez Iran bojówki w Jemenie.

Pływający pod banderą Wysp Marshalla statek, należący do międzynarodowego konsorcjum Trafigura, został w piątek trafiony rakietą do zwalczania celów nawodnych i stanął w ogniu. W gaszeniu pożaru brały udział jednostki flot Indii, Stanów Zjednoczonych i Francji.

Kilkanaście godzin później centrum dowodzenia sił amerykańskich (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu na kontrolowanym przez Hutich terytorium Jemenu ataku na “rakietę do zwalczania celów nawodnych, która była wymierzona w kierunku Morza Czerwonego i przygotowana do odpalenia”.



W komunikacie podkreślono, że rakieta stanowiła bezpośrednie zagrożenie dla ruchu handlowego i jednostek U.S. Navy w regionie, wobec czego zniszczenie rakiety było działaniem w samoobronie.

Huti to jedna z szeregu bojówek wspieranych przez Iran, która kontroluje duże obszary Jemenu. Po rozpoczęciu przez Izrael ataku na Gazę Huti rozpoczęli ostrzeliwanie za pomocą rakiet i dronów statków na szlakach handlowych prowadzących w kierunku Kanału Sueskiego, by wywrzeć presję na Izrael i wspierające Jerozolimę państwa.

W wyniku działań Hutich duża część statków płynących z Azji do Europy wybiera obecnie dłuższą trasę wokół Afryki. Od około miesiąca siły brytyjskie i amerykańskie prowadzą naloty na Hutich w Jemenie, na co Iran odpowiedział m.in. atakami na cele w Afganistanie i Pakistanie. Eksperci uważają jednak, że Iran nie zdecyduje się na otwarte zaangażowanie w konflikt zbrojny w regionie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Izrael przed Trybunałem: czy w Gazie trwa ludobójstwo?

Zniszczenia po izraelskim nalocie na miasto Gaza. Fot. Palestinian News Information Agency


Izrael przed Trybunałem: czy w Gazie trwa ludobójstwo?

Jagoda Grondecka


Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze orzeknie, czy Izrael dopuszcza się w Gazie ludobójstwa. Materiał dowodowy zawiera liczne wypowiedzi izraelskich polityków, którzy nie czynią rozróżnienia między bojownikami Hamasu a ludnością cywilną. Czy to wystarczy, by dowieść ludobójczego zamiaru? Pisze Jagoda Grondecka.

Wojna w Gazie nie trwała pełnych stu dni, gdy Izrael został oskarżony przez RPA o naruszenie przepisów Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, najwyższy organ sądowy ONZ, wysłuchał obu stron i, jak oczekują eksperci, w najbliższych tygodniach zdecyduje, czy wniosek jest zasadny.

Pierwsze przesłuchanie w Hadze odbyło się 11 stycznia. Zespół prawników reprezentujących RPA usiłował udowodnić, że Izrael dopuścił się zbrodni poprzez „popełnianie i niepowstrzymanie czynów ludobójczych”. Izrael zarzuty RPA stanowczo odrzuca. „Użycie terminu »ludobójstwo« w odniesieniu do uprawnionych ataków Izraela na Hamas, Islamski Dżihad i inne organizacje terrorystyczne w Gazie wypacza jego znaczenie. Izrael toczy wojnę z Hamasem, nie z mieszkańcami Gazy” – czytamy na stronie internetowej Izraelskich Sił Obrony.

Ministerstwo zdrowia w Strefie Gazy podaje, że w izraelskich atakach na Gazę życie straciło dotychczas ponad 23 tys. Palestyńczyków, w większości kobiet i dzieci. Większość spośród 2,2 mln mieszkańców Strefy została wewnętrznie przesiedlona. Organizacje humanitarne biją na alarm, że wielu z nich grożą choroby i głód.

Proces przed Trybunałem prawdopodobnie potrwa latami, lecz jeśli sędziowie uznają, że wniosek RPA jest wystarczająco prawdopodobny, mogą zdecydować o zastosowaniu środków tymczasowych. Strona oskarżająca wniosła o nakazanie Izraelowi zatrzymania wszelkich operacji wojskowych w Strefie Gazy. Zdaniem Izraela byłoby to pogwałcenie jego prawa do samoobrony.

Choć może wydawać się osobliwe, że wniosek do MTS złożyło państwo, które z Izraelem ani Palestyną nie graniczy, a wojna nie uderza w nie bezpośrednio, nie jest to pierwszy taki przypadek. W listopadzie 2019 roku Gambia zainicjowała przed Trybunałem wniosek przeciwko Mjanmie w sprawie zbrodni popełnianych na społeczności Rohingjów. Dwa miesiące później Trybunał orzekł, że zostały wypełnione przesłanki do zastosowania środków tymczasowych (choć innych niż te, których oczekiwała Gambia). Sędziowie uznali, że Mjanma nie wykazała, co zrobiła, by zapewnić Rohingjom bezpieczeństwo, i nakazał władzom powzięcie wszelkich środków będących w jej mocy, aby zapobiec czynom o charakterze ludobójczym i podżeganiu do takich czynów. Władze Mjanmy zostały również zobowiązane do  składania okresowych raportów.

Co mówi prawo

W swoim wniosku prawnicy reprezentujący RPA cytowali Rafała Lemkina, polskiego Żyda, który w 1944 roku ukuł pojęcie ludobójstwa, by oddać ogrom niemieckich zbrodni. Lemkin, któremu udało uciec się do Stanów Zjednoczonych, spędził powojenne lata na lobbowaniu na rzecz przyjęcia konwencji dotyczącej ludobójstwa. Odniósł jedynie częściowe zwycięstwo. Choć w 1948 roku powstała Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, Lemkin był przekonany, że tylko USA są wystarczająco potężne, by przekonać państwa świata do jej ratyfikacji. Jednak to właśnie same Stany Zjednoczone nie chciały o tym słyszeć, obawiając się, że przyjęcie takiego prawa otworzyłoby drogę do osądzenia ich samych za zbrodnie na rdzennych mieszkańcach Ameryki. Gdy umierał w 1959 roku, konwencja wciąż nie była ratyfikowana. Tak pozostało przez kolejne niemal trzy dekady, aż do decyzji administracji prezydenta Reagana w 1988 roku.

Jeszcze nigdy w historii nie zdarzyło się, by Międzynarodowy Trybunał orzekł, że jakiekolwiek państwo jest winne tej zbrodni. W 2007 roku uznał Serbię za winną temu, że nie zapobiegła ludobójstwu w Bośni i Srebrenicy, ale nie sam ludobójczy czyn; rozpoczęty w 2022 roku proces przeciwko Rosji wciąż trwa.

Zdaniem ekspertów wynika to z bardzo ścisłej definicji ludobójstwa zapisanej w prawie i wynikających z niej trudności w udowodnieniu go. Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa definiuje je jako „czyn dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych” i wymienia szereg aktów przemocy, które mogą kwalifikować się jako ludobójcze. Należą do nich: zabijanie członków grupy, powodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, rozmyślne tworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego wyniszczenia fizycznego, stosowanie środków, które mają na celu zahamowanie urodzin w obrębie grupy, a także odbieranie członkom grupy dzieci i przekazywanie ich innym osobom.

– „Ludobójstwo” jest słowem często używanym w różnych kontekstach – w debacie politycznej, by potępić przeciwników, przez decydentów zaangażowanych w zapobieganie okrucieństwom, przez badaczy nauk społecznych na określenie grupowej przemocy na dużą skalę, wreszcie – przez filozofów i teologów, by opisać wielkie zło – tłumaczy Ernesto Vardeja, dyrektor Instytutu Badań Nad Ludobójstwem Uniwersytetu Notre Dame. – Ta koncepcja ma jednak swoją konkretną definicję prawną, która nie pokrywa się w zupełności z innymi kontekstami, a pozew RPA będzie rozpatrywany właśnie w odniesieniu do tej prawnej definicji.

Zdaniem Menachema Rosensafta, prawnika z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, działania Izraela nie wypełniają znamion ludobójstwa. – Celem Izraela nie jest wyeliminowanie Palestyńczyków. Celem Izraela jest wyeliminowanie Hamasu, który stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Izraela i jego populacji. Izrael prowadzi wojnę w obronie swojej populacji po barbarzyństwie, jakiego Hamas dopuścił się 7 października. Wszyscy, włącznie z premierem Netanjahu, rozumieją, że kiedy wojna się skończy, palestyńscy mieszkańcy Gazy wciąż będą mieszkać w Gazie. Celem nie jest więc ich eliminacja i przez to pojęcie ludobójstwa nie znajduje zastosowania – twierdzi i dodaje: – Uważam, że ten pozew został złożony przez RPA w złej wierze. Poza drobną wzmianką na wstępie o ataku Hamasu pozew całkowicie ignoruje fakt, że Hamas dokonał tego, nazywam to pogromem, przeciwko Izraelowi.

Dla definicji ludobójstwa poza słowami Konwencji istotne jest także dotychczasowe orzecznictwo sądów międzynarodowych: Międzynarodowego Trybunału Karnego, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i tworzonych ad hoc trybunałów takich jak Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy, Jugosławii, Kosowa, Kambodży czy innych.

8 stycznia ONZ opublikowała raport, w którym stwierdza, że zbrodnie, których dopuścił się Hamas podczas ataku 7 października – w tym morderstwa, wzięcie zakładników i tortury, w tym seksualne, mogą zostać uznane za zbrodnie wojenne, a zważywszy na ich skalę – także za zbrodnie przeciwko ludzkości.

Ludobójstwo zaczyna się od intencji

W międzynarodowym prawie karnym nie istnieje żadna hierarchia zbrodni, ludobójstwo jest jednak trudniejsze do udowodnienia niż zbrodnie wojenne czy zbrodnie przeciwko ludzkości. Kluczowe dla przesądzenia o nim jest udowodnienie intencji sprawcy. Nie wystarczy po prostu wykazać, że dokonane czyny poskutkowały zbiorowym zniszczeniem. – Trzeba udowodnić, że sprawcy to zaplanowali. Zamiar i motyw są traktowane odrębnie. Sprawca może mieć różne motywy czy powody popełnienia ludobójstwa, takie jak wymierzenie kary, usunięcie zagrożenia dla własnego bezpieczeństwa, przejęcie ziemi itp. Jednak tym, co jest prawnie konieczne do udowodnienia ludobójstwa, jest zamiar, niezależnie od motywu – tłumaczy.

Złożony przez RPA pozew uwzględnia ten wymóg. Materiał dowodowy zawiera szereg cytatów izraelskich oficjeli i decydentów, w tym premiera Benjamina Netanjahu, które zdaniem prawników strony oskarżającej mają dowodzić ludobójczych zamiarów. „Szczególne ludobójcze zamiary Izraela są zakorzenione w przekonaniu, że w rzeczywistości »wróg« to nie tylko militarne skrzydło Hamasu, czy w ogóle Hamas, ale jest osadzony w strukturze życia Palestyńczyków w Gazie” – powiedziała reprezentująca RPA Tembeka Ngcukaitobi. Jej zdaniem izraelscy przywódcy „wprost wyrazili ludobójcze intencje w Gazie”. Chodzi między innymi o takie wypowiedzi, jak:

– Słowa prezydenta Izaaka Herzoga z 12 października 2023 roku: „Cały tamten naród jest odpowiedzialny. Retoryka o cywilach, którzy nie są świadomi ani zaangażowani, jest nieprawdziwa. To absolutna nieprawda. […] I będziemy walczyć, aż złamiemy ich kręgosłup”.

– Słowa ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira z 10 listopada 2023 roku: „Żeby była jasność, gdy mówimy, że trzeba zniszczyć Hamas, mowa również o tych, którzy świętują, wspierają, rozdają cukierki – oni wszyscy są terrorystami i także powinni być zniszczeni”.

– Słowa ministra obrony Joawa Gallanta z 9 października 2023 roku, który zalecił „całkowite oblężenie Gazy”. „Żadnego prądu, żadnego jedzenia, żadnej wody, żadnego paliwa. Wszystko jest odcięte. Walczymy z ludzkimi zwierzętami i postępujemy adekwatnie”.

Obrona Izraela argumentowała, że wypowiedzi wysokich rangą izraelskich polityków i dowódców były stricte retoryczne i nie stanowiły decyzji politycznych.

Eksperci nie są zgodni co do tego, czy powyższe i inne, podobne w tonie wypowiedzi wystarczą, by sąd uznał, że działania Izraela w Gazie noszą znamiona ludobójczych zamiarów. – To naprawdę godne uwagi, jak bardzo język izraelskich przywódców nie czyni żadnego rozróżnienia między bojownikami Hamasu – a więc przeciwnikiem militarnym – a cywilami w Gazie. Wniosek RPA jest jedynie pierwszą salwą i bez wątpienia przedstawionych będzie o wiele więcej dowodów, ale już teraz jest bardzo silny i przekonujący – uważa Raz Segal, izraelski historyk z Uniwersytetu Stockton.

Innego zdania jest David Simon, dyrektor Programu Studiów Nad Ludobójstwem Uniwersytetu Yale. – RPA przedstawiła tak mocne argumenty, jak tylko mogła. Sprawa jest jednak mniej silna, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nie wystarczy przytoczyć okropne i oburzające cytaty. Będą musieli wykazać, że te cytaty rzeczywiście opisują politykę, która doprowadziła do opisanych wcześniej czynów. W niektórych przypadkach może istnieć taki związek – zależy to od polityki i poziomu przywództwa.

Yuval Shany, kierownik katedry prawa międzynarodowego publicznego na Uniwersytecie Hebrajskim w Tel Awiwie, także podkreśla, że zasadnicze znaczenie ma wykazanie bezpośredniego przełożenia wypowiedzi decydentów na wprowadzaną w życie politykę. – Nie wystarczy, że ktoś w Izraelu coś powiedział. Musi być udowodnione, że akcje izraelskich sił zbrojnych były kierowane tą wypowiedzią, że stanowiła ona instrukcję – tłumaczy.

Zdaniem Menachema Rosensafta „fakt, że niektórzy członkowie obecnego rządu są skrajnie prawicowymi ultranacjonalistami, ekstremistami, którzy poczynili bardzo obraźliwe stwierdzenia, nie czyni tego polityką rządu ani zamiarem armii”.

Prawnicy RPA przywołali także słowa premiera Netanjahu o Amalek, odnoszące się do biblijnej przypowieści o wrogim Izraelowi plemieniu, ostatecznym wrogu i całkowitym jego zniszczeniu. Według Ernesto Vardeji, odniesienie do Amalekitów jest „w każdym wymiarze ludobójcze”: – Biblijna historia o Amalek nie ma mnogości interpretacji. Istnieje tylko jedna. To historia całkowitego zniszczenia całej grupy, która jest widziana jako jedność. Język religijny jest bardzo ważny dla Izraela, nawet dla jego świeckich obywateli, bo odgrywa istotną rolę polityczną i kulturową – przekonuje badacz ludobójstwa.

Przed kim broni się Izrael?

Izrael odpierał zarzuty RPA, opierając się na prawie do samoobrony i przekonując, że odpowiedzialność za ofiary wśród ludności cywilnej spoczywa na Hamasie. Galit Raguan, p.o. dyrektorki wydziału sprawiedliwości międzynarodowej izraelskiego ministerstwa sprawiedliwości, powiedziała, że Hamas przechwytuje pomoc humanitarną i przekazuje swoim bojownikom.

W prezentacji przed Trybunałem przekonywała także, że Izrael przeszukuje szkoły, magazyny ONZ i szpitale, ponieważ przebywali w tych miejscach członkowie Hamasu i dodała, że Izrael ostrzega mieszkańców Gazy przed nadchodzącymi bombardowaniami, zrzucając ulotki i dzwoniąc do nich. „Nieuniknione ofiary śmiertelne i ludzkie cierpienie podczas każdego konfliktu nie są same w sobie wzorem postępowania, który wykazuje prawdopodobne zamiary samobójcze” – powiedział reprezentujący Izrael Christopher Stake.

– Musimy wziąć pod uwagę, dlaczego konkretne miejsce było bombardowane. Ataki na budynki cywilne bez dobrego powodu są wysoce problematyczne i powinny być ukarane. Z drugiej strony, jeśli mamy centrum dowodzenia Hamasu w tunelu, który jest celowo umieszczony pod szkołą czy obozem dla uchodźców, to komplikuje całą sprawę [prawo międzynarodowe dopuszcza wyłączenie szpitala spod ochrony, jeśli jest używany do prowadzenia operacji wojskowych; jednocześnie zabrania używania szpitala i jego pacjentów w charakterze tzw. ludzkich tarcz – przyp. aut]. Wtedy pojawia się pytanie o priorytet. Czy ważniejsze jest zdobyć pewność, że Hamas nie powróci, by dokonać kolejnego ataku i zabić 1500 cywili [ONZ podaje liczbę 1200 zabitych – przyp. aut.], gwałcić kobiety i brać zakładników? – uważa Menachem Rosenseft.

Eksperci przypominają jednak, że Izrael wielokrotnie atakował miejsca, które wcześniej wskazywał jako bezpieczne, przez co argument z „uczciwego ostrzeżenia” traci rację bytu. – Gazańczycy sami byli celem ataków, gdy chronili się w rzekomo bezpiecznych miejscach. Co więcej, duże połacie Gazy zostały zniszczone. Nie jestem pewien, jak Izrael może to wytłumaczyć, skoro na swoją obronę mówi: „podjęliśmy kroki, aby nie robić takich rzeczy”, ale i tak je robił – komentuje. Zdaniem Raza Segala izraelskie ostrzeżenia przypominają bardziej dokonywanie obławy niż polecenie ewakuacji. – Wiemy z relacji Palestyńczyków, że byli atakowani, gdy uciekali z północy na południe lub odwrotnie – przypomina.

– Izraelowi i Izraelczykom wydaje się, że walczą z barbarzyńcami. To jest wojna kolonialna. Historia prawa międzynarodowego pojawia się tam, gdzie ma ono zastosowane do wojen między „cywilizowanymi narodami”, czyli Europejczykami. Nigdy zaś nie miało znajdować zastosowania do wojen kolonialnych, w których „cywilizowane” narody walczyły z „dzikusami”. Widzimy wypowiedzi [izraelskich decydentów – przyp. aut.] o tym, że Gazańczycy że to „ludzkie zwierzęta”, potwory, dzikusy, naziści. A gdy walczymy z nazistami, prawo nie obowiązuje – uważa Raz Segal.

Cokolwiek postanowi Trybunał, zmiana już zachodzi

Trybunał powiedział, że ogłosi swoją decyzję niebawem, choć nie podał konkretnej daty. Większość ekspertów przewiduje, że wydarzy się to w ciągu kilku tygodni. Trudno przewidzieć, jak będzie brzmiało orzeczenie sądu. Może on postanowić o różnych rodzajach środków tymczasowych, jak nakazanie Izraelowi dopuszczania do Gazy większej ilości pomocy humanitarnej. Nie będzie to równoznaczne ze stwierdzeniem, że w Gazie dochodzi do ludobójstwa, ale zasygnalizowałoby powagę sytuacji i konieczność podjęcia kroków, by zapobiec jej pogorszeniu.

– Na tym wstępnym etapie chodzi o możliwość wystąpienia ludobójstwa, a nie ostateczny werdykt. Podejrzewam, że uznają [sędziowie – przyp. aut.] prawo Izraela do samoobrony, ale stwierdzą, że podejmowanie w tym celu środków potencjalnie ludobójczych nie jest ani konieczne, ani zgodne z prawem. Myślę również, że Izrael zostanie poproszony o samokontrolę i złożenie własnego raportu w kwestii tego, czy izraelscy politycy i urzędnicy państwowi swoimi podżegającymi wypowiedziami mogli nawoływać do ludobójstwa – przewiduje David Simon. – Nie jestem pewien, czy Trybunał uzna, że domniemane ludobójcze zamiary Izraela zostały udowodnione.


Jagoda Grondecka – Iranistka, publicystka i komentatorka ds. bliskowschodnich. Dziennikarka, iranistka, komentatorka ds. bliskowschodnich. W 2020 roku została laureatką nagrody medialnej Pióro Nadziei.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


79 lat temu Armia Czerwona otworzyła bramy obozu Auschwitz

Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Auschwitz po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną. Fot. PAP/CAF/Reprodukcja


79 lat temu Armia Czerwona otworzyła bramy obozu Auschwitz

Marek Szafrański


27 stycznia 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej otworzyli bramy niemieckiego obozu Auschwitz. Skrajnie wyczerpani więźniowie, których było w nim jeszcze około 7 tys., w tym pół tysiąca dzieci, witali ich jako wyzwolicieli.

Niemcy rozpoczęli przygotowania do likwidacji Auschwitz w sierpniu 1944 r. Sukcesywnie ewakuowali więźniów w głąb Rzeszy. Do połowy stycznia 1945 r. wyekspediowali około 65 tys. osób, w tym niemal wszystkich Polaków, Rosjan i Czechów. Mimo zbliżania się oddziałów sowieckich kontynuowali uśmiercanie Żydów. Komory gazowej po raz ostatni użyli w listopadzie 1944 r.

Ostateczną likwidację obozu Niemcy zaczęli, gdy ruszyła ofensywa sowiecka. Rozpoczęli ewakuację więźniów “marszami śmierci”. Z obozu macierzystego Auschwitz I oraz podobozów wyprowadzili 58 tys. osób.

Pod koniec 1944 r. Niemcy palili dokumenty i zacierali świadectwa zbrodni: zasypywali doły z ludzkimi prochami, rozebrali do fundamentów krematorium IV i przygotowali do wysadzenia pozostałe trzy. Zniszczyli je tuż przed opuszczeniem obozu.

17 stycznia 1945 r. odbył się w KL Auschwitz ostatni apel. Stanęło do niego 67 012 więźniarek i więźniów, w tym w Auschwitz I i Auschwitz II-Birkenau 31 894, a w podobozach 35 118 osób.

Ostateczną likwidację obozu Niemcy zaczęli, gdy ruszyła ofensywa sowiecka. Rozpoczęli ewakuację więźniów “marszami śmierci”. Z obozu macierzystego Auschwitz I oraz podobozów wyprowadzili 58 tys. osób.

Piesze kolumny docierały głównie do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd otwartymi wagonami transportowano ich do obozów w głębi Rzeszy. Podczas akcji zginęło co najmniej 9 tys. więźniów.

W Auschwitz i Birkenau zostało około 9 tys. więźniów, w tym pół tysiąca. Esesmani uznali, że nie nadają się do pieszej ewakuacji i zamierzali ich zgładzić. Zdążyli zabić około 700 z nich.

W Auschwitz, Birkenau i Monowitz wyzwolenia doczekało łącznie około 7 tys. więźniów, a pół tysiąca w podobozach w Starej Kuźni, Blachowni Śląskiej, Świętochłowicach, Wesołej, Libiążu, Jawiszowicach i Jaworznie.

26 stycznia obóz opuściła większość załogi SS. Więźniowie, nie zważając na ostrzeliwujących ich ostatnich wartowników, szukali żywności i odzieży. Wielu zginęło. Umierali też z powodu zjedzenia zbyt dużych ilości żywności. Część więźniów, głównie personelu szpitali obozowych, podjęła próbę samoorganizacji życia obozowego i pomocy obłożnie chorym.

Historyk Andrzej Strzelecki podał, że rozkaz zajęcia Oświęcimia otrzymała 60. Armia I Frontu Ukraińskiego, która nacierała lewym brzegiem Wisły, od strony Krakowa w kierunku Górnego Śląska. Celem było częściowe okrążenie Niemców i zmuszenie do wycofania się z niezwykle ważnego regionu przemysłowego.

26 stycznia czerwonoarmiści przekroczyli Wisłę. Dzień później zwiadowcy 100. Lwowskiej Dywizji Piechoty przed południem weszli do podobozu Monowitz. W południe dotarli do centrum Oświęcimia, a krótko potem skierowali się w rejon obozu macierzystego Auschwitz I i obozu Auschwitz II-Birkenau. Przy pierwszym napotkali na opór wycofujących się Niemców, który przełamali. Obozy wyzwolili około godziny 15.

W walkach z Niemcami w rejonie Auschwitz I, Auschwitz II-Birkenau, podobozu Monowitz i miasta Oświęcim zginęło 231 żołnierzy Armii Czerwonej. 66 zginęło w strefie obozowej.

Część byłych więźniów tuż po wyzwoleniu wróciła do domów. Pozostali zostali umieszczeni w szpitalach zorganizowanych w byłych już obozach przez sowieckie wojskowe służby medyczne oraz mieszkańców Oświęcimia i okolicy. Leczonych w nich było ponad 4,5 tys. byłych więźniów z ponad 20 krajów, w większości Żydów. Wśród nich było ponad 200 dzieci.

W Auschwitz, Birkenau i Monowitz wyzwolenia doczekało łącznie około 7 tys. więźniów, a pół tysiąca w podobozach w Starej Kuźni, Blachowni Śląskiej, Świętochłowicach, Wesołej, Libiążu, Jawiszowicach i Jaworznie.

Zdaniem historyków Muzeum Auschwitz, Armia Czerwona nie była w stanie wcześniej dotrzeć do Auschwitz, gdyż bliższe informacje o obozie otrzymała dopiero po zajęciu Krakowa, 18 stycznia.

Część byłych więźniów tuż po wyzwoleniu wróciła do domów. Pozostali zostali umieszczeni w szpitalach zorganizowanych w byłych już obozach przez sowieckie wojskowe służby medyczne oraz mieszkańców Oświęcimia i okolicy. Leczonych w nich było ponad 4,5 tys. byłych więźniów z ponad 20 krajów, w większości Żydów. Wśród nich było ponad 200 dzieci. Chorzy znajdowali gościnę w prywatnych domach. Większość byłych więźniów opuściła szpitale w ciągu trzech-czterech miesięcy po wyzwoleniu.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. (PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Top UN court rejects South African bid to halt war against Hamas

Top UN court rejects South African bid to halt war against Hamas

JNS.org News*


Israel is provisional, with a final decision potentially coming in years.

.
A man looks at television screens that are broadcasting a court hearing from the International Court of Justice in the law suit of South Africa against Israel, at a shop in Jerusalem on Jan. 26, 2024. Photo by Chaim Goldberg/Flash90.

The International Court of Justice, the main judicial arm of the United Nations, rejected a request on Friday from South Africa to order a halt to Israel’s defensive war against Hamas in the Gaza Strip.

In its provisional ruling, the high court insisted that the Jewish state take all necessary means to prevent actions that could lead to genocide, and it dismissed South Africa’s demand that residents of the northern Gaza Strip be allowed to return to the area immediately.

A final decision from the court could take years. Friday’s ruling is binding according to international law, yet the court lacks an enforcement mechanism.

The court, which is based in The Hague, ordered Israel to “take all measures within its power” to prevent the commission of genocide against Palestinians in Gaza, to ensure that Israel Defense Forces troops do not commit acts of genocide and to punish alleged public incitement to genocide.

The ruling also called on Jerusalem to “take effective measures to preserve evidence” of military actions that might fall under the Convention on the Prevention and Punishment of the Crime of Genocide and submit a report to the court within a month.

Israel must also take “immediate and effective measures to enable the provision of urgently-needed, basic services and humanitarian assistance to address the adverse conditions of life faced by Palestinians” in the enclave, which is controlled by the Hamas terror group.

‘Mark of disgrace’

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu said that the court “rightly rejected the outrageous demand to deny” Israel the right to defend itself against terrorism.

“The very claim that Israel is committing genocide against Palestinians is not just false, it is outrageous, and the court’s willingness to discuss it at all is a mark of disgrace that will not be erased for generations,” he added.

Netanyahu vowed to continue the war against Hamas until “absolute victory,” and until all 136 hostages are returned and Gazans no longer pose a threat to Israel.

Israeli Defense Minister Yoav Gallant stated that the court “went above and beyond when it granted South Africa’s antisemitic request to discuss the claim of genocide in Gaza, and now refuses to reject the petition outright.”

“The State of Israel does not need to be lectured on morality in order to distinguish between terrorists and the civilian population in Gaza,” Gallant said. “Those who seek justice, will not find it on the leather chairs of the court chambers in The Hague. They will find it in the Hamas tunnels in Gaza, where 136 hostages are held, and where those who murdered our children are hiding.”

‘Grossly unfounded case’

Israel “narrowly escaped diplomatic disaster in The Hague, but a dangerous precedent was set,” wrote Eugene Kontorovich, a law professor at George Mason University and director of its Center for the Middle East and International Law. “The court gave itself authority into supervise the conduct of democratic countries’ wars, under the pretext of looking for genocide.”

The court “will surely be used in the future to cause diplomatic harm to Israel,” Kontorovich added. “Israel should immediately follow America’s lead and quit the court’s jurisdiction.”

The international court can adjudicate cases between states, either with the defendant state’s explicit permission or by prior international agreement or formal notification to the court.

The basis for this trial is the Convention on the Prevention and Punishment of the Crime of Genocide, established in 1948 in response to the crimes of the Holocaust and signed by Israel and South Africa. Genocide refers to the intentional destruction “in whole or in part” of “a national, ethnical, racial or religious group,” per the convention.

Israel is the fifth country to face the charge of genocide at the International Court of Justice.

Israel has been at war with Hamas since the terrorist group invaded the northwestern Negev on Oct. 7, murdering 1,200 people, wounding thousands more and kidnapping more than 240. Israel’s stated military goals are to destroy Hamas as a political and military entity in Gaza, free the hostages and ensure that Gazans can never again threaten Israel.

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu reportedly met on Thursday with senior legal officials and government ministers to prepare for the ruling. Among those attending was legal adviser to the government Gali Baharav-Miara, Justice Minister Yariv Levin, Strategic Affairs Minister Ron Dermer and National Security Council head Tzachi Hanegbi.

John Kirby, coordinator for strategic communications at the National Security Council of the White House, said on Jan. 3 that South Africa’s charge of genocide against Israel is “meritless, counterproductive, completely without any basis whatsoever.”

On Tuesday, 210 members of the U.S. Congress penned an open letter to U.S. Secretary of State Antony Blinken condemning South Africa for filing “a grossly unfounded case against Israel at the International Court of Justice.”

“South Africa’s accusation of genocide against Israel exposes how far Israel’s enemies will go in their attempts to demonize the Jewish state,” the congressmen wrote.

While South Africa barely acknowledged the Hamas terrorists, “who gleefully massacred, mutilated, raped and kidnapped innocent civilians” on Oct. 7, it made “grossly unfounded and defamatory charges against Israel on the world stage,” the U.S. lawmakers added.

International Christian Embassy Jerusalem expressed its “utter dismay” at the court’s ruling, which it said “only compounds the shock and pain” of Hamas’s Oct. 7 terror attack.

“That the wide majority of justices on the court would sit calmly at the reading of its rulings on the eve of Jan. 27, set aside by the international community as International Holocaust Remembrance Day, only deepens our disappointment at the world’s betrayal of the Jewish state and people,” the embassy stated. “This decision inverts justice and is built on decades of the United Nations and all its forums becoming the world’s most cunning purveyors of antisemitism.”

“These global institutions were founded with honorable intentions, including to prevent a repeat of the Nazi genocide against the Jews, yet these very forums are now placing Israel in grave danger by giving credence to these outrageous claims it is committing genocide in Gaza,” it added.

“Today’s determinations by the ICJ, including wholesale dismissal of the atrocities inflicted by Hamas, its failure to consider the compelling evidence put forward by Israel and their reliance on the United Nations, including the discredited UNRWA and UNHRC bodies, must bring into question the court’s lack of impartiality and credibility,” according to Arsen Ostrovsky, a human rights attorney and CEO of the International Legal Forum.

“Although it should be underscored that the ICJ decision to grant provisional measures did not make any determination as to the substance of South Africa’s allegations, nor did it order a ceasefire or compel Israel to stop its military operations, it may now create a dangerous precedent,” Ostrovsky told JNS. “Such low threshold, whereby any state can initiate baseless and politicized proceedings, seeking to constrain the ability of democracies, such as Israel, to fight jihadist terror.”

“It should also not go unnoticed that this decision has been handed down on the eve of International Holocaust Remembrance Day,” he added. “The very term ‘genocide’ was created in the wake of the Holocaust, to describe the attempted annihilation of the Jewish people, and is now being unconscionably weaponized and subverted by South Africa, in the wake of the single largest massacre of Jews, since the Holocaust itself.”

‘Out of context’

Bethlehem Municipality employees raise a South African flag as a sign of appreciation for its lawsuit against Israel to the International Court of Justice, in the West Bank city of Bethlehem on Jan. 16, 2024. Photo by Wisam Hashlamoun/Flash90.

‘Quotes taken out of context’

In one piece of alleged evidence, South Africa showed Netanyahu citing the biblical commandment to “wipe out the seed of Amalek,” a tribe described in the Torah that mercilessly, persistently and opportunistically attacks the Jews.

In another claim, South Africa purported to show Israeli soldiers celebrating as they blew up a part of the Shejaia neighborhood in Gaza City.

Avraham Shalev, an adviser and specialist in public law at the Kohelet Policy Forum, told JNS that “the quotes of anyone who isn’t directly involved with the decision-making process of the war are not relevant for establishing intent.”

“Many of these quotes were taken out of context,” Shalev said of the quotations that South Africa cited from members of the Israeli war cabinet. He noted that Israel’s accusers claimed that Gallant’s statement that Israel is “fighting human animals” was “genocidal, but it is clear he was talking about Hamas fighters.”

South Africa continued to charge what it called “acts of genocide.”

The delegation mostly referenced statistics about the scale of the destruction throughout the Gaza Strip and alleged that the scale of destruction of property and loss of civilian lives demonstrates a purposeful attempt by the IDF to destroy the Palestinians living in the Strip.

The six-person Israeli delegation, headed by British law professor and leading international law expert Malcolm Shaw, argued before the court on Jan. 12. It argued that the conflict in Gaza cannot be discussed outside the context of the Oct. 7 attacks.

Israeli attorney Tal Becker described some of the atrocities committed on Black Saturday “not because these acts, however sadistic and systematic, release Israel of its obligations to uphold the law as it defends its citizens and territory, but because it is impossible to understand the armed conflict in Gaza without appreciating the nature of the threat that Israel is facing and the brutality and lawlessness of the armed force confronting it.”

Becker accused South Africa of purposefully misrepresenting the conflict. “The events of that day are all but ignored in the applicant’s submissions,” Becker said. He added that the events of Oct. 7 established a legal basis for Israel to declare war and pursue legitimate enemy targets.

On the subject of intent, the Israel delegation strongly opposed South Africa’s description of Israeli policy as targeting civilians.

“Israel’s lawful aims in Gaza have been clearly and repeatedly articulated by its prime minister, its defense minister and all members of the War Cabinet,” Israel said. Its legal team also cited the official IDF directive to soldiers to “distinguish between combatants and civilians.”

The team concluded that Israel’s persistent efforts to protect civilians, by dropping leaflets with orders to evacuate, by securing humanitarian corridors in Gaza and by providing humanitarian aid shows a clear lack of intent to commit genocide.

“To produce random quotes which are not in conformity with government policy is misleading at best,” Shaw said.

Israel argued further that the “acts of genocide” that South Africa alleges are legitimate acts of war. Becker accused South Africa of ignoring the ongoing military conflict in Gaza and painting the situation only as a series of Israeli actions against an unarmed population.

“In the applicant’s telling, it is almost as if there is no intensive armed conflict taking place between two parties at all, no grave threat to Israel and its citizens, only an Israeli assault on Gaza,” he said.

Shaw also argued that the reality of the ongoing conflict in Gaza and Hamas’s consistent use of civilian installations to launch its attacks renders the term “genocide” inapplicable.

Civilians suffer in all armed conflicts, “especially when a side attacks civilians and is unconcerned” by the welfare of civilians on its side, he said.

“Not every conflict is genocidal. The crime of genocide in international law and under the Genocide Convention is a uniquely malicious manifestation and stands alone among violations of international law as the zenith of evil, the crime of crimes, ultimate in wickedness,” he added.

The Israeli team argued that the court interceding in the ongoing war would remove Israel’s right and ability to defend itself.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


TV7 Israel News – Swords of Iron, Israel at War – Day 112

TV7 Israel News – Swords of Iron, Israel at War – Day 112

TV7 Israel News


 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com