
„Są przeciwni zasadom kraju, w którym żyją”: islamizacja Europy
Robert Williams
Hamas już dwukrotnie dziękował Belgii za jej wsparcie. Być może Belgię i inne kraje, które sprzymierzają się z ugrupowaniami terrorystycznymi i udzielają im schronienia, należałoby uznać za zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy? Na zdjęciu: propalestyńska demonstracja w Brukseli.
W samym sercu Unii Europejskiej Belgia stanowi być może lepszy niż jakikolwiek inny kraj Europy Zachodniej przykład tego, do jakiego stopnia elity polityczne zdają się wręcz delektować skalą islamizacji Europy.
W lipcu 2026 r. izraelski Channel 12 News wyemitował reportaż ostrzegający, że terroryści Hamasu, w tym wysoko postawieni członkowie Brygad Al-Kassam tej organizacji, mieszkają obecnie w Antwerpii – a niektórzy z nich, według mieszkających tam Palestyńczyków z Gazy sprzeciwiających się Hamasowi, otrzymują belgijskie obywatelstwo.
„Mała Gaza”, jak w reportażu określana jest dzielnica w północnej Antwerpii, zamieszkana jest przez dużą liczbę Palestyńczyków z Chan Junus, ważnego bastionu Hamasu. Według relacji rozmówców z Gazy mieszkańcy powiązani z Hamasem handlują tam nielegalnymi narkotykami, prowadzą sklepy i restauracje, a uzyskane dochody wysyłają Hamasowi w Gazie. Rozmówcy odważyli się wypowiedzieć jedynie anonimowo, obawiając się zemsty miejscowych zwolenników Hamasu.
„Czujesz się, jakbyś odwiedzał Palestynę” – powiedział jeden z Arabów. Miejscowy piekarz, sprzedający wyłącznie specjały z Gazy, zgodził się, że spacer tą ulicą przypomina „spacer po Chan Junus”.
Według reportażu Channel 12:
„W Małej Gazie, w samym sercu Antwerpii, można dosłownie poczuć zapach Strefy. Od restauracji… po sklepy i supermarkety – większość właścicieli firm pochodzi z Chan Junus. Nazwy sklepów również odzwierciedlają charakter tutejszych imigrantów: od »Haifa Market«, przez »Rafah Market«, aż po, oczywiście, »Al Quds«…
„Niektórzy ludzie na tej ulicy popierają Hamas, oni także pochodzą z Gazy. Inni mówią, że to organizacja terrorystyczna. Ale nikt nie odważy się powiedzieć tego głośno, ponieważ wiedzą, że ta organizacja terrorystyczna może dopaść każdego za pośrednictwem swoich ludzi, którzy również są tutaj… głosy sprzeciwu wobec Hamasu są w Gazie jedynie szeptem z powodu strachu przed groźbami organizacji terrorystycznej. Dziwne jest jednak to, że ludzie boją się także tutaj, w Antwerpii, w Belgii, w Europie…”
Dziennikarz, Izraelczyk, zapytał jednego z mieszkańców Gazy, czy osobiście zna kogokolwiek z Hamasu mieszkającego w Antwerpii. Mężczyzna odpowiedział:
„Człowiek, który mnie przesłuchiwał, potem jak odwiedziłem Izrael, jest w Antwerpii… i ma teraz belgijskie obywatelstwo. Był nawet dowódcą Hamasu w oddziale Din Al-Kassam… zbiera pieniądze… wszystkie te firmy, które oni [Hamas] tutaj otworzyli. Datki są zbierane za pośrednictwem banków. Mają tu firmy, mają narkotyki”.
„Wysyłają pieniądze Hamasowi i go wspierają” – powiedział inny mieszkający tam Palestyńczyk z Gazy. Wspomniał o zbiórkach na rzecz dzieci z Gazy jako jednym ze sposobów pozyskiwania darowizn.
„Europa powinna się obudzić. Jeśli pozostanie bierna, zostanie zniszczona od środka. Właściwie już niemal została zniszczona. Jeśli Europa się nie obudzi i nie zacznie ścigać tych ludzi… ci ludzie to nie tylko Hamas. Ci ludzie są przeciwni wolności, przeciwni demokracji, przeciwni świeckości, są przeciwni podstawowym zasadom kraju, w którym żyją”.
Belgijscy politycy nie wydają się jednak szczególnie zaniepokojeni tym narastającym zagrożeniem politycznym, kulturowym i demograficznym. Po emisji reportażu belgijski deputowany federalny Sam van Rooy, będący również radnym Antwerpii z ramienia partii Vlaams Belang, wystąpił o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta, ale nie zdołał zebrać wystarczającej liczby głosów.
Według Van Rooya:
„Ten szczególnie niepokojący reportaż pokazuje, że członkowie Hamasu i terroryści nie tylko mieszkają w Antwerpii i prowadzą sklepy oraz restauracje, ale także finansują Hamas w Gazie i grożą przeciwnikom Hamasu. Nie ma dla nich miejsca w naszym mieście i muszą zostać odnalezieni, zatrzymani i deportowani”.
Posiedzenia nie zwołano; żadna inna partia nie uznała go za konieczne.
Ta obojętność wobec bezpieczeństwa miejscowych społeczności chrześcijańskiej i żydowskiej, a także miasta i całego kraju, jest szczególnie rażąca po ujawnieniu dokumentów wskazujących, że Hamas planował w Europie masowy atak na cele żydowskie i izraelskie na wzór 7 października, który miał nastąpić w drugą rocznicę zbrodni z 7 października 2023 r.
Już w lutym 2024 r. belgijski minister sprawiedliwości Paul Van Tigchelt potwierdził, że belgijskie władze są w pełni świadome działalności Hamasu w tym kraju. Dał przy tym dość jasno do zrozumienia, że nikogo to szczególnie nie obchodzi. „Jak dotąd wiemy, że Hamas działa w Belgii za pośrednictwem różnych firm. Działalność (…) koncentruje się na lobbingu i zbieraniu funduszy” – stwierdził wówczas.
W rzeczywistości Hamas ma w Belgii znacznie więcej niż sklepy i restauracje. Ma firmy-przykrywki działające tuż obok Komisji Europejskiej i Rady UE.
Można by być może argumentować, że belgijski rząd, który dał się poznać jako skrajnie antyizraelski, nie przejmuje się tym, że Hamas zbiera w kraju fundusze: ofiarami są „tylko” Izraelczycy i Żydzi. Jak dotąd.
Status Europy jednak się zmienił. Niemiecki federalny prokurator generalny Jens Rommel – którego urząd koordynował zatrzymania dziewięciu podejrzanych członków Hamasu stojących za europejskim spiskiem terrorystycznym na wzór 7 października – ostrzegł w czerwcu, że Europa nie służy już organizacjom terrorystycznym głównie jako miejsce pozyskiwania środków na finansowanie terroryzmu.
„Przeciwnie, Niemcy i inne kraje europejskie są obecnie w coraz większym stopniu postrzegane jako obszary prowadzenia potencjalnych ataków. Jest to szczególnie wyraźnie widoczne w przypadku Hamasu. W celu przygotowania ataków w Europie jego zagraniczni operacyjni członkowie, sympatycy lub osoby powiązane z przestępczością zorganizowaną zdobywają i przemycają broń. Często posiadają europejskie obywatelstwo lub zezwolenia na pobyt w strefie Schengen, co pozwala im swobodnie się przemieszczać. Są niezwykle mobilni i mają rozległą sieć kontaktów, a niektórzy dysponują znacznymi środkami finansowymi”.
W Belgii jednak takie obawy wydają się nie odgrywać żadnej roli. W 2024 r. do kraju trafiła połowa wszystkich palestyńskich wniosków o azyl złożonych w całej UE. Tylko w tym jednym roku Belgia przyznała formalny status uchodźcy 3281 Palestyńczykom.
Terrorysta Hamasu z Chan Junus, Mohannad al-Khatib, który uczestniczył w masakrze 7 października 2023 r., lecz określa się mianem niezależnego dziennikarza, mógł swobodnie wjechać do Belgii i wystąpić tam o azyl. Belgijskie władze zostały poinformowane o jego terrorystycznej przeszłości dopiero kiedy działające w Antwerpii Jewish Information and Documentation Center (JID) zebrało informacje na jego temat, pochodzące z nagrań przedstawiających go na terytorium Izraela lub w jego pobliżu podczas inwazji Hamasu.
Ralph Pais, wiceprzewodniczący JID, powiedział:
„To niezrozumiałe, że wolontariusze i zwykli obywatele byli w stanie zidentyfikować tego człowieka na podstawie otwartych źródeł, podczas gdy nasze służby bezpieczeństwa najwyraźniej nigdy go nie zauważyły. Materiał wyraźnie pokazuje, że filmował przemoc, oklaskiwał ją i otwarcie wyraża poparcie dla Hamasu, ataków rakietowych i męczeństwa.
„Każdy, kto chce w Europie chronić synagogi, szkoły, kościoły, metro czy imprezy publiczne, ma wszelkie powody, by dopilnować, aby terroryści nie przedostawali się tutaj niezauważeni. To nie jest problem żydowski, lecz problem europejski. Domagamy się pełnej przejrzystości w kwestii tego, w jaki sposób takie osoby uzyskały dostęp do Europy, oraz natychmiastowych kontroli bezpieczeństwa przeprowadzonych przez właściwe organy”.
Chociaż wniosek Al-Khatiba został ostatecznie odrzucony przez Belgię, pozostał on w kraju – gdzie najwyraźniej nadal mieszka – i może swobodnie podróżować po całej UE. Nikogo to nie obchodzi.
Hamas już dwukrotnie dziękował Belgii za jej wsparcie. Być może Belgię i inne kraje, które sprzymierzają się z ugrupowaniami terrorystycznymi i udzielają im schronienia, należałoby uznać za zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy?
Robert Williams mieszka w Stanach Zjednoczonych.
Link do oryginału: https://www.gatestoneinstitute.org/22787/islamization-of-europe-belgium
Gatestone Institute, 25 sierpnia 2026
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


