Dwie osoby zostały poważnie ranne, gdy setki protestujących wkroczyły na rosyjskie lotnisko w poszukiwaniu Izraelczyków
Dlaczego antysemityzm jest upośledzony
Ben Koan
“Nie daj się wciągnąć w silnik odrzutowy”
Dagestańczycy szukający Żydów we wszystkich ich zdaniem podejrzanych miejscach. Źródło: Quora
Antysemityzm rośnie na całym świecie. Śmiertelna przemoc wobec Żydów osiągnęła najwyższy poziom od ponad trzech dekad. Progresywny antysyjonizm przecina się z estetyką Der Stürmer: kandydaci brytyjskiej Partii Zielonych twierdzą między innymi, że „syjoniści” w Związku Radzieckim „zabili 20 milionów chrześcijan”, że Izrael pobiera palestyńskie organy „aby pomóc zmienić DNA syjonistów w celu roszczeń do ziemi”, a Żydzi są „karaluchami”. Jedna czwarta republikańskich wyborców poniżej 50. roku życia otwarcie określa się jako antysemici, podczas gdy cyniczni gracze pokroju Candace Owens (i bardziej skrycie Tuckera Carlsona) rozpowszechniają zdegenerowane teorie spiskowe dotyczące Żydów. Co więc należy zrobić? Wiele prób walki z antysemityzmem stara się wzbudzić współczucie wobec Żydów. Na przykład Piers Morgan powiedział białemu suprematyście Nickowi Fuentesowi: „To brak człowieczeństwa i współczucia wobec takich rzeczy jak Holokaust czy niewolnictwo sprawia, że ludzie uważają cię za godnego pogardy”. Fuentes odpowiedział, że Adolf Hitler „był zajebiście cool”, a Morgan jest „boomerskim dziadem”. Przynajmniej w kwestii „boomera” Fuentes zyskał pewien punkt. Zamiast edukować młodych antysemitów na temat tego, co uważają za odległą (jeśli nie sfabrykowaną) historię, albo odwoływać się do współczucia, którego wyraźnie nie posiadają, proponuję bardziej bezpośrednią linię argumentacji: antysemityzm jest upośledzenierm, a wy dajecie się robić w konia.
Żeby nie obrazić osób z niepełnosprawnością intelektualną, wyjaśnijmy: nawiązuję do słynnego stwierdzenia Fryderyka Engelsa, że „antysemityzm świadczy o kulturze opóźnionej w rozwoju”.¹ Oto prawda, którą nawet Fuentes — regularnie szydzący z własnych fanów — przyznałby acz niechętnie. Oczywiście istnieją wykształceni antysemici, piszący obszerne traktaty o ciężkich tytułach, takich jak The Culture of Critique: An Evolutionary Analysis of Jewish Involvement in Twentieth-Century Intellectual and Political Movements. Ale oni również, mimo całego swojego wyrafinowanego rozumowania, są zasadniczo upośledzeni. Według historyka Bernarda Lewisa cechą definiującą antysemityzm — odróżniającą go od „zwykłych” uprzedzeń — jest „oskarżanie Żydów o kosmiczne zło”. W średniowiecznej Europie Żydów oskarżano o rytualne mordowanie dzieci do wyrobu macy, wywoływanie dżumy przez zatruwanie studni, a nawet o posiadanie rogów. Gdy niemiecki agitator Wilhelm Marr ukuł termin „antysemityzm” w 1879 roku, unowocześniał chłopską mitologię, nadając jej pozory pseudonauki o rasie. Antysemici prawicowi, lewicowi i islamiści dostosowali starą demonologię do własnych ram ideologicznych, ale zachowali jej upośledzony rdzeń.²
Ponownie: używam słowa „upośledzony” w jego precyzyjnym, analitycznym sensie. Gdyby dorosły mężczyzna twierdził, że straszydło próbuje go zastąpić, uznalibyśmy to za oznakę choroby. Jeśli grupa dorosłych mężczyzn maszeruje z pochodniami tiki, skandując „Żydzi nas nie zastąpią”, czy jakościowo różni się to od tamtych objawów? Tłum z pochodniami szczyci się tym, że „dostrzega” swoje ulubione straszydło, ale samo istnienie żydowskich mniejszości nie jest dowodem na istnienie ogromnego spisku. Dlatego antysemickie „argumenty” szybko zamieniają się w tyrady, fałszerstwa, karykatury i memy. Przypisywanie ludziom kosmicznego zła należy do sfery prymitywnego folkloru, a nie racjonalnego dociekania. Takie upośledzone przekonania nie ograniczają się zresztą wyłącznie do Żydów. Jak pisał Jean-Paul Sartre, antysemityzm jest „całościową postawą, którą przyjmuje się nie tylko wobec Żydów, ale wobec ludzi w ogóle, wobec historii i społeczeństwa”. Ta postawa jest formą destrukcyjnego manicheizmu, który „lokalizuje całe zło wszechświata w Żydzie”, a zarazem „ukrywa głęboko zakorzenioną fascynację Złem” i „sprzyja lenistwu umysłowemu”.³ Niemoralna i irracjonalna natura antysemityzmu jest nierozerwalnie związana z szerszym, autodestrukcyjnym upośledzeniem. Albo, jak ostrzegał Peter Viereck: „Polityczny antysemityzm nie jest odizolowanym programem. To pierwszy krok w coraz szerszym buncie instynktu tłumu przeciwko wszelkim ograniczeniom i wolnościom”.
Weźmy choćby negowanie Holokaustu. Antysemita nie może odrzucać ogromu dowodów dotyczących jednego dobrze udokumentowanego wydarzenia, a jednocześnie pozostawać uczciwym arbitrem wobec reszty historii — czy w ogóle wobec rzeczywistości empirycznej. Jeśli uważasz Holokaust za mistyfikację, musisz również wierzyć w rozbudowany, wszechobecny spisek mający ukryć to kłamstwo. W takim razie większości instytucji i współobywateli także nie można ufać. Jak wygląda negowanie Holokaustu i myślenie spiskowe na dużą skalę? Spójrzmy na Bliski Wschód i Afrykę Północną, gdzie według sondażu ADL 69% dorosłych uważa, że „znaczące wydarzenia światowe są rezultatem działań małej grupy kontrolującej świat”, a 43% twierdzi, że Holokaust albo się nie wydarzył, albo został mocno wyolbrzymiony. Jak pisze komentator Hafed Al-Ghwell, spiskowe wyjaśnienia są „dominujące i powszechne, nawet wśród wykształconych” w świecie arabskim, co prowadzi do poczucia rezygnacji, które „paraliżuje arabski umysł i ogranicza jego zdolność do krytycznego i pragmatycznego myślenia o ważnych kwestiach”. Najbardziej antysemickie kraje są zazwyczaj rządzone przez autorytarne reżimy, którym odpowiada społeczeństwo sparaliżowane wyuczoną bezradnością. Pewien egipski gubernator obwinił nawet Mosad za ataki rekinów w kurorcie turystycznym. Antysemityzm szkodzi narodowi, ale jest użyteczny dla władców potrzebujących kozłów ofiarnych, by nakarmić tłum.
Historia również pełna jest antyżydowskich reżimów, które opóźniały rozwój swoich państw. W 1492 roku Hiszpania wypędziła Żydów dokładnie wtedy, gdy odkrywała Nowy Świat. Portugalia poszła jej śladem w 1497 roku. Wśród wypędzonych Żydów byli naukowcy tacy jak Abraham Zacuto, którzy przyczynili się do rozwoju wiedzy żeglarskiej umożliwiającej ekspansję iberyjską. Jak pisze historyk David Landes, Portugalia „próbowała stworzyć nową chrześcijańską tradycję astronomiczną i matematyczną, ale poniosła porażkę, między innymi dlatego, że dobrzy astronomowie byli podejrzewani o judaizm”.⁴ Wskazywanie Żyda jako winnego to stara, upośledzona tradycja. Szerzej rzecz ujmując, Hiszpania i Portugalia próbowały odgrodzić się od zagranicznych i heretyckich wpływów, w tym niebezpiecznych nowych idei Kopernika, Galileusza i Newtona. Porównajmy uwagi Al-Ghwella o arabskim umyśle z obserwacją osiemnastowiecznej Angielki Mary Brearley, że „większość [Portugalczyków] była niechętna niezależności myślenia i, poza nielicznymi wyjątkami, zbyt niechętna aktywności intelektualnej, by kwestionować to, czego się nauczyła”.⁵ Dociekliwość jest nie do pogodzenia z inkwizycją. Wielu wygnanych Żydów sefardyjskich wyemigrowało do Holandii, gdzie przyczynili się do jej późniejszej dominacji gospodarczej. Choć Hiszpania i Portugalia zgromadziły ogromne bogactwa dzięki swoim imperiom, roztrwoniły je na wojny i luksusy. Centrum gospodarczo-politycznej grawitacji Europy przesunęło się na północ — do bardziej kapitalistycznych, rozwijających naukę i, co nieprzypadkowe, religijnie bardziej tolerancyjnych krajów protestanckich. Kolejne przykłady autodestrukcyjności antysemityzmu miały dopiero nadejść.
Pod koniec XIX wieku afera Dreyfusa — w której francuski oficer armii pochodzenia żydowskiego został fałszywie skazany za szpiegostwo na rzecz Niemiec — doprowadziła do kulturowej wojny domowej osłabiającej Francję od wewnątrz. Ironią losu było to, że antydreyfusiści i ich późniejsi następcy z Vichy sami dopuścili się zdrady, kolaborując z Niemcami podczas II wojny światowej. W carskiej Rosji zinstytucjonalizowane prześladowania i sankcjonowane przez państwo pogromy doprowadziły pod koniec XIX i na początku XX wieku do emigracji ponad dwóch milionów Żydów, głównie do krajów zachodnich. Jak zauważa historyk Paul Johnson, Rosję osłabiła nie tylko utrata kapitału ludzkiego, ale również „ogromny wzrost korupcji administracyjnej wytworzonej przez system restrykcji”. Co więcej, carska antysemicka biurokracja „stała się modelem dla późniejszego sowieckiego systemu kontroli wewnętrznej, który można rozumieć jako rozszerzenie na całe społeczeństwo praw, które wcześniej uciskały wyłącznie Żydów”. Prześladowanie Żydów jest próbą generalną totalitaryzmu na szeroką skalę. W 1933 roku Hitler usunął Żydów z niemieckich instytucji państwowych, ogłaszając: „Jeśli usunięcie żydowskich naukowców oznacza zagładę współczesnej niemieckiej nauki, to przez kilka lat obejdziemy się bez nauki”. Prześladowani naukowcy, w tym Albert Einstein, wyemigrowali na Zachód, gdzie nieproporcjonalnie wielu Żydów uczestniczyło w stworzeniu bomby atomowej dla aliantów. Tymczasem naziści promowali „aryjską fizykę” i uczynili pseudonaukowe szarlataństwo polityką państwową. Hitler przyspieszył przeniesienie światowego przywództwa naukowego z Niemiec do Stanów Zjednoczonych, co odzwierciedla zmieniający się rozkład Nagród Nobla.
Ale oddajmy diabłu, co diabelskie, i nie popadajmy w antysemicki manicheizm. Oczywiście byli antysemici, którzy nie byli całkowicie upośledzeni. Amerykański przemysłowiec Henry Ford zrewolucjonizował przemysł samochodowy i produkcję masową jako taką. Louis-Ferdinand Céline był jednym z najwybitniejszych francuskich powieściopisarzy XX wieku. Nawet Hitler był utalentowanym organizatorem politycznym i charyzmatycznym mówcą — tyle że wykorzystał te zdolności w katastrofalny sposób. Jednak Ford, który publikował Protokoły mędrców Syjonu w swojej gazecie, ostatecznie zmierzył się z konsekwencjami antysemickiego wirusa umysłowego. Podczas projekcji filmu dokumentującego nazistowskie obozy śmierci w 1946 roku doznał poważnego udaru. Zmarł rok później, a jeden z dyrektorów Forda napisał, że jego szef w końcu „zobaczył spustoszenie zarazy, którą pomagał szerzyć”. Céline, którego antysemityzm był uznawany za zbyt skrajny nawet przez niektórych nazistów, zmarnował swój literacki talent na polemiczne paszkwile ocierające się o niezamierzoną satyrę. Jego antyarcydzieło z 1937 roku, Bagatelles pour un massacre (Błahostki na masakrę), było w dużej mierze splagiatowane z faszystowskiej propagandy i zawiera 114 użyć francuskiego odpowiednika słowa „parch”. Na niewyobrażalnie większą i bardziej destrukcyjną skalę także Hitler został zgubiony przez własny antysemityzm. Jego katastrofalna decyzja o zaatakowaniu ZSRR podczas trwającej wojny z Wielką Brytanią, a następnie wypowiedzenie wojny Stanom Zjednoczonym po Pearl Harbor, wynikały z urojonej pogardy wobec państw, które uważał za kontrolowane przez Żydów.⁶ Hitler przekierował zasoby mogące wesprzeć niemiecki wysiłek wojenny na realizację Holokaustu, zraził potencjalnych sojuszników swoim rasowym fanatyzmem, a następnie nakazał zniszczenie Niemiec, zanim popełnił samobójstwo w bunkrze.
Nie trzeba dodawać, że większość antysemitów nie jest magnatami biznesu, mistrzami prozy ani totalitarnymi dyktatorami z dziedzictwem do zniszczenia, talentami do zmarnowania czy państwami do unicestwienia. Są raczej jak samobójczo głupi tłum Dagestańczyków, który w 2023 roku szturmował lotnisko, zaglądając do silników odrzutowych w poszukiwaniu ukrywających się tam Żydów. Oczywiście na wykorzystywaniu upośledzenia zacofanego społeczeństwa można zarabiać pieniądze i zdobywać władzę. W tym sensie antysemiccy influencerzy tacy jak Fuentes — oraz progresywni politycy tolerujący lub zachęcający do antysemityzmu, jak Zack Polanski z brytyjskiej Partii Zielonych — sami nie są głupi. Ale ironicznie, choć antysemici oskarżają Żydów o pasożytnictwo, to właśnie oni pasożytują na własnych krajach i je podkopują. Sieją podziały, niszczą zaufanie publiczne, wciskają łatwowiernym kit, a w skrajnych przypadkach — jak naziści — wywołują katastrofalne wojny. David Azerrad zauważył, że „kwestia żydowska” (JQ) funkcjonuje jako „rodzaj gnozy, tajemnej wiedzy pozwalającej oświeconym nielicznym przejrzeć iluzje zwykłej polityki i uchwycić ostateczną rzeczywistość”. Zwolennicy JQ wierzą, że są okłamywani i manipulowani. I rzeczywiście są — ale przez demagogów, którzy uważają ich za upośledzonych, a nie przez „zorganizowane żydostwo”. Sam Hitler pisał, że „szerokie masy narodu” są „chwiejnym tłumem ludzkich dzieci”, które „kierują się uczuciem bardziej niż trzeźwym rozumowaniem”. Jeśli więc faktycznie nie jesteś upośledzony, nie daj się wciągnąć w silnik odrzutowy antysemityzmu.
¹ Nie wiem właściwie, czy ten cytat jest słynny, ale powinien być. Poznałem go dzięki substackowemu badaczowi o pseudonimie wittmayer.
² O współczesnej historii muzułmańskiego antysemityzmu zob. Bernard Lewis, Semites and Anti-Semites: An Inquiry Into Conflict and Prejudice (1987). Wśród przywoływanych przez niego absurdalnych twierdzeń znajdują się między innymi takie, że John Wilkes Booth, zabójca Abrahama Lincolna, był „uzbrojony przez organizację syjonistyczną”, że Al Capone był naprawdę Izraelczykiem o nazwisku Isaac Schacher, oraz że to syjoniści wymyślili termin „antysemityzm”. Jak pisze Lewis: „Nie jest jasne, jaki propagandowy cel mają takie historie, poza może tym ogólnym, wspólnym dla pism antysemickich: nie tylko wszyscy Żydzi są źli, ale wszelkie zło jest żydowskie” (s. 214–215).
³ Jean-Paul Sartre, Antysemita i Żyd (1946, tłum. 1948), s. 17, 40, 45, 43.
⁴ David S. Landes, The Wealth and Poverty of Nations: Why Some Are So Rich and Some So Poor (1999), s. 134.
⁵ Cyt. za Landesem, s. 135.
⁶ O Stanach Zjednoczonych Hitler mówił: „Wszystko w zachowaniu amerykańskiego społeczeństwa pokazuje, że jest ono w połowie zjudaizowane, a w połowie znegroidyzowane. Jak można oczekiwać, że takie państwo się utrzyma?”. O Rosji pisał, że niemieccy władcy „niższych” Słowian zostali zastąpieni przez Żydów i że „niemożliwe jest, aby Żyd utrzymał to potężne imperium na zawsze”. Nie trzeba dodawać, że zarówno państwowość amerykańska, jak i rosyjska przetrwały III Rzeszę o wiele dłużej.
Link do oryginału:
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com




