Archive | January 2021

Gymnast Lihie Raz Wins First Israeli Medal in European Gymnastics Championship, Securing Olympics Spot

Gymnast Lihie Raz Wins First Israeli Medal in European Gymnastics Championship, Securing Olympics Spot

Shiryn Ghermezian


Israeli Gymnast Lihi Raz. Photo: Screenshot.

Artistic gymnast Lihie Raz on Sunday became the first Israeli to take home a medal at the Women’s European Artistic Gymnastics Championships, held this year in Mersin, Turkey, The Jerusalem Post reported.

The US-born 17-year-old won the bronze medal on the floor, scoring 12.750, securing her spot in the Israeli delegation that will compete in the 2021 Tokyo Olympic Games.

The silver went to Turkish gymnast Goksu Uctas Sanli, who scored 13.050, and the gold was taken by Romanian gymnast Larisa Iordache, who earned a score of 13.450.

Israel was also successful at the Rhythmic Gymnastics European Championships in Kiev, Ukraine last month. Israeli gymnast Linoy Ashram won the gold medal in the individual rhythmic category and the Israeli team won the group rhythmic gymnastics gold medal.

Watch Raz’s routine in the video below:


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach

Europa jest oburzona. Dlaczego Izrael nie zaszczepił najpierw prezydenta Abbasa? Pierwszym zaszczepionym Izraelczykiem (19 grudnia 2020) był premier Netanjahu. Milionowym był Muhammad Abd al-Wahhab Jabarin w dniu 1 stycznia 2021.



Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach
Seth J. Frantzman
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

2 stycznia na stronie internetowej BBC opublikowano nadzwyczajną wiadomość. „Izrael prowadzi wyścig szczepień przeciwko wirusowi z 12%, którzy otrzymali zastrzyk”. W artykule zanotowano, że przy “ponad jednym milionie zaszczepionych ludzi Izrael ma bez porównania najwyższy poziom zaszczepień na świecie”. To była pozytywna wiadomość i to właśnie było niezwykłe. Jednak, zamiast zainteresować się, jak Izrael tego dokonał i jakie konsekwencje może to mieć dla innych kampanii szczepień od Londynu do Ammanu, uruchomiono antyizraelski porządek dnia, by wynaleźć opowieść o Izraelu, który nie szczepi Palestyńczyków.

Twierdzenie, że Izrael nie szczepi Palestyńczyków, jest całkowicie zmyśloną historią, opartą na dezinformacji. „Guardian” donosił, że “Palestyńczycy na okupowanych przez Izrael Zachodnim Brzegu i w Gazie mogą tylko patrzeć i czekać”. W artykule zaznaczono, że Izrael “transportuje partie szczepionek Pfizer/BioNTech w głąb Zachodniego Brzegu. Rozdziela je jednak tylko między żydowskich osadników, nie zaś wśród z grubsza 2,7 miliona Palestyńczyków, którzy żyją wokół nich”.

Artykuł, który był tak zatytułowany, by dawać wrażenie, że Palestyńczycy są “wykluczeni”, zawiera fakty, które przeczą temu tytułowi. Nic w artykule nie pokazuje, że Palestyńczycy, którzy chcieli być zaszczepieni, zostali wykluczenie. Faktycznie mówi, że “odczuwająca brak gotówki Autonomia Palestyńska, która sprawuje ograniczone rządy na tych terytoriach, stara się o szczepionki. Jeden urzędnik państwowy mówił, może optymistycznie, że szczepionki powinny przybyć w ciągu następnych dwóch tygodni”. Ali Abed Rabbi, dyrektor generalny palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia, ocenia że kampania odbędzie się w lutym. W artykule, którego tytuł mówi o “wykluczeniu” Palestyńczyków, jest również informacja, że palestyński rząd nawet „nie prosił oficjalnie Izraela o pomoc”.

Palestyńczycy rządzą na wpół autonomicznym regionem na Zachodnim Brzegu, a terrorystyczna grupa, Hamas, rządzi Strefą Gazy od 2006 roku. 139 krajów uznaje Palestynę jako kraj. Jest członkiem wielu organizacji ONZ. Fakt, że Autonomia Palestyńska będzie czekać ze szczepieniami, był znany od połowy grudnia, ponieważ „Washington Post” informował, że podczas gdy Izrael przygotowuje kampanię szczepień, Palestyńczycy czekali z tym.

Fakty są jasne. Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu nie są obywatelami Izraela ani członkami izraelskiego systemu opieki zdrowotnej, który składa się z kilku dużych, kontrolowanych przez państwo, półprywatnych dostarczycieli opieki zdrowotnej. Władze odpowiedzialne za zdrowie w Izraelu wykonują wzorowo pracę, szczepiąc każdego, kogo mogą, Żydów i Arabów, bez żadnej dyskryminacji. Zaszczepili nawet nie-obywateli, którzy żyją w Izraelu, włącznie z arabskimi mieszkańcami Jerozolimy. W ostatnich dniach rozmawiałem z kilkoma takimi ludźmi.

Większość Palestyńczyków żyje jednak pod rządami Autonomii Palestyńskiej.

Izrael od dziesięcioleci nie jest odpowiedzialny za opiekę zdrowotną Palestyńczyków w Gazie ani na Zachodnim Brzegu. Izrael opuścił Strefę Gazy w 2005 roku. Jednak pojawiły się głosy żądające, by Izrael prowadził program szczepień w Gazie, twierdząc, że Strefa Gazy jest „okupowana” przez Izrael. Oszukańczo używają tego określenia, próbując zmusić Izrael do dostarczania opieki zdrowotnej regionowi rządzonemu przez grupę uzbrojonych terrorystów, nad którymi – o czym ci komentatorzy wiedzą doskonale – Izrael nie sprawuje żadnej kontroli.

Twierdzenie, że to jest przykład “apartheidu” i że Izrael zawiódł i nie “dostarczył szczepionek na Zachodni Brzeg i do Gazy”, retweetował szef biura “New York Times” w Jerozolimie i był za to krytykowany online. Ken Roth, szef Human Rights Watch także twierdził, że istnieje “dyskryminacyjne traktowanie przez Izrael Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Gazie”. Posłużył się zdjęciem państwowego medium Turcji, TRT, by napaść na Izrael „jako okupujące państwo, które nie zaszczepiło ani jednego Palestyńczyka. To znaczy, że mieszkańcy nielegalnych osiedli są zaszczepieni, ale nie Palestyńczycy tuż obok”. Posłużenie się państwowymi mediami Turcji, by napadać na Izrael, wygląda na hipokryzję, biorąc pod uwagę fakt, że Turcja nielegalnie okupuje Afrin w północnej Syrii, kurdyjski obszar, na którym Turcja przeprowadziła czystkę etniczną. Roth nie krytykował Turcji za dyskryminację ludzi na obszarach, które okupuje. Co szczególnie interesujące w tym kontekście, od żadnego innego „okupującego” państwa nie żąda się w ten sposób dostarczania opieki zdrowotnej i szczepionek.

W przeszłości Roth twierdził, że arabscy mieszkańcy Jerozolimy są Palestyńczykami. W sierpniu 2017 roku tweetował o cofnięciu statusu rezydenta “tysiącom Palestyńczyków” w Jerozolimie. W 2015 roku tweetował, że groźby wyburzenia domów mogą dotyczyć Palestyńczyków we wschodniej Jerozolimie. Istnieje sprzeczność między jego twierdzeniem, że Izrael nie zaszczepił “ani jednego” Palestyńczyka, a mówieniem o mieszkańcach wschodniej Jerozolimy jako Palestyńczykach, skoro ci ludzie mają dostęp do izraelskich szczepień. Sprawdziłem to bardzo starannie. Ludzie we wschodniej Jerozolimie byli szczepieni i mogą być szczepieni. Ponadto sprawdziłem z kimś, kto nie jest obywatelem Izraela, ale mieszka w Beit Jala, za Zieloną Linią, który był także zaszczepiony, mimo że nie ma karty ubezpieczenia zdrowotnego. Pokazuje to, że władze odpowiedzialne za opiekę zdrowotną w Izraelu robią wszystko, co mogą, by zaszczepić tak wielu ludzi, jak to możliwe, niezależnie od tego czy są Arabami, czy Żydami.

Oszczerstwo, że Izrael nie szczepi Palestyńczyków, jest zbudowane na rozmaitych, wprowadzających w błąd informacjach. Należałoby raczej zapytać, dlaczego społeczność międzynarodowa nie pomogła bardziej Palestyńczykom. Jednak społeczność międzynarodowa ogólnie wykonuje marną robotę w dziedzinie pomocy ze szczepionkami dla  globalnego południa. Wiele bogatych krajów nie potrafi nawet zaszczepić własnej ludności, więc proces jest ogólnie chaotyczny. Izrael jest wyjątkiem, ale także jego szybkie tempo szczepień jest pierwsze i w pewien sposób eksperymentalne, ponieważ Izrael traktuje szczepienia jak wojnę.

Autonomia Palestyńska zdecydowała, które grupy będą miały pierwszeństwo, kiedy przybędzie szczepionka. Obejmują one osoby starsze, dziennikarzy i siły bezpieczeństwa. Nie jest więc tak, że nie planowali. Planowali. Dziennikarze powinni przyjrzeć się ich planom. Autonomia Palestyńska pod koniec grudnia zajmowała się próbą aresztowania DJ oskarżonej o zorganizowanie przyjęcia w świątyni o nazwie Nebi Musa, zamiast zajmować się szczepionkami.

W tej opowieści oskarżającej Izrael o nieszczepienie Palestyńczyków jest jeszcze jedna warstwa hipokryzji. Sąsiednie państwa nie szczepią niemal nikogo. W sprawie dostarczenia szczepień Izrael wykonał wzorową robotę, zapewniając je Arabom i Żydom. Ci, którzy mówią o Arabach w Jerozolimie jako o Palestyńczykach, muszą przyznać, że Izrael szczepi Palestyńczyków. Wymyślono tę sprawę po to, by zaszargać pozytywny obraz, nie po to, by informować o faktach. Izrael nikogo nie “wykluczył ani nie “zawiódł” w zrobieniu czegoś w Gazie lub na Zachodnim Brzegu. Ci sami ludzie, którzy uznają Palestynę jako państwo, są tymi, którzy twierdzą, że Izrael powinien szczepić w tym państwie, a ci sami, którzy nazywają Arabów w Jerozolimie Palestyńczykami, kłamią, że Izrael ich nie szczepi, podczas gdy oczywiście Izrael robi to.

Ta pełna hipokryzji postawa wobec Izraela nie ma żadnego odpowiednika, kiedy patrzy się na inne okupowane lub sporne terytoria. Te same głosy nie zadały pytania, kto zaszczepi mieszkańców prowincji Idlib w Syrii, Palestyńczyków w Libanie, lub kto będzie szczepił w północnym Cyprze, Abchazji, na Krymie lub w Donbasie.

Opieka zdrowotna jest prawem obywateli, nie jest jednak jasne, czego wymaga się od państwa w stosunku do nie-obywateli. Na ogół władze odpowiedzialne za opiekę zdrowotną często nie dyskryminują i próbują dostarczać ratującej życie opieki zdrowotnej, kiedy jest to potrzebne. Tak powinna działać opieka zdrowotna, kiedy pojawia się wirus, który nie rozróżnia obywatela od nie-obywatela. W sytuacjach, kiedy istnieją samorządne obszary, takie jak Strefa Gazy, nagłe twierdzenie, że Izrael powinien przyjąć odpowiedzialność za szczepienia, ale nie za inne dziedziny opieki zdrowotnej, jest wymyślone wyłącznie po to, by oszkalować Izrael obarczając go winą za coś, za co nie jest winny. Gdyby Izrael dostarczył szczepień, byłoby to czymś fenomenalnym; szkalowanie go za niezrobienie tego i próba przekształcenia terenu, który opuścił 15 lat temu, w tereny „okupowane” jest częścią antyizraelskiej agendy.

Nienawidzący Izraela zawsze znajdą sposób, by napadać na Izrael. Zamiast podziwiać osiągnięcie Izraela i uczyć się od niego, celem krytyków jest znalezienie jakiejś nieistniejącej i dezinformującej rzekomej winy w bezprecedensowym programie Izraela. Zamiast powiedzieć, że kraje mogłyby się z tego czegoś nauczyć, a także pomóc Palestyńczykom, celem jest po prostu oczernianie Izraela.


Seth J. Frantzman – Publicysta “Jerusalem Post”. Zajmował się badaniami nad historią ziemi świętej, historią Beduinów i arabskich chrześcijan, historią Jerozolimy, prowadził również wykłady w zakresie kultury amerykańskiej. Urodzony w Stanach Zjednoczonych w rodzinie farmerskiej, studiował w USA i we Włoszech, zajmował się handlem nieruchomościami, doktoryzował się na Hebrew University w Jerozolimie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Egypt: The European Union Should Stop Lying

Egypt: The European Union Should Stop Lying

Khaled Abu Toameh


  • Earlier this month, Egypt’s military killed 15 Islamist terrorists in Sinai. The army said that since July 22, it has eliminated 77 terrorists as part of Egypt’s efforts to combat terrorism at all of the country’s strategic borders.
  • [Egyptian political analyst Dr. Abdel Azim] Ramadan said that the European Parliament’s anti-Egypt resolution indicates the presence and remarkable activity of the Muslim Brotherhood lobby inside European Union bodies, including the European Parliament.
  • “Why does the European Parliament give itself the right to evaluate others? The resolution, aiming to put pressure on Egypt, is in itself opportunism and a clear violation of human rights.” — Egypt’s Coordination of Youth for Parties and Politicians, Youm7.com, December 19, 2020.
  • [Prominent Egyptian media personality, Ahmed] Diab accused the Europeans of turning a blind eye to human rights violations in Turkey…. “All the enemies of the Egyptian state were happy with this unacceptable resolution.” he said.
  • Egyptians fear that the jihadi terrorists will interpret the European Parliament’s resolution as a green light to continue their terror campaign to overthrow the Sisi government and bring the Muslim Brotherhood back to power. What is certain, meanwhile, is that the resolution is being celebrated by Egypt’s enemies — not a good sign for the future of the war on terrorism.

Egyptians from across the political spectrum have expressed outrage over a “politicized” European Parliament resolution that they say is a blatant intervention in Egypt’s internal affairs, which serves the interests of terrorists presently opposing the government of President Abdel Fattah el-Sisi. Pictured: Sisi addresses a press conference at a joint EU-Arab League summit in Sharm el-Sheikh, Egypt on February 25, 2019. (Photo by Mohamd el-Shahed via Getty Images)

Egyptians from across the political spectrum have expressed outrage over the European Parliament’s December 18 resolution calling for restrictive measures against Egypt for its “human rights violations.”

The Egyptians said that the European Parliament’s “politicized” resolution is a blatant intervention in Egypt’s internal affairs and serves the interests of Muslim terrorists presently opposing the government of President Abdel Fattah el-Sisi.

The resolution adopted by the European Parliament “deplores, once again and in the strongest possible terms, the continued and intensifying crackdown on fundamental rights and, among others, the persecution of human rights defenders, lawyers and civil society in Egypt.”

According to many Egyptians, the resolution contains countless fallacies and serves as a propaganda platform for the outlawed Muslim Brotherhood organization. The Egyptians are particularly enraged because the European resolution came at a time when Egypt is continuing its fight against the Muslim Brotherhood and other Islamist terror groups.

Earlier this month, Egypt’s military killed 15 Islamist terrorists in Sinai. The army said that since July 22, it has eliminated 77 terrorists as part of Egypt’s efforts to combat terrorism at all of the country’s strategic borders.

Egyptian Parliament Speaker Ali Abdel Aal said the European Parliament’s resolution was “unacceptable, unbalanced and inappropriate.”

Accusing the European Parliament of double standards, Aal called on the Europeans to “not install themselves as guardians over Egypt and to stop politicizing human rights issues.”

Aal and other Egyptian officials pointed out that the European Parliament did not take into consideration Egypt’s efforts to combat Islamist terrorism and maintain security and stability.

The head of Egypt’s Senate, Abdel Wahab Abdel Razeq, rejected the allegations made by the European Parliament and said that the charges contradicted the truth about human rights in Egypt. Abdel Razeq accused the European Parliament of exploiting the human rights issue as a pretext to interfere in the internal affairs of Egypt. The anti-Egypt resolution was based on “evil sources working against Egypt,” he added, an apparent reference to the Muslim Brotherhood and other jihadist groups.

The General Federation of Egyptian Trade Unions, which represents 25 million workers, said that the resolution ignores Egypt’s “pivotal role in pursuing the war on — and eliminating — terrorism and terrorists.”

“European Parliament did not address Egyptian state’s efforts to maintain security and stability and combat terrorism,” the Federation noted.

Egypt’s Coordination of Youth for Parties and Politicians announced in a statement that it rejects all the fallacies contained in the European Parliament’s resolution, asking:

“Why does the European Parliament give itself the right to evaluate others? The resolution, aiming to put pressure on Egypt, is in itself opportunism and a clear violation of human rights.”

Senate member Tayseer Matar, said that the resolution “serves the goals of terrorist organizations and is not in line with the existing partnership between Egypt and the European Union countries.”

Nashat al-Dihi, a member of Egypt’s Supreme Council For Media Regulation, denounced the resolution as worthless. “We will not accept private lessons from anyone,” he said, “and the members of the European Parliament should follow the human rights situation in their own countries first.”

Egyptian political analyst Dr. Abdel Azim Ramadan, writing in Egypt’s Al-Gomhuria newspaper, said that the European resolution “came as a duplicate of other statements by foreign organizations hostile to Egypt and adopts the viewpoint of the terrorist Muslim Brotherhood organization and its supporters.”

Ramadan said that the European Parliament’s endorsement of the anti-Egypt resolution indicates the presence and remarkable activity of the Muslim Brotherhood lobby inside European Union bodies, including the European Parliament.

Explaining widespread Egyptian anger and condemnation of the resolution, Ramadan pointed out that it came in the aftermath of great efforts that Egypt has made since 2014 to protect Europeans, especially in the field of curbing illegal immigration to European countries and combating terrorism:

“Egypt cooperated strongly with the Europeans and the United Nations on the issue of refugees, who posed a serious social and economic challenge to European countries… This is an astonishing, ridiculous and blatant interference in the internal affairs of Egypt. The response to the European Parliament must be decisive and strong.”

Ahmed Diab, a prominent Egyptian media personality, responded to the European Parliament resolution by saying: “We do not allow anyone to interfere in the internal affairs of Egypt.”

Diab accused the Europeans of turning a blind eye to human rights violations in Turkey and said that the Qatari Al-Jazeera channel celebrated the resolution. “All the enemies of the Egyptian state were happy with this unacceptable resolution,” he said.

Several Egyptians, meanwhile, took to social media to express their anger and disgust over the European resolution. A hashtag trending on Twitter under the title “European Union Stop Lying” condemns the “hypocrisy” of the Europeans in dealing with Egypt and human rights issues.

“The European Parliament is a group of mercenary personalities politicized against Egypt,” commented Ehab al-Jammal, an Egyptian social media user.

Addressing the European Union, Asma Hassan, another Egyptian social media user, wrote on Twitter: “Egypt is not Syria; Egypt is not Yemen; Egypt is not Iraq. Egypt is a great country and you will never beat us. Long live Egypt.”

Clearly, the Egyptians feel betrayed by the European Union, whose representatives choose to ignore the threat that the Muslim Brotherhood poses to Egypt’s security and stability. Egyptians fear that the jihadi terrorists will interpret the European Parliament’s resolution as a green light to continue their terror campaign to overthrow the Sisi government and bring the Muslim Brotherhood back to power. What is certain, meanwhile, is that the resolution is being celebrated by Egypt’s enemies — not a good sign for the future of the war on terrorism.


Khaled Abu Toameh, an award-winning journalist based in Jerusalem, is a Shillman Journalism Fellow at Gatestone Institute.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


The Great Promise – The Spielberg Jewish Film Archive

The Great Promise

Hebrew University of Jerusalem Hebrew University of Jerusalem



Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Przekupieni: korumpowanie amerykańskich uniwersytetów

(Zdjęcie: iStock)


Przekupieni: korumpowanie amerykańskich uniwersytetów

Raymond Ibrahim


Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Niedawno opublikowany raport rządowy ujawnia “kupione” przez obce kraje wpływy na najbardziej prestiżowe uniwersytety amerykańskie i w rezultacie również na to, co obecne i kolejne pokolenia analityków i polityków będą myśleć i w co będą wierzyć.

Jak informuje raport Ministerstwa Edukacji z 20 października 2020 roku, nigdy nie ujawniono ponad jednej trzeciej z niemal 20 miliardów dolarów z zagranicznych darów i kontraktów dla amerykańskich uniwersytetów z lat 2014 – 2020, mimo wymogów prawa federalnego zgodnie z “Institutional Compliance. Wśród tych “darów” było ponad 3 miliardy dolarów od Kataru, największego sponsora Bractwa Muzułmańskiego; ponad 1,1 miliarda dolarów od Arabii Saudyjskiej, największego propagandzisty “radykalnej” ideologii islamskiej; i niemal 1,5 miliarda dolarów od Chin.

Według tego raportu:

“Co najmniej niektóre z tych zagranicznych źródeł są wrogie wobec Stanów Zjednoczonych i inwestują (tj. przekazują ‘dary’ i dają ‘kontrakty’), by oddziaływać ‘miękką siłą’, kraść poufne i chronione prawem własności badania oraz szerzyć propagandę. Ministerstwo jest bardzo zaniepokojone dowodami, które sugerują, że zabieganie instytucji wyższej edukacji o dotacje z zagranicznych źródeł nie jest właściwie lub skutecznie równoważone ani sprawdzane przez instytucjonalne kontrole niezbędne do sensownej oceny ryzyka i opanowania zagrożenia, jakie stanowią dane związki z darczyńcą lub zagranicznym przedsięwzięciem”.

Przed tym raportem były inne inicjatywy. W marcu 2019 roku impreza opisana jako “Trzydniowy festiwal antyizraelskiej nienawiści” była sponsorowana przez Ośrodek Badań Bliskiego Wschodu i Islamu z University of North Carolina oraz Duke-UNC Consortium for Middle East Studies. Po tej imprezie Ministerstwo Edukacji ostrzegło Consortium w liście z 29 sierpnia 2019 roku, że musi przestać korzystać z federalnych grantów do propagowania “ideologicznych priorytetów”.

Jak pisano w tym liście:

“Wydaje się, że Duke-UNC CMES nie wykazuje zrównoważenia, ponieważ nie oferuje (lub oferuje bardzo niewiele) programów skupiających się na historycznej dyskryminacji, jakiej doświadczały i doświadczają obecnie mniejszości religijne na Bliskim Wschodzie, w tym chrześcijanie, Żydzi, Bahajowie, Jazydzi, Kurdowie i inni. Także w waszej działalności wśród uczniów i nauczycieli szkół podstawowych i liceów jest znaczny nacisk na zrozumienie pozytywnych aspektów islamu, a równocześnie całkowity brak jakiegokolwiek podobnego przedstawienia pozytywnych aspektów chrześcijaństwa, judaizmu i jakiejkolwiek innej religii lub systemu przekonań z Bliskiego Wschodu. Ten brak równowagi jest niepokojący”.

Podobnie w 2018 roku raport informował, że “elitarne uniwersytety w USA przyjęły ponad pół miliarda dolarów” od Arabii Saudyjskiej w darach i donacjach między 2011 a 2017 rokiem; już w 2005 roku uniwersytety Georgetown i Harvard otrzymały po 20 milionów dolarów “na wspieranie badań islamu na swoich kampusach”.

I tutaj pojawia się pytanie: dlaczego kraje takie jak Arabia Saudyjska – która traktuje kobiety jak własność mężczyzn, uczy muzułmanów nienawiści do wszystkich nie-muzułmanów, aresztuje i torturuje chrześcijan za “spiskowanie, by świętować Boże Narodzenie“; dlaczego kraj, który ma jednostki specjalne poświęcone aresztowaniom czarownic i czarnoksiężników – stał się wiodącym sponsorem liberalnych uniwersytetów w Ameryce?

Odpowiedzią jest prawdopodobnie to, że zagraniczni darczyńcy mogą wpływać na to, czego uczą się studenci o Bliskim Wschodzie i o islamie. Warto obszernie zacytować niepokoje w nowy raporcie, dotyczące, na przykład Ośrodka Księcia Alwaleeda Bin Talala ds. Muzułmańsko-Chrześcijańskiego Zrozumienia z Georgetown University, które są paradygmatyczne dla ogólnego zaniepokojenia wyrażanego w tym raporcie:

“Centrum może propagować islamską ideologię w sposób, który deprecjonuje opozycję, zagraża akademickiej uczciwości i w niewłaściwy sposób wpływa na przyszłych pracowników państwowych. Ośrodek był także krytykowany za oszukańcze określanie siebie mianem pluralistycznego; zdaniem krytyków część dotycząca badań ‘chrześcijańskich’ w Ośrodku ma ‘niewłaściwą nazwę’, bo nie ma tam żadnej chrześcijańskiej reprezentacji. Dodatkowe niepokoje wywołuje infiltracja przez Arabię Saudyjską instytucji ogólnie znanej z tego, że jej absolwenci otrzymują zatrudnienie w rządowych agencjach. Takie niepokoje są istotne, ponieważ Saudyjczycy poinformowali, że ich pieniądze ‘przyjdą’ razem z pierwszym dyrektorem Ośrodka. Ta strategia finansowania konkretnego dyrektora [Johna Esposito] jest niepokojąca, ponieważ pozwala zagranicznemu rządowi na zbyt wielki wpływ na treści nauczania w Ośrodku.

Ta donacja pozwoliła rządowi Arabii Saudyjskiej na propagowanie na Zachodzie swojej narracji o islamskim społeczeństwie przez szanowaną zachodnią instytucję, taką jak Georgetown University…..

Saudyjski rząd za pomocą pieniędzy z powodzeniem wpływał na myślenie w amerykańskiej polityce zagranicznej. Saudyjski rząd zainwestował znaczące sumy w szerzenie swoich ulubionych poglądów ideologicznych na Georgetown University i w kilku innych instytucjach akademickich w USA. Książę Alwaleed dokonał znaczących darowizn i prowadził podobne operacje ‘miękkiej siły’ przez tworzenie ośrodków badań islamskich na University of Cambridge i Edinburgh University w Wielkiej Brytanii. Kontrowersyjna polityczna przeszłość księcia Alwaleeda, od antysyjonizmu do szczodrego nagradzania Saudyjczyków, którzy brali udział w rajdach bombowych na Jemen, rzuca cień na niego i jego dary.

Porozumienie księcia Alwaleeda z Georgetown jest przykładem tego, jak zagraniczne pieniądze mogą propagować światopogląd danego kraju w akademickich instytucjach USA – które to wpływy często pozostają ukryte przed amerykańskimi podatnikami, czego wymaga jednak Section 117.”

Podczas gdy te uniwersytety zgarniają i nie informują o miliardach z zagranicznych “darów”, te same uniwersytety “zależą od bezpośrednich i pośrednich subsydiów od amerykańskich podatników, również poprzez pożyczki studenckie, które obciążyły Amerykanów olbrzymim długiem” – stwierdza raport. Mimo to “dowody pokazują, że podejmowanie decyzji w tych instytucjach jest zazwyczaj oddzielone od jakiegokolwiek poczucia zobowiązania wobec naszych podatników, jak również troski o nasze amerykańskie, narodowe interesy, bezpieczeństwo i wartości”.

We wszystkich dziedzinach życia edukacja jest wskaźnikiem potencjalnego sukcesu; jej przeciwieństwo, ignorancja – lub gorzej, indoktrynacja fałszywymi informacjami – jest wskaźnikiem potencjalnej porażki. Powodem, dla którego polityka zagraniczna USA tradycyjnie ma tendencję do powodowania katastrof – w dodatku do eliksiru pobożnych życzeń – jest to, że politycy i ich doradcy i analitycy, na których politycy polegają są produktami programów, których sponsorzy są wrodzy wobec Stanów Zjednoczonych.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com