Archive | June 2018

Niebezpieczne ignorowanie islamskiego antysemityzmu

Niebezpieczne ignorowanie islamskiego antysemityzmu

Judith Bergman
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Mireille Knoll ז”ל przeżyła Holocaust zorganizowany przez niemieckich nazistów, zamordowana przez islamską nienawiść (Zdjęcie – Twitter/Avi Mayer)

W piątek, 23 marca, wieczorem znaleziono zwęglone ciało 85-letniej ocalałej z Holocaustu Mireille Knoll w jej spalonym mieszkaniu w Paryżu. Jej 35-letni muzułmański sąsiad, który groził jej od miesięcy, podobno uderzył Mireille Knoll nożem 11 razy, a następnie podpalił jej mieszkanie.

Policja ignorowała groźby mimo, że inny muzułmanin w kwietniu 2017 r., zaledwie kilkaset metrów od domu Mireille Knoll, torturował i zabił Sarah Halimi – wyrzucając ją przez okno z okrzykami “Allahu Akhbar”.

Kilka dni przed zamordowaniem Mireille Knoll w Jerozolimie odbyła się duża konferencja o antysemityzmie, Sixth Global Forum for Combating Antisemitism. Europejscy i izraelscy ministrowie, jak również żydowscy i nie-żydowscy dygnitarze i przywódcy z całego świata wzięli udział w tej trzy dniowej konferencji.Odbyły się sesje na tematy takie jak: “Antysemityzm i wzrost skrajnej prawicy w Europie: definiowanie zagrożenia i sposoby społecznej i politycznej reakcji” i “Przeciwstawienie się neonazizmowi i antysemityzmowi skrajnej prawicy w Stanach Zjednoczonych i gdzie indziej”.

Była także sesja o „Antysemityzmie na skrajnej lewicy: intersekcjonalność jako przykrywka mowy nienawiści w obecnym postępowym aktywizmie”, a także „Trwanie chrześcijańskiego teologicznego antysemityzmu w kościele protestanckim głównego nurtu: radzenie sobie z bigoterią i nienawiścią w dziedzinie duchowej”. Nie było jednak sesji o niedawnych wezwaniach do mordowania Żydów w sześciu różnych meczetach w Stanach Zjednoczonych – wezwaniach, które od dawna są znane z europejskich meczetów – ani o agresywnej nienawiści do Żydów w Koranie, który przeklina Żydów jako “małpy i świnie”.  

Co niezwykłe, jedynym punktem program konferencji, który choć trochę poruszył coś zbliżonego do muzułmańskiego antysemityzmu, była sesja o “Antysemityzmie w mediach arabskojęzycznych”. Choć kwestię islamskiej nienawiści do Żydów poruszano na kilku sesjach – i w mowie końcowej byłego premiera francuskiego, Manuela Vallsa – jednoznacznym sygnałem, jaki dała ta konferencja, było to, że muzułmański antysemityzm nie jest nigdzie problemem.

Izraelski profesor historii, Yehuda Bauer, wydaje się podzielać uczucie, że konferencja położyła zbyt mało nacisku na islamski antysemityzm.   Podczas sesji o „Roboczej definicji antysemityzmu” powiedział, że “rzeczywiste niebezpieczeństwo pochodzi od radykalnego islamu, który  opowiada się explicite za nazistowskim i bolszewickim antysemityzmem”.

Niedawno przeprowadzona duża konferencja o antysemityzmie w Austrii także nieproporcjonalnie skupiała się na prawicowym antysemityzmie, jak gdyby nadal był rok 1938. Jak wskazał Daniel Krygier: “Tak, prawicowy ekstremizm pozostaje problemem. Jednak obecnie jest rok 2018 i epicentrum nienawiści do Żydów znajduje się w świecie islamskim i w coraz bardziej zradykalizowanych społecznościach muzułmańskich na Zachodzie …główne zagrożenie dla Izraela i narodu żydowskiego emanuje dzisiaj z islamistyczno-lewicowego sojuszu, rozciągającego się od Iranu do ulic w stolic państw Zachodu”.

Niechęć do zajęcia się islamską nienawiścią do Żydów na konferencjach poświęconych zgłębianiu tematu antysemityzmu nie tylko reprezentuje zdumiewające uleganie poprawności politycznej najgorszego rodzaju. W sposób przygnębiający odzwierciedla rozmiary, do jakich rządy na całym świecie nie odważają się wspominać kwestii islamskiej nienawiści do Żydów i islamskiego poczucia supremacji bez wykonywania za każdym razem poddańczych piruetów przez oświadczanie, że islam nie jest problemem.

Najbardziej jednak niechęć tych wszystkich konferencji o antysemityzmie do przyznania islamskiego zagrożenia wobec dzisiejszych Żydów reprezentuje potworną zdradę Żydów, którzy padli ofiarą muzułmańskiej nienawiści do Żydów. Wysyłają jednoznaczny sygnał, szczególnie do europejskich przywódców, że mogą nadal udawać, że zbrodnicze czyny dokonywane przeciwko europejskim Żydom przez miejscowych muzułmanów nie mają nic wspólnego z islamem i że powinni raczej skupiać się na prawicowym antysemityzmie.

Co mają powiedzieć krwni Mireille Knoll i Sarah Halimi o tragicznej farsie wybitnych profesorów i dygnitarzy, jaka rozgrywa się na tych konferencjach? Albo rodzice Ilana Halimiego, który przez trzy tygodnie w 2006 r. był torturowany przez muzułmanów i wrzucony do rowu, gdzie umarł?

A co z rodzinami trójki małych dzieci i ojca brutalnie ściganymi w ich szkole i zastrzelonymi przez muzułmanina w Tuluzie w 2012 r.? Krewnymi czterech odwiedzających muzeum żydowskie w Brukseli, których muzułmański terrorysta zastrzelił w 2014 r.? Rodzicami i siostrą żydowskiego strażnika zastrzelonego przez muzułmanina przed synagogą w Kopenhadze w 2015 r.?

A co z żydowskimi dziećmi we Francji, którym grożą napaści ze strony muzułmanów, kiedy wracają ze szkoły do domu lub bawią się w parku? Kilka dni temu banda muzułmańska napadła na brata i siostrę bawiących się w parku, nazywając ich brudnymi Żydami. Francuski sąd odmówił jednak potraktowania tego jako przestępstwa nienawiści.

Co ci wszyscy ludzie, których życie zostało zrujnowane przez muzułmański terroryzm – a to jest tylko kilka przykładów – mają zrobić z faktem, że największe zgromadzenia “ekspertów” od antysemityzmu właściwie ignorują przyczynę ich strasznego losu?

Ilu jeszcze Żydów musi być nękanych, napadniętych, torturowanych i zabitych zanim to, co jest oczywiste, stanie się widoczne dla tych, którzy twierdzą, że walczą z antysemityzmem?


Judith Bergman

Izraelska autorka, publicystka i badaczka. Studiowała nauki polityczne oraz prawo na The London School of Economics


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


31% OF U.S. JEWS DON’T SEE ISRAELI JEWS AS PART OF THEIR FAMILY, POLL FINDS

31% OF U.S. JEWS DON’T SEE ISRAELI JEWS AS PART OF THEIR FAMILY, POLL FINDS

JEREMY SHARON


These are the latest findings of a survey consisting of two separate polls of American Jewry and Israeli Jews conducted for the American Jewish Committee in April and May.

People hold U.S. and Israel flags as they chant during a Pro-Israel rally outside the Israeli consulate in New York November 19, 2012.. (photo credit: BRENDAN MCDERMID/REUTERS)

American Jews are more dovish than their Israeli brethren, significantly less enamored with President Donald Trump, more supportive of religious pluralism than Israeli Jews, and less likely to see their co-religionists as part of their family.

These are the latest findings of a survey consisting of two separate polls of American Jewry and Israeli Jews conducted for the American Jewish Committee in April and May and published on Sunday morning ahead of the opening of the AJC Global Forum in Jerusalem.

Opinion regarding President Donald Trump’s handling of US-Israel relations is sharply divided, with fully 77 percent of Israeli Jews approving of efforts so far compared to just 44% of American Jews.

And 85% of Israeli Jews supported Trump’s decision to recognize Jerusalem as Israel’s capital and move its embassy there, compared to 46% of US Jews.

There were also clear differences in approaches to peace with the Palestinians, and how to go about it.

Some 68% of Israeli Jews said it is not appropriate for American Jews to attempt to influence Israeli policy on issues of national security and peace negotiations, while only 43% of American Jews had the same opinion, and a majority, 53%, said it was appropriate.

American Jews were also more likely to support dismantling settlements in the West Bank for peace, with a majority of Israelis, 54%, saying that Israel should not dismantle any settlements compared to 35% of US Jews.

Asked about their opinions in current circumstances on a two-state solution through the establishment of a demilitarized Palestinian state in the West Bank, 51% of US Jews were favor compared to 44% of Israelis favor.

And divides are also clear and significant on attitudes to Jewish life in the Jewish state. An overwhelming majority, 80% of American Jews want progressive Jewish weddings, divorces, and conversions to be recognized by the State of Israel, compared to 49% of Israelis.

The encumbered issue of prayer rights and access at the Western Wall also underlined divides, with 73% of American Jews said a mixed gender prayer area should be established at the site, compared to 42% of Israels who were in favor and plurality of 48% who are opposed.

US Jews were also slightly but significantly less likely to see Israeli Jews as close family, with only 12% saying they viewed Israeli Jews as siblings, compared to 28% of Israeli Jews who said they see American Jews as their siblings.

And Some 31% of American Jews said they did not consider Israeli Jews as part of their family at all, compared to 22% of Israeli Jews who felt similarly about US Jews.

AJC CEO David Harris noted that the main factor for predicting how both US and Israeli Jews responded to the polls was how they identify religiously.

“The more observant they are on the denominational spectrum, their Jewish identity and attachment to Israel is stronger; skepticism about prospects for peace with the Palestinians higher; and support for religious pluralism in Israel weaker,” said Harris.

He also noted that American Jews who identify with the Democratic Party and voted for Hillary Clinton “are less attached to Israel, more weakly identified with the Jewish people, and more favorable to religious pluralism” than the minority of US Jews who are Republicans and voted for Trump.”

AJC’s 2018 Survey of Israeli Jewish Opinion, conducted by Geocartography, is based on telephone interviews carried out in May with a national sample of 1,000 Jews over age 18. The margin of error is plus or minus 3.1%.

AJC’s 2018 Survey of American Jewish Opinion, conducted by SSRS, is based on telephone interviews carried out April 18-May 10 with a national sample of 1,001 Jews over age 18. The margin of error is plus or minus 3.9%.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Testimony Speaks: Viviane Teitelbaum on Countering Antisemitism

Testimony Speaks: Viviane Teitelbaum on Countering Antisemitism

  USC Shoah Foundation



Viviane Teitelbaum, a Belgian MP, speaks on the isolation around antisemitism and the importance of speaking up.

 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Iran odpłaca za ciosy Izraelowi palestyńską krwią

Iran odpłaca za ciosy Izraelowi palestyńską krwią

Mordechai Kedar tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


W tym tygodniu nastąpiła znaczna eskalacja sytuacji, jaka panuje na granicy Izraela z Gazą. Paplaninę o demonstracjach i próbach „powrotu” mieszkańców Gazy do Izraela zastąpiły rakiety i moździerze na skalę nie widzianą od Operacji Ochronny Brzeg w 2014 r. Do chwili, kiedy to piszę, w środę rano [30 maja], było kilku rannych po stronie izraelskiej, ale bez ofiar śmiertelnych. Dla wszystkich jest jednak jasne, że tylko przypadek oddziela pocisk moździerzowy, który wybija krater na pustej ulicy, od takiego, który uderza w dom albo w przedszkole i pozostawia za sobą rannych i martwych.

Natychmiast nasuwa się pytanie, dlaczego? Dlaczego wybucha to teraz? Czy jest to reakcja na bezpośrednie trafienie przez IDF posterunku obserwacyjnego Islamskiego Dżihadu w Gazie, który wyeliminował trzech terrorystów? Czy też za tą eskalacją stoją inne czynniki? Innym pytaniem jest, dlaczego Hamas i Islamski Dżihad działają tu razem po długim okresie napięć między nimi? I dlaczego działają poza obszarem w pobliżu Gazy, z którego próbowali porwać izraelskich żołnierzy?

Od lat już Izrael działał z dużym rozmachem przeciwko irańskiej obecności w Syrii, bombardując różne cele i eliminując żołnierzy i oficerów, a Iran nie robił niemal niczego, by pomścić krew dziesiątków Irańczyków zabitych w tych bombardowaniach, ani też szkody wyrządzone irańskiej infrastrukturze militarnej w Syrii. Powodem, dla którego Iran nie reagował na izraelskie uderzenia są jego słabe możliwości wywiadu wojskowego i działań operacyjnych. Izrael wyrządził poważną szkodę zdolności Iranu do obrony i do używania nowych systemów obrony powietrznej, które ściągnął do Syrii. Izrael niszczył je natychmiast po ich przybyciu, zanim je uruchomiono do działania.

Izrael pokazał także swoje wyjątkowe możliwości wywiadowcze, ponieważ ataki na irańskie siły były wycelowane z maksymalną dokładnością. To spowodowało, że dowództwo irańskie skupiło się na własnej obronie ze strachu, że Izrael uderzy w irańskich dowódców w Syrii, włącznie z Kassemem Suleimanim. Izrael zniszczył irańskie cele w całej Syrii, nie tylko w pobliżu Wzgórz Golan, i pokazał Irańczykom i ich rosyjskim zwolennikom, ile siły i zdecydowania ma Izrael, jeśli chodzi o atakowanie odległych celów irańskich – czyniąc aluzje do możliwości Izraela uderzenia ich w samym Iranie.

Tym jednak, co rzeczywiście przestraszyło Irańczyków najbardziej, jest fakt, że Rosja obserwowała wszystko, co robił Izrael, bez ruszenia palcem, by pomóc Irańczykom. Irańczycy widzą, że Netanjahu jeździ co kilka miesięcy do Moskwy, godzinami przesiaduje z Putinem, wychodząc z pochwałami dla zrozumienia panującego między Rosją a Izraelem i czyni aluzje, że Izrael otrzymał carte blanche od Rosji, jarzące się zielone światło dla działań przeciwko Iranowi jak mu się tylko podoba. Zrozumienie i współpraca między Netanjahu i Putinem wścieka Irańczyków, bo jest dowodem, że Rosja zdradziła Iran po tym, jak krew irańskich żołnierzy rozlewała się jak woda w wojnie z anty-asadowskimi rebeliantami.

W dodatku Irańczycy wierzą, że Ameryka popiera Izrael we wszystkim, co już zrobił, co robi obecnie i co zamierza zrobić przeciwko Iranowi w Syrii, ponieważ USA przeniosły ambasadę do Jerozolimy, nie żądając za ten szczodry gest politycznego quid pro quo od Izraela (przynajmniej do teraz). Izraelczykom udało się przekonać USA do wycofania się z umowy nuklearnej i – przynajmniej w sprawach Iranu – Netanjahu jest ich zdaniem doradcą Trumpa do spraw Bliskiego Wschodu, polegając na doświadczeniu i wiedzy, jakie Izrael zebrał przez 70 lat w tym skomplikowanym regionie. Iran uważa, że izraelski premier jest odpowiedzialny z wycofanie się Trumpa z układu nuklearnego i wznowienie sankcji na cały przemysł zagraniczny i jego przedstawicieli, szczególnie firm europejskich, które współpracują z Iranem.

Zręczność, zdecydowanie i szeroki zasięg, jakie pokazuje Izrael w integrowaniu wywiadu wojskowego i siły operacyjnej wraz z politycznym know-how, co przekonało zarówno Rosję, jak USA do popierania zdecydowanej polityki Izraela w Syrii, dały w wyniku decyzje Irańczyków, by siedzieć cicho, przełknąć dumę i upokorzenie i powstrzymać się od jakiegokolwiek bezpośredniego działania przeciwko Izraelowi.

Jedyną łyżką dziegciu w beczce miodu jest fakt, że Irańczycy mają metodę walki z wrogami – używają zastępców. Irańczycy wspierają Huti w Jemenie, Hezbollah w Libanie, Asada w Syrii, lojalne milicje w Iraku, Hamas i Islamski Dżihad na froncie palestyńskim, a wszyscy oni wykonują brudną robotę za Iran, walcząc w kosztownej wojnie przeciwko wrogom ajatollahów. Iran zaopatruje tych terrorystów w broń, wyposażenie, szkoli ich i finansuje, oczekując, że odwzajemnią się działaniem, kiedy od nich tego zażąda.

Nie powinniśmy również zapominać o fakcie, że Izrael wykradł archiwum nuklearnego projektu Iranu, głęboko upokarzając ajatollahów. Co gorsza, jeśli ajatollahowie nie mają kopii ukradzionego materiału, ich program nuklearny musi zaczynać się niemal od zera, bo ich naukowcy będą musieli powtórzyć eksperymenty i wyliczenia zawarte w materiałach, które Izrael wykradł im sprzed nosa. Ta operacja izraelska ujawniła całą zdradzieckość Iranu.

Słabość Iranu podniosła pewność siebie Asada, doprowadzając go do wydania rozkazu swojej armii, zabraniającego składowania wojskowego wyposażenia Iranu w hangarach, które należą do armii syryjskiej, żeby Izrael ich nie atakował. Rosjanie są gotowi poprzeć żądanie, żeby nie dopuszczać Irańczyków do zbliżania się do Izraela, podczas gdy armia Asada przejmuje Wzgórza Golan i odnawia zawieszenie ognia, jakie w 1974 r. podpisała z Izraelem. Pozycja Iranu w Syrii jest obecnie chwiejna, mimo że rozlał wiele krwi irańskich Sił Kuds, jak również szyickich milicji ściągniętych z Iraku i Afganistanu, wszystko w celu uratowania reżimu Asada.

Wydarzenia w Syrii w ciągu ostatnich kilku tygodniach, kiedy Izrael dopilnował, by Irańczycy ponieśli miażdżącą porażkę na syryjskiej ziemi, spowodowały, że Irańczycy zażądali od dwóch organizacji, które finansują w Gazie, by zaczęły działać przeciwko Izraelowi czymś więcej niż tylko płonącymi latawcami, protestami i snajperami, rozpoczynając zamiast tego ostrzał rakietowy wycelowany w tereny bliskie Gazy. To dlatego zobaczyliśmy rakiety z Gazy wycelowane w Ofakim, Netiwot i inne miejsca ulokowane 20 km od Strefy Gazy.

Te dwie gazańskie organizacje mają, wyraźną i wieloletnią anty-izraelską agendę, i gdyby były w stanie, zepchnęłyby Izraelczyków prosto do morza. Jednak nasilenie wrogich działań w ostatnich dniach jest wyraźnie irańską inicjatywą. Egipcjanie rozumieją to i dlatego wkładają wiele wysiłku w zakończenie wymiany ognia, mając nadzieję na pokrzyżowanie planów Iranu, który usilnie próbuje podpalić Izrael w zemście za to, co Izrael zrobił mu w Syrii.

Należy pamiętać, że Iran oszczędza Hezbollah do przyszłego użycia przeciwko Izraelowi na wypadek, gdyby kiedykolwiek wybuchła bezpośrednia wojna Iran-Izrael. Niemniej, jeśli wrogie działania między Izraelem a Gaza rozwiną się w taniec z tysiącami rannych, jak podczas Ochronnego Brzegu w 2014 r., Iran może zażądać, by Hezbollah także odegrał swoją rolę i zaatakował Izrael z terenów w Syrii, które kontroluje, takich jak Góry Kalamoun na północ od Góry Hermon.

W każdym scenariuszu Izrael musi zachować swój potencjał odstraszania na poziomie najwyższego pogotowia, reagując bezkompromisowo i bezlitośnie wobec każdej siły działającej przeciwko niemu – albo z własnej inicjatywy wroga, albo przez najemników z innego kraju.

Pytaniem, na które nie mam odpowiedzi, jest to, czy Izrael ma jakikolwiek sposób, by udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to Iran stoi za eskalacją ataków na południu. Jeśli Izrael zdobędzie taki dowód, pytaniem jest, czy Izrael zdecyduje, że Iran musi zapłacić za tę eskalację na granicy Gazy. W takim wypadku następna konferencja prasowa Benjamina Netanjahu ujawni związek między Iranem a Gazą w te gorące i suche dni wiosny…

Życzymy wszystkim mieszkańcom południowego Izraela, jak również wszystkim mieszkańcom Gazy – szybkiego powrotu do spokoju i bezpieczeństwa.


Tekst pierwotnie ukazał się po hebrajsku w Arutz Sheva.

Dr. Mordechai Kedar – Wykładowca na wydziale arabistyki w Bar-Ilan University. Przez 25 lat pracował w wywiadzie wojskowym, zajmując się, arabskimi mediami i organizacjami islamistycznymi. Jest częstym gościem w mediach arabskich jak i komentatorem spraw arabskich w mediach izraelskich.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


MESSI ISN’T THE BE-ALL AND END-ALL

MESSI ISN’T THE BE-ALL AND END-ALL

JOSHUA HALICKMAN


We need to look inwards at who we really are and where our values as a people lie.

Argentina’s Lionel Messi. (photo credit: REUTERS)

We have plenty of amazing athletes in Israel.

We really do. There are many role models, whether they play soccer, basketball, judo or handball ,and it’s time that we begin to appreciate them a little bit more.

Against all odds, Israelis have reached the highest of heights in many different sports and have played and appeared at major tournaments and competitions across the globe. It’s time for us to do some soul-searching as to who we look up to and admire.

With the Argentina national soccer team announcing that it won’t come to Israel to play a pre-World Cup friendly in Jerusalem, anger and disappointment have reigned supreme throughout the country. Arguably the biggest star of the past decade, Lionel Messi won’t be visiting the Holy Land, and that has upset millions.

Reasons for the cancellation have been numerous from the coach not wanting to take the team out of training camp for the World Cup, to Messi and his family being threatened by terrorists, to the BDS activists, we’ve heard them all. Where does the truth lie? Probably somewhere in between.

What disturbs me the most is how we as a people here in Israel worship the ground that Messi walks on. Why are so many children running around with his jersey in Israel and why is he treated by us as a god?

From Prime Minister Benjamin Netanyahu to the Culture and Sport Minister Miri Regev begging for Argentina to change its mind, it’s as if a criminal offense has taken place.

Certainly it’s a disgrace that Argentina decided to break the contract and not come to Israel, and it’s an even bigger disgrace that Jibril Rajoub, head of the Palestinian soccer association can freely speak the way he does against Israel and say Messi’s jersey should be burned if he steps foot in Israel. But we need to look inwards at who we really are and where our values as a people lie.

Why not wear an Israel national team shirt of any sport and support the many Israelis not only playing in the country but outside of it as well? How about looking up to our Olympic athletes, from judo to swimming to track? There are many teams playing both domestically and in Europe that have provided the country and its people much pride over the years. From Maccabi Tel Aviv in both soccer and basketball to Hapoel Jerusalem, Nahariya and even down south to Hapoel Eilat, let’s understand that this is our country, our one and only.

We have much to be proud of, but we need to begin the process of educating our youth that the Messis and Ronaldos are not the be-alls and end-alls. Sure it’s fun to watch them and we should appreciate them as well, but at the end of the day we need to support our own athletes and those who decide to play and represent our country.

Bringing Argentina to Israel would have been nice, but at the price that we were going to pay for this privilege we could have put the money into developing our youth sports programs throughout the country. We need to truly look at what Zionism through sports really is and Messi coming to play 90 minutes is just not it.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com