Archive | July 2017

THE SECRET BEHIND BESTSELLER ON PALESTINIAN HISTORY

THE SECRET BEHIND BESTSELLER ON PALESTINIAN HISTORY

JOY BERNARD


Sometimes it’s really important not to judge a book by its cover.

A history of the Palestinian people. (photo credit:screenshot)

Israeli publicist and editor Assaf A. Voll’s book, “A History of the Palestinian People: From Ancient Times to the Modern Era,” just ranked the respectable second spot on Amazon’s list of best-selling books in the category of ‘Israel and Palestine History’ and has become a huge Internet sensation, but not for the reasons you would imagine.

The lengthy paperback, which can be purchased via Amazon for $7.99, is described on the site as “a fruit of many years of research,” and is proclaimed to be “the most comprehensive and extensive review of some 3,000 years of Palestinian history, with emphasis on the Palestinian people’s unique contribution to the world and to humanity.”

The catch? This lauded historical account that is also available in Arabic and in Hebrew and was penned by the Israeli writer offers no real insight, let alone content. Yes, that’s right- “History of the Palestinian People” is a book whose every single page (and there are 120 of them) is a blank.

As Amazon offers no disclaimer on the site to explain that the novel is not the deeply-researched account it appears to be, it remains unclear if the book’s multiple buyers were duped by the promising title or were in on Voll’s sardonic joke.

Voll himself reacted to the success of his book by saying that “it feels great, but now I feel bad for Grossman.” Voll was jokingly referring to acclaimed Israeli writer David Grossman, who was awarded the prestigious Man Booker Prize last week for his recent work “A Horse Walks Into a Bar,” a moving and amusing tale about a man who wanders into a dive bar one night to perform a standup routine and ends up divulging a traumatic childhood moment that changed him forever.

While Grossman is far from being out-shadowed by the success of the misleading “A History of the Palestinian People,” the viral gimmick has piqued the interest of many in what could be seen as a joke that went too far or actually a thought-provoking critique about the bias and intrigue revolving the Arab-Israeli conflict.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Izraelskie “mury apartheidu” i północnoirlandzkie “mury pokoju”

Izraelskie “mury apartheidu” i północnoirlandzkie “mury pokoju”: przyczynek do badania podwójnych standardów w mediach

Aron White
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Prawdopodobna koalicja z Demokratyczną Partia Unionistyczną wprowadza konflikt w Irlandii Północnej z powrotem na czołówki gazet.

Wybory w Wielkiej Brytanii zakończyły się zaskakującym wynikiem– konserwatyści stracili większość i teraz muszą prowadzić negocjacje z DUP, małą partią z Irlandii Północnej. Ta sytuacja ponownie kieruje uwagę na wyzwania w Irlandii Północnej, która przez jakieś dwadzieścia lat nie figurowała na czołówkach międzynarodowych mediów.

Historię Irlandii Północnej powinien znać i rozumieć każdy zwolennik Izraela, ponieważ pomaga w wyjaśnieniu podwójnych standardów, jakie stosowane są przeciwko Izraelowi w opinii międzynarodowej. Dokładnie te same działania, podejmowane w konflikcie w Irlandii Północnej, gdzie są określane mianem pokojowych, są nazywane “rasistowskimi” lub “apartheidem”, kiedy podejmowane są przez Izrael.

Najpierw dwuminutowe tło konfliktu w Irlandii Północnej. Od 1800 r. cztery połączone kraje stworzyły Zjednoczone Królestwo – Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia. Około sto lat temu większość Irlandii oderwała się od Zjednoczonego Królestwa, żeby zostać niepodległym krajem pod nazwą Republika Irlandii; tak więc Zjednoczonym Królestwem były teraz Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Północna, czyli ta część Irlandii, które się nie oderwała.

Od końca lat 1960. toczyła się jednak silna i często pełna przemocy kampania w Irlandii Północnej o zerwanie ze Zjednoczonym Królestwem i przyłączenie się do Republiki Irlandii. Tej kampanii przewodzili katolicka IRA i Sinn Fein (więcej o tym poniżej), ugrupowania które walczyły zarówno przeciwko grupom protestanckim, chcącym pozostać w Zjednoczonym Królestwie, jak i przeciwko armii brytyjskiej. Taktyki IRA są haniebne, jako że obejmują podkładanie bomb i ataki terrorystyczne, a trwały one przez trzydzieści lat, od 1969 do 1998 r. Ten okres znany jest jako “The Troubles” i kosztował życie 3500 ludzi, z czego 1800 było cywilami. W 1998 r. podpisano Porozumienie wielkopiątkowe miedzy Sinn Fein i innymi partiami, w którym Sinn Fein i IRA obiecały zaprzestać przemocy i razem z innymi partiami pracować nad zasypaniem starych podziałów – nadal mieli prowadzić kampanię na rzecz opuszczenia Zjednoczonego Królestwa przez Irlandię Północną, ale poprzez działania polityczne, nie przy pomocy terroru.

Było wiele podobieństw między konfliktem w Irlandii Północnej i konfliktem izraelsko/palestyńskim. W obu konfliktach strony są podzielone głównie wzdłuż linii religijnych – żydowsko/muzułmańskich w Izraelu, protestancko/katolickich w Irlandii Północnej. Co bardziej znaczące, IRA prowadziła kampanię terroru w Irlandii Północnej w latach 1970. i 1980. w tym samym czasie, kiedy OWP pod przywództwem Jasera Arafata prowadziła kampanię terroru i porywania samolotów w Izraelu. Obie grupy miały silne związki, IRA i OWP szkoliły się razem w Syrii, wymieniając się technikami produkcji bomb, a nawet dokonując wspólnego ataku w Brukseli w 1979 r.

Co jednak jest najistotniejsze w konflikcie w Irlandii Północnej, to że pomaga pokazać podwójne standardy, jakie stosuje się przy opisywaniu Izraela. Belfast jest stolicą Irlandii Północnej i żyją tam obie społeczności: protestancka i katolicka. W całym mieście do dnia dzisiejszego jest blisko 50 “murów pokoju”, fizycznych murów, które oddzielają protestantów i katolików.

Mur pokoju na Cupar Way w Belfaście
Ten mur pokoju biegnie na tyłach ogrodów zwykłych mieszkańców

Mur pokoju w Alexandra Park, dzielący park na część katolicką i protestancką

Mapa społeczności Belfastu i linie/mury pokoju, które je rozdzielają.

Armia brytyjska zaczęła budować te mury po zamieszkach w Belfaście w 1969 r. Zostały one zbudowane jako środki bezpieczeństwa, by zatrzymać przemoc między dwiema społecznościami i przez lata budowano ich coraz więcej. Mogą mieć do 10 metrów wysokości i wiele ma na szczycie drut kolczasty. W niektórych murach są przejścia, by pozwolić na przechodzenie ludzi – są otwarte w ciągu dnia i zamykane na noc. Faktycznie, zbudowano wiele murów pokoju także po Porozumieniu wielkopiątkowym w 1998 r. i mury pokoju istnieją teraz poza Belfastem w całym kraju – obecnie w Irlandii Północnej jest 109 murów pokoju. Co roku wybuchają niepokoje w pobliżu któregoś z centralnie położonych murów w okresie marszy, gdzie strona protestancka organizuje duży marsz publiczny przez centrum Belfastu. Poniższy film pokazuje trwające napięcia między obydwiema stronami i mury, które utrzymują pokój.

 

Izrael, oczywiście, także zbudował mur w celu powstrzymania przemocy. Druga Intifada pochłonęła życie ponad 1100 Izraelczyków, kiedy ludzkie bomby w kawiarniach, autobusach i kinach zabijały niewinnych cywilów w całym kraju. W 2003 r. Izrael zaczął budować barierę po tym, jak ataki z Zachodniego Brzegu zabiły setki Izraelczyków. Od zbudowania tej bariery liczba zamachów terrorystycznych w Izraelu zmalała o 90%.

Niemniej mur w Izraelu określany jest często nie jako mur bezpieczeństwa, ale jako „mur apartheidu”. Dlaczego? I dlaczego mury oddzielające katolików i protestantów w Irlandii Północnej nazywane są “murami pokoju”, ale mury trzymające terrorystów poza Izraelem są “murem apartheid”?

Armia brytyjska zbudowała pierwsze mury w Irlandii Północnej po zamieszkach w Belfaście w 1969 r., w których zabito 8 osób. Izrael zaczął budować mur po tym, jak zginęły setki ludzi – jak więc śmie świat oburzać się i potępiać Izrael za budowanie muru, by bronić własnych obywateli, kiedy Zjednoczone Królestwo zbudowało mury po atakach na znacznie mniejszą skalę?

Jest wiele krajów na całym świecie, które budują mury, by chronić własnych obywateli. Arabia Saudyjska buduje mur o długości blisko tysiąca kilometrów, żeby nie dopuścić do wdarcia się ISIS. Indie budują masywne mury na granicach z Pakistanem i Bangladeszem. Można się zgadzać lub nie zgadzać z tymi decyzjami. Ale ostatecznie jest tylko jeden kraj, który zbudował mur, by bronić swoich obywateli przed morderczymi atakami na swoich cywilów, który jest nazywany murem apartheidu – i, co za niespodzianka, tym krajem wybranym do nieuczciwej krytyki jest Izrael. Ci, którzy go tak nazywają, przeinaczają sprawę samoobrony izraelskiej w agresję izraelską i ujawniają własne, podwójne standardy.


Aron White
Studiował politologię i stosunki międzynarodowe na University of London. Członek Committee for Accuracy in Middle East Reporting in America (CAMERA).

Od Redakcji
Czasami wręcz dziwi to zdziwienie z powodu podwójnych standardów. Bliższy ogląd rzekomo współczujących Palestyńczykom pokazuje bardzo wyraźnie, że nic ich nie obchodzą rzeczywiste cierpienia Palestyńczyków. To co ich w rzeczywistości boli, to że utrudnia się biednym Palestyńczykom zabijanie Żydów. Patrz również: Prawdziwa twarz rzekomo współczujących


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Revealed: Charity leader Nazim Ali who blamed fire tragedy on “Zionists”

Revealed: Charity leader Nazim Ali who blamed fire tragedy on “Zionists”

LEE HARPIN


Islamic Human Rights Commission’s Nazim Ali blames “Zionists” for Grenfell fire tragedy

Al Quds Day parade leader Nazim Ali

The speaker who repeatedly made antisemitic statements when he addressed the crowd at yesterday’s Al Quds Day parade can be revealed as Nazim Ali, the director of self-styled “advocacy group” the Islamic Human Rights Commission.

Mr Ali whipped up the 1,000 anti-Israel fanatics attending the march with a series of chants blaming the Grenfell Tower tragedy on “Zionism”.

He also called for Israel’s annihilation, and accused the Israel Defence Force of being a “terrorist organisation that murdered Palestinians, Jews and British soldiers.”

Mr Ali stayed at the head of the marchers – many of whom held aloft flags of the banned terror organisation Hezbollah – for the two hours it took for the parade to make its way through central London to Grosvenor Square, Using a loud-hailer to lead them in a stream of anti-Israel abuse.

At one point he spotted pro-Israel counter-demonstrators carrying Israeli flags.

He ordered the march to halt, insisting it would not move on until the “Zionist flag” was removed. He said: “We are fed up of the Zionists. We are fed up of their rabbis. We are fed of their synagogues. We are fed up of their supporters.”

Screaming into the microphone, Mr Ali guided the crowd in a chant of: “Judaism – yes. Zionism – no. The state of Israel must go.”

It was just as the march was about to set off that Mr Ali walked towards a small group of pro-Israeli demonstrators and began singing: “Bye, bye Zionists.”

He then made his remarks linking the Grenfell Tower tragedy to Zionism, adding: “These people do not know what justice is because it’s their supporters who are supporting the Tory Party, that’s who they are. Zionists who give money to the Tory Party to kill people in high rise blocks.“

Mr Ali with a self-styled ‘anti Zionist rabbi’

Mr Ali turned to the large police presence and said: “I am requesting that the police watch those trouble-makers over there. They will try to incite. That’s what they are good at causing violence. Do not react to the killers of British soldiers.”

He also repeatedly drew attention to the presence of a handful of members of the Jewish anti-Israel Neturei Karta group, praising as being “true” Jews.

He added: “Because these rabbis don’t kill people, because these rabbis don’t murder people, they are told they are traitors. Because Zionism is a fascist, evil ideology. It is an evil ideology to its core – that’s what Zionism is. That is why they killed British soldiers in order to get their country.”

During the march Mr Ali also claimed “Zionists” were supporters of Isis.

He said: ”Isis are being treated in their hospitals. Isis are being supported in the occupied Golan. Everyone knows that Zionist Israel and Isis are the same. They are brothers in arms.“

The IHRC, which is based in London, has been given charitable status and states that its mission is to “work with different organisations from Muslim and non-Muslim backgrounds, to campaign for justice for all peoples regardless of their racial, confessional or political background.”

The group has repeatedly called for the repeal of much UK terror legislation – including the government’s Prevent strategy.

The Community Security Trust yesterday condemned Mr Ali’s comments linking Zionism to the Grenfell Towers fire as “grotesque.”

Lord Polak CBE, Conservative Friends Of Israel’s Honorary President wrote to Home Secretary Amber Rudd to express concern over the Hezbollah flag at Sunday’s march and called on the Metropolitan Police to charge those found in “direct contravention” of Section 13 of the Terrorism Act (2000).

The UK currently proscribes Hezbollah’s so-called ‘military wing’, while the United States, Canada, the Netherlands, the Arab League, the Gulf Cooperation Council, and Israel proscribe the terrorist organisation in its entirety.

The Metropolitan Police and the Home Office have been asked for comment.

When the JC attempted to contact Mr Ali at the IHRC a spokesman confirmed he worked there and that he had been on the microphone at Sunday’s Al Quds Day event.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


IDF train Australians how to protect themselves in a violent home invasion.

IDF Special forces train Australians how to protect themselves in a violent home invasion

IDF Training



The residents of Melbourne, Australia have been subjected to over 4,000 home invasions in 2016 alone.
Many of these robberies turn violent and residents are scared for their lives.
Some, have decided to take matters into their own hands and have hired Israeli security experts to teach them an Israeli-developed personal defense method called Krav Maga.
This method prepares people in the event of an attack and teaches them the skills necessary to emerge from the ordeal unharmed.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


ŻIH – Newsletter 28 czerwca – 5 lipca 2017

Newsletter 28 czerwca – 5 lipca 2017

ŻIH


 
WYSTAWA PLENEROWA

Nalewki. Opowieść o nieistniejącej ulicy.

Była kiedyś ulica, o której mówiono, że jest sercem żydowskiej Warszawy. Można tam było kupić niemal wszystko, od parasoli u Putermana pod numerem jedenastym, przez części rowerowe i patefony pod trzynastką, po wyroby importowane z Palestyny w sklepie „Tel Awiw” pod piątką. Kłębiący się na ulicy tłum ludzi, wśród których królował język jidysz, co rusz zachodził do oficyn, kupował, sprzedawał i dyskutował na olbrzymich, stanowiących niemal osobne światy, podwórkach. Gdzieś w tle słychać było pisk przejeżdżającego przez środek ulicy tramwaju. Rzut oka na stare zdjęcia pozwala uwierzyć, że było to jedno z najbardziej przeludnionych miejsc w przedwojennej Europie. Tym miejscem była ulica Nalewki.
Tego świata już jednak nie ma. 75 lat temu Niemcy rozpoczęli Aktion Reinhardt, w wyniku której zginęło prawie 2 miliony Żydów polskich, z warszawskiego getta w ciągu dwóch miesięcy do obozu śmierci w Treblince wywiezionych zostało 300 000 osób.
Przedwojenny świat polskich Żydów przestał istnieć.

Dziś jednymi z niewielu materialnych pamiątek po dawnych Nalewkach są biegnące przez ulicę Bohaterów Getta, prowadzące donikąd tory tramwajowe oraz położony na skrzyżowaniu z ulicą Długą budynek Arsenału.

Zapraszamy do Ogrodu Krasińskich na plenerową wystawę „Nalewki. Opowieść o nieistniejącej ulicy. W 75. rocznicę Aktion Reinhardt”.

MARSZ PAMIĘCI 2017
 
22 lipca 1942 roku Niemcy rozpoczęli deportację mieszkańców warszawskiego getta do Treblinki. Trwająca niespełna 2 miesiące brutalna akcja likwidacyjna doprowadziła do śmierci 300.000 Żydów z Warszawy i okolicznych miejscowości. 
 
W 75. rocznicę tych wydarzeń, Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma, już po raz szósty, pragnie uczcić pamięć ofiar organizując Marsz Pamięci 22 lipca, który przejdzie ulicami unicestwionego getta. W ten sposób oddamy hołd największej społeczności żydowskiej przedwojennej Europy.
 
Tegoroczny Marsz Pamięci 22 lipca w sposób szczególny dedykujemy członkom grupy Oneg Szabat – twórcom Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego.
 
Marsz wyruszy 22 lipca o godz. 19:00 spod pomnika Umschlagplatz i przemierzy symboliczną trasę “od śmierci do życia”, która w tym roku zakończy się przed budynkiem Żydowskiego Instytutu Historycznego, gdzie pod przykrywką prac biur Samopomocy działała konspiracyjna organizacja Oneg Szabat.
 
Wydarzenie organizowane jest w ramach 75. rocznicy Aktion Reinhardt i Zagłady Żydów Polskich dokonanej przez niemiecką III Rzeszę.
Dobra wiadomość dla wszystkich stęsknionych 
za księgarkami i Księgarnią na Tłomackiem. 
 
Nadchodzi okazja, żeby się spotkać. Już pierwszego lipca w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie świętować będziemy imieniny Jana Kochanowskiego. Ta odbywająca się, co roku impreza organizowana przez Bibliotekę Narodową, jest chyba najprzyjemniejszym świętem literatury w stolicy. Nie może nas tam zabraknąć. Będą książki, nowy numer Midrasza oraz gadżety w prezencie dla najsympatyczniejszych gości.
 
Odwiedźcie nas koniecznie.
 
Więcej informacji o tegorocznym wydaniu imienin w linku poniżej.
BUDŻET PARTYCYPACYJNY WARSZAWA
 
Walka o Upamiętnienie Archiwum Ringelbluma nadal trwa! Konkretnie walka o Państwa głosy. Komitet Budowy Upamiętnienia Archiwum Ringelbluma ponownie zgłosił projekt do Budżetu Partycypacyjnego.
Wszystkie szczegóły poniżej w linku.
 

twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com