Irańska delegacja w Islamabadzie (Fot. REUTERS/Akhtar Soomro)
Donald Trump odwołuje rokowania w Pakistanie. “Za dużo latania”
Marta Urzędowska
Negocjacje w sprawie zakończenie wojny pomiędzy USA a Iranem idą jak po grudzie. Na razie nie ma szans na odblokowanie Cieśniny Ormuz.
– Mogą do mnie zadzwonić. To my wygraliśmy i mamy wszystkie karty – skwitował Donald Trump ogłaszając w sobotę (25.04), że jego wysłannicy, Steve Witkoff i Jared Kushner nie polecą do Islamabadu na rozmowy w sprawie porozumienia z Iranem.
Amerykanin dodał, że odwołał podróż amerykańskiej delegacji tuż przed odlotem, a Irańczykom przekazał, że – jeśli chcą negocjować – mogą to robić telefonicznie. Odwołanie misji dyplomatycznej to kolejna oznaka, że obie stron są dalekie od porozumienia.
Trump: Irańczycy zaoferowali sporo. Ale dla nas to za mało
Spytany dlaczego zdecydował się odwołać wizytę, Trump odpowiedział, że Irańczycy przekazali Waszyngtonowi „dokument, który powinien być lepszy”, odnosząc się zapewne do kolejnej propozycji rozejmowej Teheranu.
Zaoferowali dużo, ale nie wystarczająco dużo
Statki w cieśninie Ormuz Fot. REUTERS/Stringer
Negocjacje idą jak po grudzie. Najpierw nie chcieli przyjechać Irańczycy, teraz Amerykanie
8 kwietnia zawarty został rozejm, który początkowo miał trwać dwa tygodnie, jednak został przedłużony bezterminowo przez Donalda Trumpa. Od tej pory nie udało się jednak doprowadzić do negocjacji, które pozwoliłyby zawrzeć trwałe porozumienie, bo obie strony mają różne żądania. Amerykanie chcą, by Iran całkowicie wstrzymał wzbogacanie uranu i pozbył się setek kilogramów tego już wzbogaconego. Irańczycy odpowiadają, że tego nie zrobią, bo mają prawo do pokojowego programu nuklearnego.
W ostatnich dniach wydawało się, że dojdzie do rozmów w Islamabadzie w sprawie przedłużenia rozejmu, jednak przygotowania szły jak po grudzie. Najpierw pojawiły się doniesienia, że wiceprezydent J.D. Vance i pozostali wysłannicy Trumpa lada moment wsiądą w samolot do Pakistanu. A choć i Pakistańczycy szykowali się na ugoszczenie negocjatorów z obu stron, opróżniając drogi i hotel, gdzie mieli rozmawiać i rozstawiając w stolicy posterunki, Irańczycy odmówili przyjazdu. Tłumaczyli, że nie lubią deadline’ów i ultimatów. W efekcie Trump musiał jednostronnie ogłosić, że przedłuża rozejm, inaczej musiałby wrócić do drogiej i kłopotliwej wojny.
W ostatni piątek (24.04) pojawiły się informacje, że z kolei irańska delegacja wybiera się do Pakistanu. Irańczycy rzeczywiście przyjechali porozmawiać z przedstawicielami Pakistanu, którym mieli przedstawić swoje warunki. Z Amerykanami się nie spotkają – dzień później Trump ogłosił, że waszyngtońska delegacja, w której ostatecznie nie miał uczestniczyć Vance, a jedynie jego doradcy, nie poleci do Islamabadu.
.
Jared Kushner i Steve Witkoff Fot. Jacquelyn Martin/Pool via REUTERS
Pakistan nadal przekazuje wiadomości. Co dalej z cieśniną Ormuz?
W tej sytuacji nie są znane dalsze losy rozejmu. Wiadomo jedynie, że Pakistańczycy przekazują wiadomości między Irańczykami i Amerykanami.
Brak rozmów i fakt, że delegacja z Waszyngtonu nie poleciała do Pakistanu, oznacza dalszy impas w cieśninie Ormuz – kluczowym przesmyku, którym w świat płynie arabska ropa. W cieśninie obowiązują dziś dwie blokady. Pierwszą nałożyli Irańczycy na początku wojny i przez kilka tygodni nie przepuszczali żadnych statków poza tymi wywożącymi irańską ropę – głównie do Chin.
W efekcie ceny surowca na światowych rynkach zaczęły gwałtownie rosnąć. Nie mogąc zmusić Irańczyków do zniesienia blokady, dwa tygodnie temu Amerykanie dorzucili własną – kilkanaście jednostek z dziesięcioma tysiącami marynarzy pilnuje, by również Irańczycy nie mogli słać w świat swojego surowca, co uderza w Gwardię Rewolucyjną czerpiącą dochody głównie w ropy i utrudnia Irańczykom prowadzenie wojny.
Skoro nie udało się zorganizować rozmów w Pakistanie, na razie nie ma szans na odblokowanie cieśniny i spadek cen ropy.
W sobotę (25.04) prezydent Iranu Mahmud Pezeszkian rozmawiał przez telefon z pakistańskim premierem Szehbazem Szarifem. Przyznał, że Irańczycy nie będą negocjować z Amerykanami dopóki USA nie zniosą swojej blokady cieśniny.
Redagował Michał Olszewski
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com