Archive | August 2019

Nowa lista Hamasu ze “zdrajcami”

Nowa lista Hamasu ze “zdrajcami”

Khaled Abu Toameh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Palestyński ruch Hamasu, który rządzi Strefą Gazy, nigdy nie tolerował żadnej krytyki. Hamas twierdzi, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej i Fatahu, którzy ośmielają się mówić przeciwko niemu, są “zdrajcami” i “kolaborantami”, pracującymi dla “syjonistycznego wroga”. Na zdjęciu: zamaskowani bojówkarze Hamasu w Strefie Gazy. (Zdjęcie: Abid Katib/Getty Images)

Palestyński ruch Hamasu, który rządzi Strefą Gazy, nigdy nie tolerował żadnej krytyki. Nie akceptuje żadnej krytyki ze strony Palestyńczyków, którzy żyją pod jego rządami w Strefie Gazy. Nie akceptuje żadnej krytyki ze strony swoich rywali w Autonomii Palestyńskiej ani rządzącej nią frakcji, Fatah. Z pewnością nie akceptuje żadnej krytyki ze strony Izraela lub Stanów Zjednoczonych.

Teraz Hamas mówi, że nie toleruje żadnej krytyki ze strony Arabów. Hamas twierdzi, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej i Fatahu, którzy ośmielają się mówić przeciwko niemu, są “zdrajcami” i “kolaborantami”, pracującymi dla “syjonistycznego wroga”.

Arabskie postaci medialne, które niedawno krytykowały Hamas i jego sojuszników w Strefie Gazy, zostały umieszczone na liście “zdrajców” i “kolaborantów”.

Ostatnio kilku Arabów, szczególnie w państwach Zatoki, Libanie i Egipcie, publicznie wystąpiło przeciwko Hamasowi, obciążając go odpowiedzialnością za trwające cierpienia Palestyńczyków w Strefie Gazy. Innymi słowy, ci Arabowie ośmielili się powiedzieć prawdę o Hamasie i Islamskim Dżihadzie, dwóch głównych siłach w Strefie Gazy.

Jednym z tych Arabów jest Nadim Koteich, znany libański dziennikarz, który niedawno oskarżył Islamski Dżihad o rozpoczęcie ostatniej rundy walk z Izraelem. W wywiadzie dla libańskiej LDC TV Koteich powiedział, że Hamas i Islamski Dżihad, reprezentujący, odpowiednio, Bractwo Muzułmańskie i Iran, powinni byli zamienić Strefę Gazy po wycofaniu się Izraela w 2005 roku w okazję do palestyńskiego, narodowego kompromisu. Zamiast tego, powiedział, te dwie grupy “zablokowały wszystkie możliwości pokoju i skończyły w więzieniu zwanym Gazą”.

Ta logiczna i konstruktywna krytyka Hamasu i Islamskiego Dżihadu wywołała jednak falę bezwzględnego potępienia tego libańskiego dziennikarza na rozmaitych palestyńskich i arabskich platformach mediów społecznościowych. Koteich mówił tylko prawdę, szczególnie o straconych możliwościach po wycofaniu się Izraela ze Strefy Gazy. Niektórzy Palestyńczycy marzyli wówczas o stworzeniu w Strefie Gazy “Singapuru Bliskiego Wschodu”.

Zamiast tego sytuacja w Strefie Gazy znacznie się od tego czasu pogorszyła. Pogorszenie sięgnęło szczytu, kiedy Hamas przemocą przejął panowanie nad Strefą Gazy po obaleniu latem 2007 roku Autonomii Palestyńskiej prezydenta Mahmouda Abbasa.

Niemniej Hamas odmawia przyznania, że jego rządy w Strefie Gazy są głównym powodem trwającego cierpienia tamtejszych Palestyńczyków. Odmawia także przyznania, że jego ataki rakietowe na Izrael ściągają nieszczęście na Palestyńczyków żyjących pod ich rządami. Zamiast słuchania głosów swoich krytyków przywódcy Hamasu obwiniają każdego, poza samymi sobą, za gospodarczy i humanitarny kryzys w Strefie Gazy.

Jedną z technik, jakich używa Hamas do zdyskredytowania swoich krytyków, jest oskarżanie ich o to, że są agentami i marionetkami Izraelczyków i Amerykanów.

Spójrzmy, na przykład, na reakcję Hamasu na krytykę ze strony libańskiego dziennikarza. Raafat Morra, wysoki rangą funkcjonariusz Hamasu, ostro zaatakował Koteicha i innych dziennikarzy arabskich, którzy odważyli się występować przeciwko rządcom Strefy Gazy. “Każda [arabska] postać medialna, która atakuje [ruch] oporu w Palestynie lub przemawia przeciwko naszym ludziom w Strefie Gazy, powinna sprawdzić swój DNA – powiedział. – Może odkryją, że ich matki karmiły je piersią krów dzieci Izraela”.

Innymi słowy, ten funkcjonariusz Hamasu sugeruje, że libański dziennikarz i każdy Arab, który ośmiela się powiedzieć prawdę o sytuacji w Strefie Gazy, musi być Żydem lub jakoś być związany z Żydami.

Morra i inni oficjele Hamasu ostro potępili także Atefa Abu Seifa, ministra kultury Autonomii Palestyńskiej, który niedawno powiedział, że Strefa Gazy “może być jednym z najbrudniejszych i najgorszych miejsc na świecie, ponieważ jest opanowana przez muzułmańskich fundamentalistów”. Oczywiście, Abu Seif mówił o odpowiedzialności Hamasu za straszne warunki życia Palestyńczyków w Strefie Gazy.

Nikt nie wie lepiej od Abu Seifa jak zła jest sytuacja w Strefie Gazy. W marcu został on ciężko pobity przez zamaskowanych ludzi w Strefie Gazy, o których sądzi się, że byli członkami Hamasu. Został przeniesiony do palestyńskiego szpitala na Zachodnim Brzegu na leczenie. Kilka tygodni później Abu Seif został mianowany ministrem kultury w nowym rządzie premiera Mohammeda Sztajjeha.

Hamas oskarża teraz Abu Seifa o zdradę za występowanie przeciwko jego złej polityce i represji wobec Palestyńczyków. “Minister kultury Autonomii Palestyńskiej promuje zdradę, by ugłaskać okupanta – powiedział na Twitterze Morra. – Hańba ci i nie powinieneś zajmować stanowiska związanego z kulturą. Kultura naszych ludzi jest kulturą godności, patriotyzmu, niezłomności i oporu. Wzywamy wszystkich palestyńskich akademików, by szybko postarali się o usunięcie Abu Seifa z jego stanowiska ministra kultury”.

Inny oficjel Hamasu, Hazem Kassem, oskarżył ministra o “promowanie izraelskiej propagandy” przez krytykowanie sytuacji w Strefie Gazy. Przez krytykowanie Hamasu, powiedział Kassem, minister pomaga Izraelowi w jego kampanii “demonizowania Strefy Gazy i palestyńskich grup oporu”. Następnie wysunął poważniejsze oskarżenie wobec Abu Seifa: “Uwolnienie Izraela z odpowiedzialności za blokadę i krycie zbrodniczych sankcji narzuconych na mieszkańców Strefy Gazy przez kierownictwo Autonomii Palestyńskiej”.

Jeśli ten palestyński minister kiedykolwiek powróci do Strerfy Gazy, Hamas prawdopodobnie dokona jego egzekucji za “zdradę stanu”.

Abu Seif ma szczęście, że Hamas pozwolił mu na opuszczenie Gazy po tym, jak został tam fizycznie zaatakowany. Hamas, być może, żałuje teraz, że przeżył tę napaść. Co więcej, możemy spokojnie założyć, że Hamas żałuje także, że pozwolił mu na wyjazd z Gazy na leczenie na Zachodnim Brzegu.

Koteich, libański dziennikarz również nigdy nie postawi stopy w Strefie Gazy po tym, co powiedział o Hamasie i Islamskim Dżihadzie – ani też Abbas, ani żaden z jego dygnitarzy na Zachodnim Brzegu, którzy przez ostatnich dziesięć lat potępiali Hamas. Hamas już powiedział, że jeśli i kiedy Abbas powróci do Strefy Gazy, zostanie postawiony przed sądem za “zdradę stanu” – przestępstwo karane śmiercią w świecie Palestyńczyków.

Zachęcające jest jednak to, że krwawe groźby Hamasu wydają się nie przerażać pewnych arabskich postaci medialnych, które nadal publicznie mówią prawdę o Strefie Gazy i palestyńskich grupach “oporu”. W ostatnich miesiącach rosnąca grupa Arabów zaczęła występować przeciwko Hamasowi i Islamskiemu Dżihadowi, obciążając ich odpowiedzialnością z niszczenie życia Palestyńczyków w Strefie Gazy.

Orzeźwia widok tych Arabów, którzy nie boją się potępić Hamasu i powiedzieć prawdy o jego odpowiedzialności za przemoc z Izraelem. Weźmy na przykład, to, co niedawno powiedział saudyjski pisarz i dziennikarz, Abdullah al-Szarif:

“Hamas popełnia głupie czyny przeciwko naszym ludziom w Strefie Gazy. Odpala prymitywne rakiety [na Izrael] i w odpowiedzi ściąga codzienne [izraelskie] uderzenia militarne na bezbronnych ludzi. Potem Hamas płacze nad tym, co zdarzyło się jego ludziom. Lepiej byśmy zatrzymali tę farsę [odgrywaną] przez pewnych palestyńskich przywódców, która zabija naszych ludzi z powodu bezprecedensowej głupoty tych przywódców”.

Takie głosy ze strony Palestyńczyków i Arabów są oznaką, że może wreszcie obudzili się i zrozumieli, że palestyńscy przywódcy, szczególnie Hamas i Islamski Dżihad prowadzą swoją ludność w przepaść. Jeśli głosy krytyków narosną, to będzie nadzieja, że któregoś dnia obóz ekstremistów wśród Palestyńczyków osłabnie.

Tymczasem wydaje się, że tylko garść Arabów i Palestyńczyków jest gotowa podjąć ryzyko mówienia prawdy ze strachu przed etykietką “zdrajców” i “syjonistycznych kolaborantów” w mediach społecznościowych i w meczetach.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


TRUMP: JEWS WHO VOTE DEMOCRAT SHOW LACK OF KNOWLEDGE, GREAT DISLOYALTY

TRUMP: JEWS WHO VOTE DEMOCRAT SHOW LACK OF KNOWLEDGE, GREAT DISLOYALTY

OMRI NAHMIAS


“He’s disgusting, of course,” wrote former Amb. Dan Shapiro. “But this deserves to be mocked, even more than condemned.”

US PRESIDENT Donald Trump. (photo credit: REUTERS)

US President, Donald Trump said Tuesday that Jews who vote for Democrats “shows either total lack of knowledge or great disloyalty.”

Asked by reporters about the eruption earlier this month when Representatives Ilhan Omar and Rashida Tlaib were first welcomed and then told they could not travel to Israel, the president slammed the women for their recent suggestion to cut aid to Israel.

“We give Israel more than $3 billion in aid every year,” Omar said Monday. “This is predicated on their being an important ally in the region and the only democracy in the Middle East, but denying visits to duly elected members of Congress is not consistent with being an ally. And denying millions of people freedom of movement or expression or self-determination is not consistent with being a democracy.”

Trump responded by saying that he “would not cut off to Israel, and I can’t even believe we are having this conversation.

“Five years ago, the concept of even talking about cutting off aid to Israel because of two people who hate Israel and hate Jewish people – I can’t believe we are having this conversation. Where has the Democratic party gone? Where have they gone where they are defending these two people over the state of Israel?

“I think any Jewish people that vote for a Democrat — I think it shows either total lack of knowledge or great disloyalty.”

✡ Jewish Dems 🌊@USJewishDems

Nearly 80% of American Jews voted for Democrats in 2018. Donald Trump’s dogwhistles, emboldening of hate groups, and use of anti-Semitism for political purposes have made us all less safe.

View image on Twitter

He spoke about the joint press conference of the two congresswomen and added: “You should see the horrible things that Tlaib said on Israel over the last couple of years. Omar is a disaster for Jewish people. I can’t imagine if she has Jewish people in her district that they could possibly vote for her.”

He mocked Tlaib for breaking down in tears over her cancelled Israel visit and said he doesn’t think the crying was authentic. Rather, he said, Tlaib is “violent, vicious and out of control.

“She can see her grandmother, they gave her permission, and she grandstanded, and she didn’t want to do it,” said the president. “It’s a decision of Israel. A lot of people saying it was my decision [but] that’s a decision of Israel.”

Trump said that Omar and Tlaib’s itinerary would look like a “propaganda tour” against Israel.

As soon as Trump completed his interview, a storm of comments surfaced on social media and in press releases.

Halie Soifer, executive director of Jewish Democratic Council of America, called the president’s remarks “yet another example of Donald Trump continuing to weaponize and politicize antisemitism.

:At a time when antisemitic incidents have increased — due to the president’s emboldening of white nationalism — Trump is repeating an antisemitic trope,” Soifer said in a statement. “If this is about Israel, then Trump is repeating a dual loyalty claim, which is a form of antisemitism. If this is about Jews being ‘loyal’ to him, then Trump needs a reality check. We live in a democracy, and Jewish support for the Republican Party has been halved in the past four years.”

The American Jewish Committee (AJC) likewise sharply criticized Trump’s remarks.

“Enough, Mr. President,” the organization tweeted. “American Jews – like all Americans – have a range of political views. Your assessment of their knowledge or loyalty, based on their party preference, is divisive, disrespectful, and unwelcome. Please stop. “

AJC’s CEO, David Harris, added that “for the President to assert that Jews who vote Democratic show ‘disloyalty’ is outrageous. This is a free country. Jews aren’t a monolithic bloc, nor single-issue voters/ Some will vote Democratic, others Republican. As Americans, that’s their right. Please keep loyalty out of it.”

Jonathan Greenblatt, CEO of the Anti-Defamation League, joined the criticism. He tweeted, “It’s unclear who the president is claiming Jews would be ‘disloyal’ to, but charges of disloyalty have long been used to attack Jews.

“As we’ve said before, it’s possible to engage in the democratic process without these claims. It’s long overdue to stop using Jews as a political football.”

Politicians, too, pushed back at the president.

“The President accused most American Jews of being disloyal,” Rep. Ted Deutch of Florida told CNN shortly after Trump’s remarks. “That’s not just deeply and personally offensive, it’s extremely dangerous.”

He called on “everyone who cares about our democracy” to condemn Trump’s comments.

Also, Senator Jackie Rosen of Nevada said that “questioning the loyalty of American Jews is antisemitic. This is unacceptable, and it’s something we must call out and confront head on.”

And former Ambassador of the United States of America to the State of Israel, Dan Shapiro, tweeted that Trump is “disgusting.”

“He’s disgusting, of course,” wrote Shapiro. “But this deserves to be mocked, even more than condemned. He’s literally pushing the Jewish Democratic vote higher every time he speaks.”

Dan Shapiro

@DanielBShapiro

He’s disgusting, of course. But this deserves to be mocked, even more than condemned. He’s literally pushing the Jewish Democratic vote higher every time he speaks. https://twitter.com/SethAMandel/status/1163930044550586368 

Seth Mandel

@SethAMandel

If Trump is pissed about 71% of Jews voting for Hillary wait’ll Biden gets a clean 80% in 2020


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


IsraAID’s mission in Greece

IsraAID’s mission in Greece

21see



21see sits down with Molly, Head of Mission in Greece, who works with Syrian refugees.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


WALKA I ZAGŁADA BIAŁOSTOCKIEGO GETTA

WALKA I ZAGŁADA BIAŁOSTOCKIEGO GETTA

ANNA MAJCHROWSKA


W nocy z 15 na 16 sierpnia 1943 roku Niemcy przystąpili do drugiej, ostatecznej akcji likwidacyjnej getta w Białymstoku.

Deportacja Żydów białostockich do obozu zagłady w Treblince / Źródło: Archiwum ŻIH

Okręg Białystok włączono do Rzeszy w lipcu 1941 roku. Wtedy też powstało w Białymstoku getto, w którym zamknięto 45 tysięcy Żydów. Stan ten utrzymał się do lutego 1943 roku, kiedy Niemcy przystąpili do akcji wysiedleńczej z getta. Na ulicach zamarło życie, zniknął śmiech i zgiełk – pisał w rok po wojnie Szymon Datner, historyk, ale też świadek tych wydarzeń – Rozdzierający był widok małych dzieci, apatycznych i zgaszonych, świadomych tego, co je czeka. Kto opisze katusze rodziców, świadomych losu, zupełnej bezradności w obliczu nieuniknionej zagłady. W ciągu kilku mroźnych dni wywieziono z białostockiego getta jedną trzecią jego mieszkańców.

Choć w czasie lutowych wysiedleń działało już w getcie zbrojne podziemie, jego członkom nie udało się przeprowadzić zorganizowanej akcji oporu. Dowódcom zabrakło doświadczenia i jasnego planu działania. Ich skuteczność osłabił też utrzymujący się rozłam struktur podziemnych na, złożony głównie z komunistów, Blok A oraz Blok B, tworzony przez młodzieżowe organizacje syjonistyczne i Bund.

Plan getta w BiałymstokuPlan getta w Białymstoku  / źródło: Archiwum ŻIH

Zamknięcie terenu getta  ogrodzeniem z drutu kolczastegoZamknięcie terenu gett…  /  źródło: Archiwum ŻIH

Ogłoszenie z getta w BiałymstokuOgłoszenie z getta w B…  / źródło: Archiwum ŻIH

Obcinanie brody ŻydomObcinanie brody Żydom  / źródło: Archiwum ŻIH

Ruiny synagogi spalonej przez Niemców w BiałymstokuRuiny synagogi spalone…  / źródło: Archiwum ŻIH

Do zjednoczenia żydowskiej konspiracji udało się doprowadzić dopiero w lipcu. Na czele nowej organizacji stanął Mordechaj Tenenbaum z syjonistycznego Droru, który uczestniczył wcześniej w tworzeniu Żydowskiej Organizacji Bojowej w Warszawie. Jego zastępcą mianowany został komunista Daniel Moszkowicz. Organizacja dysponowała teraz ok. 200 ludźmi, setką pistoletów, kilkunastoma karabinami oraz granatami, produkowanymi w poukrywanych na terenie getta warsztatach. Oprócz tego ok. 150 białostockich Żydów walczyło w oddziałach partyzanckich, działających na terenie otaczającej miasto Puszczy Knyszyńskiej.

Pół roku po pierwszej akcji, Niemcy przystąpili do drugiej, ostatecznej akcji likwidacyjnej getta w Białymstoku. Akcja ta zaskoczyła wszystkich, spadła jak grom z jasnego nieba, pisał Szymon Datner. Nigdy nie było w getcie tak beztroskojak w ostatnich dniach, poprzedzających jego zagładę. Było to w okresie po Stalingradzie, po El Alamain, po zwycięskim zakończeniu [przez Aliantów] kampanii północno-afrykańskiej i lądowaniu na Sycylii. […] Szła pomoc. Niemcy w dalszym ciągu byli zdecydowani wygrać wojnę – z Żydami.

W nocy z 15 na 16 sierpnia oddziały niemieckie otoczyły getto potrójnym kordonem i wkroczyły na teren fabryk. W ciągu pół godziny powstańcy zmobilizowali grupy bojowe, wydali broń i zajęli oznaczone punkty. O godzinie szóstej w getcie rozwieszono afisze o „ewakuacji getta” do Lublina — wszyscy mieszkańcy mieli się stawić na ulicy Jurowieckiej. Jak relacjonował Szymon Datner, próby bojowców wstrzymania napływu mas na ulicę Jurowiecką nie powiodły się. Tłumy napełniające ulice były tępe i zrezygnowane.

Głównym celem bojowców było zrobienie wyłomu w ogrodzeniu getta i przedarcie się wraz z jak największą liczbą mieszkańców getta do lasu. Do bojowców, nie maskujących już swej obecności wśród tłumów, przyłączyły się dziesiątki zdeterminowanych ludzi, uzbrojonych w kije, pręty i kamienie.Bojowcy zaatakowali jako pierwsi o 10.00 rano. Sygnał do walki dała łuna pożarów wznieconych przez bohaterskie dziewczęta Milkę Datner, Basię Kaczalską, Chaję Białą, Fanię i in., które podpalały domy, fabryki i stogi siana. Plan się jednak nie powiódł, a Niemcy szybko opanowali sytuację. Nauczeni doświadczeniem wyniesionym z powstania w getcie warszawskim, byli do likwidacji białostockiego skupiska Żydów dobrze przygotowani. Ustawili karabiny maszynowe w oknach domów i fabryk otaczających getto, a eskadra samolotów niemieckich ostrzeliwała bojowców z broni pokładowej. Walka jest nierówna. Około 300 licho uzbrojonych Żydów walczy z ponad trzytysięcznym uzbrojonym wyłącznie w broń maszynową odziałem SS – pisał Datner. (…) W końcu zniecierpliwieni przedłużającą się walką Niemcy rzucają do akcji czołgi. 

Likwidacja getta 16.08.1943 r.Likwidacja getta 16.08…  / źródło: Archiwum ŻIH

Deportacja Żydów do obozu zagłady w TreblinceDeportacja Żydów do ob…  /  źródło: Archiwum ŻIH

Deportacja z getta do  ośrodka zagłady w TreblinceDeportacja z getta do …  / Źródło: Archiwum ŻIH

Deportacja Żydów do obozu zagłady w TreblinceDeportacja z getta do ośrodka zagłady w Treblince  / źródło: Archiwum ŻIH

Studnia, w której było ukryte jedno z wejść do bunkra przy ul. Chmielnej 7Studnia, w której było ukryte jedno z wejść do bunkra przy ul. Chmielnej 7 źródło: Archiwum ŻIH

Bojowcy wycofali się do schronu wybudowanego w studni przy ulicy Chmielnej 7, zostali jednak odkryci i rozstrzelani z karabinów maszynowych na rogu ulicy Kupieckiej i Jurowieckiej.

Niewielkie starcia miały miejsce w różnych częściach getta przez kilka kolejnych dni. Komendanci Mordechaj Tenenbaum i Daniel Moszkowicz, widząc, że walka dobiega końca, popełnili samobójstwo w dniu 20 sierpnia. Schrony bojowców przy ul. Ciepłej i Nowogródzkiej padły 26 sierpnia, a 30 sierpnia grupie bojowców udało się wydostać przez podkop poza getto i połączyć z partyzantami. Dnia 15 września 1943 r., po wygaśnięciu ostatnich ognisk oporu, zostały wycofane wojska SS.

Wszystkich pozostałych przy życiu mieszkańcy getta wywieziono do Treblinki, Majdanka, Bliżyny, Oświęcimia, gdzie zostali wymordowani. Jak pisze Szymon Datner, Niemcy inscenizują jeszcze ostatni żart, w ciężkim, chamskim, niemieckim stylu. Około tysiąca dzieci zostaje odebranych nieszczęsnym rodzicom, odprowadzonych do ghetta, by je „odwieźć do Szwajcarii”. Droga do Szwajcarii prowadzi przez Theresienstadt w Czechosłowacji, a stąd do Oświęcimia. Tu kończy się ich wędrówka.Wstrząsająca jest również ewakuacja szpitala 20 sierpnia 1943 r. Z oddziału położniczego wybiega kilku Niemców, trzymając niemowlęta, które jak tobołki przerzucają przez plecy. Za nimi wloką się, pomagając sobie wzajemnie, osłabione położnice. Idą jak martwe, bez protestu, bez próśb, bez złorzeczeń. Na furmanki rzucają Niemcy niemowlęta jak przedmioty. (…) Niemowlęta nie krzyczą, są już na wpół martwe, z wozu dochodzi tylko zdławiony pisk.

Jak podaje Szymon Datner, Niemcy wymordowali około 200 tys. Żydów z województwa białostockiego, w tym ponad 50 tys. z Białegostoku. Historycy oceniają, że z białostockiego getta ocalało w podziemiu i na tzw. stronie aryjskiej około 900 osób, około 750 przeżyło obozy koncentracyjne, a 2–5 tys. przetrwało w głębi Rosji. [1] Przyjmuje się, że powstanie w getcie białostockim było największą bitwą stoczoną na ulicach miasta i największą bitwą miejską województwa.

[1] Archiwum Ringelbluma, Relacje z Kresów, opr. Andrzej Żbikowski, ŻIH, Warszawa 2000, s. 38.

Użyte w tekście cytaty pochodzą z publikacji Szymona Datnera „Walka i zagłada białostockiego getta”, wydanej w 1946 r. w Łodzi. W 2014 roku nakładem ŻIH ukazała się reedycja krytyczna tej książki: http://www.jhi.pl/publikacje/106

Szymon Datner (1902–1989) był historykiem i działaczem społecznym. Tuż przed wybuchem wojny przyjął posadę nauczyciela w gimnazjum hebrajskim w Białymstoku. Działał w ruchu oporu, w czerwcu 1943 r. wydostał się z getta i dołączył do oddziałów partyzanckich walczących w okolicznych lasach. Po wojnie na krótko wyjechał do Palestyny. Po powrocie pracował w Żydowskim Instytucie Historycznym oraz w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Napisał m.in., cytowaną w powyższym tekście, publikację „Walka i zagłada białostockiego getta” oraz „Las sprawiedliwych” – pierwszą w Polsce książkę traktującą o ratowaniu Żydów przez Polaków.

Archiwum getta białostockiego

W listopadzie 1942 r. do getta białostockiego przybył Mordechaj Tenenbaum-Tamaroff – członek Żydowskiej Organizacji Bojowej w getcie warszawskim. Razem z Cwi Mersikiem rozpoczęli akcję zbierania relacji wśród mieszkańców getta, kopiowania dokumentów urzędowych, opracowywania różnych zagadnień życia Żydów pod okupacją. Podczas tej akcji zebrano setki dokumentów. Wiosną 1943 r., w obawie przed ostateczną likwidacją getta, dokumenty wyniesiono poza mur i zakopano.

Niestety powojenni odkrywcy archiwum podzielili dokumentację na kilka części, oddając je różnym organizacjom żydowskim lub osobom prywatnym. Część oryginałów znajduje się w Żydowskim Instytucie Historycznym, część – w archiwach Yad Vashem i Kibucu Bohaterów Getta w Izraelu. Z pewnością wiele dokumentów – w tym zbiór fotografii wojennych – zaginęło bezpowrotnie. 

W Archiwum ŻIH-u można obejrzeć oryginały dokumentów Rady Żydowskiej w Białymstoku oraz 25 bezcennych rękopiśmiennych relacji uciekinierów z różnych miasteczek prowincji białostockiej spisanych w 1943 r. Kilkadziesiąt dalszych dokumentów znajduje się u nas w odpisach sporządzonych tuż po wojnie. 

Relacje są dostępne w 3. tomie pełnej edycji Archiwum Ringelbluma Relacje z KresówWspomnienia te zbierali praktycznie wszyscy aktywni działacze Oneg Szabat — Hersz Wasser, Abraham Lewin, Salomea Ostrowska, Daniel Fligelman, Nechemiasz Tytelman, Szymon Huberband, Eliasz Gutkowski, Chaskiel Wilczyński oraz Emanuel Ringelblum.

Relacja opisująca warunki życia w  getcie białostockim  1.05.1942Relacja opisująca waru…  / źródło: Centralna Biblioteka Judaistyczna

Relacja z  pierwszych dni w Białymstoku  po napaści Niemiec na ZSRR spisana w jęz. polskim po 06.1941 r.Relacja z  pierwszych …  / źródło: Centralna Biblioteka Judaistyczna

"Białystok w walce"  - artykuł w "Naszym  Słowie", 19.04.1947 r.“Białystok w walce”  -…  / źródło: Centralna Biblioteka Judaistyczna


Zachęcamy do lektury artykułów Szymona Datnera i Bernarda Marka dotyczących powstania w getcie białostockim publikowanych w Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego (dostępnych obecnie w zasobach Centralnej Biblioteki Judaistycznej).

Szymon Datner, Oddźwięki powstania getta warszawskiego — w getcie białostockim, styczeń — czerwniec 1951,

Szymon Datner, Eksterminacja ludności żydowskiej w okręgu białostockim, październik — grudzień 1966,

Szymon Datner, Szkice do studiów nad dziejami żydowskiego ruchu partyzanckiego w okręgu białostockim (1941–1944), styczeń — marzec 1970,

Szymon Datner, Wojewódzka komisja do badania zbrodni niemieckich w Białymstoku (1944–1945), lipiec — grudzień 1982,

Bernard Mark, W dziesiątą rocznicę powstania w getcie białostockim (16 sierpnia 1943 — 16 sierpnia 1953), kwiecień — wrzesień 1953.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Louis Kemp Memoir Pulls Back the Curtain on Bob Dylan

Jewish Journal

Louis Kemp Memoir Pulls Back the Curtain on Bob Dylan

STEVEN MIRKIN


In the recently released concert documentary by Martin Scorsese chronicling Bob Dylan’s 1975 “Rolling Thunder Revue” tour, Dylan says, “If someone’s wearing a mask, they’re going to tell you the truth.” But some have argued Dylan has been wearing a mask ever since he legally changed his name to Bob Dylan from Robert Allen Zimmerman in 1962.

There have been a library’s worth of books trying to explain what’s behind that Bob Dylan mask — even his trash was deemed worthy of study — but large swaths of Dylan’s life remain unkown. How serious was his 1966 motorcycle accident? What led him to embrace evangelical Christianity in the late 1970s? What brought him back to Judaism a few years later, and what was behind his appearances on the 1989 Chabad telethon?

If few people know Bob Dylan, even fewer can lay claim to knowing Robert Zimmerman. But Louie Kemp may come close. Dylan’s best friend since the duo met at summer camp in 1953, and also the producer of his “Rolling Thunder Revue” tour, Kemp has just released his memoir, “Dylan & Me: 50 Years of Adventures” (Westrose Press).

In it, Kemp provides readers with glimpses into the unguarded Dylan — the good friend, family man and Jewish seeker. Opening with how he met Dylan at the Wisconsin summer camp, Kemp portrays the teenage Zimmerman as polite and well-spoken but mischievous. He’s the guy who shows up for a school formal in a leather jacket, black jeans and a pink ruffled shirt. But he’s also a nice Jewish boy. When Dylan’s friend Larry Kegan is paralyzed in a diving accident, Dylan regularly shows up in his hospital room with his guitar and, in 1981, invites him onstage for a song.

After high school, Kemp and Dylan drifted apart. Dylan spent a year in college before heading to New York, while Kemp stayed in school and eventually took over his family’s successful fish business. They reconnected in 1972 (after Mrs. Zimmerman told Kemp he should look up her son the next time he’s in New –York). The duo picked up right where they left off as teens — engaging in horseplay and making a crank call to Kemp’s girlfriend.

Friendship rekindled, the book hits its stride as Dylan invites Kemp to the set of the 1973 film “Pat Garrett and Billy the Kid,” for which Dylan composed the music; asks him to tag along on his 1974 comeback tour with the roots rock group the Band; and asks him to produce “Rolling Thunder Revue.”

Kemp initially demurred, but Dylan insisted, “Louis, you can sell fish; you can sell tickets.” It was a smart move. “Rolling Thunder” was an improvised caravan starring Dylan, Joan Baez, Joni Mitchell and the Byrds’ Roger McGuinn. It would play small rooms without any advance promotion, the show announced by handbills. Any music business professional would have rejected the idea. But Kemp not only was someone Dylan trusted, he was unimpressed by the whole rock ’n’ roll milieu. He could walk into Columbia Records and demand $100,000 in tour support, and when someone threatened he’d never work in rock ’n’ roll again, Kemp shrugged and said he had a successful fish business, “and the fish don’t talk back.”

In the book, Kemp comes off as a grounding force on the tour, keeping the ballooning troupe and overly aggressive members of the press in line. He even manages to puncture Dylan’s aura. While vacationing on a Mexican beach, Dylan constantly wears a heavy leather jacket. Someone assumes it’s because he “must feel a chill nobody else can feel.” Kemp says, “Maybe he just liked wearing the jacket.”

After “Rolling Thunder,” Kemp and Dylan settled in Los Angeles to live the bachelor life. As Dylan began embracing evangelical Christianity in 1979, Kemp became a more observant Jew, eventually becoming a Chabadnik, determined to “bring Bobby home.” For Kemp, Dylan’s Judaism is key to understanding the man. “There’s no question in my mind,” he writes, “that Bobby’s drive to write songs that mattered was born at least in part from his roots as a Jew.”

recomended by: Leon Rozenbaum
It must have taken. By 1983, Dylan had returned to his Jewish roots and Kemp writes a chapter about taking Dylan and Marlon Brando to a Passover seder. That same year, Dylan’s album “Infidels” included “Neighborhood Bully,” a biting, pro-Israel rocker.

The final chapters offer a view of Dylan that few have seen. Dylan as a doting father taking his son Jesse to the Super Bowl. Dylan interrogating Kemp’s fiancée, making sure she’s worthy of his friend. And finally, Dylan attending a Yom Kippur service at the Santa Monica Chabad House in 2007, where he is asked to open the ark by Rabbi Avraham Levitansky. He’s wearing his usual scruffy attire — torn jeans and a hoodie — and is mistaken by a congregant for a homeless person.

Kemp ends with a benediction, telling Dylan, “It’s obvious God has chosen you … to bring special light and knowledge to this world … may He bless you in this world and the world to come with pleasure and peace.”


“Dylan and Me” is available on Amazon starting August 15 and online.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com