Dr. Mordechai Kedar speaks of Jewish land rights in today’s world.
Nan Greer
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
Dr. Mordechai Kedar speaks of Jewish land rights in today’s world.
Nan Greer
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
Źli przywódcy – prawdziwa tragedia Palestyńczyków Khaled Abu Toameh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
AP, najpierw za Jasera Arafata, a potem za Mahmouda Abbasa, okazała się nie różnić od większości arabskich dyktatur, gdzie nie istnieje demokracja ani wolność słowa i wolne media. (Zdjęcie: Abid Katib/Getty Images)
Autonomia Palestyńska (AP) na Zachodnim Brzegu i Hamas w Strefie Gazy mogą być ze sobą w stanie wojny, ale te dwie rywalizujące strony zgadzają się w jednej sprawie: uciszaniu i zastraszaniu swoich krytyków. Oczywiście, nie jest to nic nowego dla tych, którzy znają niedemokratyczną naturę AP i Hamasu.
Pod rządami AP i Hamasu Palestyńczycy mogą swobodnie krytykować Izrael i podżegać przeciwko niemu. Kiedy jednak chodzi o krytykowanie przywódców AP i Hamasu, reguły gry są inne. Taka krytyka uważana jest za “przestępstwo” i odpowiedzialni za nią często znajdują się za kratkami lub poddani są innym karom.
Oczywiście nie tego oczekiwali Palestyńczycy od swoich przywódców. Po podpisaniu Porozumień z Oslo i ustanowieniu AP ponad 20 lat temu Palestyńczycy mieli nadzieję na demokrację i wolność słowa. Jednak AP, najpierw za Jasera Arafata, a potem za Mahmouda Abbasa, okazała się nie różnić od większości arabskich dyktatur, gdzie nie istnieje demokracja ani wolność słowa i wolne media.
W przeszłości Palestyńczycy mieli do czynienia z jednym tylko reżimem (AP), który nie honoruje wolności słowa, ale w ostatnich 10 latach stali się również ofiarami innego represyjnego rządu (Hamasu), który rządzi żelazną pięścią w Strefie Gazy i dławi wszystkie formy wolności słowa, obierając za cel każdego, kto odważa się mówić głośno.
Palestyńczycy na terytoriach kontrolowanych przez AP i Hamas mogą tylko patrzeć na swoich sąsiadów w Izraelu i zazdrościć im demokracji, wolnych mediów i rządów prawa. Niemal nie ma dnia, żeby WP i Hamas nie przypomniały Palestyńczykom, że nadal są daleko od osiągnięcia marzenia o demokracji i wolności słowa. Wolne media są czymś, o czym Palestyńczycy mogą tylko nadal marzyć.
Palestyńskie media na Zachodnim Brzegu służą jako tuby propagandowe dla AP i jej przywódców. Także prywatne stacje telewizyjne i radiowe na Zachodnim Brzegu już dawno nauczyły się, że muszą podporządkować się linii władz, bo inaczej spotkają je karne posunięcia i poczują ciężką rękę sił bezpieczeństwa AP. Dlatego też media i dziennikarze na Zachodnim Brzegu powstrzymują się przed informowaniem o czymkolwiek, co może brzmieć negatywnie dla Abbasa lub któregokolwiek z jego kumpli. W świecie mediów nazywa się to autocenzura.
W Strefie Gazy sytuacja nie jest lepsza. W rzeczywistości, trudno mówić o istnieniu jakichś mediów pod rządami Hamasu. Hamas i jego siły bezpieczeństwa utrzymują twardy uścisk na lokalnych mediach, a dziennikarze poddani są ścisłym restrykcjom. Krytyka Hamasu jest właściwie nie do pomyślenia i może zaprowadzić odpowiedzialnego za nią do więzienia.
W braku wolnych i niezależnych mediów na Zachodnim Brzegu i w Gazie niektórzy pisarze, dziennikarze i działacze polityczni uciekają się do mediów społecznościowych, by dać wyraz swoim poglądom i dzielić się swoimi krytycznymi spostrzeżeniami z innymi Palestyńczykami i z światem zewnętrznym. AP i Hamas jednak odkryli moc Facebooka i Twittera i podjęli walkę z krytykami na tych dwóch platformach.
Zamieszczanie krytycznych lub kontrowersyjnych wpisów na mediach społecznościowych uważane jest za poważne przestępstwo zarówno przez AP, jak przez Hamas. Przywódcy AP i Hamasu oskarżają tych, którzy ośmielają się krytykować ich na Facebooku o “pokazywanie języka” i “obrażanie” przedstawicieli Palestyńczyków.
W ciągu ostatnich kilku lat dziesiątki palestyńskich dziennikarzy, blogerów, nauczycieli akademickich i działaczy politycznych zostało uwięzionych lub wezwanych na przesłuchania przez AP i Hamas z powodu ich wpisów na Facebooku. Międzynarodowe organizacje praw człowieka i orędownicy wolności słowa oraz media na całym świecie wolą patrzeć w inną stronę niż dojrzeć łamanie praw człowieka przez AP i Hamas. Ponadto “pro-palestyńskie” grupy i osoby na Zachodzie wydają się nie dbać o ponurą sytuację pod rządami AP i Hamasu. “Naganne postępowanie” i “zło” widzą tylko po stronie izraelskiej. Przez ignorowanie losu uciskanych Palestyńczyków ci “pro-palestyńscy” aktywiści i grupy w rzeczywistości wspierają AP i Hamas w ich wysiłkach wyciszenia głosów sprzeciwu i krytyki.
Brak krytyki międzynarodowej pozwala AP i Hamasowi na kontynuowanie ich polityki uciszania i zastraszania Palestyńczyków, którzy ośmielają się protestować przeciwko brakowi wolności słowa i demokracji na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.
Na przykład, niedawno Hamas aresztował dwóch Palestyńczyków w Strefie Gazy, którzy zamieścili krytyczne uwagi na Facebooku: Abdallaha Abu Szarecha i Szukriego Abu Ouna.
Abu Szarech, znany pisarz, został aresztowany wkrótce po zamieszczeniu komentarza na Facebooku, krytykującego wysokiego funkcjonariusza Hamasu, Salaha Bardaweela. “Rządzicie Strefą Gazy żelazną pięścią i ogniem – napisał Abu Scharech. – Ucisk (w Strefie Gazy) jest nie do zniesienia. Zabraliście Strefę Gazy z powrotem w Średniowiecze”.
Krytyka Abu Szarecha była reakcją na kryzys energetyczny w Strefie Gazy. Tysiące rodzin w Strefie Gazy żyje przez większość czasu bez elektryczności w wyniku walki o władzę między Hamasem a Autonomią Palestyńską. W zeszłym miesiącu AP oznajmiła, że przestanie płacić Izraelowi za paliwo dostarczane do elektrowni w Strefie Gazy. Posunięcie AP ma na celu ukaranie Hamasu. Ale Abu Szarech i inni Palestyńczycy w Strefie Gazy uważają, że odpowiedzialny za kryzys jest Hamas. Twierdzą, że korupcja Hamasu, a konkretnie sprzeniewierzenie funduszy z Kataru przeznaczonych na zakup paliwa do elektrowni, jest główną przyczyną kryzysu. Abu Szarech w komentarzu na Facebooku podkreślił, że przywódcy Hamasu zainstalowali prywatne generatory, które zaopatrują ich domy w elektryczność podczas przerw w dostawach.
W bezprecedensowym i odważnym kroku klan Abu Szarecha wydał oświadczenie potępiające Hamas za aresztowanie jego syna za wyrażenie opinii:
“Obarczamy Hamas pełną odpowiedzialnością za bezpieczeństwo i zdrowie naszego syna i wzywamy do zakończenia prześladowania jego i innych takich jak on… Odrzucamy i potępiamy każdy czyn, który stanowi napad na prawo naszych synów do wyrażania ich opinii politycznych, niezależnie od pretekstów”.
Abu Oun został aresztowany za zamieszczenie podobnej krytyki Hamasu na Facebooku. Wcześniej Hamas aresztował także dziennikarzy Nasra Abu Foula, Ahmeda Kdeiha i Hazema Madiego pod zarzutem publikowania “fake news” i “szerzenia pogłosek”. Ich rzeczywiste przestępstwo: opublikowanie krytycznych uwag o Hamanie na mediach społecznościowych. Później Hamas aresztował także działaczy politycznych, Mohammeda al-Tuliego i Amera Balouszeha z tego samego powodu.
Innym dziennikarzem palestyńskim ze Strefy Gazy, który padł ofiarą rozprawy Hamasu z wolnością słowa, jest Fuad Dżaradeh, korespondent Palestine TV. Siły bezpieczeństwa Hamasu aresztowały Dżaradeha po nalocie na jego dom w Tel al-Hawa, przedmieściu miasta Gaza, i po skonfiskowały jego laptop i telefon komórkowy. Jego rodzina mówi, że został aresztowany tylko z powodu swoich krytycznych wobec Hamasu postów na Facebooku.
Jest zarazem smutne i śmieszne, że Autonomia Palestyńska, która krytykuje rozprawę Hamasu z wolnością słowa w Strefie Gazy, od dawne ucieka się do podobnych kroków przeciwko swoim krytykom na Zachodnim Brzegu.
Najnowszą ofiarą dławienia wolności publicznej przez AP jest Nassar Dżaradat, 23-letni działacz polityczny, aresztowany na początku tygodnia za krytykowanie funkcjonariusza palestyńskiego, Dżibrila Radżouba. Siły bezpieczeństwa AP aresztowały Dżaradata po zamieszczeniu przez niego komentarza na Facebooku, w którym krytykował Radżouba za przyznanie prawa Żydów do Ściany Zachodniej w Jerozolimie. Sąd AP orzekł przetrzymywanie Dżaradata, studenta inżynierii, przez 15 dni pod zarzutem “obrażenia” wysokiego oficjela palestyńskiego.
W zeszłym roku AP pokazała, że nie waha się aresztować także jednego z własnych ludzi, jeśli ośmiela się on krytykować przywódców palestyńskich. Osama Mansour, wysoki pracownik bezpieczeństwa AP, został aresztowany, a potem zwolniony z pracy, ponieważ skrytykował Mahmouda Abbasa za uczestnictwo w pogrzebie byłego prezydenta izraelskiego, Szimona Peresa.
Takie aresztowania stały się powszechne pod rządami AP na Zachodnim Brzegu. Niemal co tydzień Palestyńczycy słyszą o kolejnym dziennikarzu, blogerze lub działaczu, który został aresztowany lub wezwany na przesłuchanie wyłącznie za zamieszczenie krytycznych wobec rządu uwag na mediach społecznościowych.
Palestyńczycy mieli nadzieję na własne niepodległe państwo. W efekcie jednak otrzymali dwa odrębne państwa – pierwsze na Zachodnim Brzegu i drugie w Strefie Gazy – jako wynik walki o władzę między Autonomią Palestyńską a Hamasem. Prawdziwą tragedią Palestyńczyków jest to, że ani AP, ani Hamas nie cenią praw człowieka lub wolności publicznych. Rzeczywistą tragedią Palestyńczyków przez ostatnie dziesięciolecia było złe przywództwo – czy świeckie OWP, czy islamistyczny Hamas.
W obecnej sytuacji trudno mieć nadzieję, by Palestyńczycy kiedykolwiek uczynili postęp w kierunku ustanowienia państwa z prawem i porządkiem oraz respektem dla wolności i demokracji.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
Appeals court decides fate of oldest synagogue in USAP
Federal judges rule that Rhode Island building, and $7.4 million decorative silver bells it houses, under control of NY-based Jewish congregation
Illustrative. Visitors stand outside the Touro Synagogue in Newport, Rhode Island, July 30, 2009. (AP/Eric J. Shelton)
BOSTON — A federal appeals court in Boston has decided the fate of the nation’s oldest synagogue, overturning a lower court’s decision that put control of the building and a set of decorative bells worth millions of dollars in the hands of the congregation that worships there.
The 1st US Circuit Court of Appeals announced its decision Wednesday.
That means control of the nation’s oldest synagogue, Touro Synagogue in Newport, Rhode Island, will no longer be in the hands of the local congregation but rather under the control of the nation’s oldest Jewish congregation, Shearith Israel in New York.
The decision also gives Shearith Israel ownership of a set of small silver Colonial-era bells that adorn a Torah scroll, called rimonim, valued at $7.4 million.
Shearith Israel had appealed last year’s lower court ruling removing it as trustee of the 250-year-old Touro Synagogue. The judge at the time rejected the New York congregation’s arguments that it was the rightful owner of the bells and the synagogue.
“Congregation Shearith Israel is gratified by the First Circuit’s unanimous decision reaffirming our lawful, outright ownership of Newport’s Touro Synagogue and the precious rimonim at issue here,” said attorney Louis Solomon.
An attorney for the Newport congregation said he was disappointed with the panel’s ruling.
“We are reviewing our legal options on behalf of the Touro Synagogue and Jeshuat Israel, the Congregation that has prayed there for over a century,” attorney Gary Naftalis said.
Touro Synagogue holds an important place in the history of the nation’s commitment to religious liberty. In 1790, George Washington visited Touro, and then sent a letter to the congregation pledging America’s commitment to religious liberty.
The synagogue, dedicated in 1763, is a national historic site that draws thousands of visitors each year.
By 1820, all of the Jews had left Newport, and Congregation Shearith Israel became trustee of Touro. It was reopened later that century as Jews began to move back to the city.
The dispute over ownership began when the Newport congregation, which was struggling with money, formed a plan to establish an endowment by selling the bells to the Museum of Fine Arts. The New York congregation objected, arguing that the sale would violate religious law and would be akin to selling a “birthright.”
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
Hillel Neuer just silenced the ENTIRE room with this booming speech
unwatch
Hillel Neuer of UN Watch just destroyed all those Muslim countries who claim Israel is an apartheid state. Bringing the facts, he silences the entire room.
How can Syria, Saudi Arabia, and other human rights abusing countries say Israel is an apartheid state? How does the UN allow this? Countries which kill their own people are speaking out against the ONE DEMOCRACY in the Middle East. Doesn’t that sound twisted?
Israel has 1.5 million Arabs living a life with full rights, being doctors and lawyers, being part of the knesset, and yet the countries speaking out against Israel have persecuted and expelled whatever Jews used to be living there. As Neuer calls them out, he says “Where are your Jews?” He asks where the REAL apartheid is.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
Księga przymierza [Parsza Dwarim]RABIN JONATHAN SACKS
tłumaczenie: Wioleta Urbańska
Mojżesz na obrazie autorstwa francuskiego malarza Philippe de Champainge. Fot. Wikipedia
Zaczynając czytanie piątej, a zarazem ostatniej księgi Tory, chciałbym skupić się na omówieniu trzech kwestii.
Pierwszą z nich jest struktura księgi Dwarim – połączenie historii, prawa, fragmentów przypominających wydarzenia z przeszłości oraz przewidywań przyszłości. Mędrcy wiedzieli, że księga Dwarim ma wyjątkowo przejrzystą strukturę. Studiując inne fragmenty Tory, mieli do nich dwojakie podejście. Niektórzy rabini stosowali się do zasady smichut ha-paraszijot, mówiącej, że już samo umiejscowienie fragmentów w określonej kolejności jest znaczące. Inni podążali za inną zasadą – ejn mukdam u-meuchar ba-Tora, która mówi, że Tora nie zawsze przestrzega ścisłego porządku chronologicznego. W związku z tym nie możemy przywiązywać uwagi do kolejności, w jakiej następują po sobie poszczególne ustępy. Wszyscy jednak zgadzali się, że Dwarim ma określony porządek i strukturę (Berachot 21b). Na czym one polegają?
Druga kwestia: księga Dwarim była pierwotnie przez mędrców nazywana Miszne Tora, czyli „drugie prawo”. Stąd też jej łacińska nazwa – Deuteronomium. W jakim sensie Dwarim to drugie prawo? Niektóre z praw wygłoszonych przez Mojżesza pojawiły się już wcześniej, a o części czytamy po raz pierwszy. Czy Dwarim jest zatem powtórzeniem prawa, które Mojżesz otrzymał na górze Synaj i w Namiocie Spotkania? Czy jest to nowe prawo? Co dokładnie oznacza Miszne Tora?
Trzecie pytanie każe się zastanowić, w jakim celu powstała ta księga? Przedstawia ona wypowiedzi Mojżesza, które w ostatnim miesiącu swojego życia kierował do pokolenia mającego przekroczyć granicę Jordanu i wejść do Ziemi Obiecanej. Dlaczego zostały one zawarte w Torze? Gdyby Tora miała charakter historyczny, powinniśmy prosto z zakończenia Be-midbar, kiedy to Izraelici dotarli do brzegów Jordanu, przejść do Księgi Jozuego, w której przekroczyli Jordan i rozpoczęli podbój ziemi. Gdyby Tora była księgą praw, wtedy Dwarim powinna być jedynie zbiorem zasad, bez nawiązań historycznych i proroctw, które są w niej zawarte. Jaką więc księgą jest Dwarim i jakie jest jej znaczenie dla całości Tory?
Wiele stosunkowo niedawnych odkryć archeologicznych rzuciło nowe światło na wszystkie te kwestie. Należą do nich między innymi wyryte w kamieniu zapisy starożytnych traktatów zawieranych pomiędzy sąsiadującymi mocarstwami. Jednym z nich jest Stela sępów, upamiętniająca zwycięstwo Eanatuma, władcy miasta-państwa Lagasz w południowej Mezopotamii, nad ludem Ummy. Innym – stela Naram-Sina, króla Kisz i Akadu, który podbił lud elamicki. Obie są datowane na trzecie tysiąclecie przed naszą erą, a więc na czasy przed Abrahamem. Historycznie takie traktaty miały dwie formy: były sporządzane pomiędzy stronami podobnej rangi (traktaty parytetowe) oraz pomiędzy stroną silniejszą (prekursorem współczesnej idei supermocarstwa) i stroną słabszą. Te drugie, to traktaty zwierzchnicze, gdzie dominująca siła w danym regionie nazywana jest suzerenem.
Inną nazwą traktatu jest oczywiście brit – przymierze. Teraz widzimy więc znaczenie traktatów dla zrozumienia judaizmu. W starożytności przymierze stanowiło podstawę traktatów zawieranych pomiędzy sąsiadującymi mocarstwami na Bliskim Wschodzie. Abraham zawiera przymierze z Abimelekiem, królem ludów Geraru, w Beer Szewie (Be-reszit 21:27-32); tak samo czyni Izaak (Be-reszit 26:28). Jakub zaś zawiera przymierze z Labanem (Be-reszit 31:44-54).
PRENUMERATA

Odkrycia historyczne pokazują, jak ściśle określoną formę miały starożytne traktaty. Ich schemat składał się z sześciu części. Zaczynała je preambuła, w której przedstawiano osobę lub mocarstwo, które było inicjatorem przymierza. Dalej następował prolog, opisujący historyczne relacje pomiędzy obydwiema stronami do momentu podpisania przymierza. Po nim spisywane były postanowienia. Znajdujące się tam wymogi z reguły dzieliły się na warunki ogólne i szczegółowe. Następnie pojawiał się zapis o tym, że treść przymierza ma być przechowywana w miejscu świętym oraz regularnie odczytywana. Po tych warunkach opisane były konsekwencje zawartego paktu:
błogosławieństwa, jakie wypływały z jego przestrzegania oraz przekleństwa, które nastąpiłyby w przypadku złamania jego zasad.
W ostatniej części przedstawiano świadków zawarcia umowy – zazwyczaj byli to bogowie narodów podpisujących dany traktat. Księga Dwarim to rozszerzone przymierze, którego struktura oparta jest dokładnie na tym właśnie schemacie. Przedstawia się ona w następujący sposób:
Preambuła (1:1-1:5) – wymienia miejsce, czas i osobę, która jest inicjatorem przymierza. Jest to Mojżesz, który działa w imieniu Boga.
Prolog historyczny (1:6 – 4:49) – Mojżesz opowiada o wędrówce, która doprowadziła lud Izraela do miejsca, w którym się obecnie znajduje, odwołując się głównie do wydarzeń opisanych w Księdze Be-midbar.
Postanowienia przymierza (5-11 i 12-26) – do ogólnych należało: dziesięć przykazań, modlitwa Szema itd., oraz opis wydarzeń, które towarzyszyły zawarciu przymierza na górze Synaj. Do szczegółowych: opisy prawa, ze szczególnym zaznaczeniem, w jaki sposób cały lud ma go przestrzegać po wejściu do ziemi Izraela.
Zdeponowanie i regularne odczytywanie (27, 31) – prawo miało być wyryte w kamiennej steli na górze Ebal, a Tora spisana przez Mojżesza umieszczona w arce i odczytywana publicznie przez króla przed zgromadzeniem narodowym co siedem lat.
Konsekwencje: błogosławieństwa i przekleństwa (28) – w rozdziale 28. opisane są błogosławieństwa i przekleństwa. W kolejnych dwóch – odnowienie przymierza oraz zapewnienie, że nawet jeśli lud je złamie, to przekleństwa, których doświadcza, przeminą, a powrót i tszuwa (nawrócenie) są możliwe.
Świadkowie (30:19 – 32:1) – „Niebiosa i Ziemia” oraz „Pieśń”.
Innymi słowy, poza pieśnią Mojżesza i błogosławieństwem plemion, którymi kończy się narracja w księdze i samo życie Mojżesza, cała treść Dwarim jest monumentalnym przymierzem. Teraz możemy dostrzec nadzwyczajną naturę tej księgi, która wykorzystuje starożytną polityczną formułę i dostosowuje ją do zupełnie nowego celu.
Wyjątkowość przymierza zawartego w judaizmie, bierze się przede wszystkim z tego, że jedną z jego stron jest sam Bóg. Mogło być to niezrozumiałe dla ludów sąsiadujących z Izraelem i pozostaje wyjątkowe do dziś. Idea Boga, który wiąże się z człowiekiem, łączy jego przeznaczenie ze swoim, czyni swoim wysłannikiem, świadkiem, nieustannie jest dla świata wyzwaniem.
Po drugie, przymierza nie zawiera, tak jak to było w świecie starożytnym, król lub władca narodu, a cały lud. Każdy Izraelita, jak pokazują rozdziały 19. i 24. Szemot oraz księga Dwarim, jest częścią zawieranego przymierza i każdy jest współodpowiedzialny za dotrzymanie jego warunków.
Stąd wywodzi się koncepcja kol Israel arewin ze la-ze – wszyscy Żydzi odpowiedzialni są za siebie nawzajem. Przypomina to znacznie późniejszą amerykańską ideę we, the people – my, naród. Zmiana ta oznacza, że każdy Żyd musiał znać prawo i zobowiązany był przekazać je swoim dzieciom. Musiał znać historię swojego narodu, opowiadać ją podczas święta Pesach, a także w trakcie składania pierwszych plonów w Jerozolimie.
Takie jest właśnie przymierze – to wyjątkowa forma struktury politycznej, która oparta jest nie na hierarchii siły, a na poczuciu dzielenia wspólnej historii i przeznaczenia. Jest to polityka moralności, nakierowana na tworzenie sprawiedliwego i łaskawego społeczeństwa, które szanuje godność wszystkich, zwłaszcza uciskanych, biednych, słabych i odsuniętych na margines: wdów, sierot i obcych.
Struktura księgi Dwarim jest teraz jasna. Opiera się na formule starożytnego zwierzchniczego traktatu pomiędzy suzerenem, Bogiem, a stroną słabszą, Izraelitami. W świecie starożytnej polityki pakty tego rodzaju były dobrze znane. W świecie religii było to jednak coś unikalnego. Oznaczało to bowiem, że Bóg wybrał cały naród, aby był jego partnerem w dziele stworzenia, a dokonał tego poprzez pokazanie ludzkości, na czym polega budowanie społeczeństwa, w którym każdy jest szanowany, gdyż każdy jest stworzony na obraz Boga.
Teraz wiemy już, co oznacza Miszne Tora. Jest to powtórzenie przymierza, które Bóg zawarł z Izraelem na Synaju, odnowione na brzegu Jordanu, a potem w ważnych momentach żydowskiej historii. Jest to spisany dokument potwierdzający przymierze, tak jak ketuba jest zapisem obowiązków, jakich podejmuje się mąż względem swojej żony.
Teraz możemy też zrozumieć miejsce, jakie Dwarim zajmuje w całej Biblii hebrajskiej. Jest ona osią, wokół której obraca się cała historia żydowska. Gdyby pokolenie, które wyszło z Egiptu, miało wystarczająco dużo wiary i odwagi, aby wejść do Ziemi Obiecanej, centralnym punktem historii żydowskiej byłoby objawienie na górze Synaj. Historia szpiegów pokazała jednak, że temu pokoleniu brakowało ducha, aby to osiągnąć. Decydujący moment dla następnego pokolenia nastąpił, kiedy Mojżesz pod koniec swojego życia odnowił z nimi przymierze, które stało się warunkiem otrzymania przez nich ziemi. Poprzednie cztery księgi Tory prowadziły nas do tego momentu, natomiast wszelkie pozostałe księgi Biblii hebrajskiej są komentarzem do niego – opowieścią o tym, jak Izrael radził sobie z wypełnianiem przymierza.
Księga Dwarim jest księgą przymierza, centralnym punktem żydowskiej teologii, idea zaś w niej przedstawiona jest wyjątkowa. Ma ona na celu stworzenie społeczeństwa, które dbałoby o moralność swoich członków, inspirowało innych, a także służyło jako przykład tego, co mogłaby osiągnąć ludzkość, gdyby wszyscy zaczęli chwalić Boga, na którego obraz zostaliśmy stworzeni.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com