Archive | July 2017

Bliski Wschód – niespójna polityka USA

Bliski Wschód – niespójna polityka USA


A. Savyon i Yigal Carmon


W ostatnim okresie nastąpił znaczący rozwój sytuacji w konflikcie/rywalizacji między, z jednej strony, Arabią Saudyjską i osią sunnicką, jaką utworzyła, a z drugiej strony, Iranem i „osią oporu”. Ten rozwój dotyczy nie tylko sił w regionie, ale także USA i Rosji. Oba te obozy ubiegają się o poparcie Stanów Zjednoczonych, które na tym etapie starają się o porozumienie i negocjacje z Iranem i, według źródeł irańskich, już mają z nimi tajne kontakty; dzieje się to, podczas gdy USA – chwilowo – godzą się z ekspansją Iranu w regionie. Wszystko to wpływa na przekształcenie Bliskiego Wschodu, jak również relacji sił między wiodącymi elementami w regionie. Obecny kryzys katarski jest nowym przejawem walki geopolitycznej sunnicko-szyickiej saudyjsko-irańskiej oraz rezultatem polityki administracji USA, w której można wyróżnić dwa obozy. Jednym jest prezydent Trump i jego bliscy doradcy popierający Arabię Saudyjską i oś sunnicką, a drugim sekretarz stanu USA, Rex Tillerson i sekretarz obrony, James Mattis, którzy wykazują sympatię dla Kataru i działają na rzecz zachowania pro-irańskiego status quo z epoki Obamy.

Niniejsze opracowanie jest przeglądem rozwoju wypadków i ich ramifikacji:

Najnowszy rozwój wydarzeń w walce sił między Arabią Saudyjską a Iranem

Od kiedy prezydent Donald Trump objął urząd, było kilka istotnych wydarzeń:
Inicjatywa saudyjska stworzenia bloku państw sunnickich przeciwko Iranowi pod przywództwem saudyjskim na szczycie w Rijadzie w dniach 20-21 maja, wraz z nieudaną próbą pozyskania wsparcia USA dla tego kroku. Nastąpiło to po latach wsparcia administracji Obamy dla Iranu i prób zmuszenia Arabii Saudyjskiej do “zrównoważonych stosunków” z szyickim Iranem oraz zaakceptowania regionalnej ekspansji Iranu jako części “eksportowania” przez ten kraj jego rewolucji islamskiej.

28 lutego 2017 r. członek Narodowego Komitetu Bezpieczeństwa Madżlisu, Dżavad Karimi Kadousi, ujawnił, że irański minister spraw zagranicznych, Dżavad Zarif, wysłał list do sekretarza stanu USA, Rexa Tillersona, z czterema postulatami: by administracja USA nie działała w kierunku anulowania JCPOA; by “Departament Stanu USA mianował specjalnego przedstawiciela ds. JCPOA” i by były sekretarz stanu John Kerry otrzymał to stanowisko, ponieważ ma dobre i pozytywne stosunki z irańskim zespołem negocjacyjnym; by otworzyć tajny dwustronny kanał komunikacyjny Iran-USA; by zorganizować tajne spotkanie w Stambule.[1]

Mahmoud Nabavian, były członek Madżlisu z obozu ideologicznego, który był sekretarzem specjalnej komisji do analizowania JCPOA i członkiem głównej grupy organizującej kampanię wyborczą kandydata na prezydenta, Ebrahima Raisiego, który był rywalem prezydenta Hassana Rohaniego w wyborach w maju 2017 r., ujawnił 29 maja 2017 r., że USA uzależniły realizację Grupy Specjalnej ds. Przeciwdziałania Praniu Brudnych Pieniędzy [Financial Action Task Force on Money Laundering (FATF)] i nawiązanie stosunków bankowych z Iranem od wydania USA dowódcy Siły Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC), Kassema Soleimaniego i wielu innych generałów oraz że minister spraw zagranicznych Zarif zgodził się to zrobić podczas swoich kontaktów z Amerykanami.[2]

Przeciek tej informacji przez Nabaviana jest poparty faktem, że kilku oficjeli irańskich wyraziło niedawno pogląd, że USA muszą wycofać się ze swoich żądań związanych z IRGC. Na przykład, gazeta reżimu, “Kayhan”, wyjaśniła 28 czerwca 2017 r. w artykule redakcyjnym, że “Zachód chce wysłać komunikat do rządu i ludności Iranu, że ‘jeśli chcecie odnieść korzyści ze stosunków ze światem i nie natknąć się na nowe zagrożenia, musicie zdystansować się od IRGC’”. W poprzednim tygodniu, 20 czerwca 2017 r. groziła, że jeśli USA będą działały na rzecz określenia IRGC mianem grupy terrorystycznej i zaszkodzą ekonomicznej działalności IRGC sankcjami, region nie będzie bezpieczny ani dla USA, ani dla ich sojuszników: “Atak IRGC pociskami balistycznymi [18 czerwca 2017 r. w Syrii] wysyła wyraźny komunikat Ameryce i jej sojusznikom w Europie i w regionie, że jeśli region nie będzie bezpieczny dla irańskiej działalności ekonomicznej i handlowej [tj. prowadzonej przez IRGC], nie będzie powodu ani logiki w tym, by region był bezpieczny dla wyraźnych wrogów Iranu – ludzi Zachodu, Arabów i Hebrajczyków – i jest jasne, że ta niepewność musi zostać narzucona także wrogom Iranu”.[3]

Sekretarz Rady Celowości, Mohsen Rezai, były dowódca IRGC, wyjaśnił, że Ameryka stoi przed “żądaniem, by zgodziła się, że IRGC broni honoru narodu irańskiego i [dlatego] nie jest możliwe wymierzanie sankcji przeciwko niemu. [Amerykanom] nie opłaca się obierać go [jako cel], żeby pokazać swoją siłę przeciwko niemu, ponieważ wynik spowoduje[że USA] pożałują [zrobienia tego]”.[4] Równocześnie oficjele irańscy podkreślili rolę IRGC w walce przeciwko Państwu Islamskiemu (ISIS) jako dodatkowy powód, dla którego USA muszą wycofać się ze swoich zamiarów przeciwko niemu.

Zapytany 29 maja 2017 r. o rozmowę Tillersona z Zarifem rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych, Bahram Kassemi, powiedział: “Nadal nie ma planu ani decyzji o tym, ale trzeba zwrócić uwagę na fakt, że dyplomacja jest bardzo rozległa i wszystko może stać się któregoś dnia”.[5]

5 czerwca 2017 r. “Kayhan”wyjaśniła rządowi Rohaniego, że “przesłanie pocisków IRGC zostało najwyraźniej przyjęte [przez Zachód i dlatego] nie ma potrzeby, by oni [tj. rząd Rohaniego] siedział przy stole negocjacyjnym [z Amerykanami] pełni strachu i niepokoili się o zniesienie napięcia. Jest nadzieja, że od teraz będą polegać na potędze [irańskich] sił zbrojnych i przyjdą do każdego stołu negocjacyjnego ze zwiększoną siłą”.[6

Na początku czerwca 2017 r. Saudyjczycy i Arabowie Zatoki (wraz ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem i Egiptem) i inne kraje sunnickie zdecydowały się izolować Katar. Dlaczego kryzys katarski zdarzył się w tym właśnie momencie, patrz niżej.

Podwójne posunięcia militarne Iranu, na lądzie i pociskami, na arenach irackiej i syryjskiej:

Posunięcie na lądzie – nazwane “posunięciem strategicznym” przez irańskiego najwyższego przywódcę, Alego Chameneiego, i kierowane przez dowódcę Siły Kuds, Kassema Soleimaniego – zmobilizowało kontrolowane przez Iran milicje szyickie w Iraku i w Syrii do granicy iracko-syryjskiej, tworząc ciągłość terytorialną pod kontrolą irańską, która rozciąga się od Teheranu do Morza Śródziemnego. Stało się to w tym samym czasie, w którym Amerykanie zostali zepchnięci do regionu Al-Tanaf, gdzie w zasadzie poddali się. Patrz MEMRI Badania i analizy Nr 1320, http://www2.memri.org/polish/sily-osi-oporu-groza-bezposrednio-usa-jestesmy-na-krawedzi-wojny-na-granicy-syryjsko-irackiej-usa-drogo-zaplaca-jesli-podejma-akcje-przeciwko-nam/9029 , 14 czerwca 2017.

Sprawa pocisków – wystrzelenie sześciu pocisków balistycznych średniego zasięgu na cele ISIS w Syrii – było, zdaniem oficjeli irańskich, skierowane przeciwko USA (i nazywane “policzkiem” wobec nich) i było przedstawiane jako strategiczne przesłanie do administracji Trumpa[7] w dzień po tym, jak Senat USA uchwalił dodatkowe sankcje na Iran z powodu jego programu rakietowego. To przesłanie należy rozumieć jako nacisk militarny w ramach tajnych negocjacji USA-Iran i w odpowiedzi na zamiar USA uznania IRGC za organizację terrorystyczną – co jest główną kwestią w tych negocjacjach.Do tego podwójnego posunięcia militarnego Iran dodał jawne groźby zaszkodzenia interesom amerykańskim oraz Europie. 25 czerwca 2017 r. “Kayhan” napisała, że Amerykanie “Muszą zrozumieć, że jeśli popełnią błąd, nawet najmniejszy, wszystkie interesy Ameryki na całym świecie doznają szkody, a Tel Awiw i Hajfa zostaną zrównane z ziemią… Amerykanie muszą wiedzieć i z pewnością wiedzą, że ten ‘policzek’ jest tylko małą częścią potęgi narodu irańskiego. Amerykanie wiedzą bardzo dobrze… [że] pociski Sedżil i Szahab mogą przenosić dwie tony materiału wybuchowego i mają zasięg od 2 do 5 tysięcy kilometrów… Nie tylko pokrywają całą okupowaną ziemię palestyńską, ale także część regionów Europy… [Wewnętrzne kręgi w Iranie] powinny już w pełni rozumieć, że to Iran może grozić wszystkim interesom Ameryki i Europy na całym świecie jedynie przez wystrzelenie kilku pocisków”. 19 czerwca 2017 r. zastępca szefa sztabu armii irańskiej, Mohammad Reza Pourdestan, także mówił o zagrażającym potencjale pocisków Iranu: “Świat musi wiedzieć, że nasz palec jest na spuście i nasza stopa jest gotowa do marszu w celu obrony naszych celów i naszych wartości – obrony, która nie ogranicza się już do geograficznych granic Iranu. Każde miejsce, gdzie jest zagrożenie, jest naszą areną działań”[8].

Należy podkreślić, że ta sytuacja, w której Iran i USA są bliskie konfliktu, nie została stworzona przez politykę USA zmierzającą do powstrzymania Iranu przed ekspansją na region. Chociaż pozycja sił USA w terenie istotnie częściowo przeszkadza tej ekspansji, nie było to intencjonalne ze strony USA; to Iran stworzył tę sytuację swoim strategicznym posunięciem ustanowienia korytarza lądowego, jak napisano powyżej.
Dlaczego kryzys katarski zdarzył się właśnie w tym czasie?

Należy wyjaśnić, że inicjatywy saudyjskie – utworzenie sunnickiego obozu antyirańskiego oraz izolowanie Kataru – przedstawia się jako głównie skierowane na walkę z terroryzmem, nie zaś przeciwko ekspansji Iranu w regionie. Jednak końcowe oświadczenie szczytu w Rijadzie poświęca specjalny dział, dział nr 3, Iranowi:
“Przywódcy krajów całkowicie odrzucają działania reżimu ……

czytaj dalej tu: Bliski Wschód – niespójna polityka USA


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Nikki Haley to Visit Israel for First Time Next Week

Nikki Haley to Visit Israel for First Time Next Week

JNI Media


“For the day of Hashem is near upon all the nations; as thou hast done it shall be done unto thee; thy dealing shall return upon thine own head.” Obadiah 1:15 (The Israel Bible™)

US ambassador to the UN Nikki Haley speaking at the AIPAC conference on March 27, 2017. (Screenshot)

US envoy to the UN Nikki Haley on Friday wrote in a Washington Post op-ed the UN Human Rights Council (UNHRC) is singling out Israel for relentless condemnations, while truly heinous regimes such as Venezuela and Cuba go scot-free because they are members of the Council.

“When the council passes more than 70 resolutions against Israel, a country with a strong human rights record, and just seven resolutions against Iran, a country with an abysmal human rights record, you know something is seriously wrong,” the ambassador wrote.

In fact, Haley reminded her readers, “In 2014, Russia invaded Ukraine and took over Crimea. This illegal occupation resulted in thousands of civilian deaths and injuries, as well as arbitrary detentions. No special meeting of the Human Rights Council was called, and the abuses continue to mount.”
Haley will visit Israel for the first time as UN ambassador next week, presumably to help celebrate the 50th anniversary of the Six Day War. But on her way over she will stop in Geneva, Switzerland, to address the UNHRC. It’s a crucial visit for the vehemently anti-Israeli world body, because President Trump has threatened to leave. In fact, Haley has stated that she plans to make her recommendations to the President on staying in or quitting the UNHRC based on her discussions in Geneva.

Incidentally, Haley’s successor, Obama appointee Samantha Power, was similarly critical of the way the UNHRC treated Israel.

Haley detailed her plans for next week’s Geneva visit: “I will outline changes that must be made. Among other things, membership on the council must be determined through competitive voting to keep the worst human rights abusers from obtaining seats.”

She envisions changes in the method of picking new members: “As it stands, regional blocs nominate candidates that are uncontested. Competition would force a candidate’s human rights record to be considered before votes were cast.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


US ambassador to Israel, not welcome in Ramallah


US ambassador to Israel, not welcome in Ramallah, joins peace talks against Palestinians’ wishes

World Israel News Staff


US Ambassador to Israel David Friedman (AP)

A meeting between Trump’s negotiating team and Palestinian officials took place in Jerusalem instead of Ramallah because of the PA’s refusal to host the US ambassador to Israel.

In an unusual occurrence, United States Ambassador to Israel David Friedman attended a meeting with Palestinian Authority (PA) officials alongside President Donald Trump’s Special Representative for International Negotiations, Jason Greenblatt, at Jerusalem’s King David Hotel on Tuesday.

Explaining the unexpected inclusion of Friedman, a senior White House official was quoted by the Jerusalem Post and Times of Israel as saying, “The administration believes that in order to give everyone the best chance to reach an ultimate deal, it is critical to have negotiators that are close with the president.”

While Friedman had served as Trump’s personal lawyer, Greenblatt previously had the role of executive vice president and chief legal officer at the Trump Organization. Trump’s son-in-law, Jared Kushner, is also a close adviser to the US president on Israel and the peace process.

Fatah Central Committee Member Azzam al-Ahmad said on official PA television, “We do not want one of the members of the [American] delegation to come to us. Why? Because he is the ambassador of America in Israel and the purview of his work is in Israel.”

Greenblatt and Friedman were joined by the US consul general in Jerusalem, David Blome. The PA officials reportedly included chief negotiator Saeb Erekat, PA General Intelligence Chief Majid Faraj and PA President Mahmoud Abbas’s economic adviser, Muhammed Mustafa.

On Monday, Israeli Defense Minister Avigdor Liberman urged the Trump administration to abandon a bilateral peace process with the PA and instead adopt a regional approach.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Błąd Kartezjusza [Parsza Chukat]

Błąd Kartezjusza [Parsza Chukat]

RABIN JONATHAN SACKS
Tłumaczenie: Jolanta Różyło


Topniejące w zastraszającym tempie himalajskie lodowce przeradzają się w polodowcowe jeziora. Fot. Wikipedia

CHUKAT – 1 LIPCA 2017/7 TAMUZ 5777

David Brooks w swoim bestsellerze z 2011 roku „The Social Animal” („Zwierzę społeczne”) pisze:

„Żyjemy w czasach rewolucji świadomości. Przez ostatnie lata, dzięki pracy genetyków, neurobiologów, psychologów, socjologów, ekonomistów i antropologów, dokonaliśmy wielkiego skoku na drodze do zrozumienia, co blokuje nasz rozwój jako ludzi. Istotą tego odkrycia jest fakt, że nie jesteśmy przede wszystkim produktem naszego świadomego myślenia, ale naszej podświadomości”.

Nie jesteśmy w stanie być w pełni świadomymi wszystkiego, co dzieje się w naszych głowach, ponieważ dzieje się tam zwyczajnie zbyt wiele. Timothy Wilson z Uniwersytetu Virginia szacuje, że ludzki umysł jest w stanie przyswoić w danym momencie jedenaście milionów informacji, jednak świadomi możemy być tylko ich małego ułamka. Większość zachodzących procesów psychicznych dzieje się poza granicami naszej świadomości.

Jednym z odkryć nowej neuronauki jest zauważenie, jak duże znaczenie w podejmowaniu decyzji mają emocje. Epoka francuskiego oświecenia podkreślała rolę rozsądku, a sferę emocjonalną obwiniano za odwracanie uwagi od rzeczy istotnych i zniekształcanie obrazu rzeczywistości. Dziś nauka może potwierdzić, jak mylne były to założenia.

Portugalski neurolog behawioralny Antonio Damasio, w książce „Błąd Kartezjusza” opowiada historię mężczyzny, który w wyniku nowotworu doznał urazu płata czołowego. Wcześniej był człowiekiem o wysokim ilorazie inteligencji i świetnej pamięci. Po operacji usunięcia guza jego życie ogarnął chaos. Nie był w stanie zorganizować sobie czasu, stracił wszystkie oszczędności, nieodpowiednio inwestując pieniądze. Rozwiódł się z żoną, a i jego kolejne małżeństwo szybko się rozpadło. Wciąż potrafił myśleć racjonalnie, ale utracił możliwość odczuwania emocji, w wyniku czego nie był w stanie sensownie podejmować decyzji. Autor opisuje też historię człowieka z podobnym urazem. Pewnego razu, gdy po zakończonej wizycie Damasio zaproponował dwie możliwe daty kolejnego spotkania, pacjent wyciągnął notes i przez następne pół godziny spisywał plusy i minusy obu możliwości. Brał pod uwagę warunki pogodowe, potencjalne zdarzenia, które mogłyby kolidować z wizytą i tak dalej. W końcu Damasio musiał mu przerwać i odgórnie ustalić datę kolejnego spotkania. Mężczyzna natychmiast zgodził się i wyszedł.

Jak więc widzimy, więcej emocji niż rozsądku kryje się za podejmowanymi przez nas decyzjami, a podejmowanie dobrych decyzji wymaga inteligencji emocjonalnej. Problem w tym, że większości naszego życia emocjonalnego nie jesteśmy zazwyczaj świadomi.

Tą samą logiką rządzą się chukim – bezwzględne prawa judaizmu, których sensu nie można wyjaśnić, posługując się tylko rozsądkiem. To zasady, takie jak zakaz zasiewania mieszanych ziaren (kilajim), zakaz mieszania w jednej tkaninie wełny i lnu (szaatnez), czy zakaz mieszania produktów mięsnych z mlecznymi. Nakaz ofiary z czerwonej jałówki, którym zaczyna się parsza na ten tydzień, jest prawem najwyższego stopnia – opisują je słowa: „Oto ustawa zakonu, którą ustanowił Wiekuisty […]” (Be-midbar 19:2).

Przez wieki pojawiały się liczne interpretacje chukim. W świetle dzisiejszych badań nad mózgiem możemy zasugerować, że być może miały one coś wspólnego z omijaniem działania kory przedczołowej, odpowiadającej za rozsądek, i wykształcaniem instynktownych zachowań, które hamowałyby te najbardziej mroczne ludzkie popędy.

Analizując historię, dowiadujemy się na przykład – jak dowodzi Jared Diamond w książce „Collapse: How Societies Choose to Fail or Succeed” („Upadek”) – że gdziekolwiek osiedlili się ludzie, powodowali ciąg środowiskowych katastrof, prowadząc do wyginięcia całych gatunków zwierząt i ptactwa, niszcząc lasy i glebę poprzez jej nadmierną eksploatację.

Zakazy związane z mieszaniem różnych gatunków ziaren, mięsa i mleka albo wełny z lnem uczą instynktownego szacunku dla nienaruszalności przyrody. Wyznaczają granice, ustanawiają limity. Zaszczepiają w nas poczucie, że nie powinniśmy robić ze środowiskiem naturalnym, florą i fauną, wszystkiego, na co mamy ochotę. Niektóre rzeczy są po prostu zabronione – jak owoce z drzewa w ogrodzie Eden. Historia Edenu, która dzieje się u zarania ludzkości, służyć może jako parabola, której przesłanie ma dla nas dziś większy sens niż kiedykolwiek w przeszłości. Bez poczucia, że istnieją granice, zniszczymy nasze środowisko naturalne, aż w końcu zrozumiemy, że utraciliśmy raj.

Jeśli chodzi o sam nakaz ofiary z czerwonej jałówki, jest on skierowany przeciw najbardziej niszczącemu ze wszystkich ludzkich instynktów, który Zygmunt Freud nazwał Tanatos, popędem śmierci. Freud opisuje Tanatos jako bardziej prymitywny, zasadniczy i instynktowny, niż zasada przyjemności, którą popęd śmierci steruje. W swoim eseju „Kultura jako źródło cierpień” Freud pisał, że część instynktu śmierci jest kierowana do świata zewnętrznego i objawia się jako agresja, którą uważał za największy defekt cywilizacji.

Rytuał ofiarny opisany w pierwszych wersach naszej parszy to wyraz silnego przekonania, że to, co święte, jest przymiotem życia, nie śmierci. Każdy, kto wszedł w kontakt z ciałem zmarłego, musiał przejść rytuał oczyszczenia, zanim ponownie przekroczył próg Świątyni. Surowsze zasady dotyczyły kapłanów, a najbardziej surowe arcykapłanów. To zwrócenie się ku życiu jest bardzo charakterystyczne dla judaizmu świątynnego. Nie ma w nim kultu zmarłych przodków i prób nawiązania kontaktu z ich duszami. Prawdopodobnie, żeby uniknąć wykształcenia się kultu grobu Mojżesza jako miejsca świętego, w Torze napisano: „i nie zna nikt grobu jego, aż po dziś dzień” (Dwarim 34:6). Boga i świętości należy szukać w życiu. Śmierć kala grzechem.

Rzecz w tym, że – jak dowodzi nawet współczesna neuronauka – nie można wypełniać tych nakazów, kierując się tylko rozsądkiem. Freud miał rację, mówiąc, że instynkt śmierci jest niezwykle silny, irracjonalny i głęboko nieświadomy, a zniszczenia, do których może popchnąć człowieka, są ogromne.

Hebrajskie słowo chok pochodzi od czasownika, który oznacza „ryć”. I tak jak kodeksy ryto w kamieniu, tak pewne zachowania wyryte są głęboko w podświadomości i mogą modyfikować nasze instynktowne działania. Bezwzględne nakazy mają więc na celu ukształtowanie osobowości, dla której śmierć i świętość to naturalne przeciwności, tak jak mięso (śmierć) i mleko (życie).

Chukim są propozycją judaizmu, która może pomóc ludziom budować inteligencję emocjonalną, trenować odruch kojarzenia świętości z życiem, a skalania ze śmiercią. Fascynujące, że teza ta broni się nawet w ocenie współczesnych naukowców, którzy zajmują się badaniami nad mózgiem. Rozsądek, sam w sobie niezwykle istotny, kreuje nas tylko częściowo. Pozostałą część sami musimy ukształtować i kontrolować, jeśli z powodzeniem chcemy stawić czoła instynktowi agresji, przemocy i śmierci, który czyha tuż pod powierzchnią naszej świadomości.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


IDF major general questioned in submarine fraud probe

IDF major general questioned in submarine fraud probe

Raoul Wootliff


Police detain suspect at Lahav 433 serious crime unit, a day after six others were hauled in to face investigators

An IDF submariner peers through his vessel’s periscope during a surprise exercise in May 2017. (IDF Spokesperson’s Unit)

Police on Tuesday detained for questioning a former major general in the IDF in connection with suspected corruption in the multi-million dollar purchase of naval vessels from Germany.

The suspect was questioned under caution at the Lahav 433 serious crimes unit in Lod, police said, offering no further details on the identity of the suspect and the the crimes he’s suspected of.
The development came a day after six suspects were brought in for questioning as part of an ongoing investigation into so-called “Case 3000,” or the “submarine affair.” They are suspected of attempting to sway the deals in favor of the German shipbuilder ThyssenKryupp.

Police initially withheld the names of the suspects. However, later in the day, it was revealed that two of the suspects are former deputy head of the National Security Council Avriel Bar-Yosef and ThyssenKryupp’s Israeli agent, Miki Ganor. Prime Minister Benjamin Netanyahu’s personal lawyer David Shimron was also grilled.

The names of the others still cannot be reported.

The suspects were questioned under caution for more than 12 hours over suspicions of fraud, bribery, tax evasion and money laundering, the Israel Police and the Tax Authority said in a joint statement. “At the time of the events under question, some of the suspects were public servants and some worked in the private sector,” the statement said.

Following the interrogations, three of the suspects were brought to the Rishon Lezion Magistrate’s court, where Chief Justice Einat Ron agreed with the police request to hold Bar-Yosef and Ganor for a further four days, and relegate Shimron to three days of house arrest.

Netanyahu is not a suspect in the case. However, police are planning to summon him to testify on what he knows about the issue and specifically as to whether he knew of the corruption allegations against Bar-Yosef when he sought to appoint him head of the National Security Council in 2016, Channel 2 news reported.

Bar-Yosef’s candidacy was later withdrawn when it emerged that he was suspected of accepting bribes in exchange for promoting the interests of German businessmen involved in the development of Israel’s offshore gas fields.

David Shimron, Prime Minister Benjamin Netanyahu’s personal lawyer, at a Likud press conference in Tel Aviv, February 1, 2015. (Flash90)

Attorney General Avichai Mandelblit ordered the Israel Police to formally look into the submarine affair in November 2016, after accusations surfaced that Netanyahu may have been swayed to purchase vessels by business ties Shimron had with ThyssenKrupp. The deals for patrol boats and submarines came under intense scrutiny late last year, after it was revealed by Channel 10 news that Shimron also served in an advisory capacity for ThyssenKrupp, which was awarded the contracts for building Israel’s submarines and naval attack boats.

In December, officers from the Lahav 433 unit entered the office of legal adviser Ahaz Ben-Ari at the Defense Ministry building in Tel Aviv and removed information from computers there. The data concerned the cancellation of an international tender to build four new warships to protect Israel’s offshore natural gas rigs in the Mediterranean Sea.

The contract was awarded instead to ThyssenKrupp. Under the 2015 deal, worth €430 million ($480 million), ThyssenKrupp is to supply Israel with four “Sa’ar 6 corvette” ships over a period of five years.

The purchase was opposed by parts of the defense establishment, including then-defense minister Moshe Ya’alon, who has since threatened to “tell all” on Netanyahu’s involvement, if the prime minister is not indicted as part of the probe.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com