Archive | June 2023

Jej program oglądała cała Polska. Irena Dziedzic przeszła piekło, zmarła chora, samotna i zadłużona

ALDEMAR KOMPALA / Agencja Wyborcza.pl


Jej program oglądała cała Polska. Irena Dziedzic przeszła piekło, zmarła chora, samotna i zadłużona

Joanna Chojnacka


Irena Dziedzic była legendą PRL-u. Prowadziła program “Tele-Echo”, który oglądała cała Polska. Niestety życie prywatne dziennikarki wyglądało znacznie smutniej. Po wielu rozczarowaniach miłosnych żyła w biedzie i samotności. Umarła chora i zadłużona.
.

“Inteligencja, klasa, perfekcja, zawoalowana złośliwość, ironia – wszystko to fantastycznie łączyła w sobie” – pisał o Irenie Dziedzic Andrzej Luter z miesięcznika “Więź’. Dziennikarka była gwiazdą Telewizji Polskiej w PRL-u. Prezenterka oraz prowadząca talk-show “Tele-Echo” na zawsze zapisała się w historii telewizji dzięki swoim wyjątkowym rozmowom i pewności siebie.

Trzeba przyznać, że jakby porównać jej programy z dzisiejszymi celebryckimi rozmówkami, to widoczna jest przepaść. Wiem, inne były czasy, ale Dziedzic świadomie robiła swój program dla inteligencji. Prowadziła wiele festiwali w Sopocie i Opolu. Była niełatwym człowiekiem, twardym, pewnym siebie; można o niej napisać: miała charakter! – komplementował dziennikarkę po jej śmierci Luter.

.

Mało kto wie jednak, że uśmiechnięta i błyskotliwa dziennikarka przeszła przez piekło w życiu prywatnym. Dziedzic przeżyła sporo miłosnych rozczarowań. Jej partnerzy ją zdradzali i odchodzili do innych kobiet. W związku z tym kobieta straciła zaufanie do płci przeciwnej i do końca życia nie związała się już z nikim na stałe.

Irena Dziedzic była legendą telewizji. Ostatnie chwile życia spędziła samotnie

W 2006 roku Dziedzic została oskarżona o współpracę ze służbami PRL, na czym bardzo ucierpiał jej wizerunek. Miała posługiwać się pseudonimem “Marlena”. W 2013 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok sprzed roku uznający Dziedzic za agentkę. Jak podaje Onet, sąd orzekł, że nie ma dostatecznych dowodów na współpracę dziennikarki ze służbami.

Po zakończeniu pracy w zawodzie Dziedzic unikała życia publicznego. Jej znajomi w rozmowie z tabloidami opowiadali, że była prezenterka żyje w biedzie. Ponoć otrzymywała najniższą z możliwych emerytur w Polsce i nie miała z czego żyć. Co więcej, okazało się, że dziennikarka jest także poważnie zadłużona.

Przyjaciółka gwiazdy w rozmowie z Wirtualną Polską opowiedziała, że Dziedzic nie przywiązywała wagi do rachunków.

Właściwie za nic w życiu nie chciała płacić. Kiedy jeszcze pracowała w telewizji, to oni płacili za nią, np. rachunki za telefon. Ale po tym, gdy nastała Solidarność i musiała się pożegnać z posadą, nie miał jej już kto pomagać. Nie była zbyt lubiana wśród sąsiadów, ani też wśród współpracowników w telewizji. W pewnym momencie za gaz i światło miała ponad 34 tys. zł. długu.

Dziennikarka miała pożyczać pieniądze i nigdy ich nie zwracać.

Właściwie chyba tylko ze mną się uczciwie rozliczała. Pamiętam, że musiała aż trzy przystanki jechać, żeby kupić pół chleba. Bo we wszystkich sklepach, kioskach i aptekach już wiedzieli, że nie płaci – dodaje znajoma prezenterki.

Suma, którą Dziedzic była winna różnym ludziom, miała sięgać aż 700 tysięcy złotych. Przyjaciółka dziennikarki zaznacza, że kilkanaście lat temu jeden z dziennikarzy wyliczał, iż Dziedzic ma założonych około 100 spraw za swoje długi.

Dziedzic żyła w koszmarnych warunkach. Była samotna, zadłużona i chora

Jak podaje RMF FM, ostatnie miesiące życia Dziedzic spędziła samotnie w koszmarnych warunkach. Zapoznana w szpitalu lekarka odwiedzała dziennikarkę w domu, a nawet zatrudniła do pomocy dwie osoby z Ukrainy.

Mieszkanie było brudne, zarobaczone, panował fetor, nie było ani jednej rzeczy nadającej się do ubrania. Naczynia były brudne, kuchenka gazowa uległa rozszczelnieniu i ulatniał się gaz – opisywała dla Wirtualnej Polski miejsce zamieszania Dziedzic, które zastały po powrocie ze szpitala.

Irena Dziedzic zmarła 5 listopada 2018 roku w tajemniczych okolicznościach. O śmierci dziennikarki poinformowano dopiero rok po tragedii. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę wskazywało na nieumyślne spowodowanie śmierci prezenterki.

TVP Info informowało wówczas, że w ostatnich tygodniach życia Irena Dziedzic wypłaciła z konta sporą sumę pieniędzy. Ponadto podpisała także dokumenty notarialne, które upoważniały pewną kobietę do jej rachunku bankowego. W momencie podpisywania dokumentów Dziedzic miała być nieświadoma swoich czynów ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Śledztwo w sprawie zostało jednak umorzone.

Ostatecznie ustalono, że Irena Dziedzic zmarła z przyczyn naturalnych. Została pochowana na cmentarzu leśnym w Laskach.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


‘Inflection Point’: Hezbollah Benefits from Saudi Repositioning In Shifting Middle East, Analysts Say

‘Inflection Point’: Hezbollah Benefits from Saudi Repositioning In Shifting Middle East, Analysts Say

Andrew Bernard


Lebanon’s Hezbollah leader Sayyed Hassan Nasrallah addresses his supporters via a screen during a rally commemorating late Hezbollah commander Mustafa Badreddine who was killed in an attack in Syria, in Beirut suburbs, Lebanon May 20, 2022. REUTERS/Aziz Taher

Over the past few months Saudi Arabia has upended diplomacy in the Middle East, making moves to reduce tensions with Iran, extricate itself from nine years of war in Yemen, and welcoming Syrian dictator Bashar al-Assad back into the Arab fold. As the US pushes for Saudi Arabia to normalize relations with Israel, one country where the Saudi’s could make further moves is Lebanon, which is increasingly dominated by the Hezbollah terrorist group dedicated to confronting Israel.

“There is a major shift in the Saudi position, in line with American preferences,” Tony Badran, a research fellow at the Foundation for Defense of Democracies (FDD), told The Algemeiner. “But there’s no money yet that has gone there.”

One early indication of Saudi Arabia’s new approach to the region will be the succession battle over Lebanon’s presidency. Hezbollah and its allies in the Lebanese parliament on Wednesday thwarted efforts to elect a new president for the 12th time, deepening that country’s political crisis.

Lebanon’s largest Christian parties had united behind International Monetary Fund economist Jihad Azour for the office, which must be held by a Maronite Christian, while Hezbollah and its allies backed Suleiman Frangieh, the scion of a powerful Lebanese political family and a personal friend of Syrian dictator Bashar al-Assad. The pro-Hezbollah faction used parliamentary procedures on Wednesday to halt the election proceedings.

FDD’s Badran on Tuesday predicted additional deadlock.

“This guy is not going to become president, full stop,” Badran said. “He is being put forward as a blocking option so that they can then negotiate on a figure who is not the guy that Hezbollah is pushing as its lead candidate.”

As Israel Watches, Hezbollah Sees Opportunity

One actor potentially taking advantage of the chaos in Lebanon is Russia, which has become increasingly reliant on Iran for support in the invasion of Ukraine and which the Treasury Department says is now cooperating with Hezbollah in a partnership to evade US sanctions.

Matthew Levitt, a former US Treasury official now at the Washington Institute for Near East Policy who co-wrote a report in May on the “nascent alliance” between Hezbollah and Russia, told The Algemeiner this was a “powerful opportunity” for the terrorist group.

“The Russians are involved not just with anybody, but with people like Muhammad Qasir, who is Hezbollah’s point person for facilitating money transfers, weapons, technology for Hezbollah from around the world,” Levitt said. “That’s a sign of just how deeply they’re engaged in this. Hezbollah doesn’t need Russia to provide them warplanes, but from small arms to explosives, to potentially providing rockets of different types to Iran, through Iran, for them is a game changer.”

The potential stakes of that relationship were highlighted in April when 36 rockets were fired from Lebanon into Israel, the largest such rocket attack since the 2006 Israel-Lebanon war. While Israel exclusively blamed a Lebanon-based contingent of Hamas for the rocket fire, an IDF spokesman said that the IDF believed Hezbollah was also aware of the attack.

In May, Hezbollah chief Hassan Nasrallah continued to saber rattle in his response to a warning from the head of Israel’s military intelligence directorate that Nasrallah was on the brink of provoking a war.

“You are not the ones to threaten a grand war; we are the ones who rather threaten you with it,” Nasrallah said. “Any mistake might blow up the entire region.”

Levitt said Russia’s new relationship with Hezbollah means that Israel may face more complex interactions with Russia given its involvement not just in Syria but now in Lebanon as well.

“Israel has to balance lots of different things, including its ability to continue carrying out strikes, targeting things like weapons deliveries to Hezbollah in Syria,” Levitt said. “And it needs to be able to continue communicating with Russia to deconflict. And Russia wants that relationship too. But it does present an opportunity for Hezbollah to be able to get all the benefits that a state like Russia has to offer…whether it’s actual weapons, whether it’s using Russia to help shape whatever the ‘new normal’ is going to be in Lebanon, in a way that is less in line with what the United States and the West would like to see, and more in line with what Iran and Syria and now Russia would like to see. So we’re at a bit of an inflection point.” 

An Iran-Saudi Détente?

One key dynamic in Lebanon’s future is whether Saudi Arabia will re-engage with the country financially and politically in the wake of a March agreement facilitated by China to re-establish relations between Saudi Arabia and Hezbollah’s primary patron, Iran.

US officials have downplayed the significance of the Beijing negotiations amid concern from analysts and lawmakers that a rapprochement between two of the most powerful countries in the region negotiated by America’s greatest rival might threaten US interests.

“They didn’t broker or anything,” US Assistant Secretary of State for Near Eastern Affairs Barbara Leaf said of China’s role at a Congressional hearing on Tuesday. “They hosted a meeting at which the Iranians and the Saudis worked out an arrangement, essentially détente. It’s not a ‘reconciliation.’ It’s not a ‘rapprochement.’ It’s simply a relaxation of tensions.”

Stephanie Williams, a former UN and State Department official who is now a senior fellow at the Brookings Institution, made a similar assessment to The Algemeiner.

“I’m not sure that it’s unlocked very much so far,” Williams said of the Saudi-Iranian agreement. “This is also happening in the context of Syria’s reintegration or normalization within the Arab world. What have the Saudis gotten for this? You can point to [the truce agreement in] Yemen. But it doesn’t seem that Bashar [al-Assad] has been dealt a lesson. He’s not at all recalcitrant in his behavior.”

FDD’s Badran said that despite the Biden administration’s public objections to Arab states normalizing relations with Assad, diplomatic “reintegration” between the region’s pro-Iran bloc and Saudi Arabia is effectively Biden administration policy as it continues to pursue a diplomatic solution to Iran’s nuclear program and has shifted the terms of Arab normalization with Israel to include a greater role for the Palestinians. While the Saudis have now aligned with that new reality, they haven’t yet invested in it politically or financially, including in Lebanon, which Saudi Arabia wrote off as an Iranian satrapy when they cut billions of dollars in aid in 2016.

“These things are question marks,” Badran said. “And we have to wait and see how they develop.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Violent clashes as IDF demolishes terrorist’s home in Nablus, West Bank

Violent clashes as IDF demolishes terrorist’s home in Nablus, West Bank

JERUSALEM POST STAFF


Clashes developed after the IDF entered Nablus and a gunfight ensued, during which explosive devices were thrown at the IDF soldiers.
.

IDF soldiers demolish the home of terrorist Osama Tawil in Nablus. / (photo credit: IDF SPOKESPERSON’S UNIT)

The IDF demolished the home of Osama Tawil in the West Bank town of Nablus on Wednesday night, according to the IDF Spokesperson’s Unit.

Tawil is one of the terrorists who murdered IDF soldier St.-Sgt. Ido Baruch last October.

Clashes developed after the IDF entered Nablus to begin the demolishment process and a gunfight ensued, during which explosive devices were thrown at the IDF soldiers. The IDF responded with crowd dispersal measures and by opening fire.

Multiple Palestinians were injured and at least one man was killed in the exchange of fire, according to Kan citing Palestinian media reports.

Baruch was killed in October 2022
St.-Sgt. Ido Baruch, a soldier in the Givati Brigade, was shot and killed by Tawil and another terrorist on October 11, 2022, near Shavei Shomron in the northern West Bank.



Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Agnieszka Holland nie dostała pieniędzy na nowy film.

Agnieszka Holland / Beata Zawrzel /Reporter


Agnieszka Holland nie dostała pieniędzy na nowy film.

interia


Pomimo rekomendacji ekspertów, Agnieszka Holland nie otrzymała na nowy film pieniędzy z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. “Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w życiu spotkał się z taką dozą oszczerstwa, pogardy i nienawiści” – mówi dyrektor PISF Radosław Śmigulski. “Powiedziałam panu Śmigulskiemu coś nieprzyjemnego pod wpływem silnych emocji” – wyjaśnia reżyserka.

.

Agnieszka Holland zakończyła właśnie zdjęcia do swojego najnowszego filmu zatytułowanego “Zielona granica”. Kolejne dzieło trzykrotnie nominowanej do Oscara reżyserki, to opowieść o tym, że każdy z nas może nieoczekiwanie znaleźć się w sytuacji granicznej i dokonywać wyborów pomiędzy dobrem a złem.

“Zielona granica”: Nowy film Agnieszki Holland

“Zielona granica” uświadamia nam, że dyskusja o wyborach moralnych nie jest domeną akademickich sal, lecz dzieje się tu i teraz, we współczesnej Polsce. Film jest fikcją, ale jego scenariusz powstał na bazie prawdziwych wydarzeń, które dzieją się tuż obok nas. Przygotowania do filmu objęły setki godzin analizy dokumentów, wywiady z uchodźcami, strażnikami granicznymi, mieszkańcami pogranicza, aktywistami i ekspertami. Przejmująco aktualna “Zielona granica” to kino na istotny i angażujący temat, które otwiera oczy, trafia prosto w serce i nikogo nie pozostawia obojętnym.

W filmie przeplatają się trzy perspektywy – uchodźców, polskich aktywistów i strażników granicznych – ale “Zielona granica” jest przede wszystkim opowieścią o ludziach. O ludziach stawianych przed sytuacjami granicznymi. Jest filmem o odwadze, o strachu i bohaterstwie, o krzywdzie i nadziei.

Fotos z filmu “Zielona granica” / Agata Kubis /materiały prasowe

W obsadzie międzynarodowej koprodukcji znaleźli się Maja Ostaszewska, Tomasz Włosok, Malwina Buss, Monika Frajczyk, Piotr Stramowski, Jaśmina Polak, Marta Stalmierska, Agata Kulesza, Maciej Stuhr i Magdalena Popławska oraz zagraniczni aktorzy – Jalal Altawil, Behi Djanati Atai i Mohamed Alarashi. Scenariusz filmu jest wspólnym dziełem Agnieszki Holland, reżyserki Gabrieli Łazarkiewicz-Sieczko oraz pisarza Macieja Pisuka (scenarzysty “Jesteś Bogiem”). Za zdjęcia do filmu odpowiada ceniony operator Tomasz Naumiuk.

“Żyjemy w świecie, w którym potrzeba wielkiej wyobraźni i odwagi, żeby zmierzyć się z wszystkimi wyzwaniami współczesności. Rewolucja mediów społecznościowych, sztucznej inteligencji sprawiły, że coraz trudniej wybrzmieć czystemu głosowi. W moim odczuciu nie ma sensu zajmować się sztuką, jeśli nie walczy się właśnie o ten głos, jeśli nie walczy się o to, by zadawać pytania na tematy ważne, bolesne, czasami nierozwiązywalne, stawiające nas przed wyborami, nieraz bardzo dramatycznymi. Taką właśnie sytuacją jest dla mnie to, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej” – mówi Agnieszka Holland.
Dystrybutorem “Zielonej granicy” w Polsce jest Kino Świat. Nie wiadomo jeszcze, kiedy film trafi na ekrany kin, choć w rozmowie z Interią Agnieszka Holland wyraziła nadzieję, że widzowie zobaczą “Zieloną granicę” jeszcze w 2023 roku.

“Zielona granica” wzbudza kontrowersje

Wicepremier Piotr Gliński oświadczył wprost, że “absolutnie ten film nie jest sponsorowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ani z żadnych innych instytucji powiązanych z MKiDN”. Z kolei posłanka PiS Joanna Lichocka powiedziała w TV Republika, że film “Zielona granica” to “element walki z polskim rządem”.

– Myślę, że posłanka Lichocka istnieje w parlamencie, żeby przynosić wstyd polskiemu parlamentaryzmowi, dlatego trudno mi jej słowa traktować bardzo poważnie. Pamiętam za to jej słynny gest, który pokazuje i innym posłom, i – w zasadzie – obywatelom. Może pojawiać się taki odbiór, ale trudno mówić o filmie, którego się nie widziało, więc nie wiem, jak ktoś ma czelność, żeby osądzać i etykietować film, zanim go zobaczy. Nigdy nie jest moim celem, żeby szkodzić polskim siłom zbrojnym ani ogólnie Polsce. Raczej jest mi bliskie podejście Żeromskiego, który sformułował takie zdanie: “Rozdrapujmy rany narodowe, żeby nie zarosły błoną podłości”. Myślę, że ta błona podłości jest najbardziej niebezpieczna dla zdrowia moralnego i siły kraju – Agnieszka Holland powiedziała w rozmowie z Interią.

“Franz” Agnieszki Holland bez dofinansowania z PISF-u

Pomimo tego że Holland dopiero zakończyła pracę na planie “Zielonej granicy”, już ma projekt następnego filmu. Opowiadał on będzie o Franzu Kafce. “Franz” ubiegał się o dofinansowanie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, jednak nie otrzymał pieniędzy. Pomimo rekomendacji ekspertów (Filip Bajon, Tadeusz Lampka, Ewa Piaskowska, Jacek Raginis-Królikiewicz, Agata Szymańska) jako jedyna fabuła został skierowany do późniejszej decyzji.
W rozmowie z Onetem dyrektor PISF Radosław Śmigulski ostro wypowiadał się o polskiej reżyserce. “Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w życiu spotkał się z taką dozą oszczerstwa, pogardy i nienawiści, jakie wobec mnie wypowiedziała pani Holland. Jest to dla mnie tym trudniejsze do zrozumienia, że przez cały okres mojej pracy w PISF wspierałem jej projekty, a sama reżyserka wciąż wskazuje konieczność poszanowania godności innego człowieka” – przekonywał.

Dyrektor Śmigulski sprowokował mnie do niemądrej wypowiedzi. Usłyszałam od niego: ‘Franz Kafka nie jest wart dofinansowania przez Polskę filmu o nim’. Później wbrew faktom pan dyrektor próbował dowieść niewystarczającego udziału polskich twórców. Film ma częściowo polską ekipę, a przede wszystkim jest autorskim projektem polskiej reżyserki i został wysoko oceniony przez komisję polskich ekspertów. Zawsze traktowałam dyrektora Śmigulskiego z należytym szacunkiem, tu spotkałam się z brakiem takiego pod adresem swoim i jednego z najważniejszych artystów XX wieku” – zapewniła w rozmowie z portalem Agnieszka Holland.

“Powiedziałam panu Śmigulskiemu coś nieprzyjemnego pod wpływem silnych emocji, czego nie ma sensu teraz powtarzać. Wypowiedziałam tylko jedno zdanie, które mogło być źle zrozumiane. Od razu przeprosiłam i jeśli pan dyrektor nadal czuje się urażony, ponawiam szczere przeprosiny. Ale wrażliwość dyrektora nie powinna decydować o tym, czy dany film otrzyma państwowe wsparcie” – dodała reżyserka.

“Urzędnicy PiS zachowują się, jakby publiczne pieniądze były ich prywatnymi, a polityczne czy osobiste sympatie mogły być rozstrzygające. Nie mam wątpliwości, że obecna władza mnie nie lubi. Wiem, dlaczego nie dostałam państwowych pieniędzy, miałam na ten temat przecieki z instytutu” – mówiła Holland, która w przypadku “Zielonej granicy” nie ubiegała się o dofinansowanie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
“Zwróciłam się za to do PISF o rutynowe zaświadczenie potwierdzające, że ‘Zielona granica’ to polska produkcja, coś takiego jest potrzebne do umów międzynarodowych. Dostaliśmy odmowę pod proceduralnym, nigdy niestosowanym pretekstem, czyli dano mi do zrozumienia, że nie jestem dostatecznie polska, mimo że, a może właśnie dlatego, że film mówi o polskiej współczesności, został zrealizowany w Polsce, po polsku, przez polskich twórców i z polską ekipą” – zdradziła Onetowi Agnieszka Holland.

W najnowszej sesji PISF dofinansował m.in.: “Hot Spot” (budżet ponad 21 mln zł, dofinansowanie 4 mln zł), czyli nowy projekt Agnieszki Smoczyńskiej (“Silent Twins”), “Kuleja”, biografię słynnego boksera, którą realizuje Xawery Żuławski (budżet ponad 12 mln zł, dofinansowanie prawie 4 mln zł) czy “The Island” – hollywoodzką produkcję Pawła Pawlikowskiego (budżet ponad 94 mln zł, dofinansowanie 6 mln zł), nad którą prace ostatnio musiały zostać przerwane.
Sześcioma milionami złotych wsparto również jeszcze jedną produkcję. Ten drugi obraz zatytułowany “Enemy of my Enemy” może się popisać rekordowym budżetem wynoszącym aż 228 milionów złotych. Jednocześnie jest jedynym wspartym przez PISF filmem, pod którym nie podpisał się żaden reżyser.

To projekt znany wcześniej pod nazwą ‘Ochotnik’, praca nad nim prowadzona jest jeszcze od okresu przed COVID-19, a dotyczy historii W. Pileckiego. Nazwisko reżysera/reżyserki oraz odtwórcy głównej roli są mi znane, ale muszą pozostać tajemnicą do czasu zawarcia niezbędnych umów” – wyjaśnił w rozmowie z Onetem Śmigulski.

“Jak to możliwe, że film bez reżysera, z mało doświadczoną amerykańską producentką i bez publicznie znanych szczegółów o udziale Polaków dostaje bardzo duże dofinansowanie? Nie widzę powodu, dla którego publiczne pieniądze wydawane są po kryjomu. Jeden – również nietransparentnie produkowany projekt o Pileckim – pochłonął już, bez widocznego rezultatu, ogromne środki. Myślę, że ten wybitny polski bohater zasługuje na naprawdę wybitny film, tu – obawiam się – znowu nie ma na to gwarancji” – odpowiedziała dla Onetu Agnieszka Holland.

Brak dofinansowania dla festiwalu Kino na Granicy. Przez Holland?

Przypomnijmy, że Agnieszka Holland była gościem specjalnym tegorocznej edycji festiwalu Kino na Granicy. Tuż przed rozpoczęciem festiwalu okazało się, że Polski Instytut Sztuki Filmowej wstrzymał dotację dla Kina na Granicy w wysokości 100 tys. złotych. W kuluarach mówiło się o tym, że stało się to między innymi z powodu nowego filmu (głównie tematyki) Agnieszki Holland “Zielona granica”.

– Szczerze mówiąc, nie ma innego powodu wstrzymania tej dotacji. To jest mściwość obecnych władz, że karzą twórców albo naukowców, którzy im się nie podobają, ponieważ nie podzielają skrajnie nacjonalistycznej wizji świata. Karzą festiwal, nie przyznając mu środków finansowych, a dają miliardy na tak zwaną telewizję publiczną, a tak naprawdę partyjną – tak tę sytuację skomentowała Agnieszka Holland w rozmowie z Interią.

Sprawę braku dofinansowania dla festiwalu skomentowała dla nas również Jolanta Dygoś, dyrektorka Kina na Granicy.

– 7 kwietnia na stronie PISF opublikowane zostały wyniki programu “Upowszechnianie kultury filmowej”, do którego złożyliśmy wniosek o dofinansowanie. Przy naszym stowarzyszeniu widniała i widnieje nadal, mimo iż minęło półtora miesiąca od zakończenia przeglądu, adnotacja “Do późniejszej decyzji”. Regularnie od wielu lat otrzymywaliśmy wsparcie PISF, które jest dla nas niesłychanie ważne, stąd decyzja była szokująco niezrozumiała.

– 17 kwietnia przekazaliśmy prośbę o podjęcie pozytywnej decyzji ze względu na zbliżający się termin rozpoczęcia przeglądu. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. 16 maja wysłałam do sekretariatu dyrektora Radosława Śmigulskiego prośbę o spotkanie, znów bez odpowiedzi. 29 maja znowu listem i znowu złożonym osobiście, przekazaliśmy prośbę o podjęcie pozytywnej decyzji ze względu na braki w tegorocznym budżecie (rok temu otrzymaliśmy dotację w wysokości 120 000 PLN). Teraz dociera do nas, iż najprawdopodobniej jest to związane z osobą Agnieszki Holland. Była ona, wraz z rodziną, bohaterką jednej w retrospektyw “Filmowy Klan”. Agnieszka Holland jest przez nas niezwykle lubiana i podziwiana. Ponadto jak nikt inny łączy polską, czeską i słowacką kinematografią, które to są przedmiotem zainteresowania Kina na Granicy. Cały polsko-czeski zespół organizatorów był i jest dumny, że przyjęła nasze zaproszenie – powiedziała Interii Jolanta Dygoś.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


‘We’ll Help Finance an Iranian Nuclear Weapon’: Biden Administration Faces Congressional Grilling on Iran, Saudi Arabia

‘We’ll Help Finance an Iranian Nuclear Weapon’: Biden Administration Faces Congressional Grilling on Iran, Saudi Arabia

Andrew Bernard


Assistant Secretary of State for Near Eastern Affairs Barbara Leaf testifying before the Senate Foreign Relations Committee, 31 May 2023 (Photo: Screenshot)

US Assistant Secretary of State for Near Eastern Affairs Barbara Leaf faced a bipartisan grilling Tuesday over Biden administration policy in the Middle East at a House Foreign Affairs subcommittee meeting on the administration’s 2024 funding requests for the region.

Rep. Brad Sherman (D-CA) accused the Biden administration of undermining its own sanctions against Iran by allowing Iran access to the International Monetary Fund’s special drawing rights mechanism. Special drawing rights are held by central banks as an asset to stabilize a country’s currency, similar to a country holding US dollars. 

“Economic sanctions, which we’re imposing with one hand, we are actually planning to defeat with our other hand,” Sherman said. “That is to say, the IMF provides special drawing rights to Iran. So on the one hand, we’re trying to precipitously drive the [value] of the rial down, but in international forums, we just go along and get along…And then we’ll help finance an Iranian nuclear weapon.”

Leaf said she would have to look into the issue further and would come back with a reply about the IMF’s request for US funding.

Asked by Rep. Kathy Manning (D-NC) about rumors of a new nuclear deal with Iran, Leaf said that were was “a lot of misinformation and a lot of disinformation churning around in the media ecosystem.”

Leaf added that while the Biden administration was still pursuing diplomacy with Iran to put the nuclear issue “back into a box,” the 2015 nuclear deal, the Joint Comprehensive Plan of Action, was “not actively on the table.”

The sharpest exchange of Tuesday’s hearing came over the administration’s posture towards Saudi Arabia. Rep. Gerry Connolly (D-VA) called a readout of Secretary of State Antony Blinken’s recent visit to Saudi Arabia “unacceptable” for its failure to mention Jamal Khashoggi.

“The man was murdered in the Saudi consulate in Istanbul and dismembered and he doesn’t warrant mentioned in a summary of the conversation between our Secretary of State and the Crown Prince of Saudi Arabia?” Connolly asked. “That would suggest to me — who represented Mr. Khashoggi, he was my constituent — and to his family and his fiancee that this has diminished if not entirely escaped as an issue between the Saudi government and the United States government.”

“By no means, Congressman,” Leaf replied.

Leaf also downplayed the issue of Saudi Arabia’s reestablishment of relations with Iran, which was facilitated by China, saying that it did not constitute a “rapprochement.”

“Just to be clear, they didn’t broker or anything,” Leaf said of China’s role in the agreement. “They hosted a meeting at which the Iranians and the Saudis worked out an arrangement, essentially détente, It’s not a ‘reconciliation.’ It’s not a ‘rapprochement.’ It’s simply a relaxation of tensions.”

Connolly said that Blinken’s entire visit to Saudi Arabia was “troubling.”

“What wasn’t discussed, what hasn’t been emphasized, leads one to believe that we’re moving on on issues that are pretty fundamental,” he said. “And I would predict that the administration is going to find a lot more resistance in this Congress with respect to the relationship of Saudi Arabia and the continued provision of military arms when our interests are not converging, they are diverging.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com