Archive | December 2017

Tchaikovsky’s Sleeping Beauty Flash Mob in Jerusalem

Tchaikovsky’s Sleeping Beauty Flash Mob in Jerusalem

האקדמיה למוסיקה ולמחול בירושלים



Fifty students from the Jerusalem Academy of Music and Dance, together with children from Sderot’s Perach Tutorial Project, gathered at Jerusalem’s first railway station for a surprise Purim concert. They were joined by Jerusalem Mayor Nir Barkat and philanthropist Shari Arison.

The performance was part of Good Deeds Day, an annual event that originated in Israel in 2007 and now takes place in over 50 countries worldwide. On this day, volunteers reach out to the less fortunate and the vulnerable.

This event was made possible thanks to generous support of the Planning and Budgeting Committee of the Council for Higher Education.

Project manager & initiator
Anna Shapira

Musical production
Maayan Heymann, Boaz Dorot, Daniel Pagis, Lily Solomonov, Lilach Krakauer

Conductor
Gaddiel Dombrowner

1st Violin:
Gili Rivkin
Yeshayahu Ginzburg
Leikie Glick
Sophie Fradkin
Daniel Lorenzen
Inbal Sella
Avital Mazor
Dana Barazan*
Daniel Zin*

2nd violin:
Anat Pagis
Julien Gioria
Francisca Rocca Arbelaez
Maayan Avital
Elyasaf Cohen
Noam Gal*

Viola:
Anna Shapira
Noa Deckel
Itai Ben Shalom
Sofa Spielberg
Michal Berkovich*

Cello:
Maytal Kuchar
Nadine Shanine
Natalie Martin
Yael Sheizaf
Amit Bugdassi

Bass:
Liad Mor
Soof Nikritin
Irene Shraibman

Flute:
Maria Dragonov
Leylee Chazan
Omri Cohen*

Oboe:
Avner Baumfeld
Lior Halili
Gabriele Bukowski*
Miguel Angel
Medina Monsalves *

Trumpet:
Tal Klemperer
Revital Kaner

Horn:
Shlomi Eini
Adrian Arroyo Solis
Omer Abadi
Assaf Chen
Yotam Geller*
Nadav Cohen*

Clarinet:
Adva Hadida
Tomer Amikam
Nitzan Elazar*
Ofek Turgeman*

Bassoon:
Tamar Barzilay
Alexander Fine *
Felipe Luis Gomez *

Trombone:
Ariel Leikin
Maayan Heymann
Or Keller

Tuba:
Hadar Ben Aharon
Peter Lengyel*

Glockenspiel:
Omri Blau

Dancers
JAMD – Bar Shidlo,Shai Eisenberg,Talia Elbaz,Yeela Keshet,Soly Levi,Linoy Faragi, Shahar Cnen, Avigail liss Hadad,Tair zawoznik, Shlomit Betito, Nataly Auerbach, Maayan gerassi, Ortal nayman

Sderot Community Center – Friends for the Community – Avgi Shilat, Edri Naama, Edri Shilat, Eltahan Lee, Zisno Noam, Timsit Tslil, Cohen Shahaf, Malca Osher, Suissa Lior, Peretz Yarin, Nicole Iskov, Peretz Lihi, Peretz Se’el, Shabat Noa, Dabosh Amit, Abitbol Bar, Biton Shila, Biton Toel, Vaknin Kesem, Cohen Opal, Amoial Stav, Ezra Soham, Eltachan Raz, Chai Rimon, Cohen Sufa

Filming by Point Of You

Cameramen:
Yigal Elimelch
Boaz Oppenhim
Shachar Yerushalmi
Edan Hellmann
Amir Zilber

Sound:
Avi Elbaz
Yatzkan Rami

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Dlaczego tak wielu twierdzi?- Iran stosuje się do porozumienia.

Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?

Alan M. Dershowitz
tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Saudyjska agencja prasowa poinformowała, że król Salman zadzwonił do prezydenta Trumpa oferując poparcie dla bardzie „stanowczej strategii” Ameryki wobec Iranu i zobowiązania do zwalczania „irańskiej agresji”.” Na zdjęciu: prezydent Trump i król Arabii Saudyjskiej Salman w Rijadzie 20 maja 2017. (Zdjęcie: The White House)

Gromadzą się dowody, że Iran łamie nie tylko ducha umowy nuklearnej, ale, że łamie także jej literę. Wstęp do umowy stanowi wyraźnie: “Iran potwierdza, że w żadnych okolicznościach nie będzie starał się rozwinąć bądź nabyć jakiejkolwiek broni nuklearnej”. To potwierdzenie nie ma klauzuli o wygaśnięciu: ma być trwałe.

Niemniej funkcjonariusze wywiadu niemieckiego doszli do wniosku, że Iran nie zrezygnował z zamiaru zbudowania broni nuklearnej, którą można montować na rakietach. Według gazety berlińskiej “Der Tagesspiegel”:

“Mimo porozumienia nuklearnego [osiągniętego z mocarstwami światowymi w lipcu 2015 r.] Iran nie zrezygnował z nielegalnych działań w Niemczech. Reżim mułłów również w tym roku starał się zdobyć od firm [niemieckich] materiał do swojego programu nuklearnego i budowy pocisków, powiedziały źródła z sił bezpieczeństwa”.

Frank Jansen, znany dziennikarz, informował, że “Korpus Straży Rewolucyjnej chce za wszelką cenę kontynuować program nuklearny”.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) oznajmiła ostatnio, że nie mogła zweryfikować “pełnego stosowania się [Iranu] do porozumienia” przez niezajmowanie się działalnością, która pozwoliłaby mu na skonstruowanie broni nuklearnej. Yukiya Amano z MAEA powiedział Reutersowi, że jeśli chodzi o inspekcje – które są przewidziane w Sekcji T porozumienia – „nasze narzędzia są ograniczone”. Amano powiedział następnie: “W innych sekcjach, na przykład, Iran zobowiązał się do przedstawiania deklaracji, umieszczania swojej działalności pod nadzorem lub zapewnienia nam dostępu. Ale w Sekcji T nie widzę (takiego oddania)”.

Wiadomo, że Teheran konsekwentnie odmawia inspektorom MAEA dostępu do instalacji militarnych i innych miejsc badawczych. Jest to bezpośrednio sprzeczne z JCPOA i ustawami Kongresu, które zobowiązują prezydenta do potwierdzania, że “Iran przejrzyście, w sposób dający się zweryfikować i w pełni realizuje porozumienie”. Niemniej, według, ostatniego kwartalnego raportu Institute for Science and International Security opublikowanego w sierpniu, MAEA nie odwiedziła żadnej instalacji militarnej w Iranie od dnia wejścia w życie porozumienia.

Ze swej strony MAEA jest współwinna, bo pozwala Teheranowi na omijanie porozumienia i robienie, co mu się podoba. Zastanówmy się nad faktem, że po wynegocjowaniu umowy z P5+1 ujawniono, że Teheran i MAEA zawarły tajne porozumienie, które pozwoliło reżimowi irańskiemu na samodzielne sprawdzenie śladów działalności nuklearnej w Parchin – miejscu, które od dawna podejrzewano, że jest miejscem testów nuklearnych – i złożenie raportu MAEA z „wybranymi” filmami i fotografiami. To porozumienie – dokonane za plecami Kongresu – jest szczególnie podejrzane w świetle historii dwulicowości reżimu irańskiego.

To prawda, że informacje o Iranie sprawdzającym granice JCPOA – i przekraczającym te granice – nie są nowe. Choć poprzednia administracja USA ani MAEA nie ujawniała wielu z tych naruszeń, jest mnóstwo informacji i analiz pokazujących, że Iran poprzednio nie spełniał kilku postanowień JCPOA. Dwukrotnie ujawniono, że Iran przekroczył limit ciężkiej wody, ustalony przez porozumienie, a także nie pozwolił na przeprowadzenie testów swojego włókna węglowego, nabytego przed umową. Ponadto informowano o tym, że Iran odkrył sposoby prowadzenia dodatkowych, mechanicznych testów centryfug, co jest wyraźnym złamaniem JCPOA.

Łamanie JCPOA przez Iran nie zaskakuje, jeśli spojrzy się na wojowniczą postawę Iranu na Bliskim Wschodzie. Iran nadal wykorzystuje niestabilność w regionie, by wspierać i finansować grupy terrorystyczne takie jak Hamas, Hezbollah, Houti, których hasłu „Śmierć Izraelowi” towarzyszy hasłu „Śmierć Ameryce”. Ocenia się, że finansowany przez Irańczyków Hezbollah ma 100 tysięcy rakiet skierowanych bezpośrednio na Izrael. Jest jasne, że zamiast złagodzić groźną postawę Iranu dopływ pieniędzy do gospodarki Iranu w połączeniu z wieloznacznościami w tekście porozumienia, miały odwrotny efekt od zamierzonego, w postaci dodania śmiałości reżimowi irańskiemu i wzmocnienia jego hegemonicznych ambicji. Iran kontynuuje także testy swojego olbrzymiego programu pocisków balistycznych i odmawia własnej ludności podstawowych praw człowieka.

Niemniej, także gdyby Iran stosował się w pełni do porozumienia nuklearnego, nadal byłby w stanie zbudować olbrzymi arsenał nuklearny w stosunkowo krótkim czasie. Podejście przyjęte przez administrację Trumpa – wyrażone w wypowiedzi prezydenta kilka dni temu – jest uzasadnione tym, co dzieje się w rzeczywistości. Oświadczając, że nie zatwierdzi dokumentu o spełnianiu przez Iran porozumienia nuklearnego, prezydent Trump dał Kongresowi 60 dni na działanie. Prezydent Trump nie tylko częściowo zwraca Stanom Zjednoczonym możliwość wywierania nacisku, ale wysyła silny sygnał przywódcom w Iranie i Korei Północnej – które to kraje, jak się sądzi, współpracują w dziedzinie technologii pocisków balistycznych – że epoka polityki powstrzymywania i odstraszania minęła. Stany Zjednoczone wracają do swej pierwotnej misji zapobiegania.

Co ciekawe, po przemówieniu prezydenta Trumpa saudyjska agencja prasowa poinformowała, że król Salman zadzwonił do prezydenta Trumpa oferując poparcie dla bardzie „stanowczej strategii” Ameryki wobec Iranu i zobowiązania do zwalczania „irańskiej agresji”. Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, również chwalił nowe stanowisko USA, mówiąc, że prezydent Trump „stworzył możliwość poprawienia tej złej umowy, powstrzymania agresji Iranu i przeciwstawienia się jego zbrodniczemu poparciu dla terroryzmu”. Nie jest tajemnicą, że te dwa wcześniej wrogie sobie państwa współpracują ze sobą w bezprecedensowy sposób, by przeciwdziałać zagrożeniu, jakie stanowi nuklearny Iran. Kiedy Izrael i państwa Zatoki są po tej samej stronie, świat powinien słuchać.

Niektórzy twierdzą, że przez nie udzielenie certyfikacji prezydent Trump podkopał amerykańską wiarygodność i poinformował świat, że nie można liczyć na to, że prezydent amerykański dotrzyma umów zawartych przez jego poprzednika. Cała wina spoczywa jednak na prezydencie Obamie, który odmówił nie tylko uczynienia tej umowy wiążącym traktatem, ale także starania się o jakiekolwiek zatwierdzenie jej przez Kongres – co zapewniłoby większą ciągłość. Kiedy zawierał tę umowę, wiedział, że może być zerwana przez każdego przyszłego prezydenta.

Celem nie jest oczywiście anulowanie umowy, ale anulowanie jej klauzuli wygaśnięcia i zmuszenie Iranu do dotrzymania zobowiązań, jakie uczynił we wstępie do umowy: rezygnacji z dążenia do zdobycia „jakiejkolwiek broni nuklearnej”.

Dostępne obecnie dowody silnie popierają wniosek, że Iran nie dotrzymuje swoich zobowiązań: że jest zdecydowany zdobyć arsenał nuklearny do montowania na międzykontynentalnych pociskach balistycznych. Jeśli obecna umowa nie zostanie zmieniona, jest prawdopodobne, że Iran wkrótce stanie się nową Koreą Północna – lub czymś znacznie gorszym.


Alan M. Dershowitz

Amerykański prawnik i komentator spraw międzynarodowych. Emerytowany wykładowca prawa konstytucyjnego (w 1967 roku w wieku lat 28 został najmłodszym profesorem zwyczajnym prawa w historii Harvard Law School).
Dershowitz jest autorem wielu książek, wśród których najgłośniejszą jest The Case for Israel (2003). Jest to książka, z którą można się zgadzać lub nie, ale która jest obowiązkową lekturą dla każdego, kto próbuje zrozumieć zawikłany obraz konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz sposobu postrzegania Izraela przez resztę świata.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


The Year Is 1936. Captures an Israel That’s No More

The Year Is 1936. A Man Picks Up a Camera, Captures an Israel That’s No More

Daniel Tchetchik and Rudi Weissenstein


A deeper look at the works of legendary photographer Rudi Weissenstein from 1936 to 1973 shows what was and no longer exists, and hints of the future.

Rudi Weissenstein’s archive is managed today by The PhotoHouse, a business that reminds you of the old-fashioned beauty of Tel Aviv. His grandson, Ben Peter, tells about his thoughts as he edited these pictures:
A 26-year-old man, what does he know? Decides to get up and leave. In fact, he is called. The year is 1936 and he has one camera and many fantasies. Even back when he worked at a newspaper in Vienna he imagined how he would build his photo archive, in Palestine – a rather strange word.

Beit Yosef, 1937. Rudi Weissenstein

Herzliya, 1940. Rudi Weissenstein

Ra’anana, 1938. Rudi Weissenstein

Oranges and clementines. Tel Aviv was a city that had just begun and knew nothing about its future. People came from all over the world. They were persecuted, which ignited an inner fire in them – to build, to live. Everything was new and promising. A very large collection laid in front of you, wrapped in strong senses and smells, confusing and enticing, important but forgotten.
The man who saw and collected has passed on. A woman sits and flashes a shrewd smile at me. She is rich in years that have wrinkled and softened her, shrunk her more and more, and now she is facing me. Take it. The touch of her hands is so soft and pleasant. She holds on to me. Her name is Miriam and she is my grandmother. She asks me for herself, to devote myself, to give up everything for her. To continue to walk the path she has built.
A 26-year-old man, what does he know? The year is 2003 and he has a hard time deciding. He has no camera and no parents, nor a clear direction or goal. When he worked for that company he fantasized how he would be a successful actor in New York – the Big Apple.

Tel Aviv does not know anything about its past. People come from all over the world to eat, enjoy and screw. Everything is new and ugly, advanced and improved. Successful. And it lies on my shoulders but its weight does not crush me. It roots itself inside me and gives birth to new things.
Now I’m mother and father, I’m the parents.

Ra’anana, 1947. Rudi Weissenstein

read more: The Year Is 1936. A Man Picks Up a Camera, Captures an Israel That’s No More


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Tel-Aviv in 1939

Tel-Aviv in 1939

Jan Gebert



Documentary abaut Tel-Aviv. Made in 1939 by polish television.
00:00:00:08 :”ARCHIVE Documentary Film Studio.”
00:00:07:12 inscription: “Tel-Aviv [!]”.
00:00:09:91 inscription: “documentary by Romuald Gantkowskiego”.
00:00:16:91 inscription: “Photos Tadeusz Morawka”.
00:00:21:41 inscription:”Music Francis Izbica.Implementation Warsaw Opera orchestra ”
00:00:36:64 Port of Tel Aviv from the air.
00:00:47:41 Panorama of Tel Aviv.
00:01:08:77 The buildings and streets of Tel Aviv.
00:02:28:60 Branch of PKO (Polish Bank) and Orbis (travel agency).
00:02:46:95 Port in Tel Aviv.
00:03:31:90 Municipal Power Plant.
00:03:46:39 English Checkpoint.
00:03:53:37 Bazaar street.
00:04:14:95 Trumpeter plays on trumpet for Shabat.
00:04:27:72 The theater.
00:04:42:72 Populated beach.
00:05:40:95 Seaside passage .
00:05:52:99 Schiller kibbutz.
00:06:32:33 Jewish kids.
00:06:48:94 Municipal building.
00:06:50:06 Coat Tel Aviv.
00:07:25:68 City Council members. Council meeting.
00:08:28:56 Sunset over the sea.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wzruszająca uroczystość na KUL-u [ZDJĘCIA]

Alina Pospischil


Zdjęcie numer 1 w galerii - Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wzruszająca uroczystość na KUL-u [ZDJĘCIA]Zdjęcie numer 1 w galerii – Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wzruszająca uroczystość na KUL-u [ZDJĘCIA]

Do Galerji Zdjęc

Dziesięć polskich rodzin uhonorowano dziś na KUL-u medalami Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wszyscy podczas wojny z narażeniem życia nieśli pomoc Żydom

Na świecie już 26 513 osób otrzymało tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, w tym aż 6706 Polaków. Liczba ta właśnie powiększyła się o nowe nazwiska.

– Z rodzin Weinbergów, Winogradów, Boruchowiczów i Popowskich na świecie żyje blisko 140 osób. Żadnej z nich by dziś nie było, gdyby nie odwaga Edwarda Turka oraz rodziny Sokołów. Trudno by sobie wyobrazić, że oni i ich potomkowie nie doświadczyliby radości życia, gdyby nie postawa dobrych ludzi – tak podczas uroczystości mówił Josh Korn, syn ocalonej Dwojry Popowskiej.

Dwojra była jedną z 24 uciekinierów z getta w Żelechowie na Mazowszu, którzy podczas wojny schronili się w piwnicy rodziny Sokołów we wsi Wilczyska. W ucieczce pomógł im brat Julianny Sokół, Edward Turek.

20 listopada na KUL-u rodziny bohaterów odebrały z rąk Hadass Nisan, attaché kulturalnej ambasady Izraela w Polsce, medale i dyplomy Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wielu ich członków na tę uroczystość przybyło z bardzo daleka.

– Josh przyleciał z Kanady, ja z Izraela – mówiła Rebeka, krewna uratowanego Adana Weinberga. – Moi dziadkowie byli jedynymi osobami, które po wojnie wróciły do Żelechowa. Dziś spotykamy się wszyscy, by uczcić pamięć szczególnie Edwarda Turka, który zorganizował pomoc dla bardzo wielu ludzi, chociaż często było to bardzo skomplikowane.

O tym, jak trudne było to przedsięwzięcie. przekonali się Samuel Chanesman i jego syn Josef Chanesman. Mężczyźni ukrywali się u kilku różnych rodzin, przenosząc się w razie konieczności z jednego schowka do drugiego. W sumie przeżyli wojnę dzięki sześciu rodzinom z Kurowa i okolic. To najliczniejsza grupa osób, która w poniedziałek otrzymała medale Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Obecne na uroczystości były m.in. trzy córki Feliksy i Stanisława Gajdów. Ich rodzice ratowali Żydów mimo braku potrzebnego zaplecza – rodzina należała do jednej z biedniejszych w okolicy. – Nasz ojciec był tak dobry, że oddawał im swoją kolację – wspominają Sabina Kustra, Barbara Mróz i Danuta Rokita.

Wczoraj medale otrzymało pośmiertnie 10 rodzin: Feliksa i Stanisław Gajdowie, Jan Kulik wraz z matką Marianną Kulik, Elżbieta Ważna, Julianna i Władysław Sokołowie oraz ich synowie Zdzisław i Jan, Edward Turek, Antoni Kordowski, Jan Molenda, Jan Pajórek, Stanisław Szeleźniak, Bronisława i Władysław Wójcik.

Bohaterów uhonorował Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu “Yad Vashem” w Jerozolimie, który od 1963 roku pod przewodnictwem sądu najwyższego Izraela wyróżnia osoby, które bezinteresownie i często z olbrzymim narażeniem życia niosły pomoc Żydom.

Uroczystości od lat towarzyszy sentencja z Talmudu, która i tym razem była wielokrotnie cytowana: „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”. Przytoczył ją m.in. ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Wydarzenie odbyło się w gmachu uczelni po raz pierwszy.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com